robatchek
17.10.08, 13:12
Dziewczyny, jak radzicie sobie z plamami po marchewce i innych paskudzących
deserkach? Ja już powoli tracę cierpliwość, piorę rzeczy małej w proszku dla
dzieci, dodaję vanish, ale to nic nie daje. Plamy nie schodzą, a ja mam coraz
więcej zniszczonych rzeczy. Już nie wiem, prać to w wysokiej temperaturze,
rzędu 95 stopni? Nie chcę zniszczyć rzeczy w praniu, pal licho pieluszki
tetrowe, ale śpiochy, body, bluzeczki.. Albo je zniszczę temperaturą, albo
zostaną pomarańczowe, albo jagodowe, ciapki. I tak źle, i tak fatalnie...
Macie jakiś sposób dopierania ciuszków? Podpowiedzcie coś, bo pójdę z torbami...