Dodaj do ulubionych

Usłyszane u ginekologa:)

08.01.09, 11:12
Dziewczyny własnie wróciłam od gina i do tej pory nie mogę się
powstrzymac od śmiechu no ale może zaczne od początu.Nie lubię
owłosienia w miejscach intymnych i sukcesywnie się go pozbywam,dziś
musiałam iśc do gina a że mój na urlopie to zarejestrowałam się do
kobiety(chęc porównania,nigdy u kobiety nie byłam),usadowiłam się
wygodnie na fotelu i czekam na badanie,babka do mnie podchodzi
zagląda mi w krocze i wali tekstem "a co pani taka łysa jaby pani w
filmach porno występowała"kur...zatkało mnie w pierwszej chwili a
później zaczełam sie smiac,przez kilka ładnych lat od swojego gina
nigdy czegoś podobnego nie usłyszałam.Tak się teraz zastanawiam czy
ta kobieta nigdy wcześniej nie widziała wydepilowanej?jakos nie chce
mi się w to wierzyc ,zawsze mi się wydawało że większośc kobiet sie
depiluje słyszałam wcześniej że ta babka jest bardzo bezpośrednia
ale nie sądziłam że az taksmile
Obserwuj wątek
    • aluc Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:17
      hmmm... bawi cię to, powiadasz?
    • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:17
      Abstrahując od kwestii "depilować się czy nie" - totalne chamstwo. Ja bym się
      raczej nie śmiała, a powiedziała kilka cierpkich słów.
      A pani ginekolog to z dżungli po 30 latach wypuszczona?
    • frida-marzec08 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:18
      tiaaaa smile
      Mój mąż ostatnio właśnie sobie zażyczył całkowicie "gołą" smile (wcześniej był
      irokezik). Następnego dnia po depilacji miałam wizytę u gina i przyszła mi myśl
      do głowy, czy lekarz to jakoś skomentuje?
      Ale nie, mnie to ominęło big_grin
      • asiaiwona_1 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:23
        frida-marzec08 napisała:
        > Mój mąż ostatnio właśnie sobie zażyczył całkowicie "gołą" smile


        A to ciekawe... mąż sobie zażyczył. Jak mój wyskakuje z takim
        tekstem to mówię mu, że ok, jak tylko on zrobi sobie dokładnie to
        samo.
        Żeby nie było, nie jestem zarośnięta, ale takie zupeniełnie gołe
        jakoś mi się nie podobają...
        • asiaiwona_1 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:24
          Aha, zwykłe golenie nie wchodzi u mnie w grę - od razu robią mi
          się takie krostki i włosy jak odrastają to wrośnięte w skórę. Używam
          tylko depilatora. I oczywiście małżowi mówię, że on też ma to zrobić
          sobie depilatorem.
          • tabakierka2 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:26
            asiaiwona_1 napisała:

            I oczywiście małżowi mówię, że on też ma to zrobić
            > sobie depilatorem.

            oooo matko! to byłby dla niego koszmar!!!brrrr... uncertain
          • croyance Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:34
            Ja mam podobnie, nawet jak depiluje linie bikini; wosk w ogole nie
            wchodzi w gre, bo od razu sie robi zapalenie - a jak uzywam golarki,
            to sie cholernie paprze, ale da sie przezyc.

            A swoja droga, naprawde wiele kobiet depiluje sie calkowicie? smile
            Nie wiedzialam o tym, serio. OJ, ja to bym sie zle czula taka gola,
            chyba byloby mi zimno.
            • croyance Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:34
              Oczywiscie, zachowanie ginekolog ponizej krytyki sad(((
              • morgen_stern croyance, zajrzyj na priv ;) 08.01.09, 11:35

                • croyance Re: croyance, zajrzyj na priv ;) 08.01.09, 11:38
                  Az sie boje big_grin
            • somebody1234 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:38
              hehe ale się uśmiałam, fajna ginekologsmile
            • zoofka Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:12
              noszę majtki smile
              nie jest mi zimno całkowicie gołej
              • hellious Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 14:05
                Mi tez jakos zimno nie jest, a chodze gola juz kilka latsmile Jakos zle sie czuje z zarostemtongue_out A i malz nie marudzi, ze mu wlosy w zeby wlazatongue_out
          • id.kulka Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:42
            asiaiwona_1 napisała:

            > Aha, zwykłe golenie nie wchodzi u mnie w grę - od razu robią mi
            > się takie krostki i włosy jak odrastają to wrośnięte w skórę.
            Używam
            > tylko depilatora. I oczywiście małżowi mówię, że on też ma to
            zrobić
            > sobie depilatorem.

            Jezzzuu, depilatorem?? To ja sie nie dziwię, że masz opory smile
        • frida-marzec08 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:29
          ja całkowicie akceptuję takie "wyskoki" mojego męża smile
          on oczywiście też ma przystrzyżony trawniczek wink

          przecież włosy odrastają i co tydzień-dwa można mieć inną "fryzurkę" wink
          • asiaiwona_1 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:31
            tabakierka - wychodzę z założenia, że skoro dla jego widzimisię ja
            mam cierpieć katusze i depilować się w takim miejscu na łyso to
            niech on też pocierpi i zobaczy jaki to ból. No chyba, że są
            dziewczyny dla których to przyjemność smile
            • bswm Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:38
              asiaiwona_1 napisała:

              > No chyba, że są dziewczyny dla których to przyjemność smile

              Dla mnie to codzienna czynność, tak jak mycie zębów, nie sprawia mi żadnego
              bólu, a czuję się po prostu zadbana.

              U ginekologa nigdy nic na ten temat nie usłyszałam, ale chodzę do ogromnie
              kulturalnej pani doktor, która jest b. dobrą specjalistką i jest przez to
              rozchwytywana - zapisywać się do niej trzeba na 2 miesiące naprzód.
            • tabakierka2 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:46
              asiaiwona_1 napisała:

              No chyba, że są
              > dziewczyny dla których to przyjemność smile

              Lubie depilować nogi ( taka już zboczona jestemwink ), ale jakoś
              miejsc intymnych chyba bym nie dała radytongue_out
              • asiaiwona_1 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:52
                Ja nie przepadam za samą czynnością depilowania. Ale fakt,
                przyjemnie potem "pogłaskać" się po gładziutkiej nodze. Jeśli chodzi
                o miejsca intymne to depiluję tyle, żeby spod majtek nie wystawało
                smile I tyle mi wystarczy smile
                • tabakierka2 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:55
                  asiaiwona_1 napisała:

                  Jeśli chodzi
                  > o miejsca intymne to depiluję tyle, żeby spod majtek nie wystawało
                  > smile I tyle mi wystarczy smile

                  Ja podobnie, tyle, że jeszcze czasem przycinam nozyczkamiwink a
                  wystające depilatorem traktuję, bo nie lubię jak odrastają
                  mocniejsze po goleniu tongue_out ból jest, ale przynajmniej przez miesiąc
                  włosków brakbig_grin
                  • croyance Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:12
                    Ja to sobie, swego czasu, farbowalam, zeby pasowalo do kolory wlosow
                    na glowie big_grin
                    • hellious Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 14:08
                      A jaki mialas na glowie?smile Chyba nie kolorowego irokeza?;P
                      • croyance Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 20:33
                        Hi hi. Z natury mam takie pomaranczowo-koniakowe wlosy, cos w
                        rodzaju nie wiem, pomaranczowego blondu. Poprawiam sobie kolor
                        plukanka z henny, zeby podkreslic rudosc - i taka henne (chociaz na
                        wlosy lonowe byla to henna w zelu) kladlam tez TAM big_grinDD Z burego
                        kolor byl miodowy, wiec pasowalo big_grinDDDD

                        W sumie to byl nieglupi pomysl, moze sie powinnam zastanowic jeszcze
                        nad nim big_grin
              • hellious Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 14:06
                Kiedys depilowalam koledze plecy... twardy byl, trzeba mu przyznac tongue_out
            • drinkit Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:33
              asiaiwona_1 napisała:

              wychodzę z założenia, że skoro dla jego widzimisię ja
              > mam cierpieć katusze i depilować się w takim miejscu na łyso to
              > niech on też pocierpi i zobaczy jaki to ból.

              Umiejętne (z)golenie nie boli....
              • asiaiwona_1 Re: do drinkit 08.01.09, 13:40
                drinkit napisała: >
                > Umiejętne (z)golenie nie boli...."


                Nie wiem czy przeczytałaś moje wcześniejsze posty, ale golenie w
                moim przypadku nie wchodzi wogóle w grę. Mogę używać tylko
                depilatora. Jeśli powiesz jak zrobić żeby depilowania było
                bezbolesne to bEdę wdzięczna
            • llidkaa Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 21:31
              Dziewczyny przecież są golarki do tych miejsc, wiec to wcale nie boli, a na samą
              myśl o kłakach tam robi mi się nie dobrze, jeszcze pod pachami sobie zapuście.
              • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 21:32
                Cytat> Dziewczyny przecież są golarki do tych miejsc, wiec to wcale nie boli,
                a na sam
                > ą
                > myśl o kłakach tam robi mi się nie dobrze, jeszcze pod pachami sobie
                zapuście.


                Najpierw wiaderko, potem słownik ortograficzny wink
    • mamamonika Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:32
      Niee, no kobieta nie jest bezpośrednia tylko chamska.
      Ja bym cos odpaliła, może w stylu - a co, poznała mnie pani po
      detalach? Może autograf wink))
      • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:47
        Hehe dobre, ale takie riposty to ZAWSZE po czasie do głowy przychodzą wink
      • exotique Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:05
        Dobre big_grin
    • vibe-b Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 11:54

      ale chamowka.
      btw , serio wstydzilabym sie isc do ginekologa zarosnieta...nie moge
      oprzec sie wrazeniu ze wlosy (lonowe czy inne, oprocz wlosow na
      glowie) sa obrzydliwe, zwlaszcza dla osob postronnych. Chociaz
      jestem swiadoma, ze gros babek , zwlaszcza starszych sie nie
      depiluje, to jakos to do mnie nie dociera smile
      • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:00
        Co to kulturowe pranie mózgu dotyczące owłosienia łonowego z nas robi wink
        Nota bene chamska uwaga ginekolog zawierała okruszynę prawdy - moda na depilację
        intymną wzięła się właśnie z biznesu pornograficznego. Włosy łonowe zasłaniały
        genitalia na filmach i tak to się zaczęło smile
        A golenie na zero jest akurat średnio higieniczne, włosy łonowe to naturalna
        zapora przed bakteriami i różnymi zanieczyszczeniami z zewnątrz.
        Mnie się całkowite golenie jeszcze z jednego powodu nie podoba. Dorosła kobieta
        ma owłosienie łonowe w przeciwieństwie do małych dziewczynek. Pedofilnie mi się
        kojarzy. A jak facet się brzydzi włosów łonowych swojej kobiety (zakładając, że
        są czyste i nie nie sięgają do pół uda), to coś jest z nim nie w porządku.
        • vibe-b Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:06
          morgen_stern napisała:

          > Co to kulturowe pranie mózgu dotyczące owłosienia łonowego z nas
          robi wink


          jesli do mnie pijesz to spiesze ci wyjasnic, ze w moim wypadku nie
          bylo zadnego prania mozgu. Owlosienie mnie brzydzi (poza owlosieniem
          na glowie), nie tylko owlosienie lonowe mnie brzydzi , na ten
          przyklad nie mogalabym pocalowac faceta z broda, bo autentycznie bym
          rzygnela (to nie jest przenosnia)





          A jak facet się brzydzi włosów łonowych swojej kobiety (zakładając,
          że
          > są czyste i nie nie sięgają do pół uda), to coś jest z nim nie w
          porządku.
          >

          nie zawsze moze chodzi o to ze sie brzydzi ale ze "wolalby". Jesli
          uwazasz ze facet ktory wolalby widziec geniatalia swoje partnerki
          nie zasloniete ma cos z glowa, to znaczy ze 100 % populacji facetow
          ma cos z glowa. Nie znajdziesz faceta, ktory WOLI zarosniete. Raczej.
          • vibe-b Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:07
            no ale w sumie Morgen, ty chyba az tak wielkiego doswiadczenia z
            facetami nie masz, wiec czemu glos zabierasz w kwestii co wola
            faceci?
            • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:09
              Cytat> no ale w sumie Morgen, ty chyba az tak wielkiego doswiadczenia z
              > facetami nie masz, wiec czemu glos zabierasz w kwestii co wola
              > faceci?


              Mylisz się i to sromotnie wink a zabierać głos mogę, kiedy mam na to ochotę i coś
              do powiedzenia.
              A ty popracuj nad poczuciem humoru, bo moja uwaga o praniu mózgu była
              żartobliwa. I ja jej uległam, gdyż się podgalam smile
              • vibe-b Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:10
                morgen_stern napisała:

                >
                > Mylisz się i to sromotnie wink


                A no to sorry. W blad mnie wprowadzilo Twoje obnoszenie sie z
                preferencjami homoseksulanymi, sadizlam ze zawsze tak mialas.
                Jeszcze raz sorry.
                • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:12
                  CytatW blad mnie wprowadzilo Twoje obnoszenie sie z
                  > preferencjami homoseksulanymi


                  Powaliłaś mnie po raz drugi. następnym razem, jak któraś coś będzie opowiadała o
                  swoich eks-chłopakach, czy mizianiu się z mężem zwrócę jej uwagę, żeby się za
                  bardzo z ta swoją heteroseksualnością nie obnosiła tongue_out
                  • to.ja.kas Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:15
                    Oj Morgen, Morgen. A jakbys tak troche dystansu do tego co inni
                    pisza miała? Jak widac dziewczyna traktuje homoseksualizm na równi z
                    heteroseksualizmem i przez gardło przechodza jej rozmowy na ten
                    temat. Skoro opowiadasz o swoim zyciu erotycznym to inni je
                    komentuja. Taka prawda i zasada działania forów dyskusyjnych. Za
                    każdym razem jak ktos napisze słowo o twoich preferencjach to sie
                    obruszasz. A homo walcza o równouprawnienie a nie specjalne
                    traktowanie tongue_out
                    • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:21
                      Moja droga. Gdybyś musiała tak często słuchać o "obnoszeniu" się ze swoimi
                      preferencjami, podczas gdy ty tylko wspomniałaś, że spotykasz się z kobietami,
                      też by cię to "obnoszenie" raziło. Mnie to razi. I nie proszę o specjalne
                      traktowanie. Hetero się przecież nie obnoszą, nikt tego tak nie nazywa? Więc
                      dlaczego za każdym razem, gdy się wypowiadam na tematy damsko-męskie zaraz jakaś
                      wyskakuje, jakim prawem to się niby odzywam, albo jak to się "obnoszę", tylko i
                      wyłącznie z tego powodu, że nie ukrywam mojej orientacji.

                      Tak sobie tez myślę, że tutejsze reakcje to taka miniatura poziomu tolerancji
                      naszego społeczeństwa i ogólnie podejścia do kwestii odmienności. Dużo ciekawych
                      rzeczy się można dowiedzieć wink

                      A dystansu mnie uczyć nie musisz. Mam go sporo i wobec siebie, i wobec innych,
                      ale w kwestiach zasadniczych jestem uparta.
                      • vibe-b Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:25
                        Więc
                        > dlaczego za każdym razem, gdy się wypowiadam na tematy damsko-
                        męskie zaraz jaka
                        > ś
                        > wyskakuje, jakim prawem to się niby odzywam


                        qrde ale o co ci chodzi? Bo jak dla mnie to jest zelazna logika,
                        przyczyna-skutek. Jesli jestes lesbijka (i zalozylam ze zawsze tak
                        mialas- jak mnie uswiadomilas, zalozylam nieslusznie) to chyba
                        najbardziej logiczny wniosek jest ze bardzo duzo wiesz o erotyce
                        kobiet ale niewiele lub wcale o erotyce mezczyzn,prawda? Czy to nie
                        logiczne? Stad moja uwaga. Za innych sie nie wypowiadam
                        • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:30
                          Nie, to nie jest żelazna logika. Lesbijka to nie kobieta, która na widok faceta
                          ucieka z krzykiem wink Lesbijka nie od razu wie, że nią jest, czasem orientację
                          odkrywa się bardzo późno. Ale już mi się nie chce tego tłumaczyć, zresztą zaraz
                          odezwą się głosy, że znów się wymądrzam, obnoszę i piszę wciąż o tym samym.
                          BTW nie przypominam sobie postu, w którym napisałam "tak, jestem lesbijką" smile
                          Może nie jestem? Za dużo rzeczy zakładasz z góry wink
                          • vibe-b Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:41
                            "tak, jestem lesbijką" smile
                            > Może nie jestem? Za dużo rzeczy zakładasz z góry wink


                            posluchaj, nie jestes dla mnie na tyle intrygujaca abym miala z
                            zapalem zglebiac szczegoly Twojego zyciorysu i charakteru, wiec nie
                            dziw sie, ze skladam obraz o tobie jedynie ze strzepkow informacji
                            jakie zanotowalam mimochodem, a co za tym idzie, tenze obraz moze
                            byc znieksztalcony.
                            Zas co do mojej malej orientacji czy lesbijka jest a czym nie jest-
                            no coz- ten temat jest mi znany o tyle iz wiem ze takie osobowosci
                            istnieja, natomiast tematyka sklonnosci seksulanych jest mi tak obca
                            jak zycie seksualne much mniej wiecej. Na szczescie nie ma obowiazku
                            sie w tym temacie orientowac, wiec wybacz mi wpadki.
                            • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:01
                              Wybaczam tongue_out
                          • to.ja.kas Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:42
                            Jestem pewna ze ludzie wiedzą na temat bycia lesbijka czy gejem tyle
                            ile chca i nie czuja potrzeby by dowiadywac sie ze szczegółami o
                            tym "jak to sie w sobie odkrywa pociag do tej samej płci". Będą
                            chcieli szcegółów zadadza pytania.
                            Ja to "wiem" jak to jest, ze mozna miec doświadczenia z obiema
                            płciami i nie pisze dlatego, żeby sie chwalic bo to ani powód do
                            domy ani wstydu, ot zycie. Ale jak spotykam laskę i ona mi opowiada
                            o swoich dziewczynach to tez zakładam, ze lesbijka. Takich co to
                            nigdy z zadnym facetem znałam cała jedną. Ja na kobiety takie co to
                            akurat maja okres na babki "czasowe lesbijki" Słowo Biseksualizm
                            jakos mi sie nie podoba i nie oddaje emocji ani charakteru takich
                            osób tongue_out
                            • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:02
                              "Czasowe lesbijki" to wcale nie jest takie głupie, jakby się mogło na pierwszy
                              rzut oka wydawać! Kupuję to wink
                          • hellious Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 14:33
                            morgen_stern napisała:

                            >
                            > BTW nie przypominam sobie postu, w którym napisałam "tak, jestem lesbijką" smile

                            Tez sobie jakos nie przypominam, zeby Morgen gdzies to uscislila w ten sposob. Czasem mam wrazenie, ze to niektore forumki obnosza sie z orientacja Morgen, nie ona samasmile
                            • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 09.01.09, 09:41
                              Cytat> Czasem mam wrazenie, ze to niektore forumki obnosza sie z orientacja
                              Morgen, ni
                              > e ona samasmile


                              hehe ja tez czasem odnoszę takie wrażenie smile
                      • to.ja.kas Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:27
                        Księża też słyszą ciagle że co oni tam wiedzą o zyciu rodzinnym.
                        Homo nie sa tacy odosobnieni w tym "prześladowaniu" smile

                        A Ty tylko wspominasz o swoich preferencjach??? big_grinDD teraz to mnie
                        rozbawiłaś Morgen. Ale fakt, dowcip zawsze miałaś wyrobiony smile To
                        nie kpina, mysle tak serio. smile

                        Pamietaj , ze każdy ma prawo do mówienia tego co mysli. Geje,
                        lesbijki i Ci którzy myslą, że to "zboczenie i ohyda" równiez. Na
                        tym wolność słowa polega. Taki lajf smile
                        • tabakierka2 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:31
                          to.ja.kas napisała:

                          > Księża też słyszą ciagle że co oni tam wiedzą o zyciu rodzinnym.
                          > Homo nie sa tacy odosobnieni w tym "prześladowaniu" smile

                          eee..przecież i księża mieli rodziny, w których sie wychowalismile



                        • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:33
                          Ależ ja się nie zabraniam nikomu wypowiadać! Ale skomentować mogę, taki lajf tongue_out
                          • to.ja.kas Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:34
                            A komentuj, komentuj. Na zdrowie. I nie oburzaj sie, ze inni robia
                            to samo. Taki lajf tongue_out
                            • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:06
                              Aha, to.ja.kas, delikatnie chciałam napomknąć, że cała ta wymiana zdań nie na
                              temat zaczęła się od komentarza vibe-b, że dlaczego to ja niby się wypowiadam na
                              tematy, o których nie mam pojęcia (faceci). Inaczej w ogóle bym do tematu mojej
                              orientacji nie nawiązywał. Więc na drugi raz zastanów się, zanim mnie oskarżysz,
                              że WCIĄŻ o tym piszę. Skoro tak często inne dziewczyny do tego nawiązują, to co
                              ja mam niby począć? Udawać, że nie widzę? tongue_out
                              • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:07
                                "Nawiązywała" oczywiście miało być wink
                              • vibe-b Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:09
                                morgen_stern napisała:

                                > Aha, to.ja.kas, delikatnie chciałam napomknąć, że cała ta wymiana
                                zdań nie na
                                > temat zaczęła się od komentarza vibe-b, że


                                mna sobie prosze ust nie wycierac big_grin big_grin ja sie juz wytlumaczylam wink
                                • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:35
                                  Ja już też smile
            • croyance Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:14
              Przeczytaj 'Blind Faith' Bena Eltona, tam jest wiele o tym, co
              faceci sadza o depilacji.
              • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:16
                Akurat nie mam jej pod ręką, może małe resume? smile
                • croyance Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:27
                  Teraz nie moge, ale moze wieczorkiem napisze smile W ogole, Ben Elton
                  jest przeciwnikiem depilacji, i jego glowni bohaterowie - zazwyczaj
                  gwiazdy filmowe i slawni piosenkarze - zakochuja sie w normalnych
                  dziewczynach (w jednej ksiazce alter ego Simona Cowella mowi przez
                  telefon do asystentki: blagam, powiedz mi, ze nie zrobilas sobie
                  depilacji brazylijskiej i nie wygladasz jak dwunastoletnia
                  dziewczynka?' potem jej opowiada, jak to mial 150 kochanek modelek i
                  one wszystkie byly wygolone, a 'mezczyzni pragna prawdziwych
                  kobiet'. W Blind Faith to jeszcze bardziej drastyczne, ale musze sie
                  niestety zabrac za robote, poszukam pozniej i rzuce cytatami wink
                  • to.ja.kas Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:28
                    Croyance mężczyzni są różni...jedni wola owłosione inni wola
                    gładkie. Wiem to z autopsji tongue_out
                    • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:34
                      Co poniektóre pewnie nie uwierzą, ale JA TEŻ TO WIEM tongue_out
                      • to.ja.kas Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:36
                        Wiem. Czytałam. Na ten temat tez " coś wspomniałaś" tongue_out
                    • croyance Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:38
                      No my wlasnie o tym mowimy smile sprzeciwiajac sie forumowiczce, ktora
                      zaklada, ze dla wszystkich wlosy lonowe sa tak samo obrzydliwe, jak
                      dla niej smile
                      • vibe-b Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:07
                        sprzeciwiajac sie forumowiczce, ktora
                        > zaklada, ze dla wszystkich wlosy lonowe sa tak samo obrzydliwe,
                        jak
                        > dla niej smile



                        Z technicznego punktu widzenia (patrze na drzewko wypowiedzi)
                        wnioskuje, ze wyzej opisana forumowiczka mialabym byc ja? Jesli
                        tak,to upraszam o niemanipulowanie moimi wypowidziami. Napisalam
                        wyraznie ze "DLA MNIE wlosy lonowe sa obrzydliwe". Tego chyba nie
                        zechcesz zakwestioowac? big_grin big_grin
                        Natomiast nigdzie nie twierdze ze wlosy lonowe sa dla wszystkich
                        obrzydliwe. Prosze trzymac sie faktow, do tej pory mialam cie za
                        sensowna forumowiczke.
                        • croyance Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:55
                          Ups, tak to jest, jak sie jednym okiem pisze, a drugim robi co
                          innego, masz racje.
          • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:26
            Cytatnie zawsze moze chodzi o to ze sie brzydzi ale ze "wolalby".

            Ależ ja jak najbardziej widzę różnicę między "brzydzi" i "wolałby". Ja akurat
            pisałam o tych, co się brzydzą, a jest ich sporo - wystarczy poczytać wątki na
            ten temat na innych forach.
          • jopowa Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 15:04
            a dlaczego glowy to nie dotyczy?
          • brazowe_jej_oczy Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 18:33
            vibe-b napisała:

            < Nie znajdziesz faceta, ktory WOLI zarosniete

            I tu się mylisz, ja uwielbiam się całkowicie lub częściowo ogolić,
            ale mój mąż lubi naturę...wink
            • dlania Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 18:38
              brazowe_jej_oczy napisała:

              > vibe-b napisała:
              >
              > < Nie znajdziesz faceta, ktory WOLI zarosniete
              >
              > I tu się mylisz, ja uwielbiam się całkowicie lub częściowo ogolić,
              > ale mój mąż lubi naturę...wink

              Wilgotny zapach pożądania, ukryty we włosach łonowych, hmmmm....wink
        • to.ja.kas Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:06
          Rzeczywiście pani doktor "z jajami". W sumie smiech i tak zawsze na
          zdrowie bardziej wychodzi niż zżymanie się, więc gratuluje dystansu
          autorce watku smile))

          Ja sie gole na łyso bo...ja lubie TAM i nie tylko tam byc
          gładziutka smile Czasem jak Mój prosi o fryzurke to się zawezmę i
          chwile fryzura poszpanuję, ale ja preferuję gładkości.
          Oczywiście, że robie to dla niego. Bo z nim ide do łóżka, jemu chce
          sie podobac, jemu tam mam sprawiac przyjemnosc i oczekuje, ze on
          bedzie miał dokładnie takie samo nastawienie jak ja tylko w drugą
          stronę. Póki co zdaje egzamin wink
        • dlania Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:35

          Ło matko, morgen, ja słowo w słowo chciałam to samo napisać... Az
          sie gupio czuje, jakbyś mi weszła do mózgu...wink
          To przedziwne, jak ludzie mało wiedzą o pewnych podstaowwych
          procesach antropologicznych i kulturowych, wszystko traktując jak
          oczywiste oczywistości.

          I od razu napisze, żeby sie 10 razy nie wtrącać w dyskusje: ja sie
          podgalam only z boków, i przycinam całośc i to rzadko. W zimie to
          nawet nogi gole raz na miesiąc. Jak to kogoś zniesmacza to niech se
          załozy maseczke a la majlej dżekson.
          • morgen_stern Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:39
            Procesy antropologiczno-kulturowe to mój konik smile hehehe Kiedyś chciałam
            studiować etnologię (tak się chyba nazywa ten kierunek) ale niestety zmieniłam
            zdanie.
            A z goleniem robię identycznie smile Ostatnio nogi goliłam chyba 5 dni temu.. a
            może 7.. i tylko taka jedna niespokojna myśl.. łamię nogę na ulicy.. na
            pogotowiu młody lekarz z obrzydzeniem patrzy na moje zarośnięte, chude,
            nieopalone łydki big_grin big_grin big_grin
            • carrymoon Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:45
              morgen_stern napisała:
              łamię nogę na ulicy.. na
              > pogotowiu młody lekarz z obrzydzeniem patrzy na moje zarośnięte,
              chude,
              > nieopalone łydki big_grin big_grin big_grin

              i ta właśnie myśl sprawia, że gole się co drugi dzień. I nawet robie
              to z pryzjemnością. I powiem, że nawyk się przydał.
              Jadąc kiedyś motocyklem nie wyrobiłam na zakręcie, obiłam kolano. W
              szybkim tempie więc ściągałam spodnie w miejscu publicznym żeby
              później problemu ze zdejmowaniem nie było. I jakos mneijsze skrupuły
              miałam siedząc na ziemi z ogolonymi nogami i w ładnej bieliźnie
              o kobieta big_grin
              • dlania Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:52
                Rzeczywiście prawdziwa z Ciebie kobietkawink
                Ja cholera dopiero jak właże na fotel u gina to sobie przypominam,
                żem na łydach nie ogolona , i jest mi głupio - ach, te wrosłe w mą
                duszę konwencje!!!wink Ale jak kiedyś z biegu trafiłam do szpitala to
                miałam nie tylko nogi nie ogolone, ale jeszcze stare męskie bokserki
                na dupsku, i lekarze jakos sie mało tym interesowaliwink

                (Bobrem sie u gina nie przejmuje, bo, jak napisała vibe-b, stare
                baby sie nie golą w kroczu, więc lekarz przyzwyczajonywink)
                • lora78_pl Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 22:23
                  Dlania!!! jestes boska!
    • mearuless a ja mialam tak:\ 08.01.09, 12:04

      moj gineklog kazal mi zrobic badanie na oznaczenie grupy krwi.
      zrobilam , przynosze i mowie:ja mam, gruoe 0 maż tez, czyli i dziecko bedzie
      mialo zero.
      a moj gin na to :
      co mnie obchodzi pani mąż, mnie interesuje ojciec dzieckabig_grin
      • asiaiwona_1 Re: a ja mialam tak:\ 08.01.09, 12:07
        mea, niezłe smile
        A ja wczoraj dostałam na piśmie następujące zalecenie lekarskie -
        codzienne śniadanie do łóżka dla żony. Mąż bardzo się "ucieszył" wink
      • to.ja.kas Re: a ja mialam tak:\ 08.01.09, 12:09
        mearuless napisała:

        >
        > moj gineklog kazal mi zrobic badanie na oznaczenie grupy krwi.
        > zrobilam , przynosze i mowie:ja mam, gruoe 0 maż tez, czyli i
        dziecko bedzie
        > mialo zero.
        > a moj gin na to :
        > co mnie obchodzi pani mąż, mnie interesuje ojciec dzieckabig_grin

        big_grin Jako, że prawie całą ciążę przeleżałam na podtrzymaniu w szpitalu
        zakumplowałam się z ginami i ja lubie ich humor i opowiesci
        branzowe smile Mój gin jak mnie badał i w trakcie badania ruszałam sie
        to mówił "ty mi dupcia teraz kochanienka nie ruszaj, w trakcie
        badania mnie to nie bierze a i krzywde mogę ci zrobic" smile
        • mearuless dobre:) 08.01.09, 12:13

          chodzilam do przychodni- gdzie przyjmowal doktor znany wlasnie z takich
          smiesznych powiedzoneksmile
          ogolnie kazda wizyta u niego to jakis zart, no ale wiele pan sie oburzalo na
          jego bezposrednosc. ja nie - ja to lubiesmile
          • to.ja.kas Re: dobre:) 08.01.09, 12:33
            Przypomniało mi się, jak kiedys gin na widok mojego irokeza
            zakrzyknął "ależ sobie hitlerka wygoliła" smile Nie mógł rozpoczac
            badania bo ataku smiechu dostałam, jak sie smieje to potem mam TAM
            łaskotki. Ciężko sie smieje z goła pipą, nogami w górze na
            samolocie smile Oj fajny facet. POtem odbierał u nie poród i tez był
            to pewnie jeden z najweselszych porodów w historii Szpitala
            Miejskiego w Olsztynie. POzdrawiam Cie doktorze M smile
            • tabakierka2 Re: dobre:) 08.01.09, 12:42
              to.ja.kas napisała:

              POtem odbierał u nie poród i tez był
              > to pewnie jeden z najweselszych porodów w historii Szpitala
              > Miejskiego w Olsztynie.

              A opowiedz troszkę, bo bardzo lubię historie o fajnych porodachsmile
              Szwagierka rodziła z mężem, poród odbierał jej wujek ( przyszywany -
              przyjaciel rodziny). Zapytał męża, czy chce przeciąc pępowinę -
              szwagier nie chciał, lekarz na to "nie?! to wuja przetnie"smile i
              przeciąłsmile
              • to.ja.kas Re: dobre:) 08.01.09, 12:49
                Ano przy moim porodzie była moja koleżanka położna, omawiany dr M,
                znajoma lekarka, dwie "zaprzyjaźnione" przez to lezenie na oddziale
                salowe i jeszcze jedna pielęgniarka. Opowiadaliśmy sobie kawały.
                Serio. Dr M ma wyjatkowy talent do opowiadania takich kawałów więc
                co chwile któraś wołała " kurde zaraz sie zesikam ze smiechu".
                (ostrzegam, ze uzyje słowa brzydkiego troche). Zirytowana tym, ze
                smiac sie nie moge bo boli rzekłam w koncu "dobrze, zes mi A (moja
                koleżanka) lewatywe zrobiła, bo ja sie nie zesikam, ale zaraz
                zesram....aaaaaa kurde jak boli". No w koncu urodziłam. Wszyscy
                sobie popłakalismy i gratulowalismy. Kolezanka zabrała Mała pokazac
                babci która stała za szkalnymi drzwiami i denerwowała sie bo nie
                słyszała moich wrzasków tylko smiechy i zastanawiała sie co sie tam
                dzieje? No i przyszło do szycia, ale zadzwoniła kumpela.
                Przeciagnięto mi do łozka telefon bym sobie gadała , wiec M mnie
                szył a ja gadałam i w koncu mówie do kumpeli "dobra koncze" na to dr
                M mówi "gadaj, gadaj kochanienka bo chociaz mi dopki nie zaciskasz i
                mi sie lepiej szyje, a tak zaraz zaczniesz histeryzowac i z miłego
                szycia beda nici" Więc gadała z kumpela do konca szycia, cóż było
                robić.
                Takie "rodzinne porody" zdarzały się już 17 lat temu smile
            • mamamonika Re: dobre:) 08.01.09, 12:44
              A ja bym się źle czuła z takim wesołkiem w roli lekarza. Wolę
              dyskretnego profesjonalistę niż takiego "swojaka". Podejrzewam, że
              byłabym złośliwa i zakończyła współpracę raczej szybko tongue_out
              • to.ja.kas Re: dobre:) 08.01.09, 12:51
                uwazam, ze wesołkowatość nie ma nic do profesjonalizmu. Uwazam go za
                doskonałefgo specjaliste i z tego coi wiem masa kobiet z Olsztyna do
                niego chodzi i sobie chwali wink
                Ja niestety musiałam zmienic lekarza....wyprowadziłam sie z
                Olsztyna. I tak doskonałego fachowca do tej pory nie znalazłam smile

                jak ze wszystkim, rózni ludzie, różne upodobania smile
                • mamamonika Re: dobre:) 08.01.09, 12:55
                  Dokładnie tak...
                  Mnie by taki rodzaj humoru irytował i jeśliby był nieodłączną cechą
                  lekarza, zmieniłabym go...
      • gacusia1 Ale jajcarz!!!!!!!!!!!!!! n/t 09.01.09, 00:51

    • zoofka Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 12:10
      a ja bym zapytała: a co to panią interesuje? nie przyszłam w spraie
      porady estetycznej.

      chamka
    • swie-tlik a ja kiedyś słyszałam... 08.01.09, 12:44
      a ja kiedyś słyszałam taką historię:

      laska opowiadała, jak to sie wybierała do gin.
      przybiegła szybko po pracy do domu, wzieła prysznic, psiknęła się
      dezodorantem intymnym i pobiegła na wizytę

      na wizycie, rozebrała się, usiadła na fotelu i czeka,
      lekarz podszeł, spojrzał, zrobił dziwną minę i powiedział
      "ale się pani ŁADNIE przygotowała"
      "o co mu chodzi..." pomyślała i zapomniała

      wróciła do domu, idzie wieczorem pod prysznic, patrzy...
      a tu okazało się, że pomyliła dezodorant z brokatem w spreju...

      big_grin
      • tabakierka2 Re: a ja kiedyś słyszałam... 08.01.09, 12:47
        słyszałam tę historię również, chyba gdzieś po necie krążywink
        • gacusia1 Tez juz to czytalam na ktoryms forum 09.01.09, 00:53

    • atra1 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:00
      mi kiedyś gin na hemoroidy kazał sobie jamnika kupić. Ja wywaliłam oczy, a on mówi "no, jamnika, nachyla sie pani, a jamnik haps i wygryza hemoroida" smile
      • tabakierka2 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:01
        atra1 napisała:

        > mi kiedyś gin na hemoroidy kazał sobie jamnika kupić. Ja wywaliłam
        oczy, a on m
        > ówi "no, jamnika, nachyla sie pani, a jamnik haps i wygryza
        hemoroida" smile

        o matko, przepraszam, ale ten gin to chyba był jakis
        upośledzony uncertainżart na poziomie przedszkolaka uncertain
        • atra1 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 16:03
          miał ewidentnie gorszy dziensmile
    • atra1 Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:00
      mi kiedyś gin na hemoroidy kazał sobie jamnika kupić. Ja wywaliłam oczy, a on mówi "no, jamnika, nachyla sie pani, a jamnik haps i wygryza hemoroida" smile
    • deodyma Re: Usłyszane u ginekologa:) 08.01.09, 13:43
      jakbym cos takiego od swojego gina uslyszala, dostalabym ataku smiechusmile swoja
      droga mnie osobiscie podobaja sie tacy bezposredni ludziesmile i najczesciej w
      towarzystwie takowych ludzie lubie wlasnie przebywacsmile
      • polaola Nie znosze 08.01.09, 15:02
        Nie znosze przasnych dowcipow (typu tego o jamniku) albo zbytniego
        spoufalania sie ( mowienie do pacjetki "dupcia") albo przeklinania
        przy pacjecie. To wszystko jest niesmaczne i nalezy do jakiegos
        meliniarskiego folkloru raczej niz do gabinetu lekarskiego.
    • gacusia1 Czyzby to bylo w Toruniu? .-) 09.01.09, 00:46
      Jak mieszkalam w PL to wlasnie w Toruniu mialam taka "slodka" pania
      ginke ale ja ja niesamowicie lubilam. Do mnie powiedziala
      "Co pani,cnotka?Musze dziewiczy wziernik wziac bo mi sie normalny
      nie miasci" -kilka lat po porodzie bylam ,-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka