Dodaj do ulubionych

Chodzicie chore do pracy?

15.10.08, 12:58
Znowu jestem chora. Ja chyba łapię wszystko co się da. Zawsze byłam
chorowita i jak do tej pory to się nie zmieniło. Rok temu, gdy
przyszłam do tej nowej pracy, także ostro chorowałam, łapiąc
przedszkolne wirusy dziecka. Ale dzielnie siedziałam przy biurku,
idealny pracownik, który elegancko zaniedbuje siebie, doprowadzając
do rozmaitych komplikacji zdrowotnych.
Teraz mam dość bohaterstwa pracownika roku. Ale... Boję się reakcji
szefa na kolejne zwolnienie. W maju miałam grypę, potem wypadek, a
po nim dwa tygodnie zwolnienia. Niedawno musiałam wziąć tydzień na
chore dziecko. Teraz znowu ja. Załamka. Ale powiedzcie czy warto
ryzykować swoje zdrowie, siedząc w fatalnym stanie, z zapaleniem
krtani, w robocie?
Szef będzie wściekły. Ba, mąż też. Również chory, łazi nieprzytomny
do roboty, bo tak trza. I robi wielkie oczy plus komentarze przy
moich chorobach. Ale kurczę, jak ja siebie zaniedbam, i będę ledwo
się wlec, kto będzie matką dla mojego dziecka?!
Chodzicie chore do pracy? Czy leczycie się porządnie? Sama nie wiem,
czy konsekwencje takiej przechodzonej silnej infekcji moga byc
poważne czy nie ma się czego obawiać?
Obserwuj wątek
    • deodyma Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 13:04
      nigdy nie bylam chorowita co wcale nie znaczy, ze od czasu do czasu
      lapalam jakas niewielka infekcje. tak naprawde to bylam chora w
      ciagu 10 lat pracy tylko raz i wtedy bylam 7 dni na L4. zlapalam
      angine, mialam wysoka goraczke i wszyscy wiedzieli, ze zle sie
      czuje. wiec gdy poszlam na zwolnienie, nie bylo w pracy gadania.
      • protozoa Re: Chore czy "chore"? 16.10.08, 14:43
        Jestem przeciwna, aby człowiek naprawde chory chodził do pracy. Co najmniej z
        dwóch powodów: pierwszy, że w 100% będzie sam dłużej i ciężej chorował, a po
        drugie jest szansa, że zarazi wszystkich współpracowników.
        Natomiast zmora nas wszystkich sa ludzie "chorzy". Niestety, w większości sa to
        mamy małych dzieci, które z powodu kichnięcia biegną na zwolnienie. Najczęściej
        nie chca/mogą pracować w czasie zwolnienia w domu, więc praca spada na innych.
        Moja kolzanka-pediatra miała 9 dyżurów, bo 2 inne koleżanki poszły na
        zwolnienia. Gdyby były chore - ok. Zgrozą jest zarażanie i tak chorych dzieci!!
        Ale one były "chore".
        Ja na szczęście pracuję z samymi panami, którzy idą na zwolnienia, gdy sa
        naprawdę chorzy, ba czasem trzeba ich na siłe odsyłac do domów. Ale współczuje
        tym, którzy pracują wśród "chorowitych".
    • madame_edith Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 13:09
      U nas jest przychodnia zakładowa na miejscu i jak ktoś ma wątpliwości czy iść to
      go reszta mobilizuje groźbami, że za zarażenie poćwiartują i posolą. Tak więc
      sama z siebie bym nie chodziła do lekarza, ale mnie przeważnie wykopią.
    • kawka74 Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 13:12
      Bohaterstwo dawno mi przeszło - teraz chodzę na zwolnienie kiedy tylko istnieje
      taka potrzeba, oczywiście w granicach rozsądku. Jeśli Twój mąż chce być
      bohaterem, to niech sobie będzie.
      • ipola Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 13:35
        W ciągu ostatniego miesiąca drugi raz jestem chora i chodzę do
        pracy. Poprzednio wzięłam w piątek urlop i przez weekend jakoś się
        polepszyło, ale nie na długo, więc czasem chyba lepiej się porządnie
        wychorować. Nie choruję często, ale przeważnie chodzę wtedy do
        pracy, choć jestem za to zła na siebie, bo inni to sobie nie żałują
        chorobowego, nawet w największym nawale pracy i wtedy zostaję sama z
        tym całym bajzlem i wkurzam się, że taka głupia jestem, bo czy
        pracuję tylko za siebie, czy za innych i tak pieniądz ten sam i ani
        słowa podziekowań. Ale sobie ulżyłam, uff!
        • kawka74 Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 13:45
          bo inni to sobie nie żałują
          > chorobowego, nawet w największym nawale pracy i wtedy zostaję sama z
          > tym całym bajzlem i wkurzam się, że taka głupia jestem

          i słusznie
          do innych nie miej pretensji, bo to rozsądni ludzie
          • nenia1 Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 15:14
            Dokładnia, kawka ma rację.
            Mało co mnie tak wkurza jak bohaterski pracownik -
            kicha, kaszle, siąka nosem; niestety zaraża innych.
            • b.bujak Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 22:10
              nenia1 napisała:
              > Mało co mnie tak wkurza jak bohaterski pracownik -
              > kicha, kaszle, siąka nosem; niestety zaraża innych.


              u nas w Japonii (smile)... nosi się maseczkę na twarzy smile
    • kasulka79 Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 13:40
      Ja kiedyś ciągle coś łapałam i jako super pracownik, choćby mnie temeratura
      kładła, to pędziłam do pracy co sił jeszcze zostało, lecząc się przy tym
      wszystkim co bez recepty i wizyty u lekarza można zdobyć. Do czasu, kiedy takie
      kolejne przechodzone przeziębienie doprowadziło do poważnych komplikacji ...
      chcąc nie chcąc zaległam w łóżku na długi czas. Przez moje l4 firma się nie
      rozpadła, szef może i nie był szczęśliwy ale jakoś się z tym uporał. Od tej pory
      nie olewam nawet zwykłego kataru - jest potrzeba bez wahania idę do lekarza i na
      l4 (choć chwilowo mnie to nie do tyczy bo jestem sobie na wychowawczym).
    • przeciwcialo Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 13:45
      Przekonałam się że nie warto szarrpac zdrowia dla pracodawcy.
      Naprawde chora nikomu sie nie przydasz.
    • ruta.dl chodze bo glupia jestem 15.10.08, 14:00
      Szczytem bylo iles lat temu ze musialam isc do pracy z... ospa
      wietrzna, bo cos sie walilo i palilo. Na szczescie tylko na godzine -
      zrobilam co trzeba i moglam isc.
      Teraz jak mam katar czy przeziebienie to tez chodze, bo szkoda mi
      isc na zwolnienie. Ale jestem w 3 m-cu ciazy, wiec moj maz mnie
      pilnuje i strasznie sie wkurza jak chora chce isc do pracy. Gdyby
      nie on to pewnie bym poszla, bo ja taka dzielna jestem i w ogole wink
    • nunia01 Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 14:05
      Czasami faktycznie trzeba stanąć i uszach i swoje odwalić mimo choroby.
      Ale traktowałabym to jako sytuację wyjątkową - podbramkową.
      Może częste zapadanie na zdrowiu to wynik takiego niedolecznienia?
      Czasem lepiej zostać dwa dni w łóżku niż łazić z czymś 2 tygodnie. A po 2
      miesiącach osłabiony organizm złapie coś poważniejszego.
      Zauważyłam jednak dziwną zależność - te dwa dni w łóżku wypadają mi najczęściej
      w weekend albo święta. Praca na tym nie cierpi, ale ja - BARDZO.
      • ipola Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 14:10
        Przyłączam się do tego stwierdzenia.
        • marzeka1 Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 15:08
          Moja koleżanka z pracy była taką super pracownicą, chora- a do pracy (nie mówię o przeziębieniu!),na wiosnę wróćiła z niedoleczonym zapaleniem płuc- teraz jest w szpitalu, mając nawrót zapalenia płuc+ komplikacje, mąż w Iraku, na szczęście do 2 dzieci przyjechała babacia. Nie, jak jestem poważnie chora i mam gorączkę idę do lekarza i na zwolnienie, na szczęście bardzo rzadko choruję, bo dbam o zdrowie.
          • verdana Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 15:13
            Tak - niestety wykladowcy nie da się zastapić. A uczelnia nienawizi
            odwoływania wykladów.
            • beata118 Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 15:19
              Też łażę chora na dyżury. Pracuję w Służbie Zdrowia, nie ma ludzi do
              roboty i grafik cały się sypie.
            • bunny.tsukino Verdana 15.10.08, 20:34
              a na jakiej uczelni wykładasz?? Ja się chętnie przeniosę, bo u mnie standardem
              są odwoływane zajęcia i to odwoływane jak już student kwitnie dobrą godzinę
              przed zamkniętą salą
              • dlania Re: Verdana 15.10.08, 21:59
                Bunny - na zaocznych studiach? Za które Ty kase bulisz!? Natychmiast piszcie
                skarge do Dziekana, chyba że Wam, to odwoływanie pasujewink
    • balbina.x Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 15:22
      Nie chodzę chora do pracy, bo choruję sporadycznie, ale jak już mnie coś złapie, to kładzie na łopatki, więc w sumie to nawet wyjścia nie mam - zostaję wtedy w domu i umieram smile
    • bri Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 15:25
      Kiedy czuję się naprawdę źle (gorączka, dreszcze, biegunka, wymioty)
      to nie przychodzę. Ale bolące gardło czy katar to nie są dla mnie
      powody dla opuszczania pracy. W końcu pracuję siedząc przy
      komputerze, w ciepłym pokoju, z nieograniczonym dostępem do herbaty
      z cytryną.
    • nini6 Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 15:47
      Chodziłam chora do pracy, gripex, sudafed i wioo, bardzo byłam dumna, że taka
      dzielna i obowiazkowa jestem.
      Do czasu, kiedy w zeszłym roku w marcu przeziebienie przesiedziane w pracy nie
      zmieniło mi się w zapalenie oskrzeli i płuc.
      Zamiast 5 byłam na zwolnieniu 20 dni, czułam się jak zwłoki, zostawiłam kupę
      kasy w aptece.
      Od tamtej pory zmądrzałam, biorę dwa- trzy dni wolnego jak mnie zaczyna
      rozbierać choroba. Nie ma co zgrywać bohatera.
      • bi_scotti Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 16:51
        Zapalenie krtani to chyba przeszkadza w pracy tylko nauczycielowi
        albo spiewaczce operowej. Bierzesz cos przeciwgoraczkowego,
        witaminy, jesli trzeba antybiotyk i dlaczego nie mialabys pracowac?
        Przeciez przy tym nie trzeba lezec ani nic takiego.
        Nie chodze do pracy gdy zarazam - to jest podstawowa zasada i tego
        tez oczekuje od moich wspolpracownikow - zadnego przynoszenia grypek
        i innych takich. Pierwsze 2 dni wirusa siedziec w domu i nie
        roznosic ale potem to nie widze problemu. Wiadomo, jak ktos np. uczy
        a stracil glos to normalne, ze nie przyjdzie do pracy ale do
        siedzenia przy biurku milczacy pracownik nawet czesto bardziej
        przydatny.
        A najlepsza metoda jest zapobiegac. Co to znaczy "zawsze bylam
        chorowita"? To znaczy, ze zle sie odzywiasz, za malo czasu spedzasz
        na swiezym powietrzu, jesz za duzo cukru, tluszczu, za cieplo sie
        ubierasz i ogolnie nie dbasz o higiene. I to z tego co piszesz - od
        lat. Bez sensu!
        • gorzkasweetie Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 19:48
          Niestety zapalenie krtani jednak trochę przeszkadza. Chodzenie ze zbijaną
          gorączka to chyba raczej marny pomysł? Zwłaszcza dla serca? Plus ból - niezbyt
          komfortowy. Dostałam od lekarza nakaz leżenia, więc chyba posłucham się.
          Zdecydowałam się na dwa dni zwolnienia, liczę że jakoś dojdę do siebie. Trudno,
          przeżyję złość szefa. Ciekawe jak on tępi problemy zdrowotne pracowników...
          Kiedy sam je ma - nie waha się leczyć.
          Nie wiem, czy czegoś nie roznoszę, ostro kaszlę, więc zarażanie jak najbardziej
          wchodzi w grę. Cokolwiek to jest - trwa u mnie już od 6 dni i nie widać poprawy,
          więc zakładam że podłoże może być bakteryjne i niestety łyknę przepisany antybiol.
          Cóż, uwierz, bywają "chorowici", ze słabszą obroną immunologiczną. Od małego
          dziecka często chorowałam na gardło i krtań. A w tej chwili z czystym sumieniem
          mogę powiedzieć, że jak najbardziej zdrowo się odżywiam, mało jem cukrów,
          jeszcze mniej tłuszczów. Gdy tylko jestem zdrowa - ćwiczę, ruszam się jak się
          da, spaceruję. Ubieram się stosownie do pogody, w mojej ocenie nie za ciepło.
          Nie wiem co może znaczyć dbanie o higienę? Jeżeli masz na myśli czystość
          osobistą i otoczenia - to dbam.
          Będąc w domu z córką, przez trzy lata, chorowałam baaardzo malutko, dosłownie
          raz w roku. Niestety teraz regularnie cykle jest taki: w przedszkolu choroba,
          moje dziecko łapie, po kilku dniach ona jest zdrowa, a ja zaczynam chorować.
          Jakiś sens w tym jest. Jednak moich zaniedbań w takim związku przyczynowo
          skutkowym nie widzę. Zwłaszcza że wobec dziecka przestrzegam takich samych zasad
          jak wobec siebie, w żywieniu, ubieraniu itp.
          Jeszcze coś - moi współpracownicy są bardzo "dzielni". Zazwyczaj chodzą do pracy
          mimo choroby. wskutek tej dzielności jedna z pań właśnie zaprawiła sobie zatoki,
          dość konkretnie i od miesiąca nie może ich doleczyć.
    • ewcia1980 Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 17:09
      Nie chodze.
      Pracuje w szkole wiec po pierwsze wtdy ciezko "panowac" nad klasa
      gdy sama ledwo panuje nad soba.
      A po drugie jest to mega bezsensowne jesli ja jedna co godzine
      kicham i prycham na 30 róznych dzieciaków, które łapia cos ode mnie.
      i tak zarazamy sie w kółko.
      (tak na marginesie - potrafie wyprosic z klasy ucznia i wysłac go do
      domu który ewidentnie jest chory wiec głupio czułabym sie gdybym to
      ja przyszła chora.)
    • jk3377 no,zdarza sie niestety..jesli przezieb.nie gorzej 15.10.08, 17:12
      to tak...
    • zebra12 Jak tylko nie mam gorączki to idę 15.10.08, 18:40
      Jak tylko nie mam torsji, biegunki czy gorączki to idę. W sumie wypada więc
      jakaś choroba raz - dwa razy do roku. Ostatnio raz na dwa lata.
      • dlania Re: Jak tylko nie mam gorączki to idę 15.10.08, 18:45
        Dziewczyno, przede wszystkim to ty powinnas sobie zrobi c porządne badania
        wyjasniające tak niska odpornośc - krew, pasozyty, jakies przeciwciała, nie
        wiem, nie znam sie, lekarz ci powinien powiedziec. Bo jesli bedzioesz chorowac
        po kilka razy w roku razy 2 tygodnie -= to albo bezrobocie, albo renta zdrowotna.
        Ja chodzę chora do pracy, ale choruje raz na dwa lata. Częściej zdarza mi się
        nie byc w pracy z powodu choroby dzieci, ale tez najczęściej wykorzystuje wtedy
        urlop wypoczynkowy.
    • jodi20l Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 20:38
      nie czytałam wszystkich odpowiedzi(lenistwo) w zasadzie to nie
      pisałaś chyba na co jesteś chora, ale.... jeśli zarazisz kogoś
      wpracy to wiesz, że może żądać od ciebie zwrotó kosztów leczenia??
      rozumiem, że chore dziecko też posyłasz do szkoły i przedszkola ale
      sama wściekasz się jak ktoś ciebie/dziecko zarazi
      Istnieje instytucja lekasz i apteka, leków uodparniających od metra
      • pesteczka5 Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 21:32
        Zwykle chodzę chora do pracy. Mam taką pracę, że poza mną są tam
        niemal sami chorzywink więc jeśli ktoś kogoś zaraża, to ktoś mnie. Gdy
        zachodzi szczególna sytuacja, kiedy mogłabym zaszkodzić swoją
        chorobą - wymieniam się konkretną czynnością z koleżanką w miarę
        możliwości.
        Często choruję i mam jeszcze dzieci, które też czasem są chore, więc
        zwykle klnę i pracuję, lecząc się wieczorami - po prostu padam w
        domu na kanapę, biorę leki, ciepłą kąpiel, ciepłe płyny i śpię -
        oraz w weekendy.
        W domu z powodu choroby spędziłam w sumie dwa czy trzy dni w
        ubiegłym roku - raz, kiedy całkiem straciłam głos, i drugi, kiedy
        miałam 40 stopni gorączki - to był piątek.
        Mam taką pracę, że niestety moja nieobecność sprawi wiele kłopotu i
        dołoży namacalnie pracy komuś innemu. Sama załamuję ręce, kiedy nie
        ma kogoś z zespołu. Staramy się to robić w miarę równo - wszystkie
        mamy dzieci, kłopoty rodzinne, zjazdy itp.

        A mój mąż to nie był w pracy z powodu choroby jeden dzień w ciągu
        kilkunastu lat - nie wstał z łóżka. Sama zadzwoniłam do jego pracy i
        oznajmiłam, że nie przyjdzie, albowiem leży pod kroplówką i nie
        raguje na bodźce. Kiedy koło południa zareagował, chciał się zerwać
        i biec do pracy, co mu wybiłam z głowy, stawiając przed faktem
        dokonanym.

        To chyba mimo wszystko głupie, ale przeżywam wielki stres biorąc
        wolne.
        Natomiast biorę je z takich bzdurnych przyczyn, jak np. urodziny
        dziecismile
      • gorzkasweetie jodi20l 16.10.08, 13:56
        Pisałam, teraz mam rodzaj zapalenia krtani, który dzisiaj pogorszył się w
        zupełną niemożność mówienia, plus parę przyległych dolegliwości. Słabiutko mnie
        zrozumiałaś – NIE CHCĘ chodzić chora do pracy, ale jest na to nacisk ze strony
        współpracowników i szefa właśnie. Kto miałby mnie pozywać? Ci, którzy namawiają
        do przychodzenia w stanie choroby i sami tak chodzą?
        W pracy mam obecnie samych dzielnych - koleżanka z pokoju przychodziła bardzo
        chora. Niby wyzdrowiała. Niby, bo tak jak pisałam, obecnie poważnie dokuczają
        jej zatkane zatoki, ma problem z uszami - bardzo słabo słyszy po chorobie,
        niedługo w końcu idzie do laryngologa.
        A gdzież to wyczytałaś że posyłam chore dziecko do przedszkola i się potem
        "wściekam"?! Chore dziecko - moje - zawsze siedzi albo z babcią, albo z którymś
        z nas, rodziców. NIGDY nie idzie do przedszkola choć odrobinę chore. Lekarz
        zawsze mnie i dziecko w czasie choroby ogląda, zwłaszcza że mam opiekę zdrowotną
        w firmie. I co może poradzić? Leki i do domu? To nie rozwiązuje sprawy. Mała
        wraca z domu zdrowiutka, potem już w szatni połowa dzieci wydobywa z siebie
        kaszel gruźlika godzien i po tygodniu i moje dziecko chore. Ale nie wściekam się
        na te matki, które przyprowadzają chore, bo rozumiem że mają sytuację zmuszającą
        je do takiego smutnego kroku. Ja mam jakieś wyjście, one najwyraźniej nie.
        Wściekać to się panie chyba najbardziej mogą, wychowawczynie mojej małej już
        n-ty raz chore...
        Znasz jakieś naprawdę skuteczne leki uodparniające? Poradź jakieś, bo my już
        kilka wypróbowałyśmy i kit!
    • anika772 Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 21:17
      To zalezy co mi jest, ale jednak najczesciej nie chodze. Moje
      choroby to wylacznie uklad oddechowy i struny glosowe, wiec jako
      nauczycielka nie mam szans na lekcjachuncertain
    • mama303 Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 21:38
      Nie chodzę, bo to totalna głupota.
    • anmala Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 22:00
      Niedoleczone choroby maszczą się, najczęściej bardzo długo. W zeszłym roku w
      listopadzie nie miałam czasu wyleczyć się. Zawsze coś, biegli, audyt,
      sprawozdania itp. Wytrzymałam do lutego. I w czasie największego zapierdzielu
      kiedy już organizm miał dosyć dostałam zapalenie tchawicy sad ,bezgłosu i
      zapalenia krtani.... 14 dni antybiotyk i siedzenie w domu. Za miesiąc powtórka z
      rozrywki - antybiotyk zapalenie gardła, i znowu po miesiącu piękna angina ropna,
      również antybiotyk. Teraz dochodzę do wniosku, że lepiej posiedzieć parę dni w
      domu niż faszerować się potem antybiotykami. A to, że chodziłam chora do pracy i
      tak szefostwo miało w d...., a jak byłam na zwolnieniu to zostałam nazwana
      nieodpowiedzialną bo jak mogłam i zrobiłam to specjalnie....
    • zona_mi Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 22:31
      Nie chodzę, ale mogę sobie na to pozwolić, ze względu na rodzaj
      pracy. Gdyby nie to, byłoby ciężko.
      • mamagapka Re: Chodzicie chore do pracy? 15.10.08, 23:00
        zawsze sobie powtarzam że nie będę i zawsze chodze. aktualnie mam
        zapalenie ucha bo w poprzedni weekend ból gardła i rozbicie ogólne
        leczyłam gripeksem zamiast pójśc do lekarza a potem na zwololnienie.
        teraz nie słyszę na lewe ucho. a pracuję w szkole. nieżle, co?
        już parę dni temu przestało być śmiesznie...
    • truscaveczka Re: Chodzicie chore do pracy? 16.10.08, 14:11
      Nie poszłabym chora na 8 godzin, bez szans.
      Ale że naraz pracuję max 1,5 h wink to chodzę.
    • aurinko Re: Chodzicie chore do pracy? 16.10.08, 14:46
      Jak jestem chora to idę na zwolnienie i siedzę w domu. Nie wyobrażam sobie, jak
      mogłabym chodzić do pracy chora, zarażać innych i narażać swoje zdrowie na
      jeszcze większe komplikacje. Zdarza mi się chodzić z katarem, jeśli wiem, że
      jest on efektem klimatyzacji - mam taką wadę, że po kontakcie z klimą mam gile
      po pas przez jeden dzień, moja córeczka ma identycznie uncertain ale nawet lekarze nie
      traktują tego jako choroby.
    • asia_i_p Re: Chodzicie chore do pracy? 16.10.08, 15:13
      Lekko przeziębiona chodzę, bo mi się nigdy nie chce iść do lekarza.
      I wmawiam sobie, że tak lepiej, bo uczniowie nie tracą lekcji.
      Jestem ciekawa, ilu już pozarażałam sad.
    • weronikarb Re: Chodzicie chore do pracy? 17.10.08, 08:13
      Tak chodze. Jednak po przemysleniu - ja nie choruje jakos strasznie.
      Ostatnio przez 2 tyg. mialam zapalenie gardła. Kaszel czy katar to
      tez jakos mnie nei zmusza do L4.

      Przez 11 lat pracy (w jednej firmie) mialam tylko 4 dni zwolnienia i
      to bylam w szpitalu na zapalenie nerek.
      Nie licze ciazy i macierzyńskiego - w ciąży pracowalam do 8 m-ca ,
      mialam tylko 2 tyg. zwolnienia w tym czasie - szpitalne zreszta smile

      Gdyby jednak dopadla mnie grypa z gorączka wysoka, dreszczamia i
      td. - poszlabym albo na zwolnienie albo urlop wypoczynkowy (mam
      jeszcze 12 dni)

      Qurcze jaki ze mnie okaz zdrowia smile
      • kocianna Re: Chodzicie chore do pracy? 17.10.08, 09:44
        Jak jestem bardzo chora (gorączka itd) to nie chodzę. Ale teraz mam początki
        zapalenia krtani, mocną chrypę, mocny katar, stan podgorączkowy, czuję się
        ohydnie - i wiem, że raczej zwolnienia na to nie dostanę, dopóki nie będzie
        bezgłosu.
        A bezgłos mam w szkole po 5 lekcjach, jak idę z rana do lekarza to jest wszystko
        OK... i tak w kółko. Zmienić lekarza??
    • loola_kr Re: Chodzicie chore do pracy? 17.10.08, 15:40
      Nie, raczej nie chodzę chora. Chyba, że to katar to tak. A co najgorsze ciesze się z choroby bo mogę być w domu (to straszne sad )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka