Dodaj do ulubionych

sama z dwojka dzieci

29.08.08, 11:52
No i prosze - dwa paski jak sie patrzy. Jedno ma trzy lata i niby chcialam
drugie ale jak przyszlo co do czego to boje sie jak nie wiem. Malzenstwo
funkcjonowalo na odleglosc dosc dobrze ale przestalam kochac meza (nie, nie
nagle) i nie widze mozliwosci kontynuowania tego zwiazku.
Zostane wiec sama z dwojka. Na wlasne zyczenie. Podolac-podolam. Troche sie
boje tylko, ze nikogo juz sobie nie znajde majac dwojke dzieci - rodzina jest
oddalona o setki kilometrow stad - moge zapomniec o randkach.
Powiedzcie: czy da sie kogos spotkac majac dwojke dziatwy? Jakos mi smutno.
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 11:54
      Ty pewnie kogos znajdziesz, szkoda tylko ze dzieciom zafundowaliscie
      zycie w rozbitej rodzinie.
    • margotka28 Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 11:56
      lucerka, nie żebym cię krytykowała, ale skoro nie kochasz męża to po
      co drugie dziecko?

      A co do innego faceta - kiedyś pewnie znajdziesz kogoś, kogo
      pokochasz.
    • mcdza Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 11:56
      hehe ja tylko wiem że mając nawet jedno dziecko ciężko kogoś znalezctongue_out
      ale póki co chyba nie to jest najważniejsze, poukładasz sobie wszystko, a w
      najmniej oczekiwanym momencie ktoś się pojawi - tak mi mówią dookoła więc teraz
      ja mówię to Tobie. Gratulujesmile
    • cygarietka Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 12:03
      W takim razie po co druga ciąża skoro "przestałam kochać męża (nie, nie nagle)..."
      Z założenia wynika, że sama chciałaś zostać samotną matką z dwójką dzieci, jak
      napisałaś na własne życzenie.
      Apropo Twojego pytania podpisuje sie pod poprzedniczką
      • cygarietka Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 12:04
        znaczy się pod lolą211
    • jo-asiunka Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 12:24
      przepraszam ,że o to pytam, ale jeśli nie kochasz juz męża, to skąd wzięła się
      ciąża? Bo jakoś nie mogę powiązac faktów.
    • triss_merigold6 Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 12:24
      Może najpierw o organizacji życia z dwójką małych dzieci pomyśl a
      nie o randkach? Kiedy planuje się wyjśćie z układu to ciąża jest
      potrzebna jak dziura w moście.
    • asia.asz Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 12:33
      zwykle robi sie test w pierwszym miesiacu ciazy, czasem w drugim
      wiec jak rozumiem (zakladajac druga opcje) jeszcze 2 miesiace temu
      meza kochalas...
      troche to nieskladne z "ale przestalam kochac meza (nie, nie
      > nagle)"
      sama jestem z dzieckiem i w ciazy, maz za granica, tez mam obawy,
      ale jednoczesnie wsparcie meza. gdyby nam sie nie ukladalo nigdy nie
      zdecydowalabym sie na drugie dziecko

      i podobnie jak poprzedniczki radze najpierw zorganizowac sobie zycie
      z dwojka, moze jakas pomoc rodziny/przyjaciol na najblizszy czas (i
      krotko po porodzie - bo to chyba najciezszy czas) a nie myslec o
      randkach

      jak od dluzszego czasu chcialas odejsc i znalesc kogos innego to po
      co to drugie dziecko?
    • luxure Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 12:40

      Aaaa, że tak naiwnie zapytam, po co Wam drugie dziecko jeśli męża
      nie kochasz?
      Teraz nie powinno być dla Ciebie priorytetem czy i kiedy kogoś
      poznasz ani randki tylko jak sobie zorganizujesz życie bez męża. Nie
      wiem w ogóle Twój tok rozumowania jest dla mnie dziwny...
      • agatar-m Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 13:23
        to ,że martwisz sie o to czy znajdziesz kogos to zwalam na
        hormony...mi tez w ciązy głupoty chodziły po głowie

        ale na boga , dlaczego chciałaś drugiego dziecka jak wiedziałaś ,że
        chcesz zostawić męza! przeciez to maleństwo ( jak i starsze zreszta)
        będzie bez ojca na twoje zyczenie!

        tak czy siak mam nadzieje,ze wszystko sie ułozy i dla ciebie i dla
        dzieci i dla męża..a co w ogóle on na to????
    • marzeka1 Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 13:49
      Mogę zrozumieć przestanie kochania męża, mogę zrozumieć rozwód, ale rozwód, gdy dało się zaciążyć niekochanemu męzowi i myśli o jakimś panu w przyszłości- nie rozumiem, no ale nie muszę rozumieć.Po co aż tak skomplikowałaś sobie życie? Czy kogoś znajdziesz? Być może, ale na pewno z 2 dzieci to trudniejsze, o wiele trudniejsze, bo oprócz własnych preferencji musisz wziąć pod uwagę, jak na pana zareagują dzieci.
    • lucerka Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 13:53
      Odpowiadajac na Wasze pytania i watpliwosci:

      -kwestia poradzenia sobie samotnie z dwojka dzieci jest juz organizacyjnie
      zaplanowana.Bedzie ciezko ale wiem, ze sobie poradze.

      -nie powiedzialam, ze chcialam od meza odejsc. powiedzialam, ze meza od
      jakiegos czasu nie kocham. sprawe z tego zdalam sobie tak naprawde po fakcie
      stwierdzenia ciazy. do tego czasu byly proby zblizen (duchowych i innych) i
      wynikiem takiej jednej proby jest ciaza.

      chcialam miec drugie dziecko ale po zajsciu w ciaze odczuwam strach, ze sobie
      nie poradze. mam tu wszystko zorgaizowane: ciuszki, finanse i inne. jedyne co
      jest zdezorganizowane to moja wlasna glowa. Ze sama i ze z dwojka, no i ta
      kwestia spotkania kogos.

      Nie chodzi o randkowanie - jak to ktos niezbyt fajnie nazwal. Randkowac mozna i
      z 4 dzieci. Mowie o spotkaniu czlowieka i o akceptacji, jego akceptacji mojej
      sytuacji. To jest jedna z moich watpliwosci - nic nie poradze, ze mam takowe.
      Nie jestem mama, ktora sie skupia tylko i wylacznie na dzidzi.

      Moze to hormony robia mi psikusa - nie wiem. Smutno mi jakos.
      • marzeka1 Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 14:00
        " Mowie o spotkaniu czlowieka i o akceptacji, jego akceptacji mojej
        > sytuacji. "- to trudne, ale nie niemożliwe, chociaż wielu panó niechętnie widzi więcej niż jedno dziecko "nieswoje".Poza tym, czy bierzesz pod uwagę więcej dzieci, bo byc może trafisz na pana, któy będzie chciał mieć "swoje". Na pewno, mając 2 dzieci, musisz bardzo uważać, by nie zafundować im jakigoś faceta, któy je skrzywdzi. Oj, pogmatwałaś sobie życie.A "na dzidzi" nikt ci nie każe się skupiać, bo to niezdrowe i niedobre, ale na razie w prespektywie paru lat, mając niemowlaka +3latka- siłą rzeczy będziesz na nich skupiona,bez pomocy męża.A co mąz na to?
        • lucerka Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 14:26
          > .A co mąz na to?

          Maz zadeklarowal maksimum wsparcia. Zyjemy w dwoch roznych miastach, wiec w
          rachube wchodza weekendy. On pracuje nad tym, zeby byc blizej nas. Lacza nas
          stosunki partnersko-przyjacielskie.
          • dorotakatarzyna Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 23:27
            Ja mam troje dzieci. Mąż jedenasty rok pracuje w innym mieście - teraz 500 km od
            domu, wraca na weekendy. "Nie kocham" go chyba od tych jedenastu lat, to jest od
            kiedy urodziło się drugie dziecko. Ale on kocha - tak twierdzi przynajmniej. I
            jakoś się wszystko toczy, nie zamierzamy się rozstawać.
            Tak się zastanawiam, ile lat jesteście razem? Ile po ślubie? Tak mniej więcej po
            czterech latach kończy się "wielka miłość", czyli stan ostrego zakochania, i
            zaczynają się schody. Większość par rozpada się po 4, 7 czy dziesięciu latach
            małżeństwa. Ale naprawdę, wystarczy dobra wola, zrozumienie, kompromis... W tej
            chwili naprawdę masz problem, rozumiem jak się czujesz. Ale uwierz, naprawdę
            może być lepiej. Wszystko zależy od ciebie, od tego co dzieję się w twojej
            głowie. A to co się tam dzieje, zależy od hormonów...
            I tak pomyśl o tym swoim mężu... On tak dla przyjemności w tym innym mieście?
            Czy robi to dla was? Naprawdę znam to...
        • tyssia Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 16:09
          Moja znajoma mając 2 dzieci poznała faceta, potem wzięli ślub a teraz (chyba 2
          lata po ślubie) ją zostawił niestety.. także róznie to bywa
    • biedro_neczka Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 14:30
      dlaczego mówisz, że będziesz sama wychowywać 2 dzieci? Przecież z
      tego co piszesz to nie masz zamiaru odejść?
      • maadzias1 Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 21:02
        Kochana lucerko. Takie wychowywanie dwójki dzieci na pewno nie
        będzie łatwe. Ja sama przy jednym dziecku miałam pomoc i męża i
        swoich rodziców i też było ciężko bo to bardzo żywiowe dziecko. Ale
        jeśli chodzi o partnera myślę, że jeśli znajdzie sie ktoś taki kto
        pokocha Ciebię naprawdę, to pokocha równięż Twoje dzieci choćbyś
        miała ich z tuzin. To będzie taki test. Pokocha dzieci to BEDZIE
        ZNACZYŁO, ŻE JEST ODPOWIEDZIALNYM PARTNEREM DO ŻYCIA. Trzymam kciuki.
        • marina2 Re: sama z dwojka dzieci 29.08.08, 21:17
          myślę,ze trochę za dużo i za szybko planujesz.
          hormony też dają Ci popalić-bywa.
          wiele do konca ciąży i po urodzeniu dziecka może się zmienić w
          Waszym związku.daj sobie/Wam troche czasu.
    • rybka.marcowa Re: sama z dwojka dzieci 31.08.08, 09:37
      Ja spotkałam.Mam dwie córki-8 i 5 lat.Mąż-przemoc,wódka-dużo by pisać.
      Spotkałam człowieka bardziej odpowiedzialnego,stabilnego
      emocjonalnie,zamożniejszego.Córki go uwielbiaja,on je rozpieszcza jak
      dziadowskie bicze.Nasza wspólna córcia ma 2 miesiące.
      Uważam że miałam dużo szczęscia,ale nie szukałama nawet zamierzałam pozostać samawink
      Skoro Twój mąż nie pije,nie bije,pracuje na was to może warto się jeszcze
      zastanowić?
    • corkaswejmamy jedno zasadnicze pytanie 31.08.08, 10:01
      z męzem, jak rozumiem, w ciążę zaszłaś? Z tym samym, którego, jak to sama
      napisałaś, od dawna nie kochasz, tak?
    • corkaswejmamy Re: sama z dwojka dzieci 31.08.08, 10:11
      piszesz, że z mężem łączą Cię stosunki partnersko-przyjacielskie. Wiesz,
      naprawdę wiele małżeństw opiera się wyłącznie na tym. Zamiast wielkiej
      namiętności pojawia się właśnie przyjaźń, zrozumienie, przywiązanie. Taki układ
      też można wziąć pod uwagę. Znam pary, które żyją tak od wielu lat-im akurat to
      wystarcza(tak mówią przynajmniej).Ja w swoim mężu zakochana na zabój nie byłam.
      Byłam po dość burzliwych, nieudanych jednak związkach, bez chęci do
      jakichkolwiek relacji damsko-męskich gdy pojawił się mój obecny. Zakochał się(ze
      mną było gorzej), po 3 latach pobraliśmy się. W obecnej chwili jesteśmy ze sobą
      8 lat, mamy córkę i jakiś czas temu stwierdziłam, że nie umiem już bez niego
      żyć. Nie zakochałam się w nim, nie. Ale pokochałam. Za jego dobroć, oddanie i
      mimo wszystko(oj wredna jestem) bezgraniczną miłość pokazywaną na każdym
      kroku(okazywania nie mylić z mówieniem).
    • mma_ramotswe Re: sama z dwojka dzieci 31.08.08, 10:17
      Trudno spotkać kogoś wartościowego nawet bez dziatwy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka