Rowery w bloku

15.08.08, 21:31
Gdzie trzymacie? Moje córy właśnie się doczekały swoich pojazdów i ja je
targam na 4 piętro, na balkon, bo jakby je ktoś buchnął z piwnicy to byłaby
rozpacz dla dziewczyn. A mnie nie stać na nastepne. W połowie schodów umieram,
zostawiam jeden, potem wracam po niego, jak już jestem w domu to sie tylko pod
prysznic nadaje;-(
    • dorcia1234 Re: Rowery w bloku 15.08.08, 21:48
      a z balkonu ci nie rąbną? bo na naszym osiedlu to była plaga, i nieważne które pietro.
      Ja tam mam teraz problem, bo w piwnicy mieszkaja teśći teściowa, przecież im rowerów nie dostawię, i nie mam gdzie tego dziadostwa ( tzn rowerów ) trzymać
      • dlania Re: Rowery w bloku 15.08.08, 21:49
        Jak to w piwnicy mieszkają???????????
        Z 4 piętra to mi chyba nie rąbną....
        • haja197222 Re: Rowery w bloku 15.08.08, 21:52
          Ja trzymam w piwnicy, ale mam kotwę na ścianie i do niej poprzypinane czym się dasmile Pospinane zabezpieczeniami koła i takie tam...
          • dlania Re: Rowery w bloku 15.08.08, 21:54
            Jakie zabezpieczenia masz? Napisz! Bo mnie sie wydawało, że jak taki złodziej
            kłódke przepiłuje to i stalowa linka nie będzie dla niego problemem...
        • dorcia1234 Re: Rowery w bloku 15.08.08, 21:52
          no w piwnicy. Mamy domek a w nim mieszkalną piwnicę. Oprócz tego mają jeszcze saloon na parterze ale i tak najczęściej siedzą właśnie w piwnicy.
          Żeby było śmieszniej to bardzo ich lubię, czasami nie widuję przez tydzień pomimo wspólnego mieszkania, a jak mówię o tym gdzie mieszkają to zawsze robi wrażenie.
          A rowery u nas kradli także ze środkowych balkonów...
    • wieczna-gosia Re: Rowery w bloku 15.08.08, 21:50
      z panami z parkingu podziemnego w bloku obok sie dogadalam smile teraz to mamy tam
      tez samochod, ale pare lat jednak samochodu nie bylo a za osobna kanciapke na
      rowerki placilam rownowartosc flaszki i papieroskow smile
      • haja197222 Re: Rowery w bloku 15.08.08, 22:01
        Stary wbetonował w ścianę taką wielką, grubą śrubę zakończoną kółkiem + do tego łańcuch ze stali hartowanej, który spina wszystkie 4 rowery. Oprócz tego pomiędzy rowerami pozaplatane są 4 zapięcięcia rowerowe, z tego dwa przegubowe, takie jak do motoru + podwójne drzwi w piwnicy. Trochę schodzi z odpinaniem tego wszystkiego, ale co tam....smile
        • dlania Re: Rowery w bloku 15.08.08, 22:04
          Wydrukuje twój post małzonkowi jako instrukcję wink
          • melmire Re: Rowery w bloku 16.08.08, 08:24
            Jezeli macie solidne mury w piwnicy, i naprawde duze prawdopodobienstwo
            kradziezy, polecam takie cus : tinyurl.co.uk/d821, i koniecznie metalowe
            MARKOWE "U" jako podstawowe zabezpieczenie. Wzglednie, w piwnicy lancuch jak na
            skuter/motorower (moze byc ciezki, bo zostaje w piwnicy) a U na postoje na
            zewnatrz.
            • dlania Re: Rowery w bloku 16.08.08, 09:35
              Nie otwiera mi sie link, niestety;-(
              • melmire Re: Rowery w bloku 16.08.08, 10:08
                Zobacz na stronie www.abus.com w dziale mobile security, na stronie o skuterahc
                jest cos takiego jak zaczep podlogowo-scianowy (wall-floor brace).
              • zona_mi Dlania - przecinek usuń z paska adresowego 16.08.08, 16:08
                to Ci się otworzy.
                • dlania Re: Dlania - przecinek usuń z paska adresowego 16.08.08, 16:50
                  Faktycznie, dziekiwink
    • aurinko Re: Rowery w bloku 15.08.08, 21:55

      U sąsiadów, którzy chwilowo nie mieszkają a dali nam klucze od mieszkania, żeby
      popilnować dobytku smile I możemy korzystać jak z przechowalni. Niestety na 2
      piętro trzeba wciągnąć 2 duże rowery w tym jeden z fotelikiem dla Małej. Całe
      szczęście, że ja jeszcze bez roweru, tylko chłopaki się męczą. Ale zaczyna
      martwić mnie to, że jak się przeprowadzimy to już takiej dobrej sąsiadki nie
      będziemy mieli sad
    • kawka74 Re: Rowery w bloku 15.08.08, 21:59
      Na korytarzu, w części odgrodzonej od pozostałej części kratą.
    • demonii.larua Re: Rowery w bloku 15.08.08, 22:03
      W piwnicy, która jest ubezpieczona tak samo jak mieszkanie (na wypadek kradzieży
      również).
    • luccio1 Re: Rowery w bloku 15.08.08, 22:10
      Lata temu, gdy jeszcze mieszkałem w bloku, sąsiad trzymał swój rower tuż za
      wejściem do klatki schodowej, przykuty do balustrady.
      Oczywiście przejście zwężało się przez to do mniej niż połowy.
      Potem wyniósł na górę i trzymał też na klatce, tyle że nad swoim mieszkaniem i
      zawężał schody do suszarni.
      Stamtąd właśnie mu ukradli.
      • kubek0802 Re: Rowery w bloku 16.08.08, 08:03
        W sezonie stoi na klatce, czasem nawet nie taskamy na piętro przed
        drzwi tylko zostawiamy na dole. Czasem stoi tam tyle sprzetów że
        swój trudno wyciągnąc, rowery, wózki, deskorolki, hulajnogi. Na
        szczęście nic nikomu nie zginęło. Poza sezonem w garażu.
    • dirgone Na balkonie 16.08.08, 08:22
      Tylko ja mieszkam na piewrszym pietrze i dobry rower do wnoszenia mam
      (podstawa,heh). I tak stoja do pazdziernika, bo potem wywoze je do rodzicow, a
      przywoze rower treningowy. Kolana mam slabe i musze duzo i czesto pedalowac,zeby
      jako tako sie trzymaly.

      Poza tym ktos mi ostatnio powiedzial mądrą rzecz - "Ty lubisz mieszkać w bloku,
      w małym mieszkaniu, bo masz u rodzicow ze 100 metrow wolnego miejsca na
      zostawienie pierdół". I to prawda... Gdybym miała cały dobytek trzymać w moim
      mieszkaniu, to na mnie by już nie było miejsca sad
      • zebra12 A ile masz metrów Dirgone? 16.08.08, 09:32
        • dirgone Re: A ile masz metrów Dirgone? 16.08.08, 09:40
          Metrów mieszkania mam 40. Do 19 roku życia mieszkałam w ogromnym domu z
          rodzicami, więc udało mi się uzbierać mnóstwo rzeczy (miałam na nie miejsce).
          Moje zainteresowania niestety zajmują dużo miejsca, lubego jeszcze więcej.
          Wiosną wywożę wszystkie ciuchy zimowe do rodziców, a jesienią letnie. Mam w domu
          rodziców swój mocno zawalony duperelami spory pokój, luby tak samo u swoich
          rodziców. Do tego dochodzą nasze rzeczy w piwnicy i na strychu...
          No i właśnie zostałam uświadomiona ostatnio, że dlatego mi tak dobrze w tym
          mieszkaniu, bo nie muszę wszystkiego w nim trzymać.
      • coronella Re: Na balkonie 16.08.08, 17:50
        oo, ja mam tak samo smile mieszkanie w bloku do mieszkania, a dom rodziców, do przetrzymywania aktualnie niepotrzebnych rzeczy smile
        • dlania Re: Na balkonie 16.08.08, 17:52
          Kurcze, przeciez moi rodzice tez maja jeden pokój własciwie niepotrzebny... Juz
          wiem, gdzie rowery spędzą zimęwink
    • zebra12 To jest problem 16.08.08, 08:39
      Mnie z piwnicy ukradli nawet starą wannę - na złom pewnie. I to w biały dzień!
      Musiałam zrezygnować z rowerów w ogóle. Balkonu nie mam. A haków nie mam gdzie
      wbić, bo mam meblościankę i łóżka piętrowe.
      Dzieci bardzo lubiły jeździć na rowerze i szkoda mi, że nie mam ich gdzie dać.
      Takie beznadziejny blok.
      • luccio1 Re: To jest problem 16.08.08, 13:54
        Mnie ukradli z piwnicy narty.
        Siostrze - rower z wózkowni.
        Obie rzeczy wydarzyły się dawno temu, w głębokiej komunie. Dla pełności obrazu -
        mieszkaliśmy pomiędzy dwiema komendami MO.
    • kali_pso Re: Rowery w bloku 16.08.08, 09:13
      Na balkonie..tyle, że ja na parterze mieszkamwink
    • coronella Re: Rowery w bloku 16.08.08, 09:25
      w domu. Nawet nie na balkonie, bo mi ich szkoda. Stoja sobie w duzym pokoju.
      • guderianka Re: Rowery w bloku 16.08.08, 09:27
        Piwnica
        Ubezpieczona
        • dlania Re: Rowery w bloku 16.08.08, 09:38
          Guderianka, a ile takie ubezpieczenie od kradzieży piwnicy kosztuje - mniej więcej?
          • guderianka Re: Rowery w bloku 16.08.08, 15:42
            Zależy na ile i od czego ubezpieczasz mieszkanie, bo piwnica jest w
            pakiecie z ubezpieczeniem mieszkania
            My płaciliśmy 200zł za rok -mieszkanie było ubezpieczone na bodajże
            20tys a piwnica na 1tys
      • dlania Re: Rowery w bloku 16.08.08, 09:37
        coronella napisała:

        > w domu. Nawet nie na balkonie, bo mi ich szkoda. Stoja sobie w duzym pokoju.

        Przprawiłabys moją teściową o zawał. I tak o mało nie zemdlała, jak zobaczyła w
        naszym duzym pokoju suszarke na ubraniawink
        • dirgone Re: Rowery w bloku 16.08.08, 09:42
          A gdzie według teściowej powinnaś te ubrania suszyć?
          • dlania Re: Rowery w bloku 16.08.08, 09:45
            Najlepiej w zamykanej szafiewink natomiast "salon" to dla niej świętośc, w którym
            sie tylko siedzi - nie je, nie pali, nie wywala na wyrku, nie używa - on ma być
            pieknywink
            • dirgone Re: Rowery w bloku 16.08.08, 09:56
              Heh, to jak takie "salony" na wsiach, czyli pokoje dla księdza smile
              • dlania Re: Rowery w bloku 16.08.08, 10:07
                Dobre, musze jej to powiedziećwink
              • purpurowa_komnata Re: Rowery w bloku 16.08.08, 11:21
                Dirgone ja na wsi często bywam i nigdy czegoś takiego nie słyszałam
                nawet-no ale może w niektórych regionach Polski tak faktycznie jest.
                Co do roweru żałuję bardzo-nie mam piwnicy ani balkonu a w
                mieszkaniu za mało miejsca-no może,że sobie wynajmę od jakiegoś
                sąsiada nieużywaną piwnicę i zakupię wreszcie rower.
                • dirgone Re: Rowery w bloku 16.08.08, 11:31
                  W okolicach Warszawy, gdy był bum na budowanie domów na początku lat 90tych, to
                  często nawet w planach "pokój dla księdza" był przewidziany. Taki pokój
                  zamknięty jest z reguły na klucz, sprzątany regularnie, ze stołem z białym
                  obrusem. Często tak było, że ludzi stać było na wybudowanie domu, ale na
                  wykończenie już nie. I wykończony w pierwszej kolejności ten pokój własnie był.

                  A już najlepsze, co widziałam, to pokój dla księdza w domu trzypokojowym, w
                  którym mieszkała wielopokoleniowa rodzina - po kilka osób w jednym pokoju. A
                  pokój dla księdza pusty... Dzieci były ciężko karane, gdy próbowały chociaż tam
                  zajrzeć.
                  Gdybym nie widziała na własne oczy, to w życiu bym nie uwierzyła. No ale to może
                  własnie taka lokalna inicjatywa była (sąsiad ma, to mnie nie wypada nie mieć).
                  • purpurowa_komnata Re: Rowery w bloku 16.08.08, 11:36
                    Być może -to nie ten rejon Polski. wink
                    • dlania Re: Rowery w bloku 16.08.08, 16:55
                      Ja tez widywałsam jeszcze kilka lat temu takie pokoje. U jednej z kuzynek - 2
                      pokoje+kuchnia na pietrze,na dole rodzice - jeden z tych dwóch pokoi to był
                      salon, kanapa i fotele stały w ... foli... A dywan leżał zwinety w rulon,
                      rozwijany tylko na okazje. Rodzice z 3 dzieci zamieszkiwali pozostały pokój i
                      kuchnie z łózkiem.
                      Moja teściowa co prawda zupełnie przeciwny biegun - jej salon to taki z antykami
                      i szabelką na ścianie - ale różnie niepraktyczna istotawink
        • coronella Re: Rowery w bloku 16.08.08, 17:48
          a ja mam gdzieś opinie innych smile
          za długo zbieralismy na te rowery, nie dam im zardzewiec, ani zostać ukradzionymi smile
    • hexella Re: Rowery w bloku 16.08.08, 20:43
      w piwnicy w wózkowni. Wszystkie cztery spięte jedynie linką...
      i do dzisiaj spałam spokojnie...wink

      Kurcze, czemu nikt mi ich jeszcze nie skubnął?
    • echo1111 Re: Rowery w bloku 17.08.08, 22:24
      Ja trzymam rower w garażu, który mamy na innym osiedlu. Jest to
      bardzo niewygodne ale w piwnicy sie boję że ukradną, balkon mam
      maciupeńki a wózkownia jest ale sąsiadka zawaliła ja regałem, na
      którym leza stosy jej butów i worków z ubraniami sad
    • volta2 Re: Rowery w bloku 18.08.08, 02:49
      swój trzymam na balkonie - I piętro, mąż trzyma na haku w tzw.
      rowerowni blokowej, dzieci swoje rowerki mają na klatce schodowej
      przed naszymi drzwiami. sąsiedzi obok trzymają wózki, więc na nasze
      rowerki nie kręcą nosami a wyszłyśmy z założenia z sąsiadką, że jak
      komu wąsko przejść to niech na parterze wsiada w windę, to wtedy nie
      będzie oglądał naszego bałaganu.

      chętnie wszyskie rowery trzymałabym w rowerowni, ale jest na
      poziomie -1 a winda jest za mała na ich wożenie, więc odpada. z
      kolei wyjazd z garażu z poziomu -1 jest tak stromy, że żadno z
      dzieci ze swoim rowerkiem by nie podeszło, już nie mówiąc nie
      podjechłało do poziomu 0. i tak się męczymy, dopuki dzieci nie
      podrosną. swoją drogą projektowanie dla różnych użytkowiników bloków
      przez architektów jest do bani.
    • belinda.0205 Re: Rowery w bloku 18.08.08, 11:20
      Trzymam w piwnicy - spięte razem 3 plus hulajnoga dwoma kłódkami,
      piwnica ma solidne drzwi. Był czas (zaraz po komunii starszego) że
      wnosiłam jego rower na trzecie piętro, ale mi się serdecznie
      odechciało (żeby chociaż było widać jakieś efekty odchudzające moją
      sylwetkę to jeszcze bym się decydowała na tą siłownię - ale nic nie
      zauważyłam poza ogromnym zmęczeniem wink
    • bri Re: Rowery w bloku 18.08.08, 13:11
      I tu wychodzi przewaga zamkniętych, chronionych osiedli. U nas
      prawie wszyscy trzymają rowery w garażu podziemnym - nawet niczym
      nie spięte, najczęściej oparte o ścianę. Jeszcze nie słyszałam, żeby
      jakiś zginął.
      • dlania Re: Rowery w bloku 18.08.08, 19:57
        W mojej mieścinie nie ma strzezonych osiedli;. Sa tylko PRL-owskie blokowiskawink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja