Dodaj do ulubionych

Mój mąż nie chce pracować

09.10.03, 08:28
Nietety (paradoksalnie) dostaje co miesiac spora kwote i to go totalnie
rozpuscilo. Chce oczywiscie pracowac w blizej nieokreslonej przyszlosci, ale
za duze pieniadze i najlepiej od razu na wysokim stanowisku. Na razie wstaje
o 10tej (wczoraj wstal o 12tej!), i caly dzien lezy przed telewizorem lub
lazi gdzies tu i tam. Czasem cos zalatwi, mnie gdzies zawiezie, wezmie
dziecko na spacer, albo zrobi zakupy. I tyle jego aktywnosci. Doprowadza
mnie to do szalu, rozmowy nic nie daja, bo on do zwyklej pracy nie pojdzie,
wymysla jakies niesamowite sposoby zarobienia pieniedzy... i nic nie robi.
Dodam, ze ma wyzsze, dobre wyksztalcenie i gdyby chcial, to mialby gdzie
pracowac. Tyle, ze rzeczywiscie poczatkowo bez jakichs finansowych rewelacji.
Naprawde nie moge juz na niego patrzec jak snuje sie po domu w gaciach, nic
nie robi, zeby cos osiagnac, tylko fantazjuje, co bedzie, jak bedzie mial te
pieniadze.
Nie wiem, czy mi cos poradzicie, bo z nim sie nie da o tym rozmawiac. Ale
chcialam sie wyzalic, moze ktos napisze cos pocieszajacego...
Obserwuj wątek
    • sojanka Re: Mój mąż nie chce pracować 09.10.03, 09:02
      Mela, a czemu chcesz żeby Twój mąż pracował?

      Bo jak piszesz kasę dostaje co miesiąc (ja też tak chce, co trzeba zrobić?)
      więc jak rozumiem nie dla pieniędzy?
      Czy chodzi o jego rozlazłość, rozciągnięte portki i to, że staje się coraz
      mniej pociągający do rozmowy itp?
      Bo jeśli to drugie to myślę, że jeśli nie praca, to chociaż jakieś hobby mógłby
      sobie znaleźć? Coś co pozbierało by go do kupy?
      Mój niemąż też siedział w domu (co prawda z dzieckiem) a mnie doprowadzało do
      szału jego rozlezienie i rozciągnięte portkismile
      Poszedł do pracy za 5 zł za godzinę - nie zarabia zbyt duzo, ale jest lepiej
      zebrany do kupy. Zaczął wysyłać cv i teraz ma codziennie rozmwy o pracę w
      firmach komputerowych za na pewno więcej niż 5 zl za godzinęsmile))
    • wieczna-gosia Re: Mój mąż nie chce pracować 09.10.03, 09:10
      No wlasnie to samo mam pytanie.
      Na pewno to co trzeba zrobic to sprawic zeby maz przejal ciezar opieki nad
      domem. Jego pomoc nie moze byc okazjonalna. Musi miec pewne rzeczy do
      zrobienia. Ale tak ogolnie to ja tez nie chce pracowac wink)) i w dodatku nikt
      mi za to nie placi. I tez zdarza mi sie pospac do poludnia, z tym ze i tak
      musi byc wszystko zrobione co byc musi. Ale maz w moj plan dnia nie wnika wink)
      A dlugo taki stan trwa? Bo moze twoj maz do tej pory zyl bardzo intensywnie i
      teraz jak ma okazje to sobie leniuchuje?
    • sowa_hu_hu Re: Mój mąż nie chce pracować 09.10.03, 09:18
      znam takie przypadki... niestety nie moge zrozumieć postawy twojego męża - w
      końcu jest głowa rodziny! co z niego za facet!!!zachowuje sie jak dziecko ,
      tak jakby nie znał realnego świata... przeciez nie dostanie stanowiska
      dyrektorskiego na pstryknięcie palcami!!!z resztą po co ja to mówie - sama o
      tym dobrze wiesz... niw wiem co ci poradzić sad współczuje ci i moge sie tylko
      domyslac jak okropnie sie z tym czujesz...
      musisz chyba z nim ciągle rozmawiać...
      a może daj mu jakies ultimatum?

      pozdrawiam serdecznie
      • mela111 Re: Mój mąż nie chce pracować 09.10.03, 11:03
        Dlaczego chce zeby pracowal...Dlatego, ze jest sfrustrowany brakiem zajecia,
        ze staje sie rozlazly,ze ma abicje a nie ma sukcesow. Moge zrozumiec, ze nie
        chce pracowac, ja gdybym nie musiala, tez pewnie bym nie pracowala, ale niech
        COS robi! On robi bardzo niewiele. Krany kapia, drzwi skrzypia, podloga sie
        polamala, trzeba wymienic, sufity prosza o pomalowanie i setki innych rzeczy.
        A on siedzi i oglada komisje sledcza. Caly dzien. Ja wstaje o 7, zajmuje sie
        dzieckiem, sprzatam, zmywam, piore, a on spi do 10tej. Gdy go prosze, zeby
        odkurzyl, mowi: dobrze pomysle o tym. Oczywiscie w koncu sama odkurzam. Jest
        potwornie leniwy. Ok, niech nie chodzi do pracy, ale niech robi cos
        konstruktywnego dla domu, dla siebie, dla nas. A on sie nudzi. Nie ma co ze
        soba zrobic. Wstaje o 10tej i bierze do lazienki piwo. Slabo mi sie robi na
        taki tryb zycia. Moze nie powinnam wnikac w jego rozklad dnia (?), ale w
        znacznej mierze w nim uczestnicze!
    • iwi.c Re: Mój mąż nie chce pracować 09.10.03, 11:11
      Przeczttałam Twój list i zaczęłam się zastanawiać nad moją sytuacją choć jest
      dokładnie odwrotna. Mam mężą pracocholika!!! Tomek jest cudowny, naprawdę
      jestem z nim bardzo szczęśliwa ale problem polega na tym, że on ciagle pracuje
      a ja całymi dniami siedze w domu z malutka i uwsteczniam się jak fiks. W
      dodastku leje i nawet nie mozna wyjść do parku żeby się pożalić takim jak ja.
      Nie pocieszam Cię, tez nie chciałabym mieć w domu leniwego męża, ale może jeśli
      macie za co żyć doceń chłopa w domu, spróboj spojrzeć na niego i jego gacie
      troche inaczej. Nie pozwól mu spać do 12 tylko znajdż mu jakies domowe zajęcia.
      Jeśli nie pracuje zawodowo niech się weżmie do roboty w domu i pomoze Ci
      trochę. Dasz sobie radę! Jestes w końcu kobietą, pokaż charakter! Powodzenia.
      Iwi. Mama słodkiej Majeczki(2,5 miesiąca) i żona pracocholika.
    • mela007 Re: Mój mąż nie chce pracować 09.10.03, 11:37
      A dlaczego nie usiadzecie do rozmow i nie podzielicie sensownie obowiazkow?

      Ty przynosisz pieniadze bo pracujesz . On ma pieniadze ( czego mu zazdroscisz -
      ja bym to samo czula na twoim miejscu).

      W jakim celu zdjelas z niego cala odpowiedzialnosc za dom? Bo to w Polsce jest
      norma? Zapoponuj mu, ze to on odpowiada za funkcjonowanie domu, do czasu kiedy
      moze sobie na to pozwolic ( he he tez wylaza ze mnie stereotypy - maz moze
      myslec o domu do czasu kiedy nie pracuje, a kobieta zawsze musi , niezalznie
      czy pracuje czy nie ).

      Zrob dobra kolacje, wrecz mu ksiazeczki z rachunkami (zgaduje ze tez Ty
      placilas), powiedz ze chetnie sie przylaczysz i bedziesz we wszystkim mu
      pomagala, ale TO on odpowiada za tak wazne przedsiebiorstwo jakim jest dom -
      logistyke czyli zakupy, pranie, rachunki.

      I ciesz sie ze masz tak luksusowa sytuacje smile Mimo strat z ktorymi bedziesz sie
      musiala liczyc na poczatki (swetry ugotowane w 60 stopniach, pusta lodowka,
      odlaczony prad z powodu zapomnienia o zaplaceniu rachunkow).

      podr - Mela ktorej maz rozniez nie pracuje a ma pieniadze i jest to baaardzo
      wygodna sytuacja. Dla mnie smile
    • mela111 Re: Mój mąż nie chce pracować 09.10.03, 19:03
      Oczywiscie, jest jakis tam teoretyczny podzial obowiazkow, ale on sie
      potwornie miga. strasznie trudno cos od niego wydebic. Sam z siebie raczej sie
      niczym nie zajmie, trzeba mu mowic. No to mu mowie:"prosze cie, napraw
      prysznic, bo zle dziala". "Dobrze, naprawie jutro, bo dzisiaj jest juz za
      pozno". Mija jutro, pojutrze. "Miales naprawic prysznic". "Tak, zrobie to, ale
      nie mam (tu w zaleznosci od sytuacji), srubokreta, mlotka, srubek. Zrobie to
      jutro". Znowu mija jutro, pojutrze.
      Lampa, ktora zepsula nam sie pol roku temu, nie dziala do dzis.
      To co mam robic, kary mu wymyslac?
      O mamuniu.
      • wieczna-gosia Re: Mój mąż nie chce pracować 09.10.03, 19:54
        Mela nie mozna sie poddawac. Faceci tak maja. Jak on sie nie wezmie to
        wezmiesz sie ty, najwyzej mu pobrzeczysz.
        Przestan robic za niego. Przeprowadz kojelna rozmowe, spiszcie dokladnie co on
        musi robic. Nie odpuszczaj, rozmawiaj i badz upierdliwa na maxa. Pokaz mu co
        to znaczy niedotrzymana obietnica ze cos zrobisz. I gadaj gadaj gadaj.
        Niestey uniwersalnego sposobu nie ma sad(
    • libra.alicja Re: Mój mąż nie chce pracować 09.10.03, 19:18
      O, cudownie byłoby być rentierem. Nie pracować i miec pieniądze. Ale trzeba
      mieć jakiś cel w życiu. Choćby jakieś hobby.

      A czy rzeczywiście macie aż tyle piniędzy, ze nie przydałoby się więcej?
      Twój mąż nie ma żadnych marzeń, które chciałby zrealizować (podróże, super
      smochód, itp.) i które zmotywowałyby go do pracy? Czy wystarczy mu, ze starcza
      na życie i już?

      Mój mąż był w podobnej sytuacji, gdy jego firma bankrutowała i przestała
      wypłacać pensje. On przestał wtedy chodzic do pracy, ale formalnie był
      zatrudniony i była szansa na odzyskanie pieniędzy, więc trwał w takim
      zawieszeniu. Wtedy też do 2-giej w nocy grał w gry komputerowe, spał do
      południa i snuł się po domu bez celu (pokornie wypełniając moje zadania).
      Tylko że on w tym czasie nie dostawał żadnych pieniędzy i był w dużym stresie,
      który tak rozładowywał
      Trudny okres minął, teraz ma nową pracę i znów siedzi tam cały dzień, a
      sytuacja wróciła do normy.
    • mamausi Re: Mój mąż nie chce pracować 10.10.03, 00:35
      czytając twój post, miałam wrażenie jabym to ja napisała!Mam dokładnie to samo
      i to samo czuję!czasami zastanawiam się czy chcę jeszcze być z tym
      człowiekiem,ale zawsze wtedy powtarzam sobie, że wkońcu będzie musiał pójśc do
      pracy i wszystko się zmieni,ale czekam i czekam i nic,nawet nie szuka pracy
      tylko wymysla wciąz jaki to "interes rozkręci"!tylko że aby mój mąz wyszedł z
      domu to potrzebna jest awantura, bo jemu się poprostu nie che,spacer to dla
      niego tortura.Dziecko bardzo kocha, ale on jest tylko od zabawy z dzieckiem.
      Nie mam już siły! Jak znajdziesz jakąś receptę na takiego nieroba to prosze
      napisz, bo ja jak widzę codziennie jak siedzi od rana na gaciach przy
      komputerze i wrzeszczy że mam mu śniadanie zrobić,albo że koszulki nie
      wyprasowane, że brudne rzeczy i on nie ma co ubrać,że bałagan-jaka ze mnie
      zona...to mnie ch..... bierze!
      • e.beata Re: Mój mąż nie chce pracować 10.10.03, 13:16
        A dlaczego ma cokolwiek w domu robić skoro od tego jest żona.
        Pomarudzi, pokrzyczy ale w końcu zrobi wink.

        Ja nigdzie nie znalazłam zapisu że obowiązkiem żony jest robienie śniadań i
        prasowanie podkoszulków męża.



        • evee1 Re: Mój mąż nie chce pracować 10.10.03, 13:59
          Ja na poczatku chcialabym wiedziec skad mozna miec pieniadze
          nie chodzac do pracy. Bardzo bym chciala wiedziec, bo ja
          tak bardzo chce!!!!

          Poza tym, ja nie rozumiem dziewczyny dlaczego Wy to wszystko robicie?
          Wiem, bo jak nie zrobicie, to nie zostanie zrobione. I moze
          wlasnie tak powinnyscie zrobic. Wezcie sobie na wstrzymanie
          i tylko siebie i dziecko karmcie.
          Moim zdaniem mozecie sprobowac usiasc z facetemi i niech on
          zrobi liste rzeczy, ktore wydaje mu sie, ze trzeba w domu zrobic
          i ile razy na tydzien:
          odkurzanie 1 w tygodniu
          pranie 3 razy
          sniadanie 7 razy
          obiad 7 razy
          odprowadzenie/przyprowadzenie dziecka do przedszkola/szkoly 5 razy

          I jakos z nim wynegocjowac, kto co ma robic. A poza tym jak chce tracic
          swoje zycie, to niech traci. Tylko niestety zly przyklad dziecku daje sad((.
          Moj malzonek to tez jakby mogl, to by nie pracowal, ale wie, ze jak
          teraz popracujemy, to moze za 10 lat nie bedziemy juz musieli (chociaz
          to malo prawdopodobne). I ja mojego gonie do roboty, teraz juz nie
          musze, bo wie, ze pewne rzeczy trzeba zrobic. Ale nie zrezygnowalam
          z jego obowiazkow nawet jak siedzialam w domciu z dziecmi smile).
      • mela111 Re: Mój mąż nie chce pracować 10.10.03, 21:10
        Jejku, widzisz, jak to jest: dorosli faceci a zyja jakimis fantazjami. Jak tak
        mozna zyc obok rzeczywistosci! Majac dziecko, zone, dom. Kurcze.
        To chyba obie jestesmy wkurzone, co? Jak myslisz, czym by sie zajeli, gdybysmy
        ich zostawily? wink
        Moze sie zmienia...smile
        Pozdrawiam
    • addria Re: Mój mąż nie chce pracować 10.10.03, 14:34
      Wydaje mi się, że to przez tą bezczynność Twój mąż wpędza się stopniowo w
      jeszcze większą. Każdy człowiek potrzebuje jakiejś siły napędowej, która
      popychała by go do działania. Utrzymująca się przez dłuższy czas stagnacja w
      codziennym życiu powoduje, że jesteśmy podatni na depresje, nic nam się nie
      chce, nawet z czasem wyjść z domu.
      Częściej w takiej sytuacji nie potrafią odnaleźć się mężczyźni, którzy
      przyzwyczajeni są zwykle do swojej roli pana domu, który wychodzi z domu rano,
      a wraca wieczorem, żeby utrzymać rodzinę. Czyli idzie polować, żeby rodzina
      miała co jeść wink
      Tkwimy wciąż w stereotypach, które wyznaczają kobiecie i mężczyźnie swoiste
      role społeczne i domowe. Otoczenie dziwi się, jesli to kobieta przejmuje rolę
      przypisaną mężczyźnie, a mężczyzna biegający ze szmatą po domu i zajmujący się
      dziećmi, to wciąż osobliwość.
      Ja pracuję od ponad pół roku, a mąż zajmuje się synkiem i domem. Decyzję o
      takim podziale ról podjęliśmy wspólnie, choć nie ukrywam, że z konieczności.
      Jeśli mielibyśmy taką możliwość, to natychmiast zamienilibyśmy się.
      Pracuję na pełny etat, więc kiedy wracam do domu nie mam zamiaru biegać,
      sprzątać, prasować, itp. wolę zająć się dzieckiem i tak też robię.
      Bałagan mi nie przeszkadza, bardziej przeszadza mojemu mężowi, więc on
      sprząta smile.
      Męzowi nie mam nic do zarzucenia, cały dom jest na jego głowie i robi to
      dobrowolnie wink (a może dlatego, że wie, że ja i tak po przyjściu z pracy nic
      bym nie tknęła... wink
      Mój mąż sprząta całe mieszkanie, włącznie z łazienką, zmywa, gotuje dziecku
      obiadki, przygotowuje czasami coś dla nas do zjedzenia, po moim
      poinstruowaniu wink, a ja potem robię resztę, chodzi z dzieckiem na spacery,
      płaci rachunki, wychodzi codziennie po mnie na przystanek i robimy razem
      bieżące zakupy.
      Nie powiem, że taki podział ról sprawia nam satysfację, ale obydwoje rozumiemy,
      że tak narazie musi być, że musimy się jakoś uzupełniać. Może kiedyś to się
      zmieni. Nie wiem.
      Dogadać się trzeba umieć w każdej sytuacji. Wymagać czegoś od siebie i siebie
      nawzajem również. Postawić na szczerość i zaufanie.
      Bez tego jest ciężko i pojawiają się konflikty.
      Życzę powodzenia i pozdrawiam,
    • mela111 Re: Mój mąż nie chce pracować 10.10.03, 21:05
      Evee, pieniadze ma, bo jest wlascicielem lokalu w centrum miasta. Wynajmuje go
      na biuro. Tak jak ktoras z dziewczyn napisala, mamy pieniadze na zycie, ale to
      rzeczywiscie nie sa jakies kokosy. Jakbym chciala sobie kupic cos drozszego do
      ubrania (np. musze zimowa kurtke, i chce ladna!) czy jakies drogie buty, to
      niezle trzeba by bylo pokombinowac. On ma oczywiscie marzenia: dom, jacht
      itp., ale mam wrazenie ze zyje jakimis fantazjami o nich-co to bedzie, jak juz
      bedzie mial duze pieniadze. A nie jest w stanie zajac sie zwyklym, nudnym i
      mozolnym zarabianiem pieniedzy.
      Wiem, ze nicnierobienie rozleniwia potwornie i prowadzi do jeszcze gorszego
      nicnierobienia. Dlatego tak mnie to martwi. Ja tylko licze, ze w koncu z nudow
      czyms sie zajmie...Obym sie nie przeliczyla.
      Co do zajec domowych, rzeczywiscie, macie wszystkie racje, trzeba byc twarda,
      ustalic zasady i byc konsekwentna.Musze tak zrobic!
      Oj mamo, tylko juz slysze te klotnie...
    • scotlandyard4 Re: Mój mąż nie chce pracować 11.10.03, 22:13
      Cześć,

      Rzeczywiście twoja sytuacja jest "trudna" i nie wiem za bardzo co ci poradzić?
      Ale serdecznie cię pozdrawiam i życzę szybkiego i pozytywnego rozwiązania
      sytuacji...

      Jeszcze raz pozdrowionka!!! Trzymaj się...

      Sylwia
    • podenka Re: Mój mąż nie chce pracować 12.10.03, 01:34
      Czytam to i jakbym słyszała o sobie i moim mężu poza drobiazgiem-nie dostaje
      żadnej kasy ale nie siedzi w domu tylko ciągle gdzieś jeździo robiąc wrażenie,
      że coś robi. Ale bez efektów. To ja głównie zarabiam na dom i także już nie
      wiem jak wybrnąć z tej sytuacji. Prośby i grożby nie skutkują. Chyba zastosuję
      metode upierdliwości w wymuszaniu obowiązków domowych-wydaje się to być
      rozsądnym pomysłem
      Pozdrawiam Justyna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka