Mnie:
Książka- "Szyfr Szekspira" taki odprysk "Kodu Leonarda...", intryga
szyta tak, że przyprawiała o atak śmiechu, a jak widzę to to na
półce "empik poleca" to zaczynam się zastanawiać, czy ze mną coś
jest nie tak czy to akcja typu "aaaaaaaby sprzedać...." jednak
Film- "Nie kłam, kochanie"- jakoś mnie nie rozśmieszyło i jakoś w
tym romantyzmu nie zauważyłam- może być gorsze rozczarowanie
związane z komedia romantyczną?