Dodaj do ulubionych

Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa

27.08.08, 10:09
Niektórzy o nich zapominają (mój ojciec się upiera, że żadnych nie miał, a
matka ojca twierdzi zupełnie co innego), niektórzy pamiętają je przez całe
życie (ja i moja mama).

Ja:
Nikt nie rozumiał, dlaczego na widok córki koleżanki mojej babci uciekałam z
potwornym krzykiem, chowałam się za piecem i za nic nie chciałam zza niego
wyjść. Ataku histerii niemal dostawałam. Miałam ze 4 lata pewnie. I z
niewiadomych przyczyn nikomu o tym nigdy nie powiedziałam. A to było takie
proste przecież - owa córka miała na imię Jadwiga. Czyli Jadźka. Czyli Baba
Jaga smile

Wakacje przed pójściem do pierwszej klasy podstawówki były dla mnie horrorem.
Nie spałam po nocach, miałam wieczne rozstroje żołądka, nabawiłam się chyba
jakiejś nerwicy dziecięcej. Nikt nie potrafił dojść, dlaczego, a ja znowu z
niewiadomych przyczyn nic nie mówiłam (chociaż miałam bardzo dobry kontakt z
rodzicami, dziadkami, siostrami). A ja dobrze pamiętam dlaczego, chociaż nie
wiem, kto mi taki pomysł podsunął. Nie czytałam jeszcze wtedy za dobrze, a
uroiłam sobie, że wszystkie dzieci w pierwszej klasie umieją już bardzo dobrze
czytać i pisać. I że stanę się pośmiewiskiem strasznym... Pierwszego dnia w
szkole dostałam ataku histerii, moja mama musiała siedzieć na korytarzu. A
drugiego już mogła sobie spokojnie pójść do domu, bo okazało się, że nie
odbiegam umiejętnościami od innych dzieci. Myślę, że ktoś musiał coś przy mnie
powiedzieć, że tak zaczęłam się tym przejmować (dopiero po zakończeniu
przedszkola, bo przedtem w ogóle o tym nie myślałam).

Mama:
Kiedyś się skaleczyła i koleżanka babci krzyknęła "Szybko opatrunek, bo dusza
ucieknie". Od tego czasu na widok każdej kropli krwi moja mama dostawała
spazmów. Tłumaczono to oczywiście nadwrażliwością na widok krwi, ale ona
myślała, że to dusza ucieka. I po raz pierwszy powiedziała o tym dopiero mi...
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 10:11
      reka do gory, kto w dziecinstwie byl straszony czarna wolga,
      porywajaca dzieci wink
      (mlodziez pewnie w ogole nie wie, o co chodzi, ani, co to byla
      wolga wink
      • zebra51 Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 10:18
        Czrna wołga i.... czarna ręka.
        nakręcaliśmy się ze znajomymi dzieciakami na maksa smile)))
        Pamietam jak w 2. klasie poszliśmy na jakieś przedstawienie. Światło
        zgasło, a jakiś dzieciak ryknął "czarna ręka!!" Mało się nie
        potratowaliśmysmile))))))))))))))))))))))))
        • edorota2 Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 12:07
          Czarna wołga!!! Pamiętam jak w szkole gruchnęła wieść, że czarna wołga przez
          wieś przejechała, z kolegą,zamiast wraca prostą drogą do domu (3 km) to
          wracaliśmy jakimiś polami przez sąsiednią wioskę (tak z 5 km) i oczywiście
          strasznie ubłoceni smile)))W międzyczasie rodzice już nas szukali w szkole bo długo
          nie wracaliśmy i zaczęli się niepokoić .
      • weronikarb ja też :) 29.08.08, 11:42
        Czarna wolga, z czarnymi szybami i jezdzi nia diabel co porywa dzieci
    • morgen_stern Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 10:18
      Miałam 10 lat. Spałam któregoś dnia z ojcem w jednym łóżku. Na drugi
      dzień czegoś się nażarłam i dostałam wdęcia. Pobiegłam z płaczem do
      matki, że jestem z ojcem w ciąży... Dżizas, naprawdę tak było. Mama
      popłakała się ze śmiechu big_grinDD
      Dlatego apeluję - uświadamiajcie dzieci jak najwcześniej! wink

      Aha, i długo wierzyłam, że ta cała zagranica to ściema i wielki
      międzynarodowy spisek. Nie ma innych państw, jest tylko Polska i
      wszysy udają, że mówią innymi językami i nie są Polakami. Po co
      mieliby to robić - nie pytajcie.. tongue_out
    • mathiola Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 10:19
      długo nie chodziłam sama "na wał" u mojej babci (wał
      przeciwpowodziowy na łąkach) bo bałam się "wapiera". To babcia
      kiedyś postraszyła moją siostrę, która notorycznie jej uciekała, że
      tam na wale widziano wampira. A ona mi przekazała informację, że na
      wale grasuje wapier smile
      Tak naprawdę zaczęłam tam bywać dopiero jako dorastająca panna,
      wcześniej się bałam smile)
    • dirgone Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 10:26
      Moja babcia miała piękny ogród, a w nim mnóstwo kwiatów, których oczywiście nie
      wolno było zrywać. Pewnego pięknego dnia moja kuzynka, bawiąc sie w ogrodzie,
      złamała jakiegoś badyla. Nie był to kwiat, tylko jakiś chwast koszmarny, ale ona
      i tak się przestraszyła, że babcia będzie zła. Polazła w najdalszy róg ogrodu,
      schowała się za jakimś drzewem i postanowiłam stamtąd już nigdy nie wychodzić.
      Babcia zaczęła jej szukać po jakiejś godzinie. Nie znalazła, obeszła cały ogród,
      ale kuzynka dobrze się schowała. Babcia bardzo zdenerwowana poszła na policję,
      która rozpoczęła poszukiwania... Kuzynka zza drzewa wyszła po dobrych kilku
      godzinach, kiedy to już babcia pół wsi z domów wygoniła.
      Najśmieszniejsze w tym jest to, że ogólnie ten zakaz zrywania kwiatów był
      wyjątkowo mało respektowany. Kuzynka oczywiście się nie przyznała, dlaczego się
      schowała.
      • doral2 Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 10:36
        duchy i wampiry....o mamuniu!! smile)
    • majmajka Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 10:53
      Czarna wolga ofkorssmile, czarna reka (ta zla) i niewidzialna reka czyniaca dobra, ale jakos nie do konca jej ufalamwink. Balam sie tez duchow. Moj maz bal sie Hastermanka, ale kim byl Hastermanek nie wiem... "Bebok"...! To byl postrach wczesnego dziecinstwa...
      • madame_zuzu Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 16:46
        Ugh... Mój koszmar z dzieciństwa pamiętam dokładnie i ze szczegółami.
        Mam starszą o 7 lat siostrę. Kiedy miałam jakieś 2-2,5 roku usłyszałam urywek- strzępek rozmowy pomiędzy siostrą, a mamą. Usłyszałam wtedy "...i zajdziesz po drodze do kosmetycznego..." Nie wiem co było przed "kosmetycznym, jak i po co miała siostra do niego zajść. Zapytałam wtedy..."a co to jest kosmetyczny?" I wtedy siostra oznajmiła mi z miną udawanego strachu, że Kosmetyczny to taki potwór, który mieszka za łóżkiem, grasuje wieczorami i łapie małe, niegrzeczne dziewczynki i przetapia je na smalec. Matko! Ja przez kilka lat (dopóki nie poszłam do zerówki|) byłam przekonana o tym Kosmetycznym- mało tego...straszyłam nim inne dzieci i dziwiłam się, że na nich nie robi on najmniejszego wrażenia. Miałam związane z nim koszmary nocne, bałam się powiedzieć o tym mamie, bo siostra powiedziała, że jak powiem rodzicom o tym, że wiem o istnieniu Kosmetycznego, to ON NA PEWNO przyjdzie po mnie w nocy.


        Babcia regularnie straszyła mnie Cyganem...
        Natomiast sama z siebie panicznie bałam się Św.Mikołaja... Traume miałam po jakiejś "zabawie choinkowej" w zakładzie pracy u ojca, gdzie na siłe wręcz posadzono mnie Mikołajowi na kolanach w celu zrobienia z nim zdjęcia z paczką słodyczy... Tak się go bałam. Śmierdział wódą, fajkami i z brody błyskał mu jeden, jedyny ząb jaki posiadał-złoty ząb.
        |Fak fak fak! Ten ząb był straszny.

        Jeszcze mały-duży strach w dzieciństwie powodował u mnie wielki, ryczący odkurzacz. Strach przed odkurzaczem wzbudziła we mnie oczywiście moja siostra... Wspaniałe, pełne wrażeń dzieciństwo zawdzięczam jej smile
        • majmajka Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 16:48
          big_grin
          Musze Ci powiedziec, ze i ja mam mlodsza o 7 lat siostre. Mysle, ze tez wiele mi zawdzieczawink
          • madame_zuzu Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 16:53
            ha! Ja mam 7 lat młodszego brata big_grin Tez wiele "dobrego" mi zawdzięcza big_grin
          • miarka71 Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 16:59
            smile)) czarna wołga trzeba było polunąć trzy razy.Czarnej ręki
            panicznie się bałam i do dzisiaj nie lubię ciemności.Nie wiem czemu
            przez długi okres wierzyłam że rude to fałszywe i przynosi pecha i
            jak widziałam rudą osobę to szczypałam się trzy razy. Acha Jezus ,
            Maryja i wszyscy swięci byli dla mnie polakamismile))))))))Bałam się
            też duchów smile)))
          • l.e.a Majmajka 27.08.08, 23:43
            Czy twój mąz nie pochodzi ze Śląska ?

            bebok - to straszydło a Hasterman to wodnik
            • majmajka Re: Majmajka 28.08.08, 08:38
              Bebok byl mojwink, a ja Slazaczka jestem. Beeeeebooook....wink Tak to brzmialosmile.
              Hastermanek - meza;. Mieszkal juz nie na Slasku, ale blisko. Matka meza pochodzi ze Slaska. Podobno przed tym Hastermankiem drzal ze strachu, ale ze to Wodnik to nie wiedzialam. Jakos z Czechami mi sie ta nazwa kojarzyla.
              • madame_zuzu Re: Majmajka 28.08.08, 08:46
                majmajka napisała:

                > Hastermanek - meza;. Mieszkal juz nie na Slasku, ale blisko. Matka meza pochodz
                > i ze Slaska. Podobno przed tym Hastermankiem drzal ze strachu, ale ze to Wodnik


                A oto co znalazłam na temat Hastermanka smile
                Myślę, że na tej stronce znajdzie się wiele wyjaśnień na temat naszych
                niegdysiejszych straszydeł smile

                www.przerazacze.yoyo.pl/readarticle.php?article_id=113
        • mamaemmy madame_zuzu-popłakałam sie ze smiechu!! 27.08.08, 23:51
          a ze mną mój mąż big_grinDD
          Dawno tak się nie śmiałam,jak z Twojego Kosmetycznego!wink))))

          Usmiałam sie tez z Morgenowej w ciąży z ojcem!smile)

          u mnie tez była czarna wołga smile
          Ale bardziej bałam sie duchów-zresztą do dziś to mam hehe oraz -nie wiem czy
          któras pamięta.."tatusiu,oddaj mi złotą rączkęęęeę..."albo"czy pani jest czarną
          hieną..??"
          Sama zresztą to opowiadałam i kazdy się na końcu przestraszył ;P
      • weronikarb Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 29.08.08, 11:44
        u nas byl "babok" smile
    • gagunia Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 18:42
      Czarna wołga, czarna łapa oczywiście. Poza tym panicznie bałam sie duchów. I
      tego dotyczy jedna z moich schiz z dzieciństwa. W 82 zmarł Breżniew i podawali
      tę informacje w dzienniku. Duża juz byłam 7 lat miałam, ale za cholerę nie
      chciałam iść sama do łazienki sie umyć. Dopiero jak mi mama powiedziała, ze
      duchy zagraniczniaków do nas nie docierają to poszłam, ale i tak z dusza na
      ramieniu haha smile
      • babowa Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 20:17
        A ja bałam się wampirów,był chyba jakiś taki spektakl teatralny w tv
        właśnie o wampirach i po nim zaczął się mój koszmar.
        Męczyłam się długo by nie zasnąć i panicznie bałam się północy( a
        miałam zegar z kukułką i trudno było nie usłyszeć jaka godzina)

        Wierzyłam ze czarna wołga zabiera dzieci a niewidzialna ręka pomaga
        starszym osobomsmile)
        • papiki Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 27.08.08, 23:37
          Czarna wołga...Kulcichosmile

          Przed zaśnięciem sprawdzałam wszystkie kąty w pokoju czy przypadkiem
          nie czai się tam diabeł.

          Wampiry - po obejrzeniu wraz ze starszym bratem (to wszystko przez
          niego) filmu o Nosferatu, i to jeszcze czarno-białego. Do dzisiaj mi
          się zdarza zasypiac z szyją dokładnie okrytą kołdrą albo włosami.

          Gremliny - a to pewnie dlatego, że w kinie siedziałam w pierwszym
          rzędzie. Pamiętam, że tego dnia wieczorem zapaliłam lampkę,
          opatuliłam się kołdrą i czytałam książki do upadłego, byleby nie
          zasnąc. I jeszcze przez parę dni sprawdzałam przed zaśnięciem za
          łóżkiem czy się jakiś nie czai.
          • liberata Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 28.08.08, 00:45
            W przedszkolu kolega zapytał mnie, czy śpię z rękami na wierzchu,
            czy mam je pod kołdrą. Bo jeśli będę miała plecy odkryte, to
            przyjdzie diabeł i wejdzie do mnie do środka przez plecy.
            Do dzisiaj śpię przykryta po szyję.
      • majenkir Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 28.08.08, 02:36
        gagunia napisała:
        > W 82 zmarł Breżniew i podawali tę informacje w dzienniku.

        A mysmy z tej okazji nie mieli jakiejs tam lekcji, siedzielismy w
        swietlicy i ogladalismy Live z pogrzebu wink.
    • mallina Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 28.08.08, 02:36
      z Jadwiga niezlesmile)


      ja sie balam oczywiscie blizej niesprecyzowanych bebokow
      i wilkow, sama nie wiem skad mi sie to wzielo, ale wilki mnie dosc dlugo
      przesladowaly..

      w czasach wczesnoszkolnych balam sie gwiezdnych wojen, bo samo slowo "wojna"
      bylo grozne.
      nawet balam sie isc wtedy na film Gwiezdne Wojny, bo mi sie ten tytul zle
      kojarzylsmile

      wydawalo mi sie, ze poza jezykiem polskim jest tylko jezyk angielski. a wzielo
      mi sie to z tego, ze szwedzki zespol Abba spiewal przeciez po angielskusmile

      balam sie zakazenia i tezca i czesto jak sie skaleczylam to sprawdzalam czy mam
      czerwona lub tez czarna kreske. w nocy potrafilam sie obudzic ze strachu ze mi
      ta kreska idzie do serca.
      no to zawdzieczam opowiesciom dzieci z klasysmile

      a po lekcji biologii o pasozytach nie chcialam jesc miesa i kielbasy z obawy
      przed tasiemcem i innymi cudami
      • agatar-m pająki i kapusta i duch w piwnicy 28.08.08, 08:47
        1. pajaków to sie bałam od małego i do tej pory mnie przerazaja..

        2. sąsiad kiedys mi powiedział ,ze moja mama znalazla mnie w
        kapuscie i w to uwierzyłam, ryczałam potem jak cholera i nie
        chcaiałam mamie uwierzyc ,że to nie prawda

        3. kiedys z kuzynka na podwórku sie bawiłyśmy, miałysmy przez
        piwnice wracać do domu, juz schodziłam po schodkach i na 200%
        zobaczyłam cień wielkiej reki wystjacej zza drzwi. narobiłysmy
        krzyku pobiegłyśmy z drugiej strony i dziadek musiał po nas
        schodzic. ale możecie sie smiać, ale ja do tej pory wierze,że tam ta
        reka była
      • ellgie Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 28.08.08, 08:53
        Dziecięciem będącsmilemoja starsza siostra i starsze kuzynki ciągnęły
        mnie siłą na strych, na belce pod dachem leżał zwój waty szklanej a
        One mówił "patrz tam diabeł siedzi"...mineło od tego wydarzenia już
        ponad 20 lat a ja czuje się nieswojo jak na strych sama idę...
        • ibulka Re: agatar, ja nie chcę straszyć tą piwnicą 28.08.08, 16:53
          ale jak byłam mała, to z moją kuzynką polazłam na wsi do jakiegoś opuszczonego
          domu i zeszłyśmy do piwnicy, bo młodzież urządziła sobie tam klubik i zostawiali
          słodycze jakieś - gó..arze im podkradali wink
          żeby wejść do klubiku, trzeba było przejść obok czterech dużych boksów, a w tych
          boksach stały słoje z przetworami, no i my sobie tak idziemy, a tam... noga!
          prawdziwa noga leży, w spodniach i bucie.
          narobiłyśmy rabanu, uciekłyśmy, a tydzień później policja przyjechała i trupa
          znalazła, bo młodzież zgłosiła, że coś im w klubiku podśmierdywać zaczyna...

          fuj. i strach.
    • margotka28 Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 28.08.08, 08:44
      ja się bałam zombie, po tym jak obejrzałam teledysk Michaela
      Jacksona.
      I bałam się jeździć windą. I bałam się, że ktoś mnie w szafie
      zamknie i się uduszę. Teraz już wiem dlaczego. Z powodu
      klaustrofobii.
    • margotka28 Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 28.08.08, 08:46
      a i jeszcze sobie coś przypomniałam: u nas na podwórku ktoś kiedyś
      przyniósł obrazek matki boskiej. Powiedział, że jej się szrama na
      policzku powiększa. I była sensacja przez długi czas. I strach, że
      jak jej dotrze (ta szrama) do serca to będzie koniec świata.
      • weronikarb Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 29.08.08, 11:50
        dokladnie tak. Tez nas straszyli ze jak szrama dojdzie do serca to
        nastapi koniec swiata. Ja balam sie spojrzec na obraz i dlatego do
        pokoju gdzie on wisial staralam si enie wchodzic
    • dirgone Dzieci to durne są 28.08.08, 10:09
      Właśnie sobie przypomniałam coś.
      Jak chodziłam do 1-2 klasy podstawówki, to szkoły były tak pozapychane (wyż
      demograficzny), że się chodziło na dwie zmiany. Ta druga zmiana była od 13 albo
      14 do 18 chyba. I wiadomo - jesienią i zimą to już ciemno było.

      Wtedy "mądre" dzieci na przerwach bawiły się w wywoływanie duchów. Szkoła już
      wtedy była z reguły trochę opustoszała i schodziliśmy do zupełnie ciemnej
      piwnicy, w której były szatnie. Tam wyjmowaliśmy książeczkę do nabożeństwa,
      klucz na nitce i co tam nam jeszcze do durnego łba strzeliło. I się zaczynało...
      "Duchu Hitlera, duchu Hitlera, objaw się nam". Nie żadne diabły, żadne inne
      duchy, tylko ten duch Hitlera. A potem histerie w nocy były, bo baliśmy się
      spać. Oczywiście dorosłych nie można było o wywoływaniu duchów powiadomić, no bo
      przerąbane byśmy mieli.

      Jednocześnie taka 1 czy 2 klasa to był okres największej fazy religijnej,
      noszenia jak największej ilości krzyżyków i medalików na szyi, leżenia krzyżem
      przed ołtarzem (sami chodziliśmy ponad kilometr przez miasto do sali
      katechetycznej koło kościoła i robiliśmy zawody na najdłuższe modlenie się).
      Komu się zerwał łańcuszek z krzyżykiem, tego czekała rychła śmierć. A kto
      medalik zgubił, temu ktoś w rodzinie miał umrzeć. Do tego nasz durny katecheta
      podsycał w nas takie wierzenia, dopóki rodzice go ostro nie utemperowali (bo
      kazał nam na przykład za straszne nasze grzechy klęczeć przez godzinę na
      kamiennej posadzce, aż nam się dziury w kolanach robiły).

      Ale i tak najlepsze były zbiorowe klasowe lub szkolne histerie, typu koniec
      świata (i apel szkolny, że końca świata NIE BĘDZIE ZA TYDZIEŃ W ŚRODĘ O 13:00!).
      • ibulka Re: Dzieci to durne są 28.08.08, 16:55
        hahahahahahaha apel mnie powalił na łopatki! big_grinDDD
    • kotbehemot6 Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 28.08.08, 10:14
      UFO- zdecydowanie bałam się UFO,ze mnie porwą i pzreprowadzą eksperymenty-nocami
      nie spałam z tego powodu i tak wogóle to byłam święcie przekonana,ze już mnie
      porwali kiedyśsmile))))
      Miałam fobie ,ze jak rodzice wyujda to nie wrócą-skąd takie lęki pojęcia nie mam.
      • to.ja.kas Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 28.08.08, 13:04
        O tej szramie Matki Boskiej i końcu świata jak dotrze do serca tez
        słyszałam i tez się tego bałam!!! smile
        Oczywiście te niepokoje podkręcały wszystkie te "objawienia" których
        mozna było wysluchac na lekcji religii ale rodzice po tym jak po
        którymś dostalismy histeriizrobili awanturę i orzestali nas straszyć.

        Bałam się wojny atomowej po pewnym filmie o okrecie podwodnym na
        którym ocaleli ludzie gdy reszta zginęła w wyniku wybuchów
        nuklearnych.

        Bałam się duchów i do dzis nie ogladam horrorów (ale czytam je smile )
        oraz nie pójde za żadne skarba do wrózki, tarocistki czy innego
        ustrojstwa.
        Kiedyś skusiłam się jako młode dziecie na film o Freddim Krugerze.
        Mój brat je uwielbiał a ja nie jestem w stanie tego obejrzec nawet
        dzis. Potem bałam się zasypiac.
        \
        Bałam się wynosić smieci do zsypu na klatce schodowej (zawsze
        tam "widziałam" ufoludków na tej klatce...brrrrr)

        O czarnej wołdze i czarnej łapie słyszałam, ale się nie bałam.

        Ale wyobraźnie to ja zawsze miałam bujną smile
    • agao_72 Re: Lęki i wierzenia z waszego dzieciństwa 28.08.08, 12:53
      bałam się... atomów. do histerii doprowadziła mnie Tato - chemik
      opowiadający, że świat składa się z atomów. a to wszystko stąd, że
      na broń jądrową wtedy mówiono broń atomowa. i myślałam, że atomy
      wybuchają i zabijają. miałam z 6 lat.

      i bałam się Krzyżaków. ale to raczej łatwo wyjaśnić,
      obejrzałam "Gniewka, syna rybaka" i potem mi było raczej trudno sie
      nie bać.

      aaaa, chyba miałam ze 4 lata. w "Awanturach i wybrykach małej małpki
      Fiki-Miki" była "dziewczyna, która gorzko płacze - jak ja się bałam
      tego rysunku.

      i jeszcze. jest kołysanka "śpij spokojnie, mama poszła po mleczko" -
      czy cos takiego, dostawałam spazmów, bo bałam się, że mama nie
      wróci, jak już poszła. - też miałam koło 4 lat.
      • ibulka Re: o Matce Boskiej i szramie raz jeszcze ;) 28.08.08, 16:58
        prawie dokonałam mordu na koledze za to, no ale...

        w naszej salce katechetycznej wisiał bardzo duży obraz Matki Boskiej
        Częstochowskiej, ze szramą rzecz jasna dużą, i kolega przywlókł skądś tą
        wiadomość o powiększającej się szramie, sercu i końcu świata. no i wyobraźcie
        sobie, że ten debil dorysowywał po zajęciach w salce szramę jakimś pisadłem, tak
        po 2-3 milimetry, a my potem panikę sialiśmy na zajęciach, że się powiększa.

        nastolatkami byliśmy, coś w okolicach bierzmowania, 15 lat?
      • ibulka Re: a jak ksiądz go dorwał 28.08.08, 16:59
        to mu nogi z dupy prawie wyrwał, za zniszczenie obrazu wink
        • ibulka Re: zapytałam 'babcię' o szramę 28.08.08, 17:01
          mamy taką osiedlową 'babcię' - staruszka, która się bawi ze wszystkimi dziećmi
          na placu zabaw. mieszka parę domów za nami i właśnie przyszła przynieść nam
          jakieś kwiaty do ogródka, kochana smile

          zapytałam ją o tą szramę i obraz, wiecie że ta legenda jest wiecznie żywa u nas
          na osiedlu? big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          matko big_grin
          • miarka71 Re: zapytałam 'babcię' o szramę 28.08.08, 19:10
            u nas tez w to dalej się wierzysmile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka