Dodaj do ulubionych

Przykra sytuacja

01.10.08, 12:20
Od lat mieszkam zagranica mam meza cudzoziemca , trojke dzieci.
Wydaje mi sie ,ze weszlam dobrze w kulture , w ktorej obecnie zyje
zaaklimatyzowalam sie mam wielu przyjaciol zarowno wsrod tubylcow
jak i moich ziomkowwink))
Od lat mam rowniez kolezanke, zone przyjacile mojego meza.
Z kolezanka zawsze mialam dobry kontakt ale draznily mnie czasem jej
podkreslanie faktu ,ze jestem cudzoziemka iraczej nie pozytywne
podkreslenia cos w stylu jak na Polke nawet niezle ci idziewink
Nie potrafie tego wytlumaczyc, moze podam przyklad.
Kolezanka ma szwagierke Bulgarke , ktora to szwagierka w ostatnim
czasie rozeszla sie ze swoim mezem.
Kolezanke bardzo ten problem porusza czesto na ten temat dyskutuje
ze mna.Czasami jednak strzela gafy np w stylu" x powiedzial ,ze nie
ma co sie dziwic ,ze D i P sie rozchodza przeciez ona jest
cudzoziemka"
Na przestrzeni lat , od kiedy sie z nami bylo mnostwo takich
przykladow, ktroych teraz juz nie pamietam ale ktore mnie w jakis
sposob ranily.
Przymykalam na to oko bo kolezanke lubilam duzo w zyciu przeszla
jest typem nerowym i nie chcialam jej ranic.Wychodzilam z
zalozenia ,ze nie robi tego celowo a przeciez nikt nie jest idealny.
Dzis mi sie ulalo dyskutowalysmy na jakis temat, kazda miala inne
zdanie i wtedy kolezanka wypalila tekst o innej mentalnosci i
niezrozumieniu. Poniewaz nie mam najlepszego okresu wypalilam ,ze
pewnie dlatego ,ze jestem cudzoziemka.
No i sie zaczelo.Kolezanka stwierdzila ,ze nie ma nacjonalistycznych
zapedow,.Podalam jej wiec przyklad z gory dotyczacy rozwodu naszych
znajomych cyt.
" x powiedzial ,ze nie ma co sie dziwic ,ze D i P sie rozchodza
przeciez ona jest cudzoziemka"
Kolezanka stwierdzila ,ze myslala ,ze jestem bardziej inteligenta i
powinnam sie domyslec ,ze ona o mnie tak nie mysli, ze ona zawsze
dobrze o mnie mowila i podkresliala ,ze jestem inna niz D ( jej
szwagierka).
Nie potrzebuje zeby ktos docenial moja wartosc przez pryzmat tego
czy jestem polka chce aby kolezanka mnie widziala jako osoba odrebna
od mojej nacji.
Kiedy powiedzilalam ,ze jej niektore komentarze sa dla mnie przykre
uslyszlam ,ze cyt" Wiesz ile przykrych komentarzy slysze w zyciu"
No i nic pozegnalysmy sie nic specjalnie sobie nie wyjasniajac.
To sobie popisalam



Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: Przykra sytuacja 01.10.08, 12:45
      Może ci zazdrosci? Cudzoziemka, fajny mąż, fajne dzieci....no jakie
      to nie sprawiedliwe że ona rodowita np. Francuzka ma gorzej.
      Toksyczna ta kolezanka.
    • a.nancy Re: Przykra sytuacja 01.10.08, 13:19
      bywa sad

      > Kolezanka stwierdzila ,ze myslala ,ze jestem bardziej inteligenta i
      > powinnam sie domyslec ,ze ona o mnie tak nie mysli, ze ona zawsze
      > dobrze o mnie mowila i podkresliala ,ze jestem inna niz D ( jej
      > szwagierka).
      > Nie potrzebuje zeby ktos docenial moja wartosc przez pryzmat tego
      > czy jestem polka chce aby kolezanka mnie widziala jako osoba odrebna
      > od mojej nacji.

      kolezanka chciala ci komplement powiedziec wink
      niech gada co chce, chocby zaprzeczala to i tak JEST ksenofobka. bywa. poza tym
      w ogole teksty ma dziwne i aroganckie. bym sie nie przejmowala za bardzo, na
      roznych ludzi sie w zyciu trafia. ale ograniczylabym kontakty, bo nie mialabym
      ochoty przyjaznic sie z kims, kto uwaza ze komentarz " Wiesz ile przykrych
      komentarzy slysze w zyciu" usprawiedliwia sprawianie przykrosci innym wink
    • madame_edith Re: Przykra sytuacja 01.10.08, 13:25
      Ja mam tak samo ze szwagrem Niemcem. Dobry chłop z niego, zawsze
      pomoże jak trzeba i wypłakać się nawet można na jego ramieniu. Ale
      czasem jak coś pi...nie (dokładnie w tym stylu a propos narodowości)
      to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Postanowiłam zgrzytać zębami i
      składać to na jego głupotę, bo inaczej byłabym zmuszona go w imię
      patriotyzmu udusić.
    • asia_i_p Re: Przykra sytuacja 01.10.08, 13:30
      Być może jestem skrajnie niewrażliwa, ale uważam, że powiedzenie
      nawet ciężko doświadczonej przez los koleżance "Nie generalizuj i
      nie opowiadaj bzdur o cudzoziemcach" trudno zaliczyć do kategorii
      kopania leżącego.wink.Nie przejmuj się jej gadaniem - niektórzy mają
      klapki na oczach, a Polska nie ma monopolu na nietolerancję.
    • mysia-mysia Re: Przykra sytuacja 01.10.08, 21:37
      tu nie chodzi o bycie cudzoziemką lub nie tylko o to, że koleżanka nie ma dla
      ciebie szacunku, a ty ją jeszcze utwierdzasz w tym, że jej wolno
      dużo w życiu przeszła? no może i przeszła a teraz się wyładowuje na tobie,
      jakbyś nie była cudzoziemką to by mówiła że jesteś za gruba/ za chuda/ jesteś w
      sam raz ale tylko dlatego że stosujesz dietę a ona jest ok bez tego itd itp.
      Poczekaj kilka dni jak cię pierwsza przeprosi to ok, jak nie to daj sobie spokój
      z tą znajomością
      • agniesz-ka1972 Re: Przykra sytuacja 02.10.08, 12:07
        mysia-mysia napisała:

        > tu nie chodzi o bycie cudzoziemką lub nie tylko o to, że koleżanka
        nie ma dla
        > ciebie szacunku, a ty ją jeszcze utwierdzasz w tym, że jej wolno
        > dużo w życiu przeszła? no może i przeszła a teraz się wyładowuje
        na tobie,
        > jakbyś nie była cudzoziemką to by mówiła że jesteś za gruba/ za
        chuda/ jesteś w
        > sam raz ale tylko dlatego że stosujesz dietę a ona jest ok bez
        tego itd itp.
        > Poczekaj kilka dni jak cię pierwsza przeprosi to ok, jak nie to
        daj sobie spokó
        > j
        > z tą znajomością

        Pewnie masz racje.Najbardziej mnie boli ,ze ja staralam sie byc
        zawsze uwazna w stosunku do niej.
        Kolezanka wiele lat temu stracila syna ( zmarl w wieku 10 miesiecy
        choroba genetyczna) my sie wtedy jeszcze nie znalysmy jej syn mialby
        teraz 17 lat.Potem juz sie nie zdecydowali na kolejne dziecko ( bali
        sie podobnego problemu ) i 9 lat zaadoptowali chlopca
        Zawsze w rozmowie z nia staram sie uwazac zeby nie zranic jej uczuc
        dotyczy tamtych wydarzen.
        Sama mam trojke dzieci czasami kolezanka wypomina mi ,ze kiedy
        dzieci byly male spotykalismy sie mniej.
        Komus innemy bym powiedzila " przy trojce trudno prowadzic
        intensywne zycie towarzyskie, przynajmniej przez jakis czas ty masz
        jedno wiec nie wiesz" Jej tak nie odpowiem bo wiem ,ze nie moze miec
        wiecej dzieci.
        Duzo byl takich momentow wiec kiedy w koncu nie wytrzymalam i
        powiedzialam co mnie boli w jej zachowaniu nie spodziewalam sie
        reakcji " wiesz ile przykrych rzeczy slysze w zyciu" Spytalam sie
        nawet czym ja urazilam to postaram sie zmienic moje postepowanie ona
        jednak stwierdzila ,ze nie o mnie chodzi.
        Jestem rozzalona i tyle . Wydaje mi sie ,ze moze faktycznie moja
        inteligencja szwankuje bo przez 10 lat nie zorientowalam sie z kim
        mam doczynienia.
        Szczerze wczoraj oczekiwalam telefonu z wyjasnieniami juz nie
        koniecznie przeprosinami ale proba zalagodzenia ale sie
        niedoczekalam .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka