Dodaj do ulubionych

Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu

13.12.08, 10:21
I dobrze nam z tym. To znaczy mnie i maluchowi dobrze, bo ze swiatem
juz gorzej. Doprasza sie o to, żebym jednak nie karmiła. I już.
Wobec mojego niedostosowania się ubolewa ów świat, zarzuając mnie
tabunem argumentów.
Boże, jak ja zazdroszczę ludziom brku własnych problemów. Bo chyba
tak jest, skoro tak szczerze angażują się w sprawy innych.
Przeraża mnie liczba osób, które rozmawiając ze mną zaczynają zdanie
od "powinnaś".
Lubię sama decydowwać o: kolorze ścian, rodzaju płytek, o tym z kim
śpie i w jakich pozycjach, ilości dzieci, formie ich karmienia,
kupnie bądź niekupnie psa.
W związku z powyższym lubieniem i nielubieniem, pozwalam innym na
samostanowienie. Niestety, bez wzajemności.
"Taki to świat, niedobry świat; czemuż innego nie ma świata?"
Otóż to panie Leśmianie smile
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 10:26
      To super, pytanie tylko po co? Zęby dzieciak ma, chodzi, mówi, może
      jeść prawie wszystko.
      • dorianne.gray Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 10:28
        Jej sprawa. Przecież po to założyła ten wątek, żeby jej inni
        odpisywali tak, jak Ty...
      • babcia47 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 17:49
        > To super, pytanie tylko po co? Zęby dzieciak ma, chodzi, mówi,
        może
        > jeść prawie wszystko.
        hmm. odpowiem Ci z własnego doswiadczenia..młodszy młody jadł
        wszystko i to samodzielnie od kiedy skończył rok a ja go karmiłam 2
        lata i 3 miesiące..a w zasadzie dopajałam i dostarczałam własne
        przeciwciała dzieki temu do czasu odstawienia wogóle nie chorował,
        mimo, że jego starszy o 2 lata brat łapał czasem paskudne infekcje.
        W tym czasie alergia, nawet gdy się nam objawiała, to duzo łagodniej
        niż po odstawieniu od piersi. Gdy młody miał półtora roku uległ
        paskudnemu poparzeniu..przeżył dzieki temu, że ciągnał pierś, bo nic
        innego nie brał do ust i nie mozna było sie wkłuć by podać kroplówkę
        (żyłki pękały),a głównym zagrożeniem było odwodnienie i rozległe
        uszkodzenie skóry przez które mogły dostac sie bakterie powodujace
        zakażenie(przydały sie bardzo moje przeciwciała). Młody karmienie
        traktował jako dodatkowe picie i formę "uspokajacza"..dzieki temu
        był dzieckiem "bezproblemowym" i bardzo stabilnym psychicznie i
        uczuciowo..mi karmienie go nie przeszkadzało, dawno ciało wróciło do
        stanu sprzed ciąży, pokarm pojawiał się w momencie przystawienia do
        piersi, stanik nosiłam taki jak przed ciążą..a dziecko na tyle
        już "kumate", że nie rozbierało mnie publicznie i wiedziało, że
        dostanie cyca przed pójsciem spać lub w chwilach autentycznie
        kryzysowych "na pocieszenie". Kiedy zdecydowałam, ze wracam do pracy
        a młode ida do "placówek" odstawiłam bez zadnych problemów ze strony
        dziecka jednak zaczeły się infekcje (zwolnienia) no i alergia się
        nasiliła...
    • hellious Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 10:28
      A karm na zdrowiesmile Troche zazdroszcze, bo ja tyle nie wytrzymalam ( ale 13 m-cy to tez sporo, nie?smile) Jakos zaczelo mnie wqrzac to, ze mlody mi sie do biustu dobiera publicznie, pozniej dostalam leki, ktore decyzje o odstawieniu przyspieszyly. Tesknie za tym czasami smile
    • gagunia Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 10:29
      Ten temat był tu i nie tylko tutaj wałkowany milion pięćset sto dziewięćset razy.

      W każdej dziedzinie życia znajdziesz doradców. Zawsze będzie "powinnaś" albo
      "nie powinnaś". I nie ma znaczenia czy to karmienie piersią, płytki w wc czy
      prezentacja w pracy. Jeśli nie interesuje Cię opinia ludzi na dany temat to go
      nie poruszaj. Proste jak drut. A karmienie piersią to temat intymny, osobisty.
      Więc tym bardziej nie wiem po co go roztrząsać publicznie.
    • igooska Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 10:34
      Ja karmiłam 20 mcy a przestałam dlatego tez ze młody zamiast coraz mniej to
      więcej żądał.Taki to jego pocieszyciel był. A mnie to już nie odpowiadało wiec
      się skończyło.Efekt długiego karmienia jest taki ze beze mnie nie zaśnie i musi
      sobie rękę na mojej piersi położyć.Co mnie wkurza strasznie.A ty se karm jak ci
      to pasujesmile
      • konwalka Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 10:43
        gaguniu, juz pedzę z odpowiedzią
        Moje karmienie piersią od dawna nie ejst tematem intymnym.
        Jest kwestią publiczną, pomimo, że publicznie nie karmię.
        Tematem do dyskusji, jeśli tylko wychodzi na jaw.
        Prawdziwym tematem watku jest problem zaangażowania ludzi w czyjes
        sprawy. Bez pytania.
        A pytanie, dlaczego założyłam watek, uwważam za nie na miejscu.
        Ot, korzystam z praw demokracji.
      • pyzunia2007 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:19
        zazdroszczę,że możesz karmić do tej pory,ja niestety mogłąm tylko 3
        miesiącesada świat...no cóż już zawsze będzie się innym wydawać że
        wiedzą lepiej od ciebie samej ale to przecierz nie powód żebyś
        robiła to co inni uważają za słuszne
    • cora73 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 10:46
      Glupio moze ale zapytam: ty calemu swiatu mowisz ze piersia
      karmisz ?smile Twoja sprawa, karm i do 5 lat jak ci to sprawia
      przyjemnosc....
      • konwalka Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 10:59
        cora, tytułowy świat to hiperbola jest.

        Nie, nie mówię ludziom: ty, słuchaj, a wyobraź sobie że ja karmię
        piersią.
        Po prostu nie robię z tego sekretu. Nie wykradam się z pokoju, nie
        zrzucam małego nerwowo z kolan, jak ktoś nas "nakryje"

        Temat watku to upublicznienie tego właśnie. Bo: i tak jest
        wiadome, "co robię", bo miłam ochotę napisać, bo chciałam to
        powiedzieć.
        • kawka74 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 13:08
          > Temat watku to upublicznienie tego właśnie.

          Ale przecież wszystkim wiadomo, że są kobiety karmiące piersią dwulatki,
          trzylatki, pięciolatki, są babcie, które przystawiają wnuczęta do wątłej piersi,
          są kobiety karmiące w sklepie, w spiżarni, pod kocem, na ławce w parku, w
          sypialni, podczas udzielania tak zwanych korków, i tak dalej, i tym podobne.
          Jesteś jedną z pięciuset milionów kobiet karmiących piersią.
          Tylko co z tego?
    • rita75 ;) 13.12.08, 11:00
      a nie lepiej by mąż cie pociamkał?
      • konwalka Re: ;) 13.12.08, 11:03
        Jeśli chodzi o mnie, to lepiej.
        I nawet nieźle nam to idzie.
        Rzekłabym, eksperymentalnie.
        O, nawet nie dalej jak przedwczoraj...
        ee, chyba NTF big_grin
      • franianianiamaj Re: ;) 16.12.08, 22:32
        HA HA HA !!!
    • mruwa9 konwalka, cos dla Ciebie: 13.12.08, 11:02
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
    • mathiola Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 11:04
      Osobiście nie widzę potrzeby karmienia takiego dużego dziecka ale
      równie mocno nie widzę potrzeby wpitalania się w zwyczaje innych.
      To twoja sprawa. Ja też nie lubię, kiedy ktoś mi się wcina w moje
      decyzje i poróbuje je obalić.
      • konwalka Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 11:11
        Laski,ja nikogo nie namawiam, żeby krmił oraz żeby nie karmił.
        Takie tam pitu pitu o moich - niemoich wyborach.
        O nas.
        i jeszcze jedno, bo ze starości pamięć mi siada. A miałam to
        powiedziec na początku.
        Moj lekarz specjlizacji kilku, powiedział mi, przyoblekając się w
        mars na czole: jako dermatolog będę w pani miał pacjetkę do korekty
        biustu.Jako alergolog chyba zmuszony jestem pogratulować.
        • gryzelda71 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 13:27
          konwalka napisała:
          > Moj lekarz specjlizacji kilku, powiedział mi, przyoblekając się w
          > mars na czole: jako dermatolog będę w pani miał pacjetkę do korekty
          > biustu

          Dermatolog biusty koryguje?Od kiedy?
          • rita75 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 13:31
            > Dermatolog biusty koryguje?Od kiedy?

            moze chodzi o jakies dermatozy...smile
      • mruwa9 mathiola, 13.12.08, 11:13
        a jakim mlekiem karmilabys /karmisz/karmilas swojego dwulatka?
        krowim z kartonu, modyfikowanym czy zadnym, bo dwulatek mleka juz
        nie potrzebuje w diecie? Dlaczego mleko krowie czy modyfikowane
        (UPODOBNIONE do mleka kobiecego) ma byc dla dziecka odpowiedniejsze,
        niz wlasciwe gatunkowo mleko mamy?
        Znow zrobi sie dyskusja na 200 postow wink
        • mathiola Re: mathiola, 13.12.08, 11:47
          a dlaczego ty na mnie napadasz?
          Moje dwulatki wale nie jedzą mleka. Jedzą trochę serów i przetworów
          mlecznych.
          • mruwa9 Re: mathiola, 13.12.08, 12:19
            nie napadam, tylko pytam, jaka wedlug Ciebie jest alternatywa dla
            mleka kobiecego dla dwulatka? producenci mieszanek wymyslaja coraz
            to kolejne mieszanki oznaczone 2,3,4.. N( n-> nieskonczonosci) dla
            wiekszych dzieci. I co rusz sieje sie panike, ze male dzieci nie
            powinne pic mleka krowiego, tylko modyfikowane, ktore ma udawac
            mleko kobiece. To z dwojga co jest lepsze: oryginalne mleko mamy czy
            mleko krowie udajace mleko mamy? I czy dwulatki w ogole powinne pic
            mleko, czy wzorem innych ssakow, nabial powinien stopniowo znikac z
            diety? Glosno mysle, nie napadam.
            • przeciwcialo Re: mathiola, 13.12.08, 15:53
              Dla mnie bebiko to była po prostu wygoda. Piły je do drugich
              urodzin. Potem od razu krowie.
            • mathiola Re: mathiola, 13.12.08, 18:57
              No to ok, bo już myślałam, że napadasz wink
              Ja osobiście czuję po prostu opory przed karmieniem tak dużego
              dziecka, krępowałoby mnie to. Dlatego nie karmiłam.
              Starszy wyżył, młodsze może też wyżyją. I tylko moje własne podwórko
              mnie interesuje, ja nie karmię, bo odrzuca mnie na samą myśl o
              podawaniu piersi dziecku, które samo umie za nią podziękować wink
              Natomiast rozumiem, że nie wszystkie tak mają i jak se chcą, to
              niech karmią i niech się nie tłumaczą całemu światu ze swoich
              decyzji, bo to bez sensu smile
              Ja nikogo nawracać nie mam zamiaru bo każdy ma swoje przekonania i
              nie znaczy że moje będą dla kogoś lepsze niż jego własne smile Taka
              jestem tolerancyjna, a co wink
            • kali_pso Re: mathiola, 13.12.08, 20:53
              A mogłabys wyjasnic dlaczego człowiek ma nie jesć nabiału?
              Jaka katastrofę na siebie sciąga, to robiąc?
              Bo goryle i surykatki nie jedzą?
              Cóż..nie chodzimy również, jak niektóre ssaki, po drzewach albo na
              czterech łapach, ale jakoś nikt nie poczytuje tego za apokalipsę.
    • ania.silenter Konwałka - 13.12.08, 11:10
      POWINNAŚtongue_outtongue_outtongue_out się nie przejmować "światem".
      P.S. Obie moje córki karmiłam sztucznie. Reakcji "świata" można się domyślać.
      Omal mnie na stosie nie spalono.
    • sanna.i Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 11:28
      Echhhhhh...A może ustalmy raz na wciąż,że nic nikomu do tego,czy matka piersią
      karmi dwa miesiące czy dwa lata.Po co się w to wtryniać? Światu odpowiadaj,żeby
      się zajął własnym ty..łkiem,a na forum...Może dajmy już spokój temu tematowi?
    • deela Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 11:33
      a karm sobie
      tylko miej na uwadze moje poczucie estetyki i nie rob tego przy mnie (znaczy w
      miejscu publicznym)
      bo mnie taki widok obrzydza
    • 18_lipcowa1 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 11:38
      obrzydliwe to jest
      • konwalka Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 11:45
        deela, mam na uwadze
        i nie będę przy Tobie
        • konwalka Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 11:51
          ps.
          deela- mnie potwornie obrzydza patrzenie jak ktos pije z kubka
          nie wyrabiam, takie mam je...cie
          więc prosze Cie, nie pij przy mnie >
          • deela Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 22:53
            > deela- mnie potwornie obrzydza patrzenie jak ktos pije z kubkatylko sie okresl
            czy z plastikowego czy z fajansu czy z jakiego?
        • toniesamowite Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 11:53
          przy mnie tez ine wywalaj cycawink raz mialam watpliwa przyjemnosc
          ogladania takich widoczkow.Poszlam do restauracji z kolezanka-miala
          2,5 letniego wtedy syna.Nagle chlopak zaczal marudzic i pokazwac na
          jej cyce,potem wlazl jej na kolana,podciagnal sweter do gory i
          zaczal bawic sie jej sutkamismile)-bawil sie palcami,co jakis czas
          sobie tam ciumknal.Bylo mi niedobrze,bo siedzialam z nimi,kojarzylo
          mi sie to dziwnie z kazirodztwem.na moje pytanie do kumpeli,czy nie
          krepuja ja takie publiczne zabawy sutkami,stwierdzila ze niewink i ze
          synek tak sie uspakaja...
          • 18_lipcowa1 [...] 13.12.08, 11:57
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • rita75 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 12:24
              bawil sie palcami,co jakis czas
              > > sobie tam ciumknal.Bylo mi niedobrze,bo siedzialam z
              > nimi,kojarzylo
              > > mi sie to dziwnie z kazirodztwem.

              zle wychowana kolezanka - po prostu
            • przeciwcialo Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 16:05
              O faktycznie fuj!
    • gryzelda71 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 12:43
      Jak to możliwe,że ludzie mówią co powinnaś.Rozmowę zaczynasz od karmię dwulatka?
      • konwalka Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 12:52
        > Jak to możliwe,że ludzie mówią co powinnaś.Rozmowę zaczynasz od
        karmię dwulatka
        > ?

        to tak żeneralmą


        pisałam wyzej o tym, jak ta potworna sprawa wychodzi na jaw
        • gryzelda71 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 13:01
          Wybacz,ale nawet jakbym usłyszała,ze czegoś nie powinnam to nie ciągne dalej
          tematu.Nie bardzo widzę problem.Karmisz,karm choćby i do 18(dziecka),ale nie
          wylewaj żali,jaka ty biedna i jak ciężko bo nikt nie rozumie.
          • konwalka Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 13:16
            ale nie
            wylewaj żali,jaka ty biedna i jak ciężko bo nikt nie rozumie.

            ale nie bardzo kumam, dlaczego mam być w mniejszości, ktorej NIE
            WOLNO pisać na forum, że mnie cos irytuje?

            nie przybieram zreszta tonu płacząco- jęczącego, tylko wywaliłam
            refleksję o wtrącaniu się innych w moje życie


            to zresztą nagminnie praktykowana tendencja forumowa
            w miejsu, które stworzono po to, by każdy demokratycznie mógł się
            wypowiedziec, nader często uzywa się zwrotów "to zrób coś z tym
            zamiast pisać"
            nosz k...a ich faszystowska mać
            nie ma lepszego miejsa do gadania niz forum
            wydawałoby sie suspicious
            • gryzelda71 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 13:21
              No dobrze,napisałaś nie żaliłaś i co teraz?
              • konwalka Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 14:09
                > No dobrze,napisałaś nie żaliłaś i co teraz?

                To samo, co w stu procentach watków na forum.
                Nic.
                -
                Kobieta, która jęczy w nocy, nie warczy w dzień
                • kali_pso Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 14:19
                  No nie wiem.
                  Z takiego wątku o sałatkach przynajmniej jakis przepis mozna
                  wyłuskać ciekawy..a tutaj? Co najwyzej niestrawny, odgrzewany
                  kotletwink
      • toniesamowite Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 12:52
        gryzelda71 napisała:

        > Jak to możliwe,że ludzie mówią co powinnaś.Rozmowę zaczynasz od
        karmię dwulatka
        > ?

        moze robi jak moja znajoma? karmi cycem w kazdej sytuacji i przy
        kazdym bez skrepowania?
        • mruwa9 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 13:07
          No przeciez konwalka pisze, ze n ie karmi publicznie, ze nie obnosi
          sie ze swoim nagim biustem, ale ze nie czyni z tego tajemnicy czy
          tabu. Przeciez latwo sobie wyobrazic, w jakich sytuacjach moze
          sprawa karmienia wyjsc na jaw: neutralna rozmowa: jakim mlekiem
          karmisz dziecko? Bebilon czy Nan? Albo: uzywa jeszcze (sic!)
          smoczka? I naturalna odpowiedz, nie , nie daje mieszanki, karmie
          piersia. Moje dziecko nie uzywa smoczka. I zaczyna sie Oooo! to ty
          tak do osiemnastki zamierzasz? Toz to perwersja, kazirodztwo,
          patologia, zboczenie, obrzydliwe...wyrzadzasz dziecku krzywde takim
          karmieniem, co ty tam masz? sama woda? upupiasz dziecko...etc etc...
          • gryzelda71 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 13:09
            Ze też nigdy nie miałam takich gadek.Nie tłumaczyłam się jakim mlekiem,po co i
            kiedy karmię.Może dziwnych znajomych mam i miałam.
          • e_r_i_n Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 14:51
            mruwa9 napisała:

            > Albo: uzywa jeszcze (sic!) smoczka?

            (nie napadam, pytam wink)
            A możesz mi to sic! wyjaśnić?
    • pola.cocci Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 14:41
      No chyba nie bez powodu autorka wybrala ten konkretny przyklad ze
      swojego zycia, zeby zaczac dyskusje na temat "(nie)wtracania sie do
      czyjegos zycia i (nie)wyrazania swojej opinii na temat czyjegos
      postepowania" - dlaczego wiec nie mamy tego komentowac, moze w ogole
      nie odpowiadac na posty?
      Osobiscie uwazam, ze kazdy ma prawo komentowac to co robia inni i
      wyrazac swoja opinie - to samo dotyczy dlugiego karmienia piersia co
      np. palenia parierosow, chodzenia w przykrotkich spodniczkach itd. -
      jak mi sie nie podoba to mam prawo o tym powiedziec osobie
      zainteresowanej, a jej sprawa co ona z tym zrobi. Czasem moze
      wyniknac z takiej konfrontacji cos dobrego.
      Do autorki: jak ci z tym dobrze to w porzadku, mozesz miec gdzies
      opinie innych, niech sobie gadaja, aty rob co uwazasz za stosowne.
      Tylko faktycznie pamietaj, ze tak jak z paleniem sa miejsca do tego
      przeznaczone...
      • sympatyczna1980 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:08
        konwalka popieram cie w 100 %, moj synek ma 20 miesiecy a ja miesiac temu
        skonczylam go karmic piersia, ale karmilabym go dalej gdyby nie to ze zaczelo
        konczyc mi sie mleko. Dziwie sie osobom ktore nie maja w ogole dzieci a
        wypowiadaja sie w takim temacie. Bedziecie mialy wlasne pociechy to zobaczycie
        jakie to uczucie jak taki maly skarbek jest w was wtulony i smaczni
        • gryzelda71 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:09
          Mamy własne pociechy.
        • mikronn [...] 13.12.08, 15:35
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • e_r_i_n Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:51
            Pewnie, jak 90% rodziców, którzy swoje dziecko całują, przytulają
            itd.
    • mikronn Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:30
      Moim zdaniem karmienie 2 latka jest obleśne. Starszego dziecka
      zakrawa na pedofilię.
      Ale to twoje życie, rób sobie, co tam chcesz.
      • sanna.i [...] 13.12.08, 15:41
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • przeciwcialo Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:45
          Karmienie dwulatka to nie jest norma społeczna.
          • e_r_i_n Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:46
            Przepraszam, a kto te normy określa?
            I gdzie one niby są zapisane?
            • przeciwcialo Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:51
              Przyjeło sie raczej że karmi się piersia niemowlęta a nie dzieci.
              Nie chodzi o jakies scisłe granice ale o fakt że niemowlę jest ma
              mleko od matki czy z butelki niejako skazane. Dwulatek je wszystko,
              lub bardzo duzo, ma zęby których powinno uzywac aby szczęki się
              dobrze rozwijały, nie wspomne o języku.
              • pola.cocci Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:52
                Nie sadze, zeby jakikolwiek dwulatek byl karmiony wylacznie
                piersia...
                • e_r_i_n Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:54
                  No więc właśnie.
                  Poza tym właśnie, nie ma żadnych sztywnych uregulowań, więc mówienie
                  o jakiejkolwiek normie społecznej w przypadku DWULATKA (nie mówię o
                  siedmiolatku) jest nieporozumieniem.
              • mruwa9 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:55
                Konwalka nie pisze o publicznym karmieniu piersia tylko o karmieniu
                piersia dwulatka, jako takim. Nawet, jesli to karmienie oznacza
                kilka lykow do zasniecia.
          • mruwa9 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:54
            a dwulatek zasmoczkowany ( z butla lub uspokajaczem) to jest norma
            spoleczna?
            • konwalka Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 16:00
              Ja tylko trzy słowa.
              Odnośnie skojarzeń pedofilskich na widok (słuch, opowieść, film,
              zdjęcie) kobiety karmiącej piersią dwiletnie dziecko: nie czuje sie
              odpowiedzialna, mimo wszytsko, za czyjeś dewiacyjne skojarzenia
            • pola.cocci Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 16:01
              > a dwulatek zasmoczkowany ( z butla lub uspokajaczem) to jest norma
              > spoleczna?

              a to zalezy gdzie, w Polsce nie, a tu gdzie jestem nikogo to nie
              razi, nie dziwi i nie oburza, nawet i 5 latki smoki maja i z butli
              pociagaja przed snem
              za to piersia to tu sie raczej krotko karmi
              • e_r_i_n Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 16:08
                To zdecydowanie 'polska norma' jest lepsza.
            • id.kulka Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 16:52
              mruwa9 napisała:

              > a dwulatek zasmoczkowany ( z butla lub uspokajaczem) to jest norma
              > spoleczna?

              A po co dwulatkowi butelka albo smoczek? smile
          • sanna.i Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 17:23
            przeciwcialo napisała:

            > Karmienie dwulatka to nie jest norma społeczna.

            Says who?
      • mruwa9 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 15:57
        mikronn napisał:

        > Moim zdaniem karmienie 2 latka jest obleśne.

        Nie mniej oblesne od dwulatka zatkanego zatyczka smoczkiem zwana,
        czy od dwulatka pijacego mleko/kaszke z butli. A przynajmniej
        zdrowsze.
      • moni73 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 14.12.08, 01:36
        Mikronn pierdzielisz farmazony jakich dawno nikt nie wywalil!
        Ty masz jakis bol glowy czy cos????
    • gacusia1 [...] 13.12.08, 16:06
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • pola.cocci Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 16:39
      Nie mowilam o UK tylko o FR, corka mojej niani (tzn. niani syna) ma
      2.5 roku i ze smokiem sie nie rozstaje, pieluchy nadal uzywa i mleko
      tylko z butelki pije - ale mnie nic do tego, moj syn jest jej
      rowiesnikiem i nic z tych rzeczy juz nie robi - moja sprawa i nie
      zamierzam nikogo krytykowac za jego sposob postepowania, a ze mi sie
      to nie podoba to inna sprawa (moja sprawa).
      Swoich pogladow nie ukrywam i mam prawo o tym mowic, ale nie robie
      tego tylko po to zeby kogos skrytykowac. Wszystko jest ok. dopoki ja
      ani moja rodzina na tym nie cierpi.
      • hanalui Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 17:01
        pola.cocci napisała:

        > Nie mowilam o UK tylko o FR, corka mojej niani (tzn. niani syna)
        ma
        > 2.5 roku i ze smokiem sie nie rozstaje, pieluchy nadal uzywa i
        mleko
        > tylko z butelki pije - ale mnie nic do tego, moj syn jest jej
        > rowiesnikiem i nic z tych rzeczy juz nie robi

        Kurcze...a ja takie okropne dzieci sikajace w pieluchy w wieku 2.5 i
        ze smokiem tez znam...i to nie we Francji tylko w Polsce. I
        rodzenstwo owego 2.5 latka...lat 4 wraz z 2.5 latkiem tez trabi
        butelke...i wszystkie inne napoje niemleczne tez z butelki ze
        smokiem...tez mi..phi...nie trzeba do Francji jechac by takie widoki
        zobaczyc.
        Bawia mnie takie porownania mPolska reszta swiata big_grin...wszystkie
        inne dzieci gorzej chowane niz przez swiete matki Polki big_grin big_grin big_grin, co
        to zawsze najepiej wszystko.
        • pola.cocci Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 17:06
          Bawia mnie takie porownania mPolska reszta swiata

          No kajam sie, ze sobie pozwolilam na takie porownanie, co nie
          zmienia mojej opinii, ze we francji to jest bardziej powszechne niz
          w polsce i przede wszystkim bardziej akceptowane spolecznie
          • hanalui Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 17:19
            pola.cocci napisała:

            > Bawia mnie takie porownania mPolska reszta swiata
            >
            > No kajam sie, ze sobie pozwolilam na takie porownanie, co nie
            > zmienia mojej opinii, ze we francji to jest bardziej powszechne
            niz
            > w polsce i przede wszystkim bardziej akceptowane spolecznie

            Bo we Francji i panstwach reszcie swiata obcym osobom (nie mowie o
            specjalistach danych dziedzin, lekarzach) zwisa czy matka karmi
            butelka, cyckiem i czy robi do do 2 czy 18 roku. To samo ze
            smoczkiem, noszeniem czapki i robieniem na nocnik w wieku 8
            miesiecy. Tylko w Polsce coponiektorzy nie moga przezyc ze sasiadka,
            kolezanka, znajoma czy obca baba z ulicy smie robic cos zupelnie
            inaczej i musza wtryniac swoje 3 grosze. Co i wlasnie ty robisz i o
            tym wlasnie mowi zalozycielka watku...wtracaniu nochala w nieswoje
            sprawy i mowieniu co sie powinno itd.
            Chowaj swoje dziecko jak chcesz...niech tanzy i stepuje w wieku 5
            mies...naprawde guzik to powinno kogokolwiek obchodzic
            • pola.cocci Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 18:06
              Oj jakas taka nieprzyjemna sie zrobilas (oh! pewnie nie powinnam
              miec w tej sprawie opinii) mam nadzieje, ze to nie z natury, tylko
              chwilowo.
              Niech kazdy robi co mu sie podoba, a ludzie i tak beda to oceniac i
              komentowac. Na calym swiecie jest tak samo, bo ludzie sa tylko
              ludzmi i cale szczescie sa rozni.
              Nie warto z toba dyskutowac wiec sie zegnam.
              • hanalui Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 19:38
                pola.cocci napisała:

                > Oj jakas taka nieprzyjemna sie zrobilas (oh! pewnie nie powinnam
                > miec w tej sprawie opinii)

                To nie opinia ..to krytykanctwo big_grin No widzisz...ty krytykowac
                mozesz, ale jak ciebie skrytykuja to juz "nieprzyjemna".
                Niekoniecznie twoja racja jest najtwojsza big_grin

                > Niech kazdy robi co mu sie podoba, a ludzie i tak beda to oceniac
                i
                > komentowac.

                Problem w tym ze przecietnemu Francuzowi czy Niemcowi nie wpada do
                glowy zaczepiac obcego na ulicy i komentowac braku czapki u dziecka
                tudziez nikt nie oglada sie na ulicy za 3 latkiem ze smoczkiem. W
                Polsce za to tak sie dzieje big_grin, za brak karmienia cyckiem jest sie
                prawie palonm na stosie big_grin

                > Na calym swiecie jest tak samo, bo ludzie sa tylko
                > ludzmi i cale szczescie sa rozni.

                Tak ...masz racje rozni...za to tyle wscibskich a jednoczesnie
                proznych i przekonanych do racji najswojszych co w Polsce (oraz
                Polakow za granica) to nigdzie indziej nie spotkalam. Tolerancja sie
                klania czego zycze tobie

    • azile.oli Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 16:40
      Karm sobie, ile chcesz, nic nikomu do tego. Ja nie karmiłam wcale,
      zewsząd słyszałam głosy potępienia, nikogo nie wtajemniczałam
      specjalnie, ale wychodziło na jaw, jak wyciągałam butlę przy
      gościach. Na pytania dlaczego, odpowiadałam ,że tak wyszło , koniec,
      kropka. Mam jednak kuzynkę, która karmiła swojego dwulatka na
      żadanie, czyli nawet przy stole pełnym gości, a mały najpierw gmerał
      jej pod bluzką. trochę niesmacznie to wyglądało, ale nikt nigdy nie
      zrobił nawet najmniejszej aluzji. P{o prostu w towarzystwie innych
      osób lepiej tego w tym wieku nie robić, bo jak normalne jest, że
      niemowlę w ten sposób zaspokaja głód, to dwulatkowi można dać już
      coś innego do zjedzenia, a karmić , jeśli się ma ochotę, w
      samotności. Dwulatek zaspokaja w ten sposób poczucie bliskości, a
      nie głodu i można go zająć czymś innym. Po co wtajemniczać postronne
      osoby w sposób karmienia dziecka. To tylko sprawa matki. Jak wie, że
      spotka się z pouczeniem ,to ma trzy wyjścia:wysłuchać pouczenia i
      zignorować, powiedzieć wprost, że to niczyja sprawa, nie powiedzieć
      prawdy, omijać temat sposobu karmienia, w końcu sa ciekawsze tematy
      do rozmowy. Dwulatek nie musi być karmiony na żądanie, więc nie
      karmić przy osobach, które to dziwi i brzydzi, albo robić swoje i
      wysłuchiwać krytycznych uwag,;można ogłosić, że sobie nie życzysz,
      ale reakcje mogą być różne.
      • pola.cocci Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 16:48
        karmiła swojego dwulatka na
        > żadanie, czyli nawet przy stole pełnym gości
        a nie mozna od tego stolu zwyczajnie odejsc (obojetnie czy z
        niemowlakiem czy z kilkulatkiem) to chyba kwestia dobrego smaku
        • azile.oli Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 16:59
          Pewnie, że można odejść. Podobnie, jak można nauczyć dwulatka, żeby
          nie grzebał matce pod bluzką. Ta dziewczyna nie odchodziła od stołu,
          a nie śmiałam jej zwracać uwagi, gdy była u mnie gościem, a tym
          bardziej, gdy robiła to u siebie w domu. Mój dwulatek w tym czasie
          bawił się z siostrą w sąsiednim pokoju, a jak był głodny,
          przychodził po kanapkę.Nie domagał się też innych czułości widząc,
          że ojciec z matką siedzą z gośćmi przy stole. A tamten non stop na
          kolanach i grzebał w staniku. Dwulatkowi można wytłumaczyć pewne
          rzeczy, podobnie jak np nie korzystanie z nocnika w pokoju przy
          gościach. Wystarczyłby tekst matki : zrobię ci to i to do jedzenia,
          oraz stanowcze nie na wkładanie ręki w biustonosz. Ale ludzie są
          różni.
          • pola.cocci Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 17:03
            podobnie jak np nie korzystanie z nocnika w pokoju przy
            > gościach.

            a to tez znam! cale szczescie tylko z opowiadan mojej tesciowej jak
            to jej najmlodszy zalatwial sie w salonie przy gosciach - ona z duma
            o tym opowiada, a mnie sie nawet nie chce tego komentowac -
            zalosne...
    • orissa Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 18:01
      Współczuję Ci, Konwalko.
    • marianna72 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 18:32
      Karmilam do prawie 3 lat (bez miesiaca) ale rzadko mialam okazje na
      ten temat dyskutowac bo niewiele osob wiedzialo.
      Nie ukrywalam sie ale tez nie opowiadalam w kolo o tym wiec jesli
      ktos wprost nie zapytal ( a raczej niewielu pyta czy karmie jeszcze
      trzylatka) nie mialam okazji do informowaniawink)) .
      Karmilam wieczorem w domu wiec raczej przez przypadek tez nie mozna
      bylo zobaczyc..
    • gaskama Gdzieś czytałam, że WHO zaleca karmienie do 2 roku 13.12.08, 20:24
      życia. Zapobiega to alergiom. Podobno. Ja karmiłam dwa lata i mam
      małego alergika. Nic strasznego, ale jednak ma alergię. Karmiłam go
      tak dlugo cycem (oczywiście było to dokarmianie, jadł inne rzeczy)
      między innymi dlatego, że miał alergię na produkty mleczne, nigdy
      nie nauczył się pić z butli. Cyc był więc dobrym źródłem wapnia. No
      i do tego w ten sposób syn nadrabiał moją nieobecność w dzień, bo
      pracowałam. Wiem, że mnie to męczyło i pod koniec byłam zadowolona,
      że udało mi się go odstawić tak w okolicy 21/22 miesiąca życia. Mnie
      osobiście nie przeszkadza, jak kobieta karmi swoje dziecko tak
      długo. O wiele bardziej dziwię się matką np. tłustych dzieci, które
      dają im słodycz i czipsy. To dopiero patologia.
    • ila79 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 22:22
      Olej "świat". Dajesz swojemu dziecku najlepsze mleko z możliwych i
      to jest super. Ja karmię 27-miesięczniaka i w głębokim poważaniu mam
      to, co ktoś o tym myśli. Wejdź czsem tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
    • asieksza Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 13.12.08, 22:50
      Najstarszego karmiłam do 3 roku życia, jak był duży to tylko
      wieczorem do spania, bo popołudniami byłam w pracy i jak
      przychodziłam mogłam przytulić moje słoneczko. Odstawiłam jak szedł
      do przedszkola. Teraz karmię dwie córki starsza 25 miesięcy, młodsza-
      13 ( starsza jest zazdrosna o siostrę więc odstawienie jednej nie
      wchodzi w grę ). Nie widzę w tym nic dziwnego, zdrowe to ( zaleca
      się aby nie podawać mleka krowiego do 3 r. ż., poza tym w mleku
      kobiecym nie ma substancji, które sprzyjają próchnicy, mój starszak
      ma lat 10, kocha słodkie, a zęby jak nie przypilnuję to myje byle
      jak a wszystkie zdrowiuteńkie, poza tym moje nie używały smoków i to
      chyba plus dla ich ząbków ) i ekonomiczne. A z gadania nic sobie nie
      robię ( no może tyle, że staram się nie karmić np. przy teściowej i
      odwracać uwagę małej po to by jej ciuś ciuś babcia nie robiła bo
      wtedy maluda mówi ,,Dziemy domku "
      www.niunie.babies.pl
      • nemezis26 Re: Karmie dwulatka piersią. Wbrew światu 14.12.08, 00:28
        że staram się nie karmić np. przy teściowej i
        > odwracać uwagę małej po to by jej ciuś ciuś babcia nie robiła bo
        > wtedy maluda mówi ,,Dziemy domku "

        do logopedy się wybierz, maludo... wink)) brrr..
    • sir.vimes Wbrew? Właśnie zgodnie z trendem. 13.12.08, 23:02
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka