Dodaj do ulubionych

uroda moje dziecka...wstys mi za siebie

13.01.09, 15:32
Wstyd mi o tym pisać, nawet myslec sie wstydzę. Nigdy o tym z nikim
nie rozmawiałam, nie umiem i nie chcę. Ale muszę, anonimowo z Wami,
bo może mnie sprowadzicie do pionu!
Chodzi o moja 7 msczną córeczke, dla której zycie bym oddała.
Uwielbiam ją całym sercem i duszą. Ale mam wrażenie , że nie jest
ładna. Nie porównuję jej do dzieciaków z reklam, ale tak do
znajomych... Teraz nic nie obchodzi mnie, czy dla kogoś jest ona
brzydka, czy nie. Ale jak już bedzie świadoma swojej urody - jeśli
niestety będzie marna, to chyba serce mi pęknie, gdy będzie płakac z
tego powodu! Przecież to MY (ja i mąż) ja taka stworzyliśmy. Każdy
rodzic chciałby usłyszeć : "mamo, tato, jestem z siebie dumna, a to
dzieki Wam, bo to dzięki Wam żyje". Jeśli nie będzie silna
psychicznie na tyle, by nie przejmowac się wyglądem, to OK. Ale
jesli nie? A wiadomo, jak dziewczynki, kobiety bywaja
przewrazliwione na punkcie wyglądu.
Wierze, że nie będzie nigdy płakać z takiego powodu.

A ja czuję, że zasłużyłam na chłostę, że tak pomyslałam o moim
dziecku.
Wy tez tak czasem sobie rozmyślacie?
Obserwuj wątek
    • deodyma Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:36
      a czemu porownujesz swoje dziecko do dzieci znajomych??? nie wszystkie dzieci sa
      ladne. zreszta nie mnie to oceniac, bo nie widzialam Twojej corki.
      • jodi20l Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:40
        ja tam mysle ze moje sa sliczne i cudze nie ;p
        tak czy siak dobrze nie jest. nawet jesli nie zmienisz zdania nie
        mozesz dac dziecku odczuc, najlepiez zebys sie tego wyzbyla, w
        przeciwnym razie kaszana
        ps. przepraszam ze bez polskich znakow i wielkich liter ale jedna
        reka pisze
      • bozenka12 Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:40
        hehehe, mozna tak myslecsmile Moj mlodszy synek jak sie urodzil byl
        malym brzydalkiem. Na dodatek jedno ucho mial duuuuzo wieksze niz
        drugie. Widzialam to. Nie bylam zaslepiona, ze jaki on piekny, bo
        moj. Wyrosl z tego. Uszka sie wyrownaly, wypieknial. Jest bardzo
        ladnym chlopakiem choc i tak widze, ze jego starszy brat nieco
        ladniejszysmile
        Dzieci sie zmieniaja. Twoja corka tez sie zmieni. Czasami te sliczne
        bobasy wyrastaja na calkiem przecietnych ludzi i na odwrot.
    • gryzelda71 Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:38
      Patrząc na 7miesięczną córkę już ubolewasz,że nie będzie ładna?LITOŚCI...
    • morgen_stern Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:38
      Poza tym, na Boga, to dziecko ma dopiero 7 miesięcy! Wygląd jej się do jeszcze
      10 razy zmieni.
    • lady_sphinx Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:39
      Wiesz z ładnych dzieci rosną brzydkie nastolati/dorosli ludzie i odwrotnie.

      Nie wybiegaj z myslami tak daleko...
      • insomnia0 Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:43
        no to mnie pocieszyla.. mos synek jest sliczny ... dla mnie piekny -myslalam ze
        tylko dla mnie -jak dla kazdej matki jej dziecko..ale wszyscy to mowią nawet
        obcy... w sklepie nas zatrzymują, u lekarza, na spacerze..az mnie trafia!..
        a Ty mi piszesz ze jak teraz łądny to pozniej... buuusad(((
        wink
    • umasumak Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:44
      Martwić się takimi rzeczami to luksus smile.
    • gaskama ty tak na serio pytasz? 13.01.09, 15:44
      Ja mam syna, więc on nie musi być ładny, tylko mądry (boszeee, mam
      nadzieję, że nikt tego zdania nie potraktuje na serio). Mój syn nie
      ma szyi, ma gigantyczną głowę, wybił se jedynke jak miał rok (teraz
      ma 6 i pół) więc ma klasyczny prysznic no i ma lekko odstające uszy.
      Ale dla mnie jest najpiękniejszy i mówię mu to często i należy
      budować osobowość swojego dziecka. A co można powiedzieć o urodzie 7
      miesięcznej dziewczynki????
      • insomnia0 Re: ty tak na serio pytasz? 13.01.09, 15:47
        nie ma szyi?? idz natychmiast do lekarza wink
        • gaskama Re: ty tak na serio pytasz? 13.01.09, 15:48
          Eee tam. Teściowa też nie ma i żyje i ma powodzenie.
          • sanna.i Re: ty tak na serio pytasz? 13.01.09, 19:21
            Pewnie za dużo pakowała na siłowni wink
            BTW,moja też nie ma...
    • rita75 Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:46
      Brak urody to bzdet wobec braku oleju w glowie.
      • pyzunia2007 Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:50
        Ty się kobieto ciesz że masz zdrowe dziecko,uroda to nie wszystko a
        poza tym skąd wiesz jaka będzie za pare lat,wygląd jej się zmieni
        jeszcze kilka razy
      • arioso1 Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:53
        wszystko zalezy jakie poczucie wartosci jej wpoicie.Znam wiele
        dzieci-tych rozkosznych i tych normalnych a nawet znam kilka malo
        urodziwych.
        Opisze ci pewna historię malutkiej 5 miesięcznej Oliwki-dziewczynka
        zdrowa ładna- a na twarzy naczyniak-istnieje grozba ze on nie
        wchlonie sie-robi sie coraz wiekszy i ciemniejszy-rodzice
        zrozpaczeni-okrutnie mi zal ich bo przeciez to jest twarz ich corki
        i ''jak to wyglada''
        Nawet jak twoja corka ma odstajace uszy,nieproporcjonalne cialo czy
        cokolwiek,co Tobie sie nie podoba - nie przejmuj się
        jest takie brzydkie przysłowie-kazda potwora znajdzie amatora-
        Twoje dziecko powinno i napewno bedzie bardziej wartosciowac milosc
        i wiare rodziców w nia niz nieco przeciętniejszą urodę.Dla was jest
        piekna i WY musicie jej o tym mówic -ona w to uwierzy i tak bedzie.
        • arioso1 Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:56
          w podstawówce miałam kolege-brzydki jak noc 0-ychh tfu-jak go
          zobazyłam po 15 latach to mi szczeka opadła do ziemi-tak sie chłopak
          wyrobił ze normalnie nie uwierzyłabym gdybym nie zobaczyła-
    • gacusia1 Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:49
      Pociesze Cie,dzieci sie zmieniaja i zapewne Twoja coreczka wyrosnie
      z brzydkiego kaczatka na pieknego labedzie(przenosnia
      oczywiscie!!!). Jak moj synek mial jakies 3-4 m-ce to mowilam
      mezowi,ze mlody jest tak brzydki ze az smiac mi sie z niego chce a
      maz sie oburzal. No ale po czasie jak zdjecia ogladal,to przyznal mi
      racje ,-))) Teraz...synek ma 3 lata i mozesz sobie go zobaczyc w
      sygnaturce. Nie mam sie czego wstydzic,przeciwnie jestem dumna i
      nosze nos pod chmurami gdy na ulicy mnie zaczepiaja,jaki
      przystojny/sliczny/slodki chlopczyk... Glowa do gorY!!!
      • gaskama Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:54
        Rozczaruję Cię. Zaglądnęłam na zdjęcia Twojego małego i niestety jak
        był mały też był ładny.
        • asia_i_p Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 17:28
          Potwierdzam, Gacusia, jak on był brzydki to ty gustu nie masz wink.
          Śliczne dziecko.
    • desdemona987 Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 15:56
      Nie stresuj się zawczasu. Z moich chłopców jeden jak się urodził to był straszny brzydal (to po tacie wink ) a teraz jak ma siedem lat to dziewczynki w szkole za nim szaleją. Do tego stopnia, że mi powiedział: "mama zrób coś bo ja już się spokojnie na przerwie nie mogę bawić ..." A wcale nie jest bardzo pewny siebie. Za to drugi z moich synów urody znacznie przeciętniejszej jest zdecydowanie bardziej pewny siebie. Więc to chyba jest kwestia osobowości wink
    • croyance Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:02
      "mamo, tato, jestem z siebie dumna, a to
      dzieki Wam, bo to dzięki Wam żyje".

      ehkm, hm, ktora z Was tak kiedykolwiek powiedziala do rodzicow?
    • deela Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:03
      no coz
      Bog kiedys stworzyl mezczyzne i kobiete
      popatzyl na mezczyzne dumny ze swojego dziela - jakiz on piekny i doskonaly!
      popatrzyl na kobiete, skrzywil sie i mowi - no coz bedziesz muasiala sie malowac smile
      • bi_scotti Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:14
        Mialam kolege na studiach - brzydal byl totalny i taki tez pozostal
        ALE wszystkie Go wielbilysmy, mial najwieksze mozliwe powodzenie,
        ozenil sie z super-laska, ktora do dzis jest o Niego drapieznie
        zazdrosna i slusznie, bo kobiety tegoz faceta adoruja wink No bo to
        jest naprawde strasznie fajny facet - dowcipny, uczynny, uprzejmy,
        swietnie tanczy i ogolnie milo z Nim byc. To, ze nie jest urodziwy
        dostrzega sie wlasciwie mimochodem. Mam tez kuzynke, ktorej nie da
        sie nazwac piekna czy nawet ladna, na dodatek jest lekko "przy
        kosci" i utyka ALE zawsze byla i jest dusza towarzystwa, ma bardzo
        przystojnego meza i niejednokrotnie slyszala deklaracje, ze gdyby
        tylko zostala sama, to ten pan czy inny chetnie by sie
        Nia "zaopiekowali" wink Bo to znowu jest strasznie fajna babka z
        ogromnym poczuciem humoru i auto-ironii, energiczna i po prostu
        bardzo mila.
        Jestem pewna, ze wiekszosc z nas zna przyklady odwrotne - ludzi
        bardzo atrakcyjnych zewnetrznie a jednoczesnie nieciekawych,
        ponurych, samotnych, takich, z ktorymi nie bardzo chce sie byc.
        Ja bym sie zalamala jakby moje dzieci nie mialy poczucia humoru albo
        zdrowia ale uroda to zupelnie detaliczna kwestia!
        • m.i.n.e.s Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 17:56
          Bi_scotti
          czy Ty opisujesz pare moich znajomych z Poznania? smile
    • angazetka Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:05
      > Ale jak już bedzie świadoma swojej urody - jeśli
      > niestety będzie marna, to chyba serce mi pęknie, gdy będzie płakac
      z tego powodu!

      Jeśli ją nauczycie, że tylko uroda ma znaczenie, to pewnie będzie
      płakać. A pewnie nauczycie, skoro masz takie podejście do
      niemowlaka...
    • hellious Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:10
      Ja bedac dzieckiem, bylam wyjatkowo paskudna. I to nie tylko jako niemowle, ale pozniej tez. Teraz wygladam jak wygladam, ale brzydka chyba nie jestesm smile Mozecie podziwiac w sygnaturce, hehebig_grin
      • hellious Re: tfu, w wizytowce, nie sygnaturce... 13.01.09, 16:12
        Nawet spacer mi nie pomogl... Za duzo w domu siedzetongue_out
        • majmajka Re: tfu, w wizytowce, nie sygnaturce... 13.01.09, 21:51
          Czemu? Ta blondi w sygnaturce tez niczego sobiewink. A Ty faktycznie calkiem, calkiem...
          • hellious Re: tfu, w wizytowce, nie sygnaturce... 13.01.09, 22:00
            Blondi jest spoko, ale mi do blondynki daleko smile I nawet sie cieszetongue_out
            Ujde w tloku, mowisz?tongue_out A 20 lat temu bylam mala zabatongue_out Z wieeelkimi brylami, zezem takim, ze teczowek przawie widac nie bylo i uszami wiekszymi od glowy tongue_out
            • majmajka Re: tfu, w wizytowce, nie sygnaturce... 13.01.09, 22:06
              No widzisz jestes kolejnym dowodem na to o tych labedziach i kaczatkachsmile.
              • hellious Re: tfu, w wizytowce, nie sygnaturce... 13.01.09, 22:08
                Ale kompeks jakis mi zostal. Nawet malzowi niechetnie pokazuje zdiecia z dziecinstwa i sama sie dziwie, ze taka paskudna bylamtongue_out Niektorzy twierdza, ze bylam urocza, ale ja wiem, ze klamia az sie kopci tongue_out
    • monikatra Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:11
      gdy.glupi.masz.cel napisała:
      > A ja czuję, że zasłużyłam na chłostę, że tak pomyslałam o moim
      > dziecku.

      Na chłoste, to zasługuje rodzic, który mówi swojemu dziecku, że jest
      brzydkie.

      Moja córeczka mam 5,5msca i na niektórych fotkach wygląda jak
      potworek z kreskówki, ale własnie wtedy jest dla mnie słodka jak
      cukiereczek. Jets ogólnie duża i silna, jak na swój wiek, mąż sie
      smieje, że wyrosnie z niej Agata Wróbel. Niech jest Agatką W.,
      byleby była kims (jak Agatka).
    • ania.silenter Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:12
      Dzieci się zmieniają. Moja młodsza urodziła się z czarnymi włosami, śniadą
      karnacją. I zaczęła się zmieniać. W wieku roku była już bardzo jasną blondynką z
      szarymi oczami. Teraz ma oczy ciemnozielonetongue_out. Czekam co dalejwink.
    • moofka Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:23
      moze cos takiego?
      https://photos03.allegro.pl/photos/oryginal/523/90/02/523900274
      kiepsko sie urodzic kobieta, brzydka kobieta to dopiero bieda uncertain
    • teraz_asia Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:30
      Mam wybitnie przystojnego syna i bardzo umiarkowanie ładną córkę. Na
      pierwszy rzut oka- bo wszyscy, którzy pobyli z nią dłużej niż pięć
      minut, twierdzą, że jest bardzo ładna. Ma mnóstwo wdzięku, cudowny
      uśmiech i jest na tyle urocza, że obiektywne braki w urodzie są po
      prostu niedostrzegane. Ale siedmiomiesięczne niemowlę- to na razie
      ocean możliwości- sama się zdziwisz, jak bardzo będzie się zmieniać
      w ciągu następnych lat.
    • jowita771 Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:34
      > Wy tez tak czasem sobie rozmyślacie?

      Ja mam bardzo ładne dziecko, ale będąc w ciąży, często myślałam o tym, bardzo
      chciałam, żeby była ładna. Ale ja miałam kompleks od dzieciństwa, bo matka mi
      kiedyś wykrzyczała, że jestem brzydka. Kiedy byłam już nastolatką, tak gdzieś w
      początkach liceum ludzie zaczęli mi mówić, że jestem ładna. Długo myślałam, że
      się nabijają.
      A Ty po prostu spraw, żeby Twoje dziecko czuło się mądre, piękne i wspaniałe.
      Znałam kiedyś brzydką dziewczynę, która wyglądała, jakby nie zdawała sobie
      sprawy ze swojej brzydoty. Myślę, że to dzięki rodzicom, widać było, że są z
      niej dumni, nie wiem, czy w ogóle wiedzieli, że mają nieładną córkę (zwłaszcza
      ojciec).
      • mamamira Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:42
        Dla mnie wszystkie małe dzieci są ładne.
    • karolina.madej Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:40
      Prawie każda mama chce dla swojego dziecka tego, co najlepsze. To,
      ze chcesz aby Twoja córka była uodziwa nie jest niczym nagannym-w
      końcu ładni mają często łatwiej (pomijając jakąć
      dyskryminacje "blondynkową" w pracy). Życzysz sobie dla niej urody
      i nie wyklucza to oleju w głowie, więc jest ok.
      Dziecko natomiast może się zmieniśc-pamiętacie małą Natalę Kukulską?
      Wtedy porażka zupełna, a teraz całkiem efektowna kobieta (chociaz
      rozumiem, że nie każdemu musi się podobać, ale brzydactwem nie jest
      na pewno).
      Rozumiem, że głownym problemem nie jest wygląd dziecka, ale Twoje
      wyrzuty sumienia, tak więc nie przejmuj się. A w ogóle, to lepiej
      nie daj jej odczuć swojej dezaprobaty w przyszłości, jesli jednak
      dziecko "nie stanie się łabędziem". To prosta droga do anoreksji,
      bulimii, tanoreksji i innych zaburzeń postrzegania własnego ciała.
      Do tego to na pewno jako matka nie chciałabyś doprowadzić!
    • a.nancy Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:41
      > rodzic chciałby usłyszeć : "mamo, tato, jestem z siebie dumna, a to
      > dzieki Wam, bo to dzięki Wam żyje"

      pomijajac to, te nie slyszalam, by ktokolwiek powiedizla tak kiedykolwiek do
      swoich rodzicow wink ...
      jesli tak powie (i bedzie miec na mysli swoja urode), to znaczy ze jest a)
      prozna, b) egzaltowana.
      zaden powod do dumy.
    • aluc Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:47
      he he a ja byłam śliczna jako dziecko
      a teraz jestem coraz bardziej podobna do mamusi wink
    • mathiola Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 16:58
      jak oglądam zdjęcia moich kilkumiesięcznych dzieci, zastanawiam się, jak ja te
      potworki ludziom pokazywałam wink Na szczęście mam wrażenie że dzieci mają
      szczególną właściwość, mianowicie ładnieją z wiekiem smile
    • 18_lipcowa1 Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 17:16
      jezu czym sie przejmujesz
      wiele, naprawde sporo dzieci jest bardzo brzydkich
    • echo1111 Re: uroda moje dziecka...wstys mi za siebie 13.01.09, 17:28
      Znam wiele takich przypadków ze z brzydkiego dziecka wyrosła piekna
      osoba a z ładnego - brzydka.
      A z osób znanych większości: Natalia Kukulska była bardzo brzydkim
      dzieckiem (jest taki klip Anny Jantar jak siedzi z 2letnią Natalką),
      Agnieszka Krukówna też byla nieładna a teraz mają opinię ładnych
      kobiet (mi się nadal niezbyt podobają).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka