mela111
09.10.03, 08:28
Nietety (paradoksalnie) dostaje co miesiac spora kwote i to go totalnie
rozpuscilo. Chce oczywiscie pracowac w blizej nieokreslonej przyszlosci, ale
za duze pieniadze i najlepiej od razu na wysokim stanowisku. Na razie wstaje
o 10tej (wczoraj wstal o 12tej!), i caly dzien lezy przed telewizorem lub
lazi gdzies tu i tam. Czasem cos zalatwi, mnie gdzies zawiezie, wezmie
dziecko na spacer, albo zrobi zakupy. I tyle jego aktywnosci. Doprowadza
mnie to do szalu, rozmowy nic nie daja, bo on do zwyklej pracy nie pojdzie,
wymysla jakies niesamowite sposoby zarobienia pieniedzy... i nic nie robi.
Dodam, ze ma wyzsze, dobre wyksztalcenie i gdyby chcial, to mialby gdzie
pracowac. Tyle, ze rzeczywiscie poczatkowo bez jakichs finansowych rewelacji.
Naprawde nie moge juz na niego patrzec jak snuje sie po domu w gaciach, nic
nie robi, zeby cos osiagnac, tylko fantazjuje, co bedzie, jak bedzie mial te
pieniadze.
Nie wiem, czy mi cos poradzicie, bo z nim sie nie da o tym rozmawiac. Ale
chcialam sie wyzalic, moze ktos napisze cos pocieszajacego...