Dodaj do ulubionych

Córka nie chce rodzeństwa...:(

25.09.08, 20:50
Wspólnie z mężem zastanawiamy się nad poczęciem dziecka. I tu
pojawia się problem- ponieważ moja 16-letnia córka ( z pierwszego
małżeństwa) kategorycznie nie zgadza się na rodzeństwo. I nie wiem
co w tej sytuacji mam zrobić... Mąż pragnie dziecka, córka nie chce,
a ja jestem między młotem a kowadłem.sad Ja marzę o 2 dziecku , ale
nie chcę unieszczęśliwiać córkisad No i boję się, że córka się ode
mnie odsunie i zechce zamieszkać ze swoim tatą- wczoraj mi to
zapowiedziała w gniewie. Żadne trójstronne i dwustronne rozmowy nie
skutkują. Proszę, doradźcie co mam zrobić, bo ja już nic nie wiem...
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 YYyy że co? 25.09.08, 21:02
      Pytasz małolatę o intymne decyzje?!
      A niech idzie do tatusia, po dwóch tygodniach będzie miała
      serdecznie dosyć, bo tatuś nie będzie jej obsługiwał tylko wydawał
      polecenia i każe ogarniać chałupę.
      • oksankaa Re: YYyy że co? 25.09.08, 21:04
        triss_merigold6 napisała:

        > Pytasz małolatę o intymne decyzje?!
        > A niech idzie do tatusia, po dwóch tygodniach będzie miała
        > serdecznie dosyć, bo tatuś nie będzie jej obsługiwał tylko wydawał
        > polecenia i każe ogarniać chałupę.

        Niestety wyciągnęłaś mylne wnioski. Tatuś jest bardzo, bardzo bogaty
        i u niego miałaby jak w rajusad A o zdanie nie wyobrażałam sobie jej
        nie zapytać. Jest jedną z dwóch najważniejszych osób w moim życiu i
        razem tworzymy rodzinęsad
        • niesiah Re: YYyy że co? 25.09.08, 21:09
          ok, ale nie wydaje mi się by decyzja o 2gim dziecku a raczej o jego braku
          należała do 16latki?! Przecież to jest chore. Jest w wieku buntu, jest
          jedynaczką i szczerze nie dziwie się, że Cie szantażuje. Może w głębi duszy chce
          mieć rodzeństwo to taki głupi wiek że łatwiej powiedzieć coś przykrego i
          odczuwać z tego satysfakcję niż to co naprawdę się czuje. Nie wiem czy tak jest
          w przypadku Twojej córy ale decyzja o 2gim dziecku należy TYLKO do Ciebie.
          • oksankaa Re: YYyy że co? 25.09.08, 21:11
            Problem polega na tym, że jeśli zdecyduję się na 2 dziecko- o czym z
            mężem marzymy to stracę córkę- w najlepszym wypadku będziemy się
            widywac raz na miesiącsad Znam swoją córkę i wiem, że nie żartuje...:
            (
            • gooochab Re: YYyy że co? 25.09.08, 21:17
              Nie przesadzaj w słuchaniu gróźb nastolatki!!! Nie stracisz córki, nawet jeśli
              na początku będzie zła, to jej przejdzie.
              Tylko nie rób niespodzianki. Jeśli już spytałaś i usłyszałaś, że nie,
              porozmawiaj i zakomunikuj, że pomimo tego pragniesz drugiego dzieciątka i
              zrealizujesz to pragnienie.
              • oksankaa Re: YYyy że co? 25.09.08, 21:21
                Znam swoją córkę. To nie są jednorazowe groźby, a temat wałkowany
                jest od pół roku. Odwiedziliśmy nawet kilka razy we trójkę poradnię
                rodzinną i wiem, że nie zmieni zdania. Efekt będzie taki, że jeśli
                zdecyduję się zajść w ciążę zamieszka u taty. Nie zatrzymam przecież
                siłą przy sobie prawie 17-latkisad
                • gooochab Re: YYyy że co? 25.09.08, 21:24
                  Ale czy to będzie az taka wielka tragedia, jeśli prawie dorosła dziewczyna
                  wyprowadzi się do własnego ojca? Może to wcale nie takie złe rozwiązanie na
                  początek? Przecież córki nie stracisz
                • nini6 Re: YYyy że co? 26.09.08, 08:40
                  Przecież ona i tak za dwa lata wyprowadzi sie z domu.
                • melindap ..... 26.09.08, 11:45
                  Ja po urodzeniu się przyrodniej siostry wyprowadziłam się od matki
                  do taty. Nie mogłam znieść, że matka oczekiwała ode mnie równego co
                  jej i ojczyma zaangażowania w opiekę nad małą- to było chore. I
                  wyprowadziłam się do taty, gdzie mogłam w spokoju uczyć się do
                  matury, zamiast wysłuchiwać zmuszania do przewijania os...ch pieluch.
                  Więc może w tym też leży problem.
          • oksankaa Re: YYyy że co? 25.09.08, 21:19
            Gdybym jej nie poinformowała, tylko zaszła od razu w ciążę także
            odebrałaby to jako atak i wyprowadziłaby sięsad Moja córka
            kategorycznie patrzy na sprawę posiadania rodzeństwa.. Odkąd moja
            siostra- jej matka chrzestna urodziła dziecko, Sylwia- moja corka
            nie chce jej już odwiedzać. Ona nie lubi niemowląt i małych dzieci i
            wiem, że jej zdanie się nie zmieni. I nie mam kontrargumentów
            przeciwko jej zamieszkaniu u taty- jest bogatszy i nie ma tam
            niemowlaków sad A córka ma różne argumenty przeciwko posiadaniu
            potomstwa: chce mieć ciszę, spokój, całą moją uwagę i mimo, że
            pragnie mojego szczęścia zgodzi się na wszystko czego zechcę, poza
            posiadaniem potomstwa. Dlatego jestem załamana: jeśli zdecyduję się
            na dziecko, córka wyprowadzi się, jeśli nie zdecyduję się na
            dziecko, będę nieszczęśliwa.
            • maga_luisa Re: YYyy że co? 25.09.08, 21:37
              Rozumiem, że kiedy ona zapragnie mieć dziecko, najpierw zapyta Ciebie o zdanie?
            • nini6 Re: YYyy że co? 26.09.08, 08:41
              Rozumiem, ze córka zgodziła sie na Twojego nowego partnera i dlatego z nim
              jesteś...?
              To Twoje życie, nie córki.
        • przeciwcialo Re: YYyy że co? 26.09.08, 10:47
          A jak młoda zaząda abyś odeszła od drugiego męża/ partnera bo
          inaczej matury nie bedzie zdawac?
          Kto w tej rodzinie jest dorosły?
    • deela Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:03
      nie pytac nie dyskutowac POINFORMOWAC
      • oksankaa Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:05
        Gdybym tylko poinformowała, efekt byłby taki, że córka bardzo szybko
        by się wyprowadziła. Zresztą ja uważam, że w rodzinie takie rzeczy
        się omawia i dyskutuje.
        • dlania Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:08
          I tak sie niedługo wyprowadzi - przeciez to dorosła baba, za dwa lata pójdzie na
          studia i tyle ja bedziesz widzieć. Albo sama sobie urodzi dziecko, a Ty
          zostaniesz ze swoim dylematem.
          • wjw2 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:27
            > I tak sie niedługo wyprowadzi - przeciez to dorosła baba, za dwa
            > lata pójdzie na studia i tyle ja bedziesz widzieć. Albo sama sobie
            > urodzi dziecko, a Ty zostaniesz ze swoim dylematem.

            Jestem tego samego zdania.



          • przeciwcialo Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 10:52
            Żeby tylko z dylematem. Może z menopauza i wtedy na dzieci bedzie za
            późno.
        • syriana Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:09
          nie w rodzinie się omawia, tylko z mężem się omawia
          dziewczyna nie ma nic do gadania w tej sprawie
        • deela Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:12
          ona ma 16 lat muslisz ze duzo by jej do wyprowadzki brakowalo?
          poza tym nie musisz tego z nia konsultowac, takie jest moje zdanie
        • deodyma Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 08:11
          oksankaa napisała:

          > Gdybym tylko poinformowała, efekt byłby taki, że córka bardzo
          szybko
          > by się wyprowadziła. Zresztą ja uważam, że w rodzinie takie rzeczy
          > się omawia i dyskutuje.
          czytam, czytam i wierzyc mi sie nie chce, ze ten watek zalozyla 38-
          letnia kobieta... to cud, ze corka w ogole zgodzila sie na to, zeby
          mieszkal z Wami inny mezczyzna.
        • przeciwcialo Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 10:51
          Ilość dzieci omawia się z mężem. Ty masz jakis straszny problem.
          Szesnastolatka nie może być partnerem w decyzjach o powiększeniu
          rodziny.
        • agatha61 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 29.09.08, 15:12
          A jakbys wpadla to tez dyskutowalabys?coreczko powiedz mi mam
          urodzic czy usunąc??????
    • gooochab Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:07
      Ja nie pytałabym. Ale może za młoda jestem. Córka za kilka lat pójdzie w świat,
      w sumie to juz jej prawie nie ma, a Ty zostaniesz z mężem i syndromem pustego
      gniazda.
      W ogóle, to dziwaczny wydał mi się pomysł pytania nastolatki o zdanie. Z góry
      wiadomo, że nie będzie chciała!
    • cora73 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:18
      Przegiecia w kazdy strone sa choresmile Pytac corke o zgode na
      urodzenie dziecka jest wrecz smieszne! Sam fakt ze sie nad tym
      zastanawiasz i jestes sklonna postapic wedle woli corki, swiadczy o
      waszych chorych relacjach. Corka toba manipuluje, uklada ci
      zycie....zastanow sie nad tym!
      • oksankaa Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:22
        Mi się raczej wydaje, że w normalnej , kochającej się rodzinie ważne
        decyzje podejmuje się wspólnie.
        • cora73 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:25
          To sluchaj corki....i zostaniesz z nia sama, bo normalny facet z
          powodu fanaberi nastolatki nie zrezygnuje z ojcostwa!
          • przeciwcialo Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 11:00
            No własnie. Ten facet to jakiś "bez jaj". Uzalezniać swoje dzieci od
            córki partnerki.
        • syriana Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:29
          w normalnej, kochającej się rodzinie rodzice mają swoją sferę intymności do
          której dzieci nie wpuszczają
          dzieci mogą zostać poproszone o głos w temacie gdzie na wakacje chcą pojechać,
          albo jaki kolor samochodu wybrać

          nikt rozsądny, kto świadomie kieruje swoim życiem i realizuje własne pragnienia,
          nie zapyta chwiejnej, zbuntowanej nastolatki w jaki fundusz zainwestować
          pieniądze i czy zrobić sobie dziecko, które to dziecko bynajmniej nie ma
          utrzymaniu i odpowiedzialności nastolatki przez X najbliższych lat będzie

          masz trudną córkę i chyba zupełnie pozwoliłaś jej wejść sobie na głowę
          jakim cudem udało Ci się drugi związek zbudować? nie protestowała?
        • demonii.larua Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:34
          Owszem, ale w kwestii płodzenia potomstwa raczej decydujesz Ty i ojciec dziecka,
          córkę to Ty możesz poinformować ewentualnie o Waszych staraniach, w sensie że
          dzielisz się z nią tą radosną dla Was nowiną i ewentualnie wysłuchać co ma ona
          do powiedzenia.
        • zonka77 nie chcesz przyjąć do wiadomości 25.09.08, 22:38
          że córka Tobą manipuluje STRASZNIE a ty na to pozwalasz. To CHORE żeby
          zabraniałą Ci mieć drugie dziecko. nie ma do tego żadnego prawa. Inna sprawa że
          sama ją wychowałaś na totalną egoistkę. I boisz się jej i dajesz sobą rządzić.
          Współczuję - serio. Macie CHORE relacje.
        • burza4 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:48
          oksankaa napisała:

          > Mi się raczej wydaje, że w normalnej , kochającej się rodzinie
          ważne > decyzje podejmuje się wspólnie.

          kochanie, przyjmij wreszcie do wiadomości że NIE MASZ normalnej,
          kochającej się rodziny. Masz córkę egoistkę, której widać zbytnio
          pobłażałaś, skoro uważa, że ma prawo sterować twoim życiem i ma w
          dupie to, czego ty pragniesz.

          jest wiele decyzji, które się w rodzinie omawia, ale większość
          podejmują rodzice we dwoje, kierując się wiedzą i doświadczeniem,
          których nastolatka po prostu mieć nie może.

          swoją drogą - na miejscu twojego męża szlag by mnie trafił, na myśl,
          że miałby zrezygnować z potomstwa z powodu focha zapatrzonej w
          siebie dziewuchy. Bardzo bym się zdziwiła, gdyby wytrzymał w tym
          układzie.

      • bozenka12 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:27
        i mimo, że
        pragnie mojego szczęścia zgodzi się na wszystko czego zechcę, poza
        posiadaniem potomstwa.

        ?????????? jak to corka zgadza sie na wszytsko czego zechcesz? jaka
        to relacja? Jesli czgos chcesz, musisz sie pytac o zgode corki?
        Zawsze jednak bywalo odwrotnie. Dziewczyno, przeginacie. Serio.
        Ukroc corce wladze nad Toba, bo kiepsko sie to skonczy.
        • oksankaa Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:33
          Zle się wyraziłam. Nie pytam o zgodę córki za każdym razem, ale
          informuję ją o ważnych decyzjach i zawsze interesuje mnie jej
          zdanie. I wiem, że do każdej decyzji dałabym radę ją namówić,
          przekonać, a do tej nie.... My już staramy się o dziecko-, ale wiem,
          że tą decyzją stracę córkę.. Nie potrafię byc szczęśliwa w takiej
          sytuacji.
    • szyszunia11 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:24
      ja bym chyba raczej zapytała o zdanie, nie o pozwolenie.
      Niepokojący jest fakt dlaczego córka tak bardzo nei chce rodzeństwa (może boi się że kasa będzie do podziału? że będą nowe obowiązki? może jest zazdrosna o Twoją uwagę?) - tu jest jakiś problem nad którym powinnaś się zastanowić, porozmawiać, ten problem nie zniknie nawet jeśli zaniechasz decyzji o dziecku!
      poza tym co to za szantażowanie?? albo córka sie z Tobą przyjaźni (bo w tym wieku to juz przeciez jak najbardziej możliwe) i chce mieszkać z Toba albo nie! takimi metodami się spraw nie załatwia!
      jeszcze jedna sprawa - nawet jeśli byś zrezygnowała z dziecka teraz to szansa na nie może się już nie powtórzyć i nawet podświadomie do końca życia będziesz miała żal do niej, ze przez jej widzi mi się straciłaś coś bardzo cennego.
      • oksankaa Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:29
        Więc my nie pytaliśmy o pozwolenie, tylko oznajmiliśmy że mamy
        zamiar starać się o dzidziusia. Córka zareagowała w ten sposób, że
        wybiegła z domu, pojechała do ojca i przez 2 tygodnie nie odezwała
        się ani słowem. I wtedy postanowilismy ze odwiedzimy wspólnie
        poradnię rodzinną, poźniej był drugi psychologi następny, ale nic to
        nie dało. Córka ma wiele argumentów i wiem, że jeśli zajdę w ciążę
        to się wyprowadzi... Dla mnie to bardzo ciężka decyzja, bo tak czy
        tak coś stracę.
        • gooochab Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:31
          Ona Cię szantażuje przez zwykłą fanaberię nastolatki. Podejrzewam, ze nie ma
          żadnego powodu.
          A Ty się nie dawaj, bo... może to niegrzecznie zabrzmi, ale za parę lat możesz
          być już za stara na dzieci. Z wiekiem wzrasta prawdopodobieństwo wad.
          Więc nie myśl już i nie zawracaj sobie głowy.
          Wyłącz komputer i do roboty!!!
          • szyszunia11 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:37
            ja rozumiem, że to trudna decyzja, ale ciekawa jestem tych argumentów Twojej córki? wiesz, wydaj mi się, że najdalej za kilka lat również jej bardzo cieżko by było żyć ze świadomością, że przez nią podjęłaś taka a nie inną decyzję.
            piszesz, że tak czy inaczej coś stracisz - ale czy przypadkiem już nie straciłaś? bo co to za relacja z bliską osobą, która stosuje taki mówiąc szczerze chamski szantaż emocjonalny? walczysz tylko o to, żeby mieszkac z nią pod jednym dachem?
            • oksankaa Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:43
              My już podjęliśmy decyzję, że staramy się o dzidziusia. Podejrzewam
              już że jestem w ciąży. Argumentów córka ma wiele, np. chce być moim
              jedynym dzieckiem, chce żeby cała uwaga była skupiona na niej, chce
              mieć spokój w domu do nauki, poza tym córkę małe dzieci napawają
              obrzydzeniem. Córka już gdy miała 5 lat powtarzała, że nie chce
              nigdy rodzeństwai w tej kwestii jej decyzja pozostała nie zmieniona.
              Nasze stosunki zawsze były świetne i pierwszy raz mnie
              zaszantażowała w tak okrutny sposób. Ja znam swoją córkę i wiem, że
              nie żartuje. I wiem, że się wyprowadzi do taty i jedyne spotkania na
              które będę mogła liczyć, to sam na sam z córką raz na jakiś czas.
              • szyszunia11 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:47
                oksankaa napisała:


                > już że jestem w ciąży. Argumentów córka ma wiele, np. chce być moim
                > jedynym dzieckiem, chce żeby cała uwaga była skupiona na niej,

                w takim razie jeśli nie będziecie próbować uporać się z tym (poważnym) problemem, to kiedyś życie w sposób bezlitosny i okrutny to uczyni. Wiem co mówię, bo wiem coś o takich problemach. Szczęście Twojej córki nie może być zależne od tego, czy jest pępkiem świata (aktualnie Twojego) bo nim nie jest, nigdy nie będzie i mimo to powinna umieć być szczęśliwa i nielależna emocjonalnie. To jest prawdziwy problem między Wami kwalifikujący się do terapii. Ni espokój przy odrabianiu lekcji - to problem zastępczy.
              • liwilla1 Re: i to sa wazne argumenty??? 26.09.08, 11:10
                i zaloze sie, ze ten o nauce wymieniany jako sztandarowy. obrzydliwa
                manipulantka i egoistka z twojej pociechy, niestety najwyrazniej tak ja z
                bardzo, bardzo bogatym eks wychowaliscie. bedzie przez to miala problemy z
                wlasnym zyciem emocjonalnym, a o budowaniu zdrowych relacji miedzyludzkich
                mozesz zapomniec, jesli z cala konsekwencja nie naprostujecie tego, co juz jest
                w niej skrzywione.
                chce sie wyprowadzic - niech to zrobi. i poniesie odpowiedzialnosc swoich slow i
                czynow. jest juz wystarczajaco dorosla, by dostac psztyczka w nos. by pozniej
                nie dostala kopa w tylek.
          • oksankaa Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:37
            To nie jest zwykła fanaberia- znam swoją córkę świetnie i wiem, że
            nie żartuje. Nasze stosunki są bardzo dobre i zawsze były i to jest
            jedyna kwestia, która nas tak poróżniła. Poza tym będzie mi
            naprawdę ciężko mieć chłodne stosunki z córką. Ona po prostu nie
            chce rodzeństwa i już. I jej nie przekonam. I wiem, że gdy niedługo
            zajdę w ciążę- jeśli już nie jestem, wyprowadzi się i nie będzie
            mnie odwiedzaćsad
            • maga_luisa Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:41
              Zaprzeczasz sama sobie.
              Wmawiasz sobie, że masz bardzo dobre stosunki z córką i jednocześnie piszesz, że
              nie będzie Cię odwiedzać jeśli zajdziesz w ciążę.
              To jest kompletne wymieszanie ról i uzurpacja.
              Powiem więcej: jeśli pozwalasz jej sterować takimi sprawami w swoim życiu -
              krzywdzisz ją. Nie stawiasz granic we właściwym miejscu.
            • gooochab Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:42
              Kochana, coś mi się wydaje, że to raczej z Twojej strony taka "dobra relacja"...
              Czy nasze argumenty nic a nic nie przemawiają do Ciebie?
              Zobacz, żadna z nas nie popiera zdania córki- to żaden argument, wiem...
              Przeczytaj jeszcze raz wszystko to, co napisałyśmy na zimno, nie broń jej, bo
              starasz się to robić. Córka jest prawie dorosła. Boi się, że straci kontrolę nad
              Tobą, dlatego nie chce rodzeństwa. Będzie któs jeszcze. Ktoś "ważniejszy".
              Prawda jest taka, że pozwoliłaś jej na zbyt wiele. Ty jesteś jej przyjaciółką,
              ale ona Twoją NIE.
              • oksankaa Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:50
                Do tej pory nasza relacja była wręcz wspaniała. I nie była żadną
                terrorystką i zawsze udawało mi się ją przekonać do mojego zdania.
                Zawsze. I szczerze mówiąc, myślałam, że tym razem też mi się uda. W
                życiu bym nie spodziewała się takiej reakcji po niejsad
                Ona po prostu nie lubi dzieci. I wiem, że jej nie przekonam. Byliśmy
                u kilku psychologów i wszyscy stwierdzili, że córka ma prawo nie
                lubić małych dzieci. Jedni boją się pająków, inni mają paniczny
                strach przed lataniem, a ona boi się dziecI. I dlatego córka odbiera
                to jako atak na nią.
                • maga_luisa Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:01
                  Ma prawo nie lubić.
                  Ty masz prawo nie brać tego pod uwagę.
                  Poczułaby się bezpieczniej wiedząc, że nie ona decyduje.
                • miminko Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:30
                  oksanka - fobie sie leczy
                • przeciwcialo Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 10:57
                  Skoro nie lubi dzieci to niech ich nigdy nie rodzi ale zabranianie
                  rodzenia innym jest chore.
            • wieczna-gosia Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:46
              i co i tak do konca zycia?
              Moja droga- nie wierze ze dziecko z ktorym masz dobre stosunki- kompletnie sie
              od ciebie odetnie. Jesli tak sie stanie- to znaczy ze te stosunki nie byly takie
              dobre, tylko tobie sie tak wydawalo. Jesli jest w stanie pozbawic sie kontaktu z
              toba- znaczy ze byc moze wcale te relacje nie sa tak glebokie.
              Bo tu nie jest tak ze stracisz corke- ona takze swoja decyzja straci matke. Na
              wlasne zyczenie rzeklabym.
              Nie daj sie zaszantazowac- powiedz ze taka jest wasza decyzja. I jesli jej
              decyzja by sie wyprowadzic bedzie podtrzymana- zrobisz wszystko by jej to
              ulatwic, pomozesz jej sie przeprowadzic itd. Jest prawie dorosla, ma ojca- jej
              prawo. Powiedzialabym takze ze strasznie mnie to boli i rani ale zawsze
              pozostane jej matka, nawet daleka. I podtrzymywalabym kontakt telefonami, czy
              mailami, iszac o tym co sie u nas dzieje- tak zeby miala poczucie ze nie musi
              tkwic w kozim uporze. I nic wiecej nie mozesz zrobic. Natomiast szantazowi bym
              sie ie ugiela.
        • bozenka12 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:36
          no dobra, rozumiem, ze ciezka decyzja. Ale zastanow sie. Za rok, za
          dwa corka i tak bedzie wiecej poza domem, moze juz w ogole sie
          wyprowadzi. Znajdzie chlopaka, ulozy sobie swoje zycie...Nie
          zatrzymasz jej przy sobie, tylko dlatego, ze jej sie
          podporzadkujesz. A ze wybiegla z domu. To ten wiek. Dzieciakom
          hormony szaleja. Ale Ty NIE MOZESZ ukladac sobie zycia pod dyktando
          hormonow nastolatki!!!!! Bo to absurd. I ja wiem , ze kochasz corke,
          ale to Twoje zycie, Twoja decyzja. Cora niedlugo bedzie miala swoje
          zycie i na pewno nie bedzie sie Ciebie pytala o zgode, czy moze to
          czy tamto...
        • cora73 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:38
          Przykro mi to pisac ale wychowalas sobie "potwora" sad rozwydzona,
          zarozumiala, egoistyczna mloda szantazystka i manipulantka....
        • wjw2 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:39
          Powtórzę to co dlania napisała powyżej:

          Córka i tak się od Ciebie wyprowadzi za 2 góra 4 lata, zacznie
          własne życie i nie zmienisz tego....

          • szyszunia11 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:43
            wjw2 napisała:

            > Powtórzę to co dlania napisała powyżej:
            >
            > Córka i tak się od Ciebie wyprowadzi za 2 góra 4 lata, zacznie
            > własne życie i nie zmienisz tego....
            >
            akurat to nie jest dla mnie koronny argument, bo po pierwsze wcale tak wczesnie nie musi się wyprowadzić, po drugie - nawet po wyprowadzeniu się można mieć świetna i bliską relację - matka - córka. Bo to chba ważniejsze niż fakt mieszkania pod jednym dachem.
            Naprawde w tej sytuacji coś jest mocno nie tak. Zwłaszcza, że Ty nie chcesz dajmy na to założyć w domu schroniska dla bezdomnych, nie chcesz szrobic nic, co by w jakikolwiek sposób miało córce zaszkodzić, wręcz przeciwnie - więc to ona ma jakiś poważny problem. I to problem który nie zniknie (tylko zostanie zamieciony pod dywan) jeśli się jej podporządkujesz.
          • hanna26 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:58
            Rety, w życiu nie przypuszczałabym, że można mieć takie chore relacje z własnym dzieckiem. I Tobie się wydaje, że jesteście bliskimi osobami? Cóż, przykro mi to mówić, ale jeżeli masz takie wątpliwości, to oznaczają one tylko jedno: córka Cię nie kocha. Kochające dziecko nie zrywa kontaktu z matką, dlatego, że ta zaszła w ciążę z własnym mężem. Może po prostu jest ona egoistką do n-tej potęgi i nie jest w stanie kochać nikogo. Wtedy, cóż, może rzeczywiście nie odezwie się już do Ciebiue przez najbliższe lata.
            Przepraszam, naprawdę nie chcę Ci robić przykrości, jestem po prostu lekko zszokowana tym, co napisałaś.

            Aż się przeraziłam, jak ja wychowam moje trzy córki.
        • marzeka1 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:39
          Pytanie córki o tak intymną sprawę jest dla mnie nienormalne, bo taką decyzję podejmują małżonkowie, nie dzieci. Córka ma 16 lat, za 2-3 lata wyjdzie z domu, usamodzielni się, a ty bedziesz żałowała. Moim zdaniem córka jest skrajną egoistką i tyle, a jeśli eks mąż wszedły z tę grę "obrażam się na złą mamusię i zabieram zabawki z tej piaskownicy" to jest idiotą.Dziecko jest ważna, nawet bardzo, ale dzieci ma się dla świata,a związek buduje się z mężczyzną, by być szczęsliwą.
        • thorper Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 06:32
          Ty już straciłaś córkę - taki egoizm jest nie do przyjęcia. Ona kocha tylko
          siebie, nie wie, że też kiedyś będzie matką...
          Nie martw się, córka u ojca będzie miała pieniądze, ale nie będzie miała
          szczęścia,które zamieszka u was. Zobaczysz, ze warto było...
          W z drugiej strony będziecie bardziej zajęci dzieckiem, więc podejrzewam, że
          wasze zmartwienia uciekną na dalszy plan.
    • mathiola Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:40
      w głowie mi się to nie mieści.
      • marzeka1 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:44
        Mi też, dla mnie to dziecko-nastolatka wygrywa konkurs na najbardziej rozwydrzone dziecię na forum.A mama daje sobą manipulować przez nabuzowaną hormonami dziewuchę.Koszmar.
        • mathiola Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:48
          Gorzej, jeśli zamiast córki opuści ją mąż, pragnący dziecka i
          własnej rodziny. A córka za 4 lata również opuści, bo zacznie życie
          na własny rachunek... Nie, no, nie wierzę. Mam nadzieję, że to
          podpucha jakaś. Nie wierzę i nie chcę uwierzyć.
    • gooochab Ile masz lat? 25.09.08, 21:46

      • oksankaa 38 25.09.08, 21:51
        • gooochab Re: 38 25.09.08, 21:54
          No to czas najwyższy, może być za późno, jeśli będziecie to odwlekać... A córką
          się nie przejmuj. Przywyknie, zrozumie, a przyjdzie czas, że pokocha maleństwo!
          Ale najpierw sama dojrzeje
          • oksankaa Re: 38 25.09.08, 21:58
            gooochab napisała:

            > No to czas najwyższy, może być za późno, jeśli będziecie to
            odwlekać...

            Ja chyba już jestem w ciąży. Dziecko będziemy miec i nic juz nie
            zmieni mojej decyzji Na marginesie: tu w USA, w ciążę zachodzą nawet
            45latki i lekarze mnie nie straszą jak w Polsce, że to ost. dzwonek
            na dziecko, bo to nieprawda. Moją 31-letnią siostrę w Polsce rok
            temu straszyli, że jest za stara na pierwszą ciążę uncertain

            A córką
            > się nie przejmuj. Przywyknie, zrozumie, a przyjdzie czas, że
            pokocha maleństwo!
            > Ale najpierw sama dojrzeje


            Wiem, że tak się nie stanie. Pisałam już o tym, że córka nie lubi
            dzieci- jest taką klasyczną BZW.
            • socka2 Re: 38 25.09.08, 22:04
              ciekawa jestem, czy jak teraz Ty nie urodzisz dziecka (zrobisz to
              dla corki), to ona za kilka lat zostanie z Toba, zebys nie byla
              sama, czy pojdzie w swiat, nie patrzac na samotna matke???

              faktycznie, bardzo egoistycznie Twoja corka podchodzi do sprawy -
              mama ma byc moja i tylko mna sie zajmowac, a nie jakims malym
              bachorkiem.
            • joxanna Re: 38 25.09.08, 22:06
              Bardzo trudna sytuacja. Chciałabym spokojnie napisać, że szantażom nie należy
              ulegać, ale co jeśli szantażystką jest własna córka? Ale - dziś nie chce
              rodzeństwa, jutro zaszantażuje Cię, że chce samochód, pojutrze powie, że masz
              się rozwieść z mężem. Nie, szantaż to szantaż - jeśli jeden raz pozwala sobie na
              szantaż w ważnej sprawie, to ja myślę, że straciłabym zaufanie. To raczej córka
              traci Ciebie - przez swoje zachowanie. Powinna teraz naprawdę postarać się, żeby
              Twoje zaufanie odzyskać - jeśli jej na tym zależy.

              Tym bardziej staraj się o drugie dziecko.
            • deela Re: 38 25.09.08, 22:16
              > Wiem, że tak się nie stanie. Pisałam już o tym, że córka nie lubi
              > dzieci- jest taką klasyczną BZW.
              no teraz to poszalalas
              BZW to bezdzietny z wyboru, czy ktos twoja corke usiluje zaplodnic czy
              jak?????????? pytanie dziecka czy chce miec rodzenistwo to dla mnie jakies chore
              uklady w rodzinie
            • angazetka Re: 38 26.09.08, 10:29
              > A córką się nie przejmuj. Przywyknie, zrozumie, a przyjdzie czas,
              że pokocha maleństwo!
              > > Ale najpierw sama dojrzeje

              > Wiem, że tak się nie stanie. Pisałam już o tym, że córka nie lubi
              > dzieci- jest taką klasyczną BZW.

              Nie lubię dzieci. Ale własne rodzeństwo kocham.
            • moniowiec Re: 38 26.09.08, 10:58
              45 to jest ostatni dzwonek - moja mam zaczęła wtedy menopauzę, a, jak pewnie wiesz, wtedy już się nie da zrobić naturalnie dziecka.

              38 - to wiek w którym można mieć dziecko, ale z roku na rok jest coraz trudniej, ryzyko wad genetycznych wzrasta, bo komórki, które są w tobie od urodzenia (kazda kobieta ma ich dokładną ilość już w chwili narodzin) starzeją się, co może powodować wady w kodzie genetycznym.

              nie zastanawiaj się, ja też jako 5latka nie chciałam rodzeństwa (ale jakoś mam), pewnie jako 16latka, oczko w głowie, też bym nie chciała. niektórzy nie lubią dzieci całe życie - może należy do nich twoja córka. jeśli tak bardzo chce się wyprowadzić - droga wolna. kontakt z rodziną z taiego powodu urywa tylko ktoś kto absolutnie nie liczy się z uczuciami innych - EGOISTA.

              zrób to dziecko i ciesz się macierzyństwem - nie popełnij tylko tego samego błędu co z córką! dziecko nie jest pępkiem świata

              ps. także jestem matką
          • peliczapla Re: Pokocha... 26.09.08, 11:30
            Z tym "pokochaniem maleństwa" to bym się nie rozpędzała, jeżeli dziewczyna
            rzeczywiście tak małych dzieci nie znosi. Może raczej "zaakceptuje brata lub
            siostrę po jakimś czasie" - i to już będzie dobrze. Wydaje mi się, że ta łatwa
            możliwość wyprowadzki do ojca jest w Waszej sytuacji paradoksalnie korzystna,
            choć tak się tego, Oksanko, boisz. Pewnie, że ten ruch byłby podszyty miażdżącą
            krytyką ("Tylko tata jeszcze jest dla mnie dobry! Nie mam już matki!!!"), ale
            kto wie, może właśnie to oddalenie oczyściłoby relacje między Wami?
        • marzeka1 Re: 38 25.09.08, 21:57
          A co zrobisz, gdy mąż jednak uprze się, wiedząc, że i ty chciałaś dziecka, by je jednak mieć, bo ma też do tego prawo???? Jego potrzeba się nie liczy? Córka przecież ignoruje także twoją potrzebę macierzyństwa, okopując się w twierdzy "jestem jedynaczką".Po takiej reakcji nie wierzę, że miałaś z nią super relacje, tak ci się tylko zdawało, bo pewnie ustępowałaś jej we wszystkim pewnie wmawiając sobie, że to z miłości.A teraz córka po prostu wpiperzyła ci się w intymne sprawy, o któych masz prawo decydować tylko ty i nowy mąż.
    • kudlata.pl co tam dziecko! 25.09.08, 21:50
      proponuję zapytać o zgodę na współżycie z partnerem. jak się córka
      nie zgodzi - zaprzestać!
      • szyszunia11 Re: co tam dziecko! 25.09.08, 21:56
        jakoś w kontekście tego co piszesz nie bardzo wierzę w to, ze po prostu nie lubi dzieci. Podobno już w wieku 5 lat oznajmiła, że nie chce rodzeństwa, poza tym chce być Twoim jedynym dzieckiem... jeszcze Wasza wspaniała (czytaj: dotychczas bezkonfliktowa) relacja - to mi wygląda na bardzo silnie zachwiane juz we wczesnym dzieciństwie poczucie bezpieczeństwa (może konflikt między Tobą a jej ojcem??), które teraz jest - w jej mniemaniu - zagrożone. To tak w skrócie. Naprawde zetknęłam się z podobnym problemem więc coś o tym wiem. Dla mnie to "nielubienie małych dzieci" to znów problem zastępczy i żaden tak naprawde.
        • oksankaa Re: co tam dziecko! 25.09.08, 22:00
          Przykro mi, ale odwiedziliśmy już wielu specjalistów w USA. I
          wszyscy stwerdzili, że córka ma fobię dziecięcą. I nic nie jest w
          stanie tego zmienić.
          • szyszunia11 Re: co tam dziecko! 25.09.08, 22:04
            no cóż, ja psychologiem nie jestem... ale każda fobia skądś się bierze... poza tym co to za specjaliści, którzy stwierdzili, że nic nie jest w stanie tego zmienić???
            • szyszunia11 Re: co tam dziecko! 25.09.08, 22:05
              i wiesz, nie chodzi mi już o Twoje drugie dziecko, tylko właśnie o córkę, bo ona naprawde ma spory problem...
            • oksankaa Re: co tam dziecko! 25.09.08, 22:07
              Nie ma sił naprawdę teraz opisywać zmagań z psychologami...
              TO ja napisałam, że nic tego nie zmieni.... Psycholodzy twierdzili,
              że zawsze jest jakaś niewielka szansa na zmianę, ale każdy ma prawo
              czegoś nie lubić lub czegoś się bać i jest to całkowicie normalne.
              • gacusia1 Re: co tam dziecko! 26.09.08, 05:16
                No to juz-16-latke do internatu a dzidzia w drodze .-))))
                No daj spokoj! Fobia na dzieci? Na pajaki,to i owszem i wiesz jak
                sie ja leczy???? PAJAKAMI!!! Tak wiec masz odpowiedz-fobie na DZIECI
                leczy sie DZIECMI,najlepiej sprawdzaja sie trojaczki!
              • braat1 Re: co tam dziecko! 26.09.08, 08:03
                Cos krecisz. Kazdy psycholog ci powie, ze owszem fobie sie zdarzaja.
                Ale w znaczacej wiekszosci przypadkow fobie sie leczy i to dosc
                latwo.
      • lukr.ecja Re: co tam dziecko! 25.09.08, 21:57
        miałam 15 lat i rodzice też mi zafundowali taką "niespodziankę"Też
        się odgrażałam, ze "gó...arzem" nie będę się zajmować, że wyrzucą ja
        z wózka, że będzie tylko śmierdziało kupą i sikami.....wieczny bunt
        i złosć, chyba z miesiąć lub dwa chodziłam obrażona, ze taki "wstyd"
        mi zafundowali
        Mniej więcej w połowie ciaży zaczęłam odliczać dni do porodu a jak
        Natalka sie urodziła to uwielbiałam ja najbardziej na świecie,
        kapałam, przeiwjałam, usypiałam, chodziłam na spacery, itd....

        zeby było mało, to jak skończyłam 20 lat dostałam ponownie
        taką "niespodziankę" Złościłam się też ale tylko dlatego, że bałam
        się o Mamę, ze juz jest za "stara" na rodzenie dzieci no i bałam
        sie , ze dziecko moze być upośledzone

        Córka ma całe 9 miesięcy, zeby sie oswoić z mysla o rodzeństwie,
        wiec nie przejmuj się
    • echo1111 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 21:57
      Nie martw się. Wyprowadzi się i po paru miesiącach zapewne wróci. W
      końcu piszesz, że miałyście dobre relacje. Zbuntuje się ale po
      jakimś czasie złość jej minie. A w przyszłości jako osoba dorosła
      pewnie będzie się cieszyła, że jednak ma rodzeństwo.
      Znam wiele osób, które nigdy nie lubiły małych dzieci dopóki nie
      urodziło sie im własne. Można nie lubić obcych niemowlaków ale
      własny syn lub braciszek to zupełnie co innego smile
      • konwalka nie widzę problemu 25.09.08, 22:04
        Corka mówi : nie, więc Ty nie rodzisz
    • nangaparbat3 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:05
      Mąż mamy (a nie ich ojciec) to dla nastolatek strasznie trudna sytuacja.
      Widzialam co najmniej kilka dziewczyn w tym wieku, ktore uciekały do ojców, z
      domu, w narkotyki. Podejmowały czasem bezwzgledną walke z ojczymem. Wydaje mi
      się, ze nie świadczyło to w żaden sposób o ich rozwydrzeniu, ale o tym, jak
      trudna i skomplikowana jest sytuacja, gdy mama bierze sobie nowego męża.
      Niezgoda na rodzeństwo to zapewne pochodna tych trudnosci, które , jak rozumiem,
      wczesniej sie nie ujawniły.
      Mnie sie zdaje, ze zeby cokolwiek z tego pojac, trzeba by znac całą historię
      Twojej rodziny - byc moze po rozstaniu z pierwszym meżem związek miedzy Tobą a
      córka stał się tak silny, ze teraz obie jesteście od siebie nadmiernie, zeby nie
      powiedziec symbiotycznie, zależne.
      Mnie najbardziej dziwia te wizyty w poradniach - przecież widac, ze cos sie u
      Was strasznie pogmatwało i chyba nalezy Wam sie po prostu terapia rodzinna, a to
      tak wyglada, jakbyście tylko szli przekonac córke, a jak sie nie udało, to do
      innego psychologa.
      Ale moze źle zrozumiałam.
      Bardzo Wam obu wspołczuje, bo widac, zeście sie pogubiły i obie cierpicie. I
      myślę, ze bez terapii sie nie obejdzie - to powazny problem, jesli
      szesnastoletnia dziewczyna zyczy sobie całkowitej uwagi ze strony matki. Ona
      powinna juz od Ciebie uciekac.
      • edycia274 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:08
        Ja mam dwie przyronie siostry. dużooooooooooo mlodsze od siebie. i pamiętam,że
        zachwycona nie byla iż siostrę mieć będę. ale przeżylam wink więc kwestia
        porozmawiania z córką. Ona tez jest w trudnym wieku,że tak powiem więc może być
        ciężko ale dobrze będzie smile ale ona nie może decydować czy macie mieć dziecko
        czy nie.
        • szyszunia11 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:15
          tylko widzicie dziewczyny - teraz autorka wątku twierdzi, że to "fobia dziecięca" - czyli jak rozumiem jednostka chorobowa, z która na dodatek nie zamierza (a przynajmniej nie widzi sensusad) walczyć...
          • oksankaa Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:19
            Nie ja twierdzę, tylko lekarze stwierdzili. I oni chyba wiedzą
            lepiej.. A argumenty przeciw dziecięciu zacytowałam wedle słów
            córki... I niby jak mam walczyć, skoro najlepsi doktorzy psychologii
            i psychiatrii w NYC uznali, że z tym nie należy walczyć??? Dalej
            będę twierdzić Szyszunia, że oni jednak mają większą wiedzę nt.
            • szyszunia11 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:28
              w głowie mi się nie mieści takie podejście do sprawy tych fachowców z NYC - przecież ich zadaniem jest chyba diagnoza przyczyn wszelakich ludzkich fobii, a nie tylko "leczenie objawowe". To chyba w Polsce sa inni fachowcy... jeszcze rozumiem, że ktoś boi się węży, pajaków - to może tych stworzeń całe życie jak ognia unikać i nie zastanawiać się nad przyczyną, nie podejmować terapii, ale tutaj sytuacja jest powazniejsza, jak widać rzutuje już na Twoje życie osobiste i prawdopodobnie - także na przyszłe życie rodzinne Twojej córki. Ja nie mówię, że wiem więcej niż ci specjaliści, ale dziwi mnie to podejście do sprawy.
              • bi_scotti Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:44
                A tak wlasciwie to czemu zalozylas ten watek? Bo sytuacja na dzis
                jest taka:
                1. szesnastka nie chce rodzenstwa
                2. Ty jestes juz najprawdopodobniej w ciazy
                3. wedlug jakichs tajemniczych terapeutow szanse na zmiane punktu
                wiedzenia szestnastki sa znikome

                Mowiac szczerze na Twoim miejscu, ja bym tej Twojej Mlodej oznamila,
                ze jestem w ciazy i sama pomogla pakowac walizke, jeszcze bym
                odwizola do taty z pelnym zapewnieniem, ze jak Jej sie odwidzi to
                Twoje drzwi zawsze sa Niej otwarte i wrocic moze anytime. Wy juz
                wlasciwie nie powinnyscie razem mieszkac, bo role sie totalnie
                odwrocily i Twoj autorytet rodzica (cokolwiek by to nie mialo
                oznaczac) ulotnil sie jak kamfora. Moze pomysl zamieszkania u taty
                jest w tym wszystkim najsensowniejszy!
            • nangaparbat3 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:48
              Nie walczyc to nie znaczy podporządkowac się.
            • gooochab Stany 25.09.08, 23:00
              to dla mnie dziwny kraj, w którym czasem robi się wiele doszukując się
              przysłowiowej dziury w moście.
              Ma fobię- trudno. Przeżyje. Od fobii się nie umiera.
              A jeśli odejdzie do ojca- trudno. To będziecie się widywały w niedziele. Jest
              prawie dorosła. Na siłę jej nie zmienisz.
              Nie doszukiwałabym się jednak jakichś chorobowych lęków. Nawet wbrew tym
              specjalistom, którzy wiedzą lepiej.
              W Polsce nikt nie poszedłby z nastolatką, która nie chce rodzeństwa do
              psychologa. Bo to normalnie, że jedynaczka nie będzie chciała!
              W Polsce nikt nie roztkliwiałby się nad fochami.
              Zrozum.
              To Twoje życie, pępowinę czas przeciąć.
              Twoja córka jest dorosła, sama decyduje.
              Decyduj i Ty sama.

              Życzę mądrych decyzji, jakiekolwiek by nie były!
              Pozdrawiam.
            • wieczna-gosia Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 08:43
              zalezy ile im zaplacilas- byc moze za malo, a ubezpieczenie pokrywa tylko
              diagnoze zo to fobia.

              oksankaa napisała:

              > Nie ja twierdzę, tylko lekarze stwierdzili. I oni chyba wiedzą
              > lepiej.. A argumenty przeciw dziecięciu zacytowałam wedle słów
              > córki... I niby jak mam walczyć, skoro najlepsi doktorzy psychologii
              > i psychiatrii w NYC uznali, że z tym nie należy walczyć??? Dalej
              > będę twierdzić Szyszunia, że oni jednak mają większą wiedzę nt.
            • falka32 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 21:32
              I niby jak mam walczyć, skoro najlepsi doktorzy psychologii
              > i psychiatrii w NYC uznali, że z tym nie należy walczyć??? Dalej
              > będę twierdzić Szyszunia, że oni jednak mają większą wiedzę nt.

              Hihihi, wybacz, ale zdeterminowana, inteligentna nastolatka posługująca się
              sprawnie guglem jest w stanie bez najmniejszego problemu przedstawić się każdemu
              specjaliście jako ofiara unikalnej fobii, wzorowo podając wszystkie objawy.
      • sir.vimes TAk, myślę , ze to czerwony alarm 26.09.08, 11:40
        . I
        > myślę, ze bez terapii sie nie obejdzie - to powazny problem, jesli
        > szesnastoletnia dziewczyna zyczy sobie całkowitej uwagi ze strony matki. Ona
        > powinna juz od Ciebie uciekac.

        Coś jest chyba nie tak z jej poczuciem bezpieczeństwa; poczuciem bycia kochaną.
    • ally Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:40
      troll?
      • bozenka12 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 22:54
        tez mieszkam w stanach i wiem, ze lekarze zalecaja leczenie fobii.
        Sorry, ale nigdy nie slyszalam diagnozy jakiejkolwiek choroby typu ,
        jest i juz musi zostac! jacys beznadziejni idioci ci specjalisci
        psychologii. Wywalasz duzo kasy na wizyty po to, zeby sie
        dowiedziec, ze w zaden sposob nie mozna zmienic sytuacji? Bezsens.
        Chyba jednak uparcie bronisz corki, bo bez obrazy, ale nie wierze w
        ta diagnoze i bark planu leczenia.
        A co do zachodzenia w ciaze, to tutaj tez lekarze uprzedzaja przed
        poznym macierzynstwem. I choc sa przypadki kobiet rodzacych po 40
        stce, wcale nie jest to tak czeste. Zespol Downa i inne choroby
        genertczne zdarzaja sie tak samo w USA jak i w Polsce. Fakt, ze czym
        czlowiek starszy tym trudniej w ogole zajsc w ciaze tyczy sie tez
        amerykanek. To nie jest kwestia tego gdzie sie mieszka. Biologia
        dziala wszedzie tak samo.
    • maniolka05 a to ciekawe!!!!!!! 25.09.08, 22:47
      a pomyślałaś jaki ty będziesz miała żal do córki jeśli nie
      zdecydujesz sie na dziecko a ta za dwa,trzy lata sie i tak
      wyprowadzi??? Zostaniesz sama w pustym domu.......... Smutne.......
      A twojej córce po jakims czasie przejdzie złość,skoro jak twierdzisz
      macie super kontakty. Czasem trzeba byc i egoistą dla siebie bo
      twoja córka na pewno nią jest.......
    • matylda.fm Nie trolluj n/t 25.09.08, 23:23

    • zzz12 oksankaa, rozgryzlam cie! 25.09.08, 23:23
      to pewnie jest Twoja corka smile
      pl.youtube.com/watch?v=cfFav34KDz4
    • zzz12 oksankaa, to twoja corka? 25.09.08, 23:31
      pl.youtube.com/watch?v=cfFav34KDz4
      • cygarietka Re: oksankaa, to twoja corka? 26.09.08, 10:42
        Dobresad
        Dokładnie tak sobie wyobrazam córkę autorki wątku
    • mika_p Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 23:53
      Podobny wątek jest na Wychowaniu, poczytaj sobie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=77152342
    • fioretti Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 25.09.08, 23:55
      A jakby corka chciala dziecko to by sie Ciebie pytala o zgode?
      To na marginesie,bo jak czytam to mysle,ze twoj post to sciema i raczej jestes
      ta corka a nie matka.No w takie glupoty nie uwierze,co tu wypisujesz.Sorki,ale o
      co ci chodzi?
      • morgen_stern Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 00:17
        > To na marginesie,bo jak czytam to mysle,ze twoj post to sciema i raczej jestes
        > ta corka a nie matka


        Nie wiem, czy nie trafiłaś w sedno. Mam wrażenie, jakby to pisała nastolatka. To
        ty jesteś ta rozkapryszona córunią, oksanka? tongue_out
      • liwilla1 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 11:21
        zgadzam sie. przeczytalam wszystkie posty i cos jest nie tak z ta oksanka.
        pewnie to mala szantazystka, a nie mama.
    • fioretti Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 00:24
      No mnie rozbawilo juz to pierwsze zdanie "Wspólnie z mężem zastanawiamy się nad
      poczęciem dziecka"
      Czy ktos dojrzaly i nazwijmy to umownie normalny tak sie wypowiada?
      Hmmm....moj blad,ze nie zastanawialam sie nad poczynaniem dzieci;D
    • gacusia1 To zart kiepski,prawda???? 26.09.08, 05:10
      No tez cos,zebys Ty sie kierowala w takiej sprawie opinia corki???
      Przeciez to Ty bedziesz nosic w lonie,to TY urodzisz,bedziesz
      przewijac,karmic,kapac itp,itd.(oczywiscie z pomoca meza) no i za
      kilka lat to corka bedzie miala gleboko Twoje opinie co do jej
      zycia,a Ty pozostaniesz z zalem,ze posluchalas fochow nastolatki i
      nie masz drugiego dziecka. Dziewczyno,nie daj sie! Moja cora(13)
      najpierw chciala drugiego malucha w domu a teraz o tym slyszec nie
      chce ale zebym ja sie przejmowala jej "miauczeniem"...nie!
    • deodyma Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 07:53
      przepraszam, ale dlaczego od 16-latki ma zalezec, czy bedziecie miec
      w ogole dziecko? malolata jest egoistyczna i tyle. bez przesady.
    • lila1974 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 08:33
      Wiem jedno - kategoryczne zdanie cóki i syna zrujnowało życie mojej
      cioci - acz dotyczyło nie dziecka a mężą - zapowiedzieli matce, że
      nigdy w życiu nie zaakceptują żadnego innego faceta przy jej boku.
      Odpuściłą - dziś jest samotną, sfrustrowaną kobietą, której dzieci
      chyba plują we własne odbicie w lustrze za to nieprzejednane
      stanowisko z przed lat.


      A Twoja córka? Hmmm ... jej postawa trąci egoizmem - a gdzie miłość
      do rodziców i chęć, by byli szczęśliwi?
    • moofka Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 08:51
      malolata gupia, malolata egoistyczna, malolata potfora
      fobia dziecieca
      a jak dla mnie dziewczyna jest najzupelniej normalna, tylko w wieku glupim
      a ze reaguje tak jak reaguje i jest egoistyczna - jej prawo bo taki wiek, kazdy
      w tym wieku jest bezkompromisowym kretynem, jak sobie cos wkreci
      ja bylam i pani i ten pan tez
      co to dla niej za interes srajace niemowle w domu
      tym bardziej skoro jeszcze go nie ma i nawet ciazy jeszcze nie ma, to chyba nie
      musi sie roztkliwiac nad perspektywa pojawienia sie go

      mniej normalna jest mamuska i tu mozna cos zmienic, zamiast ciagac
      nastolatke po psychoterapiach
      informowanie postronnych o dziecku na etapie jego planowania jest chore
      konsultowanie robienia dziecka z dziecmi jest idiotyczne i bezcelowe
      co chcialas uslyszec?
      rob mamusiu, jak mu bede pieluszki zmieniac i podpowiem ci najlepsza pozycje? no
      sorry
      jak ktos pyta to zaklada dwa warianty odpowiedzi
      chyba ze sama nie jest pewna, czy chce i szuka potwierdzenia wokol
      a jak chce, to konsekwetnie robi i w intymna sfere swoja i meza nie wpuszcza
      nikogo innego, czy to corka, czy matka, czy tesciowa
      a histerie dzieci nalezy ignorowac, uczy superniania
      bo uleganie im jest niepedagogiczne
      • leli1 Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 10:21
        wygląda na to, że Twoja córa miała dużo szczescia, ze jest na tym
        świecie. jakby miała taką starszą siostre jaką jest ona, to mogłoby
        jej w ogóle nie być smile
      • maga_luisa Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 17:13
        moofka, mądra kobieta jesteś smile
    • mamakingi Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 10:31
      Napisałaś ,że Twój mąż pragnie dziecka...Obawiam się ,że jeżeli nadal będziesz
      się przejmowała fochami nastolatki egoistki to poszuka sobie jakiejś młodej
      ,ślicznej dziewczyny bez córeczki ,która z lubością da mu dziecko.Córka się w
      końcu wyprowadzi,mąż Cię zostawi dla innej a Ty zostaniesz SAMA.Cóż może tak
      właśnie się stac.Kurcze nie rozumiem Cię.Piszesz żeby coś Ci poradzic bo już
      sama nie wiesz co robic i jak Ci tyle osób pisze ,że masz się nie przejmowac
      córcią bo po prostu Cię szantażuje to Ty się oburzasz i piszesz,że to nie prawda
      bo Ty wiesz lepiej.To po co w ogóle prosisz o pomoc???
      Piszesz ,że prawdopodobnie jesteś już w ciąży.Moje gratulacje.Zajmij się teraz
      sobą ,odpoczywaj i nie stresuj się córką.Jeszcze kiedyś Ci podziękuje ,że jej
      nie posłuchałaś i ma rodzeństwo bez którego nie wyobraża sobie życie.
      • sir.vimes krzyż na drogę!!! 26.09.08, 11:03
        Z dwojga złego wolałabym polegać do końca życia na swoimdziecku jako partnerze
        decyzji rozpłodowych niż rodzic po to by "ukochany" nie znalazł sobie młodszej i
        bezproblemowej dziewczyny, która "da mu dziecko."

        I wolałabym mieć córkę egoistkę niż na własne życzenie żyć z egoistą.

        Skąd w ogóle pomysł , że mąż Oksanki może być TAKIM KRETYNEM???



        "..Obawiam się ,że jeżeli nadal będziesz
        > się przejmowała fochami nastolatki egoistki to poszuka sobie jakiejś młodej
        > ,ślicznej dziewczyny bez córeczki ,która z lubością da mu dziecko.Córka się w
        > końcu wyprowadzi,mąż Cię zostawi dla innej a Ty zostaniesz SAMA."
        • nangaparbat3 Sir, 26.09.08, 11:32
          sir.vimes napisała:

          > Z dwojga złego wolałabym polegać do końca życia na swoimdziecku jako partnerze
          > decyzji rozpłodowych niż rodzic po to by "ukochany" nie znalazł sobie młodszej
          > i
          > bezproblemowej dziewczyny, która "da mu dziecko."
          >
          > I wolałabym mieć córkę egoistkę niż na własne życzenie żyć z egoistą.
          >
          > Skąd w ogóle pomysł , że mąż Oksanki może być TAKIM KRETYNEM???
          >

          Przywracasz mi wiarę w ludzkosc.
          • sir.vimes :))))))))))))))))))))))))) 26.09.08, 11:38
        • mamakingi Re: krzyż na drogę!!! 26.09.08, 12:05
          No tak masz rację.Na pewno dziecko jest ważniejsze niż facet.To fakt.Ale
          myślę,że jeżeli Oksanka pokaże córce kto w tej relacji podejmuje decyzje o
          powiększeniu rodziny i kto tutaj jest rodzicem a kto dzieckiem i postawi na
          swoim to wyjdzie to córeczce na dobre a facet nie musi byc nazywany egoistą
          tylko dlatego ,że chce miec dziecko.On nie ma do tego prawa tylko dlatego ,że
          pasierbica tego nie chce?Skoro dla niej ważniejsze okażą się fochy
          dziecka-Podkreślam fochy- to On też może powiedziec ,że dla niego ważniejsze
          jest to żeby miec dziecko niż Ona.
          Są sytuacje kiedy nowy mężczyzna nie akceptuje dziecka kobiety z poprzedniego
          związku i każe jej wybierac to jedynym dla mnie wyjściem jest zostawienie
          takiego dupka i zostanie z dzieckiem.To naturalne(choc nie dla wszystkich).Ale w
          tym wypadku spełnienie marzeń męża było by dla mnie ważniejsze.Córce w ten
          sposób żadnej krzywdy nie wyrządza .Trochę zamotałam ale mam nadzieję ,że
          zrozumiałaś Sir.o co mi chodziło.I myślę też ,że facet ,który chce dziecka nie
          jest egoistą a córka ,która tego zabrania jak najbardziej.
        • szyszunia11 Re: krzyż na drogę!!! 26.09.08, 17:07
          ja też się podpisuję pod Sir Vimes. Tego typu argumentacja zupełnie mnie nie przekonuje.
        • jowita771 Re: krzyż na drogę!!! 27.09.08, 10:25
          Nie do końca tak jest. Byłoby tak, gdyby tylko mąż chciał dziecka, ale Oksanka
          napisała, że też bardzo chce. Więc oboje potencjalni rodzice marzą o dziecku, a
          buntuje się tylko córka . i może mąż Oksanki zostawi ją nie dlatego, że inna
          pani urodzi mu dziecko, ale dlatego, że będzie miał dość małżeństwa, w którym
          tak ważne decyzje podejmuje pasierbica. Któraś z Was chciałaby być w takim
          związku? Ja nie.
    • przeciwcialo Re: Córka nie chce rodzeństwa...:( 26.09.08, 10:45
      O takie rzeczy nie pyta sie dzieci. To wasza sprawa, wasze zycie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka