Trojaczki 25 lat temu

16.01.09, 11:01
Wczoraj przez przypadek sie od sąsiadki dowiedziałam, że urodziła 25 lat temu
trojaczki - bez USG, bez leżenia na patologii, w prowincjonalnym szpitalu,
nawet nie wiedziała, że to będą trojaczki (liczyła na blizniaki). Na pytanie:
i jak to sie pali udało, jak to mozliwe, powieddziała; "E, żadna filozofia,
normalnie jak piłki wyskakiwali, plum, plum i plum"wink najmniejszy ważył 1200
g, najwiekszy 2 kilo - niezła dysproporcja.
A dzis rosłe chłopakiwink
    • myelegans Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 15:33
      O wiekszosci ciaz mnogich 20+ lat temu kobiety dowiadywaly sie przy
      porodzie. vide moja ciocia, po poludniu jeszcze w polu pracowala i
      opiekowala sie 2 malych dzieci, a w nocy urodzila blizniaki,
      oczywiscie naturalnie, bez znieczulenia. teraz nawet nie probuja
      rodzic naturalnie blizniat.

      Odkad pojawily sie testy sikane i USG nagle zaczely sie patologie.
      • asiaiwona_1 Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 15:40
        No właśnie coś w tym jest, że kiedyś bliźniaki i więcej rodziło
        się naturalnie, nie było ptologii. A teraz pewnie z 90% ciąż mnogich
        leży na patologii i rodzi przez cc z założenia.
        A mamie trojaczków sprzed 25 lat pogratulować i pozazdrościć
        zdrowych dzieciaków.... przepraszama dorosłych ludzi smile
        • babcia47 Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 15:46
          ze mna do przedszkola chodziły trojaczki 45 lat temu..urodziły się
          siłami natury..mama do porodu nie wiedziała, ze to ciąża
          mnoga..zdrowe dziewychy, wieksze były ode mnie
      • marioladabr Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 15:42

        Ja myślę, że teraz po prostu kobiety są słabsze, gorzej się
        odżywiamy, później zachodzimy w ciążę, stresujemy się, prowadzimy
        siedzący tryb życia...
        • kropkacom Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 15:47
          A jaka była umieralność przy takich ciążach? Ile dzieci poroniono? To że akurat
          nikt z was nie zna takich przypadków nie oznacza ze tak nie było. Ja z moimi
          bliźniakami dochodziłam do końca ciąży bez większych komplikacji. Gdybym nie
          wiedziała o ciąży mnogiej komplikacje rozpoczęły by się przy porodzie
          (nieprawidłowe ułożenie).
          • gabbie Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 19:10
            kropkacom - święte słowa!
            własna moja babcia straciła 2 biźniąt, przy dzisiejszej medycynie
            nie do pomyslenia by to było!
        • ledzeppelin3 Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 15:48
          Typowy wątek pt>: A moja sąsiadka to..." - i wysnuwanie na podstawie
          JEDNEGO P[RZYKŁADU ogólnych wniosków.
          A znajoma mojej mamy 33 lata temu rodziła bliźniaki, szpital na
          Szaserów, Warszawa (wtedy tam była porodówka). Bliźniaki udusiły się
          przy porodzie. I jakies ogólne wnioski?
          • ledzeppelin3 Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 15:52
            dodam jeszcze, że wtedy cięcie cesarskie nie było po linii partii,
            bo to była fanaberia, co przyszła do nas ze zgniłego
            kapitalistycznego Zachodu
          • asiaiwona_1 Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 15:53
            Nie chodzi o uogólnianie, ale pokazanie, że 25 lat temu, kiedy
            medycyna nie była tak rozwinięta jak dziś udawało się kobietom
            urodzić bez komplikacji zdrowe dzici z ciąż mnogich.
            Ja bym też mogła napisać, że jak to możliwe, że w 21 wieku przy tak
            rozwiniętej medycynie nie udało się uratować mojego dziecka. Ale nie
            napiszę, bo wiem, że były przypadki kobiet, które miały takie same
            problemy w ciąży jak ja, i których dzieci przeżyły.
            • croyance Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 16:00
              No na dobra sprawe, to przez wiele tysiecy lat sie udawalo, przeciez
              kobiety nie zaczely rodzic blizniat w czasach wspolczesnych. Ale to
              nie znaczy, ze nie wiazalo sie to z wiekszym ryzykiem.

              5 tysiecy lat temu na pewno kobiety tez rodzily, ale i umieralnosc
              byla wieksza, i dzieci rzadziej przezywaly.
              • dirgone Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 16:09
                Ciążę mnogie występowały zawsze, ale na pewno nie w takim natężeniu, jak teraz.
                Poznałam mnóstwo ludzi w swoim życiu, a bliźniaków tylko raz. A teraz kilka
                moich znajomych (dalszych, bo bliższych nie) ma bliźnięta. Wiadomo, z czego to
                się bierze - wystarczy popatrzeć ile znanych osób ma w tej chwili rodzi
                bliźniaki. I jaki początek ciąży (czyli staranie się o nią), tak i cała ciąża
                oraz poród.
                Kiedyś ciąża mnoga była podwójnym darem od natury. Teraz coraz częściej jest
                podwójnym/potrójnym/a czasami i poczwórnym darem od lekarza.
                • kali_pso Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 16:14

                  Kiedyś ciąża mnoga była podwójnym darem od natury

                  Nie wiem, czy to "kiedyś" oznacza czasy dawne czy bardzo dawne, ale
                  przypominam, że ciąże mnogie były traktowane nie jako żaden dar, ale
                  jako kara za grzechy rodziców i raczej ingerencję sił nieczystych w
                  tym widzianowinkP

                  Dzisiaj więc jest to prawdziwy dar, a czy od natury czy lekarza to
                  sprawa drugorzędna, moim zdaniem...
                • angazetka Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 15:18
                  > Poznałam mnóstwo ludzi w swoim życiu, a bliźniaków tylko raz.

                  Hm, to dziwne. W podstawówce na ok. 100 dzieci w moim roczniku były
                  trzy pary bliźniąt, w liceum proporcje podobne, potem też dość
                  często spotykałam kogoś, kto był jednym z bliźniąt.
                • madami Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 20:51
                  Było mniej bliźniąt bo wiele z tych dzieci umierało przy porodzie.
            • anik0987 Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 19:43
              Teraz pewnie też wielu udałoby się urodzić. I co z tego, skoro wielu by się nie
              udało? Medycyna po to się rozwija, żeby pomagać. Ja z kolei znam przypadek
              bliźniaków sprzed kilkudziesięciu lat (z rodziny). Pierwszy bliźniak udusił się
              przy porodzie, drugi żyje do dzisiaj. Nic z tego nie wynika. Bardzo dobrze, że
              teraz robi się cesarki w takich przypadkach, bo większa szansa, że dzieci
              przeżyją. Teraz też więcej jest ciąż mnogich z powodu leczenia hormonalnego i
              stosowania antykoncepcji hormonalnej.
          • dlania Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 16:21
            A co ja niby wysnułam? Zaskoczył mnie sąsiadka ot i tylewink Takie radosne
            zdziwieniewink
            • dlania Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 16:24
              Kiedys, leżąc w szpitalu z małą (w tym samym, gdzie sie te trojaczki
              rodziływink), poznałam dziewczyne. Jej brat był wczesniakiem z 26 t.c., tez sie w
              tym szpitalu 20 lat wczesniej urodził, 3 miesiące leżał, ale wyrósł na zdrowego
              chłopaka.
              Niesamowite, że sie takie historie kiedys, bez diagnostyki, bez sprzętu
              specjalistycznego zdarzaływink
              • ledzeppelin3 Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 16:29
                No przecież ja nie do Ciebie wink
                • dlania Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 16:32
                  Ja wiem, że nie do mnie. Tylko do wirtualnej dlani;-P
                  Sama mam dziecko wczesniaka i sobie po prostu nie wyobrażam jego pierwszych
                  miesięcy życia bez tej całej aparatury, monitorów itd...
                  • dirgone Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 16:37
                    Kiedy byłam mała, to często chodziłam na stary cmentarz w małym miasteczku moich
                    dziadków. Ogromna część tego cmentarza to były groby dzieci. Dzieci, które żyły
                    jeden dzień, czasami tydzień, czasami miesiąc.
                    Na nowym cmentarzu takich grobów prawie nie ma.
                    • myelegans Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 16:43
                      > Na nowym cmentarzu takich grobów prawie nie ma.

                      Bo kiedys najwieksza smiertelnosc byla w 1 roku zycia, tak jest do
                      tej pory w tzw. krajach 3 swiata, dzieci umieraja na choroby,
                      ktorych mozna uniknac, najczesciej infekcje ukladu pokarmowego
                      spowodowane nieczysta woda i higiena oraz brakiem szczepien.

                      Moja ciocia stracila dwoje dzieci, w latach 50-tych na wsi,
                      prawdopodobnie gnojowka podeszla pod studnie, dzieci zmarly na
                      skutek odwodnienia i biegunek, u niemowlat nieduzo potrzeba. Teraz
                      dzieci by uratowano
        • myelegans Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 16:38
          > Ja myślę, że teraz po prostu kobiety są słabsze, gorzej się
          > odżywiamy, później zachodzimy w ciążę, stresujemy się, prowadzimy
          > siedzący tryb życia...

          Bzdura, nie powiesz mi, ze w przedwojennej albo powojennej Polsce
          spoleczenstwo bylo lepiej odzywione. Wiele kobiet np. na wsi nie
          mialo bezplatnej opieki zdrowotnej, zadnej profilaktyki, szczepien,
          witamin, a odzywianie ziemniakami, smalcem i jajami, bo mieso to sie
          raz w tygodniu jadlo.
          Acha, poronienia tez byly i to duzo, ale najczesciej do lekarza szlo
          sie jak juz bylo ruchy plodu czuc, i wtedy oglaszalo ciaze.
          Do tej pory w wielu krajach pierwsza wizyta u lekarza jest w 9-12
          tc. takie sa zalecenia.
      • ewelina_1 Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 19:23
        myelegans napisała:

        teraz nawet nie probuja
        > rodzic naturalnie blizniat.
        ja miałam rodzić siłami natury. W ułożeniu pośladkowym. Pierwszy
        poród.
        • lubie.garfielda Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 08:44
          > ja miałam rodzić siłami natury. W ułożeniu pośladkowym. Pierwszy
          > poród

          ??? Mój lekarz jak w siódmym miesiącu mała jeszcze była z głową do
          góry to powiedział, że teraz "pierwiastkom" nie daje się rodzić
          pośladkowo (jak powtórzyłam to mamie aż jej mina zrzedła że
          trzydzieści lat temu WIEDZĄC kazali jej rodzić).

          w obu przypadkach chodzi jednak o ciąże pojedyńczą.
      • denea Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 08:55
        myelegans napisała:

        , a w nocy urodzila blizniaki,
        > oczywiscie naturalnie, bez znieczulenia. teraz nawet nie probuja
        > rodzic naturalnie blizniat.

        Rodzą, rodzą. Nie wiem, jak gdzie indziej, ale w Pl niemalże na
        własne oczy widziałam wink
      • sanciasancia Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 19:39
        I jaką mieliśmy wtedy piękną śmiertelność niemowląt i noworodków.
    • mathiola Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 19:02
      jak przeczytałam historię urodzenia i wychowywania gdańskich pięcioraczków, to
      uwierzyłam w cuda. Trojaczki to przy tym pikuś smile
      • patka_s Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 20:51
        A kiedyś, a kiedyś! A kiedyś ludzie umierali przy zwykłym zapaleniu
        wyrostka robaczkowego wink Medycyna się rozwija i dlatego kobieta
        jedzie rodzić do szpitala, bierze zzo albo życzy sobie cesarkę.
        Dlaczego prosicie o znieczulenie przy leczeniu kanałowym zęba?
        Babcia mojego męża urodziła 14 dzieci w domu, wszystkie przeżyły i
        żyją do dzisiaj. Czy gdyby to miało miejsce w dzisiejszych czasach
        rodziłaby w domu? Kiedyś powiedziała gdy ją podpytywaliśmy, że przy
        trzecim porodzie już na pewno by się znieczuliła, a gdzie czternasty
        poród?? smile
        • myelegans Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 21:03
          Tylko, ze ciaza i porod to fizjologia, leczenie kanalowe zeba juz
          nie bardzo.
          • patka_s Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 21:05
            No tak, fizjologia, ale dlaczego mam/mamy się 'katować' porodem
            naturalnym skoro mamy wybór? Kiedyś tych wyborów nie było...
            • rita75 Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 21:10
              > No tak, fizjologia, ale dlaczego mam/mamy się 'katować' porodem
              > naturalnym skoro mamy wybór? Kiedyś tych wyborów nie było...

              bo w wiekszosci przypadkow to najlepsze rozwiazanie
              • ciociacesia heh, ja chciałam rodzic w domu :) 16.01.09, 21:18
                i sie dzis zastanawiam jakby mi poszło smile bo jak w szpitalu sie pomeczyłem te 6
                godzin to mało sie z radosci nie posikałam na widok anestezjologa smile
              • id.kulka Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 09:03
                rita75 napisała:

                > > No tak, fizjologia, ale dlaczego mam/mamy się 'katować' porodem
                > > naturalnym skoro mamy wybór? Kiedyś tych wyborów nie było...
                >
                > bo w wiekszosci przypadkow to najlepsze rozwiazanie

                A w czym poród na żywca jest lepszy od porodu ze znieczuleniem?
                • dlania Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 09:09
                  id.kulka napisała:

                  > A w czym poród na żywca jest lepszy od porodu ze znieczuleniem?
                  >

                  Jest przeżyciem mistycznymwink Podrózuje sie z bólu na inna planetę. Z
                  perspektywy czasu wzbogacające doświadczenie, ale za nic bym go nie
                  powtórzyławink (wówczas po prostu nie było mnie stac na znieczuleniewink)
            • hanalui Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 01:07
              patka_s napisała:

              > No tak, fizjologia, ale dlaczego mam/mamy się 'katować' porodem
              > naturalnym skoro mamy wybór? Kiedyś tych wyborów nie było...

              A ja ostatnio ogladam na jakims brytyjskim kanale seryjny program
              dokumentalny o porodach innych niz zwykle...czytaj porodach
              naturalnych smile
              I o dziwo kobiety ktore rodzily juz 1 lub 2 razy nie chca juz
              znieczulen, nie chca szpitali, wybieraja porod w domu, we wlasnym
              lozku, wannie. No nie do pomyslenia w ogole smile
              • id.kulka Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 09:06
                hanalui napisała:

                > A ja ostatnio ogladam na jakims brytyjskim kanale seryjny program
                > dokumentalny o porodach innych niz zwykle...czytaj porodach
                > naturalnych smile
                > I o dziwo kobiety ktore rodzily juz 1 lub 2 razy nie chca juz
                > znieczulen, nie chca szpitali, wybieraja porod w domu, we wlasnym
                > lozku, wannie. No nie do pomyslenia w ogole smile

                No nie do pomyślenia - szczególnie, że niektóre kobiety rodzą szybko
                i niemal bez bólu, a inne potwornie cierpią.
                No ale najlepiej wrzucić wszystkich do jednego wora...
        • estelka1 Re: Trojaczki 25 lat temu 16.01.09, 23:58
          No cóż dziewczyny, nic nie jest czarne, albo białe. Zasług medycyny
          nie można kwestionować zwłaszcza w kwestii szczęśliwych narodzin
          wieloraczków, czy podtrzymywania przy życiu wcześniaków. Ale nie da
          się ukryć że większość dzieci z "wpadek" to są te najbardziej udane,
          silne i zdrowe maluchy. Natura wie co robi smile Ja mam jedno dziecko i
          to duże, ale to właśnie jest dziecię nieplanowane, niespodziewane,
          mało tego nie powinno dojść do zapłodnienia, bo to był już 17 dzień
          cyklu - a cykle zazwyczaj miałam max. 21 dniowe. Po prostu do
          owulacji ok, a potem kilka dni i okres. A tu nagle coś się poplątało
          i ciąża. Nie pierwsza, ale jedyna donoszona. Donoszona, to mało
          powiedziane. Każdej kobiecie życzyłabym takiej ciąży. Czułam się
          rewelacyjnie, nie tyłam, nie wymiotowałam, wyniki miałam książkowe.
          • estelka1 Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 15:10
            Kontynuując wczorajszy post, chciałam dodać, że osiągnięcia medycyny
            w kwestii donoszenia ciąży czy utrzymania przy życiu wcześniaków (co
            w ciążach mnogich zdarza się często) są ogromne na przestrzeni
            ostatnich dwóch dekad. Nie mniej ten sukces jest jednocześnie
            swoistą porażką, bo utrzymane przy życiu trochę "na siłę" dzieci są
            niestety słabsze, bardziej podatne na choroby. I później te dzieci
            płodzą kolejne pokolenie, a tym samym przekazują dalej słabsze geny.
            A te 25 czy więcej lat temu przeżywały najsilniejsze osobniki smile Ale
            oczywiście liczba poronień i umieralność okoloporodowa dzieci była
            wówczas znacznie większa. Nie piszę tego, żeby krytykować, tylko
            żeby w miarę obiektywnie wypowiedzieć się na poruszany temat.
            Nieobiektywnie zaś mówiąc, sama stanęłabym na głowie żeby donosić
            dziecko a gdyby było wcześniakiem, żeby utrzymać je przy życiu. I
            ostatnią rzeczą nad jaką bym się wówczas zastanawiała, to byłby
            ewentualny stan zdrowia przyszłego potomstwa mojego dziecka.
        • denea Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 09:18
          patka_s napisała:

          > A kiedyś, a kiedyś! A kiedyś ludzie umierali przy zwykłym
          zapaleniu
          > wyrostka robaczkowego wink Medycyna się rozwija i dlatego kobieta
          > jedzie rodzić do szpitala, bierze zzo albo życzy sobie cesarkę.
          > Dlaczego prosicie o znieczulenie przy leczeniu kanałowym zęba?

          Patka, z perpektywy mieszkanki średniej wielkości miasta, która ma
          do dyspozycji szpital powiatowy, to nie do końca tak
          wygląda. "Zażyczyć" sobie cesarkę można za pomocą koperty pod stołem
          a o zzo nikt nie słyszał, nawet płatnym. Nie, i koniec. Nie wykonuje
          się.
          Min. Kopacz kiedyś coś ględziła, że można mieć cc na życzenie w
          publicznym szpitalu, ale to jest jak Yeti, nawet na CiP-ie nikt nie
          spotkał ;P
          Tak sobie myślę, że mój typowy poród od porodu mojej siostry
          kilkanaście lat temu różniło tylko to, że ja mogłam być z mężem (ale
          też pod pewnymi warunkami, nie z ulicy) i nikt mnie od q.ew nie
          wyzywał, żebnym nie darła gęby. Ale to może dlatego, że nie
          darłam smile A, i elektryka nie było, drzewiej ponoć się zdarzało wink
          Cóż, dobre i to.
          • azile.oli Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 10:55
            Niezbyt lubię takie generalizujące przykłady, jak to kobiety dawniej
            rodziły i było dobrze. Otóż bywało różnie. Matka mojej koleżanki
            ponad 40 lat temu straciła trójkę dzioeci, zanim urodziła jej brata
            i ją, i to każda strata była z innego powodu. Zaznaczam, że rodziła
            w szpitalu. Pierwsze dziecko urodziło się silne i zdrowe, ale po
            kilku dniach zmarło z powodu zakażenia wewnątrzszpitalnego. Drugi -
            poród pośladkowy, lekarz powiedział jej wprost , że cc nie zrobi, bo
            ona jest młoda i dzieci może jeszcze mieć, a cc to ryzyko. Dziecko
            było bardzo pookręcane pępowiną i jako że głowka rodziła się na
            końcu po prostu się udusiło. Przy okazji kobiecie uszkodzono szyjkę
            macicy, tak, że nie była w stanie donosić do końca żadnej ciąży.
            Następny wcześniaczek - nie uratowano. Dwie następne ciąże cudem
            udało jej się donosić do 7-go miesiąca i te dzieci żyją. Nie wypływa
            z tego żaden ogólny wniosek, bo jej koleżanki szczęśliwie rodziły
            bez komplikacji.
            Ja tam błogosławię możliwość cc, bo obliczyłam sobie łączną wagę
            tych trojaczków sprzed 25 lat i wyszło mi, że moje jedno dziecko
            ważyło więcej. Wolałabym nie sprawdzać, czy uda mi się urodzić je
            naturalnie (5400g).
    • atra1 Re: Trojaczki 25 lat temu 17.01.09, 14:42
      Mam w rodzinie trojaki rocznik 76, wujostwo chcieli trzecie dzieckosmile Nie znam historii odnośnie tej ciąży, ale cały czas zastanawiam się jak to sie udało (w kontekście współczesnych ciąż mnogich). Z drugiej strony leżałam na porodówce z dziewczyną która urodziła bliźniaki 3600 i 3400 w terminie, jedyny problem jaki miała w ciązy to cukrzyca lub ciśnienie, obstawiam to pierwsze ze względu na wagę dzieci.
Pełna wersja