Dodaj do ulubionych

Świr za plotem

03.12.08, 17:36
Mam za plotem pana chorego psychicznie. I nie przeszkadza mi to samo w sobie ( zebyscie mnie nie napadly i o jakies fobie posadzilytongue_out), ale facet chodzi pod plotem, gapi mi sie w okno i burczy sam do siebie inwektywy w stosunku do mojej osoby. Twierdzi np. ze jestem szpiegiem i caly czas cos knujetongue_out
Dzis, kiedy wychodzilam z mlodym z domu traf chcial ze i on wychodzil. Zaczal mnie przedrzezniac ( udawal moj sposob chodzenia z wozkiem przed soba) i cos tam do siebie nawijal. Staralam sie nie zwracac na niego uwagi, ale juz nie wiem co mam myslec. Nigdy nie wiadomo co mu odwali a podobno bywal agresywny nawet w stosunku do wlasnej matki... Cholera, zaczynam sie go bac !
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: Świr za plotem 03.12.08, 17:52
      Pracowałam przez miesiąc w sklepie(listopad).Przychodziła tam pani
      chora psychicznie-ciągle mnie wyzywała.Prosiła o Marlboro podawałam
      jej a ona we mnie rzucała tymi papierosami,że znów ktoś chce ją
      okraść sprzedają NIEORYGINALNE Marlboro!Innym razem kupiła bułkę za
      20 gr,dała mi 50gr-wydałam jej,wyszła wróciła po pół minuty z
      wyzwiskami na mnie,że dała mi 100zł a ja ją oszukałamwink
      I nic nie mogłam zrobić-bo co klienta wygonie ze sklepu???
      • hellious Re: Świr za plotem 03.12.08, 17:54
        Przynajmniej nikt ci pod oknem wieczorami od szpiegow nie wymyslaltongue_out
        • wilma1970 Re: Świr za plotem 03.12.08, 18:54
          Ja mam chorą sąsiadkę. Czasem jest straszno, czasem obrzydliwie, a czasem
          śmiesznie. Kiedyś latem powiedziałam do syna, grającego na kompie, żeby już
          kończył, a on zakwilił "jeszcze chwileczkę, tylko te kozy sprzedam" - jakaś gra,
          czy coś, a wtedy sąsiadka, która pewnie podsłuchiwała przez otwarte okno
          zawrzeszczała - No właśnie, wynoście się z tymi swoimi kozami do pegeeru, won
          hołoto!
          Ona tak może długie godziny.
          Gorzej jak wyleje swoje siku na mój samochód.
    • madame_zuzu Re: Świr za plotem 03.12.08, 23:13
      Jak byłam dzieckiem pamiętam takiego sąsiada. Strzelał kiedyś do mojej mamy z
      wiatrówki, kiedy to ona siedziała sobie na drzewie wiśniowym zrywając wiśnie.
      Dodam, że wiśnia była nasza na naszym podwórku, a sąsiad mieszkał po drugiej
      stronie ulicy smile Często czaił się z wiatrówką.
      • hellious Re: Świr za plotem 04.12.08, 11:40
        Bosz... mam nadzieje ze ten nie ma wiatrowki, bo pewnie byla bym pierwszym i glownym celem... On zawsze cos do mnie mial, odkad pamietam. ale teraz zaczyna przeginac. boje sie go zwyczajnie. Rzuca we mnie k..wami na ulicy itepe. Nie bardzo wiem, co z tym zrobic, bo to przecierz nie jest niesforne dziecko, ktore mama moze ukarac, tylko kawal chlopa...
        • madame_zuzu Re: Świr za plotem 04.12.08, 11:44
          a on tak rzuca mięsem tylko w Twoja stronę, czy do innych sąsiadów też? BO może to nic osobistego z jego strony, a lubi sobie tak popier...lić do kogo popadnie. Takich świrów też spotykałam.
          • hellious Re: Świr za plotem 04.12.08, 11:50
            Z tego co mi wiadomo, to miecho leci tylko do mnie. Nie slyszalam zeby ktos inny sie skarzyl. Kiedys, jak bylam nastolatka ( no nie tak dawno znowutongue_out) i pomieszkiwalam u babci, tez do mnie sapal. ( to sasiad mojej babci, u ktorej przymusowo pomieszkuje) Gapil mi sie w okna itp, ale wtedy jakos go olewalam. Teraz jak mam dziecko, to sie boje swira. Nie wiadomo co mu do lba strzeli.
            • toniesamowite Re: Świr za plotem 04.12.08, 12:00
              ja bym sie bala takiego swira.A Twoj maz wie o jego zachowaniu?
              • hellious Re: Świr za plotem 04.12.08, 12:06
                Wie, ale co ma zrobic?
    • fantasmagorii Re: Świr za plotem 04.12.08, 12:06
      przeczytałam "świr z polotem" i nie mogłam zrozumieć, gdzie ten jego
      polot wink
      Ale już kumam smile Omijaj szerokim łukiem, nie nawiązuj kontaktu
      wzrokowego - udawaj, ze go nie ma.
      Ja raz pogoniłam, pracując w kawiarni, takiego świra z rurą od
      odkurzacza. przyłaził codziennie wieczorem, przed zamknięciem, gapił
      się i jęzor sprośnie wywalał. Jak go pogoniłam, to juz sie więcej
      nie pokazał.
      Ale Tobie nie polecam, w końcu to sąsiad i daleko nie ucieknie wink
    • mustardseed Re: Świr za plotem 04.12.08, 12:06
      Ja bym zgłosiła to na policję. Narazie profilaktycznie, ale niech
      maja w papierach, że z gościem coś nie halo. A może będą wiedzieli
      co z tym zrobić, gdzie zgłosić. Może sąsiad potrzebuje pomocy
      psychiatrycznej, leków. Ubliżanie i wygrażanie jest u nas zdaje się
      karalne, jesli to świr to może jakiegos wyciszenia farmakologicznego
      potrzebuje, przeciez jak tobie grozi, to skąd pewność ze obietnic
      nie spełni??
      • hellious Re: Świr za plotem 04.12.08, 12:16
        Nie no, puki co to nie grozil jakos szczegolnie, tylko w jego oczach jesem jakas Mata Hari tongue_out Jak mam okno uchylone, szlysze co do siebie gada. Rozmnawia o mnie z "kims", ze jestem szpiegiem, ze przyprowadzam gachow ( hehe, to jest najlepszetongue_out) itp. Te k..wy tez tak jakby pod nosem, do siebie czy kogos ( ma chyba jakiegos wyimaginowanego koleszke), nie wprost do mnie. Mowi np. " o znow ta k..wa idzie z bachorem" i takie tam. Nie bede chyba szalec z policja, za jakis miesiac sie z tad wyprowadzamy, mam nadzieje, wiec moze nic sie nie stanie. Chyba ze by zaczal cos bardziej szalec, to wtedy.
      • mniamumniamu Re: Świr za plotem 04.12.08, 13:25
        a ja z doświadczenia wiem, ze w stosunku do sąsiadów świrów policja
        jest bezsilna.
    • koralik12 Kup sobie gaz pieprzowy i noś w torebce 04.12.08, 12:18
      Ja bym kupiła gaz pieprzowy bo kogoś takiego bym się bała. Nie wiesz co on
      myśli, tobie się może wydawać że go ignorujesz a jego chory umysł może mu
      podpowiadać że go prowokujesz. Kup sobie ten gaz w razie napaści użyjesz i
      uciekniesz z dzieckiem.
    • lola211 Re: Świr za plotem 04.12.08, 12:21
      Mam sąsiadke psychicznie chora, brame obok.Po prostu staram sie nie
      zwracac uwagi.

      Uwage mam natomiast do Was- zenujacy jest Wasz pogardliwy ton i
      nazwywanie tych ludzi świrami.To sa chore jednostki, w stosunku do
      inwalidów tez prezentujecie taka postawę?
      • hellious Re: Świr za plotem 04.12.08, 12:25
        Przepraszam, ale jak ktos mnie k..wa nazywa, czy chory czy nie, jakos ciezko mi wykrzesac dla niego szacunek.
        • lola211 Re: Świr za plotem 04.12.08, 12:44
          Wystarczy po prostu zrozumienie, ze to jest choroba.i kazdego z nas
          moze spotkac czy bezposrednio dotknac.
          • hellious Re: Świr za plotem 04.12.08, 12:48
            Rozumialam kuuupe lat, ale teraz kiedy bezposrednio sie mnie czepil, mam dosc rozumienia. Poprostu.
          • soemi Re: Świr za plotem 04.12.08, 13:35
            Ha, zrozumienie w sytuacji gdy leci na mnie stos obelg bez powodu. Zaczepki z
            całkiem świadomą gadką, wyzwiska na całą okolicę, otwieranie studni na oścież
            (mam 5 letnie dziecko, walenie po nocy młotem o ścianę by obudzić mi dzieci.
            Jak jest ktoś chory psychicznie to się leczy a ja wtedy wykażę zrozumienie, ale
            nie w momencie kiedy ktoś jest głupi a dodatkowo chory psychicznie i uprzykrza
            ludziom życie-bo taką ma zasadę i co najśmieszniejsze siły na niego nie ma.
      • mustardseed Re: Świr za plotem 04.12.08, 12:48
        Wg słownika języka polskiego, świr to:
        1. pot. «choroba psychiczna lub dziwactwo»
        2. pot. «osoba chora psychicznie»
        3. pot. «człowiek niezrównoważony lub lubiący się wygłupiać»
        • świrnięty, świrowaty

        Ja tam nie dopatrzyłam się w tym temacie pogardliwego tonu, tylko
        rzeczowe odpowiedzi i rady na temat swira za płotem.
        Żenujaca może być niewiedza.
        Jeśli jakiś inwalida bluzgał by za mna bez powodu to też bym go (o
        Matko) nazwała świrem.
        • lola211 Re: Świr za plotem 04.12.08, 13:11
          Wg słownika to i na inwalide mozesz smiało mówic "kaleka".Elegancko?
          Sama pomysl.
          • hellious Re: Świr za plotem 04.12.08, 13:14
            Lolu, czy w Twoim swiecie wszystko jest zawsze gladkie i stosowne? w moim nie i czasem poprostu nie mam ochoty byc poprawna. Ten pan uprzykrza mi troche zycie, i nazywac go bede swirem, puki sie nie odczepi smile
          • mustardseed Re: Świr za plotem 04.12.08, 13:32

            Ależ bardzo proszę, wg słownika inwalida:
            inwalida «człowiek, który utracił całkowicie lub częściowo zdolność
            do pracy»
            • inwalidzki • inwalidka • inwalidztwo
            inwalida wojenny «żołnierz, który utracił zdrowie lub uległ kalectwu
            podczas działań wojennych»

            Kaleki sie tu nie doszukałam. A ja to nawet inwalida bym nie
            powiedziała, tylko niepełnosprawny. No sama pomyśl smile
            Coś czepialska jestas lola, o co kaman?
      • mniamumniamu Re: Świr za plotem 04.12.08, 13:29
        Ciekawe, czy byłabyś tak wyrozumiała, gdyby ktoś w środku nocy
        urządził ci pobudkę waląc w kaloryfery, budził dzieci, wyzywał lub w
        nocy tłukł się do drzwi, ze niby mu gdzieś stukasz, nasyłał na
        ciebie policję z powodu wyimaginowanych trzasków i groził.
        Taaa, na pewno byłabyć peła zrozumienia, gdybyś się ciągle bała.. Bo
        strach jest ten sam, niezaleznie od tego, jak kogo nazwiesz
    • bri Re: Świr za plotem 04.12.08, 12:57
      Bardzo współczuję, bo mieszkanie obok tak chorej osoby nie jest
      łatwe. Moja koleżanka tak miała. Sąsiadka nasyłała na nich kilka
      razy policję, składała donosy jakoby u nich w domu odbywała się
      produkcja z użyciem trujących chemikaliów, śledziła wszystkich
      gości, spisywała numery telefonów, godzinami zawodziła "trują mnie,
      trują, ratunku, chcą mnie zabić" itd. Jeśli sąsiad ma rodzinę to
      możesz ich poprosić, żeby go bardziej pilnowali/zaprowadzili do
      lekarza/pilnowali żeby brał leki itp. Szczególnie jeśli bywał
      agresywny, naprawdę bym się bała.
      • bri Re: Świr za plotem 04.12.08, 13:00
        Spisywała numery tablic rejestracyjnych samochodów, nie telefonów, i
        godziny wejść i wyjść.
      • hellious Re: Świr za plotem 04.12.08, 13:05
        Mieszka z matka, starsza pania, ktora widzi w synu samo dobro, wiec rozmowa nic nie da, a jeszcze babcia bedzie miala nieprzyjemnosc rozmowy z sasiadka- to pewne.
    • renkag Re: Świr za plotem 04.12.08, 14:55
      JA miałam takią sąsiadkę, która ciągle straszyła, że gaz odkręci. I
      podobno ze 2 razy próbowała. A poza tym była strasznie uciążiwa,bo
      waliła mi w taką metalową skrzynkę i się darła o każdej porze dnia i
      nocy. Zadzowniłam do opieki społecznej, zgłaszałam kilka razy i
      zabrali ją na przymusowe leczenie. Łatwe to nie było, ale potem był
      spokój jak wróciła, bo brała leki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka