Dodaj do ulubionych

Tata z dziećmi - bez mamy

04.10.08, 13:44
Tak natchnął mnie pewien wątek.
Czy Wasi mężowie wychodzą z dzieckiem/dziećmi sami?
Na plac zabaw,do kina,do sklepu,gdziekolwiek?
Ja nie pracuję,cały tydzień zajmuje się dziewczynkami,
dodatkowo 3 dni mąż jest w innym mieście i tak już się utarło,
że sobota jest dniem odpoczynku dla mniesmile Tak do ok.16-18 mąż
wychodzi z córkami,a ja mogę sobie od nich odetchnąć.
Wieczory spędzamy już razem,bo ja też chcę pobyć trochę z małżem.
Mąż się na początku trochę buntował,ale teraz te soboty są dla
niego wielką przyjemnością. Po prostu po śniadaniu ubieramy
dziewuchy i małż wybywa z nimi z domu.
Czy to jest dziwne? Bo mamy znajomych,gdzie mąż nigdy nie wyjdzie
z dziećmi sam,zawsze musi iść z nim żona.
Jak np.jesteśmy na takim dużym placu zabaw,gdzie przyjeżdżają
dzieciaki z całej okolicy,to widuję wielu "samotnych"
tatusiów z pociechami. Dla mnie to normalne.
A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 13:46
      tak,ale mój rzadko sam na to wpadatongue_out
      Przewaznie mu musze poddać pomysł.
      Tak,że nie jest to regułą,ze sam z siebie chodzi.
      Ale chodzi.
    • e_r_i_n Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 14:00
      Tak, wychodzi. A nawet wyjezdza, jesli ja nie moge. W zeszly weekend
      byl u rodziny, a ja zostalam w Wwie pracowac. Jutro, z okazji
      urodzin mlodego, ida na meskie kinowanie (Gwiezdne wojny nie dla
      mnie wink). Czesto tez jezdza na meskie wyprawy rowerowe.
      Tak wiec nie dziwi mnie to, chociaz generalnie lubimy spedzac
      przynajmniej weekendy wspolnie.
    • ja_i_ola Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 14:06
      rzadko sie zdarza ze wychodzimy gdzies osobno bo ogolnie lubimy
      spedzac ze soba czas ale gdy poprosze meza o chwilke dla siebie on z
      przyjemnoscia zabiera mala i wyruszaja na spacer lub do dziadkow.
      • marzeka1 Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 14:12
        Normalne,że w dziećmi wychodzi, mam 2 synów, sprawę sanek, lepienia bałwanów, gdy synowie byli mali, to mąz załatwiał, bo ja nienawidzę zimy. Często chłopaki sami jadą np. nad jezioro wykąpać się, na spacer.
        • roksanaa22 Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 14:14
          Oczywiście.Choć nieczęsto bo pracuje w innym mieście i na codzień go
          nie masad
          • kropkacom Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 14:33
            Wychodzi sam z małymi na plac zabaw albo na spacer. Kiedy chce iść gdzieś sama
            też nie ma problemu aby została w domu.
    • 18_lipcowa1 Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 16:11
      Dziwie sie samej idei tego pytania. To takie dziwne? Niespotykane?
      Moj ojciec ze mna sam i z moim bratem wychodzil, zostawal w domu,
      karmil, przewijal od niemowlecia do nastolatka.
      Moj tesc tez ze swoimi synami sam zostawal, wyjezdzal. itp.
      Moja przyjaciolka pojechala na tydzien za granice i zostawila 6
      miesieczna corke z ojcem. Moja kuzynka pracuje a jej maz siedzi w
      domu z synem. Dzieci tez zyja, maja sie dobrze. Moj maz tez bedzie
      sam zostawal jak bedziemy mieli dziecko. Bede tego oczekiwala, a jak
      nie to sie pozegnamy.
      Nie widze powodu dla ktorego mialoby tak nie byc?
      • 18_lipcowa1 Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 16:14
        dodam tylko ze facet ktory nie umie sam z dziecmi zostac, nie chce,
        boi sie, czy cokolwiek tak - jest dla mnie totalnym kretynem,
        niepotrzebnym trutniem i ogolnie to wstyd wg mnie.
      • elza78 Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 16:19
        18_lipcowa1 napisała:


        > przewijal od niemowlecia do nastolatka.

        wybacz lipcowa sie powstrzyma cnie moglam wink

        co do meritum - ja lubie wychodzic ze wszystkimi weekend to czas kiedy mozemy
        byc razem i lubie te chwile
        • zuzanna56 Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 16:25
          Mój mąż często gdzieś wychodzi sam z dziećmi
        • 18_lipcowa1 Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 16:31

          > 18_lipcowa1 napisała:
          >
          >
          > > przewijal od niemowlecia do nastolatka.
          >
          > wybacz lipcowa sie powstrzyma cnie moglam wink
          >

          Nie szkodzi, dopiero zauwazylam hihi.
          Ale tak nawiazujac to tata nawet o moim okresie dowiedzial sie jako
          pierwszy. Czyli mozna- tzn byc ojcem obecnym.

          • tolka11 Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 18:05
            Właściwie tylko on wychodzi z naszą trójka na pobliskie place zabaw.
            Ja tego nie znoszę. A czy sam spędza z nimi czas? I owszem. Co jakiś
            czas robię podyplomówkę, więc spędzają samotne weekendy. Jedyny
            minus - mieszkanie trudne do odgruzowania.
            • akseinga Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 18:21
              U nas najczęściej właśnie mąż wychodzi sam z córką. Nawet jak pada
              to mają swoje "deszczowe wyprawy" , ostatnio chodzili po bunkrze. Ja
              nie przepadam za takim chodzeniem po placach zabwa itp. Ale
              wychodził z nią od samego początku i to lubił.
    • mruwa9 jasne 04.10.08, 18:59
      w soboty i niedziele zabiera 2/3 dzieciarni na basen. Od rana do
      wczesnego popoludnia. Na wycieczki rowerowe, na wszelkie wyprawy,
      spacery, tez do znajomych. Mieszkam w kraju, gdzie ojcowie chodza na
      urlopy wychowawcze i widok dwoch lub kilku tatusiow umawiajacych sie
      na wspolne spacery ze swoimi dziecmi nie jest rzadkoscia, wrecz
      powiedzialabym- jest bardzo powszechnym zjawiskiem.
    • anias29 Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 20:19
      Małż z dzieckiem wychodzi sam kilka razy w tygodniu. Zwykle na rowerek,
      puszczanie latawca, zabawy zdalnie sterowanym helikopterem i zdalnie sterowanym
      autem, puszczanie łódeczki na stawku, itp. Czasem zwyczajnie na plac zabaw.
      Raczej nie muszę małża zachęcać, robi to "sam z siebie" wink
      • anetuchap Re: Skąd to pytanie? 04.10.08, 20:40
        A natchnęła mnie lektura pewnych wypowiedzi na emamie i obserwacja
        dzietnych znajomych.
        Widzisz Lipcowa,Ty miałaś szczęście,bo miałaś takiego tatę i może
        stąd jest to dla Ciebie naturalne. Ja mojego ojca pamiętam z awantur,
        nigdy sam ze mną nigdzie nie poszedł,nie pojechał.
        W mojej rodzinie panuje stereotyp,że dziećmi opiekuje się matka,
        a ojciec łaskawie może pomóc,ale absolutnie nie musi.Moja mama
        dość często zadaje mi pytanie:dlaczego z nimi nie poszłaś,to
        nienormalne,zobaczysz chłop się w końcu wkurzy! Małż się z tego śmiejesmile
        Oczywiście,nie tylko w soboty wychodzi sam z córkami,
        te soboty to taki przykład. Bez żadnego problemu zostaje z dziećmi,
        gdy ja chcę gdzieś wyjść.
        Gdyby nie był takim cholerykiem,to byłby idealnysmilesmile

        Widzę,że do wącika wpisują się jedynie te mamy,których mężowie
        zachowują się tak,jak normalny ojciec zachowywać się powinien.
        Nie wpisała się żadna mama,które często się żalą na swoich mężów
        w innych wątkach. Ale fakt - nie ma się czym chwalić.
        • e_r_i_n Re: Skąd to pytanie? 04.10.08, 21:58
          anetuchap napisała:

          > Widzisz Lipcowa,Ty miałaś szczęście,bo miałaś takiego tatę i może
          > stąd jest to dla Ciebie naturalne.

          Dla mnie to też naturalne - moi rodzice byli rodzicami po równo smile.
          Mysle jednak, ze wiekszosc kobiet ma tak, a nie inaczej (w temacie
          opieki nad dziecmi) na wlasne zyczenie - od urodzenia dziecka
          uwazaja bowiem, ze NIKT sie nie zajmie dzieckiem tak, jak one. I
          potem na niemowleciu/malym dziecku pojawia sie pytanie 'czy
          zostawiasz dziecko SAMO z OJCEM na 3 godziny i czy ojciec daje sobie
          rade' uncertain.
    • zuzanka89 Re: Tata z dziećmi - bez mamy 04.10.08, 22:03
      Taksmile Jenak my nie jestesmy zbyt standardowi w podziale obowiazkow i
      ja wykonuje te bardziej meskie (naprawy, dlubanie w rurach, kiedys
      przebudowywanie komputera). Druga kwestja to to, ze ja po porodzie
      bylam w fatalnym stanie i ktos musial zajac sie dzieckiem i mna (nie
      mam pojecia co robil i skad wiedzial co trzeba, bo nigdy nie mial
      dzieciowych doswiadczen), teraz tez ma swietny kontakt z nasza
      coreczka. Po trzecie ja nie lubie wychodzic a on taksmile
      Maz mowil mi, ze w sobote i niedziele rano spotyka sporo tatusiow z
      dziecmi (bez mam) i sporo z nich deklaruje, ze daja zonie pospacsmile
      Ja mam odczucie, ze "w tygodniu" w godzinach "pracowych" trudno
      spotkac tatusiow bo oni poprostu pracuja a malo ktory jest niania
      (choc zdazaja sie). Mam tez wrazenie, ze "wyjscie z dzieckiem" jest
      jedna z popularniejszych form spedzania czasu tatusiow z dziecmi
      (obok kapieli, czyatania i budowania z klockow).
    • pati9.78 Re: Tata z dziećmi - bez mamy 05.10.08, 11:19
      Mój mąż wychdzi, właśnie teraż wziął 5letniego synka na basen.
      Często gdzieś zabiera dzieci a ja ma wolne. Ostatnio zabrał synka i
      półtoraroczną córeczkę na wycieczkę do Sobótki, a ja
      pojechałam "powypoczywać" do Magnolii. Dla mnie to normalne
    • jdylag75 Re: Tata z dziećmi - bez mamy 05.10.08, 14:11
      Jasne, od urodzenia dziecka, jak młody miał 2 tygodnie ja udałam sie "gdzie mnie
      oczy poniosą" na jakieś 5 godzin po kilkumiesięcznym leżeniu ciążowym i tata
      tylko raz zadzwonił do mnie, zaznaczam, ze nie miał małych dzieci w rodzinie, a
      i nie zaczytywał sie wcześniej w fachowej literaturze, tak mu naturalnie
      wychodzi. Ja też to zachowanie traktuje normalnie bo u mnie z kolei są głęboko
      zakorzenione tradycje rodzinne odnośnie zaangażowania ojców wychowanie .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka