Dodaj do ulubionych

Rybik cukrowy!

22.09.08, 09:07
Mam ogromną prośbę, czy ktoś wie jak się ich pozbyć z domu. Te małe
robaczki zidentyfikowałam dzięki Wam - dziękuję!!! Nie doczytałam
tylko jak się ich pozbyć bo w trakcie dyskusji pojawiła się frakcja
obrońców rybika. Nie przejęłam się tym, bo na horyzoncie miałam
generalny remont mieszkania, więc pomyślałam, że podczas niego one
znikną i co? I wielkie nic. Mimo skuwania ścian (zaznaczam, że
nigdzie w czasie rozwałki mieszkania nie zauważyłam tych paskudztw),
wylewek, prostowania ścian (mieszkanie w bloku), położenie do sufitu
kafelek, na podłogach parkiet, no wszystkie hipotetyczne ich
gniazdka musiały zostać zniszczone! A one znowu się pojawiły (czy
przechodzą od sąsiadów?). Mam w moim ukochanym mieszkaniu porządek,
staram się myć często podłogi, a one się znowu pojawiły - nie jest
ich dużo (1-3 co druga, trzecia noc) - eliminuję je, ale mąż zaczyna
mi nadawać że musi być brudno skoro one się pojawiają (no przecież
nie będę 2 razy dziennie z mopem latać po mieszkaniu!!) Przyznam
się - jestem trochę leniwa i gimnastyka mopowa mnie nie pociąga (tym
bardziej, że jest nieskuteczna) dlatego bardzo, bardzo proszę o
pomoc!!! Obrońcy rybika! Bardzo proszę nie pikietujcie mnie!
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 09:16
      Im częściej będziesz latać po chałupie z mokrym mopem tym lepiej dla
      rybika smile

      Daj im spokój to na prawdę nie są uciążliwe żyjątka - ot, przebiegną
      się po łazience lub kuchni smile
    • gazetowe_konto_z_debetem Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 09:17
      To nie będzie łatwesmile
      www.porady.co.pl/zwalczanie_rybikow.html
      • edycia274 Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 09:22
        kota sobie spraw ;D
        • belinda.0205 Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 09:30
          Dzieci namówiły mnie na chomiki. Mam teraz 2. Jeden z nich tak jakoś
          zrobił się dwa razy grubszy od drugiegi i zastanawiam się czy nie
          będę miała przychówku - więc kot raczej odpada (chyba by
          bardziej "polubił" polowania na chomiki niż na rybiki)
      • belinda.0205 Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 09:39
        Dzięki za informację!
        • gazetowe_konto_z_debetem Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 09:48
          smile
          Kiedyś napisałam wierszyk o rybikach i mojej córce. Zaczynał się tak:

          Siedzi Gabi w WuCecie
          i chce robić... no wiecie...
          to, co zrobić w tym miejscu należy.
          Lecz nie może nieboga
          skoro cała podłoga
          od rybików maleńkich się srebrzy.

          Dalej nie przytoczę, bo już nie pamiętam.

          Śmiechu było co niemiara, córka rybiki uwielbiała i lubi je do dziś. Rozczula
          się, że taki śliczne;D Na szczęście w czasie większego remontu pozbyliśmy się
          ich. Na razie nie wróciły.
          Napisz wierszyk o rybikach i zadedykuj mężowi, może przestanie tak marudzićwink)
    • mathiola Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 09:26
      mąż zaczyna
      mi nadawać że musi być brudno skoro one się pojawiają (no przecież
      nie będę 2 razy dziennie z mopem latać po mieszkaniu!!)

      to mu powiedz żeby zaczął sprzątać....
      w kwestii rybika nic nie wiem, ja walczę z molami, które
      wykatrupione rodzą się na nowo, nie wiem, to chyba jakaś odmiana
      feniksa, czy co....
      • belinda.0205 Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 09:38
        Mole wyeliminowałam bardzo szybko. Pojawiły się razem z płaszczem
        (wełnianym, taki flausz) od teściowej - no kochała mnie bardzo i
        przywlokła go "bo Tobie będzie w nim do twarzy!". Niestety
        przywlokła z molami. Płaszcz bardzo szybko wylądował na śmietniku,
        ale mole zostały. Przepatrzyłam wszystko i gdziekolwiek zobaczyłam
        małe kokonki to nie starałam się ratować ciuch ale od razu lądował w
        śmieciach. Zakupiłam saszetki przeciwmolowe i systematycznie jak w
        instrukcji zmieniam je (zależy od rodzaju: co pół roku, lub co 3
        miesiące). Nie chomikuję też ciuchów po dzieciach, czy jakiś swoich,
        których już nie noszę - albo oddaję potrzebującym zanjomym, albo
        wynoszę na śmietnik (tam chętni sami się znajdują). Moli teraz nie
        mam.
        • mathiola Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 20:06
          tylko moje to te kuchene. Cholerstwo jest nie do wytrzebienia. Co
          powywalam zapasy i wymyję szafki, to na nowo się pojawiają za jakiś
          czas. Po prostu dramat, nie wiem, może one są gdzieś za szafkami...
          Zioła leżą, saszetki wiszą.
    • dirgone Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 10:17
      Jeśli kota nie możesz sobie sprawić na stałe, to ja służę wypożyczeniem. Przed
      kotą mieliśmy rybików od groma, a teraz boją się pewnie nawet koło naszego
      mieszkania przechodzić (jedną z ulubionych rozrywek koty jest gapienie się w
      ścianę i rozdrapywanie jej łapą, bo może jakiś rybik się pojawi). I nie żartuję
      tutaj, naprawdę mogę ją wypożyczyć.

      Poza tym ile masz tych rybików i gdzie, że aż tak ci przeszkadzają? Z tego, co
      pamiętam, rybiki są mało towarzyskimi i bardzo wstydliwymi stworzeniami.
      • belinda.0205 Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 10:33
        Nie mam ich "dużo", pisałam wyżej, ale jak kiedyś trzymały się WC
        tak teraz czasem zobaczę w korytarzu. Nie mam wilgoci w domu, staram
        się nie zostawiać mokrej podłogi (parkietowi zbyt duża wilgoć nie
        służy), powiedziałabym, że mam w domu raczej zbyt sucho (nie
        nawilżam powietrza, co przy kaloryferach jest błędem), wietrzę
        mieszkanie, nie mam tropików - umiarkowana, stała temperatura. Ale
        problemem jest to, że dzieciaki ciągle mówią, że po podłodze w
        kibelku im robale chodzą (no wstyd!!!). Co do kota - bardzo bym
        chciała mieć, ale poczekam aż dzieci sobie pójdą z domu - takie
        marzenie na starość - mieć kota. Mąż, wychowany na wsi, nie chce
        mieć zwierząt w domu, chociaż pokochał chomiki od pierwszego
        wejrzenia (wprost powiedział, że są dużo lepsze niż świnka morska).
        A Ty chcesz mi pożyczyć kota by najadł się moimi rybikami czy
        chomikami, moje dzieci tego drugiego by nie przeżyły, a kota to by
        na pewno za to nie pokochały i nici z mojego marzenia na starość.
    • echo1111 Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 13:12
      U mnie zazwyczaj wyłazą spod listwy tam gdzie kończy się glazura
      przy podłodze. Co jakis cas udaje mi się je wytępić ale po paru
      miesiącach jest to samo. Ostatnio wpadłam na pomysł zeby narwać
      mięty, ususzyć i posypać miętę przy tych listewkach -i przestały sie
      pojawiać więc pomogło.
    • ajko Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 18:08
      Polowanie na rybiki powinno być prawnie zakazane specjalną
      ustawą.Toż to jedne z najstarszych tworów na tym globie i jeszcze
      coś ,co cię zmartwi- długo żyją.Zamiast kota trzeba zakupić armię
      skorków i będzie spokój.
      Ale ten manewr będzie zgodny z powiedzeniem"zamienił stryjek..."
    • gagunia Re: Rybik cukrowy! 22.09.08, 19:19
      Ja zwalczałam płytkami globol. Miałam tego od groma i ciut ciut jak sie
      wprowadzałam do mieszkania 2 lata temu. Mieszkanie 4 lata miało zaledwie,
      świeże, pachnące, wietrzone, łazienka z oknem, dobra wentylacja, a tych gadów
      pełno było. W nocy jak się zapaliło światło w przedpokoju, to tylko sie
      rozbiegały i znikały za panelami.
      Kupiłam na allegro te płytki - trwało to jakieś 3 miesiące i rybików prawie nie
      mam. Płytki były 2. Mam zamiar zakupić nowe, tak profilaktycznie, bo od czasu do
      czasu - średnio raz na miesiąc-dwa- gdzieś tam mi jeden po mieszkaniu przemknie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka