Dodaj do ulubionych

Podróz z wałkami na głowie???

19.08.08, 21:06
chyba mnie taka czeka. wesele daleko, dojedziemy na krótko przed
ślubem, poza tym i tak nie miałabym sie tam gdzie uczesać. mam
wyjscie albo pojechac w wałkach albo miec włosy byle jakie. opcja
uczesania w domu nie wchodzi w rachubę-po podróży i tak wyglądałyby
jakby były niewymodelowanesad(
wybrałybyscie sie tak?? samochodem swoim ale przystanki i tak
będą...może cos jeszcze na łeb zarzucic??? ale wałki duże więc i tak
będę wyglądała jak kosmitka. a te miny ludzi..niezapomniane...
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: Podróz z wałkami na głowie??? 19.08.08, 21:15
      Ja bym nie miała skrupułów. Na postoju założyć na wałki chustkę typu bandanka,
      jak ktoś się wstydzi - ja się nie wstydzę suspicious

      Ostatnio mi spodenki bazarkowe na szwie strzeliły, od kolana do kroku (po
      wewnętrznej stronie), potem sukcesywnie pękały do połowy tyłka w miarę chodzenia
      - też nie miałam skrupułów aby iść tak prawie kilometr do domu, w końcu to
      wypadek i wyższa konieczność, nie? ;P A zatem wałki też uznajmy za wyższą
      konieczność. A komu przeszkadza, to on ma problem, a nie ja tongue_out
    • koralik12 Re: Podróz z wałkami na głowie??? 19.08.08, 21:26
      A dasz radę jechać bez opierania głowy o zagłówek? Będziesz musiała sztywno
      siedzieć chyba że to miękkie wałki.
      Jak bym nie miała wyjścia to bym pojechała ale moje włosy wytrzymałyby podróż
      ułożone w domu i nie musiałabym jechać w wałkach.
    • sanna.i Re: Podróz z wałkami na głowie??? 19.08.08, 21:32
      Ej,czym ty się kobieto przejmujesz?
      Moja psiapsióła z akademika jechała przed sylwestrem (pociągiem!!!) z wałkami na
      głowie włożonymi pod wieeelki beret. Wyglądała jak biedna dziewczynka z wodogłowiem.
      Inna sprawa, że ona taka szalona nieco jest.
      Fajnie, że mi przypomniałaś tę historię wink
    • suwalki79 Re: Podróz z wałkami na głowie??? 19.08.08, 21:33
      tak -tak jechałam jakies 120km. na sylwestrasmile))przezyłamsmile))a inni nie wiem smile))
    • fergie1975 Re: Podróz z wałkami na głowie??? 19.08.08, 21:35
      podroz nie podroz, mnie tak fryzjerka uczesala, ze po weselu przespalam noc i
      poszlam jeszcze na poprawiny w nienaruszonym rusztowaniu (kok "weselny", ale nie
      bylam panna m. - koszt 200zł) smile
      nawet dawala gwarancje na 2 dni bez uszczerbku.
      • sanna.i Re: Podróz z wałkami na głowie??? 19.08.08, 21:38
        Ło matko, nawaliła ci tyle lakieru, czy jak?
        W liceum miałam taką koleżankę - malutka, niepozorna, bardzo liche włosy. I
        przyszła na studniówkę z wielkim grzybem atomowym na głowie. Aż strach było
        dotknąć, można się było przylepić...
        • fergie1975 Re: Podróz z wałkami na głowie??? 19.08.08, 22:44
          lakieru bylo troche ale bez przesady, za to 88 tzw. wsówek, ktore w niedziele
          wyjmowalam i wyjmowalam... smile
          • mathiola Re: Podróz z wałkami na głowie??? 19.08.08, 22:50
            wsuwka skuwka zasuwka ;P
    • jowita771 Re: Podróz z wałkami na głowie??? 19.08.08, 22:04
      Ja bym założyła jakąś ładną chustę na wałki i bym się nie przejmowała.
    • beniusia79 Re: jak dobrze, ze mam krecone wlosy 19.08.08, 22:10
      i nie musze nigdzie jezdzic z walkami na glowie..
    • ewcia1980 Re: Podróz z wałkami na głowie??? 19.08.08, 22:16
      Nie wybrałabym sie tak ale nie dlatego, ze czułabym sie mało
      komfortowo w tych wałkach ale dlatego, ze nie lubie na szybkiego czy
      w byle jakich warunkach układac sobie fryzury.

      zdarzylo sie, ze na wesele jechałam bardzo daleko i:
      - raz przyjechalismy ok 3h wczesniej do hotelu gdzie mielismy
      nocowac i tam zdarzyłam umyc włosy i je ułozyc
      - raz umówiłam sie bardzo wczesniej do fryzjera i jechałam juz z
      gotowa fryzura. a dobra fryzjerka potrafi naprawde zdzialac cuda i
      wyczarowac ładna i trwała fryzure
      • spartanka4 Re: Podróz z wałkami na głowie??? 19.08.08, 22:29
        gdybym za pomocą wałków potrafiła wyczarować fryzurkę na wesele to tak bym
        pojechała i miał w nosie kogokolwiek, przecież i tak mnie nie znają a co sobie
        pomyślą to ich sprawa, niestety ja tylko umiem fryzury codzienne to pewnie bym
        poszła wcześnie rano to fryzjera, żeby mnie uczesali
    • mathiola Re: Podróz z wałkami na głowie??? 19.08.08, 22:43
      ja bym pojechała smile Mój samochód, moja głowa, moje wałki smile
      I tak jak mówisz - miny ludzi - niezapomniane wink
    • ania_2000 Re: Podróz z wałkami na głowie??? 20.08.08, 04:32
      Jezeli tylko ci bedzie w nich wygodnie, to absolutnie sie nikim nie przejmuj.
      Jedz w walkach!!
    • sir.vimes Eeee tam, czemu jak kosmitka 20.08.08, 06:20
      jedź w wałkach.
      • elske Re: Eeee tam, czemu jak kosmitka 20.08.08, 08:29
        Ja jechalam w walkach ,autokarem pelnym gosci weselnych (to byla rodzinka mojego
        meza,wtedy jeszce nie bylismy malzenstwem,rodzinki prawie nie znalam).Przed
        podroza nakrecilam wlosy na walki i zalozylam na to chuste.Jechalismy ze
        Szczecina do Zywca.Na miejscu upielam sobie wlosy sama.
    • kasiaba1 Re: Podróz z wałkami na głowie??? 20.08.08, 09:30
      big_grin
      Przypomniała mi się historia "z życia"
      W latach osiemdziesiątych była moda na super duuuuuuuuże fryzury.
      Ja miałam wtedy długie włosy.
      "Superefekt" osiągało się za pomocą nakręcenia włosów po umyciu na
      wałki do trwałej oraz odczekania aż same wyschną, nie wiem czemu
      suszone na tych wałkach tak się nie trzymały.
      Potem jeszcze lekki "tapir" i miałam fryzurę jak Tina Turner za
      młodu wink
      No więc raz wykonałam taką operację w niedzielę rano, żeby na
      poniedziałek zabłysnąć.
      A potem mojej rodzinie się zachciało na wycieczkę do lasu.
      No to spoko, zamotałam lekką chusteczkę i siup do samochodu.
      Pech chciał że jak wróciliśmy wujek postanowił zostawić samochód na
      parkingu strzeżonym i przejść do domu przez pół dzielnicy, no i
      oczywiście akurat ludzie zaczęli wychodzić z kościoła kiedy obok
      niego przechodziliśmy ;/
      Ale miny mieli! Wszyscy odsztafirowani "na niedzielę", a tu ja
      zasuwam w wałkach big_grin
    • moninia2000 Re: Podróz z wałkami na głowie??? 20.08.08, 09:35
      Jedz.
      Fajnie bedzie.
      Mile estetycznie przezycie dla gapiow heheheh
      • beata985 Re: Podróz z wałkami na głowie??? 20.08.08, 09:45
        moninia2000 napisała:

        > Jedz.
        > Fajnie bedzie.
        > Mile estetycznie przezycie dla gapiow heheheh


        haha, chyba sie w aparat uzbroję i fotki potem wrzucęwink))
        pytam, bo szczerze mówiąc nigdy nikogo jeszcze w podrózy z wałkami
        nie spotkałam ale z tego co czytam jest to zjawisko nagminnesmile)
    • lila1974 bez mrugnięcia okiem 20.08.08, 12:01
      jestem wyjątkowo odporna na ludzkie spojrzenia ... podejrzewam, ż
      ebym się całkiem nieźle bawiła tongue_out
    • miss_akryl Re: Podróz z wałkami na głowie??? 20.08.08, 14:30
      Ja bym pojechała. I trochę śmiechu po drodze. Ostatnio widziałam
      kobitkę rano w Warszawie w korkach z wałkami na drodze. Pewno miała
      ważne spotkanie w pracy... Wyglądała super. smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka