Skoro z tytułem filmu tak dobrze poszło, to może znajdziecie mi książkę,
której szukam od lat.
Tera słuchajta.
Książka wydana na początku lat 90-tych, francuska autorka, typ babskiego
czytadła, ale nie harlekina.
Treść w skrócie: Kobieta, nauczycielka angielskiego, nakrywa męża na zdradzie
i w odruchu rozpaczy wyjeżdża do NY, gdzie opiekuje się mieszkaniem nieobecnej
przyjaciółki. Tam poznaje tajemniczego faceta, z którym nawiązuje romans, a
który okazuje się kimś zupełnie innym, ale już nie robię spoilera, bo może
ktoś poda tytuł, a ktoś zechce to przeczytać i wszystko mu zepsuję

Okładka: czarno-białe zdjęcie nagiej kobiety siedzącej tyłem.
Pomóżcie, to była taaaka fajna książka