aurora30
25.09.08, 00:11
Nie wiem wlasciwie jak zaczac ten watek, wiec od razu przejde do konkretow.
Chodzi o to, ze ja i moj maz odbiegamy od siebie jesli chodzi o wyksztalcenie.
Ja mam ukonczone powazne studia, i choc nie pracuje w zawodzie to powiedzmy,
ze moje wyksztalcenie robi wrazenie, zwlaszcza na tych ktorych ekscytuja nazwy
kierunkow studiow, prestiz uczelni, ocena na dyplonie itd. Maz ma tylko
mature, studia zaczal ale rzucil po pierwszym roku i tak juz zostalo. Obecnie
pracuje w branzy nazwijmy to uslugowej, zarabia dosc dobrze, tzn. wystarcza na
utrzymanie rodziny i ja w sumie nie musialabym pracowac gdybym nie chciala.
Tyle ze pracuje duzo i ciezko, czasem zarywa wieczory, zdarzalo sie nieraz ze
pracowal wiecej niz 50 godzin w tygodniu i wlasciwie nie wiem ile jeszcze lat
bedzie w stanie utrzymywac takie tempo pracy. I teraz glowny problem: rodzina.
Wszyscy, zarowno z mojej jak i jego rodziny uwazaja, ze powinien za wszelka
cene skonczyc studia. Zeby miec jakis zawod, zeby dzieci sie nie wstydzily w
przyszlosci niewyksztalconego ojca i zebym ja przypadkiem nie znalazla sobie
bardziej obytego facet na poziomie (to obawy jego rodziny, nie mojej). W
gruncie rzeczy kochana rodzinka podkresla ciagle, ze moj maz jest przez ten
swoj brak studiow po prostu ode mnie gorszy. Ja nie mam specjalnego problemu z
tym, ze maz ma tylko mature, bo jest inteligentnym i elokwentnym facetem o
wyrazistych pogladach i zawsze mam z nim o czym pogadac, nie musze sie tez go
wstydzic w towarzystwie (wszyscy moi znajomi dziwia sie ze nie skonczyl
zadnych studiow). No i tak zastanawiam sie czy jest sens walczyc z wiatrakami,
przekonywac rodzine (zwlaszcza jego) zeby dali mu spokoj w kwestii tych
studiow, czy moze jednak zle robie nie naciskajac go czy nie motywujac by cos
zrobil ze swoja edukacja? Bo pomijajac juz sprawe ambicji, z wiekiem bedzie mu
coraz ciezej na rynku pracy. On twierdzi, ze jest juz za stary i zbyt zajety
by zaczynac wszystko od nowa, i ze po prostu nie widzi realnych szans na to by
udalo mu sie skonczyc studia. Nigdy nie lubil uczesczczac na zajecia, nie
znosil przymusu egzaminacyjnego itd. a cala swoja wiedze jaka ma zawdziecza
temu ze bardzo duzo czyta i buszuje po innych mediach (internet, dokumenty w
TV itd). Nie wiem juz sama, moze rzeczywiscie nie widze czegos co kiedys moze
byc problelem...