dlania
16.01.09, 11:01
Wczoraj przez przypadek sie od sąsiadki dowiedziałam, że urodziła 25 lat temu
trojaczki - bez USG, bez leżenia na patologii, w prowincjonalnym szpitalu,
nawet nie wiedziała, że to będą trojaczki (liczyła na blizniaki). Na pytanie:
i jak to sie pali udało, jak to mozliwe, powieddziała; "E, żadna filozofia,
normalnie jak piłki wyskakiwali, plum, plum i plum"

najmniejszy ważył 1200
g, najwiekszy 2 kilo - niezła dysproporcja.
A dzis rosłe chłopaki