Dodaj do ulubionych

Dzieci i papierosy

26.11.08, 21:42
Przyszła mi dzisiaj do głowy taka myśl- choć mój synek jest jeszcze
mały,to pewnie kiedyś urośniewink Odkrywcze,wiemtongue_out Ale nie o tym.
Chodzi o to,że zaczęłam zastanawiać się, co bym zrobiła,jeśli
kiedyś,jako nastolatek,zacznie palić. Czy awantura,pilnowanie,kary
coś pomagają? Czy jednak rozmowa,uświadamianie? Eee,pewnie będzie
miał gdzieś kadzenie starej matki,nie?tongue_out Wiem,wiem,pewnie teraz
napiszecie,ze trzeba dziecko tak wychować,zeby nie zaczęło. Ale
niestety,życie swoje,przychodzi etap u dzieciaków,ze koledzy
imponują,maja ogromny wpływ na to,co robimy. No,jednym słowem,zycie
to nie je bajka. Macie jakieś doświadczenia w tej kwestii? POmysły?
Obserwuj wątek
    • myga Re: Dzieci i papierosy 27.11.08, 10:02
      a ty sama palisz? A w wieku nastoletnim probowalas?
      • alfa36 Re: Dzieci i papierosy 27.11.08, 10:05
        Myślę, ze to trudne. Sama stoczyłam walkę z teściami palącymi (niby
        nie przy dziecku, ale w calym mieszkaniu smierdzi papieochami),
        wlasciwie ich nie odwiedzam z tego powodu. Na tym etapie moge
        chronic swoje dziecko.... ma 3 latka. Potem, będzie to zależalo od
        niego.
        • majuszka77 Re: Dzieci i papierosy 27.11.08, 10:20
          ja jako nastolatka zaczełam palić i troche to trwało (moje palenie)
          rodzice nie truli nie robili wykładów ..w zasadzie to olali
          temat ...dorosłam i przestałam palić teraz na sama myśl o fajce robi
          mi się niedobrze ...gdyby rodzice robili mi awantury to nic by to
          nie zmieniło i tak zrobiła bym co bym chciała jak większość
          nastolatków zresztąsmile)))
          • chmurka_257 Re: Dzieci i papierosy 27.11.08, 10:30

            ty sie martwisz o papierosy???????matko ja sie modle zeby na papierosach sie
            skonczylo,papierosy w dzisiejszych czasach to mały pikuś .Ty zacznij myślec co
            to bedzie jak znajdziesz przy nim narkotyki albo alkohol...buuuuuuuuuu mnie na
            sama mysl slabo sie robi.
    • smerfetka8801 Re: Dzieci i papierosy 27.11.08, 10:59
      heh wcorj o tym myślałam...
      a to z teg powodu,ze mąż pali a ja paliłam-rzuciąlm nigdy prze nigdy
      do ego nie wrócę-jak mnie teraz mąz irytuje ciągle musi myć zeby smile i
      nie pali w domu ani rzy dziecku.
      mnie matka jak nakryła kazała wypalić cala packę w zamkniętym
      pomiesczeniu efekt taki,ze oprócz prania firanek itd to ja poszłam
      sobie fajki kupić a ona biedna ,ze siedziała ze mna to miała mdłosci
      i bole głowy.więc to nie działa.
      chyba najlepiej pokazać dzieciakowi przykład-znaleśc kogoś chorego na
      raka który palił i zgodzi się pogadać z dzieckiem podobnie z
      alkoholem i narkotykami...bo chybatylko ak można przemowić do
      wyobraźni.zastanawiam się tylko czy jeśli będzie to kiedyś potrzebne
      to czy znajdę kogos kto będzie chciał własna osobą przestrzec moje
      dziecko powiedzieć kiedyś byłem taki jak ty teraz sama zobacz(i mam
      nadzieję ,z ejeśli chodzi o fajki to nie będie to mój mąż mam
      nadzieję,że jeszcze opamięta sie w porę)
      nie da się wychować tak by na 100% dzieko nie spróbowało...byle na
      próbie się skończyło...
      • smerfetka8801 ile literówek :( 27.11.08, 11:06
        przepraszam dziewczyny znowu z lenistwa nie zerknęłam na to co
        napisałam sad może rozszyfrujecie o co mi chodziło smile
        • black_memento Re:Dzieci i papierosy 27.11.08, 11:26
          Ja sama nie palę,ale rzuciłam dopiero wtedy,kiedy w ciąże zaszłamsad
          O narkotykach i alkoholu wolę nie myśleć nawet. Brrr,mam nadzieję,że
          narkotyki ominą moje dziecko,tak jak mnie ominęły,chwała Bogu.
          Alkonol,no cóż...na pewno się pojawi na imprezie kiedyś,nie wierzmy
          w bajki. Mam tylko nadzieję,że sporadycznie. Co do fajek,to moim
          marzeniem jest,żeby syn wziął przyklad z rodzicow i nie paliłsmile
          • myga Re:Dzieci i papierosy 27.11.08, 11:35
            Mysle, ze za pare lat palenie bedzie jeszcze wiekszym obciachem, niz dzis. A
            najlepiej zapisz chlopaka na jakis sport. Moj syn od dziecinstwa uprawial sport
            (najpierw zapisalam go do klubu pilkarskiego, juz w drugiej klasie, i gral tam
            dlugo, potem zainteresowal sie innym sportem, wiec nigdy nie zapalil, bo
            wiadomo, brak kondycji, i oczywiscie trener napewno tam pogadanki robil. Piwko
            pare razy bylo, niestety, tez w gimnazium, ale to chyba kazdy chlopak musi
            sprobowac. Teraz jest studentem i wciaz uprawia sport i dba o kondycje. Nic sie
            napewno nie wskura awanturami, ale wczesne uswiadamianie oraz wlasny pozytywny
            przyklad to podstawa.
    • naatka widok chorego palacza 27.11.08, 11:47
      Mnie skutecznie zniechęcił do palenia widok mojego taty, który nie mógł rzucić
      nałogu, a bardzo mu palnie szkodziło ( astma- okropnie wyglądające ataki
      duszności, nadciśnienie-krew z nosa, ogromny ból głowy ). Niestety jemu się nie
      udało ( choć cała rodzina go wspierała, pilnowała, modliła się...) i było to
      główna przyczyną takiego rozwoju choroby, że doprowadziło to do śmierci. Jak
      byłam nastolatką...to moim marzeniem chyba największym było, żeby tacie udało
      się rzucić palenie. Od tej pory nie przechodzę nigdy obojętnie, gdy widzę, że
      ktoś z mojego otoczenia pali ( zwłaszcza młode osoby). W pracy tak półżartem
      półserio ale bardzo namolnie wypytywałam palaczy kolegów i koleżanki- kiedy
      zamierzają rzucićsmile Jednego kolegę zmotywowałam do rzucenia palenia! To mój
      sukces dotychczasowy. Mojej nastoletniej kuzynce, o której wiedziałam, że
      podpala, opowiedziałam kiedyś o moim tacie- bardzo się wzruszyła...nie wiem jaki
      efekt, bo już nie mieszka w Polsce.
      • phantomka Re: widok chorego palacza 27.11.08, 12:11
        W domu palili oboje rodzice. Ja pale, siostra brzydzi sie
        papierosami.
        W domu mojego niemeza oboje rodzice palacy jak smoki, a ich dzieci
        nie znosza papierosow.
        Nie chcialabym, zeby corka zaczela palic, bo sama zaluje swojego
        pierwszego papierosa. No ale to mnie najmniej trapi ze wszystkich
        uzywek dostepnych na rynku.
    • lila1974 Palilaby do oporu 27.11.08, 12:33
      przy mnie tongue_out
    • alexandra74 Re: Dzieci i papierosy 27.11.08, 12:52
      mój najstarszy, prawie 15-letni syn jest początkującym piłkarzem.
      Uczęszcza do gimnazjum sportowego. Z tego co wiem - nie pali, nie
      próbował równiez innych używek.
      Nie palimy z mężem papierosów, ma więc dobry przykład. Nie cierpi
      dymu i pijanych ludzi.
      Natomiast kilku kolegów (i jedna koleżankę) z klasy przedwczoraj w
      trakcie dyskoteki odwieziono na policyjną izbe dziecka kompletnie
      pijanych. Szkoła sportowa - wstyd!!

      Myślę, ze Marcin podobnie jak ja boi sie narkotyków. I dobrzesmile
      Od czerwca jest jednym z liderów programu "Zdrowo=bez nałogu".
      Cieszą mnie takie akcje, popieram wszelkie działania szkół i władz w
      tym zakresie.

      Ja zaczełam palić jako 15-latka i trawło to 12 lat nie wliczając
      przerw na ciąże itp. Myślę, że samemu trzeba z trj głupoty wyrosnąć
      a gderanie starych nic tu nie pomoże, a możliwe, że spowoduje
      odmienny skutek.
      Z czasem papierosy po prostu przestały mi smakować, mężowi podobnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka