dlania 28.12.08, 19:40 Izrael rozpętuje na naszych oczach wojne, morduje ludzi, a ci chrzanią smęty o niemoralności in vitro. Ja wiem, że ten list to wcześniej przygotowany, ale wyszło niestosownie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dlania Re: List od biskupów 28.12.08, 19:44 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6102491,Biskupi_w_ostrych_slowach_o_in_vitro__Dzieci_to_nie.html Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Ja nie moge czytac/sluchac takich rzeczy 29.12.08, 00:55 bo mnie nerw puszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: List od biskupów 28.12.08, 19:50 nie denerwuj mnie Obawiam się, że nawet gdyby Żydzi i Palestyńczycy wyrżnęli się wzajemnie, in vitro razem z naprotechnologią (grrrrrrrr) będzie tematem czołowym. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: List od biskupów 28.12.08, 19:53 Dziś święto św.rodziny, więc dlatego list o rodzinie (o in vitro było chyba jedno zdanie), przygotowany zresztą dłuuużo wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: List od biskupów 28.12.08, 19:56 Jak jedno zdanie, jak cały list był o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: List od biskupów 28.12.08, 20:01 Nie, list, który ja słyszałam, był o rodzinie, wychowaniu dzieci, zachęcie do adopcji, tworzenia rodzin zastępczych lub rodzinnych domów dziecka, rodzinach wielodzietnych. Fakt- wymowa ogólna- nie każdy musi mieć dziecko rodzone (co w przypadku kobiet, które dzieci mieć nie mogą, brzmi dosyć okrutnie). Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: List od biskupów 28.12.08, 20:04 Tego kawałka o rodzinach wielodzietnych to ja już w ogóle nie rozumiem. Czego to się miało tyczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: List od biskupów 28.12.08, 20:06 Ubolewanie,że teraz rodzinę z 3 dzieci nazywa się wielodzietną, że szkoda, iż w rodzinie rodzi się tak mało dzieci. Dla mnie przesada, bo to jednak rodzice powinni decydować o liczbie dzieci, a wielodzietnych z wyboru i bez korzystania z opieki znam 3. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: List od biskupów 28.12.08, 20:12 Ale to kryterium wielodzietności jako posiadania 3 dzieci zostało chyba wymyslne dla potrzeb opieki społecznej, nie? Nikt w normalnej rozmowie chyba takiego kryterium nie stosuje. Co do listu to sie kłócić nie będę, bo go nie słyszałam. Ale jak widać, media wyłapały tylko ten kontrowersyjny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: List od biskupów 28.12.08, 20:15 przeczytałam cały list zaczęło od Heroda i jego zabójczych pomysłów na eksterminację dzieciątek, potem już tylko gorzej ;p Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: List od biskupów 28.12.08, 20:16 Ale jak widać, media > wyłapały tylko ten kontrowersyjny wątek. bo o to zawsze chodzi - wylapac watek, chocby jedno zdanie, byleby kontrowersyjny byl dlania, w tym linku, ktory wrzucilas, jest caly list - mozesz sobie przeczytac, jak nie slyszalas Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: List od biskupów 28.12.08, 20:18 Zaraz to zrobię w ramach niedzielnej troski o stan mej duszy Tylko swa dziatwę ułożę do snu Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: List od biskupów 28.12.08, 20:05 marzeka ma racje,a wiadomosci jak zwykle sa wybiorcze Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: List od biskupów 28.12.08, 20:08 Wiem, co słyszałam też gdy usłyszałam,że będzie list o in vitro (takie pojawiły się wieści w radiu), myślałam,że będzie głównie o tym, a tu- jedno zdanie.Reszta o roli rodziców, dzieci, problemach itp. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: List od biskupów 28.12.08, 20:38 > Nie, list, który ja słyszałam, był o rodzinie, wychowaniu dzieci, zachęcie do > adopcji, tworzenia rodzin zastępczych lub rodzinnych domów dziecka, rodzinach > wielodzietnych. Były jeszcze niezmiernie interesujące fragmenty (końcowa część listu) dotyczące ataku na rodzinę, jaki prowadzi współczesny świat. Czyli: o zabójczych ideologiach negujących Naturalne Różnice Płci i Naturalną Instytucję Małżeństwa (jak rozumiem chodziło o feminizm i nurt gender studies) oraz oczywiście o promocji homoseksualizmu (przyznawanie związkom jednopłciowym praw równym małżeństwom). Można by postawić tutaj biskupom dwa pytania: 1. W jakim sensie różnice pomiędzy płciami i małżeństwo to sprawa oczywista i naturalna, skoro w różnych kulturach wygląda różnie? (np. w niektórych kulturach naturalna i oczywista jest poligamia, albo luźne związki bez zobowiązań...) 2. Czy homoseksualizm to choroba zakaźna, która może się roznosić jak wirus? Jeśli nie, to jakim cudem prawne regulacje dotyczące par jednopłciowych "atakują i niszczą" małżeństwo i rodzinę? Czy zdaniem biskupów, jeśli pary jednopłciowe będą miały jakieś tam prawa, to wszyscy porzucą swoich małżonków i zostaną gejami i lesbijkami? Nie łapię tej logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: List od biskupów 28.12.08, 19:55 Zdziwiona? Czarni zawsze mieli obsesję d..y i rozmnażania. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 szkoda ze juz narodzone to ich nie interesują 28.12.08, 20:15 az tak.. jak te jeszcze nawet niezagniezdzone.. Szkoda ze jak kobieta poroni.. to nie zawsze chcą odprawic pogrzeb- bo za "mała ciąza"..a 2 dniowy embrion tak bardzo zajmuje im głowe. Obłuda!!! gdyby to oni mogli otwierac kliniki niepłodnosci- wtedy in vitro byłoby błogosławione... Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: szkoda ze juz narodzone to ich nie interesują 28.12.08, 20:41 > Szkoda ze jak kobieta poroni.. to nie zawsze chcą odprawic pogrzeb- bo za "mała > ciąza" A tutaj na obronę Episkopatu muszę powiedzieć, że fragment listu był poświęcony kwestii poronień, mówiono, że to ogromny dramat itp. Wzywano służby szpitalne do traktowania dramatu kobiet z szacunkiem i do wydawania ciała w celu umożliwienia jego pochówku. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: szkoda ze juz narodzone to ich nie interesują 28.12.08, 21:06 moze od teraz.. skoro tak walczą z metodą invitro to muszą odpowiednio podejsc do płodu. Szpitale nie utrudniają..za to znam przypadki gdzie odmowiono pochowku płodu. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: szkoda ze juz narodzone to ich nie interesują 28.12.08, 21:15 O in vitro bylo jedno zdanie. Za to sporo o traktowaniu poronionych płodow z szacunkiem przez administracje szpitali. Nie spodobał mi się fragment o tym, że kobieta odchodząca z dziećmi do innego mężczyzny oraz mężczyzna zostawiający rodzinę- nie zasługują na miano matki/ojca. Tu pojechali... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: szkoda ze juz narodzone to ich nie interesują 28.12.08, 22:56 Cytat Nie spodobał mi się fragment o tym, że kobieta odchodząca z dziećmi do innego mężczyzny oraz mężczyzna zostawiający rodzinę- nie zasługują na miano matki/ojca. Oczywiście, że nie zasługują. Bo rodzic przez wielkie "R" ma dziecku zapewnić możliwość obserwacji, jak kwitnie miłość między matką a ojcem. A jak taka matka czy ojciec... errr, nie matka i nie ojciec, bo na to miano nie zasługują wszakże, zatem jak taka para reproduktorów się rozstaje, to dziecko zostaje pozbawione tej możliwości obserwacji miłości rozkwitającej wśród sielanki anielskich pieni. Zatem para reproduktorów - wtedy już, oczywiście, zwanych rodzicami, ma zostać razem, koniec kropka i pozwolić dziecku na obserwację. Tylko kurna taki mały dylemacik mam, CO to dziecko wtedy będzie obserwować, skoro miłości nie ma. No przewalone ma takie dziecko. Nic, tylko się profilaktycznie powiesić jeszcze przed urodzeniem... Szanownym państwu biskupom się pomerdały role w rodzinie, rola matki i ojca z rolą żony i męża. Faktem jest, że rozwód zaważa również na stosunkach dzieci z rodzicami, ale bezpośrednio przyczyną jest raczej niedopasowanie się do ról partnerskich, a nie rodzicielskich. Odpowiedz Link Zgłoś
kiraout Re: szkoda ze juz narodzone to ich nie interesują 28.12.08, 21:17 A ja myślę, ze jest już i tak b. mała tolerancja tego, co mówią w narodzie. Właśnie dzwoniłam do teściów z zapadłej wioski, bardzo religijnych, którzy byli oburzeni listem. Czują,że im się ciemnotę wciska (słowa, których z pewnością nie powiedzieliby wcześniej, mniej więcej rok, dwa lata temu). In vitro- dzieci im przeszkadzają? homoseksualizm - czy nie mają tematów innych?, oni nie życzą sobie w kościele co msza wyobrażać sobie "takich" technicznych rzeczy, a KK z uporem maniaka właśnie ciągle je serwuje. Żyj i pozwól żyć innym - tak się wyraziła. Ma świętą rację. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: szkoda ze juz narodzone to ich nie interesują 28.12.08, 21:34 Właśnie dzwoniłam do teściów z zapadłej wioski, bardzo religijnych, którzy byli > oburzeni listem. Czują,że im się ciemnotę wciska i słusznie !! wreszcie ludzie nie przyjmuja wszystkiego co kościół głosi- tylko myslą.. > homoseksualizm - czy nie mają tematów innych?, oni nie życzą sobie w kościele > co msza wyobrażać sobie "takich" technicznych rzeczy, a KK z uporem maniaka > właśnie ciągle je serwuje. hmm widocznieznają z doswiadcenia dlatego z taka łatwością im to przychodzi.. Wybaczcie za złosliwosci...Wierze w Boga..ale w kler - nie..zniechecają mnie kazdego dnia... Mam dziecko z in vitro i bardzo je kocham - nigdy nie było towarem, nigdy nie uwazałam ze to konsumpcja.. leczyam sie ..pragnełam dziecka i przykro mi że jestem w ten sposob traktowana.. i to przez kogo? przez koscioł - ktory to ma byc miłosierny Boje sie powiedziec ze mały jest naszym cudem - dzieki INV.. bo jeszcze nie bedą chcieli ochrzcić... Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: szkoda ze juz narodzone to ich nie interesują 30.12.08, 02:16 Cytatinsomnia0 napisała: (...) i słusznie !! wreszcie ludzie nie przyjmuja wszystkiego co kościół głosi- tylko myslą..(...) Jak ja bym chciała, żeby to była prawda,ech. Niby ludzie idą z tzw:duchem czasu ale... Walczyć już nie warto, tłumaczenie na nic się zda. Jak ktoś jest wierzący i chodzi do kościoła, to powinien mniej błędów życiowych popełniać, wszak księża ciągle upominają i przestrzegają wiernych, mylę się? A wierni jak te baranki, dalej i dalej... Ale to moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: List od biskupów 28.12.08, 21:30 "Dzięki Bogu są też w Polsce naprawdę wielodzietne rodziny, które zgodnie ze wskazaniami Soboru Watykańskiego II potrafią zarazem roztropnie i wielkodusznie planować większą liczbę dzieci. Ta wielkoduszność zasługuje na szczególną wdzięczność Narodu, bo bez niej nie miałby przyszłości. W tym miejscu ciśnie się bardzo poważne pytanie: Czy państwo daje należyty wyraz tej wdzięczności?" No właśnie. Nie dalej jak kilka dni temu, w czasie zbierania żywności na paczki dla potrzebujących widziałam taką błogosławioną rodzinę w którymś programie informacyjnym. Mieszkali w chlewiku ze, zdaje się, dziesiątką dzieci i kolejnym w drodze. Dochód (z MOPS-U) o ile pamiętam 2,5 tys. na miesiąc. Państwo jest po prostu niepoważne ! Fakt, że dwójka czy trójka starszych nie chodzi do szkoły, bo po pierwsze ich nie stać, a po drugie zajmują się młodszymi, ale niewątpliwie jako ludzie są ubogaceni do wypęku Dobra, pokpiłam sobie, ale kilka sformułowań ździebko mnie zaskoczyło w tym liście. Że oczekiwanie, rodzenie i wychowywanie nie jest tylko rolą matki. In plus. Że poronienie to tragedia i strata dziecka, a rodzicom należy się empatia i możliwość pożegnania go. Też in plus, nawet jeśli bardziej miałoby dotyczyć lokalnych włodarzy katolickich niż personelu medycznego. Sformułowanie "dzieci już urodzone" - no, no ! Kto wie, może jeszcze kiedyś napiszą, że tłuczenie i katowanie jest nieludzkie i że wymaga interwencji ;P ? A to, że dzieci są potrzebne narodowi, że są skarbem nie tylko rodziców, zabrzmiało pozytywnie, hehe. Może szkoda, że nie słyszałam na żywca, ale nie śmiałam z bachorem zakłócać społeczeństwu wsłuchiwania się ;P Co do in vitro, własnego zdania nie zmienię. Grzebanie przy probówkach przez nasze świeckie inaczej państwo może przynieść więcej szkód niż pożytku. Ntb. gdzieś na jakimś forum ktoś napisał, że poczęcie Jezusa też jest niezgodne z nauką Watykanu Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: List od biskupów 28.12.08, 21:36 A, jeszcze o homoseksualizmie... dla mnie episkopat wykazuje upór maniaka i retorykę oblężonej twierdzy. Chyba, że przegapiłam jakąś kolejną rozhulaną debatę o związkach partnerskich ? Jakiś projekt ustawy dopuszczający pary homo jako rodziców adopcyjnych ? Gdzie te straszne zamachy w Pl ? I to przedefiniowanie płci ? Że płace powinny być równe za tę samą pracę wg kodeksu, a i tak nie są ? Tego nie chwytam. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: List od biskupów 28.12.08, 22:25 Podzielę się jeszcze jedną refleksją płynącą z wysłuchania dzisiejszego listu. W kościele ponad połowę wiernych stanowiły starsze panie, ludzi młodych było niewielu. W zasadzie, jak do życia takich słuchaczy ma się przekaz o in vitro i homoseksualizmie? Starszych pań chyba ani jedno, ani drugie bezpośrednio nie dotyczy (choć kto wie ). Chętnie bym posłuchała z okazji święta Świętej Rodziny kazania dotyczącego kwestii życia rodzinnego właśnie, które mogłoby przynieść coś pożytecznego wszystkim słuchaczom, także tym babciom. One w końcu także mają rodziny, są teściowymi, może nawet tymi okropnymi , matkami, babciami. Pewnie w ich rodzinach relacje układają się różnie, są problemy, kłótnie, nienawiść, może przemoc. Ale o tym w kościele ani słowa - rodzina, wiadomo, rzecz święta. A zamiast tego słuchamy sobie listu, w którym biskupi całego zła tego świata upatrują w gejach, feminizmie i in vitro. Ksiądz w parafii moich rodziców w zasadzie wszystkie kazania poświęca jednemu zagadnieniu - jak być dobrym dla bliźnich. Raz kazanie dotyczy uważności wobec cudzych potrzeb, innym razem wybaczania, ale za każdym razem jest ono "życiowe", ma szanse trafić osobiście do słuchacza, dać mu powód do refleksji nad własnym postępowaniem itp. Natomiast tego rodzaju listy jak dzisiejszy, to w zasadzie manifest polityczny - są bardziej na miejscu jako felieton w prasie, niż jako homilia dla wiernych. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: List od biskupów 28.12.08, 22:35 Dla mnie Kościół to instytucja stale walcząca, żadna tam oaza pokoju, a w walce, jak wiadomo potrzebne są symbole, wielkie słowa....ABORCJA, IN VITRO, HOMOSEKSUALIZM, FEMINIZM...co raz to pojawia się nowy symbol zagrożenia, wokół którego gromadzi się zlęknione owieczki. Nic tak ludzi nie integruje, jak obrona przed wspólnym niebezpieczeństwem. Ale moim zdaniem więcej w tym słabości niz siły. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: List od biskupów 28.12.08, 22:37 Kalipso, mamy za sobą parę spięć, ale tu muszę się podpisać pod tym, co napisałaś celne. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: List od biskupów 28.12.08, 22:39 A ponieważ generalnie mam dziś wazeliniarski humorek to jeszcze powiem, że katia jak zwykle mądrze nadaje. Po prostu płyną spod jej paluszków moje własne, mądre, acz niewypowiedziane myśli Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: List od biskupów 28.12.08, 22:43 Żeby dopełnić wazeliniarskiego rytuału, powiem: ajajj, miło mi się zrobiło Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: List od biskupów 28.12.08, 22:45 Że jesteś taka mądra, jak ja? No myślę! Odpowiedz Link Zgłoś
kiraout Re: List od biskupów 28.12.08, 22:43 słabości, słabości... i krótkowzroczności. Obejrzałam dziś sobie fakty, a tam dwie babcie: księża sobie, a my myślimy po swojemu ! No właśnie! Przecież i takie babcie mają wnuki z in vitro lub wiedzą, ze ich dzieci się starają o dziecko tą metodą, i co? stawać po stronie KK? Myślę, ze KK przekroczył cienką czerwoną linię w żądaniu bezmyślnego posłuszeństwa. po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
maurra hehe 28.12.08, 22:39 Nie o invitro miało być w tym wątku tylko o Izraelu i Hamasie Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: hehe 29.12.08, 15:59 Miało byc o zderzeniu rzeczywistych problemów z wyimaginowanymi Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: List od biskupów 28.12.08, 22:50 Nie będe pisać na ten temat bo mi ciśnienie podskoczy. Cieszę się,że mieszkam w kraju,w którym in vitro jest refundowane i z ambony nikt takich ludzi nie wytyka. - Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 28.12.08, 23:30 W dzisiejszym liście pojawiły się wyraźnie słowa "in vitro" - więc media trąbiły o nim wcześniej głośno - byłam nastawiona na cały list na ten temat i przyznam - na wieczornej mszy czułam pewien niedosyt - brak rozwinięcia tematu - dosłownie jedno zdanie przypominające jedynie stanowisko Kościoła w tej sprawie (nic nowego) oraz moim zdaniem ważne stwierdzenie - dzieci nie są dobrem konsumpcyjnym. W liście czułam wiele szacunku i życzliwości dla rodziny, ogólnie zazwyczaj w kościele śpię i prawie chrapię na listach pasterskich ale ten nawet mi się podobał. Zresztą jak najbardziej w temacie dzisiejszego święta. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: List od biskupów 29.12.08, 00:00 Nie czytam wątku,ale kazanie tez mi sie nie spodobało;/ Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: List od biskupów 29.12.08, 01:55 szyszunia - a nie lepiej spac we wlasnym lozku? Odpowiedz Link Zgłoś
akado Re: List od biskupów 29.12.08, 09:10 List był ciekawy. Co do in vitro to sama nie mam zdania... Mam koleżankę, która ma bliźniaki z in vitro - są super dzeciakami, długo z mężem czekali na te dzieci. Wydaje mi się, że do adopcji to trzeba spełnić więcej wymogów niż do posiadania własnego potomstwa (nawet z in vitro). Trzeba mieć warunki lokalowe, finansowe etc. A własne-urodzone potomstwo to się i w 1 pokoju wychowają i się państwo nie wtrąca do warunków lokalowych.. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: List od biskupów 29.12.08, 09:19 > A własne-urodzone potomstwo to się i w 1 pokoju wychowają i się państwo ni > e > wtrąca do warunków lokalowych.. I myślisz że dlatego ludzie wybierają metodę in vitro a nie adopcję? Naród ciemny jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: List od biskupów 29.12.08, 09:24 . Trzeba mieć warunki lokalowe, finansowe > etc. A własne-urodzone potomstwo to się i w 1 pokoju wychowają i się państwo ni > e > wtrąca do warunków lokalowych.. he,he..i pewnie dlatego tak trudno niekiedy władzom wspomóc rodzinę żyjącą w skrajnie trudnych warunkach mieszkaniem socjalnym( o ile nie mają takiego szczęścia, że trąba jakaś ich nawiedziP Toz dzieci mają naturalnie poczęte, to i jeden pokój dla 10 ludzi wystarczy Ech..... Odpowiedz Link Zgłoś
agramax Re: List od biskupów 29.12.08, 11:23 Adopcja nigdy nie zastąpi metody invitro i to z bardzo wielu powodów, począwszy od braku gotowości i otwartości rodziców do przyjęcia "obcego" dziecka, i wielu obaw z tym zwiazanych, poprzez ograniczenia i wymogi formalne (małżeństwo od co najmniej 5 lat; konkubinaty niedozowlone; wszelkie wcześniejsze rozwody w zasadzie wykluczają możliwośc adopcji) aż dochodząc do prozaicznego powodu - dzieci do adopcji jest niewiele ! Obecnie pary czekają po 2-3 lata na adopcję; zakładając zupełnie hipotetycznie, że każda para niepłodna, która ma wskazania do invitro i nie może z tego skorzystać, bo zabronione, zgłosi się do OAO w sparwie adopcji, oznacz nic innego jak co najmniej w 80% przypadków brak mozliwości adopcji dzieci. To mnie strasznie wkurza, że kościół gada takie głupoty, daje proste recepty, a nawet nie wie, że to kompletnie niemożliwe !!! I dlaczego kler jest taki pełen nienawiści i agresji ? Można wypowiedzieć sie w sprawie invitro ale nie oskażeniami o zabitych bratach i siostrach, o lekarzach i rodzicach mordercach ! Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: List od biskupów 29.12.08, 12:09 > ograniczenia i wymogi formalne (małżeństwo od co najmniej 5 lat; To zależy od ośrodka. My dostaliśmy kwalifikację przed 3 rocznicą ślubu, znajomi - jeszcze przed 2. To mnie strasznie wkurza, że kościół gada takie > głupoty, daje proste recepty, a nawet nie wie, że to kompletnie > niemożliwe !!! Ale właśnie taka jest linia postępowania kościoła. Lansowana od jakiegoś czasu naprotechnologia zawiera w swoim programie przygotowania do adopcji, jeśli parze nie udało się za pomocą tejże naprotechnologii zaciążyć. Denerwuje mnie jeszcze jedno - proponowanie niepłodnym parom prowadzenie rodzinnych domów dziecka czy pracę jako rodzina zastępcza. Jest to przejaw kompletnej nieznajomości problemu, lekceważenia ludzkich uczuć i potrzeb. Tak, wiem, że rodziny zastępcze czy rodzinne domy dziecka są potrzebne - ale w dążeniu do własnego rodzicielstwa nie chodzi o to, żeby czasowo zajmować się dziećmi innych rodziców, przez pół roku, rok, może dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: List od biskupów 29.12.08, 12:08 piękne, naprawdę piękne. poczułaś szacunek i życzliwość? taa, sama jesteś w ciąży, więc nawet zasłużyłaś sobie na błogosławieństwo. niepłodni mają natomiast "zachować pogodę ducha" - nie masz wrażenia, że cześć ludzi mogła poczuć się, jakby ktoś dał im w twarz? szacunek i życzliwość - tak, ale tylko dla niektórych. piękne. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 14:29 niepłodność jest wielkim nieszczęściem, każdy, kto dowiaduje się, że to jego dotknęła z pewnością czuje się, jakby dostał w twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: List od biskupów 29.12.08, 14:37 a biskupi już się postarają, by poczuć się jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 14:48 hehe, no stanowisko kościoła jest takie, a kryterium życzliwości wcale nie jest mówienie róbta co chceta i dawanie prostych odpowiedzi. ale nie chcę się kłócić, rozumiem, że masz inne stanowisko w tej sprawie Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: List od biskupów 29.12.08, 15:08 Jasne, że stanowisko kościoła jest takie. Tyle że coś jest chyba nie halo, skoro wierni są gotowi na wystąpienie przeciw nakazom kk, krótko mówiąc na grzech. Czy bezpardonowa, bezkrytyczna, bezsensowna walka z nakazem rozmnażania się ma sens? Przypuszczam, że wedle kk ma, tyle że nie za wszelką cenę, natomiast należałoby się zastanowić nad tym, że wierni są jednak gotowi zapłacić każdą cenę za rodzicielstwo biologiczne, bez względu na to, co usłyszą na kazaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 15:17 kawka74 napisała: oczywiście, że wierni są gotowi na grzech, zaręczam Ci, każdy jest na niego gotowy i to na dużo większy taka jest natura ludzka. Wymagania wiary bywają bardzo wymagające i trudne absolutnie NIE tylko w tej jednej dziedzinie (choć o innych to na tym forum nie liczę na dyskusję) jednak gwarantuję Ci, że nie wszyscy są gotowi walczyć o to czego by chcieli za wszelką cenę. Ja nie popieram in vitro, ale nie oczywiście w swoim stanowisku nei kierowałam się badaniami opinii publicznej, zresztą bodajże nigdy nie było to dla mnie kryterium rozeznawania Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: List od biskupów 29.12.08, 15:29 Z tego wszystkiego wynika, że pragnienie urodzenia dziecka jest wysoce naganne. > Wymagania wiary bywają bardzo wymagające i trudne absolutnie NIE tylko w tej je > dnej dziedzinie Rodzicielstwo chyba nie jest dobrym polem do ćwiczenia swojej wiary. > gwarantuję Ci, że nie wszyscy są gotowi walczyć o to czego by chcieli za wszelk > ą cenę. Większość, Szyszuniu, jest gotowa na wszystko. A ci, którzy nie są, płacą często bardzo wysoką cenę, której perspektywa niebios nie jest w stanie osłodzić. Uczestnicząc w dyskusjach na forum o niepłodności (nie na GW) widzę co chwila ogromne dramaty, lata cierpień, które wcale nie uszlachetniają, rozpacz, której nic nie jest w stanie ukoić, a już na pewno nie taki płytki list, jak ten z ostatniej niedzieli: jak nie możecie mieć dzieci biologicznych, to se adoptujcie. Genialne rozwiązanie, doprawdy. O zwykłej niewiedzy na temat in vitro już nawet nie wspominam. > Ja nie popieram in vitro, ale nie oczywiście w swoim stanowisku nei kierowałam > się badaniami opinii publicznej, Bo, o ile dobrze widzę, problem Cię nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 15:41 widzisz, mam inne zdanie na ten temat. ten problem mnie nie dotyczy, za to dotyczą mnie i moją rodzinę inne problemy, a człowiek wierzący nei dzieli życia na sacrum i profanum wedle tego jak mu wygodnie w żaden sposób nie neguję cierpienia ludzi dotkniętych bezpłodnością, bardzo im współczuję,a adopcja to nie "genialne rozwiązanie" tylko propozycja, pewna możliwość, która może okazać się powołaniem niektórych z tych rodzin. dla mnie wiara to nie jest "perspektywa niebios" (takie coś by mnie mało obchodziło) tylko coś dużo, dużo więcej, ale to wymagałoby szerszego komentarza. dodam, że absolutnie NIE OCENIAM osób, które są w stanie zapłacić każdą cenę za zajście w ciążę. Piszę tylko o sobie i swoim stanowisku. Myślę, że w wielu innych kwestiach (ni etylko związanych z płciowościa i płodnością) byśmy się nie zgodziły i trudno by Ci było mnie zrozumieć, co mnie nie dziwi - w Biblii jest napisane, że Królestwo Boże nie jest z tego świata, a to własnie oznacza, że osoby starające się dokonywać wyborów wg jego praw są odbierane przez innych jak kosmici a trudno zrozumieć kosmitę, wiem Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: List od biskupów 29.12.08, 15:46 człowiek wierzący nei dzieli życia na > sacrum i profanum wedle tego jak mu wygodnie 'Wygoda' jest ostatnim słowem, jakie przyszłoby mi na myśl w odniesieniu do in vitro i generalnie problemu niepłodności. > w żaden sposób nie neguję cierpienia ludzi dotkniętych bezpłodnością, bardzo im > współczuję, To miłe, ale ci ludzie nie potrzebują współczucia, tylko dziecka. a adopcja to nie "genialne rozwiązanie" tylko propozycja, pewna moż > liwość, która może okazać się powołaniem niektórych z tych rodzin. A pozostałe mogą obejść się smakiem. osoby starające się dokonywać wyborów wg jego praw są odbiera > ne przez innych jak kosmici a trudno zrozumieć kosmitę, wiem Jeśli kosmici sobie żyją wśród ludzi i po swojemu, to OK, ale jeśli urządzają 'Dzień Niepodległości', to chyba już coś jest nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 15:59 kawka74 napisała: > 'Wygoda' jest ostatnim słowem, jakie przyszłoby mi na myśl w odniesieniu do in > vitro i generalnie problemu niepłodności. ja użyłam tego słowa w kontekscie swojego zycia i swojej rodziny. Niepłodność nie jest jedynym poważnym nieszczęściem wystepującym na świecie. > > > To miłe, ale ci ludzie nie potrzebują współczucia, tylko dziecka. oczywiście, ale moim zdaniem - nie za wszelką cenę i tu sie róznimy w poglądach. > A pozostałe mogą obejść się smakiem. jesli chcą żyć wymaganiami wiary - tak, w sensie - zrezygnować z in vitro i szukać planu dla swojego życia nie u mnie ani u Ciebie ale u Boga. > > osoby starające się dokonywać wyborów wg jego praw są odbiera > > ne przez innych jak kosmici a trudno zrozumieć kosmitę, wiem > > Jeśli kosmici sobie żyją wśród ludzi i po swojemu, to OK, ale jeśli urządzają > 'Dzień Niepodległości', to chyba już coś jest nie tak. to to jedno zdanie o in vitro w liście to już dzień niepodległości? ten dzień trwa od dawna, bo tez od dawna stanowisko kościoła w tej sprawie jest jednakowe, a tutaj zostało jedynie przypomniane... Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: List od biskupów 29.12.08, 16:13 > > 'Wygoda' jest ostatnim słowem, jakie przyszłoby mi na myśl w odniesieniu > do in > > vitro i generalnie problemu niepłodności. > > ja użyłam tego słowa w kontekscie swojego zycia i swojej rodziny. Ale ja nie wnikam w problemy Twoje i Twojej rodziny. Mnie interesuje szerszy kontekst. > jesli chcą żyć wymaganiami wiary - tak, w sensie - zrezygnować z in vitro i szu > kać planu dla swojego życia nie u mnie ani u Ciebie ale u Boga. W ogólnym rozrachunku szukają go nie u Boga, ale w klinikach leczenia niepłodności. I dopiero po udanym in vitro uzyskują spokój. > ten dzień trwa od dawna, bo tez od dawna stanowisko kościoła w tej sprawie jest > jednakowe, a tutaj zostało jedynie przypomniane... Pamiętasz, o czym był 'Dzień Niepodległości'? Tam kosmici nie zajmowali się głoszeniem swoich poglądów, tylko chcieli urządzić świat po swojemu, nie bacząc na to, czy wszyscy mają czułki i zieloną skórę. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: List od biskupów 29.12.08, 15:53 a ja myślę, że to nie twoje uduchowienia sprawia, że trudno cię zrozumieć. raczej brak empatii i brak krytycyzmu (nie trzeba byc ateistą, by krzywic się przy lekturze listu biskupów). moja przyjaciółka jest głęboko wierzącą katoliczką i nie odbieram jej jako kosmitki, więc nie dowartościowuj się już swoją wiarą. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 15:54 ally napisała: > > moja przyjaciółka jest głęboko wierzącą katoliczką i nie odbieram jej jako > kosmitki, więc nie dowartościowuj się już swoją wiarą. ale ja jestem przeciwko in vitro więc pewnie mnie tak odbierasz Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: List od biskupów 29.12.08, 16:13 ależ nie, to bardzo często spotykane zjawisko w tym kraju. cierpienie w imię wiary uszlachetnia, tyle że najlepiej, by było cudze. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 16:43 "cierpienie uszlachetnia" - najgłupszy frazes jaki znam. I niestety przypisywany teologii hcrześcijańskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: List od biskupów 29.12.08, 17:41 to ty się raduj, że Jezus zmartwychwstał oraz że biskupi głaszczą cię po główce, bo jesteś w ciąży, a innym pozwól radować się z in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
kiraout Re: List od biskupów 29.12.08, 15:40 Szyszunia, łatwo mówić: nie popieram in vitro, jak się właśnie jest w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 15:46 kiraout napisała: > Szyszunia, łatwo mówić: nie popieram in vitro, jak się właśnie jest w ciąży. tak, rzecz jasna jest mi w tym konkretnym problemie i w mojej obecnej sytuacji jest mi łatwiej. Rozumiem, że przez to posądzasz mnie o pójście na życiową łatwiznę, tzn. wybieranie wymagań wiary Odpowiedz Link Zgłoś
kiraout Re: List od biskupów 29.12.08, 16:28 Nie, jestem daleka od posądzania Ciebie o cokolwiek A już o wybieranie wymagań wiary - w życiu! Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: List od biskupów 29.12.08, 16:36 >Rozumiem, że przez to posądzasz mnie o pójście na życiową łatw > iznę, tzn. wybieranie wymagań wiary W pewnym sensie "wybieranie wymagań wiary", jak to określasz - czyli życie zgodne ze wskazaniami KK - jest pójściem na łatwiznę. Dzięki takiemu wyborowi, wiesz, co jest dobre, a co złe, masz to z góry określone. Masz instancję, do której się możesz odwołać w swoich wyborach. Masz wspólnotę, która cię w tych wyborach wesprze, potwierdzi, że postępujesz dobrze. Masz poczucie moralnej słuszności. I -last but not least - obietnicę zbawienia. Wiem, o czym piszę - z własnego doświadczenia. Jednak taka postawa, niestety, wymaga pewnego umysłowego zamknięcia. Zamknięcia na otaczającą nas rzeczywistość. Coś za coś. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 16:40 mamy zupełnie rozbieżne doświadczenia w tej kwestii Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 16:47 katia.seitz napisała: > Dzięki takiemu wyborowi, wiesz, co jest dobre, a co złe, masz to z góry > określone. hmm, gdyby to było takie łatwe...rozmarzyłam się... ale fakt - można się wspomagac mądrością innych, np. sw Ignacy Loyola stworzył całą szkołe rozeznawania duchowego, pomocna rzecz. Bo niestety po wyjściu z piaskownicy już do smierci nie ma dnia, kiedy nie musielibyśmy podejmować trudu rozeznawania ale oczywiście Twoich osobistych doświadczeń zanegować nie mogę Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: List od biskupów 29.12.08, 16:58 > ale fakt - można się wspomagac mądrością innych, np. sw Ignacy Loyola stworzył > całą szkołe rozeznawania duchowego, pomocna rzecz. Zgadzam się. Bo niestety po wyjściu z pia > skownicy już do smierci nie ma dnia, kiedy nie musielibyśmy podejmować trudu ro > zeznawania Tylko co z tego, skoro przy tym całym "rozeznawaniu się" i tak musisz zmieścić się w wyznaczonych z góry ramach? Ramach niekiedy bardzo wąskich. Postępowanie zgodnie z własnym sumieniem w myśl zaleceń KK przypomina nieco udzielanie odpowiedzi na pytanie: "Kto jest twoim zdaniem najwybitniejszym Polakiem i dlaczego Jan Paweł II". Przykładowo: jeśli czyniąc w swoim sumieniu rozeznanie dojdziesz do wniosku, że NPR (naturalne metody planowania rodziny) źle służą twojemu małżeństwu, natomiast twoja relacja z mężem staje się lepsza bez NPR, i tak nie możesz wybrać tego, co w twoim sumieniu, według twojego doświadczenia, lepiej służy budowaniu miłości. Jeżeli widzisz, że twój przyjaciel gej jest szczęśliwy w swoim związku, staje się dzięki niemu coraz lepszym człowiekiem, itp. - i tak musisz uznać jego postępowanie za grzeszne. Zamykając oczy na rzeczywistość i wmawiając sobie usilnie, że twoje odczucia są kwestią "zafałszowanego sumienia". Gdzie tu jest miejsce na duchową dojrzałość? Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 23:35 katia.seitz napisała: > Gdzie tu jest miejsce na duchową dojrzałość? Albo się jest na maksa samemu sobie Bogiem i Prawem(co pozornie wygląda bardzo atrakcyjnie) albo jednak, także będąc agnostykiem, buddystą, ateistą, muzułmaninem, ma się w życiu jakieś wyznaczone z góry, nieprzekraczalne ramy (wyznaczone przez religię, sumienie, prawo naturalne, w każdym raize stałe). W oberębie tychże jednak i tak zycie dorosłe niesie mnóstwo dylematów, na które brak prostych odpowiedzi, nawet mimo posiadanego klarownego systemu wartości. Ale ja i tak się cieszę, że chociaż są te ramy i z całym szacunkiem dla "innowierców" uważam, ze jednak w chrześcijaństwie oraz w katolicyźmie jest miejsce na duchową dojrzałość, czego przykładem są życiowrysy i dzienniki wielu ludzi. Ale to już Katio temat na zupełnie inna rozmowę. Odpowiedz Link Zgłoś
lillika Re: List od biskupów 30.12.08, 01:47 szyszunia11 napisała: > Albo się jest na maksa samemu sobie Bogiem i Prawem(co pozornie wygląda bardzo > atrakcyjnie) Bóg podobno stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Stworzył człowieka WOLNYM. Religie (tu katolicka) w imię tego samego Boga tą wolność człowiekowi odbierają dając w zamian -jak to nazwałaś - nieprzekraczalną ramę. Jedną ramę. Kto się nie mieści, to ociosać i dopasować. Brrr. Człowiek będąc wolnym, jest samemu sobie bogiem własnego ciała i życia. Ale żeby nie naruszać wolności drugiego człowieka, Bóg dał ludziom 10 przykazań oraz 2 przykazania miłości. To wszystko. In vitro nie narusza niczyjej wolności, szczególnie jeśli jest z opcją "nie niszczyć niewykorzystane zarodki". Podobnie jak wspomniany wcześniej gej, czy stosowanie np. śr. antykoncepcyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: List od biskupów 30.12.08, 01:57 szyszuniu, czym innym jest wiara w Boga a czym innym bezkrytyczne wsłuchiwanie się w każdą "interpretację" Bozych słów, która wyszła z ust jego "nieomylnych sług"..niestety ci nieomylni słudzy próbowali juz interweniowac w wielu waznych sprawach..czasem nawet dość boleśnie dla ludzi, którzy głosili odmienne poglady (G.Bruno)..a z "głupot" które uważali za nieomylną prawdę czesto wręcz zapominali się wycofać W sumie "innowiercy"mogliby to zignorowac gdyby nie to, że niestety maja zbyt duzy wpływ na stanowienie w naszym państwie prawa, które dotyczy niestety wszystkich obywateli bez wzgledu na wyznanie lub jego brak. Ja bym miała szacunek do tych, którzy chcą postepowac zgodnie z tym co mówia ich kapłani..gdyby zaczeli od siebie i gdyby im do tego uregulowania prawne nie były potrzebne..i moze nalezało by zacząć od prostego przestrzegania dekalogu..a z tym wśród "owieczek" nie jest dobrze, oj nie jest!! Odpowiedz Link Zgłoś
lillika Re: List od biskupów 30.12.08, 01:31 szyszunia11 napisała: > Wymagania wiary bywają bardzo wymagające i trudne absolutnie NIE tylko w tej je > dnej dziedzinie wiary w co? bo na pewno nie w Boga! To wymagania grupy despotycznych mężczyzn żyjących w oderwaniu od realnych problemów. A żeby ich zdanie miało większą moc, butnie twierdzą, że to "Duch św. ich natchnął". W ten sposób wymagania wiary kiedyś pozwalały na palenie żywcem na stosie, zakazie podawania środków przeciwbólowych rodzącej, na sprzeciwie wobec stosowania szczepionek itp. Więc to wiara w Boga czy w bełkot ignorantów? Odpowiedz Link Zgłoś
kiraout Re: List od biskupów 29.12.08, 14:39 szyszunia11 napisała: > niepłodność jest wielkim nieszczęściem, każdy, kto dowiaduje się, że to jego do > tknęła z pewnością czuje się, jakby dostał w twarz. Tak? Od kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: List od biskupów 29.12.08, 14:46 księża to banda cwaniaków, utrzymujących się z datków ludu, nie cierpiących na biedę i niedostatek, za to mających dużo czasu na wymyślanie i pierniczenie ludowi farmazonów. wychodzę z tego wacika, bo mi ciśnienie skacze Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 14:49 np. mokrą gałązką? od losu? to taka metafora okreslajaca stan uczuc, ja nieraz się tak czułam kiedy spotkało mnie coś złego. Odpowiedz Link Zgłoś
kiraout Re: List od biskupów 29.12.08, 15:38 od losu? właśnie w tym przypadku los może się okazać dla takich ludzi łaskawy poprzez in vitro właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
turkusowalemoniada Re: List od biskupów 29.12.08, 14:49 Może trochę odbiegnę od tematu...żydzi ciągle krzyczą że jest antysemityzm i jacy to Oni biedni, a sami mordują od lat palestyńczyków ... Odpowiedz Link Zgłoś
cathy1976 a ja się wyjatkowo cieszę z tego listu 29.12.08, 14:59 jak również z pozostałych katolskich akcji, które działają na ludzi jak płachta na byka. Ja nie lubię KK i każda utrata ich wpływów jest dla mnie czymś pozytywnym. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzyniecpruski To nie Izrael morduje... 29.12.08, 15:01 Gdyby Twój sąsiad przez ostatnie tygodnie wrzucał Ci do ogródka kamienie i celował w bawiące sie dziecko to byś pewnie męza posłała by obił sąsiadowi buzię. To samo jest w Strefie Gazy. Hamas, czyli organizacja terrorystyczna, szmugluje brońz Egiptu, zbroi sie i przygotowuje do wojny. Odmawia przedłużenia rozejmu i strzela rakietami w południowy Izraeal. Kto w tej sytuacji jest agresorem? Zauważ,że Hamas zabrania swoim własnym obywatelom opuszczenia Strefy Gazy w celu leczenia sie w Egipskich szpitalach. Oni mają cierpieć na oczach całego świata i już, bo jakiś Mohammed tak chce!!! Pokazowe cierpienie. Pamietaj, że cała Autonomia palestyńska żyje z pomocy humanitarnej i przemytu. Nawet za prąd płaci im Unia Europejska czyli także Ty. Świat nie jest taki prosty, żeby formuować sądy na podstawie tego co widzisz w TV. Poczytaj, zainteresuj sie a potem pisz o rozpętywaniu wojny. Zupełnie inną sprawą jest samo powstanie państwa Izrael po II Wojnie Światowej ale to już jest zupełnie inna sprawa. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: To nie Izrael morduje... 29.12.08, 16:04 Nikt nie powiedział, że to jest proste. Jest przede wszystkim zakłamane i nie chce mi się interesować szczegółami, bo zawsze chodzi o to samo - o władze, o bogactwo, o wpływy. A morderstwo jest morderstwo, nawet jak ma jakieś "usprawiedliwienie". Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 dlaniu 29.12.08, 15:37 oni zawsze smeca i marudza w kwestiach, ktore ich w ogole nie powinny dotyczyc. niech sie wezma szczerze za wyplenienie pedofilii w parafiach na calym swiecie, bo poki co jak dla mnie nie maja moralnego mandatu, by kogokolwiek osadzac. Odpowiedz Link Zgłoś
kiraout Re: dlaniu 29.12.08, 15:44 I jakoś o aborcji, drugim dyżurnym temacie polityczno-zastępczym, zacichli... Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 15:47 ja proponuję kolejną dyskusję przy okazji następnego listu biskupów, mam nadzieję, że będzie na inny temat i mam nadzieję, że będziecie równie zainteresowane Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: List od biskupów 29.12.08, 16:00 Szyszunia, ale jak będziemy dyskutować,kiedy Ty ponoć zasypiasz na kazaniach i listach? Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: List od biskupów 29.12.08, 16:02 dlania napisała: > Szyszunia, ale jak będziemy dyskutować,kiedy Ty ponoć zasypiasz na kazaniach i > listach? no dobra, przejrzałaś mnie - nie staram się słuchać z uwagą by mieć potem co pokrytykować, bo krytyczna bardzo jestem aha - wyraźnie napisałam - na listach, nie na kazaniach, bo chodze do kościoła gdzie kazania sa super. Odpowiedz Link Zgłoś
agramax Re: List od biskupów 29.12.08, 16:29 Miałam 4 pełne próby in vitro, 11 transferów, w sumie nieco ponad 20 zarodków - żaden się nie przyjął, nie byłam ani razu w ciązy. To chyba też wola Boga ? Procedura IVF pomaga, ale nie daje gwarancji na naturalne macierzyństwo. Jak ktoś bardzo chce się dopatrywać daru Bożego, mozna na to spojrzeć również z tej perspektywy... Medycyna robi co może żeby pomóc, a reszta juz w rękach Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfetka8801 Re: List od biskupów 30.12.08, 09:55 niemoralność in vitro.... cieszę się,ze nie musiałam tego słuchać w niedzielę.mieliśmy razem z 6 innymi rodzinami dodatkową mszę na której odbył sie chrzest siedmiorga maluchów kazanie było skierowane do nas i dotyczyło wychowania naszych dzieci w miłości. pewnie gdybym słuchała o in vitro to by mi się ciśnienie podnosiło... Odpowiedz Link Zgłoś