Dodaj do ulubionych

Pytanie o... pranie... :)

17.10.08, 13:12
Dziewczyny, jak radzicie sobie z plamami po marchewce i innych paskudzących
deserkach? Ja już powoli tracę cierpliwość, piorę rzeczy małej w proszku dla
dzieci, dodaję vanish, ale to nic nie daje. Plamy nie schodzą, a ja mam coraz
więcej zniszczonych rzeczy. Już nie wiem, prać to w wysokiej temperaturze,
rzędu 95 stopni? Nie chcę zniszczyć rzeczy w praniu, pal licho pieluszki
tetrowe, ale śpiochy, body, bluzeczki.. Albo je zniszczę temperaturą, albo
zostaną pomarańczowe, albo jagodowe, ciapki. I tak źle, i tak fatalnie...
Macie jakiś sposób dopierania ciuszków? Podpowiedzcie coś, bo pójdę z torbami...
Obserwuj wątek
    • dorcia1234 Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 13:15
      ja używałam odplamiacza BioShout Johnsona albo DR.BECKMANN i schodziło wszystko. Nawet jagody.
      www.pajacyk.pl
      ulubione forum Gwiazdki 2001:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=31090
    • hellious Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 13:16
      Mocze przez noc w odplamiaczu z rossmana (domol oxi cos tam), rano wrzyucam do pralki i wszystko ladnie schodzi.
      • robatchek Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 13:19
        I te odplamiacze, o których piszecie, nie zniszczą kolorów? Czy są tylko do
        białych rzeczy? Bo spróbowałabym...
        • hellious Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 13:24
          robatchek napisała:

          > I te odplamiacze, o których piszecie, nie zniszczą kolorów? Czy są tylko do
          > białych rzeczy? Bo spróbowałabym...

          To odplamiacz, nie wybielacz. nie ma w nim chloru. Nie zniszczyl mi kolorow, a dodaje prawie do kazdego prania.
          • robatchek Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 13:35
            Aaaa, faktycznie smile To spróbuję koniecznie smile Dzięki!
    • mamabuly Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 13:19
      To nic nie da ani vanish ani temperatura.. ja wszystko zanim włożę
      smaruje takim mydłem do odplamiania. Może znajdziesz gdzieś w
      drogerii.

      Zapomniałam jak to się nazywa, i nie wiem czy mają to w Polsce.
      Sprawdzę wieczorkiem w sklepie nazwę i poszukam na necie może da się
      kupić w Polsce.
      Ewentualnie może maja w drogerii takie odplamiacze do okreslonego
      rodzaju plam. Kupiłam taki do owoców leśnych i marchewki też
      rewelacja.
      Obiecuje sprawdzić i dam znać wieczorem.

      pozdrawiam

      www.mamabuly.pl

      • robatchek Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 13:20
        Dzięki, jesteś wielka smile
        • mamabuly Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 13:24
          smile smile
    • mruwa9 Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 13:20
      biale ubranka wybielam w wybielaczu, kolorowe traktuje/traktowalam
      mydlem przed praniem, a najchetniej-zapobiegac. Polecam takie
      fartuszki z IKEA:
      www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10121520
      szybkie pranie: po jedzeniu nieco namydlic, umyc pod biezaca woda i
      powiesic, wyschna do nastepnego posilku. U nas- rewelacja.
      Tak czy owak, niejedno ubranie poleglo w walce z marchewka... jak to
      na wojnie, straty musza byc.
      • robatchek Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 13:23
        No pewnie, że używamy śliniaków, ale nie wiem jakim cudem, mała potrafi sobie
        napluć nawet za dekolt, że nie wspomnę o moich bluzkach, upaćkanych podczas
        odbijania. Pieluszka zawsze się jakoś zsunie i odsłoni kawałek rękawa... No nic,
        spróbuję te odplamiacze, co radzicie, może to coś da smile
        • elske Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 15:39
          Ja zaplamione rzeczy mlodej gotowalam w garnku jakies 30 min.Wsypywalam proszek
          do prania dla dzieci,wlewalam wode,wrzucalam zaplamione ubrania i gotowalam taka
          "zupe na gazie".Pozniej wszystko wrzucalam do pralki i pralam.Plamy schodzily
          ladnie.Nawet te stare,ktore po kilku praniach w pralce zejsc nie chcialy.
          • robatchek Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 15:46
            OOO, czyli jednak babciny sposób najlepszy? Spróbuję, tylko muszę kupić jakiś
            wielki sagan, bo mi się jeszcze małżonek pomyli, i jak sobie takiej zupki
            łyknie, to się dopiero będzie pienił.. wink
            • mamabuly Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 19:20
              Robatchek mam!!!
              To jest mydło - odplamiacz na bazie żółci bydlęcej - Rossmann ma firmy "Dr Beckmann". U nas króluje "Pertmatin AG", ale to chyba na
              jedno wychodzi.

              Spróbuj tego, u mnie się świetnie sprawdzasmile

              pozdrawiam lecę kąpać małą

              www.mamabuly.pl



              • robatchek Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 22:11
                Mamobuły, jesteś aniołem!! big_grin Że też Ci się chciało szukać... smile
                • mamabuly Re: Pytanie o... pranie... :) 17.10.08, 22:20
                  Nie ma problemu zupełnie... i tak w piatki robię zakupasywink
                  Rybkę lubię mieć świeżą na weekendsmile

                  pozdrawiam gorąco!

                  www.mamabuly.pl




    • agni71 Re: Pytanie o... pranie... :) 18.10.08, 00:31
      U mnie sie sprawdza Amway pre wash Spray. Kupuje na Allegro, bo nie
      lubie domokrążców.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka