Obraziłam?-długie

31.10.08, 15:09
Na marginesie częstych tu wątków o teściowych przedstawię Wam pewną
sytuację i proszę o opinię,bo może jestem nieobiektywna. Moja
teściowa z mężem zostali zaproszeni do mojej mamy na Święta
Wielkanocne.Byłam też oczywiście ja z mężem i dziećmi. W pewnej
chwili moja mama stwierdziła,że ma bardzo ładne wnuki.Na to teściowa
odpowiedziała,że córka(lat 13),to nie taka ładna,bo ma za długą
grzywkę.Tu się zgodziłam,że grzywka za długa,ale nie miałyśmy czasu
pójść do fryzjera,bo młoda dzień przed świętami wróciła z obozu
sportowego,a wcześniej nałożyły się treningi,zawody i przygotowania
do egzaminu po 6-tej klasie,który miał się odbyć w tygodniu
poświątecznym.Na to teściowa stwierdziła,że córce było dużo ładniej
bez grzywki.Nie skomentowałam,więc powtórzyła to jeszcze kilka
razy.Wreszcie stwierdziłam,że ja wprawdzie też lubiłam ją bez tej
grzywki,ale dziewczyna jest już w takim wieku,że może decydować o
swojej fryzurze,a ja to już taka tolerancyjna jestem,że jakby
chciała obciąć się na jeżyka,to też bym pozwoliła.Na to teściowa
wrzasnęła,że jestem bezczelna,chamska i ją obrażam i oświadczyła,że
natychmiast wychodzi.Moja mama wtrąciła delikatnie,aby się nie
denerwowała,bo przecież nic obraźliwego nie powiedziałam.Wzamian
usłyszała,że jest dokładnie taka,jak jej córunia.Usłyszałam też
jeszcze parę obraźliwych uwag i wyszła razem z mężem,mój mąż poszedł
ich odwieźć i widziałam przez okno,jak daje matce
reprymendę.Dodam,że podczas tej awantury moja córka wybuchnęła
płaczem,na co babcia wogóle nie zwróciła żadnej uwagi.Teściowa od
tej pory mnie unika,odmówiła przyjścia na Wigilię,nie życzy sobie
moich odwiedzin,więc tam nie chodzę.Dodam,że nigdy za mną nie
przepadała,uprzedziła się do mnie,jeszcze zanim mnie poznała (wiem
to od osób trzecich).Mimo to nasze stosunki były
poprawne,zapraszaliśmy się na święta,nigdy się z nią nie kłóciłam,bo
wolałam święty spokój,na jej krytykę względem mojego wyglądu nie
reagowałam,albo obracałam to w żart.Oczywiście nasze stosunki nigdy
nie były zbyt serdeczne,ale poprawne.Nie tęsknię za nią i jej obraza
nie jest dla mnie wielkim problemem,ale gdyby chciała się
pogodzić,to nie wracałabym do tamtego incydentu.Tak więc teściowa
nie ogląda wnuków,choć nie zabraniam im tam chodzić,ale sami nie
chcą.Ja ich nie buntuję,bo to babcia.Kilka razy wyciągałam rękę do
zgody,choć nie przepraszałam,bo uważam,że nie mam za co.Teraz już mi
nie zależy,a dzieci są już w takim wieku,że swój rozum mają.Mój mąż
odwiedza matkę bardzo rzadko.Myślę,że ma do niej żal,że inaczej
traktuje jego dzieci a inaczej jego brata.Ja z nim o tym nie
rozmawiam,bo jest z natury zamknięty w sobie,a problem dotyczy jego
matki,więc nie drążę.Chciałam tylko zapytać,czy rzeczywiście moje
słowa w te święta uwarzacie za powód do obrażenia się na mnie i przy
okazji mojej mamy,która została zjechana we własnym domu.Może
rzeczywiście źle się zachowałam? Dodam,że powiedziałam o tej
fryzurze,bo chciałam wreszcie skończyć tę dyskusję,widząc,że córce
jest przykro.
    • kajak75 Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:14
      olac babe.
    • beata985 Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:15
      nie widzę nic obrazliwego.
      tak jak piszesz-tesciowa uprzedzona do Ciebie. być może szukała
      pretekstu, żeby...? no właśnie, żeby co??? zerwać z Tobą kontakty
      wszelkie?? no tak gdybam.
    • madame_zuzu olej babona sikiem prostym n/t 31.10.08, 15:16

    • m.fiorella Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:17
      ja mysle ze tesciowej przydałaby sie hormonalna terapia zastepcza,
      bo menopauza nieżle lazuje mózg
    • maxxt Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:18
      azile- moja droga, wykazałas sie TOTALNYM BRAKIEM SZACUNKU wobec teściowej. czy
      ty naprawde tego nie widzisz?????:p

      p.s. ciesz sie i całuj stopy męża że ci maila z pogróżkami nie wysłał!
      • azile.oli Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:25
        A wiesz,że trochę bałam się reakcji męża,po tym,jak wrócił po
        odwiezieniu mamusi.Trochę też byłam zła na niego,że nie usadził jej
        od razu,jak do mnie wystartowała z buzią,ale wiem,że pewno nie
        chciał rozpętywać dalszej awantury.Jak przyjechał,to trochę matkę
        tłumaczył,zwalając na jej wiek,ale widać było,że też jest na nią
        zły,zwłaszcza,że sytuacja miała miejsce w domu mojej mamy.
        • maxxt :) 31.10.08, 15:29
          spokojnie azi- widać że faceta masz raczej normalnego tzn.myślącego. szczęscie
          to tym bardziej, bo nie do każdej taka fortuna się uśmiechasmile
      • maxxt zapomniałam dodać, że 31.10.08, 15:26
        potraktowałaś matkę męża jak osobę ograniczoną umysłowo,niezdolną do wyrażania
        samodzielnych opinii i sądów.

        ps. powinnaś stanowczo otrzymać od męża dyscyplinującego maila!;P
    • emm-a1 Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:21
      Ja w Twoim zachowaniu nie widze nic zlego, ani obrazliwego, to
      Tesciowa drazyla temat grzywki, jak chce to niech sie obraza. Ja tam
      bym to zostawila tak jak jest, to Ona kiedys pewnie bedzie zalowala
      ze nie miala kontaktu z Wami i swoimi Wnukami. Nie chce to nie, nic
      na sile.
    • cygarietka Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:21
      Absolutnie nie widzę tutaj choćby cienia Twojej winy. 13-nastolatka to już duża
      dziewczyna, niedługo może chłopaka przyprowadzi, a ma zrezygnować z grzywki, bo
      babci się nie podoba? Mój ojciec też zawsze mówił, że jak chcę to mogę nawet na
      łyso się ogolić, bo to moja głowa. Wygląda na to, że to babcia jest, że tak
      powiem stuknięta. Na Twoim miejscu niczym bym się nie przejmowała, dzieci są w
      takim wieku, że jak będą chciały to same babcię odwiedzą, a Tobie, myślę, że
      teściowa nie jest do szczęścia potrzebna.
    • tosina Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:21
      a Ty naprawde jestes taka tolerancyjna?Bo ja nie..powaznie mam
      dziecie w zblizonym wieku (troche starsze) i ostatnio kolki
      trzesiemy nad fryzura.Kolezankiproponuja jakas na oko ktora totalnie
      mi si enie spodoba i wedlog mnie nie pasuje jej a ona ja przepycha.
      Ma super dlugie grube wlosy i nie chce by sie oszpecila. wiec
      dumamy w jakiej byloby jej ladnie. a co do tesciowej

      Wiesz co ..Olej ja.Chciala sie poklocic to i znalazla powod. Pewnie
      liczyla ze podejmiesz temat i odrazu stwierdzisz ze ma oczywista i
      bezsporna racje.Ale przeciez sa gusta i gusteczka wiec to cO spodoba
      sie mi nie musi nikomu innemu. No i byla gosciem wiec powinna
      zachowywac sie jak gosc.Zdecydowanie musi przeprosic Twoja matke bo
      co to za wycieczki persolnalne? Jak was nie lubi to niech siedzi w
      domu .Wiesz nie godzilabym sie na sile dla samej zasady ze rodzina
      ma sie trzymac razem.Bo za jakis czas znowu z czyms wyskoczy.Jak
      ktos klotliwy i lubi sie klocic to znajdzie powod.
      • madame_zuzu Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:36
        tosina napisała:
        "Wiesz nie godzilabym sie na sile dla samej zasady ze rodzina
        > ma sie trzymac razem."

        ee tam.. teściowa to nie rodzina big_grin
      • asientos Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:59
        Razem z moją mamą pofarbowałyśmy włosy mojemu wówczas 12 letniemu
        bratu. Raz we barwy Francji plakatówkę, drugi raz w szachownicę z
        resztek farbowania na rudo rodzicielki. Mamę chciano wezwać do
        szkoły ale sięwypięła: a co nierówno złapał kolor??
    • jajofka absolutnie nie n/t 31.10.08, 15:25
    • sanna.i Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:33
      Wyjątkowo durną teściową masz,współczuję.Ale dobrze,że się od was odcięła.Ja bym
      była zadowolona na twoim miejscu i w życiu nie wyciągałabym ręki na zgodę.
      • tosina Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:39
        heheh a tak wogole to masz tu przyklad przejaskrawionej reakcji nie
        adekwatnej do sytuacji.Czyli nie lubi Cie, chciala Cie zobaczy zle i
        zobaczyla. smile)
    • kasia_kasia13 Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:38
      Nie obrazilas, to tesciowa popisala sie buractwem w stosunku do wszystkich: Ciebie, Twojej corki, Twojej mamy i Twojego meza.
    • deodyma Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:42
      o jezu! jakbym czytala o swojej tesciowejsmile z ta tylko roznica, ze
      to ja sie jej nigdy nie podobalamsmile jestem za szczupla, wlosy mam
      nie takiego koloru, jaki jej sie podoba, mam niewydepilowane brwi a
      powinnam bo takie maja prezenterki telewizyjne, nie podoba sie jej
      ksztalt mojej twarzy... mozna tu by wymieniac bez koncasmile
      a coz na to wszystko maz? i czy tesciowa zawsze robila Tobie takiego
      typu uwagi? czy kiedykolwiek na nie reagowalas?
      • azile.oli Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 16:16
        Owszem,robiła uwagi na temat mojego wyglądu ,ciuchów.Albo
        ignorowałam,albo mówiłam,że ja się dobrze w tym czuję.Nie drążyłam
        sprawy,choć nieraz aż mnie korciło,żeby jej też
        powiedzieć''o,kolorek na włoskach nie wyszedł'',ale się
        powstrzymywałam,bo baba czuła na punkcie szacunku do siebie,który
        należy się jej(wg niej) z racji wieku.Dodam,że mnie jej nie
        brakuje,ale obrabia mi tyłek przed rodziną męża i znajomymi.Wkurza
        mnie to trochę,bo w sumie nic jej nie zrobiłam,starałam obchodzić
        się jak z jajkiem ,a itak mi się dostało.
        • deodyma Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 18:49
          jakbym czytala o swojejsmile powiem Ci tylko z wlasnego doswiadczenia,
          ze z takim babsztylem nie ma sensu sie piescic. moja w oczy to jest
          mila i slodka ,jak miod a w rzeczywistosci gdyby mogla w lyzce wody
          by mnie utopilasmile ja ze swoja juz sie nie cackam. gdy trzeba, olewam
          a jesli jest baba niegrzeczna, wtedy z usmiechem na ustach wbijam
          jej szpile az jej szczeka opadasmile czasem tak trzebasmile
          a Twoja szukala pretekstu do klotni i go znalazlasmile po czesci
          zrobila to celowo, zebys to Ty wyszla na ta chamska i zle wychowana,
          ktora jej nie szanuje na oczach meza i jej syna. przy okzji pokazala
          swoj lekcewazacy stosunek nie tylko do Ciebie, ale tez do Twojej
          rodziny. no coz. ja bym jej w ogole nie przepraszala. nie Ty
          zawinilas. jsli baba sie chce gniewac, to niech sie gniewa. Ty
          absolutnie jej nie przepraszaj i nie ustepuj. inaczej babsko kiedys
          posunie sie znacznie dalej...
          • azile.oli Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 19:22
            Ja jej nie zamierzam przepraszać.Byłam skłonna jedynie nie wracać do
            tematu,jeżeli by ona zachowywała się normalnie. Mój stosunek do tej
            kobiety nie ulegnie zmianie,chyba,że na gorsze,bo to nie pierwszy i
            nie najgorszy z jej wyskoków.Do tej pory jednak jej uchodziło,bo nie
            chciałam się kłócić,a wytłumaczyć czegokolwiek się nie da. W sumie
            to zrobiła mi przysługę,że się obraziła,bo mam teraz spokój.To po
            prostu kobieta,która wymaga szacunku dla siebie,ale nie szanuje
            uczuć innych,nawet własnej wnuczki.
        • chicarica Re: Obraziłam?-długie 01.11.08, 08:09
          Bo to taki typ człowieka - im bardziej się cackasz, tym bardziej włazi na łeb.
          Jakby jej przypadkiem przyszło do głowy Ci wybaczyć, to na przyszłość masz
          nauczkę, nie cackać się tylko walić prosto z mostu. Spokojnie, przyzwyczai się.
          Co do obrabiania Ci tyłka przed rodziną i znajomymi: kiedy Ci o tym doniosą,
          robisz stroskaną minę i mówisz "tak, mamusia ostatnio trochę gorzej się czuje,
          bardzo się o nią martwimy". Zresztą ludzie głupi też nie są, widzą co jest
          grane, widzą że teściówka ma zryty beret.
          A mężowi najlepiej zakaż udzielania mamusi wszelkich informacji co u Ciebie.
          Niech opowiada co u niego, u dzieci ewentualnie (jeśli babcia w ogóle chce
          słuchać, znam ten typ), a o Tobie cisza. Nie będzie mieć tematu, to utną się
          plotki.
          • azile.oli Re: Obraziłam?-długie 01.11.08, 14:30
            Mąż wogóle rzadko ją odwiedza.Myślę,że nie rozmawiają na mój
            temat,bo ona o mnie nie zapyta,a on sam nie poruszy tego tematu.Moja
            teściowa nie potrzebuje wiarygodnych informacji,żeby robić
            ploty,zresztą najczęściej gada jedno i to samo.Rzeczywiście,na
            osobach którym to opowiada niespecjalnie mi zależy.
    • angazetka Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 15:44
      Nie będę tu oryginalna: ciesz się, że zerwała z Tobą stosunki smile
      Masz przynajmniej spokój. Teściowa zachowała się wyjątkowo chamsko,
      nie wyobrażam sobie czegoś takiego (tekst do Twojej mamy mnie
      powalił).
      • deodyma Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 18:53
        myslisz, ze ta kobieta zerwie z nia calkowicie stosunki??? bardzo w
        to watpie. w koncu jest matka jej meza i babka jej dzieci.
    • asientos Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 16:00
      Broniłaś córki i to dosyć delikatnie. Niech "mamunia" nie przestaje
      się gniewać.
      • phantomka Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 16:08
        Rozumiem, ze ona mowila o wnuczce, ktora siedziala z wami przy
        stole? Totalny brak kultury. Niestety niektore starsze osoby
        traktuja dzieci jak niewidoczne obiekty i klepia, co im slina na
        jezyk przyniesie.
        Oczywiscie, ze bylas dla niej delikatna.
        • azile.oli Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 16:19
          Tak,córka siedziała cały czas przy stole,przy czym babci nie
          interesował zbliżający się egzamin wnuczki,osiągnięcia w sporcie,
          tylko ta nieszczęsna grzywka.
          • cora73 Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 16:34
            Gratuluje ci kobieto cierpilwosci i kultury osobistej wzgledem
            naprawde okropnej tesciowej! Powaznie...mnie nie starczyloby raczej
            cierpilwoscismile Dobrze ze maz z tych normalnych a nie slepy fanatyk
            swojej mamusi. Szkoda mi dziecka :"no nie takie ladne..." brak slow.
            • azile.oli Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 17:00
              Mąż może nie fanatyk,ale jednak mamusia,to mamusia,dlatego byłam zła
              na niego,bo mógł zareagować zamiast mnie,w końcu czepiała się też
              jego dziecka. No,ale on już tak wytresowany w dzieciństwie,że każdą
              inna osobę zjedzie od razu,mamusię zaś w ostateczności. Ona żyje w
              przekonaniu,że ja pewnie go nastawiam przeciwko niej,choć ja nigdy
              tego nie robiłam,bo po co? To jego matka i nie chcę ingerować w ich
              wzajemne relacje.Poza tym przecenia mój wpływ na męża.On z tych,co
              zawsze zrobi po swojemu.Ja za teściową nie tęsknię,bo nigdy nie była
              mi szczególnie bliska.Po prostu ona potrafi zrażać do siebie
              ludzi,wiecznie jest z kimś skłócona.Z drugą synową nie rozmawiała
              kilkanaście lat. Teraz wrogiem nr1 jestem ja.Właściwie to mnie to
              nie rusza i też myślę,że po prostu szukała okazji,aby się mnie
              pozbyć.To już taki człowiek,który się szczyci tym,że mówi innym
              prosto w oczy,co o nich myśli,sama zaś nie znosi jakiejkolwiek
              krytyki pod własnym adresem.
    • malgra Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 16:57
      wcale jej nie obraziłaś tylko Twoja teściowa jakaś nadwrażliwa jest.
      Może wcześniej już coś między wami nie zagrało i wszystko się skumulowało akurat
      na tej wizycie?
    • elza78 Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 17:25
      jak na moje to nic sie nie zmienilo, twoja tesciow ato falszywa baba szukala
      tylko pretekstu zeby wszczac awanture, takich ludzi nie nalezy zalowaz jak sie
      nei ma z nimi kontaktu... byle dalej...
      • verdana Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 17:57
        Jestes osoba świetej cierpliwosci. Uwagi o wygladzie nastolatki,
        czynione w jej obecnosci, nalezy uczinac natychmiast. I tak zrobilas
        to delikatnie, bo tak naprawde tesciowa powinna zostac objechana z
        gory na dół.
        Jedyna osoba, ktora miala się tu prawo obrazic jest córka. I to
        oczywiscie na babcię, nie na Ciebie.
    • luxure Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 19:26
      To teściowa zachowała się po chamsku, w dodatku w domu Twojej mamy. Niech się
      gniewa jak najdłużej, na Twoim miejscu to ja bym się wkurzyła i ucięła kontakt
      po takim występie. I niech Ci nie przyjdzie do głowy ją przepraszać, to ona
      powinna przeprosić Twoją córkę.
    • fajka7 Re: Obraziłam?-długie 31.10.08, 22:08
      W porzadku sie zachowalas, nie przejmuj sie tym, co ona gada
      ludziom. Prawdopodobnie nikt jej jako wiarygodne zrodlo informacji
      nie postrzega, a juz na pewno nikt na kim Tobie mogloby zalezec.
      Fajnie, ze wsparlas corke. Zostala obrazona, wszyscy zostaliscie. To
      bardzo jednoznaczna sytuacja.
    • liberata Re: Obraziłam?-długie 01.11.08, 00:58
      Przeciwko takiej kobiecie najlepszą bronią jest POTAKIWANIE.

      Grzywka za długa - Za długa.
      Lepiej bez grzywki - Lepiej bez grzywki.
      Zapuszczamy? - Zapuszczamy.

      A potem tup-tup do domu i robimy co chcemy.

      • azile.oli Re: Obraziłam?-długie 01.11.08, 14:37
        Właśnie ja jej na poczatku potakiwałam.Wkurzyłam się po prostu,że
        powtarza wciąz jedno i to samo,mimo,że wcześniej jej przytaknęłam.Po
        prostu miałam dość tego tematu,bo dla mnie to było wyjątkowe
        czepianie się.Było mnóstwo ciekawszych tematów do poruszenia,a ona
        chyba rzeczywiście chciała się obrazić,szukała tylko powodu.
    • chicarica Re: Obraziłam?-długie 01.11.08, 08:02
      I dobrze - niech siedzi obrażona jak najdłużej, masz ją z głowy przynajmniej.
      Jej zachowanie jest chore.
      Zastanowił mnie w tej historii inny fakt, choć pewnie już i tak za późno na
      reakcję. Mianowicie, dlaczego mąż wyszedł za nią? Błąd!
      • azile.oli Re: Obraziłam?-długie 01.11.08, 14:48
        Ja też byłam zła na męża,ale nie o to,że wyszedł,tylko ,że nie
        zjechał ją na miejscu przy wszystkich obecnych.Natomiast
        wiem,dlaczego wyszedł.Otóż teściowa ma problemy z kolanem,były
        święta,musiałaby wrócić do domu autobusem,a znając ją,robić jeszcze
        inne cyrki ze zdrowiem (typu:boli mnie serce itd).Mąż ją
        przywiózł,więc pojechał odwieźć.W sumie mogła wziąć taksówkę,ale
        tego by nie zrobiła,bo lubi robić z siebie męczennicę.Poza tym
        dobrze wytresowała synów w dzieciństwie,więc mąż miał pewnie
        wewnętrzny przymus,że mamuśki nie można całkiem olać.Ona była co
        prawda ze swoim drugim mężem,ale niestety,on by sobie nie poradził
        ani z jej fochami,ani urojonymi czy rzeczywistymi
        dolegliwościami.Dobry człowiek z niego,ale kompletnie niezaradny.Żal
        mi go,bo na stare lata trafił na taka osobę,jak moja
        teściowa.Dodam,że mąż teściowej oczywiście zachowuje się wobec mnie
        normalnie,czasem nas odwiedza,składa życzenia itd.
        • chicarica Re: Obraziłam?-długie 01.11.08, 20:43
          Jednym słowem, baba wszystkich terroryzuje swoim rzekomym słabym zdrowiem, a
          wszyscy chodzą jak w zegareczku i spełniają jej życzenia, bo mamusia padnie na
          zawał. Super.
          Męża też nieźle wytresowała, no no.
    • siasiunia1 Re: Obraziłam?-długie 01.11.08, 20:26
      nie obraziłaś.
      za to ona obraziła Ciebie, Twoją córkę, Twoją mamę swoim zachowaniem.
      grunt że Twój mąż to rozumie.
      wg mnie nie masz żadnych obowiązków wobec tej kobiety - ani przepraszania, ani zapraszania, ani wysłuchiwania jej komentarzy.
      pozdrawiam
      • gabrielle76 Re: Obraziłam?-długie 01.11.08, 22:53
        nie obraziłaś, za to Twoja teściowa obraziła Twoja rodzine
    • mathiola Re: Obraziłam?-długie 01.11.08, 22:58
      A masz jakieś wątpliwości??
      Oczywiście że nie obraziłaś.
      Chciała się obrazić to się obraziła.
      Zlałabym ją i jej fochy... i tyle.

      A tej pani z kilkoma iksami w nicku, udzielającej się w kolejnym
      wątku o teściowych, proponuję coś na uspokojenie wink
      • babcia47 Re: Obraziłam?-długie 02.11.08, 11:58
        popieram głos "przedmówcy" w 100%..co do forumowiczki też, bo chyba
        nie łapie różnic w tematach, za to widzi tylko jeden łącznik:
        TEŚCIOWA!!..a tu niezależnie od pokrewieństwa, opisana teściowa jest
        po prostu wrednym, bezdusznym, chamskim i "mało mądrym"
        człowiekiem..ale co sie martwić? to ona poniesie największe koszty
        tej sytuacji, bo nie sądzę by wnuczka ja po tym wystepie kochała
        ponad miarę i obraziła osobę, która ja zaprosiła na Świeta w jej
        własnym domu..a synowej i tak zamierzonej "krzywdy" nie zrobiła
        szukając pretekstu do obrazy..może nawet przysługę, ze nie musi jej
        widywać i tolerować jej "wyskoków"
    • jowita771 Re: Obraziłam?-długie 02.11.08, 09:25
      Moim zdaniem, to Twoja teściowa zachowała się jak burak. Obrażanie Twojej mamy w
      sytuacji, kiedy była gościem w jej domu, to już był szczyt jak dla mnie. I tak
      jestes dla niej wyrozumiała, ja sprowadziłabym babę do parteru tak, że długo
      rumieniłaby się na samo wspomnienie.
      • renkag Re: Obraziłam?-długie 02.11.08, 10:20
        Na Twoim miejscu cieszyłabym się, że jest obrażona i nie masz z ni a kontaktu.
        Nie chcaiałaby,m z taką kobieta spędzać zadnych Świąt. Mocno niezrównoważona kobieta
        • azile.oli Re: Obraziłam?-długie 02.11.08, 16:52
          Dziękuję wszystkim za wsparcie.Ja też nie uważałam,abym teściową
          obraziła,ale chciałam się upewnić.Co prawda już sam fakt,że mój mąż
          mnie nie winił dawał mi trochę do myślenia,bo on taki idealny nie
          jest i mamusi zawsze dużo wybaczał(o to nie mam pretensji,to w końcu
          jego matka),ale w tym wypadku stanął po mojej stronie.I rzeczywiście
          problem nie leży w tym,że to teściowa,bo ona postępuje w ten sposób
          w stosunku do wielu osób,nie tylko do synowej(czyli mnie),więc tu
          nie chodzi o konflikt teściowa-synowa,ale o jej ogólne podejście do
          ludzi.Przykro mi tylko,że do własnej wnuczki.Córka ma żal do babci i
          to nie o tę nieszczęsną grzywkę,ale o to,jak mnie potraktowała.
          • bogibogi Re: Obraziłam?-długie 03.11.08, 00:41

            Moim zdaniem to ona zachowała się delikatnie mowiac nieelegancko
            wobec was - ciebue i twojej mamy. takie zachowanie, uwagi w domu
            gospodarza.
            no i oczywiście nie przejmuj się - nawe jak jej nie przejdzie, to
            tylko jej strata
    • smerfetka8801 Re: Obraziłam?-długie 03.11.08, 09:09
      byłaś wybitnie tolerancyjana ja nie powoliłabym komentowac w ten
      sposób wyglądu swojego dziecka-po co?żeby je wpędzała babcia w jakieś
      komleksy?bo jest niedostatecznie ładne?przez grzywke?
      po cow ogóle nam tłumaczysz dlaczego miała grzywkę?miała bo miała i
      juz i nikomu nic do tego babcia powinna chwalć swoje wnuki a nie
      walić takie komentarze.zachowałaś się najbardziej taktownie jak sie
      dało
Inne wątki na temat:
Pełna wersja