elmo11 Re: Dylemat ile dać? 20.01.09, 23:36 ja bylam na weselu w ubiegła sobotę, daliśmy 500 zł od pary, jak dla mnie średnia stawka. ale wiem, że niektórzy dawali 200 zł od pary i też było OK Odpowiedz Link Zgłoś
0x0001 Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 01:08 Ja na przyklad rano po wlasnym weselu przerwalem zonie pieczolowite sprawdzanie "kto ile dal" i wysypalismy kase na kupke. Nie byla na poczatku szczesliwa, ale zwyczaj uwazam za wyjatkowo glupi. Odpowiedz Link Zgłoś
renkag Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 12:48 Proponuję do koperty wraz z pieniędzmi włożyć jeszcze kopię zeznania podatkowego, aby Młodzi bez domysłów mogli sobie wyliczyć czy jak na ciebie dałeś odpowiednią kwotę. PS. W życiu już nie pójdę na żadne wesele Odpowiedz Link Zgłoś
jugger Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 08:49 Ja jak chodziłem na wesela zawsze starałem sie dac przyzwoitą kasę. Raz zdarzyło mi się, że dałem mniej niż wynosił talerzyk od pary. Wesele bylo dwudniowe i nie wypytalem po rodzinie ile to kosztuje. Do dziś czuje mały niesmak bo troche mi głupio. Całe szczęście, że wtedy brat nie szedł na wesele a dał 200 zł do koperty z zyczeniami i młodym się to jakoś zrekompensowało. Jak sam zapraszałem na wesele to zapraszałem wszystkich nie z jakiegoś klucza - bogaci tak, biedni nie. Tymniemniej kilka dni po weselu przy liczeniu prezentów zapisałem kwoty jakie dostałem od każdego. Przede wszystkim dlatego, aby w przyszłości wiedziec jaki prezent dawać gdy sam będę chodził do swoich gości na wesela (aby nie dać rażąco mniej). Kwota jaką powinno się dawac jest zależna od osoby, która daje. Jeżeli ktoś młody mieszkający z rodzicami (czytaj nie płacący na utrzymanie) zarabiający 2000-3000 zl daje 200 zł od pary, gdy sama impreza bez alkoholu i muzyki kosztuje 300 zl to tylko sam sobie daje świadectwo swojego skapstwa. Jeżeli jakas babcia, która ma 700 zł renty da 100 zł to w tym przypadku nie ma problemu. Nikt też nie oczekuje od niepracujacego biednego studenta duzej kasy. Kazdy daje to na co go stac, ale wiele osób pomimo tego, że sami zarabiaja normalne pieniadze chca sobie podjesc na weselu na koszt mlodych, aby potem wyskoczyc na wczasy za 3000 zl od osoby lub kupic nowiutki samochod. A mlodzi jak im sie chcialo robic wesle niech placa. Moim zdaniem troche to taka żenada a danie 200 zł za 4 pracujące osoby to totalny obciach. (No chyba, ze ktos jest na 8 weselu w roku). Jakby mnie nie bylo stac to bym podziekowal za zaproszenie i nie szedl a nie robil z siebie durnia. A mowa o tym ze zaprasza sie gosci a nie darczyncow itp. jest bez sensu. W koncu ktos za to placi, a nasz prezent jest wizytowka nas samych. A powracając do tematu głównego jak nie masz kasy teraz to daj 200 zl a przy nadarzajacej sie okazji (parapetowka, chrzciny) postaraja sie to jakos "uzupelnic". I pamietaj Twoj prezent jest Twoja wizytowka i wymiarem szacunku dla tych do których idziesz na wesele. Czasami lepiej sie nie kompromitowac. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 08:59 jugger, powiedz że żartujesz Proszę napisz że byłeś po prostu sarkastyczny Jak czytam takie rzeczy (zwłaszcza to rekompensowanie na chrzcinach) to odechciewa się chodzić gdziekolwiek. > kasy teraz to daj 200 zl a przy nadarzajacej sie okazji > (parapetowka, chrzciny) postaraja sie to jakos "uzupelnic". I Odpowiedz Link Zgłoś
jugger Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 11:33 Dlaczego sarkastyczny ? Wiesz najbliższy kuzyn, wypada iść a kasy mało. Trzeba pogadać z młodymi jak się sprawy mają, kłopoty w pracy i każdy zrozumie, że dajesz tylko 100 lub 200. Dlaczego odechciewa Ci się chodzic na tego typu imprezy? Co z tego co napisałem według Ciebie jest głupie? Idziesz na imprezę bawisz się a ktoś za to musi zaplacic nie było by Ci głupio gdybyś się jakos nie odwzajemniła? Mi tak, ale widzę, że inni mają inne spojrzenie na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 11:42 jugger napisał: > Idziesz na imprezę bawisz się a ktoś za to musi > zaplacic nie było by Ci głupio gdybyś się jakos nie odwzajemniła? Czym innym jest odzwajemnienie, czym innym pokrycie kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 10:53 jugger napisał: > I > pamietaj Twoj prezent jest Twoja wizytowka i wymiarem szacunku dla > tych do których idziesz na wesele. Widzisz, to zależy, kto jaką chce mieć wizytówkę... Ja nigdy nie daję koperty, chyba że ktoś sobie tego wyraźnie zażyczy. Na przykład moja przyjaciółka, która spłaca kredyt mieszkaniowy, kredyt za meble, ... Prosiła o kasę, nie prezenty. Ja zrobiłam jej album na zdjęcia jako kopertę (kasa była schowana w środku), małż dał swój obraz (jest plastykiem). Jeśli kupuję prezent, to z dokładnym wywiadem - by było to coś, co naprawdę sie przyda i ucieszy. Dla mnie danie takiej gołej koperty to pójście na łatwiznę i własnie wyraz lekceważenia. Tak po najmniejszej linii oporu. Odpowiedz Link Zgłoś
jugger Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 11:48 Wiesz masz rację. Kupowanie prezentu rzeczowego wymaga dokładnego rozeznania i znajomości gustu Państwa Młodych. Ja ze swojego doświadczenia powiem, że dostaliśmy pościel i się przydała. Dostaliśmy też głupkowaty drogi wazonik i mop parowy. Obydwie ostatnie rzeczy leżą teraz w piwnicy i zawadzają. Zresztą większość młodych opłaca koszt wesela z prezentów. I dlatego ważne jest aby to była właśnie kasa. Kiedyś za PRL-u dawało się prezenty bo takie rzeczy jak sztućce, serwis obiadowy były bardzo trudno dostępne a z kolei organizacja wesela tania. Dziś jest na odwrót. Ja jak chodziłem na wesela tez chciałem kupować prezenty bo tak by wypadało. Gdy zadzwoniłem do jednej z pierwszych par u której byłem na weselu co by chcieli dostać: odkurzacz, mikser, robot kuchenny lub jeszcze cos innego, to powiedzieli, że wszystko mają i jednak wolą pieniądze. Do innych par już nie dzwoniłem. Jedyną zaletą prezentu jest to co moja teściowa powiedziała przy świątecznym obiedzie, że talerze, na których jemy dostała na swoje własne wesele, czyli ponad 50 lat temu. Ale wtedy produkowało się lepszej jakości rzeczy. Te kupione teraz tyle na pewno nie wytrzymaja. Odpowiedz Link Zgłoś
tumoi Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 12:16 ja na wesela nie chodze, bo wolę 200-300 zł wydać na coś innego niż na czyjeś wesele,tym bardziej, że zabawa weselna w gronie często obcych ludzi niezbyt mnie rajcuje. Nie czuję obowiązku uczestnictwa, dziękuję za zaproszenie i wysyłam kartkę z życzeniami. Chodziłam na wesela rodzinne dopóki byłam z rodzicami bo to oni dawali kopertę. Jako dorosła osoba byłam na dwóch weselach - bliskiej przyjaciółki i kuzynki.Czasami uczestniczę w samych ślubach, wręczam kwiatki, kartkę z zyczeniami, jakis drobiazg lub dorzucam się do wspólnego prezentu (np. dla współpracowników) Odpowiedz Link Zgłoś
jugger Re: Dylemat ile dać? 22.01.09, 09:41 Masz rację. Twój wybór jest najbardziej w porządku. Nie musisz płacić 300 zł jeżeli uważasz coś za kiczowatą zabawę. Najgorzej jest z takimi, którzy sie lubią bawić na tak zwany krzywy ryj. Dla mnie to jest największa żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
anneczka78 Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 12:26 Skoro chcesz dać kopertę, to włóż do niej tyle, na ile jesteś w stanie sobie pozwolić przy obecnej sytuacji finansowej. Możesz też zawsze kupić jakiś drobny prezent - dostałam kilkanaście prezentów weselnych i do głowy mi nie przyszło, żeby obliczać, czy były warte 50 czy 1000 zł. Nawet gdyby ktoś zjawił się tylko z kartką okolicznościową, też bym się cieszyła, bo chodziło mi przede wszystkim o duże spotkanie rodzinne, a nie biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 13:03 wiecie co? sto lat temu, jako ubozuchna studentka, bylam swiadkiem na weselu bliskiej kolezanki. Kasy nie było, więc zaczelam snuć sie po miescie w poszukiwaniu niedrogiego prezentu. Znlazłam lampkę solną, fajną i niedrogą. Zupełnie niedawno, w okolicach 15. rocznicy slubu, zawitalam do znajomych z zyczeniami. Ta lampka wciąż stoi u nich w sypialni, daje cieple, przyjazne swiatlo, jest codzienną pmiątką wesela. Oni bardzo ją lubią, nie z uprzejmości, tylko dlatego że jest fajna Odpowiedz Link Zgłoś
renkag Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 13:04 Proponuję do koperty wraz z pieniędzmi włożyć jeszcze kopię zeznania podatkowego, aby Młodzi bez domysłów mogli sobie wyliczyć czy jak na ciebie dałeś odpowiednią kwotę. PS. W życiu już nie pójdę na żadne wesele Odpowiedz Link Zgłoś
parkomat straszne to wszystko 21.01.09, 15:07 Nie jest emamą, ale natknąłem się na ten wątek na "najciekawszych". Przeczytałem go i poczułem się, jakby żył w jakimś innym świecie. Dziękuję losowi, że nie przyszło nam nigdy do głowy brać ślubu, chrzcić dziecka i jeszcze robić z tej okazji jakichś dziwnych imprez ze spraszaniem gości tylko po to, żeby dostać od nich jakieś pieniądze. Pieniędzy nam nie brakuje, rodziny na wsi nie posiadamy. Przyjaciół i rodzinę zapraszamy na okazje typu imieniny i cieszymy się, jak dostaniemy jakieś ciekawe książki albo ładne kwiatki. Na weselu byłem tylko raz w życiu (poza wizytą w teatrze na "Weselu" Wyspiańskiego), było to jedno bardziej niesmacznych przeżyć w moim życiu, kiczowata atmosfera, kiepskie jedzenie, martwe świnie z jabłuszkiem w ryjkach na stole i prostackie żarty. I nie było to na wsi w remizie, tylko w restauracji w dużym mieście. Nie są to chyba w ogóle klimaty dla mnie, ani dla nikogo z moich najbliższych. Czytanie tego wątku tylko utwierdziło mnie w tym przekonaniu. To jest straszne, że "trzeba" iść, "trzeba" dać 300 zł (300 zł wolę wydać w restauracji i nie mam przynajmniej poczucia, że robię coś pod przymusem). Przepraszam, ale mam jakiś dysonans estetyczny do całego tego zagadnienia. Nie chcę nikogo urazić, każdy ma prawo bawić się tak jak lubi, jeśli ktoś lubi wesela, taką muzykę i takie jedzenie, to bardzo fajnie. Ja pozostanę chyba jednak przy swoich gustach. Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: tyle na ile Cię stać 21.01.09, 17:15 Hm,nie wiedziałam że wesele ma być samofinansującą się imprezą... Odpowiedz Link Zgłoś
nupik Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 20:04 300 złotych, toście się szarpnęli 200 jeszcze większy obciach. na co to ma im starczyc? bilety do kina w weekend? to juz lepiej kupcie ładny prezent za 100. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 20:32 nupik napisała: > 200 jeszcze większy obciach. na co to ma im > starczyc? bilety do kina w weekend? A gdzie to takie kina drogie? Chyba że cały weekend 24h/dobę by w nim mieli siedzieć? Albo gości weselnych do tego kina zabrać? Odpowiedz Link Zgłoś
radio79 Re: Dylemat ile dać? 21.01.09, 22:29 wszystkim chcącym odkuć sie na weselu proponuje zorganizować biletowaną impreze. Wtedy bedziecie miec pewność ze bedzie i na wakacje w argentynie i przyszle dziecko. A mniej zamożnej rodziny w ogole nie informowac bo to tylko koszty Odpowiedz Link Zgłoś
pantajemniczy niestety zgodze sie z toba... 22.01.09, 01:26 wesele to nie instytucja samooplacalna, trza troszku zainwestowac, a zwroci sie... w milosci Odpowiedz Link Zgłoś
ulinqa Re: niestety zgodze sie z toba... 22.01.09, 20:17 My też byliśmy w podobnej sytuacji...za wiele kasy nie mogliśmy przeznaczyć więc woleliśmy kupić prezent niż dawać kopertę...kupiliśmy drewnianą kołyskę za ok 160zł Odpowiedz Link Zgłoś
kokardka_80 Moim zdaniem daje się tyle, na ile człowieka stać. 24.01.09, 08:47 Jeśli koniecznie prezent, to fajnie, ale jesli też dobrze zna sie gust, potrzeby potencjalnego obdarowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
studiofoto.net.pl Re: Dylemat ile dać? 24.01.09, 13:00 oklaska napisała: > Mamy z mężem problem... Jesteśmy zaproszeni na ślub kuzyna męża i > nie mamy zbytnio gotówki, pół roku temu byliśmy u kuzyna siostry na > ślubie i daliśmy 300 zł (nadmienię,że oni byli na naszym weselu- > wszyscy pracujący-we czwórkę i dali 200 zł). Nie wiem co zrobić bo > na prawdę teraz przyciskamy pasa aby starczyło do końca miesiąca. > Podpowiedzcie coś mądre emamki Bez przesady. Daje sie tyle ile się uważa za stosowne. studiofoto.net.pl - fotografia ślubna Odpowiedz Link Zgłoś
szampanna Re: Dylemat ile dać? 25.01.09, 12:47 Daj prezent - niedrogi, ale z pomysłem, nie pościel, nie serwis kawowy. Postaw na dowcip. My mieliśmy ślub 3 miesiące temu i poprosiliśmy gości o nieprzynoszenie prezentów (i kasy też) - chcieliśmy, żeby po prostu byli z nami i nie myśleli o naszym ślubie jako o zobowiązaniu finansowym. I tak część osób przyniosła jakiś drobiazg (wiem, ile niektóre rzeczy kosztowały - np. dostaliśmy szklaneczki za 12 zł/kpl - ale dokładnie takie jak chciałabym dostać, proste i śliczne - to było bardzo miłe, bo ktoś spełnił moje marzenie). Od jednej osoby dostaliśmy dowcipny poemat napisany na naszą cześć - to był najlepszy prezent. Od wszystkich kwiaty - wiedzą, że je uwielbiam Wspominam ten dzień bardzo miło, bo mimo że nie "zwróciło się" nam, nikt z zaproszonych nie zrezygnował z przyjścia z powodu braku kasy na "kopertę". Odpowiedz Link Zgłoś
mamaplus Re: Dylemat ile dać? 27.01.09, 00:54 A czy ktos jeszcze pamieta "wdowi grosz"? Łatwo dać pięć stówek w kopertę, jak na koncie leży 10x tyle. Wrzucic dwie stówki, kiedy na zycie ma sie 2tys to jest warte docenienia. I nie prezenty, bo po co maja sie walac po piwnicach. Madrzy beda sie cieszyc swoimszczesciem i wasza obecnoscia, a nie zawartoscia koperty, a glupi... glupim i tak nic nie pomoze, chocbys nie wiem ile do tej koperty wsadzila... Odpowiedz Link Zgłoś