superniania - pewna prawidłowość

10.10.08, 11:22
nie oglądałam wprawdzie wszystkich odcinków superniani, ale w tych, które
widziałam (ok. 70 %) problemy wychowawcze pojawiały się w rodzinach, gdzie
mama nie pracowała i zajmowała się wyłącznie wychowywaniem dzieci, a tata
wracał z pracy późnym wieczorem i z tego lub innych powodów w znikomym stopniu
uczestniczył w życiu rodziny, bądź też dzieci były wychowywane przez samotną mamę.

Może się mylę, ale chyba coś w tym jest...

A jakie macie zdanie na ten temat?
    • gaskama Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 11:25
      Nie lubię tego programu i generalnie nie oglądam. Aczkolwiek kilka
      razy zachaczyłam o niego i zawsze, w 100%, miałam wrażenie, że
      pokazują samotne nie pracujące mamy. Jakoś ojcowie nie występowali w
      tych odcinkach, które oglądałam, za to często pojawiały się babcie,
      teściowe. Rzeczywiście jakąś dziwną tendencje do braku ojców dało
      się zaobserwować.
      • gaskama Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 11:26
        Ojejku, czywiscie zahaczyłam. Należy pczeczytać, nim się wyśle.
      • madame_edith Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 11:28
        Samotne matki to sobie chyba średnio mogą pozwolić na luksus
        siedzenia w domu z dziećmi.
        • megurka Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 11:31
          Też nie oglądałam wszystkich odcinków, ale podobnie jak ty zwróciłam
          uwagę na to, że niania w większości poucza mamy, jakby to były ich
          problemy, a tatusiowie rzadko w tym uczestniczą. Gdzieś tam się
          przewijają w programie ale w zdecydowanie większej ilości czasu w
          programie występują mamy
      • gaskama Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 11:31
        No samotne w sensie "bez obecności ojca". Nie wiem, gdzie są ci
        ojcowie, bo zazwyczaj nie oglądam całego programu. Może pracują do
        późnych godzin, może pracują zagranicą. Nie wiem. Ale zazwyczaj nie
        uczestniczą w tym programie.
        • madame_edith Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 11:38
          Ja parę razy oglądałam i ojcowie się przewijali, natomiast
          faktycznie byli przeważnie z boku, problemy wychowawcze miały matki,
          a panowie od dzieci po prostu umywali ręce. I co ciekawe problem
          nierównomiernych relacji jest pomijany milczeniem. Może tak
          trafiłam, a może tak to już jest jak przeciętny facet ma utrzymać
          kilkuosobową rodzinę to bywa w domu gościem i się tego nie da
          zmienić. Nie wiem, nie jestem w takiej sytuacji.
          • deodyma Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 12:22
            a ja pamuetam kiedys taki program, gdzie kobieta miala dwojke dzieci
            i trzyletniego chlopca karmila jeszcze piersia. miala jeszcze 5
            letniego syna a ojciec? no coz. on tylko byl, bo byl. ona od
            poczatku nie pozwolila mu nawet na to, zeby kapal dzieci poniewaz
            uwazala, ze sama zrobi to lepiej. pamietam, jak facet cieszyl sie,
            ze po raz pierwszy od pieciu lat, kapie swoich synow a matka?
            zastanawiala sie nad tym, jak on sobie podczas tej kapieli poradzismile
            mnie sie wydaje, ze kobiety tez tutaj nie sa bez winy. traktuja
            mezczyzn, jak kaleki i wychodza z zalozenia, ze one same lepiej
            wszystko zrobia bo chlop przeciez nie potrafi nalezycie dzieckiem
            sie zajac. a potem ponosze przykre tego konsekwencje.
            • madame_edith Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 12:40
              To prawda, sporo kobiet sobie czymś takim strzela w stopę, ale
              bardziej to obserwuję w realu niż akurat w tym programie. Natomiast
              jak pisałam oglądałam raptem kilka odcinków, więc żaden ze mnie
              znawca.
    • malanuna Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 11:34
      moze byc tak ze faceci nie chca pokazywac twarzy w tv bo obciach

      ale rzeczywiscie jak juz jakis sie pojawil na 3 sek to albo podwazyl autorytet
      matki albo byl nieobecny duchem...
      • matsuda Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 11:42
        macie rację! pole do popisu dla superniani bo jeśli ci ojcowie
        istnieją to powinna pokazać w tv, że nie tylko matka odpowiada za
        kłopoty z dziećmi. Swoją drogą śmieszy mnie ten program -rękę daje
        obciąć, że po jej wyjeździe niewiele się zmieni, taki tylko show tv
    • jajofka Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 11:56
      moje zdanie w tym temacie jest od dawne niezmienne, mama nie może
      być tylko mamą, jeżeli nie chce, nie musi pracować na cały etat,
      niech udziela się wolontaryjnie, niech pracuje na pół etatu, niech
      ma areobik, siłownię, tańce etc. nie może wiecznie zajmować się
      domem i dziećmi, bo to prowadzi do tego, że chcąc nie chcąc wyłącza
      się z wychowania ojca, bo uważam, że 99% kobiet nie wytrzymuje tego
      psychicznie, tylko że się nie przyznają.
      • karola1008 Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 11:59
        jajofka napisała:

        > moje zdanie w tym temacie jest od dawne niezmienne, mama nie może
        > być tylko mamą, jeżeli nie chce, nie musi pracować na cały etat,
        > niech udziela się wolontaryjnie, niech pracuje na pół etatu, niech
        > ma areobik, siłownię, tańce etc. nie może wiecznie zajmować się
        > domem i dziećmi, bo to prowadzi do tego, że chcąc nie chcąc
        wyłącza
        > się z wychowania ojca, bo uważam, że 99% kobiet nie wytrzymuje
        tego
        > psychicznie, tylko że się nie przyznają.
        99% to przesada, ale myślę, że jednak dotyczy to większości.
    • lubie.garfielda Re: superniania - pewna prawidłowość 10.10.08, 13:43
      Supeniania kiedyś sama poruszyła ten problem, że polskie rodziny cierpią z powody "nieobecnego" ojca tzn. który jest ale pozwolił, żeby to matka przejała całą odpowiedzialność za dziecko. Zresztą jedna z forumek rzuciła mi, że "to Ty jesteś matką i na Tobie
      w głównej mierze spoczywa odpowiedzialność za dziecko."
Pełna wersja