Dodaj do ulubionych

Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzecka?

30.09.08, 12:31
Witam Was!
Mam taki problem - za każdm razem, gdy moje dziecko choruje, strasznie to przeżywam. Wiem, to normalne jest martwić się o dziecko, ale u mnie to już przesada. Mały ma już 3 lata, a ja nadal przy każdej jego gorączce, kaszlu czy katarze, spędzam z nim całą noc. Dodam przy tym, że zwykle jest to bezsenna noc, rzadko udaje mi się zmrużyć oko. A rano muszę iść do pracy. Mały zostaje z babcią, a ja w pracy o niczym innym nie potrafię myśleć, jak tylko o jego chorobie. Czy jest jakaś szansa, że w końcu się uodpornię i przyjmę to za fakt, że dzieci po prostu chorują? Teraz poszedł do przedszkola i "zalicza" już trzecie przeziębienie z rzędu, a ja chodzę jak ten Zombi. Myślałam, źeby iść z tym psychologa, ale u nas w tej dzierze nie ma szans na dobrego specalistę.
Może jakaś mam udzieli mi rady?
Pozdrawiam serdecznie.
Kasia
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 12:40
      To kwestia charakteru. Też tak mam. Moja matka też, z tą różnicą, że
      ona już przy mnie nie śpi. Jak mój sześciolatek jest chory, to też
      biorę go do łoża małżeńskiego, by lepiej kontrolować sytuację i też
      nie śpię. Oczywiście przy chorobie, a nie przy zwykłym
      przeziębieniu. Mi nie mija, mimo że syn ma już 6 lat. Myślę, że moje
      rozterki pogłębia fakt, że pracuję i nie mogę zawsze być z nim
      podczas jego chorób, bo choruje ciągle odkąd poszedł do przedszkola.
      Chyba trzeba nauczyć się z tym żyć.
      • marghe_72 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 13:44
        nie zgodzę się
        to nie kwestia charakteru, a przynajmniej nie tylko.
        Psycholog mógłby pomóc.
        Mnie pomaga
    • demarta Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 13:46
      mi to minęło po czwartym? piątym? nie pamiętam... pobycie małego w
      szpitalu z powodu kolejnego zapalenia oskrzeli (lub/i) płuc. teraz
      odróżniam stany poważne od tych mniej poważnych, zamiast wpadać w
      panikę reaguję odpowiednimi krokami/lekami. a zwykły katar, kaszel
      porównuję z megadusznościami, jakie było mi dane obserwować kiedyś i
      drwię z tego. mając hardcorowe wspomnienia po prostu nie potrafię
      nie spać z powodu zwykłego katarku, czy kaszelku. w ten sposób się
      uodporniłam.
    • alabama8 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 13:47
      Przewlekłe, nawrotowe pieluszkowe zapalenie mózgu. Nie wiem czy
      psycholog pomoże. Jeżeli choroba dziecka wywołuje u Ciebie tak
      obsesyjne zachowanie, to zastanawiam się jak funkcjonujesz gdy jest
      zdrowe. Przemyśl. Nie pozwalasz z pewnością na przecięcie pępowiny i
      odejście od ciebie na krok.
      • kropkacom Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 13:53
        > Przewlekłe, nawrotowe pieluszkowe zapalenie mózgu. Nie wiem czy
        > psycholog pomoże.

        Nie byłabym tak okrutna. Jeśli ktoś ma dziecko non stop chore to się nawet nie
        dziwie. Trzeba sobie wytłumaczyć że im bardziej my będziemy wypoczęci tym lepiej
        pomożemy dziecku.
      • kasiaogo Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 16:11
        Hehe, no nie, to gruba przesada.
      • lolinka2 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 01.10.08, 00:00
        bomba, jak znajdę chwilę spróbuję to przełożyć na łacinę, ciekawe
        gdzie się upchnie w nowej klasyfikacji DSM i ICD smile)))
      • koralik12 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 02.10.08, 13:24
        Alabama powiedziałabyś tak komuś w twarz czy tylko na forum możesz napisać że
        ktoś ma "przewlekłe, nawrotowe pieluszkowe zapalenie mózgu"..?
    • beniita35 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 14:29
      ja mam tak samo-i nic na to nie poradze-A dodam ze córka ma lat 10.
      • guderianka Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 14:48
        uświadomić sobie,że inni mają gorzej ?i że twoje dziecko kiedyś
        wyjdzie z tych problemów a dzieci innych nie ?
        • konwalka Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 16:24
          rozumiem

          u mnie pomogło... drugie dziecko
          ps. czy jestes samotna mama moze? to czesta przypadlosc tych pan,
          ktore nie maja z kim "dzielic" dzieciecych chorob
          a moze ktos cie obwinia o to, ze dzieciak zachorowal? (wiesz o czym
          mowie? o tekstach babcinych np. "a nie mowilam, zeby lodow nie
          dawac?")
          • falka32 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 19:22
            A mnie się tak porobiło dopiero przy trzecim dziecku smile
            Może dlatego, że ten trzeci jako pierwszy zafundował mi skok gorączki z 37 go 40
            stopni w ciągu niecałej godziny i to w nocy, kiedy spałam, a obudziłam się przez
            przypadek - miał wtedy 10 miesięcy. Od tamtej pory nie jestem w stanie iść spać,
            jeżeli dziecko gorączkuje i nie jest to stała, niewysoka gorączka trzymająca się
            na tym samym poziomie od wielu godzin. Albo dyżuruję, albo nastawiam sobie
            budzik co godzinę i mierzę temperaturę. Wolę to, niż ten stres, który wtedy
            przeżyłam. Wcześniej najróżniejsze choroby i gorączki mnie nie ruszały.
            • phantomka Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 20:44
              Ja mialam taka faze przy jakims przesileniu pogodowym, z tym ze bylo
              to na tyle powazne, ze juz zapisalam sie na wizyte do psychiatry.
              Nie moglam spac, myslalam o najgorszym, itd. W rezultacie nie
              poszlam do lekarza, bo stwierdzilam, ze musze z tego wyjsc sama. Mi
              to minelo, wiec widocznie to byl tylko chwilowy kryzys.
              Natomiast moja kolezanka trafila z tego powodu do psychiatry, ktory
              przepisal jej jakies leki. Ponoc skutkuja rewelacyjnie. No ale
              jednak to jest ostatecznosc.
              • mamaziq Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:02
                jesień tak działa - ja o tej porze jako rasowa meteopatka i typ
                śródziemnomorski zaliczam częste jazdy ponuractwa big_grin
                a tak poważnie: spróbuj mimo wszystko zapisać się do specjalisty -
                nawet w małej dziurze są fajni lekarze psycholodzy/psychiatrzysmile,
                może dzięki temu, że mają mało pacjentów(ludzie się wstydzą) i chca
                pogadać.
                Nie zaszkodzi też porozmawiać z pediatrą - niech np. wypisze Ci,
                jakie rzeczy są niepokojące - na tych się koncentruj, a resztę
                staraj sie "przetrawić". Jeśli Cię stać , zabezpiecz sobie
                prywatnego lekarza - będziesz mogła zawsze skonsultować się
                telefonicznie, a w razie czego masz pewność, ze od razu przyjedzie.

                spróbuj też porozmawiać o swoim lęku z mężem, on powinien cię
                wesprzeć
                możesz kupić elektroniczną nianię - usłyszysz płacz, kaszel i
                pomożesz dziecku.
                Maluchy częśto w jesieni/zimie chorują na okrągło.
                Możesz porozmawiać z lekarzem o sposobach na zwiększenie odporności,
                poczytać o odpowiednich dietach i inne "domowe " porady i zastosować
                z korzyścią dla całej rodziny.
                Dzieci łatwo łapią infekcję, ale ich organizmy wbrew pozorom są
                bardzo odporne (inaczej byśmy w ogóle nie przeżyli dziećiństwasmile) i
                pięknie rozprawiają się z chorobą - szybciej niż dorośli. Objawy,
                które cię martwią, to znak walki organizmu.
                spróbuj też systematycznie hartować dziecko - ruch na powietrzu,
                spokojne spacery - nawet przy złej pogodzie, powinny pomóc.
                I polecam też naświetlania bioptronem oraz specjalną lampą
                zastępującą promienie słoneczne - działa, sprawdziłam (małe modele,
                stosowane tylko do oświetlana twarzy są niedrogie)
                Trzymaj sięsmile))
                • kasiaogo Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 03.10.08, 19:32
                  Dziękuję za fachowe porady wink
          • kasiaogo Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 03.10.08, 19:20
            Nie, nie jestem samotna, choć mąż większość czasu spędza w pracy. Ale jest to moje pierwsze i prawdopodobnie ostatnie dziecko. Z moim zdrowiem nie jest wzorcowo. Zawsze chciałam mieć 3 - 4 dzieci, a teraz nawet nie wiem, czy zdążę z drugim...
        • kali_pso Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 20:51
          Coś w tym stylu..
          dzisiaj prowadziłam lekcję z chłopcem 14-letnim chorym na SM.
          Pewnego dnia przestał panować nad własnym ciałem.
          Obecnie choroba jest w remisji.
          Czeka na decyzję, czy dołączy do grupy osób, którym będzie mozna
          podawać pewien lek, którego koszt wynosi 3000 zł miesiecznie i ma
          byc podjęta decyzja czy mu ten lek zrefundują...

          Co maja powiedzieć jego rodzice?
          Pewnie chcieliby, aby ich syn miał przeziębienie......
          • kropkacom Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:01
            > Co maja powiedzieć jego rodzice?
            > Pewnie chcieliby, aby ich syn miał przeziębienie......

            Masz rację ale ja rozumiem takie mamusie jak autorka wątku. W zeszłym roku moje
            dzieci sztuk dwie były chore prawie non stop na ten głupi katarek i absolutnie
            nie było mi lekko.
          • falka32 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:02
            Kalipso, ale ten motyw, który ty podałaś ma taką słabą stronę, że przy pewnym
            rodzaju wyobraźni (który nie musi wymagać leczenia tongue_out), zwykłe przeziębienie
            jest potencjalnym zapaleniem płuc i zgonem. Tak jak dla mnie gorączka 38 stopni
            stała się nagle potencjalną gorączką 41 stopni i drgawkami czyniącymi ze
            zdrowego dziecka roślinę.
            To nie samo przeziębienie jest w oczach takiej matki niebezpieczne, tylko to, co
            się z niego może niepostrzeżenie rozwinąć (nawet, jeżeli prawdopodobieństwo jest
            małe). To nie jest lęk przed tym, co jest, tylko przed tym, co dopiero może się
            stać.
            • kropkacom Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:04
              > To nie jest lęk przed tym, co jest, tylko przed tym, co dopiero może się
              > stać.

              Dokładnie.
            • marghe_72 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:14
              falka32 napisała:

              To nie jest lęk przed tym, co jest, tylko przed tym, co dopiero
              może się
              > stać.

              Zgadza się.
              Poza tym lęki mają to do siebie, że są irracjonalne.
              • kali_pso Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:17
                Poza tym lęki mają to do siebie, że są irracjonalne.

                Nie.
                Lęk ma racjonalne podstawy- boimy się otwartych przestrzeni,
                wysokości, choroby dziecka itd. To nasze zachowanie jest
                irracjonalne kiedy stajemy w obliczu tego, czego się boimy.
                I warto sobie z tego zdać sprawę.
                • falka32 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:42
                  Jak człowiek ma podwyższony fizjologiczny poziom lęku - z dowolnego powodu
                  (hormony, stres, zaburzenia emocjonalne, konstrukcja psychofizyczna, pogoda,
                  inne) to choroba dziecka lub inny bodziec lękowy trafia po prostu na podatny
                  grunt i powoduje o wiele większy stres, niż ten sam bodziec przy niższym
                  poziomie lęku. Może to być nie do opanowania. Jak autorka wątku opisuje swoje
                  odczucia, to dla mnie to nie jest jeszcze stan lękowy wymagający interwencji, bo
                  widziałam gorsze z bardziej błahych powodów. Dopóki nie zwalnia się z pracy z
                  powodu tego, że ona też oprócz babci musi być przy dziecku, dopóki nie wzywa
                  karetki, jak tylko dziecko kaszlnie, dopóki nie odwiedza ze zdrowym dzieckiem
                  milionów specjalistów, to ja bym się nie czepiała, bo jakoś nad tym panuje i
                  wygląda to na zwykłe lekkie przewrażliwienie i złe znoszenie stresu smile
                  • marghe_72 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:45
                    falka32 napisała:

                    . Dopóki nie zwalnia się z pracy z
                    > powodu tego, że ona też oprócz babci musi być przy dziecku, dopóki
                    nie wzywa
                    > karetki, jak tylko dziecko kaszlnie, dopóki nie odwiedza ze
                    zdrowym dzieckiem
                    > milionów specjalistów, to ja bym się nie czepiała, bo jakoś nad
                    tym panuje i
                    > wygląda to na zwykłe lekkie przewrażliwienie i złe znoszenie
                    stresu smile

                    I znów się nie zgodzę.
                    Nie robiłam nic z ww wymienionych rzeczy. A jednak jak najbardziej
                    kwalifikowałam się na terapię..
                    Nie trzeba wzywac karetki przy byle kaszlnięciu, wystarczy, że
                    ogarnia nas paraliżujący strach, uniemożliwiający normalne
                    funkcjonowanie.
                  • dyzurna Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:52
                    niestety mam to samo, nie cierpie jak corka choruje i bardzo to
                    przezywam. chocby z tego wzgledu ze raz niewinne przeziebienie z
                    kaszelkiem skonczylo sie szpitalem i masywnym zapaleniem pluc.
                    ostatnio znow bylismy w szpitalu z powodu zapalenia stawow
                    biodrowych.
                    ze stresu mialam przez kilka dni klucie w sercu cos ala nerwobole w
                    klatce piersiowej.
          • mamaziq Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:11
            każda matka instynktownie podkreślam INSTYNKTOWNIE boi się o
            dziecko - dlatego te przykłądy, choć budzące współczuccie, są
            nieadekwatne - dla autorki przeziiębienie jest tak samo bolesne, jak
            tragedia rodziców chłopca chorego na SM. Każda mama przeżywa takie
            stany odrebnie i subiektywnie.
            Nie posunęłabym się do krytyki, jak Ty , stany lękowe są z gruntu
            zachowaniem irracjonalnym, dlatego nie ma sensu ich racjonalnie
            tłumaczyć i porównywać - trzeba znaleźć sposób na "oswojenie
            demona" a potem jego zlikwidowanie - najlepiej przy wsparciu
            bliskich i specjalisty.
            • phantomka Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:51
              Zgadzam sie z mamaziq - nigdy nie mozna porownywac wlasnych przezyc
              do przezyc kogos innego. Licytowanie, czyje dziecko ma w tej chwili
              gorzej jest nie na miejscu po prostu. Moznaby tak w kazdym poscie
              odpisywac "co ty masz za problem, w szpitalu leza tysiace dzieci
              chorych na raka, sm, majacych zespol downa, itp."
            • pesteczka5 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:54
              Kilka naprawdę poważnych chorób dzieci - pomogło. Lęk o życie. Mam
              gradację niepokojów. Teraz, gdy są tylko przeziębione, dziękuję
              niebiosom i nastawiam rosół.
              Poza tym, dobrze wiedzieć, co powinno wzmóc naszą uwagę. Mieć w domu
              odpowiednie leki. Można zapisać się na kurs pierwszej pomocy, żeby
              bezproduktywnie nie ulegac udręce, lecz wierzyć, że w razie potrzeby
              będziemy mieć schematy w głowie. Wiedza daje spokój.

              No i wiara - wiara w to, że wszystko będzie dobrze, z nami i naszymi
              dziećmi. Bez tej wiary nie sposób normalnie żyć. Gdy jej brak,
              psycholog może pomóc.
              • kali_pso Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:57
                Teraz, gdy są tylko przeziębione, dziękuję
                niebiosom i nastawiam rosół


                he, he..to tak jak ja.
                Mnie moja praca nauczyła pokory wobec życia, większego doceniania
                tego co mam, czyli w sumie zdrowego dziecka i nie ulegania pokusie
                rozpadnięcia się na kawałki przy każdym kichnięciu syna
                • falka32 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 22:43
                  Bo to chyba też zależy od tego, jakie się ma doświadczenia i w jakiej
                  kolejności. Jak moje dwa dzieciaki chorowały normalnie i przewidywalnie, to się
                  nie stresowałam, bo to tylko przeziębienie albo tylko ospa itp. Jak najmłodszy
                  zrobił z normalnego przeziębienia zapalenie płuc w ciągu jednego dnia i
                  powtórzył to jeszcze 2 razy wraz z gorączką 40 stopni, to teraz każde jego
                  kaszlnięcie mnie paraliżuje. I wydaje mi się, że moja reakcja jest w miarę
                  normalna - podobnie jak u kierowcy, który 15 lat jeździł bez wypadku i nagle
                  zupełnie niespodziewanie i w pozornie bezpiecznej i znanej sytuacji ktoś mu
                  wyjechał przed maskę, powodując dachowanie. I wtedy odkrył, że te wszystkie
                  historie o "samochodach, które pojawiły się znikąd" zdarzają się nie tylko
                  innym. Ja też odkryłam, że zapalenie płuc pojawiające się w ciągu 1 dnia z
                  przeziębienia nie zdarza się tylko innym, podobnie jak wysoka i nagła gorączka,
                  której nie da się zbić. Moja wyobraźnia zatem idzie dalej - sepsa też może się
                  zdarzać nie tylko innym, drgawki gorączkowe i po nich porażenie - takoż, śmierć
                  dziecka w wyniku zwykłej grypy - takoż.
                  Być może można to sprowadzić do nagłego poczucia utraty kontroli nad sytuacją.
                  Dopóki przeziębienia i wirusówki miały przewidywalny przebieg, nie denerwowałam
                  się, wiedziałam jak leczyć, co robić i do kiedy to potrwa. Po zaliczeniu, już
                  jako doświadczona matka, zwykłej wirusowej infekcji o znienacka
                  nieprzewidywalnym i groźnym przebiegu odkryłam, że kontroli nad taką zwykłą
                  chorobą dziecka można też nie mieć (podobnie jak nad samochodami pojawiającymi
                  się znikąd) i to powoduje mój lęk i niemożność wyluzowania się, kiedy dziecko
                  zaczyna prychać. Podejrzewam, że jak najmłodszy złapie trzydniówkę, to zanim się
                  okaże, że to trzydniówka, to ja dostanę zawału smile
                  • kasiaogo Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 03.10.08, 19:28
                    Falka32, mam bardzo zbliżone odczucia jak Ty. W ogóle mam wrażenie, że mnie przejrzałaś na wylot... Jasnowidz jaki czy co?
                  • mamaziq hmmmmm 03.10.08, 20:11
                    a ja nadal stoję na stanowisku, że autorka powinna znaleźć tu i
                    teraz własny sposób na swe lęki - skoro się obawia.
                    Pomoc specjalisty może być nieoceniaona - dostarczy on jej
                    argumentów , rad (pediatra) i "broni" przed strachem, sposobów na
                    jego opanowanie (psycholog)- jak kiedyś tam w tym wątku popisałam.

                    wyobrażanie sobie i porównywanie, że inni mają gorzej (z całym
                    szacunkiem dla matek bardzo chorych dzieci czy biedactw z
                    ekstremalnych warunków) nie pomoże, bo nie spowoduje zmiany sytuacji.

                    Tu potrzebne jest zbudowanie w sobie siły i pewności - że dziecko
                    normalnie przechodzi chorobę, a jak się coś pogorszy to
                    UMIEM I POTRAFIĘ ZAREAGOWAĆ I POMÓC a nie bagatelizowanie chorób
                    poprzez ich porównanie z tragediami - bo to nic nie daje, stoi się w
                    miejscu.

                    klucz to oswojenie strachu, a nie wyparcie go
    • nim-ka Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:52
      Moje dzieciaki od niedzieli mają grypę żołądkową, nie śpię całą noc,
      tylko latam z miską i tak naprawdę mam już dość.Dzisiaj do grona
      chorych dołączył mój mężulek.Mam dzisiaj doła i też nie znoszę jak
      dzieciaki chorują.
    • bri Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 21:54
      Chodzi do przedszkola do 1 września? I zalicza trzecie
      przeziębienie? Jakim sposobem wyrobił się dwa razy zachorować i
      wyzdrowieć w cztery tygodnie, skoro teraz zaziębił się po raz trzeci?
      • olkaaaa Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 30.09.08, 23:43
        Mam tak samo niestety i mnie to męczy i ide do psychologa jak moje dziecko choruje ja razem z nim i tyle ile on jest chory ja potrafie ni jesc tyle dni ieon chruje..dzieje sie tak dlatego tak mis ie wydajee ,ze jak byłmały zachorował na zapalene krtani i mi sie dusił w nocy od tamtej poty jak ma katar odrazu sie boje ze bedzie krtan i zawsze jest wiec pół nocy nie śpi bo co godzine daje pic zęby nawilżyć krtań
        • tolka11 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 01.10.08, 09:04
          Mozna wejść na jakieś forum (np. wczesniaki) i już się człowiekowi
          lepiej robi, że jego dziecko/dzieci mają tylko katar/grypę/anginę.
          • marghe_72 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 01.10.08, 15:14
            tolka11 napisała:

            > Mozna wejść na jakieś forum (np. wczesniaki) i już się człowiekowi
            > lepiej robi, że jego dziecko/dzieci mają tylko katar/grypę/anginę.


            a przeczytałaś wszystkie posty w tym wątku?
            • doros1 Falka , masz rację 01.10.08, 22:21
              Podejście do chorowania dzieci zależy od doświadczenia.Mój syn do 3-roku życia
              prawie wogóle nie chorował, w związku z tym bezkarnie nabijałam się ze
              szwagierki ,że jeździ na pogotowie ,z synkiem gdy ten ma 37,8 ,że odwiedziła
              wszystkich możliwych specjalistów....do czasu.Rok temu w październiku wszyscy
              złapaliśmy krzuśca(mąż, ja, 3-latek,roczniak- karmiony piersią)mimo ,że
              przeleczyliśmy się antybiotykiem ciągle były nawroty... i tak do maja.Starszy
              miał takie zmiany osłuchowe w płucach , kaszel i duszności, że podejrzewano
              astmę oskrzelową , w badaniach wyszło zapalenie mięśnia sercowego...mój stan
              psychiczny był nieciekawy..Niedawno chłopaki zaliczyli anginę, zapalenie ucha
              środkowego. Na razie jest ok. Ale jak zaczynają kichać to już staję się nerwowa.
              Jak zaczynają mieć wodnisty katarek( wszystkie w/w poważne infekcje zaczynały
              sie od banalnego katarku) to ja zaczynam mieć doła.Nie uodporniłam się na to
              ich chorowanie(nic Ci, więc nie pomogę w tej kwestii), pewnie nie uodpornię się
              nigdy. I nie uważam,że powinnam iść z tym problemem do psychiatry.Kiedyś z tego
              wyrosną. A ta co napisała coś o pieluszkowym zapaleniu mózgu jest kretynką!
              • joanna1982 Re: Falka , masz rację 02.10.08, 00:05
                Kobiety są różne, a jak chcsz to jakos przetrwac to pomysl ile jest kobiet w gorszej sytuacji....ja jetem mamą 2 dzieci...córka urodzona z wadą serca obecnie juz po operacji, ma padaczke.
                Synek po przeszczepie skóry, z problemami jelitowymi i oddechowymi...
                Ile ja bym dała za zwykłe przeziębienia...u nas każda infekcja kończy sie obturacją krtani, taka ze dziecko oddychac nie moze i trzeba na pogotowie albo do lekarza po zastrzyk na rozluznienie mięsni - zwykle corhydron....ile ja juz nocy kimałam z telefonem w reku zastanawiając sie czy juz wzywac pogotowie czy jeszcze nie....
                A najgorsze w tymjest to ze mały nie maani goraczki ani wczesniej innych oznak takiego stanu...
                zawsze w czasie snu siewszystko rozgrywa..

                Głowa do góry! Będzie dobrze z czasem dziecko ci sie wychorujea ty z czasem nabierzesz dystansu..
            • tolka11 Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 02.10.08, 08:58
              Przeczytałam. I nie chodzi mi, że inni mają gorzej. Chodzi o to jak
              inni sobie z tym radzą, a radzić muszą sobie ze strasznymi chorobami
              i diagnozami.
              I niektórych stawia to trochę do pionu.
              I nie napisałam, że trzeba tam wejść, napisałam >można<.
    • fantasmagorii Re: Jak się uodpornić psychicznie na choroby dzec 03.10.08, 19:34
      uswiadom sobie, że np. w Oswięcimiu były kobiety w ciazy i z małymi
      dziecmi. Stawały na apele, patrzyły na utrate wagi, tłumiły ich
      nocny płacz etc. Ktos miał gorzej, trudniej. Przeziebienie, ospa
      przy tym to pikuś.
      Uodpornisz sie myslac o tym, psycholog niekoniecznie.
      sorry, ze tak z "grubej rury", ale terapia wstrząsowa, w wypadku
      przewrazliwienia na jakimś punkcie, moze zdziałac cuda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka