Zbliża się Dzień Babci, Dzień Dziadka. I tak czasem warto sobie uzmysłowić,
jakimi dziadkami i babciami są nasi rodzice dla naszych dzieci.
Ja mam cudownego tatę. Bawi i wychowuje mi dzieci od urodzenia. Zawsze pomagał
mi i wspierał mnie. Od zawsze spędzam z nim wakacje. Jest równym gościem! Oby
jak najdłużej służyło mu zdrowie i siły!
Mama - hmmm. Pomińmy wady. Zawsze się o wszystkich i o wszystko martwi. Szybko
podejmuje decyzje, jest stanowcza i trzyma surową dyscyplinę - w
przeciwieństwie do mnie. Jest odwrotnością mojego taty.
Dziadkowie od strony męża to: troskliwa matka Polka - 6 dzieci. Teraz swą
miłość przelewa na wnuki. Umie zorganizować dzieciom czas. Szybko coś
ugotować, upiec.
Dziadek odizolowany od rodziny, ekscentryk, samotnik nie stroniący niegdyś od
kieliszka. O dzieciach nikłe pojęcie. Awanturny i trudny we współżyciu. Swą
troskę o rodzinę wyraża zawsze tylko kasą - zlecając swej żonie zakup skarpet
pod choinkę

Dziadkowie i bacie moich dzieci to ludzie, którzy zawsze pracowali zawodowo.
Nawet teściowa zwykle coś tam robiła, by zarobić. A, ze ona i mąż są
artystami, to pracę mieli głownie w domu, choć teść przez lata pracował na
uczelni.
A jak to wygląda u Was?