Dodaj do ulubionych

Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzieci?

18.01.09, 11:20
Zbliża się Dzień Babci, Dzień Dziadka. I tak czasem warto sobie uzmysłowić,
jakimi dziadkami i babciami są nasi rodzice dla naszych dzieci.
Ja mam cudownego tatę. Bawi i wychowuje mi dzieci od urodzenia. Zawsze pomagał
mi i wspierał mnie. Od zawsze spędzam z nim wakacje. Jest równym gościem! Oby
jak najdłużej służyło mu zdrowie i siły!
Mama - hmmm. Pomińmy wady. Zawsze się o wszystkich i o wszystko martwi. Szybko
podejmuje decyzje, jest stanowcza i trzyma surową dyscyplinę - w
przeciwieństwie do mnie. Jest odwrotnością mojego taty.
Dziadkowie od strony męża to: troskliwa matka Polka - 6 dzieci. Teraz swą
miłość przelewa na wnuki. Umie zorganizować dzieciom czas. Szybko coś
ugotować, upiec.
Dziadek odizolowany od rodziny, ekscentryk, samotnik nie stroniący niegdyś od
kieliszka. O dzieciach nikłe pojęcie. Awanturny i trudny we współżyciu. Swą
troskę o rodzinę wyraża zawsze tylko kasą - zlecając swej żonie zakup skarpet
pod choinkę wink
Dziadkowie i bacie moich dzieci to ludzie, którzy zawsze pracowali zawodowo.
Nawet teściowa zwykle coś tam robiła, by zarobić. A, ze ona i mąż są
artystami, to pracę mieli głownie w domu, choć teść przez lata pracował na
uczelni.
A jak to wygląda u Was?
Obserwuj wątek
    • sanna.i Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 18.01.09, 11:31
      Jedni i drudzy kochają wnuka,ale zupełnie inaczej to okazują.Mój widzi się z
      jednymi i drugimi średnio raz na 2 tygodnie.Nie zostaje często pod ich
      opieką,nie nocuje u nich,więc nie ma aż tak dużo punktów zapalnych.Dziadkowie od
      strony taty mają skłonności do przekarmiania wnuka,który i tak jest już pulchny
      i to jest rzecz,którą bardzo próbuję zmienić.Nie podoba mi się również to,ze
      palą przy nim. Ale niewątpliwie kochają go,cieszą się na jego widok,jest dla
      nich kimś bardzo ważnym.Moi rodzice zostali przeze mnie "utemperowani",bo też
      mieli różne dziwne pomysły.Łatwiej mi było jednak załatwić z nimi newralgiczne
      tematy i teraz jest bardzo dobrze.Generalnie w naszym przypadku pomógł nam fakt,że
      a/ nie mieszkamy z dziadkami
      b/ nie jesteśmy od nich zależni finansowo
      c/ nie zdecydowaliśmy się ich "zatrudnić" do opieki nad wnukiem
      To my - jako rodzice -decydujemy o najistotniejszych sprawach,dziadkowie
      przyjęli to do wiadomości,czasem dając nam pod rozwagę ich punkt widzednia w
      różnych sytuacjach.
    • kali_pso krótko.. 18.01.09, 11:48
      ..dziadkowie są do bani, babcia pomaga jak może i na ile ma siły(
      popilnuje dziecka, pamieta o urodzinach, i takie tam)
      • marzeka1 Re: krótko.. 18.01.09, 12:03
        Żadnych, nie żyją ani moi rodzice, ani teściowie. Bardzo żałują, że moi synowie
        nie wiedzą, co znaczy mieć dziadka czy babcię, bo ja mam z nimi związane
        świetne wspomnienia z własnego dzieciństwa.
        • hellious Re: krótko.. 18.01.09, 12:24
          Moj syn ma tylko jedna babcie i "przyszywanego" dziadka. Babcia hmmm... jest jaka jest i nie mam ochoty z nia dziecka zostawiac, bo jest zwyvczajnie nieodpowiedzialna, dziadek w temacie odpowiedzialnosci jest jeszcze gorszy ( 18-to m-czne dziecko jest na tyle madre, ze wie iz nie wolno ciagnac za babki, bo mozna zwalic sobie choinke a glowe- to jego slowa...) Ja nie chce miec z nimi nic wspolnego, maz chwilowo tez, ale jak mu sie odmieni i pogodzi sie z matka, moze zabierac do nich syna, ale nigdy go z nimi nie zostawimy samych.

          I teraz pytanie do was: mam dylemat, co zrobic z ich swietem.. Jestesmy pokluceni i nie wiem, czy dac im jakis prezent z tego tytulu? Bo to niby od dziecka byc powinien, ale mlody jeszcze za maly, wiec nie wiem... Daly byscie, czy olaly?
          • hellious Re: krótko.. 18.01.09, 13:05
            Co ja sie tak uparlam na ta klotnie przez U....
          • arcus.caelestis Re: krótko.. 18.01.09, 14:10
            Moja ma dwie fajne babcie - każda inna i z innym podejściem do tego co dla
            dziecka najlepsze - trzymane w bezpiecznej odległości, bo nie lubię jak mi się
            ktoś w życie i wychowanie dziecka za bardzo wpiep..a. Dziadków ma w kontakcie
            szczątkowym - nasi ojcowie nas nie wychowywali, nie mamy do nich zaufania i
            generalnie trzymamy dystans.
            Babcie dostaną laurki.
            dziadków - olaliśmy.
          • protozoa Re: krótko.. 18.01.09, 14:46
            Czy chcesz dac prezent z tego powodu, że jesteście pokłóceni???? Czy z okazji
            Dnia Babci i Dziadka?
            Jeśli chcecie olewać to nie dziwcie się, że dziadkowie oleją Dzień Dziecka, a
            potem dziecko oleje Dzień Matki. No bo czym skorupka za młodu....
            Ale ad rem - kup jakiś fajny pachnący doniczkowy kwiat i idźcie złozyć babci
            życzenia. Będzie to lekcja dla dziecka i okazja do pogodzenia się.
            • hellious Re: krótko.. 18.01.09, 15:07
              Tyle, ze ja nie chce sie z nimi godzic. Nie mam na to ochoty najmniejszej. Maz puki co, rowniez nie ma. Dziadkowie i tak olewaja, moze nie tyle "dni dziecka" ile samo dziecko, wiec dlatego mam mieszane uczucia.
              • protozoa Re: krótko.. 18.01.09, 15:18
                Pewnie Cie nie zrozumiem, bo moge nie chciec sie godzić z sąsiadką z góry, ale
                nie wyobrażam sobie opisanych stosunków w bliskiej rodzinie.
                Pamiętam jak kiedyś pokłóciłam się z teściową. I nie poszło o jakis drobiazg
                tylko całkiem poważną sprawę. Wybiegłam od niej z domu, ochłonęłam, poszłam na
                samotny długi spacer i po powrocie do domu zadzwoniłam do.... teściowej.
                Przeprosiłam, choć wina była niekoniecznie wyłacznie po mojej stronie. Teściowa
                zapytała czy chcę pogadać, zgodziłam się, ale na gruncie neutralnym. Umówiłysmy
                sie bez świadków w kawiarni w Łazienkach i ... doszłysmy do konsensusu. Ona
                ustapiła, ja ustąpiłam i postanowiłyśmy nie pamietać o sprawie. O kłótni mój mąż
                dowiedział sie ode mnie i to juz po śmierci teściowej.
                • hellious Re: krótko.. 18.01.09, 17:30
                  Moze nie tyle nie chce sie godzic, tylko poprostu jeszvcze nie teraz. Tesciowa rowniez nie wykazuje takiej ochoty, a wina jest ewidentnie jej. Nie mam ochoty z nia rozmawiac, bo wiem, ze moglabym powiedziec jeszcze wiele nieciekawych slow ktore we mnie siedza, a po co pogarszac? Moze jak sama to przetrawie, wyciagne reke na zgode, ale jeszcze nie teraz, bo by nic z tego nie wyszlo. Z reszta, chyba latwiej sie pogodzic z kims, z kim ma sie choc troche wspolnego jezyka. Ja z tesciowa nie dogaduje sie na podstawowych plaszczyznach, i bynajmniej nie dlatego, ze nie chce.
                  • protozoa Re: krótko.. 18.01.09, 20:30
                    Każda rodzina jest inna, każda sytuacja jest odmienna. Nigdy jednak nie jest
                    tak, że wina lezy tylko i wyłącznie po jednej stronie, tylko czasem nie widzimy
                    swojej winy... Jednak do takiego sposobu myslenia trzeba dojrzeć i czasem udaje
                    sie to szybciej, czasem wolniej.
                    Godzenie sie na siłę nie ma sensu, bo robisz to wbrew sobie, nic dobrego z tego
                    nie będzie. Natomiast im dłużej trwają zerwane stosunki tym trudniej je
                    naprawić. Nie wierzę, żeby nic Was nie łaczyło, żebyście nie znalażły nigdzie
                    wspólnego języka. Ja wyciągnęłabym rękę do zgody, ale mogę pisac tylko w swoim
                    imieniu, a poza tym.....moja teściowa nie żyje od 3 lat.
                    • hellious Re: krótko.. 18.01.09, 20:33
                      Masz racje, moja wina tez jest, chocby taka ze dalam sie wciagnac w glupkowata wymiane zdan. Co do wspolnego jezyka, uwierz mi ze szukalam czegos, co moglo by nas choc troche zblizyc, ale nie znalazlam. Ciezko jest plubic i sznowac kogos, kto nie lubi i nie szanuje ciebie, prawda?
                      • protozoa Re: krótko.. 18.01.09, 20:39
                        Nie znam Twojej teściowej. Sama też nie dałabym się wciągnąć w głupkowatą
                        wymianę zdań. I gdyby chodziło o mnie zmieniłabym temat.Natomiast nie uwierzę,
                        że tak NAPRAWDĘ nie ma niczego co mogłoby Was zblizyć. Może po prostu źle
                        szukasz, może warto dać teściowej szansę? Może warto wyciągnąć rękę?
                        Na pewno nie szanowałabym kogos kto mnie nie szanuje, ale starałabym się dociec
                        dlaczego tak jest. No chyba, że Twoja teściowa jest np. pijaczka, awanturnicą ,
                        osoba zdegenerowaną - wtedy rzeczywiście warto odciąc się ze względu na własny
                        spokój psychiczny.
                        • hellious Re: krótko.. 18.01.09, 21:12
                          Nie jest pijaczka degeneratka bynajmniej smile Moze zle szukam, ale szukam tylko ja, tesciowa nie wykazuje checi do polepszenia relacji. To jest taki typ czlowieka, co to nie lubi zanim pozna i tak bylo ze mna. Nie lubila mnie nie widzac mnie nawet na oczy. Udawala ze wszystko jest ok, nawet zaproponowala mi bym mowila do niej mamo. Bywalo, ze sama do niej dzwonilam, ze moze wpadne z mlodym, zostawie go troche czy cus. Zawsze tylko ja, ona do mnie nie zadzwonila nigdy, ale potrafila tylek obrobic, ze nie przyprowadzam do niej wnusia. Ale to chyba nie mi powinno zalezec, a przynajmniej nie tylko mi. Jej zainteresowanie wnukiem konczy sie na pytaniu na gg "jak tam Dominik?" srednio dwa razy w miesiacu. Ale jak bylismy chorzy, nie zadzwonila ani razu zapytac sie jak sie dziecko czuje ( o mnie to nawet nie wsponme). Ona jest swietna babcia i tesciowa na pokaz, i tyle. Wiele razy wystawila nas do wiatru, i pokazala ze dla niej jestesmy gowniarzami co wlasnego zdania miec nie moga. Oto cala moja relacja z tesciowa.
                          • kra123snal Re: krótko.. 18.01.09, 21:28
                            To nie Ty powinnaś zabiegać o relacje z teściową a mąż z matką.
                            Jeżeli nawet on nie chce utrzymywać kontaktów z rodziną, to tym
                            bardziej Ty powinnaś ich unikać. W końcu zna ich lepiej smile
                            Nie rozumiem też na siłę utrzymujących kontakty "bo rodzina",
                            przecież z tego samego powodu kobiety nie odchodzą od mężów-
                            katów "bo lepszy taki ojciec niż żaden". Przecież ludzi toksycznych
                            powinno się unikać, bez względu na więzy krwi!!!
                            Czasami "lepsza żadna babcia/dziadek (i/lub wstaw co pasuje) niż
                            taka".
                            • hellious Re: krótko.. 18.01.09, 21:36
                              Maz nie chce matki widziec narazie. Mam nadzieje ze mu miniesmile Mi relacje z tesciowa sa nijak nie potrzebne, ale fajnie by bylo, zeby dziecko mialo choc jedna babcie... Szkoda tylko, ze jej na tym chyba nie zalezy.
                              • kra123snal Re: krótko.. 19.01.09, 12:46
                                No to masz znowu jakieś dziwne myślenie. Chcesz, żeby wnuczek miał
                                babcię, ale babci na nim nie zależy. Rozumiem, ze w późniejszym
                                czasie chcesz, aby dziecko w poczuciu winy cały czas zabiegało o
                                zainteresowanie babci... Może nawet w poczuciu, że samo czegoś nie
                                zrobiło, zawiniło, nie dość się starało... Wartościowa babcia
                                występuje w przeważającej części przypadków tylko w wyobraźni lub
                                romantycznym opisie w dziecięcej książeczce... Czy naprawdę uważasz,
                                że "lepsza taka babcia niż żadna"?
          • arioso1 Re:hellious 20.01.09, 09:56
            To Wy jestescie skłóceni z rodzicami, nie dziecko.Dziadkowi oczekują
            od wnuka-nie od dzieci i synowych.
            To ma byc na Dzień Babci i Dziadka a nie z okazji
            innej.Niemieszajcie dziecka do tego.
            Zróbcie dziadkom kalendarz ze zdjeciem małego wyslijcie paczką i
            tyle.
            • hellious Re:hellious 20.01.09, 11:16
              Mam wyslac paczke do bloku naprzeciwko?? To juz calkiem durnowato bedzie wygladacsmile Ale wlasciwie skoro to ma byc od dziecka, a dziecko jeszcze za male? Kalendarz tez bedzie od nas nie od dziecka. Ja sie juz w to nie mieszam, dalam mezowi wolna reke i zrobi jak bedzie chcial.
    • agao_72 Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 18.01.09, 13:26
      jednych cudownych, a drugich martwych sad. ale zapewne byliby cudownymi
      dziadkami. ma za to cioteczną babcię, siostrę mojego Taty, która chyba lubi być
      babcią, a Zosia lubi być z babcią.

      jakieś to nudne. w fajna teściowa, fajny teść, dobrzy dziadkowie. ojjjj
    • ik_ecc Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 18.01.09, 13:59
      Ma jedna obecna, zaangazowana, cudowna babcie, ktora dalaby sie za
      wnuczke posiekac.
      Reszta zyje ale jest nieobecna. Daleko mieszkaja, w d... maja.
      Czasmai sie pojawiaja (raz na rok?), potrzymaja corke do zdjecia i
      wybywaja.
    • protozoa Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 18.01.09, 14:40
      Moje dzieci mają tylko 50% dziadków - czyli moich rodziców. Rodzice męża,
      niestety, nie żyją.
      Dziadkowie nigdy(!) nie próbowali wcielić się w role rodziców, pozwalali nam
      dorosnąć, służyli radą i pomocą gdy o to prosiliśmy. My nigdy nie angażowaliśmy
      dziadków do opieki nad dziećmi, ale często spędzamy razem czas bo obu stronom to
      odpowiada.
      Dziadkowie nauczyli synów wielu rzeczy - np. dziadek stawiał z nimi pierwsze
      kroki na nartach, dziadek nauczył ich prowadzić samochód ( nie na moje a tym
      bardziej męża nerwy).
      • estelka1 Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 18.01.09, 18:47
        W dzień babci umówione jesteśmy z córcią, żeby zaraz po mojej pracy
        jechać na cmentarz do tej najprawdziwszej babci, która chociaż
        zmarła 13 msc temu, jest ciągle z nami. Mama pomagała mi wychowywać
        młodą, uczyła mnie macierzyństwa, a córci dawała maksimum miłości,
        ale takiej mądrej, w której nie brakowało również wymagań. Ale kiedy
        babcia (moja mama) umierała, córka - wówczas 13-letnia pryszczata i
        pyskata młodzież, krytykująca wszystko i wszystkich wokół -
        odstawiła koleżanki, pozalekcyjne zajęcia, żeby być z babcią, pomóc
        w jej pielęgnacji i ... chyba oddać wszystko to, co mama jej dała
        przez 13 lat. I co może wydać sie dziwne, to był jej świadomy wybór.
        Dziadek (mój tata) - kochają się z młodą bezgranicznie i kłócą się z
        równie wielkim zaangażowaniem. Widują się praktycznie codziennie,
        córka po lekcjach idzie do dziadka (tak jak wcześniej do obydwojga
        dziadków) i razem gotują obiad, jedzą, a potem czekają na mnie. Jak
        się nie widzą, to dzwonią do siebie.
        A drudzy dziadkowie... nie wiem, czy młoda zwróci uwagę na to, że to
        jest także ich święto. No chyba że ja jej przypomnę...
    • lila1974 Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 18.01.09, 19:51
      Moje dzieciaki świetnie trafiły w tym temacie, zarówno moi jak i
      męża rodzice to cudni ludzie kochający swoje wnuczki.
    • bazylea1 Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 18.01.09, 20:07
      kochających - na pewno. moja mama jest najbliżej stereotypu ciepłej babci co
      dobry obiad ugotuje i dziurę w gaciach zaceruje smile ale z pewnością nie wygląda
      na babuleńkę a z internetu też korzysta. tesciowa to ważna pani dyrektor
      pracoholiczka która jednak dla wnuków przestawia służbowe spotkania i nie waha
      się z nimi tarzać po dywanie. może być dla nich wzorem - codziennie pływa,
      jezdzi na nartach i łyżwach. dziadek od niedawna na emeryturze, zachwycony
      wnukami choc z głową w chmurach. drugi dziadek nie uczestniczy w życiu syna ani
      wnuków - nie wie co traci! ogólnie, bardzo fajnych dziadków mają moje dzieci, z
      pewnością lepszych i bardziej zaangażowanych niż mieliśmy z mężem rodziców. ale
      trudno się dziwić, ja też myslę że będę lepszą babcią niż jestem matką.
    • deela Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 18.01.09, 20:31
      duuuuuuuzo lepszych niz moj maz i ja razem wzieci smile
    • gacusia1 Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 18.01.09, 20:34
      Moje corka ma babcie-moja mame i dziadka-mojego ojca oraz babcie od
      strony taty-moja ex-tesciowa.Synek ma dziadkow-moich rodzicow.
      Rodzice mojego obecnego meza nie zyja od wielu lat.
      Moja matka-szkoda slow. Dla niej liczy sie tylko moja corka,moj syn
      nie istnieje. Niesprawiedliwie ich traktuje.Pyta jedynie o corke.Jej
      przysyla prezenty.
      Moj ojciec-zanim pojawil sie wnuk,moja corka byla jego oczkiem w
      glowie. Teraz role sie odwrocily.Zawsze dziadek pyta o wnuka.
      U nich w domu to matka wszystkim kieruje o wszystkim decyduje-
      teraz,bo za moich mlodych lat bylo inaczej.
      Matka toksyczna.Nie jest dobrym wzorcem do nasladowania.Uwielbia
      snuc intrygi i manipulowac ludzmi. Bardzo sobie ceni wazeliniarstwo.
      Odkad skonczylam 13 lat nasze stosunki sa delikatnie mowiac napiete.
      Dziadkowie sa na odleglosc wiec nie ma szans na opiekowanie sie
      wnukami,rozpieszczanie ich itp.
      • jadzia.orbitrek Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 18.01.09, 21:50
        moja córka ma taką babcię:
        " jak nie będzie płakać, to z nią zostanę". babcia podchodzi do
        wnusi jak pies do jeża.

        dziadkowie nie przyjeżdżają do nas ,żeby nam " nie przeszkadzać"
        (ciekawe w czym, bo nawet sppokojnie pogrzać się nie możma, bo córka
        już z tych chodzący i wszędzie-będących.)
        no i z pracy póki co zrezygnowałam, bo żadna babcia nie chciała się
        opiekować wnuczką-ale tu jestem zadowolona, bo fajnie jest być z
        córką w domu. zwłaszcza jak chodzi za mną całymi dniami i woła:
        mamoooo,mamooooo,mamoooooooo.

        i mieliśmy iść z mężem do kina(teatru,opery,drugiego pokoju,
        gdziekolwiek) SAMI,ale dziadkowie się rozmyslili. i poszliśmy tam,
        czyli do tego drugiego pokoju razem z córką. i to był nasz miły,
        dobry wieczór.
        a tak na ogólnie: moja córcia umie mówić baba i juz nawet nie wyje,
        jak pojedziemy z wizytą. czyli idzie wiosna.
        jadzia.
    • alexandra74 Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 18.01.09, 21:49
      moi rodzice lat 60 - zawsze zmęczeni (mama od 2 lat na emeryturze,
      alkoholiczka), tato marynarz nie umiejący odnaleźć sie na dłużej na
      lądzie.
      Ostatnio nawet pomagają przy dzieciach. Rok temu gdy byłam z
      najmłodszym w szpitalu przez ponad 3 tygodnie dosłownie dwoili sie i
      troili by nam dowozic jedzenie, zmieniali mnie w szpitalu oraz
      gotowali dla dwójki moich starszych chłopców. Tak miło to wspominam.
      Ale nie zawsze tak było i jest, czasami maja focha i tyle. Mama
      obecnie w głębokiej depresji.

      Teściowie - dosyć dziwnie rozumiejasłowo "pomoc". Albo ja ich po
      prostu nie rozumiem. Teściowa skupiona na wychowywaniu wnuczki
      (córki szwagierki) ale gdy (sporadycznie) poprosimy o pomoc to w
      zasadzie nie odmawia.

      Starsi chłopcy nocuje od czasu do czasu u moich rodziców, najmłodszy
      na razie nie.
    • aetas Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 18.01.09, 22:11
      Najfajniejsza Babcię moje dzieci miały, zmarła jak starszy miał 5
      miesięcy, moja Mama nie jest ani równie zainteresowana wnukami, ani
      też nie spędza z nimi tyle czasu, co Teściowa zdążyła, jak jeszcze
      zdążyła...
      Ogólnie teraz na imprezy przedszkolne i audycje starszego chodzi
      niania, taka nasza płatna "Babcia", którą dzieciaki uwielbiają i
      czują się z nią bardzo związane, jest z nami od ponad 5 lat, jak
      starszy był w pierwszej klasie, młodszym zajmowała
      się "pełnoetatowo" odkąd skońćzył mi się macierzyński do września
      2008, kiedy poszeł do przedszkola, ale widujemy sie regularnie i mam
      ją na "stendbaju" jak dłużej pracuję (odbieranie młodego z
      przedszkola) albo młody choruje, wtedy jest z nim w domu, czasem tak
      bywa... mam nadzieje, że sama będę bardziej związana ze swoimi
      wnukami, a moje dzieci będą miały więcej chęci na przebywanie ze
      mną, wiem, że na to pracuje się latami...
    • margotka28 Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 19.01.09, 09:50
      moja matka - alkoholiczka, totalnie nieodpowiedzialnja, nie
      utrzymujemy kontaktów
      mój ojciec - super facet, ciepły, miły, uczynny, pomocny. Dzieciaki
      go uwielbiają
      moja teściowa - zimna, wredna, wyrahowana s..ka. Dzieciaki widzą ją
      mniej więcej raz w roku. Ona nie czuje potrzeby częstszych kontaktów.
      mój teść - znalazł sobie małolatę z dzieckiem i udaje, że innej
      rodziny nie posiada.

      Super mam rodzinę nie powiem.
      • czar_bajry Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 19.01.09, 10:12
        CUDOWNYCHsmile
        I nie ma tu nic do rzeczy czy pomagają w opiece nad dziećmi, nie powiem jak
        dziewczynki były małe a moi rodzice młodsi to bardzo często zajmowali się nimi,
        nawet zabierali je na wakacje ale zawsze mieli czas aby wysłuchać wnuki,
        porozmawiać z nimi poczytać książkę. Z moją najmłodszą pociechą już nie zostają,
        nie opiekują się nim po prostu już nie te lata a i dziewczyny zawsze jak jest
        potrzeba mogą posiedzieć z bratem. Spotykają się z wnukami raz w tygodniu i w
        tym czasie zawsze są zainteresowani i znają problemy każdego ze swoich wnuków a
        mają ich czworo w wieku od 22 do 4 lat i zarówno ten najstarszy jak i ten
        najmłodszy w ogień by za dziadkami wskoczyli.
        Moja teściowa też jest bardzo kochaną babciąsmile
    • paolin_ka_86 Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 20.01.09, 14:03
      Mój synuś ma super babcię i dziadzia (mojego ojczyma, który wszystko by zrobił dla mojego syneczka). Moja mama jest bardzo młodziutką babcią, ale strasznie szczęśliwą z tego powodu.
      Dzieckiem zajmuję się z mężem, ale odwiedzamy się często. Babcia nie może wytrzymać jak nie widzi wnuczka codziennie choć na chwilę. Czasem załatwia jakieś sprawy i dzwoni czy może przyjechać pocałować Szymonka. Bardzo się cieszę, że dziadkowie przynajmniej z mojej strony są obecni w życiu mojego synka. Ja wychowuję go, a oni rozpieszczająsmile
      Moi teściowie mieszkają daleko i mieli okazje raz widzieć synka.
      • agatracz1978 Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 20.01.09, 16:31
        paolin_ka_86 napisała:

        > Mój synuś ma super babcię i dziadzia (mojego ojczyma, który wszystko by zrobi
        > ł dla mojego syneczka). Moja mama jest bardzo młodziutką babcią, ale strasznie
        > szczęśliwą z tego powodu.
        > Dzieckiem zajmuję się z mężem, ale odwiedzamy się często. Babcia nie może wytrz
        > ymać jak nie widzi wnuczka codziennie choć na chwilę. Czasem załatwia jakieś sp
        > rawy i dzwoni czy może przyjechać pocałować Szymonka. Bardzo się cieszę, że dzi
        > adkowie przynajmniej z mojej strony są obecni w życiu mojego synka. Ja wychowuj
        > ę go, a oni rozpieszczająsmile

        I właśnie o to chodzi, żeby tacy byli dziadkowie. Kochali i interesowali się -
        nie wychowywali. To rola rodziców. jeżeli dziadkowie chcą pomóc w wychowaniu to
        super. ale nic nie muszą. Oczywiście nie muszą też interesować się i troszczyć
        bo nie mają obowiązku - ale to nie o obowiązek chodzi. Fajnie i miło czyta się
        takie historie i właśnie to tracą dziadkowie i babcie, dla których ważni są
        tylko oni sami a dzieci i wnuki to tylko od święta i to nie za długo.
        • paolin_ka_86 Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 20.01.09, 17:03
          agatracz1978 napisała:

          > I właśnie o to chodzi, żeby tacy byli dziadkowie.

          Właśnie jestem bardzo dumna z udziału moich rodziców w życiu synka. Uważam, że
          dziadkowie powinni choć trochę uczestniczyć w życiu naszych dzieci, przecież to
          nasi rodzice.

          Pozdrawiam
    • e_r_i_n Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 20.01.09, 18:26
      Dziadkowie mojego dziecka z mojej strony to 'zastępcza para
      rodziców'. Oboje we wnuku zakochani, współwychowujący,
      nierozpieszczający, mają czas i chęci na bycie z nim. Pomagający
      (mimo zawodowej aktywnosci, duzej zreszta) - generalnie chca, zeby
      mlodemu bylo dobrze i sa gotowi w tym pomoc, za co im wdzieczna
      niezmiernie jestem.
      Widuja sie z rozna czestotliwoscia, ale kontakt przynajmniej
      telefo0niczny regularny i bliski.
      Drudzy dziadkowie - tez kochajacy wnuka, ale mniej zaanagzowani.
      Widza, jak my przyjedziemy. Telefony raczej nie. No ale mlody to
      jeden z kilku wnuczat, jedyny poza ich miejscem zamieszkania. Wiec
      pewnie mniej bliski.
      • paulina-j Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 20.01.09, 20:54
        Moi synowie mają fajnych dziadków.Pierwsi to moi byli
        teściowie,cudowni i ciepli ludzie,zakochani we wnukach,zawsze gotowi
        do pomocy.Za wnuka uważają mojego trzeciego syna z drugiego
        małżeństwa.Drudzy to moi obecni teściowie też kochają
        chłopaków,poświęcają im czas i uwagę.Dzieciaki mają z dziadkami
        bardzo dobry kontakt i wiele czasu spędzają z nimi już bez mojego
        udziału (głównie starsi chłopcy 14 i 19 lat) i jest to dla nich
        ważne.Mnie to cieszy.
        • thaures Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 21.01.09, 19:03
          Dla jednych i drugich dziadków moi synowie są- kochani, zawsze
          głodni i za chłodno ubrani, he,he.. Zawsze mogłam liczyć na jednych
          i drugich. Mój tata zakochany w swoim najmłodszym wnuku, który jemu
          właśnie zwierza się ze swoich tajemnic. Nie mogę narzekać
    • pszczolaasia Re: Jakich dziadków, jakie babcie mają Wasze dzi 22.01.09, 09:13
      moi rodzice rozpuszczaja moje dzieci,ale w normie. no moze moja mama a moja
      tesciowa i moj tata rozpuszczaja je ponad norme. tesc nie zyjewink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka