Dodaj do ulubionych

Rasowe bez rodowodow

27.01.09, 14:58
Ciekawy material o ¨produkcji¨ pieskow rasowych-nierodowodowych.

Jako, ze na forum e-mama od czasu do czasu pojawia sie watek z zapytaniem, jak
przyoszczedzic na zakupie labradora/yorka/whatever i pojawiaja sie dobre rady
o skolowaniu rasowego szczeniaka za 1/3 ceny psa rodowodowego, pozwolilam
sobie zalinkowac.
Niech ludzie, ktorzy kontempluja zakup psa na Allegro czy bazarku maja
swiadomosc, komu (potencjalnie) nakrecaja biznes.
Zeby nie bylo, zem nie ostrzegala - uwaga, rzecz drastyczna.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6204737,Fabryki_psow.html
Obserwuj wątek
    • deela Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:03
      hmm to zalezy jak i od kogo skolowac, bo sorka ale ja tego co zalinkwalas drugi
      raz ogladac/czytac nie moge
      np nam marzy sie bernenczyk - koszt szczeniaka ok 1500-2000 zl
      nam nie zalezy na rodowodowym tylko na dobrych genach, nasz kolega ma dwa psy
      rodowodowe, za pokrycie suki bierze tam jakas kase i jednego szczeniaka ktorego
      ze tak powiem puszcza w obieg - my z checia wezmiemy od niego za 200-300 zl -
      dobre geny po rodzicach, 6 w kolejnosci wiec papier juz mu sie nie nalezy smile
      no ale to tzw pewne pochodzenie
      • brak.polskich.liter Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:14
        deela napisała:

        > nam nie zalezy na rodowodowym tylko na dobrych genach, nasz kolega ma dwa psy
        > rodowodowe, za pokrycie suki bierze tam jakas kase i jednego szczeniaka ktorego
        > ze tak powiem puszcza w obieg - my z checia wezmiemy od niego za 200-300 zl -
        > dobre geny po rodzicach, 6 w kolejnosci wiec papier juz mu sie nie nalezy smile

        A, to zupelnie co innego.

        Ja pisalam o kupowaniu szczeniakow z niewiadomego zrodla (typu Allegro albo
        bazarek), za ulamek ceny psa rodowodowego.
        Wiadomo, ze ktos, kto sprzedaje szczeniaki w wyzej wymienionych warunkach i za
        1/3 ceny nie bedzie ich szczepil, odrobaczal, inwestowal w dobra karme,
        witaminy, leczenie w razie potrzeby, etc - bo mu sie to zwyczajnie nie oplaci.
        A ekstremum wyglada tak, jak w tym artykule.
        Qrde, telepie mna.
      • zielona.ona Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:24
        [quote="deela"] np nam marzy sie bernenczyk - koszt szczeniaka ok 1500-2000 zl
        nam nie zalezy na rodowodowym (...) 6 w kolejnosci wiec papier juz mu sie nie
        nalezy smile ["quote"]

        Twój "kolega" cie robi w bambuko i sam jest pseudohodowca który kantuje naiwniaków.
        KAŻDY rasowy pies z legalnej hodowli - MA PAPIER. Nie wazne czy jest pierwszy,
        szósty czy czterdziesty z miotu. KAŻDY.
        Nie każdy tylko nadaje sie do dalszego rozmnażania lub jest "wystawowy".
        Psy "na wystawy" sprzedawane sa drożej, te "na kolana" taniej - to oczywiste,
        ale papier ma każdy.
        Za 200-300 zł u uczciwego hodowcy psa nie kupisz bo utrzymanie tego szczeniaka
        (jedzenie, witaminy, odzywki) plus szczepienia - to koszt dużo wyzszy niz 300 zł.
        Za 3 stówy sprzedaja własnie pseudohodowcy. Wiekszosc takich jak ci opisani w
        artykule.

        A co do ceny szczeniaka bernenczyka ktory jest normalnie dla ciebie "za drogi"-
        to zapytam sie ciebie przez analogie.
        Jak byś marzyła o nowym samochodzie - np terenowej Hondzie za 100 000 zł ale
        jest "za droga" - to kupiłabyś wtedy od ruskiego kradziony i z przemytu za
        np.10 000? Wątpię smile
        A w tym momencie byłabys duzo bj. w moich oczach usprawiedliwiona bo kupowałabys
        "nielegalnie" ale martwy przedmiot a nie żywe zwierze.

        Jestem ciekawa co zrobisz jak pies zacznie chorowac, np. na dysplazje stawów
        biodrowych (bardzo kosztowne leczenie i nie zawsze skuteczne) lub wyjda na
        wierzch wady genetyczne hodowli wsobnej. Pewnie wywalisz go do schroniska lub na
        ulice bo nagle okaze sie ze trzeba wywalic 2000 zł a nawet wiecej na jego
        leczenie a to przecież "za drogo", prawda?!

        ps. nie mam hodowli psów i nie jestem sprzedawca , po prostu już tyle
        napatrzyłam sie na te nieszczesne psy i koty za "250-300 zł " ze mnie szlag trafia.
        • zielona.ona Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:24
          deela np nam marzy sie bernenczyk - koszt szczeniaka ok 1500-2000 zl
          nam nie zalezy na rodowodowym (...) 6 w kolejnosci wiec papier juz mu sie nie
          nalezy smile


          Twój "kolega" cie robi w bambuko i sam jest pseudohodowca który kantuje naiwniaków.
          KAŻDY rasowy pies z legalnej hodowli - MA PAPIER. Nie wazne czy jest pierwszy,
          szósty czy czterdziesty z miotu. KAŻDY.
          Nie każdy tylko nadaje sie do dalszego rozmnażania lub jest "wystawowy".
          Psy "na wystawy" sprzedawane sa drożej, te "na kolana" taniej - to oczywiste,
          ale papier ma każdy.
          Za 200-300 zł u uczciwego hodowcy psa nie kupisz bo utrzymanie tego szczeniaka
          (jedzenie, witaminy, odzywki) plus szczepienia - to koszt dużo wyzszy niz 300 zł.
          Za 3 stówy sprzedaja własnie pseudohodowcy. Wiekszosc takich jak ci opisani w
          artykule.

          A co do ceny szczeniaka bernenczyka ktory jest normalnie dla ciebie "za drogi"-
          to zapytam sie ciebie przez analogie.
          Jak byś marzyła o nowym samochodzie - np terenowej Hondzie za 100 000 zł ale
          jest "za droga" - to kupiłabyś wtedy od ruskiego kradziony i z przemytu za
          np.10 000? Wątpię smile
          A w tym momencie byłabys duzo bj. w moich oczach usprawiedliwiona bo kupowałabys
          "nielegalnie" ale martwy przedmiot a nie żywe zwierze.

          Jestem ciekawa co zrobisz jak pies zacznie chorowac, np. na dysplazje stawów
          biodrowych (bardzo kosztowne leczenie i nie zawsze skuteczne) lub wyjda na
          wierzch wady genetyczne hodowli wsobnej. Pewnie wywalisz go do schroniska lub na
          ulice bo nagle okaze sie ze trzeba wywalic 2000 zł a nawet wiecej na jego
          leczenie a to przecież "za drogo", prawda?!

          ps. nie mam hodowli psów i nie jestem sprzedawca , po prostu już tyle
          napatrzyłam sie na te nieszczesne psy i koty za "250-300 zł " ze mnie szlag trafia.
          • zielona.ona Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:25
            2 x sie wysłało - sorry
            • lubie_gazete Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:28
              Zielona.ona -dokładnie.
              Każdy szczeniak dostaje rodowód,nawet ostatni i najsłabszy czy chory (jeśli taki
              akurat się zdarzy). Tylko,że słabszego szczeniaka sprzedaje się z papierem
              (rodowodem) ale bez pozwolenia na dalszy rozród jak w przypadku silniejszego
              rodzeństwa.
              Facet robi ją w bambuko,chce zarobić i tyle,ciekawe co na to ZK do którego
              należy-na pewno nic nie wiem o planach prokreacyjnych,hehehe.
              • osa551 Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:53
                ale bez pozwolenia na dalszy rozród jak w przypadku silniejszego
                > rodzeństwa.

                To nie ma nic do rzeczy. Przepisy związku kynologicznego wskazują dokładnie
                jakie kryteria muszą spełnić psy danej rasy, żeby dostać licencję (taka
                pieczątka z numerem w rodowodzie).

                Np. Sznaucer Olbrzym - pies: 2 oceny doskonałe z wystaw krajowych, 1 doskonała z
                wystawy międzynarodowej (u różnych sędziów), zdane testy psychiczne
                (organizowane przez związek kynologiczny- pieczątka w rodowodzie), RTG stawów
                biodrowych opisane przez akceptowanego przez związek kynologiczny specjalistę
                (pieczątka w rodowodzie).

                W przypadku Sznaucera Olbrzyma, szkolenie, przygotowanie psa do wystaw,
                strzyżenie, szkolenie etc kosztuje tyle, że absolutnie nie dziwię się cenie
                szczeniąt.
                • deela Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 19:34
                  > To nie ma nic do rzeczy. Przepisy związku kynologicznego wskazują dokładnie
                  > jakie kryteria muszą spełnić psy danej rasy, żeby dostać licencję (taka
                  > pieczątka z numerem w rodowodzie).
                  ja sie nie znam na hodowli psow, ja wiem ze on czasami w rozliczneiu za pokrycie
                  bierze jednego szczeniaka, jesli ktos go "zamawia" i wiem ze sa to psy ktore -
                  no w kazdym razie nie sa te nejlepsze, widocznie o rozrod chodzi, nie znam sie i
                  nie musze
                  a on wcale nie jest hodowca, napisalam ze ma dwa PSY i bierze kase za to ze te
                  psy kryja, a w uklady miedzy nim a odbioracami nie znikam :o
                  • a.nancy Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 19:50
                    > ja sie nie znam na hodowli psow, ja wiem ze on czasami w rozliczneiu za pokrycie
                    > bierze jednego szczeniaka

                    to jest akurat całkiem normalna i popularna praktyka. tyle, ze ten szczeniak tez
                    powinien mieć rodowód, w przeciwnym razie jest to mocno podejrzane.
                    • deela Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 20:14
                      jak juz wspomnialam nie znam sie na rodowodach i tych papierkach, wydawalo mi
                      sie ze byllo kiedys cos takiego ze np tylko piec szczeniakow dostaje rodowod,
                      koleganic mi takiego nie wpieral, ja zalozylam ze to o to chodzi, on sugerowal
                      ze to nie bedzie najlepszy szczeniak z miotu a o rodowod wcale nie pytalam bo
                      mnie on w ogole nie obchodzi - chodzi mi o silne geny
                      • majenkir Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 20:50
                        deela napisała:
                        > koleganic mi takiego nie wpieral, ja zalozylam ze to o to chodzi,
                        on sugerowal ze to nie bedzie najlepszy szczeniak z miotu

                        Wlasciciel reproduktora ma prawo wyboru szczeniaka z calego miotu
                        (chyba, ze woli rownowartosc). Facet Cie wkreca, bo z jakiej niby
                        racji mialby Wam sprzedac psa wartego 2 tys. czy wiecej za 300 zl???
                        • magia Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 21:31
                          Bo pewnie psy rodowodowe ma, ale pozwolenia na rozrod juz nie, czyli
                          udostepnia psy na lewo, wiec jak dostaje takiego z tej pseudohodowli
                          to te 300zl jest uzasadnione.
                      • bsl Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 21:35
                        deela wybacz
                        co to są silne geny ??
                  • ginny_wolf Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 21:58
                    obossze -kobieto weż się zastanów co piszesz.Jak tak bardzo ci zależy na
                    berneńczyku -to odżałuj kasę i kup sobie prawdziwego a nie podróbę nabijając
                    jeszcze kabzę pseudohodowcy-jak ci szkoda kasy lub to wydatek,który cię
                    przerasta to weż psiaka ze schroniska-są pełne m.in
                    dzięki takim handlarzom jak twój znajomy.
                  • osa551 Re: Rasowe bez rodowodow 28.01.09, 09:43
                    > a on wcale nie jest hodowca, napisalam ze ma dwa PSY i bierze kase za to ze te
                    > psy kryja, a w uklady miedzy nim a odbioracami nie znikam :o

                    deela, teraz rozumiem, bo ja też mam psy (akurat tylko jeden ma w tej chwili
                    papiery). Zasada tego ile szczeniąt z miotu ma papiery obowiązywała jakieś 25
                    lat temu. Za krycie dostaje się szczeniaka albo kasę. Tyle tylko, że musiałabyś
                    z tym znajomym dokładniej zagadać, czy faktycznie szczeniak ma papiery czy nie,
                    bo jeśli ma papiery i oddaje Ci szczeniaka za 300 zł - ok zależy mu na dobrym
                    domu dla psa też bym tak zrobiła dla znajomych, jeśli nie ma papierów - tzn
                    pochodzi z dzikiej hodowli i z takim psem możesz mieć dużo kłopotów - faktycznie
                    lepiej kundla ze schroniska.

                    Do nas kiedyś zgłosił się facet z takiej dzikiej hodowli ale go pogoniłam, bo mi
                    na kasie nie zależy a nie chciałam takim ludziom pomagać w biznesie.
          • deela Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 19:37
            na leczenie naszego kundla rodzice wydali grubo ponad 2000 zl wiec mi nie mam z
            domu wyniesionych wzorcow pozbywania sie problemu poprzez wywozenie go do lasu
            wlasnie o dysplazje stawow biodrowych mi chodzi - od dwoch psow o porzadnych
            genach taka dysplazja ma nikla szanse wystapienia
            i wyobraz sobie ze tu nie o kase mi chodzi tylko o to ze pies cierpi a ja bym
            patrzec na to nie mogla :o
            • bsl Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 19:41
              a te psy maja zrobione badania na dysplazje ??
              i te badania są do wglądu ?
              • deela Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 20:15
                bez tego psa nie biore (suki wlasciwie)
                nie chce patrzec jak pies sie meczy, chce silnego psa ktory bedzie z nami dlugo :o
                • bsl Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 20:58
                  no to mi deela jeszcze wytłumacz , jak wlasciciela psa stac na
                  zrobienie mu badan ( nie znam sie na tej rasie i nie wiem co
                  powienien mieć w papierach pies tej rasy ( jakie badania )
                  a nie stac na wystawienie go raptem 3 razy do zrobienia hodowlanki
                  moze pies ma jakąs wadę o której ty nie wiesz , albo sunia którą
                  kryje ,bo chyba więcej pana włąsciciela nie obchodzi niz czysty zysk

                  psy z takich pseudohodowli powinny być rozadwane za darmoche
                  • majenkir Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 21:02
                    bsl napisała:
                    > psy z takich pseudohodowli powinny być rozadwane za darmoche

                    Pseudohodowle w ogole nie powinny istniec.
                    • bsl Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 21:08
                      ale na "za darmoche " ani " nie powinny istnieć " szans nie ma
                      nie ma kary dla takich niestety
                • marsjanka1999 Re: Rasowe bez rodowodow 28.01.09, 09:47
                  deela

                  ja mam berneńczyka (właściwie bernenkę) z papierami - 200-300 stówki to ty co
                  miesiąc na utrzymanie psa wydasz smile

                  jakbyś się chciała o coś dopytać - to wal na priv

                  i jeszcze jedno - dwa razy się zastanów, zanim zdecydujesz się na te rasę ;P
        • brak.polskich.liter Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:47
          Merytorycznie masz racje (z tymi papierami) - z faceta taki hodowca, jak ze mnie
          zakonnica, tym niemniej tak bardzo bym - nome omen - psow dla Deeli nie
          wieszala. Zakladam po prostu, ze facet dba o swoje psy i dla mnie jest to inna
          sytuacja, niz kupowanie szczeniaka na Allegro. Inna sprawa, ze kwestia rodowodow
          i wyjasnien faceta jest mocno koslawa. No, ale dobra, zalozmy, ze Deeli na
          rodowodzie nie zalezy, psa nie nabywa w celu rozmnazania go i jest git.

          Inna sprawa to ryzyko takiej decyzji. Co bedzie, jesli okaze sie, ze psu zacznie
          siadac zdrowie? Np. okaze sie, ze ma dysplazje stawow biodrowych (o ktorej
          wspomnialas) albo lokci, na ktore bernenczyki jako rasa sa narazone? Co wtedy?
          Cierpienie zwierza w pakiecie z dziura w portfelu - leczenie moze kosztowac
          wielokrotnosc kasy zaoszczedzonej na kupnie.
          Do Deeli - zastanow sie, czy gra jest warta swieczki.
      • nenia1 Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:35
        Kolega wciska wam kit, nie ma czegoś takiego, że siódmemu czy szóstemu szczeniakowi nie należy się rodowód.

        Rodowód to nic innego jak zapewnienie o dobrych genach, a nie jak się często sądzi potrzeba snobizmu właścicieli i przepustka na wystawy.

        Prawdopodobnie suka jest za często kryta, co w porządnej hodowli jest niedopuszczalne, kolega nie zgłasza szczeniąt i rozpowiada bajki o 6 szczeniaku. To nic innego jak równiez pseudohodowca, może są lepsze warunki jak w zalinkowanym artykule, ale i tak ten facet to oszust, skoro mówi ci takie rzeczy.
      • osa551 Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:41
        6 w kolejnosci wiec papier juz mu sie nie nalezy smile
        > no ale to tzw pewne pochodzenie

        deela - to nie jest prawda w tej chwili wszystkie szczeniaki z rejestrowanego
        miotu dostają metryki i ile przejdą przez tzw. przegląd miotu.


        A jeśli chodzi o berneńczyki to bałabym się berneńczyka bez rodowodu głównie z
        powodu tego, że psy tej rasy z licencjami muszą mieć prawidłowe RTG stawów
        biodrowych. A w przypadku ras większych problemy ze stawami biodrowymi bywają
        dosyć częste.

        Jeśli chodzi o ceny szczeniąt, szczególnie tych większych ras - to jak kogoś nie
        stać na szczenię za 2000 zł - jak będzie go stać na utrzymanie takiego psa,
        który zjada co najmniej duży worek karmy miesięcznie? Ja dla dwóch kupuję 180 kg
        raz na kwartał o ile pamiętam, to wychodzi mniej więcej 2000 zł rocznie na samą
        karmę dla jednego psa.

        > no ale to tzw pewne pochodzenie

        to nie jest pewne pochodzenie
      • seniorita_24 Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:52
        Deela nie daj się nabrać "koledze". Masz dziecko więc tym bardziej powinnaś
        wiedzieć co w psie siedzi bo z pudla może wyjść terrier a z pseudo berneńczyka
        niedźwiedź. To tak półżartem, ale pseudohodowla prowadzi w mniej lub bardziej
        prostej linii do tego co dzieje się w tej "hodowli" w artykule.
        Koszt rodowodu to 30-50zł, a koszt wyhodowania psa - jeżdżenie na wystawy,
        szukanie odpowiedniego reproduktora/suki, odpowiednia opieka (witaminki, usg,
        lepsza karma itd) to kolejne koszty. Jeśli rozmnażacz widzi, że na jego psa
        trzymanego w klatce, nieodrobaczanego, bez badań, są chętni to będzie
        eksploatował swoje zwierzaki aż przestana byc produktywne - nikt go nie
        skontroluje a rozrodowa suka (przy szczęściu) zostanie znaleziona żywa w lesie.
        To nie jest tak, że kupując pieska do kochania nie patrzymy głębiej - to jakby
        patologiczna rodzina sprzedawała dzieci bo mają na to zbyt.
    • pieskuba Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:13
      Mój (znaleziony na ulicy w stanie kompletniego zagłodzenia i chory)
      garbaty bokser prawdopodobnie pochodzi z takiej właśnie hodowli.
    • lubie_gazete Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 15:34
      Ludzie są naiwni,każdy głupi się zastanowi czemu w prawdziwej hodowli szczeniak
      za 2000zł a na Allegro albo giełdzie 300zł.
      Kumpel z pracy kupił za 200zł kilka lat temu bokser-bokser pożył trzy lata,był
      ciężko chory.Nie nauczyło go to nic,nawet moja rozmowa z nim (sam mam ON z
      prawdziwej hodowli) i następnego psa też kupi na giełdzie,bo żal mu kasy wydawać
      na psa z hodowli.
      Kumpela kupiła na giełdzie "AST" szczeniaka a urósł jej agresywne
      niewiadomoco,po pewnym czasie zapytałem co się z nim stało,nie potrafiła
      odpowiedzieć,ciekawe czemu big_grin.
      Tylko naiwniaki albo głupole kupują na giełdach albo z innych podejrzanych
      źródeł.Nie stać Cię na rodowód-schronisko zaprasza!
    • nangaparbat3 "dobre geny" 27.01.09, 15:50
      Toscie mnie rozsmieszyły.
      Najlepsze geny maja kundle - i to takie od pokoleń.
      Ja mogę zrozumiec, ze ktos chce miec psa jakiejs konkretnej rasy, bo mu pasuje
      (samej od dzieciństwa marzy mi sie seter irlandzki), ale jesli chodzi o dobór
      genów to akurat trzeba zawierzyc naturze - ma nieco dluzsze doświadczenie od
      najlepszego hodowcy.
      • lubie_gazete Re: "dobre geny" 27.01.09, 15:51
        Ale kundlem przed znajomymi nie przyszpanujesz.
        Poza tym z osobami,które chcą psa o określonym z grubsza charakterze?
      • seniorita_24 Re: "dobre geny" 27.01.09, 15:56
        Jasne, a te kundle z pseudohodowli to szczyt zdrowia. Nie słyszałaś o "labkach"
        z chorymi stawami, pudelkach z alergiami i innymi gratisami??
        Od pokoleń to wiadomo, że matka piersią powinna karmić, tylko naturze można ufać.
        • brak.polskich.liter Re: "dobre geny" 27.01.09, 16:09
          No, wlasnie. Argument ¨natury¨ jest mocno kulawy, bo w naturze (dzikim stadzie,
          znaczy sie) nie kazdy pies bedzie sie rozmnazac.

          Dlatego - biorac pod uwage, ze ludzie chca miec psa okreslonej rasy (np.
          owczarka niemieckiego) - hodowle maja sens. Hodowle - a nie pesudohodowle. Idea
          selekcji osobnikow najbardziej odpowiednich do rozdrodu (zdrowych fizycznie i
          psychicznie, nieobciazonych wadami wystepujacymi w obrebie danej rasy, etc)
          przemawia do mnie o wiele bardziej, niz igranie z ogniem, polaczone z
          nakrecaniem biznesu pseudohodowcom.

          Osobiscie, gdybym decydowala sie teraz na posiadanie psa, w gre wchodzilyby dwie
          opcje: schronisko albo hodowla. Tertium non datur.
          • nangaparbat3 Re: "dobre geny" 27.01.09, 16:33
            Oczywiscie, ze nie kazdy sie rozmnozy, bo suczki wybiora najlepszych.

            Z jednym z moich psów (bardzo rasowy i bardzo kochany) chodziłam do szkołki.
            Były tam glownie owczarki niemieckie, poza tym rotweilery, dog. Na koniec
            urządzono egzamin - najlepsza okazala sie mala suczka-kundelka ze schroniksa.
            Pieknoscia nie byla, to fakt. Ale umysł miała
            bezkonkurencyjny.

            Jak juz pisalam, rozumiem, że mozna chciec posiadac psa okreslonej razy. Ale nie
            ma co gadac o jakosci genow.
            • doral2 Re: "dobre geny" 27.01.09, 16:38
              nie mogłam doczytać artykułu do końca, te barbarzyństwo i okrucieństwo względem
              szczeniąt jest dla mnie nie do zniesienia. uncertain
            • brak.polskich.liter Re: "dobre geny" 27.01.09, 16:50
              nangaparbat3 napisała:

              > Jak juz pisalam, rozumiem, że mozna chciec posiadac psa okreslonej razy. Ale
              nie ma co gadac o jakosci genow.

              Bede polemizowac.
              Zaznaczam - nie chodzi mi o udowadnianie wyzszosci psow rasowych nad kuldelkami
              czy odwrotnie.
              Rzecz raczej w eliminowaniu wad, mogacych sie pojawic w wyniku kojarzenia psow
              danej rasy (zwyrodnienia kregoslupa, dysplazje stawow, gluchota, slepota,
              odchylki psychiczne, etc). Czyli jakosci genow wlasnie.
      • przeciwcialo Re: "dobre geny" 27.01.09, 16:41
        O, to, to!
        Kundle sa najzdrowsz. Rasowce coraz słąbsze są mimo badań
        genetycznych które przechodza zwierzeta przeznaczone do rozrodu.
        • nangaparbat3 Re: "dobre geny" 27.01.09, 16:57
          Też mi się tak wydaje.
          Co prawda miałam tylko jednego rasowego i jednego kundla-znajdę, ale roznica
          była kolosalna. Kundel - choc szczepiony tylko przeciw
          wścieklixnie i w dzieciństwie przeciw nosowce - chorowal RAZ - na 14 lat swego
          zycia.
          Rasowy przeżył 8 lat i wciąż były problemy.
      • olinka20 Re: "dobre geny" 27.01.09, 18:57
        no ale właśnie psy z pseudo hodowli to właśnie kundle sa, więc nie
        rozumiem skąd to przekonanie o wyższości natury.
    • przeciwcialo Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 16:40
      Ja psy mam zawsze se schroniska albo z tzw. ulicy.
      Koty tez.
    • zebra12 Związek Kynologiczny, to też inna bajka! 27.01.09, 16:47
      To, co się dzieje w Związku Kynologicznym to osobny rozdział. Niby jest
      kontrola, ale wcale nie tak do końca. A poza tym, sami ludzie, którzy tam siedzą
      w tych sekcjach to hmmmmmmmm, lepiej nie mówić. Na wystawach też bywa różnie.
      Zwykle wygrywa zawsze ten sam hodowca, który na dodatek jest prezesem klubu
      danej rasy. Sam nawet funduje puchar, bo wie, że go wygra!!! Absurd na
      absurdzie. Pracowałam przez 7 lat na wystawach, to też się napatrzyłam.
      Poza tym zauważcie, że ZK jest monopolistą w tej dziedzinie. Część ras nie jest
      dopuszczona w PL, a są gdzieś w innych krajach. Ciekawe kiedy się ktoś temu tak
      porządnie przyglądnie.
      • majenkir Re: Związek Kynologiczny, to też inna bajka! 27.01.09, 21:00
        zebra12 napisała:
        > Część ras nie jest dopuszczona w PL, a są gdzieś w innych krajach.

        Podaj przyklad.
        FCI jest organizacja miedzynarodowa i wszystkie kraje czlonkowskie
        maja takie same prawa. Oczywiscie, pewne rasy czy odmiany nie sa
        uznawane, ale co z tego? Jest wiele ras uznawanych przez FCI, a nie
        rozpoznawanych w American Kennel Club na przyklad. I vice versa.
    • umasumak Zaraz, zaraz 27.01.09, 17:42
      A wiecie, że szczeniaki po rodowodowych rodzicach dostają "papier" z czym się
      wiąże również wysoka cena, tylko i wyłącznie wtedy, gdy hodowca spełni
      wszystkie, co do joty wymogi związku kynologicznego? Według związku rodowód może
      otrzymać wyłącznie szczenię z hodowli, w której suka jest kryta najczęściej co
      dwa lata, a reproduktor ma co najmniej trzy oceny doskonałe od dwóch różnych
      sędziów na minimum trzech wystawach, w tym jednej międzynarodowej. Nie może mieć
      on mniej niż 1,5 roku.
      Automatycznie rodowodu nie dostają szczenięta, których rodzice nie spełniają
      WSZYSTKICH tych wymogów. Ale od niespełnienia wymogów związku kynologicznego, a
      tego co się dzieje przedstawionej przez gazetę pożal się Boże "hodowli" jest
      cały szmat drogi.
      • zebra12 Nie raz na dwa lata, tylko raz do roku! 27.01.09, 19:00
        I suka musi tez przejść 3 wystawy i otrzymać oceny minimum bardzo dobre. Wtedy
        dostaje papiery hodowlane i może być kryta reproduktorem. Za krycie płaci się
        równowartość szczenięcia lub daje szczenię - wg życzenia właścicila
        reproduktora, który ma tez prawo wybrać z miotu szczenię jako pierwszy.
        • umasumak Re: Nie raz na dwa lata, tylko raz do roku! 27.01.09, 19:02
          No może raz do roku (chociaż byłam pewna, że raz na 2 lata). Co do ceny krycia
          się zgadzam smile
          • umasumak Re: Nie raz na dwa lata, tylko raz do roku! 27.01.09, 19:04
            Zgadzam się, bo płaciłam właścicielom reproduktora szczeniakiem za pokrycie
            naszej suki smile
            • bsl Re: Nie raz na dwa lata, tylko raz do roku! 27.01.09, 19:13
              moja sunia ma rodowód , ale najprawdopodobniej wystawowa nei będzie
              ( moze nie osiągnąc wymganego wzrostu )
              ale wiem co mam w domu
              jezeli nie zrobię jej hodowlanki nie ma mozliwosci abym dopuściła do
              tego zeby miala szczeniaki
    • mama-maxa Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 19:50
      to zależy gzdie i od kogo sie kupuje, ja miałam pudla bez rodowodu i
      żyła 17 lat, wczoraj musieliśmy ją uspać, bo była bardzo chora ze
      starości już chyba, wszystko jej siadało, ale serducho jeszcze było
      mocne - tylko bardzo się męczyła juz teraz biedaczkasad
    • swinka-morska Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 20:02
      Poczytajcie sobie:
      rodowod.republika.pl/
      Rodowód to nie jest ani snobizm, ani jakiś święty Graal trudny do zdobycia.
      Wystarczy, że rodzice są rasowi i zdrowi, a hodowcy chce się wypełnić
      podstawowe, wcale nie wygórowane warunki (poddać swoje zwierzęta ocenie sędziów
      na wystawach, spełnić wymogi weterynaryjne i hodowlane).

      Dla chcącego nic trudnego.

      I zawsze zostaje opcja psa lub kota ze schroniska albo od ludzi zajmujących się
      ratowaniem zwierząt i szukaniem dla nich domów - za darmo.
      • bsl Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 20:40
        no i moda na rasy
        wystrczy wejsc na allegro i zobaczyc mozna z czym sie teraz
        spaceruje sad
        a później tułają sie biedne po schrniskach
      • zielona.ona Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 20:43
        Ja nie chce wieszac psów na deeli , bic ja po głowie , odsadzac od czci i
        wiary . Nie to bylo zamiarem mojego postu.
        Ja chce tylko uświadomic deeli - ze jest po prostu bezczelnie kantowana przez
        swojego "kumpla" który nawet nie ma na tyle uczciwosci i odwagi cywilnej zeby
        powiedziec prawde - ze sprzedaje "pseudoberneńczyki" w "pseudohodowli" i nie
        daje zadnej gwarancji na zdrowie psa i jego cechy charakteru (np. łagodnosc) -
        zamiast wymyslac załosne bajki "o szóstym z miotu wiec niezasługujacym na papiery".

        Nie rozumiem jak mozna z tak niepewnego żródla kupowac psy - majac np. dzieci!
        Na foteliki , wózki , samochody chcemy papierów, patentów, certyfikatów
        bezpieczenstwa a na duzego psa - już nie. Nie rozumiem. To rosyjska ruletka. Z 5
        nabojami w magazynku...

        Oczywiscie ze sa psy bez rodowodu ktore sa zdrowe i dozywaja póznej starosci,
        oczywiscie ze legalny i rasowy - moze zachorowac. Ale w pierwszym przypadku
        mówimy o wielkim szczesciu i farcie a w drugim - o duzym pechu.

        Deelo - zrobisz co zechcesz , ale załóz sobie sporo kasy w jakims zaskórniaku na
        leczenie tego psa. Masz duze szanse zostac stała klientka przychodni
        weterynaryjnych . I co miesiac sie mocno spłukiwac z kasy ( po dwóch trzech
        miesiacach uswiadomisz sobie ze na pieska wydałas drugie tyle niz bys go kupila
        w porządnej hodowli. I z rodowodem. Wolnycm od chorób stawów biodrowych i ze
        stabilna psychika)

        A teraz przyklad z zycia.
        Mam sama kotke. Taka wlasnie pseudorasowa.
        Pseudo- Syjamska.
        Wyrwałam ja ze z takiej pseudohodowli w zeszłym miesiacu - na pocz.
        grudnia(zarobili chamy na mnie ale MUSIALAM ja ratowac! - bo bylo juz b. zle i
        wiedzialam ze jesli jej nie kupie to zdechnie)
        Z tym ze ja wiedzialam doskonale w co sie pakuje. ( i zeby bylo smieszniej nigdy
        nie chcialam miec "rasowego" kota)
        Kotka została kupiona za 350 zł.
        Przez niecałe 2 miesiace wydałam na jej leczenie 850 zł polskich.
        Wraz z jej cena zakupu - miałabym juz calkowicie legalnego "syjamczyka" z papierami.

        A to jeszcze nie koniec leczenia - ktore potrwa prawdopodobnie do konca jej
        zycia. Bedzie co miesiac tansze ale licze sie tym ze z 300- 400 zł miesiecznie
        na nia wydam . Za samo leczenie.

        Zastanow sie deelo czy jestes gotowa na takie wydatki. Takie albo i wyższe. Albo
        co powiesz dzieciom jesli bedziesz oddawac pieska (np. do schroniska) bo po
        prostu nie bedzie ciebie ani kogokolwiek ze znajomych po prostu stac na jego
        leczenie.
        Zastanow sie dla dobra tego psa, siebie samej i Twojej rodziny.


        • zielona.ona Re: Rasowe bez rodowodow 27.01.09, 20:50
          I jeszcze jedno.
          Nie przymuje do wiadomosci argumentów typu " rasowy jest dla mnie za drogi bo
          kosztuje 1500 zł"
          Jak cie nie stac - nie kupujesz, proste.
          Ja marze o willi na wyspach Kanaryjskich ale jest za droga. Wiec jej nie mam
          A jesli np. taki berneńczyk jest faktycznie wielkim marzeniem zycia - nie
          uwierze ze nie mozna np poczekac np. pól roku i co miesiac pare zł na ten cel
          odłozyc.
          A jak nie mozna "uzbierac" przez pare miesiecy, czy nawet rok na marzenie zycia
          (w tym wypadku :psa) to najlepszy dowód ze nas na takie marzenie po prostu nie
          stać i moze nalezy te marzenia zweryfikować,. Na tańsze.
          • jagoja Re: Rasowe bez rodowodow 28.01.09, 10:18
            Chciałam tylko dopisać, że jeśli naprawdę marzysz o tym psie - stać
            Cię na jego miesięczne utrzymanie + ewentualne choroby, bez problemu
            znajdziesz hodowców, którzy sprzedadzą Ci psa na raty. Wiem, bo sama
            kupiłam nowofundlanda rodowodowego - dzwoniłam po wielu hodowlach i
            wszędzie sami hodowcy proponowali mi taki zakup.
            Mając psa podobenj wielkości (większego) mogę potwierdzić to co
            dziewczyny pisały wyżej - ok. 300 zł miesięcznie wydasz na samo
            wyżywienie.
    • agao_72 napiszę z punktu widzenia kociary 27.01.09, 21:58
      do momentu urodzenia córki mieliśmy hodowlę kotów rasowych, syberyjczyków. wiem,
      jakie są koszty zdobycia papierów hodowlanych - uprawnienia hodowlane, to
      przynajmniej dwie zaliczone wystawy z oceną doskonałą w swojej grupie,
      czempionat to trzy. do tego dochodzi opieka weterynaryjna itp. i właśnie dlatego
      kocięta rasowe z papierami są drogie.
      na allegro, na giełdach itp. można kupić często kocięta bez rodowodów, albo "w
      typie". często takie kociaki pochodzą z chowu wsobnego (tatuś z córeczką,
      mamusia z synkiem itp) - więc mogą powielać się wady genetyczne. kocięta dostają
      rodowody po spełnieniu szeregu wymagań m.in. uprawnień hodowlanych rodziców,
      ograniczenia liczby miotów u jednej kocicy w roku. to ma zagwarantować silne i
      zdrowe koty, dodatkowo - kocięta nie mogą opuścić hodowli poniżej pewnego wieku
      i muszą być zaszczepione.

      oczywiście można sobie kupić śliczne, prawie rasowe kociątko na allegro, ale kto
      nam zagwarantuje, że biedna kocia mama nie ma 3 miotu w roku i nie robi już bokami?
      • bsl Re: napiszę z punktu widzenia kociary 27.01.09, 22:01
        amen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka