Dodaj do ulubionych

Propozycja pracy hehehe:) a mąż

12.11.08, 18:13
No więc moje drogie emamy dostałam dziś propozycję pracy i nie wiem
czy śmiać się czy płakać. Otoż pewna znajoma mojego męża na wieść,
że zwolniłam się z roboty postanowiła służyć pomocą. Uruchomiła
swoje kontakty i przed godziną obwieściła mi radosną nowinę, po czym
wyszła obrażona moją reakcją. Otoż jej znajoma ma firmę i bardzo
chętnie zatrudni mnie w formie praktyk, czytaj: wolontariat!!
Oczywiście odmowiłam, bo dla mnie to śmiech na sali. Ja baba 28-
letnia z doświadczeniem zawodowym od groma mam zapitalać za darmo
dla jakiejś panci. I teraz najlepsze- znajoma nasza wyszła obrażona,
a moj szanowny małżonek stwierdził, że wydziwiam, bo przecież
koleżanka tak się starała, a ja jak ja mogłam tak prosto w oczy jej
odmowićsmile No nie wiem śmiać się czy płakać, bo chyba chłopu mojemu
rozum dziś odjęło.
Obserwuj wątek
    • sir.vimes Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:16
      może mąż nie dosłyszał czy nie załapał, że to za darmo?
      • hrabina_murzyna Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:18
        Dosłyszał dosłyszał, ale skoro i tak siedzę w domu to co mi
        szkodzismile No jak studentka się czuję hehesmile
    • kali_pso Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:19
      Może chodziło mu o sposób, w jaki odmówiłaś?
      Babka tak po prostu się obraziła?
      W mówieniu prawdy nie ma nic złego- w tonie wypowiedzi, słowach-
      czasami takwinkP


      Swoja drogą- musiała chyba mysleć, żeś strasznie zdesperowanawink
      • hrabina_murzyna Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:23
        Nie no zdesperowana to raczej niesmile jeszcze na okresie wypowiedzenia
        jestem. Tyle tylko, że zaległy urlop wypoczynkowy wykorzystuję,
        czyli 26 dni razy 3smile No może z tonem przesadziłam, ale wkurzyłam
        się na maksa. Rozmawiałam z koleżanką naszą na początku,
        powiedziałam mniej więcej co i jak, cv nawet wzięła, a dziś taką
        rewelkę mi sprzedaje w tonie: nie ma co kochana wybrzydzać inni na
        kasie w tesco sprzedają. No to się śmiać zaczęłamsmile
        • kali_pso Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:27
          nie ma co kochana wybrzydzać inni na
          kasie w tesco sprzedają


          he,he..czołowy argument Cioć_Dobra_Rada, co to same o kasie w tesco
          mysla raczej w kategorii Koniec_ ŚwiatawinkP
        • przeciwcialo Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 12:34
          ja pierdziu! na kasie w Tesco to przynajmniej płacą, mało bo mało
          ale płacą.
    • vibe-b Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:25
      kiedys tu byl watek gdzie niemal wszystkie panie zapewnialy ze
      pracuja "dla satysfakcji, dla samorozwoju, dla poczucia ze robi sie
      cos waznego" i takie tam bzdety. Szkoda ze nie wiem jaki watek mial
      tytul, bo chetnie bym sprawdzila czy sie w nim czasem nie
      powymadrzalas jak wyzej big_grin
      • hrabina_murzyna Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:29
        Też jestem ciekawa:0 Ale tak naprawdę czy satysfakcja z pracy,
        samorozwoj nie mogą iść w parze z pieniędzmi? Zdecydowanie mogą. W
        końcu nikt przy zdrowych zmysłach, z doświadczeniem zawodowym nie
        lata za darmo do roboty. Dzięki, ale jeszcze mnie nie porypała
        doszczętniesmile
        • vibe-b Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 09:12
          hrabina_murzyna napisała:
          W
          > końcu nikt przy zdrowych zmysłach, z doświadczeniem zawodowym nie
          > lata za darmo do roboty. Dzięki, ale jeszcze mnie nie porypała
          > doszczętniesmile

          Moje slowa dokladnie big_grin. Pracujemy glownie dla kasy, potem dlugo
          dlugo nic a na szarym koncu jest samorealizacja.D



          Ale tak naprawdę czy satysfakcja z pracy,
          > samorozwoj nie mogą iść w parze z pieniędzmi? Zdecydowanie mogą.

          No tak, jak sie ma prace ktora jest jednoczensie hobby. Malo jest
          takich szczesliwcow tak naprawde. No chyba ze dla kogos
          satysfakcjonujace jets uzeranie sie z klientami/praca w stresie, czu
          znoszenie szefa big_grin. WIem, znam, tez mialam 28 lat, rozped ze
          studoiw i wielkie ambicje, praca po 12 godzin ktora "kochalam".
          Dzis jak o tym mysle to pukam sie w czolo. Obecnie pracuje tylko dla
          kasy a jak robie nadgodziny to nic za friko, placa mi za kazda
          minute.

      • kali_pso Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:31
        kiedys tu byl watek gdzie niemal wszystkie panie zapewnialy ze
        pracuja "dla satysfakcji, dla samorozwoju, dla poczucia ze robi sie
        cos waznego" i takie tam bzdety


        A stawiam orzechy przeciwko kasztanom, ze wiekszość pisała, że
        pracują MIĘDZY INNYMI z pobudek przez Ciebie wymienionych.
        Dodaj jeszcze, że dlatego również, aby nie być zależnym od faceta- i
        dopiero będzie pełny obraz kobiecej pracy zawodowejwinkP
        • e_r_i_n Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:50
          [quote] kali_pso:

          A stawiam orzechy przeciwko kasztanom, ze wiekszość pisała, że
          pracują MIĘDZY INNYMI z pobudek przez Ciebie wymienionych.
          Dodaj jeszcze, że dlatego również, aby nie być zależnym od faceta-i
          dopiero będzie pełny obraz kobiecej pracy zawodowejwinkP

          [quote/]

          A ja dokładam kolejnego.
          Aaa, jeszcze było zapewne, że nie muszą pracować, tylko chcą. Co nie
          znaczy, że pensję od razu oddają na cele dobroczynne.
          • e_r_i_n Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:51
            Ech, cytowanie jeszcze nie wychodzi wink
            • krolowanocy Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:57
              źle zakończyłaś: kreska ukośna na początku, po [ a przed słowem quote i będzie dobrze smile
              • e_r_i_n Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:59
                A no własnie coś mi tak na oko nie pasowało wink
      • kropkacom Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:33
        A myślałam Hrabina że masz najlepszego szefa na świecie? Ale już mniejsza o to,
        może faktycznie w Polsce znowu jest tak krucho z pracą i powinnaś zdaniem
        koleżanki cieszyć że masz chociaż wolontariat.
        • hrabina_murzyna Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 18:37
          Bo mam, tzn. miałam. Niestety szef moj zachorował dość poważnie,
          sprawy firmy przejął w-ce szef i suma sumarum nie wytrzymałam
          ciśnienia i się zwolniłam.
      • sir.vimes Zapewniały, że TYLKO dlatego i ze sa gotowe za 12.11.08, 20:05
        to płacić?
        Raczej nie.

        Swoja drogą np. ja wolontariuszką byłam i bywam - jakoś nawet dojazdy, ubrania
        do pracy i kawa w przerwie za darmo dla wolontariuszy nie są. Niestety.

        Jeżeli ktoś ma inne źródła dochodu i nie chce męczyć się w domu - wolontariat
        jest fajną opcją. Do zdobycia doświadczenia - też. ZAMIAST pracy - nie.
    • luxure Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 19:08
      Nie wiem Hrabina, czy masz inne zmartwienia oprócz tych natury zawodowej?
      Bo w świetle nadchodzącego kryzysu gospodarczego i podobno rosnącego bezrobocia
      to jakoś nieciekawie widzę perspektywę szukania pracy.
      Ponadto nie chcę się wyzłośliwiać, choć tak to pewnie odbierzesz. Jakim to
      doświadczeniem zawodowym "od groma" może poszczycić się osoba w wieku 28 lat??
      Bo tak się składa mam tyle lat co Ty, a uważam że jeśli chodzi o zawodową stronę
      to jestem na początku drogi.
      A pracuję ładnych kilka lat.
      • patssi to ja jakaś inna jestem,bo... 12.11.08, 20:54
        póki co pracuję for money only...,ale ja jeszcze szczawik jestem i
        na życiu znam się jak piekarz na wzornikach dywanowych...
        • sir.vimes Re: to ja jakaś inna jestem,bo... 12.11.08, 20:55
          jak znajdziesz pracę, którą polubisz to ci się zmieni pewnie.
      • hrabina_murzyna Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 19:16
        Otoż droga Luxure aktualnie nie mam innych zmartwień, w zasadzie to
        nie mam żadnych zmartwieńsmile Taka jakaś szczęśliwa jestem no. Kryzys
        gospodarczy akurat mojej branży nie dotyczy. Całkiem bez pracy też
        nie zostałam, bo mam jakąś tam część etatu na uczelni, małą bo małą,
        ale jednak z chaty wyjść muszę i dzięki temu zachowałam jeszcze
        zdrowy rozsądek. Co do mojego doświadczenia Luxure to jak na moj
        wiek jest tego od groma. Wątpliwości mam natomiast co do Ciebie, bo
        jaki z Ciebie anestezjolog skoro niedawno staż lekarski skończyłaś?
        Tak masz rację, jesteś na początku drogi zawodowej i do specjalisty
        duuużo Ci brakuje. Mi do osiągnięcia maksimum został tylko roksmile
        • luxure Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 19:53
          Wiesz, tupetu Ci nie brakuje, pewności siebie i samozadowolenia również.
          Zobaczymy, czy Cie nie opuszczą za pół roku...rok, jak się okaże że i pracą i z
          kasą cienko.
          Co do Twoich umiejętności zawodowych nie wypowiadam się, bo hmmm cóż to za
          branża gdzie karierę się robi do trzydziestki? Chyba niezbyt poważna.
          Nie martw się o mnie, swoje wątpliwości schowaj sobie w ....kieszeń. Ja
          przynajmniej wiem co robię, mam cel i plan na najbliższych parę lat.
          I nie uważam, że doświadczenie zawodowe mam od groma bo został mi już tylko rok
          specjalizacji i jestem Bóg wie kto, bo skończyłam studia z wyróżnieniem.
          Trochę skromności. Zresztą...życie Ci pokaże Twoje miejsce w szeregu, szybciej
          niż Ci się zdajesmile
          • hrabina_murzyna Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 22:19
            luxure napisała:

            > Wiesz, tupetu Ci nie brakuje, pewności siebie i samozadowolenia
            również.

            100% racjismile
            > Zobaczymy, czy Cie nie opuszczą za pół roku...rok, jak się okaże
            że i pracą i z kasą cienko.
            Opościć mnie mogą i owszem, ale raczej ze względu na monotonnię
            siedzenia w domu. No, chyba że rodzina nam się powiększysmile Może to i
            czas na to hmm?
            > Co do Twoich umiejętności zawodowych nie wypowiadam się, bo hmmm
            cóż to za branża gdzie karierę się robi do trzydziestki? Chyba
            niezbyt poważna.

            Karierę Luxure to można robić i do setki. Weźmy np. takiego
            profesora, dziubie i dziubie i może tak dziubać poki nie zemrze.
            Wszystko zależy od indywidualnych upodobań.

            I nie uważam, że doświadczenie zawodowe mam od groma bo został mi
            już tylko rok
            > specjalizacji i jestem Bóg wie kto, bo skończyłam studia z
            wyróżnieniem.

            No no pogratulowaćsmileAbsolwent akademii medycznej mając 28 lat, przy
            założeniu, iż w najlepszym przypadku kończy studia mając 25-26 lat,
            rok stażu lekarskiego i 5 lat specjalizacji to Ty Luxure geniusz
            jesteś. Czapki z głow!

            > Trochę skromności. Zresztą...życie Ci pokaże Twoje miejsce w
            szeregu, szybciej
            > niż Ci się zdajesmile

            Mniej zgryźliwości Luxure, bo zgorzkniała jesteś jak na swoj wiek.
            Mimo wszystko ja tam życzę Ci jak najlepiejsmile
      • joanna666 Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 22:03
        Jest mnóstwo prac i zawodów, w których kilkuletnie doświadczenie pozwala na
        karierę. Nawet bardzo spektakularną. Nie wszyscy są lekarzami, Luxuresmile
        Osobiście znam takie przykłady "szybkich" karier (tylko jedna jest z połowy lat
        dziewięćdziesiątych, reszta to ostatnie lata):
        - główna księgowa średniej firmy - jeszcze przed trzydziestką, praca bez
        "znajomości", żeby nie byłsmile,
        - menedżerowie średniego szczebla w korporacjach (m.in branża farmaceutyczna),
        - technolog produkcji (pracodawca w niego zainwestował naprawdę porządnie,
        zamiast łudzić bezpłatnymi praktykamismile,
        - dziennikarz (nawet kilku),
        - kompozytor młodego pokolenia.
        Osobiście uważam, że praca non profit jest bardzo OK, ale nie tam, gdzie
        powinien być zatrudniony pracownik. Czyli 1 popołudnie w tygodniu odrabiając
        lekcje z podopiecznymi domu dziecka - jak najbardziej za darmo, codzienna praca
        w tymże - już na etacie. Dyżur raz w tygodniu w bibliotece parafialnej (znajoma
        emerytka) - za darmo. Prowadzenie świetlicy dla dzieci w tej samej parafii
        codziennie po południu - już za pieniądzesmile
        Niestety kilka lat temu była plaga "wolontariuszy". Znajoma nauczycielka ze
        zgrozą opowiadał, że o mało co świetlice szkolne zostałyby z obsadą w 90% za
        darmo. W każdej szkole leżał stos podań od chętnych na taką "posadę", w nadziei,
        że za rok MOŻE dostanie etat.
        Sytuacja zmieniła się po otwarciu rynku pracy w GB. Nagle - nie ma, null... Rok
        wcześniej w świetlicy u koleżanki w szkole było dwóch wolontariuszy dodatkowo.
        Teraz musieli zaoferować etat...

        Niestety, w pracy "za darmo" zawsze liderkami były kobiety... Znajdźcie mi
        proszę faceta, który chodzi za darmo do pracy... Założę się, że żona wyrzuciłaby
        go z domu. Niejednokrotnie nawet taka pracująca "dla satysfakcji i zdobycia
        doświadczenia", ROTFL
      • e_r_i_n Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 14.11.08, 08:58
        luxure napisała:

        > Jakim to doświadczeniem zawodowym "od groma" może poszczycić się
        > osoba w wieku 28 lat??

        Też jestem w wieku lat 27 na początku drogi zawodowej, ale doświadczenie mam już
        bardzo duże. Nie zawsze czas pracy (w sensie staż) ma znaczenie - dużo
        ważniejsze często jest to CO się robi. Uświadomiłam sobie to ostatnio w czasie
        rozmowy kwalifikacyjnej, gdy ponad godzinę mówiłam o tym co robiłam/robię. I
        wierz mi, w mojej branży to już OGROMNE doświadczenie. Mimo, że pracuję od 3 lat
        dopiero.
    • mamabuly Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 12.11.08, 21:07
      Jest taka grupa ludzi pomagaczy-uszczęśliwiaczy co to wiedzą co jest
      dla Ciebie "najlepsze". Po postu podzękuj koleżance męża za dobra
      wolę. No i jeżeli, mimo wszystko, będzie chciała "swoją działalność"
      kontynuować to wyjaśnij jej jakie są Twoje oczekiwania w stosunku do
      przyszłej kariery zawodowej. Męża zapytaj o co się zdenerwował i
      wytłumacz swoje powody odmowy.
      • rybalon1 Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 09:04
        ja tez chciałam sie zapytac jakim to ogromnym doświadczeniem może
        pochwalic sie osoba 28 -letnia ??????????? Mam troszke wiecej
        lat .....zawodowo pracuje juz 12 lat a mimo to nie smiałabym
        powiedziec , ze mam ogromne doświadczenie. Widze , ze jesteś
        niesłychanie pewna siebie i swoich racji .......niestety nie zawsze
        zdaje to egzamin w zyciu. Troche pokory i szacunku dla innych tez
        sie przydaje. Życzę powodzenia w szukaniu pracy zgodnej z Twoimi
        oczekiwaniami.
    • mic-hag Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 09:54
      fajny mąż inteligentna koleżanka
    • gaskama oburzające! 13.11.08, 10:16
      Żadna praca nie hańbi, póki dostaje się za nią kase!!! Wolontariaty,
      to ja nawet na studiach mialam w d...e. Moja wiedza, moje
      umiejętności, doświadczenie, poświęcony czas KOSZTUJĄ. Propozycja
      znajomej świadczyła moim zdanie o jej głupocie. Nawet jeśli miała
      dobe intencje. Cisną mi się same niecenzuralne słowa, by opisać
      propozycję znajomej. A zachowania męża pozwolę sobie nie komentować,
      chyba źle zrozumiał.
      • kali_pso Re: oburzające! 13.11.08, 10:26
        Wolontariaty,
        to ja nawet na studiach mialam w d...e. Moja wiedza, moje
        umiejętności, doświadczenie, poświęcony czas KOSZTUJĄ


        I to wszystko posiadałaś już na studiach, że tak pogardliwie mówisz
        o czymś, co wielu młodym ludziom toruje ścieżkę zawodową?
        • gaskama Re: oburzające! 13.11.08, 10:34
          Eeeee nie kumam, że ty nie kumasz!!! Przecież napisałam "ja". Tak ja
          miałam w dupie. Tak miałam tę wiedzę i umiejętności już na studiach.
          Jestem osobą dwujęzyczną i tłumaczyłam na studiach. Szacun dla
          ludzi, którzy chcą z różnych powodów pracować ... za darmo.
          Najczęściej to robią, bo widzą w tym jakąś korzyść. JA takiej nie
          widziałam. I ja taką pracę mam w d...e.
          • mic-hag Re: oburzające! 13.11.08, 11:00
            kobieto trafia mnie pracuje za darmo nie mam z tego żadnej korzyści tylko radość
            że pomagam dzieciom które dzięki obcym ludziom mają paczkę na święta i robię to
            bez korzyści dla siebie!!!!!!!!!!!!!!
            • kawka74 Re: oburzające! 13.11.08, 11:02
              Ale to chyba nie o taki wolontariat chodzi...?
              • gaskama Re: oburzające! 13.11.08, 11:08
                Dziękuję kawko. Rozumiesz, o co mi chodzi. Praca charytatywna, dom
                dziecka, hospicjum, dom starców. No szacun, wielki szacun. Ale nie
                praca w czyjejś firmie za darmo. To wyzysk.
            • gaskama Re: oburzające! 13.11.08, 11:06
              A mnie trafia zawsze głupota nieumiejących czytać. Jednak te
              badania, że to niby tylko 7% rozumie czytany tekst są prawdziwe.
            • przeciwcialo Re: oburzające! 13.11.08, 12:28
              Wolontariat z potrzeby serca jest czym innym niz praca za darmo.
          • kali_pso Re: oburzające! 13.11.08, 12:38
            Dlaczego się tak uczepiłyscie tego słowa wolontariat?
            Sama autorka watku wspomina najpierw o "praktykach"- bo
            słowo "czytaj"- dodała już od siebie, zapewne tak te bezpłatne
            praktyki zinterpretowała, jako wolontariat. Nie wiem, czy były to
            dokładnie słowa koleżanki- hrabina, może wyjaśnisz?wink

            O praktykach, za które dobry i znany pracodwca nie płaci, albo robi
            to symbolicznie a młodzi biją się o miejsce, tez nie słyszałyście?
            Może dla niektórych to jest jak wolontariat, ale nie dla każdego.


            A więc pytam- bezpłatne( lub prawie bezpłatne) praktyki w znanej
            korporacji też należy traktować jako koniec świat i poniżenie dla
            kogoś bez dużego doświadczenia, po studiach? Jak wolontariat właśnie?
    • triss_merigold6 Zabiłabym śmiechem 13.11.08, 11:05
      Zabiłabym śmiechem za propozycję wolontariatu. Nawet na studiach
      wykluczałam takie opcje. Ja pracuję za pieniądze, konkretnie.
      • seniorita_24 Re: Zabiłabym śmiechem 13.11.08, 11:32
        Ja na studiach pracowałam i byłam wolontariuszką, teraz pracuje na pełen etat i
        nadal jestem. Dla mnie to przyjemność i satysfakcja, że mogę komuś pomóc. Jeśli
        wygrałabym w totka lub miałabym męża milionera wtedy mogłabym zająć sie tylko
        wolontariatem, ale jem (dość sporo) i muszę między innymi na to jedzenie zarobić.
        • triss_merigold6 Re: Zabiłabym śmiechem 13.11.08, 11:38
          Mnie się zwyczajnie nigdy nie chciało. Na studiach dorabiałam i
          wolałam balować. Pracuję na pełny etat, mam dziecko i dom na głowie,
          muszę mieć również czas dla siebie.
        • 18_lipcowa1 Re: Zabiłabym śmiechem 13.11.08, 17:41
          seniorita_24 napisała:

          > Ja na studiach pracowałam i byłam wolontariuszką, teraz pracuje na
          pełen etat i
          > nadal jestem. Dla mnie to przyjemność i satysfakcja, że mogę komuś
          pomóc. Jeśli
          > wygrałabym w totka lub miałabym męża milionera wtedy mogłabym
          zająć sie tylko
          > wolontariatem, ale jem (dość sporo) i muszę między innymi na to
          jedzenie zarobi
          > ć.



          A ja nie.
          Gdybym miala meza milionera to bym lezala i pachniala.W zyciu nie
          zdecydowalabym sie na wolnotariat,ja za pieniadze pracuje. Nie
          jestem frajerka.
          • seniorita_24 Re: Zabiłabym śmiechem 14.11.08, 10:48
            Od leżenia i pachnienia ciało by ci zwiotczało i mąż milioner wymieniłby cię na
            młodszy i jędrniejszy moment nie zważając na 18 w nicku.
          • ally Re: Zabiłabym śmiechem 14.11.08, 10:57
            > Gdybym miala meza milionera to bym lezala i pachniala.W zyciu nie
            > zdecydowalabym sie na wolnotariat,ja za pieniadze pracuje. Nie
            > jestem frajerka.

            lepsze frajerstwo niż buractwo, imho.
    • lubie.garfielda To jest propozycja wolontariatu 13.11.08, 12:20
      Jeśli dobrze rozumiem ideę to wolontariat jest DOBROWOLNĄ pracą na
      rzecz innych, natomiast praktyki to właściwie praca za symboliczene
      wynagrodzenie uzyskując doświadczenie(dla początkujących może to być
      cenne).

      Idea Wolontariatu jest szczytna.

      Ale proponowanie osobie z doświadczeniem, matce z dziecięciem na
      utrzymaniu praktyki jako "pełnowartościowego" towaru i oczekiwanie
      za to bicia czołem... koń by się uśmiał uncertain
    • przeciwcialo Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 12:24
      Wolontariat to mozna w schronisku czy domu dziecka uprawiac. W kółku
      rózańcowym tez mozna. Ale w czyjejs firmie to jeszcze byłoby
      zrozumiłe gdyby chodziło o osobe bez doswiadczenia albo chcąca
      zmienic zawód.
    • alabama8 Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 12:46
      No super propozycja. Ale zapytaj czy składki emerytalne, rentowe,
      ubezpieczenie to oczywiście będziesz miała odprowadzane do ZUS. Lata
      lecą i do emerytury trzeba mieć 30 lat PRZEPRACOWANYCH.
    • 18_lipcowa1 Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 17:41
      pani ma Cie za frajerke. Co najgorsze, maz chyba tez?
      • hrabina_murzyna Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 19:19
        Doprawdy Lipcowa? Że też Tobie wszystko musi się kojarzyć tak
        jednoznaczniesmile Zapomniałaś dodać: wystaw Panu walizki!
        • 18_lipcowa1 Re: Propozycja pracy hehehe:) a mąż 13.11.08, 19:37
          hrabina_murzyna napisała:

          > Doprawdy Lipcowa? Że też Tobie wszystko musi się kojarzyć tak
          > jednoznaczniesmile Zapomniałaś dodać: wystaw Panu walizki!


          wystaw? zartujesz?
          niech sam sobie wystawi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka