Dodaj do ulubionych

Mam stracha.. :(

23.09.08, 14:38
Siedze sobie z dzidzią w domku. Dzidzia spi, a tu dzwonek do drzwi,
patrze jakis facet, a ja glupia otwieram, myslac ze moze listonosz
albo ktos, bo mial jakies papiery w rekach, a on mi mowi cos
najpierw nie zrozumialam, az ze uciekl czy wyszedl z wiezienia
karnego i chce jesc, i pcha mi sie do mieszkania, az sie dzidzia
obudzila i zaczął płakac i powiedzialam ze nie mam i zamknelam
drzwi. i dzwonil jeszcze pare razy. i sie teraz boje bo nie dalam i
wogole z wiezenia karnego, a jeszcze maz jedzie jutro na 2 dni i
bede sama w nocy, a ja sie boje sama byc w nocy a teraz to juz
wogole bede miala pietra
Obserwuj wątek
    • margotka28 Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 14:41
      a co to jest karne więzienie? I czym się różni od innych?
      I tak, z pewnością ten "zbir" przyjdzie w nocy i ukradnie ci lodówkę
      wraz z zawartością. A jak się naje to może poogląda cartoon network.

      A tak na poważnie - weź się dziewczyno w garść i przeczytaj to co
      napisałaś. A później wyciągnij wnioski. Bo mam nadzieję, że trollem
      nie jesteś.
      • nombrilek Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 14:45

        a co w tym trollowatego?
        powiedzial ze uciekl z wiezienia karnego, najpierw go nie
        zrozumialam bo byl bez zebow i ciezko bylo go zrozumiec, a potem
        jeszcze sie dobijał i walił w drzwi przez chwile.
        • deodyma Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 15:00
          wybacz, ale nie przyszlo Ci do glowy, zeby zadzwonic na policje???
          jak facet dobijal sie do drzwi, trza bylo zlapac za telefon i
          zadzwonic. nie wiadomo, co to za jeden, za co siedzial i czy nie
          jest niebezpieczny dla otoczenia.
          • nombrilek Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 15:02
            chciałam zadzwonic ale maly tak sie darl ze nikt by mnie nie
            usłyszal przez tel, a jak sie uspokoil to juz sie nie dobijał i
            patrzyłam i przez wizjer i przez okno to go juz nie było
            • deodyma Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 15:05
              o jezu... a coz to za wytlumaczenie? nie wazne, czy dziecko Ci
              krzyczalo, czy nie, ale trzeba bylo od razu zadzwonic i ich o tym
              powiadomic!
              a gdyby facet dobijal Ci sie do drzwi bez przerwy a nawet w nie
              kopal, to co? tez bys nie dzwonila bo nikt by Cie przez telefon nie
              uslyszal? wybacz, ale glupoty wypisujesz, wiec poczytaj swoje posty
              jeszcze raz.
              • ibulka Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 16:46
                to bardzo mądre i odpowiedzialne otwierać drzwi bez spojrzenia w wizjer.
    • hrabina_murzyna Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 14:47
      A to jak bez zębów był to Cię rozumiem, też bym się bała. Nie dość,
      że z więzienia karnego uciekł to jeszcze bez zębów i dzidzi
      wszystkie zupki w słoiczkach zje.
      • margotka28 Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 14:48
        hrabina! jak możesz! właśnie przez ciebie oplułam monitor smile
        • jola9932 Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 14:54
          to mu trutkę gdzies wysyp albo miesznake z gipsem, nie dokarmiaj tych z
          więzienia karnegosmile)
          tylko później zwłoki posprzątaj bo epidemia będzie
          • hrabina_murzyna Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 15:07
            jola9932 napisała:

            > to mu trutkę gdzies wysyp albo miesznake z gipsem, nie dokarmiaj
            tych z
            > więzienia karnegosmile)
            > tylko później zwłoki posprzątaj bo epidemia będzie

            Nie no Jola najpierw trzeba dokarmiać, a potem tą trutkę w miejsce
            karmienia wrzucićsmile No co Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniemsmile A z
            gipsem nie przejdzie, bo on bez zębów byłsmile
        • gabrysia5 jaja sobie robicie ,a to wogóle nie jest smieszne 23.09.08, 14:55
          co w tym smiesznego.Postawcie sie w podobnej sytuacji. Ja teżym się
          bała.Jesteście same w domu, otwieracie drzwi i a tu jakiś gość wam
          gada,że z więzienia uciekł i nie ma co jeść i pcha sie do domu , a w
          domu tylko wy i małe dziecko.Mnie tam to wogóle nie rozsmieszyło.I
          nawet jeśli to bajka napisana na potrzeby forum-emama- to mnie nie
          bawi.W realu nie chciałabym miec podobnych sytuacji.
          • nombrilek Re: jaja sobie robicie ,a to wogóle nie jest smie 23.09.08, 15:00

            nie to nie bajka, nie nudzi mi sie zebym miala bajki wymyslac, a nie
            moglam mu dac jesc czy cos bo sie dziecko 4 miesieczne obudziło i
            zaczał sie drzec i musiałam go uspokoic a nie otwierac po raz
            kolejny drzwi i wdawac sie w dyskusje, i sie boje ze nie dalam mu
            jesc a tacy ludzie moga sie mscic, a nie dalam bo musiałsam sie
            dzieckiem zajac, i nie bardzo rozunmiem co w tym smiesznego albo
            trollowatego
            • hrabina_murzyna Re: jaja sobie robicie ,a to wogóle nie jest smie 23.09.08, 15:05
              To napisz kartkę na drzwiach, że bardzo go przepraszasz, że nie
              dałaś mu jeść, ale musiałaś dzidzię uspokoić i jest Ci bardzo
              przykro z tego powodu i prosisz, aby się nie mścił. W załączeniu
              postaw zgrzewkę bobofruta coby pan mógł skonsumować z łatwością, bo
              przecież bez zębów był.
          • gorzkasweetie Re: jaja sobie robicie ,a to wogóle nie jest smie 23.09.08, 15:02
            W realu nic zabawnego. Tez mnie rozsmieszyło to karne więzienie,
            przyznaję smile Ale miałam kiedyś taką sytuację - mieszkałyśmy z mama w
            bloku, gdzie trochę menelstwa było. Pijany sąsiad późną nocą zaczął
            nam sie do drzwi dobijać, szarpać, łomotać, wrzeszczał, że to jego
            dom. Pomylił piętra, mieszkał nad nami, ale nic to jeszcze. Jak już
            się zorientował, poszedł do siebie, wrzeszcząc, że on nam pokaże i
            do nas i tak wejdzie... Sądziłyśmy, że bredzi po pijaku, ale
            rzeczywiście w pewnym momencie patrzymy a tu gnojek za oknem wisi.
            Ale zapomniał bidulek, że u nas na balkonie - loggi - potężne kraty.
            Także trochę na tych kratach powisiał i powygrażał, a potem jakoś
            się wdrapał do siebie. Policja przyjechała, była u niego. Po tym
            incydencie już problemów więcej z typem nie było. Jednak było to
            przezycie bardzo niemiłe, zwłaszcza dla dwóch kobiet, nastolatki i
            matki, dodatkowo niesprawnej ruchowo.
            • nombrilek wiezienie karne :) 23.09.08, 15:06
              fakt smiesznie brzmi, nie pomyslałam a powtorzyłam slowa teg pana
              • mama_kotula Może powiedział "z zakładu karnego"? n/t 23.09.08, 16:05

    • mearulezz Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 14:57
      to nauczka aby nie otwierac drzwi bez upewnienia sie kto soi z drugiej strony.
      dobrze robi łancuch w drzwiach ale malo kto jeszcze takie cos posiada.
      jezeli jestes sama z dzieckiem to lepiej byc ostrozna.
      niestety duzo jest pojebusow i niewiadomo co sie stanie , ale nie nalezy tez
      popadac w paranoje.
      ten typ juz pewnie sie nie pjawi- poszedl szukac kogos "uczynniejszego"smile
      wiec uszy do gorysmile)))))))
      pozdro.
      • agmar3 Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 15:01
        wyluzuj, następnym razem nie otwieraj.
        Więzień i to w dodatku były też może być głodny. No,ale jakbyś mu
        coś dała, to pewnie by wrócił. A tak nie wróci.
      • gorzkasweetie Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 15:05
        Przyznam, że zawsze się trochę boję, kiedy listonoszowi drzwi
        otwieram. Cholera wie... tak łatwo powiedzieć "poczta, list
        polecony". U mnie w dzielnicy jakoś nie ma stałych listonoszy, co
        rusz sie zmieniają i bądź tu mądry i bezpieczny człowieku!
        • papiki Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 16:25
          Mieszkając jeszcze w bloku zawsze pytałam "Kto tam?" i z obcą osobą
          bardzo często odbywałam krótką i zbywającą rozmowę przez zamknięte
          drzwi. Dla mnie to szczyt bezmyślności, żeby mając malutkie dziecko
          w domu otwierac drzwi na oścież byle komu. Tym bardziej jak to
          uciekinier z więzienia, na dodatek bezzębny - dzwoniłabym na
          policję, że krąży po pokolicy taki typ. A nie mówiła mamusia jak
          małą dziewczynką byłaś, żeby z obcymi na ulicy nie rozmawiac, z
          obcymi do windy nie wchodzic, obcym drzwi nie otwierac?
    • mamamonika Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 17:08
      Mnie kiedyś zaczepił taki sam, toczka w toczkę, stary albo "zyciem
      zniszczony", też z papierami w ręku, bez zębów i prawił, że wyszedł
      właśnie z więźnia, łzy w oczach - młoda byłam i miętka jeszcze,
      poratowałam. Nie sądzę, że to ten sam, bo to było ładnych 10 lat
      temu, ale jakbym "tego mojego" widziała ;-P
      Może to jakiś trend naciągacki? Papierów wtedy nie czytałam, cholera
      wie co tam było, może instrukcja obsługi traktora z pieczątkami ;-P
      • m.i.n.e.s Re: Mam stracha.. :( 23.09.08, 18:23
        nie boj sie i zaparz sobie meliski i wypij na ochloniecie i
        pozamykaj wszystkie okna i drzwi i zaslon kotary i miej przy sobie
        telefon i wytrzymasz te dwa dni bez meza i trzymak kciuki wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka