Postanowiłam napisać tutaj,.bo sporo emam,.to kobiety zamożne
(tak twierdzą)i podejrzewam,że ich znajomym również nie brakuje
pieniędzy (mam nadzieję,że jestem w błędzie

Chciałabym też poznać opinię dziewczyn mniej zamożnych.
Acha,nie dyskutujcie ile trzeba mieć kasy,aby być "zamożnym"
inteligentne z Was babki i mam nadzieję,że wiecie o co mi chodzi
Przez 3 dni gościliśmy 2 dzieci - Michał lat 9 i Kasia lat prawie 6.
Rodzice tych dzieci zarabiają od jakiegoś czasu dobre pieniądze
i nie zadają się z "biedotą". My należymy do tych gorszych,.bo nie
jeździmy co roku na narty do Włoch i kupujemy ubrania w H&M.
Ich syn jest kalką swoich rodziców, niestety

Byłam zszokowana jego tekstami,zacytuję kilka:
- pytam się Kasi jakie ma koleżanki w przedszkolu i którą lubi
najbardziej. Kasia powiedziała tylko imię,a Michał dodał:
"tata Ani jest dyrektorem w Certinie,to te drogie zegarki".
- Kasia jest duża jak na swój wiek i jest prawie tak wysoka jak
Lenka (2 lata starsza). Mówię:"pewnie Kasia i Lena noszą ten sam
rozmiar ubranek", Michał zaczął sprawdzać na metce przy bluzeczce,
ale metka była wycięta i Michałek skomentował: "nie ma metki,
ale to jest bluzka Benetton, zobacz jest napisane na bluzce
z przodu.
- mojego męża zapytał czy jego (męża)zegarek jest dobrej marki
i ile kosztował,bo jego tata,to ma zegarek za 5 tys.
- mąż jechał w delegację i miał spać w hotelu i Michał się pyta:
"ile gwiazdek ma ten hotel,bo ostatnio byłem w takim wypasionym
czterogwiazdkowym.Tata mówił,że ten hotel jest jak 5-gwiazdkowy,
ale nie ma basenu stąd tylko 4 gwiazdki.
- zapytany o wyjazd na narty zaczął opowiadać jakiej marki i
w jakiej cenie kupi buty i narty.
- rozmawialiśmy o kanałach z bajkami (z moją mamą,której nie zna)
i wtrącił,że on u siebie w pokoju ma telewizję N. Jest lepsza niż
cyfrowa,bo można przewijać (użył fachowej nazwy)
Dodatkowo było opowiadanie,że tata będzie mieć nowy samochód,
który będzie miał coś tam coś tam,.bo to jest nowy wypasiony model.
Dowiedzieliśmy się jakie telefony i ipody mają jego rodzice i
jakie mama kupuje buty i że tata ma garnitury od Hugo Bossa.
Mówił tylko o tych metkach,.markach,.cenach itd. Na szczęście
(dla mnie,bo nie dla niego)cały dzień siedział przed telewizorem,
grał na swoim prs-ie czy rps-ie oczywiście super wypasionym i
drogim (wymienił cenę). Grał też w gry na naszym komputerze,ale
stwierdził,że to bardzo stary komputer, a on ma dużo lepszy.
Męczył się bidulek

Takie wzorce i wartości przekazują mu rodzice - jesteś lepszy,bo
masz kasę i firmowe rzeczy. Załamka
Znacie takie dzieci? A może któraś emama ma takie dziecko,.choć
wątpię,że powie to na forum

A może to ja,jako ten "bidus" nie rozumiem,co jest w życiu najważniejsze?
Dodam,że mamy dobrą sytuację finansową,ale nie
rozmawiamy o pieniądzach,cenach i markach. Lena nie ma zielonego pojęcia
jakiej firmy nosi ubrania! Najważniejsze,że są ładne.
Ja to chyba niedzisiejsza jestem.....