Dodaj do ulubionych

3-latka i babcia

06.10.08, 18:43
(Hehe, nie moge uwierzyc, ze sama zakladam watek o babci. wink )

Babcia jest moja matka, generalnie bardzo w porzadku, nie wtraca
sie, nie pcha z radami, pomocna kiedy trzeba. Tak ogolnie - bardzo
sie stara, chociaz oczywiscie swoje "zle nawyki" ma. Ale do
przezycia, dogadujemy sie ok - nie jest super bo w przeszlosci
bywalo kiepsko, ale wlasnie od narodzin corki uklady bardzo nam sie
polepszyly.

Babcia jest zakochana w mojej corce (jak dotad jedyna wnuczka) -
dalaby sie za nia posiekac. Bardzo mi pomagala kiedy corka byla mala
(bede miec dlug wdziecznosci do konca zycia chyba) a i teraz caly
czas pomaga ile moze - pracuje na pelny etat, ale z wnuczka widuje
sie z reguly przynajmniej raz w tygodniu. Niemal od urodzenia corka
spedza u niej wiekszosc niedziel.

Corka do niedawna szalala za babcia, ale ostatnio cos sie mocno
popsulo. Jak sie zastanowie, trwa to juz ponad rok. Corka nie chce
do niej chodzic, nie chce z nia zostawac, kiedy babcia przychodzi do
nas corka nawet nie schodzi z kanapy tylko mamroli po dnosem "nie
lubie babci". Ostatnio blaga mnie "nie zostawiaj mnie samej z
babcia". Po namowach zostaje bez placzu, upewnia sie tylko ze bedzie
mogla do mnie zadzwonic - jak dotad nigdy nie zadzwonila, matka
twierdzi ze corka chciala, ale ona "odwrocila jej uwage".

Dzisiaj corka powiedziala, ze babcia jest dla niej "nie fair", co
mnie mocno zdumialo, bo jedyna sytuacja kiedy uslyszala to wyrazenie
(moge sie mylic co do "jedyna", ale jedyna sytuacja ktora ja
kojarze) byla kiedy inne dziecko ja bilo. Moja matka jest do roznych
rzeczy zdolna, ale raczej nie do bicia, wiec w sumie to dalej nic
nie wiem.

Dodam jeszcze, ze corka jest dzieckiem bardzo pogodnym, wesolym,
rozumnym i nader latwym w obsludze (nie wiem co to bunt dwulatka czy
trzylatka). Wychowujemy ja na spokojnie, bez krzykow i bicia, bez
szantazow emocjonalnych, bez klamstw, zlamanych obietnic,
przekupstwa i generalnie we wzajemnym szacunku. Corka nie chodzi do
przedszkola, ale dosyc czesto zajmuje sie nia ktos inny (ja pracuje
na pol etatu, w porywach na caly) - w sumie swobodnie zostaje beze
mnie w 5 "obcych" domach (z domem matki 6) - i nigdzie nie robi
scen, wrecz przeciwnie, uwielbia tych ludzi.


No i nie bardzo wiem co robic. Corka nie jest mi w stanie
wytlumaczyc co babcia robi nie tak - z wlasnego doswiadczenia
podejrzewam, ze moze to byc jakis szantazyk emocjonalny, klamstewko,
niedotrzymana obietnica, podmuszenie do zjedzenia "calego talerza
zupki", do ubrania sie tak a nie inaczej (czyli przegrzania corki)
czy cos w tym rodzaju. Generalnie - rzeczy niby do przezycia,
chociaz ja staram sie bardzo tych rzeczy nie robic i wychowywac
corke bez uciekania sie do takich chwytow.

Gdybym powiedzila o tym matce - jestem na 100% pewna ze obrazilaby
sie do konca zycia. Matka nie zdaje sobie sprawy ze tego co robi -
jakby sobie zdawala to by tego nie robila.

Jesli sprawe zostawie - boje sie ze corka w konca deba stanie (bo
jest coraz gorzej) i to (1) popsuje bardzo uklady z matka, a (2) no,
nie na reke mi. wink

Acha, jestem niemal pewna, ze matka podejrzewa, ze ja nastawiam
corke negatywnie, co nie jest prawda - ja sobie do matki moge miec
jakiestam zadawnione wyrzuty, ale baaardzo baaaardzo mi zalezy na
tym zeby corka i ona mialy dobry uklad.

Macie jakies pomysly? Olac? Czekac az corka bedzie umiala wylowic
sytuacje? (Mysle ze trzylatce moze byc ciezko jesli jest to np.
wlasnie jakis szantazyk.) Teraz mi do glowy przyszlo zeby corka
bardziej asertywnie jej mowila "nie lubie tak" czy cos w tym
rodzaju. Corka werbalna bardzo...
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: 3-latka i babcia 06.10.08, 19:03
      Jakiś powód musi być,że córka nie chce być z babcią.Pociąg ją za
      język(delikatnie,podstępemwink)-to ważne bo może dochodzi do sytuacji
      na które TY nie wyrażasz absolutnie zgody.Może babcia krzyczy na
      córę,daje klapsy albo co innego...nie wiem ale ja bym nie
      odpuściła.Może wpadnij wcześniej i zrób "niespodziankę"smile
      Może okazać się,że babcia poprostu jest stanowcza wobec małej lub
      nadopiekuńcza i nie pozwala jej się swobodnie bawiś np na pl.zabaw
      (bo spadnie).
      • jola9932 Re: 3-latka i babcia 06.10.08, 19:08
        Może pobaw się z córką w babcie i wnusie z zamianą ról, mała niech będzie babcią
        a ty bądź trzylatką nie zawsze grzeczną, możliwe że skopiuje jakieś konkretne
        zachowania babci których nie lubi bądź sie boi
        • gacusia1 Doskonaly pomysl! n/t 06.10.08, 19:22

    • gacusia1 Re: 3-latka i babcia 06.10.08, 19:21
      Cos musialo sie wydarzyc,nawet jakis drobiazg(dla nas) ale dla corci
      byla to "wielka sprawa". Mozesz sprobowac najpierw od tego
      przymuszania do jedzenia-dzieci tego nienawidza. Powiedz malej,ze
      jak sie naje to ma ladnie powiedziec "dziekuje,juz wiecej nie dam
      rady zjesc" (moj syn dodaje "bo sie pozigam") a mamie powiedz,ze ma
      nie namawiac gdyby mloda juz nie chciala jesc,bo np.jak za duzo zje
      to ja brzuch boli.
      Sprobuj jakos podebrac corke,moze Ci powie co ma na mysli,ze babcia
      jest "nie fair".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka