Dodaj do ulubionych

Chyba mam doła!!!

12.11.08, 18:19
Hmm, mianowicie dlatego, że wydaje mi się, że mało daję swojemu
synkowi!!!Tzn. kocham synka nad życie, ma 18 mies., ja jestem już
zmęczona siedzeniem całymi dniami w "domu" w cudzysłowie, bo
wychodzę codziennie. Chodzi mi o nie pracowanie, codzienne
sprzątanie, gotowanie itd.(obowiązki domowe), nie chce mi się bawić
z synkiem, chodzić na spacery itp., najchętniej wyrwała bym się z
domu sama codziennie. Nie powiem, że jest tragicznie, b czas dla
siebie mam, nie pozwalam go sobie zabierac! I mam też ciągłe wyrzuty
sumienia, że niezbyt dobrze spełniam się w roli mamy! mój synek już
przyzwyczaił się do tego, że za dużo z mamą się nie pobawi, więc jak
tylko tata z pracy wraca, to jest zabawa na całego - mój mąż dużo
się z synkiem bawi! Chciałam się wyżalić! Podziwiam mamy, które
uwielbiają spędzać czas z dzieckiem, lubią domowe obowiązki, mają
dziecko po dziecku! ja już w domu wariuję, jestem tym bardzo
zmęczona, zniechęcona.Tylko nie najeżdżajcie na mnie!
Obserwuj wątek
    • agnieszka_i_dzieci Re: Chyba mam doła!!! 12.11.08, 19:36
      Myślę,ze każda z nas- choćby najszczęśliwsza, najcierpliwsza i nad wszystko
      lubiąca dom i dzieci- czasem tak ma.
      Jakbyś stale chodziła do pracy, po pracy wracała do dziecka i miała dla niego
      tylko te 2-3 godz przed snem to też nie zawsze byłabyś szczęśliwa.
      Spróbuj wyjść gdzieś sama. Najlepiej by było jakbyś ustaliła sobie stały dzień w
      tygodniu kiedy na kilka godzin masz wolne od dziecka, ale wiem,że w praktyce to
      nie zawsze się udaje...
    • jakw Re: Chyba mam doła!!! 12.11.08, 20:45
      Jak radzi poprzedniczka - w miarę możliwości postaraj się wyrwać z
      domu sama raz czy dwa razy w tygodniu. Może jakieś zajęcia dla
      dorosłych w niedalekim domu kultury/fitness/basen/biblioteka/ploty.
      A może w okolicy są zajęcia dla maluchów z mamami - pewnie możns tam
      poznać nowe "twarze" - jeśli doskwiera ci brak znajomych mam z
      dziećmi. A w weekend spróbujcie od czasu do czasu wybrać się gdzieś
      sami z mężem.
      • bast3 Re: Chyba mam doła!!! 12.11.08, 21:13
        Dziewczyny mają rację. Każda z nas potrzebuje chwili dla siebie.
        Jeśli nie masz z kim maluszka zostawić to są miejsca które zają się
        Twoim skarbem w ciągu kilku godzin. Dobrze jest też wyjechać gdzieś
        bez dziecka. Ja od 2 lat ponad siedzę z małym w domu, kochane to
        dzieciatko, ale zwariować można jeśli jest się z dzieckiem samemu
        codziennie. Miesiąc temu wybrałam się na weekend do koleżanki. Nawet
        nie wiesz jak taka rozłąka motywuje później do zabawy z maluchem, aż
        się chce.
        Zajęcia dla maluchów też są fajne, ja chodzę na basen, angielski,
        rytmikę, po to głównie by pobyć też w śród dorosłych a ni tylko z
        dzieckiem.
        Piszesz, że mąż dużo jest z maluchem, no to Tuy myk i do kona lub
        pubu z koleżanką. Kożystaj.
      • julka_79 Re: Chyba mam doła!!! 13.11.08, 15:25
        Czytając Twój post to tak,jakbym czytała o sobie rok temu-tylko,ze
        na koncu wspomnialas o mezu,ktory codziennie wraca-niestety moij
        plywa,wiec ja rowniez wieczorami jestem sama.W dodatku jedna babcia
        b.daleko a druga malo garnie sie do wnuczka,wiec o pozostawienu jej
        synka nie ma szans...no coz-poszukalam niani-oczywiscie nie obeszlo
        sie bez problemow i wrocilam do pracy na pol etatu!Swietny uklad i
        wszyscy zadowolenia,a przede wszystkim nie jestem juz taka
        sfrustrowanasmile
    • mader1 Re: Chyba mam doła!!! 13.11.08, 19:29
      spokojnie smile

      > przyzwyczaił się do tego, że za dużo z mamą się nie pobawi, więc jak
      > tylko tata z pracy wraca, to jest zabawa na całego - mój mąż dużo
      > się z synkiem bawi!

      Nie musisz byc " taka jak tata" wink Odpręż się. Przede wszystkim to jest sposób
      taty na spędzanie czasu z synkiem. To dobrze, że patrzysz na to z przyjemnością.
      to dobrze o Tobie świadczy, że chociaż Ty tak nie robisz czy nie umiesz,
      dostrzegasz piękno ich relacji smile Bardzo często tak jest, że rodzice nie są tacy
      sami i nie dają dziecku tego samego.
      Pomysl sobie, co Ty możesz ofiarowac swojemu dziecku ? Co Ciebie " bawi", "
      zajmuje" i czy Ty je możesz " zarazić". Może lubisz spacerować, chodzić,
      zwiedzać. 18 - miesięczne dziecko to nie musi być tylko " siedzenie" czy krótkie
      spacery, albo spacery " w kółko". To może być oglądanie ciekawych miejsc,
      wynajdowanie ich w okolicy...
      Może lubisz malować ? Może grasz ? Może powinnaś poznać kogoś z dziećmi w
      podobnym wieku ? Pomyśl sobie, jaka jesteś, co Cię interesuje i zacznij
      pokazywać synkowi " swój świat"
    • katharinasz-s Re: Chyba mam doła!!! 13.11.08, 19:41
      Ja ciągle jeszcze głośno boję się to mówić. Ale czuję bardzo podobnie... Kocham
      swoje dzieci ponad życie, ale czasem łapię takieeeego doła, że hej... A powód.
      Ano taki sam jak Twój. Gdy mąż wychodzi do pracy, my jeszcze śpimy, gdy wraca -
      teraz jest już ciemno. Bawi się z dziećmi, ja czasem nawet gdzieś wyskoczę
      (najczęściej na zakupy, niestety), ale i tak czuje się zmęczona. Nie mogę się
      doczekać na powrót do pracy, a z drugiej strony boje się zostawić dzieci.
      Jeszcze przede mną znalezienie niani... I tak sobie myślę, że może ten p0owrót
      do pracy finansowo średnio będzie mi się opłacał, gdy policzę nianię i dojazdy.
      Ale na dłuższą metę, to chyba zwariuję siedząc w domu.
      • mellon_collie Re: Chyba mam doła!!! 13.11.08, 20:49
        Dokładnie rozumiem, o czym piszesz (piszecie). Mój synek ma 14
        miesięcy, mąż ma pracę na 3 zmiany, a ja pracuję w domu. Mamy nianię
        do małego na 4-5 godzin dziennie, na czas mojej pracy, bo inaczej
        nic bym w tym kierunku nie zrobiła. Synek jest niesamowicie ruchliwy
        i wszystko go interesuje, biega, a nie chodzi, przewraca się 5 x na
        minutę, otwiera wszystkie szafki, szuflady, usiłuje grzebac w kocich
        kuwetach, wywala segregatory z półek - ogólnie jest wesoło. Czasem
        już o 10-11 rano jestem tak zmęczona, że najchętniej poszłabym spać.
        O braku cierpliwości nie wspomnę. Czasem marzę o pracy poza domem,
        takiej na pół etatu, ale już od 5 lat mam własną firmę i nie chcę
        zadnego szefa wink. Ale też mam takie dni, kiedy mam wrażenie, że
        sufit spada mi na głowę. Bardzo ratują mnie spacery, lubię chodzić z
        małym, horrorem było dla mnie, kiedy z powodu jego choroby ok 10 dni
        siedzieliśmy kamieniem w domu, myślałam, że zwariuję. Choćbym była
        wściekła jak osa, jak tylko wyjdę i owionie mnie świeże powietrze,
        od razu mi lepiej, i mojemu synkowi też - uwielbia spacery.

        Wiesz, nie wiem, czy to by Cię z wielu względów interesowało, ale w
        miastach działa coraz więcej takich klubów dla mam z dziećmi, my np.
        w Poznaniu chodzimy na 2 godz. tygodniowo na zajęcia tzw. grupy
        zabawowej dla dzieci do 18-miesięcy. Można w ten sposób miło spędzić
        czas, przede wszystkim fajnie jest obserować swoje dziecko w innym
        otoczeniu i wśród innych dzieci, pozwala to na powolne oswajanie się
        dziecka z innymi dziećmi, uczy "zachowań społecznych", jest dobrym
        przygotowaniem do żłobka czy przedszkola. Może i u Ciebie
        znalazłabyś coś takiego? Ja wciągnęłam koleżankę z maluchem,
        poznałam też sympatyczne mamy w dziećmi w podobnym wieku do mojego
        synka - same plusy. I nie jest to żadne uczenie, czysta zabawa,
        mozna skopiować potem w domu parę pomysłow z zajęć, nauczyc się
        dziecięcych piosenek, itp.

        No i faktycznie, trzeba mieć czas dla siebie, czy to na zakupy, czy
        wyjście z koleżanką - ja staram się wychodzić przynajmniej 2 x w
        miesiącu na kawę z jakąś koleżanką, doskonale mi to robi na
        samopoczucie. Nikt nie zrozumie kobiety lepiej niż druga kobieta, a
        jak ta druga kobieta też jest matka, to juz W OGÓLE wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka