Dodaj do ulubionych

kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od rodzi

18.08.08, 14:14
takie mam pytanko mieszkaniowe, czym się kierujecie wybierając
lokalizację przyszłego mieszkania? czy odległosc od rodziców jest
ważna (o ile mieszkają w tym samym miescie)?

pytanie dodatkowe: czy zmieniłybyscie mieszkanie z którego jestescie
ogólnie zadowolone (metraz, okolica itp) na podobne ale droższe (co
wiąże się z kredytem) tylko z powodu lepszej lokalizacji tzn
bardziej prestiżowej/wymarzonej/ładnej okolicy/bliżej rodziny?
Obserwuj wątek
    • parasol-ka Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 18.08.08, 14:22
      Wazniejsza od odleglosci od rodzicow jest dla mnie odleglosc od
      pracy, przedszkola, szkoly, w koncu tam jezdzisz codziennnie, chyba
      ze rodzice zajmuja sie na co dzien malymi dziecmi i musisz je
      codziennie do rodzicow zawiezc albo oni musza do ciebie dojechac.

      Jesli bralabym kredyt na podobne ale drozsze mieszkanie to tylko
      wtedy, jesli kredyt nie bylby dla mnie zbytnim obciazeniem. Jesli
      mialabym mieszkac w bardziej prestizowej dzielnicy ale nie byloby
      mnie stac na wakacje, bo splacam kredyt, to nie zdecydowalabym sie
      na ten krok.

      • krzysztof-lis Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 18.08.08, 14:58
        > Wazniejsza od odleglosci od rodzicow jest dla mnie odleglosc od
        > pracy, przedszkola, szkoly, w koncu tam jezdzisz codziennnie,

        Zdecydowanie tak.

        Ale odległość od rodziców też musi być odpowiednia, tzn. nie za mała!
    • messinmyhead Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 18.08.08, 14:37
      Jesli okolic mialaby byc ta naprawde wymarzona (no i to zalezy co kto ma na
      mysli) - to tak.
      Jesli zaledwie prestizowa - to nie.
      Bliskosc rodziny - na pewno jest to plus, jesli z rodzina utrzymuje sie czesty i
      cieply kontakt, albo gdy w jakis sposob pomagamy sobie (np. rodzice sa starsi
      albo dziecko male i babcia pomaga sie opiekowac). Jednak wychode z zalozenia, ze
      lepiej nie mieszkac zbyt blisko rodziny jesli ktorakolwiek ze stron ma tendencje
      do mieszania sie ponad miare w zycie tej drugiej strony. Zawsze przeciez latwiej
      wpasc do kogos kto mieszka pare ulic dalej, niz do kogos, do kogo trzeba sie
      pofatygowac pol godziny tramwajemwink.
    • iwoniaw Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 18.08.08, 14:38
      > takie mam pytanko mieszkaniowe, czym się kierujecie wybierając
      > lokalizację przyszłego mieszkania? czy odległosc od rodziców jest
      > ważna (o ile mieszkają w tym samym miescie)?

      My się nie kierowaliśmy, ale zarówno rodzice nie wymagają opieki i codziennej
      pomocy ani my nie mamy problemu z poruszaniem się po mieście.

      > pytanie dodatkowe: czy zmieniłybyscie mieszkanie z którego jestescie
      > ogólnie zadowolone (metraz, okolica itp) na podobne ale droższe (co
      > wiąże się z kredytem) tylko z powodu lepszej lokalizacji tzn
      > bardziej prestiżowej/wymarzonej/ładnej okolicy/bliżej rodziny?

      Zależy. Jeśli "lepsza lokalizacja" miałoby oznaczać "godzinę krócej dziennie w
      korkach do pracy" albo bliskość rodziny byłaby konieczna (bo np. opiekowałabym
      się kimś z koniecznością codziennej bytności tam) to rozważałabym taką opcję.

      Chociaż co to znaczy "daleko" w mieście? Dużo zależy od komunikacji miejskiej/
      posiadania samochodu/ stopniu zakorkowania miasta...
      • iwoniaw stopniA oczywiście n/t 18.08.08, 14:42

    • rotera Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 18.08.08, 14:50
      <mieszkanie z którego jestescie ogólnie zadowolone (metraz, okolica
      itp) na podobne ale droższe (co wiąże się z kredytem) tylko z powodu
      lepszej lokalizacji tzn bardziej prestiżowej/wymarzonej/ładnej
      okolicy/bliżej rodziny>

      ze swojego domu jestem bardzo zadowolona
      zamieniłabym go w chwilii obecnej tylko na wymarzone tzn domek nad
      samym morzem (ciepłym) z prywatną plaża

      bliżej rodziny? 200km od sibie nie,200m od siebie też nie,
      ale na drugim końcu miasta to jak najbardziej poprawna i komfortowa
      sytuacja

      ze względu na prestiż?
      nigdy
      prestiż=bufon, a z bufonami mieszkać nie chce
    • burza4 Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 18.08.08, 15:10
      to zależy od rodziców.

      ja akurat mieszkanie kupilam na tym samym osiedlu, bo inaczej
      miałabym duży problem ze zorganizowaniem sobie życia (studia i
      praca/dojazd/nadgodziny) - babcia odbierała mi córkę z
      przedszkola/szkoły. Wtrącać się w swoje życie nie pozwoliłam,
      zresztą moi rodzice potężnych zakusów w tej dziedzinie nie
      przejawiali.

      nie ma większego sensu kierowanie się lokalizacją pod kątem pracy -
      dziś ta, jutro może być inna, trudni zmieniać lokal za każdym razem.
      Dojeżdżałam 23 km na drugi koniec miasta, ale czas dojazdu nie
      rekompensowałby innych minusów.

      kredytu tylko ze względu na prestiż bym nie brala z pewnością.
      Szczególnie że u nas ten "prestiż" bardzo często jest związany z
      nowymi osiedlami, gdzie infrastruktura ogólna jest bardzo słaba, a
      sytuacja szkolno-przedszkolna jest wręcz dramatyczna.
      • krzysztof-lis Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 18.08.08, 15:13
        > nie ma większego sensu kierowanie się lokalizacją pod kątem pracy -
        > dziś ta, jutro może być inna, trudni zmieniać lokal za każdym razem.

        Zależy, gdzie się mieszka.

        Mieszkam w Żyrardowie, stąd sporo ludzi jeździ do pracy do Warszawy. Ja też.
        Pociągiem. Gdzie bym w tej Warszawie nie pracował, i tak najlepiej w Żyrardowie
        mieszkać bliżej dworca. wink
        • tylko4 Re: 19.08.08, 09:26
          <Mieszkam w Żyrardowie, stąd sporo ludzi jeździ do pracy do
          Warszawy. Ja też.Pociągiem. Gdzie bym w tej Warszawie nie pracował,
          i tak najlepiej w Żyrardowie mieszkać bliżej dworca.>


          a ktoś kto nie zna infrastruktury miasta pomyśli wow jakie rozległe
          mieszkając koło stawu, czy koło byłego technikum odległość pieszo do
          pociągu 10 min,
          na wschodzie przy każdym pociągu ok 4 minibusów
          jeśli masz na myśli lokalizacje pod Henryszewem,Korytowem albo
          Wiskitkami to i owszem, ale to już nie Zyrardów

          bez dramaturgi
          • krzysztof-lis Re: 19.08.08, 22:11
            Mieszkałem na Izy Zielińskiej, piechotą na dworzec 20 minut. Do busa bywało
            ciężko wejść.
            Mieszkam na Spółdzielczej, jeżdżę samochodem, bo to wyszło jednak taniej, niż
            busem.

            Wolałbym mieszkać blisko dworca i chodzić piechotą, nie dość że taniej, to mniej
            kłopotu (np. odśnieżanie samochodu).
    • echo1111 Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 18.08.08, 15:53
      Dla mnie istotne były takie czynniki:
      -dużo zieleni, skwery, place zabaw
      -przedszkole, szkoła, przychodnia -w pobliżu
      -dobry dojazd

      To było nawet bardziej istotne od metrażu i stanu mieszkania bo
      mieszkanko można zawsze przemeblować/wyremontować a drzew na osiedlu
      nie zasadzę ani nie zorganizuję całej infrasruktury.
      Jeśli chodzi o odległość od rodziców to moim zdaniem najlepsza jest
      taka średnia tzn może nie na drugim końcu miasta ale też i nie w
      klatce obok. Rodzice niekoniecznie muszą widzieć np o której wracamy
      z sobotniej imprezy (ciemne okna) albo gdzie wychodziliśmy wczoraj
      po południu bo nas widzieli.
      Zmieniłabym mieszkanie na drozsze gdyby różnica była faktycznie
      widoczna a cena niewygórowana.
    • fajka7 Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 18.08.08, 23:22
      Odleglosc od rodzicow, to kwestia indywidualna, bo zalezy od relacji
      z nimi.
      Chyba nie zmienilabym mieszkania na podobne - musialaby obecna
      lokalizacja byc koszmarna. Zeby bawic sie w zmiane mieszkania z
      kredytem musialoby byc zauwazalnie wieksze. Sama okolica jakos nie
      dziala mi na wyobraznie o ile obecna jest do wytrzymania.

      Tak sie wlasnie zastanawiam, bo mieszkam w miejscu, ktore moze
      budzic pewne zastrzezenia i moje akurat budzi. Samo mieszkanie jest
      git. Ale zeby sie stad ruszyc musialoby byc cos wiecej niz nawet
      super otoczenie, zdecydowanie.
      • guderianka Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 19.08.08, 09:29
        Jeśli miałabym w obecnej chwili się wyprowadzić to w otoczenie
        podobne do tego, które mam teraz a więc rzut beretem
        do :przedszkola, szkoły,szpitala,przychodni,parku,sklepów
    • mama_frania Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 19.08.08, 15:45
      Kupując mieszkanie zależało mi przede wszystkim na dobrej komunikacji oraz
      bezpieczeństwie w okolicy. Bliskośc do rodziny nie miala znaczenia, gdybym
      mieszkala bliżej rodziców lub teśćiów to bym chyba oszalała przez ich ciągłe
      inspekcje...
      • zuzanna56 Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 19.08.08, 19:04
        Nasze pierwsze mieszkanie kupiliśmy na osiedlu, gdzie mieszkali moi
        rodzice i teściowa. Nie za blisko, trzeba było iśc 10 minut na
        pieszo. Podobało nam się osiedle i do pracy nie było za daleko, może
        20 minut autobusem. Po 8 latach kupiliśmy większe mieszkanie na tym
        samym osiedlu, bo nadal nam się tam podobało. Rodzice po chyba roku
        przeprowadzili się, ale nie tak daleko, na inne osiedle. Teściowa
        została. A od roku mieszkamy trochę dalej, dokładnie 10 km od tego
        osiedla, na wsi, przedmieściu, czy jak to zwał. Kupiliśmy dom na
        osiedlu budowanym przez dewelopera. Okolica jest piękna, mamy dwa
        razy większa powierzchnię mieszkalną, ogród i do rodziców nie za
        daleko, nie za blisko. Do pracy mam 17 km, nie jest to blisko ale
        nie jest tak źle.
    • katrio_na Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 19.08.08, 21:37
      1) Wygodnie jest mieszkac blisko rodziny lecz mieszkanie daleko
      rowniez nie stanowi dla mnie problemu. Nie zauwazylam znaczacej
      zmiany natezenia kontaktow z rodzina z naszej strony. Na pewno duze
      znaczenie ma czy masz samochod czy nie? Bez samochodu moze byc
      jakies ale... ale z juz kompletnie nie.
      Chociaz nie wiem o jakich odleglosciach mowisz. Poprzednio
      mieszkalam od najblizszej mi osoby 5km teraz mieszkam jakies 20km.
      Mysle, ze problem by byl gdyby bylo to np. 50km i wiecej.

      2) Lokalizacji - nie specjalnie. Zycie nauczylo mnie, ze nie ma
      idealnych lokalizacji. Zawsze jest haczyk wink Poza tym tam gdzie
      mieszkam wszedzie sa korki wiec specjalnej roznicy wlasciwie nie ma.

      2a) Prestizu - nie naleze do tej klasy ekonomicznej abym musiala sie
      tym kierowac choc powiem szczerze, ze mieszkajac w prestizowym
      miejscu czuje sie swojego rodzaju komfort w bardzo szerokim pojeciu.
      Ale malo osob Ci sie do tego przyzna wink

      2b) Wymarzonej - generalnie w wymarzonej wersji chcialabym miec
      domek jak Karusia z Piaskowego Wilka co ze wzgledow pracowo-
      ekonomiczno-spolecznych jest absolutnie nie realne. Gdyby jednak
      powyzsze nie kolidowalo to jak najbardziej zamieszkalabym w
      wymarzonym miejscu wink

      2c) ladnosc jest pojeciem wzglednym. Wszedzie moze byc ladnie jak
      sie na to odpowiednio spojrzy wink

      2d) Blizje rodziny - patrz pkt.1

      No i zasadnicza kwestia. Mowisz o zamianie mieszkania na takie same
      tylko w innej lokalizacji bardziej odpowiadajacej Ci pod jakimis tam
      wzgledami.Musisz sobie po prostu odpowiedziec na pytanie na ile te
      rzeczy sa dla Ciebie wazne?
      Bo widzisz jedni sa zwiazani z rodzina - inni nie, jedni otwieraja o
      7 brame, wyjezdzaja a potem otwieraja ja z powrotem o 9 wieczorem i
      tyle sa w swojej okolicy a inni pracuja w domu i 3 razy dziennie
      wychodza z psem na spacer po okolicy no i mozna by tak wymieniac i
      wymieniac...

      A kredyt to juz osobna sprawa. Na pewno nie bylby zbyt duzy. Jesli
      jestes pewna swoich zarobkow i takie obciazenie nie bylo by dla
      Twojego budzetu uciazliwe to moze warto sprobowac.

      Zycze powodzenia w wyborze i napisz co wybralas smile


      • amanda-pl Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 19.08.08, 22:24
        Powiedzcie mi miłe Panie bo moze ja tutaj czegos nie
        rozumiem,dlaczego tak bardzo młodzi stronia od bliskich kontaktow z
        własnymi rodzicami tzn.zeby za czesto nie bywali u nich w domu bo
        ich dom ma byc tylko dla nich i przychodzi sie tylko na wyłaczne
        zaproszenie?natomiast czemu młodzi bez zaproszenia ładuja sie czesto
        gesto rodzicom do do domu z problemami zostawienia dziecka np.z
        powodu choroby czesto nie pytajac czy ktos ma na takie zajecie
        ochote.Przeciez oni tez chca miec swoja oaze.
        • chicarica Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 20.08.08, 08:47
          Ja się nigdy nikomu nie ładuję bez zaproszenia i tego samego wymagam od innych.
          Mieszkanie kupowałam kierując się raczej dobrą (dla mnie) lokalizacją, kwestia
          szkoły, przedszkola itp. mnie jeszcze niespecjalnie interesuje, raczej liczyły
          się dla mnie sklepy i bliskość wyjazdu na obwodnicę i poza miasto, bo oboje z
          mężem pracujemy poza miastem. Mamy dwa samochody, więc komunikacja miejska nas
          niespecjalnie interesowała, chociaż akurat na tym osiedlu jest całkiem niezła.
          Odległość od rodziców obu stron jest dość słuszna, z 2 przesiadkami w obrębie
          dużego miasta - i bardzo dobrze. Moi rodzice oboje są zmotoryzowani, teściowie
          nie, ale z kolei do teściów to my mamy 15 minut jazdy samochodem, więc nie
          będzie problemu kiedy coś będzie trzeba pomóc jak już będą starsi. Wykluczałam
          możliwość zamieszkania w odległości pieszego spaceru od rodziców (jednej i
          drugiej strony), choć kiedy zdecydowaliśmy się szukać mieszkania do kupienia,
          teść mocno zaangażował się w sprawę i wił nam gniazdko jakieś 100 m od swojego
          bloku. Ale to też był powód, dla którego absolutnie wykluczałam możliwość
          zamieszkania na tamtym osiedlu - trzeba było zamieszkać daleko, żeby zachować
          harmonię i spokój w rodzinie wink Nie chciałam też mieszkać za blisko moich
          rodziców, bo z kolei nie chciałam, żeby mój mąż czuł się w jakikolwiek sposób
          osaczony. Zresztą, moi rodzice są mobilni, a teściowie - no cóż, teściowa
          mogłaby spokojnie zrobić prawo jazdy i jeździć samochodem, ale teść w życiu do
          tego nie dopuści, więc ich sprawa...
        • echo1111 Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 20.08.08, 10:33
          Co tu jest do rozumienia? Większość teściow/rodziców lubi wtrącać
          się i narzucać swoje zdanie. Wiele związków się przez to rozpada.
          Czy tak trudno zrozumieć że bliskie sąsiedztwo bardzo to ułatwia i
          niektórzy nie chcą do tego dopuścić?
          Mało kto lubi niezapowiedziane wizyty, czy w dzisiejszych czasach
          kiedy każdy ma komórę tak trudno uprzedzić że się do kogoś wpadnie?
          Niezapowiedziana wizyta teściwej nie należy do przyjemnych a takie
          wizyty są realne kiedy sie mieszka na tym samyym osiedlu. To że ktoś
          nie chce by rodzice nadmiernie kontrolowali jego życie nie oznacza
          ze stroni od bliskich kontaktów.
          Takie osoby najczęściej stosują te zasady w dwie strony. Ja np nie
          lubię niezapowiedzianych wizyt i sama ich nie składam. Chyba że jest
          to bliska kolezanka a ja akurat przypadkiem jestem w okolicy gdzie
          mieszka ale nawet tedy zadzwonie żeby uprzedzić.
    • mruwa9 Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 19.08.08, 23:42
      1. Praca wlasna - argument kluczowy, najsilniej determinuje wybor
      miejsca zamieszkania. Nie mam na mysli przeprowadzki z jednej do
      innej dzielnicy, ale wybor kraju, regionu swiata czy chocby regionu
      Polski
      2.Szkola, przedszkole, mozliwosci edukacyjne dla dzieci.
      3. Wybor miejsca,w ktorym cala rodzina bedzie sie po prostu dobrze
      czula (bliskosc przyrody, terenow rekreacyjnych i atrakcjui
      turystycznych, kulturalnych,, ale rownie wazne- dostep do sklepow,
      centr handlowych),
      4. komunikacja, mieszkajac za granica- rowniez komunikacja lotnicza
      (bliskosc lotniska, szansa mozliwie szybkiego i bezproblemowego
      znalezienia sie w Polsce).

      Rodzicow w tych rozwazaniach nie ma, pepowina przecieta.
      • bazylea1 Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 20.08.08, 09:55
        bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. decyzja juz praktycznie
        zapadła - przenosin nie będzie. teraz prze do tego głównie moja
        mama, która czasem pomaga nam przy dzieciach. narzeka że jest za
        daleko (ok pół godziny samochodem, godzinę przy korkach, 50min
        komunikacją miejską). dodam że zawsze się pytamy czy może
        przyjechać, jeśli nie ma ochoty nigdy nie nalegamy-organizujemy cos
        innego lub rezygnujemy z planow, często ze względu na jej wygodę
        podrzucamy dzieci do niej. jest to może 2-3 razy w miesiącu jak się
        nimi opiekuje + czasem w zimie jak są chore (ale mamy też zamiennie
        dorywczą nianię i tylko jak niania nie może to mama przyjeżdza).
        wydaje mi się że nie obciążamy zbytnio mamy - tym bardziej że ona
        sama chce nam pomagac, chciała sie też opiekować dziecmi na stałe
        zanim poszły do przedszkola ale ja wybrałam żłobek. teraz chcielismy
        się przenieść nie tylko ze względu na mamę ale też na lokalizację
        która faktycznie jest wymarzona - do miejsca odległego od niej o 5
        min samochodem, bliżej też do centrum i każdej prawdopodobnej pracy
        (ale teraz tez mamy całkiem dobry dojazd). jednak wizja zbyt
        częstych wizytacji jest dośc niepokojąca a ta wymarzona lokalizacja
        powoduje że do każdego metra mieszkania musielibysmy dopłacić 3-4
        tysiące. więc to chyba nie ma sensu. kwestii opieki nad starzejącymi
        się rodzicami w ogole nie brałam pod uwagę, dzięki za uswiadomienie,
        ale u mnie to kwestia pewnie gdzies za 20 lat - wszyscy dziadkowie
        są względnie młodzi, zdrowi i samodzielni.

        aha, mama myslała też że będzie odbierac dzieci po szkole - za rok
        zacznie się problem świetlicy. ale to byłaby znów stała pomoc na
        której bardzo nie chcę bazować, bo im więcej pomaga tym bardziej
        miesza się w moje życie i chce podejmować decyzje... moja pępowina
        dawno jest odcięta ale nie znaczy to że tak całkiem mogę się odciąć
        od tego co mówi.

        może więc wrócę do swoich planów za 15-20 lat kiedy dzieci się
        usamodzielnią i będziemy mogli kupic mniejsze mieszkanie... a wtedy
        też pomoc mamie pewnie będzie potrzebna.
        • bubsonka Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 26.08.08, 10:00
          Nie wiem szczerze powiedziawszy, czy kryterium odległości od rodziców powinno
          być jakimś ważnym wyznacznikiem przy wyborze mieszkania - chyba, że im dalej,
          tym lepiej. Pamiętam nasze pierwsze mieszkanie, niestety na tym samym osiedlu,
          co teściowie. Wizyty mamy mojego męża były częste, kiedy urodziło się pierwsze
          dziecko - codzienne, bez zapowiedzi, bo po co ("co to, nie mogę własnego wnuka
          odwiedzić??"), za to z ciągłymi radami, zaglądaniem w garnki, krytykowaniem,
          forsowaniem swojego zdania. Teściowa potrafiła zostawać u nas na noc, mimo że
          miała 5 minut drogi na piechotę do domu ("bo już późno, bo Raduś - mój mąż a jej
          syn - się nie wyśpi jak mały będzie płakać, a tak to ja wstanę"). Koszmar,
          koszmar, koszmar. Zaczęliśmy się straszliwie kłócić przez teściową, bo mąż
          oczywiście w sporach brał stronę mamy, nie moją (strasznie miałam mu to za złe).
          Jeżeli kryterium odległości od rodziców to podkreślam - jak najdalej.
          • szaranagajamaaa Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 26.08.08, 10:39
            zjadlo mi mojego posta, ale coz, jestem zdeterminowana by me zdanie wyrazic smile
            swojego mieszkania nie wybieralam, bo po babci, ale jest fajne, kolo parku
            (minus to kosciol obok i pobudka dzwonami o szostej rano, kiedy ksiadz na msze
            wzywa...). a co do twojej tesciowej, to nie doceniasz tego ze ktos ci chce
            pomagac za darmo. ja bym sie cieszyla smile
            • mruwa9 Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 26.08.08, 10:45
              zartujesz z ta pomoca, prawda?
              Co to za pomoc, gdy nie mozna sie czuc swobodnie we wlasnym domu?
            • mruwa9 a poza tym 26.08.08, 10:48
              jaka to pomoc za darmo? Naet, jesli nie bedzie chodzilo o kase, moze
              chodzic o "platnosc" bezwzglednym posluszenstwem i obowiazkiem
              wdziecznosci obec tesciowej. To ja juz wole zaplacic
              niespokrewnionej (i niespowinowaconej) osobie i miec wplyw na
              charakter oraz zakres pomocy.
    • siasiunia1 Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 26.08.08, 10:58
      my kupiliśmy mieszkanie na tym samym osiedlu co moi rodzice i osiedle obok rodziców mojego M. Jest to wygodne bo daleko do siebie nie mamy ale nie wchodzimy sobie w drogę.

      co do pytania dodatkowego - obecnie jestem bardzo zadowolona i z okolicy, bliskości rodziców etc. Jeżeli byłoby nas stać to zamieniłabym tylko z wględów na to że mieszkanie by było wygodniejsze ale w okolicy gdzie mieszkam teraz.
      • bubsonka Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 26.08.08, 11:25
        O, wspomniałaś o dodatkowym pytaniu (chyba autorka wątku coś wspominała o
        kryteriach) - ja przy wyborze mieszkania kierowałam się głównie tym, żeby była
        spokojna okolica i daleko od teściów (szaranagajamaaa, może Twoi teściowie są
        wyważonymi i kulturalnymi ludźmi, moi - nieszczególnie). No i ceną. A dla Was co
        było istotne? Bo rozmawiamy głownie o rodzinie, a to chyba rzadkość, by było to
        głownym kryterium wyboru, chyba jestem pod tym względem wyjątkiem.
        • mama_slodkich_blizniaczek Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 26.08.08, 12:41
          Ja sie kierowalam glownie cena (niestety) i odlegloscia od pracy meza.
    • anielinna Re: kupno mieszkania - lokalizacja, odległosc od 01.09.08, 10:39
      NIE KIEROWAłAM SIE JAKOS SPECJALNIE ODLEGLOSCIA OD RODZICOW MOICH I MEZA, BO NIE
      BYLO TAKIEJ POTRZEBY. PAMIETAM ZA TO JAK BYLO Z MOJA KOLEZANKA - WYSZLA ZA MAZ I
      NA SWOJE NIESZCZESCIE DALA SIE PRZEKONAC MEZOWI DO KUPNA MIESZKANIA DWIE ULICE
      OD TESCIOW... I SIE ZACZELO. TESCIOWA NIE DOSC, ZE POTRAFILA PRZYJSC O KAZDEJ
      PORZE DNIA I NOCY (RAZ PRZYLAPALA ICH IN FLAGRANTI!!!!), TO JESZCZE MIALA
      MILIONY UWAG CO DO OPIEKI NAD DZIECKIEM I GOTOWANIA MEZOWI. JAK ZOBACZYLA, ZE
      JEJ SYNECZEK GRZECZNIE POMAGA ZONIE I ZMYWA NACZYNIA, WPADLA KOBIECINA W
      PALPITACJE SERCA, ZE JAK TO NIBY, JEJ SYN, MEZCZYZNA, ZMYWA NACZYNIA, PODCZAS
      GDY KOBIETA, JEGO ZONA, OBIJA SIE (A SYNOWA UGOTOWALA TEN OBIAD MIEDZY JEDNYM
      KARMIENIEM DZIECIAKA A DRUGIM)....

      .....WYPROWADZILI SIE PO POL ROKU big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka