gryzli 10.02.09, 15:15 znowu sponsorowany artykuł..... może ktoś w końcu napisze prawdę o tych dzieciach po urodzeniu? Mam na mysli, choroby, anemie mniejsza wage, niedorozwój... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karalajna80 Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 15:15 Ech.. Bywa tak, że najczęściej tam,gdzie dzieci nie są mile widziane i chciane (np. u menelstwa), rodzą się bez problemu i co po chwilę (może nie dosłownie), natomiast tam, gdzie rodzice z utęsknieniem czekają na maluszka to niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
rarely [...] 10.02.09, 15:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 2 tys. drogą nie chodzi 10.02.09, 15:43 karalajna80 napisała: > Ech.. Bywa tak, że najczęściej tam,gdzie dzieci nie są mile > widziane i chciane (np. u menelstwa), Wręcz przeciwnie. Starczy na tydzień chlania. Odpowiedz Link Zgłoś
silesia7 Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 16:47 Moze dlatego tak latwo sie poczynaja dzieci u "menelstwa" bo nie stac ich na antykoncepcje hormonalną? Cos jest na rzeczy pigulki + 30 na karku = utrudnione zajscie w ciaze ? Odpowiedz Link Zgłoś
straszna.dziwka Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 21:53 Pigulki powoduja tycie, problemy ze skora i wiele innych. Nie trzeba stosowac pigulek, prezerwatywy tez sa bardzo skuteczne. Trzeba tylko chciec ich uzywac. Jak ktos nie potrafi sie na te minute powstrzymac zeby nalozyc gumke albo stosuje sredniowieczne metody zalecane przez Watykan, to trudno takiemu wspolczuc. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Re: Spełnione oczekiwanie 11.02.09, 12:06 Zapomniałaś napisać, że pigułka zmniejsza zespół napięcia przedmiesiączkowego a także obfitość i czas trwania miesiączki. Hormony (wg samo zło) są stosowane nie tylko w celach antykoncepcyjnych. A co do gumek - czasem zawodzą. Przejrzyj fora dla kobiet co jakiś czas wracają wątki jaki środek was zawiódł. Najczęściej to wyroby pewnej znanej firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
silesia7 Re: Spełnione oczekiwanie 11.02.09, 12:18 Czekaj, czekaj - przeciez od metod naturalnych nie ma bezplodnosci, tycia itp., wiec nie wiem czego im wspolczujesz? straszna.dziwka napisała: > Pigulki powoduja tycie, problemy ze skora i wiele innych. Nie trzeba stosowac > pigulek, prezerwatywy tez sa bardzo skuteczne. Trzeba tylko chciec ich uzywac. > Jak ktos nie potrafi sie na te minute powstrzymac zeby nalozyc gumke albo > stosuje sredniowieczne metody zalecane przez Watykan, to trudno takiemu wspolcz > uc. Odpowiedz Link Zgłoś
1.zwariowalam Re: Spełnione oczekiwanie 12.12.09, 11:12 straszna.dziwka napisała: > Pigulki powoduja tycie, problemy ze skora i wiele innych. Nie trzeba stosowac > pigulek, prezerwatywy tez sa bardzo skuteczne. Trzeba tylko chciec ich uzywac. > Jak ktos nie potrafi sie na te minute powstrzymac zeby nalozyc gumke albo > stosuje sredniowieczne metody zalecane przez Watykan, to trudno takiemu wspolcz > uc. Doprawdy dziwne.... Ja po tabletkach schudlam i poprawil sie wyglad mojej cery. Masz jakies sredniowieczne dane. Odpowiedz Link Zgłoś
kulma.m Re: Spełnione oczekiwanie 27.02.10, 21:48 Ja ani nie tylam ani nie chudlam. Pigolki bralam 10 lat (z przerwa na moja corcie) w ciaze zaszlam trzy miesiace po odstawieniu pogolek wiec nie lacze ich z bezplodnoscia (bylo to po 7 latach brania hormonow), czekalam te trzy miesiace i zabezpieczalismy sie inaczej bo jednak pokutuje we mnie przekoanie o mozliwosci ciazy mnogiej... mielismy czekac pol roku ale zdazyl nam sie ten jeden raz bez zabezpieczenia i wtedy zaszlam w ciaze, niemalze jakbym w totka trafila. Ginekolog przekonywal mnie ze mozna juz w pierwszym cyklu po i nie powinno sie to sknoczyc ciaza mngoga. Nie karmilam piersia, wiec dwa miechy po porodzie wrocilam do pigolek, bo jak dostalam pierwszy okres to sie do szpitala niemalze pakowalam, uwazalam ze mam krwotok )) Powiedzialam sobie ze takich okresow to ja miec nie chce. Teraz od stycznia kolejna przerwa, co najmniej trzy miesiace, z zalecenia lekarza, cylk mi wrocil bo bolal mnie jajnik, wiec sie jajeczko przedzieralo do macicy. Wogole nie rozumiem kwestii kosztow antykoncepcji hormonalnej, bo to raptem 14 zł (ja biore Cilest, wiem ze sa nowsze i duuuzo kosztowniejsze, ale sie przyzwyczailam i wiem ze sa skuteczne). POLECAM Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Spełnione oczekiwanie 16.08.11, 14:25 > Pigulki powoduja tycie, problemy ze skora i wiele innych. źle dobrane - tak. na szczęscie jest tyle mozliwosci ze trudno w koncu nie trafic na cos co nam podpasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Spełnione oczekiwanie 16.08.11, 14:24 > Cos jest na rzeczy pigulki + 30 na karku = utrudnione zajscie w ciaze ? nie. Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 Wyjaśnienie problemu społecznego in vitro 10.02.09, 15:16 Cała prawda o aspekcie społecznym jest tutaj: placebo99.blox.pl/2009/01/I-kto-jest-lepszym-czlowiekiem.html Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: genialny tekst! 10.02.09, 15:23 tak naprawde to troche smutny miedzy wierszami ale genialny (mimo wulgaryzmow, ktore jednak podkreslaly wypowiedzi) Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 Re: genialny tekst! 10.02.09, 15:41 lilka69 napisała: > tak naprawde to troche smutny miedzy wierszami ale genialny (mimo > wulgaryzmow, ktore jednak podkreslaly wypowiedzi) Dziękuję. Zainspirowały mnie do napisania tego tekstu wypowiedzi na forum Platformy Obywatelskiej, gdzie zadeklarowani zwolennicy PO byli przeciwni refundacji in vitro argumentując, że tych pieniędzy chcą tylko bogacze dla spełnienia swoich zachcianek i prestiżu. W ten sposób niektórzy zdradzają prawdziwe oblicze swojego sprzeciwu. Jeśli tekst się podobał to zapraszam do innych - w podobnym tonie placebo99.blox.pl/2008/07/Nawet-swiatobliwi-ulegaja-libertynskiej-zarazie.html placebo99.blox.pl/2008/01/Wyrafinowana-aborcja-niegodziwosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
gberta Re: genialny tekst! 10.02.09, 20:46 przemyślenia człowieka prawego (wybitnie prostego).... bez ładu i składu... mógłby opluć każdego. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: genialny tekst! no ale przyznajcie, ze 11.02.09, 10:01 lekkie pioro ma! pod wzgledem stylistycznym, opracowania tematu. interpunkcja i ortografia bez zarzutu. no i swietnie sie go czyta bez wzgledu na poglady. no ni ebedzcie takie swiete i przyznajcie! Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: genialny tekst! no ale przyznajcie, ze 11.02.09, 12:23 > lekkie pioro ma! > > pod wzgledem stylistycznym, opracowania tematu. interpunkcja i ortografia bez > zarzutu. Przepraszam, to ma być wypracowanie licealisty? Może skup sie na stronie merytorycznej, zamiast zachwycac się lekkościa piora tego świra, który byłby chory, gdyby dziennie nie wcisnął pod DOWOLNYM tematem posta ze słowami "Platforma Obywatelska". Dobrze, że to, co on ma, nie jest zaraźliwe, wystarczająco dużo już idiotów w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: na zakonczenie do autora i forunowiczow 11.02.09, 22:09 glosuje na platforme obywatelska od kiedy ta partia powstala i kiedy trzeba bylo wziac udzial w wyborach. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Wyjaśnienie problemu społecznego in vitro 10.02.09, 15:31 Chyba się jednak zdecyduję na drugie dziecko. Na mosiężną, postmodernistycznie kutą balustradę nigdy mnie nie będzie stać... Odpowiedz Link Zgłoś
tsuranni jesteś głupszy niż regulamin przewiduje 10.02.09, 15:20 kompletnie odmóżdżony katolicki matoł. Zgodnie z twoją własną teorią jesteś chyba dzieckiem z probówki - niedorozwój wypisz wymaluj... Odpowiedz Link Zgłoś
caragena Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 15:23 Mam dość! Trzy lata walki. Niepłodny jest mąż, więc na nic leczenie hormonami, na nic inseminacje - tylko in - vitro! Nie mam kasy! A coraz gorzej psychicznie jest ze mną. Nawet teraz jak to czyatm i piszę to cała się trzęsę. Boże! Dziesięć tysięcy i to bez gwarancji, że się uda! Co mam robić?! Nie zarabiam kokosów, czasem coś dorobię. W związku z kryzysem mąż stracił pracę. Czuję się osaczona, w sytuacji bez wyjścia. Już liczyłam na ustawę, która choć w części zrefunduje zabieg. Teraz o tym ucichło. Nie wiem co mam robić. RATUNKU! NIE RADZĘ SOBIE Z EMOCJAMI, KTÓRE MNĄ TARGAJĄ. NIE UMIEM TEGO WYCISzyć. Naprawdę -jestem w studni, z której nie umiem już wyjść. Izoluję się od znajomych z dziećmi. Unikam rodzinnych spotkań. Nieraz czuję agresję. Pustka, która jest we mnie jest wbrew naturze. Chowam się za maską lodu i zdecydowania oraz nielubienia dzieci - jak bardzo sie za to nie lubię... Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 15:32 może poczytaj Biblię - tam jest napisane co ma mąż jeść, żeby mieć zdrowe i chętne plemniki. W wielkim skrócie: wołowina i sałata z dala od mleka. to znacznie zdrowsze, tańsze i skuteczniejsze niż in-vitro. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 16:32 A jak to wygląda procentowo, o ile większe są szanse poczęcia po sałacie niż po in vitro? Pytam, bo nie czytałam tego rozdziału w Biblii, a zaciekawiło mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 17:06 wołowina przywraca mężczyźnie płodność i tyle. Ważne, żeby była jedzona z dala od nabiału. in-vitro to technika dostarczania słabego plemnika do słabego jaja a nie przywracania płodności, więc nie ma między nimi porównania. wołowina na pewno działa szybciej, taniej i smaczniej pod warunkiem, że jedzona z dala od śmietany/sera/masła itd Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 17:12 > wołowina przywraca mężczyźnie płodność i tyle. Chylę czoła przed tym argumentem. > wołowina na pewno działa szybciej, taniej i smaczniej Nie wiem, czy szybciej, taniej i smaczniej na pewno, ale w poprzednim poście pisałeś o skuteczności i raczej to mnie bardziej interesuje. Jak idę do apteki, to nie biorę najsmaczniejszego czy najtańszego lekarstwa, wolę te skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 19:45 Z dala to znaczy ile kilometrow? Bo jak ktos mieszka niedaleko baru mlecznego, to chyba niedobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 20:44 białka mleka blokują wchłanianie mikroelementów potrzebnych do spermatogenezy. Z dala znaczy 4 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 17:31 Sam poczytaj durniu. Tam jest jasno napisane co zrobic z tymi, ktorzy pracuja w szabas.. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 22:29 hej CO oszukać, okraść i zamordować? a może by tak pokonkurować z Gojami na równych warunkach a nie wciskać im jogurtów do sałaty, fluoru do pasty i nie wmawiać im, że masturbacja jest zdrowa? Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 16:57 adopcja? caragena napisała: > Mam dość! Trzy lata walki. Niepłodny jest mąż, więc na nic leczenie hormonami, > na nic inseminacje - tylko in - vitro! Nie mam kasy! > A coraz gorzej psychicznie jest ze mną. Nawet teraz jak to czyatm i piszę to > cała się trzęsę. Boże! Dziesięć tysięcy i to bez gwarancji, że się uda! Co mam > robić?! Nie zarabiam kokosów, czasem coś dorobię. W związku z kryzysem mąż > stracił pracę. Czuję się osaczona, w sytuacji bez wyjścia. > Już liczyłam na ustawę, która choć w części zrefunduje zabieg. Teraz o tym > ucichło. > Nie wiem co mam robić. > RATUNKU! > NIE RADZĘ SOBIE Z EMOCJAMI, KTÓRE MNĄ TARGAJĄ. NIE UMIEM TEGO WYCISzyć. > > Naprawdę -jestem w studni, z której nie umiem już wyjść. > Izoluję się od znajomych z dziećmi. Unikam rodzinnych spotkań. Nieraz czuję > agresję. > > Pustka, która jest we mnie jest wbrew naturze. > > Chowam się za maską lodu i zdecydowania oraz nielubienia dzieci - jak bardzo > sie za to nie lubię... Odpowiedz Link Zgłoś
niki1162 Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 17:24 moja siostra w takiej sytuacji zdecydowala sie za zgoda meza na inseminacje nasieniem anonimowego dawcy i ma zdrowego syna Odpowiedz Link Zgłoś
sharoon55 Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 22:24 To jest kolejny temat do dyskusji: banki nasienia. Uważam osobiście, że dobre nasienie - w tych czasach - to bezcenne dobro Mam znajomego, który sam przechodził w małżeństwie problemy z niepłodnością (akurat żona musiała się leczyć), ale on potem zdecydował się pomóc innym i oddał nasienie w gdańskiej klinice ... i teraz się śmieje, że pewnie ma więcej dzieci, nie tylko swojego wyczekanego Syna! Ja mojego męża bym chyba nie namawiała, ale też bym nie protestowała, bo wiem, co to znaczy czekać na dziecko ... Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: Spełnione oczekiwanie 11.02.09, 00:42 A dlaczego oczekujesz od społeczeństwa sponsoringu? Ze składek na ubezpieczenie zdrowotne? Czy niepłodność zagraża Twojemu czy męża życiu lub zdrowiu? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Spełnione oczekiwanie 11.02.09, 12:35 Jakiego sponsoringu: rownego dostepu do procedur medycznych. Dlaczego lecza angine a nieplodnosci nie? Owszem nieplodnosc moze doprowdzic do depresjii a pozatym zagraza zyciu: zyciu dziecka ktore nie moze sie poczac > A dlaczego oczekujesz od społeczeństwa sponsoringu? Ze składek na ubezpieczenie > zdrowotne? > Czy niepłodność zagraża Twojemu czy męża życiu lub zdrowiu? Odpowiedz Link Zgłoś
piszdouli Re: Spełnione oczekiwanie 05.03.09, 19:20 jakie by kto nie miał poglądy na temat metody in vitro, jednemu nie da się zaprzeczyć: nie jest to metoda "leczenia niepłodności", jak podaje tekst artykułu. Czy po tym zabiegu para jest płodna? Nie. Ta procedura jest ominięciem pewnej bariery, ale nie przywraca (stety/niestety) płodności- świadczą o tym wypowiedzi osób wielokrotnie stosujących tę metodę. Także nie nazywajmy refundację tego zabiegu leczeniem! Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Spełnione oczekiwanie 11.02.09, 12:25 > RATUNKU! > NIE RADZĘ SOBIE Z EMOCJAMI, KTÓRE MNĄ TARGAJĄ. NIE UMIEM TEGO WYCISzyć. > > Naprawdę -jestem w studni, z której nie umiem już wyjść. > Izoluję się od znajomych z dziećmi. Unikam rodzinnych spotkań. Nieraz czuję > agresję. Idź na terapię. Za daleko już zabrnęłaś. Dobrze ci radzę, jeszcze nie jest za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 a jakieś konkrety?? 10.02.09, 15:24 Może jakieś linki do publikacji w czasopismach naukowych na poparcie tej tezy? Znam dwójke dzieci ze sztuczznego zapłodnienia i są zupełnie zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: a jakieś konkrety?? 10.02.09, 15:32 Uważaj, bo jeszcze dostaniesz linka do GN albo Niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: a jakieś konkrety?? 10.02.09, 16:33 Alez Marychna pytała o czasopisma naukowe, a nie publikacje oszołomów, którzy nie wiedzą, co to nauka. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: a jakieś konkrety?? 10.02.09, 16:42 Tak, ale oszołomy są w stanie cytować wyłącznie NG, Niedzielę itp. Marychna może co najwyżej dostać cytatem z w.w. Odpowiedz Link Zgłoś
donata72 Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 15:38 jestem mama blizniakow 2,5 roku niekryjaca sie z faktem poczecia ich dzieki metodzie ivf!!!1rodzina a i owszem temat tabu nikt pewnie niewie bo to bardzo katolicka,rodzinka ale ja mowie ze dzieki tej metodzie mama dwoje wspanialych dzieci walka byla ,czy ciezka nigdy nienzekalam,nic mnie niebolało,maz robil sam zastrzyki w brzuch i tak nam sie udalo za pierwszym podejsciem!!!!!i boze piszcie o tym bo niewie,czego ludzie sie boja przeciez to sa normalne dzieci,pewnie za pare to sie zmnieni dla mnie niebyl i niejest temat tabu pozdrawiam mamusia Donata oraz synkowie Beniaminek i Dominis Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 gryzli - chyba nick wszystko wyjaśnia... :) 10.02.09, 15:44 Pan "gryzli" prowokuje... ) Odpowiedz Link Zgłoś
annika.h jasne,inne dzieci nie chorują 10.02.09, 15:42 nie cierpią na niedorozwój i anemie.Kolejny zwolennik jedynie słusznych naturalnych(czyli żadnych)metod.Nigdy nie będzie tak ,żeby syty głodnego zrozumiał. Odpowiedz Link Zgłoś
widosna Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 16:02 > znowu sponsorowany artykuł..... może ktoś w końcu napisze prawdę o > tych dzieciach po urodzeniu? Mam na mysli, choroby, anemie mniejsza > wage, niedorozwój... A skąd te teorie wyssane z palca??? Dzieci po in vitro nie są inne niż dzieci poczęte naturalnie. Ale jak takie tezy chodzą jak wygłosił gryzli to może zacząć twierdzić, że właśnie są lepsze - bo ze starannie wyselekcjonowanych komórek jajowych najwyższej jakości i takiż plemników. Teoria też nie poparta badaniami ale skoro można siać bzdury bez wiedzy - to czemu by jej nie zacząć uskuteczniać? Dzieci po in vitro to wspaniałe dzieci - moja córeczka jest bardzo dobrze rozwinięta, nie ma niedowagi ani anemii ani chorób (odpukać) Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 16:04 hmmm moja 3980g w 38 tyg ciazy, 10 pktow agpar, aktualnie na 97 centylu wzrostowo i wagowo. ale coz oszolomow nie przekonasz Odpowiedz Link Zgłoś
quisti Re: Spełnione oczekiwanie 11.02.09, 21:03 "Skala Apgar jest używana w medycynie w celu określenia stanu noworodka w 1., 3., 5. i 10. minucie życia." Jak to w tyg ciąży ma 10 w apgarze? Odpowiedz Link Zgłoś
blinds IVF w 1 kolejnosci 10.02.09, 16:40 Polscy lekarze zbyt dlugo proponuja leczonym parom metody "posrednie" zanim decyduja sie na IVF. To strata czasu, pieniedzy i niepotrzebne nadwyrezanie psychiki pacjentow. Sama niepodlosc jest wystarczajacym problemem, dlugotrwaly i nieefektowny proces leczenia niepotrzebnie ten stress zwieksza. IVF powinno byc proponowane w pierwszej kolejnosci, czym szybciej tym lepiej. Nie ma sensu zwlekac. Nieudane IVF w pierwszym cyklu to niemal 100% gwarancja ze inne metody tez by sie nie udaly, udane IVF -100% sukcesu. Bo sukcesem nie jest "leczenie" ale urodzenie zdrowego dziecka. Taki poglad obecnie jest powszechny w zachodnich klinikach. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 16:45 Niepłodność jest wynikiem problemów chorobych uleczalnych,ale nie w naszym systemie opieki zdrowotnej i nie w odpowiednim czasie. Sytuacja jest troszeczkę bardziej skomplikowana,bo niepłodność pierwotna zdarza się niezwykle rzadko....Zazwyczaj jest ona powikłaniem przeoczonych przez lekarzy,bądź źle leczonych problemów ginekologicznych, czy silnego wstrząsu psychicznego.Co do leczenia in vitro- to bym się temu nie poddała.Co do opieki medycznej udzielanej kobietom z ewidentną skłonnością do chorób i niepłodności.....No,cóż w Polsce pieniądze są marnowane nie na to co trzeba,ewentualnie pacjentka musi wszystko robić za swoje pieniądze.....(nawet jeśli powinno być zupełnie inaczej).Czy wieku? Niekoniecznie.... I nie do końca rozumiem dlaczego ginekolodzy w Polsce usuwają pacjentokom jajniki gdy tylko położy się na stół operacyjny.....(ja byłam tym zagrożona,na szczęście nie zdecydowałam się). Generalnie cały ten system leczy zbyt agresywnie,okaleczająco coś,co w innych krajach jest leczone inaczej,łagodniej....I skazuje na zapłodnienie in vitro- w ramach ćwiczeń doktoranckich? Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny To nie ma już większych problemów? 10.02.09, 16:53 Mam na myśli to "tabu" z in vitro. To przecież nie Aids, żeby tak się ukrywać. Tak bardzo tym parom zależy na opinii innych? Tabu tu, tabu tam. Tabu raka, tabu bezrobocia, tabu orientacji seksualnej, politycznej, religijnej... A świat jest pełen prawdziwych nieszczęść. Odnoszę wrażenie, że te pary, których dzieci są "z probówki" zachowują się podobnie jak niektórzy geje. "Nikt nas nie lubi, nikt nas nie akceptuje, no, w zasadzie to nie jesteśmy tego pewni, ale na wszelki wypadek będziemy krzyczeć głośno, jakie to społeczeństwo jest nietolerancyjne". Bo ksiądz nie ochrzci? Z tym da się żyć! Bo rodzina będzie krytykować? Po co komu taka rodzina? GW podejmuje temat rodziców dzieci z in vitro, jakby to był problem byłych więźniów albo alkoholików, których społeczeństwo spycha na margines. No bez przesady! Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: To nie ma już większych problemów? 10.02.09, 17:02 W sumie masz racje. Czy para ktora zdecydowala sie na in vitro jest w jakis sposob zobowiazana uswiadamiac reszte spoleczenstwa? Czy sasiad/rodzina musi wiedziec ze dziecko sasiadki jest "z probowki"? To wiedza tylko dla rodzicow wiec po co te krzyki o nietolerancji? Jak ktos chce manifestowac swoja decyzje prosze bardzo, tylko niech potem nie ubolewa jesli otoczenie ma inne poglady troll_bagienny napisał: > Mam na myśli to "tabu" z in vitro. To przecież nie Aids, żeby tak > się ukrywać. Tak bardzo tym parom zależy na opinii innych? Tabu tu, > tabu tam. Tabu raka, tabu bezrobocia, tabu orientacji seksualnej, > politycznej, religijnej... A świat jest pełen prawdziwych > nieszczęść. Odnoszę wrażenie, że te pary, których dzieci są "z > probówki" zachowują się podobnie jak niektórzy geje. "Nikt nas nie > lubi, nikt nas nie akceptuje, no, w zasadzie to nie jesteśmy tego > pewni, ale na wszelki wypadek będziemy krzyczeć głośno, jakie to > społeczeństwo jest nietolerancyjne". Bo ksiądz nie ochrzci? Z tym da > się żyć! Bo rodzina będzie krytykować? Po co komu taka rodzina? GW > podejmuje temat rodziców dzieci z in vitro, jakby to był problem > byłych więźniów albo alkoholików, których społeczeństwo spycha na > margines. No bez przesady! Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: To nie ma już większych problemów? 10.02.09, 17:07 To raczej chodzi o to, jak czują się rodzice po IVF, kiedy słyszą w telewizji, że są mordercami a "in vitro to wyrafinowana aborcja". Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Re: To nie ma już większych problemów? 11.02.09, 09:13 A kto słucha pierdół z TV? Przecież to jest jakaś papka informacyjna. Ponadto nie należy się kierować opiniami jakichś posłów oszołomów, co to znają problem bezpłodności tak, jak sytuację gospodarczą Papui Nowej Gwinei. A kościół? Biblia jest pełna sprzeczności. I można tam znaleźć choćby taką informację, że każdy stosunek płciowy powinien mieć na celu prokreację. Gdyby tak wczuwać się w biblijno-kościelne bredzenie, człowiek wpadłby w depresję i autodestrukcję, a rozwój cywilizacji zakończyłby się na skonstruowaniu cepa. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmann Re: To nie ma już większych problemów? 10.02.09, 17:03 Mnie też się wydaje trochę śmieszne - tabu bycia rodzicem dziecka in vitro. No ale jeśli in vitro jest "wyrafinowaną aborcją" to rodzice są mordercami i już jest mniej śmiesznie. Odpowiedz Link Zgłoś
aisak28 Re: To nie ma już większych problemów? 10.02.09, 18:14 Pomyślcie Walczący małzonkowie, że sa dzieci które czekaja na miłośc. Są obok, pragną miłości i ciepła. Chcecie dziecko, zrealizowa sie jako rodzice, czy chcecie zaspokoic swoje nędzne egoistyczne popędy. Natura wie co robi. Jesli nie mozecie miec dziecka w sposób naturalny, po co niszczyc swój organizm, życie swoje i ludzi wokoło, po to tylko by "urodzic WŁSANE" dziecko.?? Sa dzieci które czekają. A jesli nie radzisz sobie z emocjami, to po co tak bezsensownie walczysz? pokochaj dziecko które juz jest, tuz obok, na wyciagniecie dłoni. A jesli ktos chce wzbogacac biznes "lekarzy" tzw. leczacych bezpłodnośc to jego sprawa. Tylko nie użalajcie sie ze tyle wysiłku i pieniedzy w to wkłądacie. Dużo mniejszym kosztem możesz dac szczęscie sobie i Dziecku. Inna rzecz ze czasem natura wie co robi... Wiec nie rozczulajcie sie nad soba "bezpłodni małżonkowie" tylko pomyślcie o innych... Chcecie bezpłatnego leczenia in bezpłodności. A Ci którzy istnieja musza płacic za leczenie onkologiczne... Wy macie wyjscie- chorzy na raka nie. Boicie sie adopcji bo geny moze choroba... jesli chcecie idealne dziecko - kupcie sobie lalkę... ona spełni wasze egoistyczne instynkty. Odpowiedz Link Zgłoś
aisak28 Re: To nie ma już większych problemów? 10.02.09, 18:18 we wszystkim jest granica... Wielcy są Ci którzy potrafią ją dostrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
agchm Re:AISLAK 10.02.09, 19:21 Idiotko, życzę Ci, aby Ciebie dotknęła NIEPŁODNOŚĆ, a na dodatek, aby nie było Cię stać na in vitro, jak już doświadczysz potrzeby bycia matką !!! Odpowiedz Link Zgłoś
demka Re:AISLAK 10.02.09, 22:11 > Idiotko, życzę Ci, aby Ciebie dotknęła NIEPŁODNOŚĆ, a na dodatek, aby nie było > Cię stać na in vitro, jak już doświadczysz potrzeby bycia matką !!! to smutne a zarazem przerażające, że ktoś tak plujący jadem może być potencjalnym rodzicem Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re:AISLAK 10.02.09, 22:43 mowisz o aisak? > to smutne a zarazem przerażające, że ktoś tak plujący jadem może być > potencjalnym rodzicem Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re:AISLAK 10.02.09, 23:43 a o tej pannie powyzej, co przyszla wylac kubel pomyj na nieplodnych to co powiesz? Ona nie razi Twojej wrazliwosci? Odpowiedz Link Zgłoś
demka Re:AISLAK 11.02.09, 20:05 rozumiem, że słowa "idiotko", "życzę ci" itd. są w porządku? Odpowiedz Link Zgłoś
nabu-cco Re:AISLAK 11.02.09, 08:48 demka napisała: > > Idiotko, życzę Ci, aby Ciebie dotknęła NIEPŁODNOŚĆ, a na dodatek, > aby nie było > > Cię stać na in vitro, jak już doświadczysz potrzeby bycia matką !!! > > to smutne a zarazem przerażające, że ktoś tak plujący jadem może być > potencjalnym rodzicem Jadem pluje aisak28 - okrreślenie'natura' wie co robi jest skrajnie obrazliwe dla osób wlaczących z niepłodnością. To odwierciedlenie poglądów nazistowskich - chorzy - do usunięcia. A o inteligencji auttora/-ki (aisak28) świadczy fakt, że jako przykład przeciwny podaje chorych na raka - już zapomninając o własnej malsymie 'natira wie co robi'. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
demka Re:AISLAK 11.02.09, 20:15 aisak nie pluje jadem tylko wypowiada pewien racjonalny pogląd, z którym niektóre nie chcą się zgodzić z różnych przyczyn, nie mówi o osobach niepłodnych jako jednostkach chorych i do usunięcia (egoizm to nie choroba-to ubogi stan ducha), podsuwa niepłodnym alternatywę w postaci adopcji, bo w ten sposób też się można zrealizować w macierzyństwie (znam przypadki w bardzo bliskim otoczeniu) i uważam, że wyzywanie jej od idiotek i życzenie jej niepłodności oraz braku pieniędzy na invitro to lekka a wręcz niesmaczna przesada. W życiu czasem tak jest, że nie można mieć wszystkiego. I nie ma reguły kogo to dotyka, słusznie czy niesłusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
arabeska5 Re:AISLAK 11.02.09, 21:43 Kobieto, nie wypowiadaj się w kwestiach, o których nie masz pojęcia. Może zanim podejmiesz temat zapoznaj się z forum "Adopcja". Procedura jest długa i nie wiadomo kiedy dojdzie do adopcji i czy doczekamy się dziecka przed 40-tką, bo tylk odo tego wieku można adoptować. Zresztą jeśli pary mogą posiadać swoje własne biologiczne dziecko dlaczego mają adoptować obce, którego mogą nigdy nie pokochać. In vitro po to zostało wymyślone, aby pomagać ludziom mającym problem z płodnością. Słuszne są życzenia agchm dla aisak bądź chociażby Ciebie, bo dopóki osoby takie jak Ty nie doświadczą takiego bólu i cierpienia związanego z niemożnością zostania rodzicem nie będą miały pojęcia o czym mówią !!! Odpowiedz Link Zgłoś
camparis Re:AISLAK 09.11.09, 14:30 arabeska5 napisała: > Kobieto, nie wypowiadaj się w kwestiach, o których nie masz pojęcia. Podoba mi się to zdanie! Ja adoptowałam pierwsze dziecko w wieku 27 lat, a cała procedura trwała 1 rok - i nie będę pisać więcej bo reszta Twojego komentarza ma tyle samo prawdy co to pierwsze zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re:AISLAK 11.02.09, 23:00 > W życiu czasem tak jest, że nie można mieć wszystkiego Rzecz w tym, że dzięki in vitro czasem można, i póki jest jakaś szansa, trudno tak po prostu to odpuścić. Pisałam wcześniej (nie tylko ja), że wychowywanie własnego i cudzego dziecka to nie jest zupełnie to samo i trudno ludziom, którzy cierpią z powodu bezpłodności, lekko podsuwać adopcję jako alternatywę. Nie widzę szczególnych moralnych przeciwwskazań do in vitro - mówiąc w dużym uproszczeniu, to taka odwrotność cesarskiego cięcia (a można przecież powiedzieć, że jeśli kobieta nie może urodzić siłami natury to trudno, niech umiera). Czasem "siłami natury" nie można zajść w ciążę, i od tego jest medycyna, żeby pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom do aisak 10.02.09, 19:29 Ile masz rodzonych, a ile adoptowanych dzieci, że z takim znawstwem wypowiadasz się w temacie? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Krótka opowieść dla przeciwników in vitro 10.02.09, 19:27 Młode małżeństwo - 22 i 24 lata. Po 2 latach starań urodził im się chłopiec z ciężką wadą genetyczną. Jedyną szansą na zdrowe dziecko była dziewczynka - każdy następny chłopiec byłby tak samo chory. I mają młodszą o 10 lat dziewczynkę - nie znam szczegółów technicznych, ale domyślam się, że dla uzyskania 100 % pewności wspomogli się in vitro. Czy mieli do tego prawo, wiedząc, że pierwsze dziecko stracą w ciągu 20 lat? Czy też mieli czekać do końca, żeby potem usłyszeć w ośrodku adopcyjnym, ze są za starzy na adopcję? Odpowiedz Link Zgłoś
sharoon55 Re: Krótka opowieść dla przeciwników in vitro 10.02.09, 22:38 no własnie - nie wiem, czy wszyscy przeciwnicy in-vitro mają dzieci, ale jeżeli nie mają, albo nie mieli problemów ze sprowadzeniem dziecka na ten świat - nie powinni zabierać głosu. Tematyka jest mi bliska - ostatnio w rodzinie wałkujemy temat i wiem też, że w przypadku diagnostyki chorób genetycznych przy in-vitro nieocenione jest PGD czy może PDG .. Pozwala wyeliminować choroby genetyczne, które można podejrzewać (np. dziedziczne) i to pozwala z 1000 proc. pewnością donosić zdrowe dzidziusie. Podobno jednak nie jest to standard te badania diagnostyczne, a szkoda ... Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 A na 3 zdrowaśki do pieca nie próbowali? 11.02.09, 00:16 echtom napisała: > ... Czy też mieli czekać do końca, żeby potem > usłyszeć w ośrodku adopcyjnym, ze są za starzy na adopcję? Albo ofiarę na tacę dać sowitą to powodzenie gwarantowane! Odpowiedz Link Zgłoś
nabu-cco Nie wiesz o czym piszesz 11.02.09, 08:43 Po pierwsze to instynkt macierzyński jest naturalną potrzebą kobiety, wbrew zdaniu biskupów kościoła rzymskokatolickiego. Kobiety, które bezskutecznie starają się o dziecko są w stanie zrobić dlatego wszystko, co jest najlepszym dowodem. Po drugie własne dziecko ma geny, a co za tym idzie cechy rodziców. Dziedziczy po nich wygląd, przyzwyczajenia, inteligencję i charakter. Dzieci adoptowane wywodzą się z marginesu społecznego, a ich geny niosą niewiele dobrego. Do tego jeszcze ich matki w trakcie ciąży nie specjalnie o nie dbały, więc obok wad wrodzonych mają jeszcze rozwojowe oraz w przytłaczającej większości FAS. Po trzecie dzieci do adopcji i tak nie ma. W domach dziecka etc. są po prostu dzieci z nieuregulowaną sytuacją prawną, a na małe dziecko (a adopcja dziecka powyżej roku nie ma sensu) czeka się dwa lata. Po czwarte ludzie przez lata starający się bezskutecznie o dziecko żyją w stresie i mają za sobą wiele trudnych przeżyć (poronienia etc.). Sami potrzebują terapii a wychowywanie dziecka z marginesu terapią nie jest. Wręcz przeciwnie. To dziecko też potrzebuje rodziny terapeutycznej, a nie takiej, która sama potrzebuje terapii. I nie pisz o ‘naturze’ w kontekście bezpłodności czy niepłodności. Równie dobrze można wykorzystać Twój przykład. Ktoś ma raka ? Widocznie natura wie co robi. Po prostu trzeba tą osobę wyeliminować – szok – ale tak samo piszesz o bezpłodności. Nie pisz też o egoiźmie. Tak pisze każdy, kto sam nie ma jakiegoś problemu i w związku z tym, uważa, że ten problem nie istnieje. Trzeba było samemu adoptować (a z Twojego postu widać, że kompletnie nie wiesz o czym piszesz i nie znasz realiów). W ogóle z Twojego postu przebija zawiść i agresja wobec osób pokrzywdzonych przez los i satysfakcje (‘natura’ wie co robi). To świadczy o dużym poziomie frustracji i agresji, a więc o problemach, które trzeba wyeliminować najpierw u siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Nie wiesz o czym piszesz 11.02.09, 10:54 Po piąte - natura działa tak, że większość ludzi kocha własne dzieci, a tylko ludzie z ponadprzeciętnie rozwiniętym instynktem rodzicielskim są w stanie tak samo pokochać cudze. Odpowiedz Link Zgłoś
milka1st Re: To nie ma już większych problemów? 11.02.09, 12:26 czytam wszystkie komentarze pod tym tekstem , z wieloma się nie zgadzam, wiele mnie boli, ale twój jest najgłupszy jaki kiedykolwiek przeczytałam. Jeśli piszesz, że dziecko jest " na wyciągniecie ręki " to najwyrazniej nie wiesz jak wygląda procedura adopcyjna. A co do natury , po to człowiek się rozwija, uczy i " czyni sobie ziemię poddaną " żeby umiał sobie radzić z przeciwnościami , skoro jesteś taka wieżąca w nieomylność natury to następnym razem u dentysty nie proś o znieczulenie a jak szanowny tatuś zachoruje na serduszko nie licz na przeszczep.Pierszy raz komuś życze - jeśli nie masz dzieci obyś doswiadczyła tego co ja! a jesli masz to może dotknie to twoje dzieci, mam dość krzykaczy , którzy gó.no wiedzą a udają ekspertów. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: To nie ma już większych problemów? 10.02.09, 22:38 nieplodnosc to prawdziwe nieszczescie. Uwaza sie ze wiadomosc o wlasnej nieplodnosci wywoluje stress podobny do wiadomosci o raku. I mam w doopie czy ktos mnie lubi, akceptuje itp. Zadam dostepu do leczenia jak wszyscy. Zadam szacunku dla mnie i mojego dziecka. Czy w Kosciele krzyczales zeby Pieronek zamknal buzie jak cos bredzil o Frankensteinach? Odpowiedz Link Zgłoś
vharia KK 11.02.09, 07:13 Może trzeba sie usamodzielnić psychicznie i uniezaleznic od kościoła? Ci panowie na ambonach studiowali teologię a nie medycynę... Odpowiedz Link Zgłoś
magdapaw4 Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 16:54 kobiety- bierzcie całe lata pigułki, faceci-jedzcie mieso z masowego chowu nafaszerowane estrogenami i słodycze podnoszace poziom estrogenow a wszyscy razem palcie fajki, nie uprawiajcie sportu, myslcie o swoim ciele tylko przy okazji rozmnazania i macie gotowa bezpłodnosc. oczywiscie, pomijam sytuacje bezplodnosci nienabytej. Odpowiedz Link Zgłoś
gosi_a_t Re: Spełnione oczekiwanie 27.02.10, 21:09 ludzie wypisujący takie bzdury nie wiedzą o czym mówią ... (( Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 17:00 Wiesz swydaje mi się,że dzieci z probówki są takie same jak reszta dzieci.Tylko o płodność kobiety to państwo powinno dbać od pierwszej miesiączki,a nie wypisywać receptę w postaci-rodzić,płodzić,szybciej na ura.....Widocznie tylko tyle ma do zaoferowania.No,potem można skrzeczyć o in vitro.I jeszcze jedno,co szkodzi płodności to presja,w tym presja wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
d.kos Dlaczego nikt nie pisze że w 90% to stres... 10.02.09, 17:05 Dlaczego nikt nie pisze że w 90% to stres jest przyczyną niepłodności i w dużej mierze dotyczy mężczyzn!!!! U nas było tak samo, problem z zajściem, jedno poronienie itd. Pierwsza szczęśliwa ciąża pojawiła się jak się zwolniłem z popierniczonej roboty i kupiliśmy sobie psa (wilczycę - mój wymarzony pies). Druga córa (niecałe 5 lat później) poczęła się też po tym, jak znowu zmieniłem robotę i puściły mi wszystkie nerwy. Apeluję!! Wim ze trudno się odstresować, ale spróbujcie, wyjedźcie, przestańcie obsesyjnie myśleć o dziecku, a któregoś dnia obudzicie się we trójkę (albo i więcej ) Czego wszystkim parą starającym się, z całego serca życzę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ag-ai Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 17:41 chcialbym aby tych ktorzy wypowiadaja sie w tonie podobnym do tego ponizej dotknelo takie nieszczescie jak niemoznosc poczecia droga naturalna. spoleczenstwo nasze jest w duzej mierze psychicznie "zakleszczone". wlasnie dzieki takim komentarzom rodzice dzieci poczetych metoda in-vitro nie chca o tym glosno mowic. my jestesmy skazani na metode ICSI. i to nie z powodu problemow mojej zony zwiazanych z antykoncepcja, zlym stylem zycia itp. tylko z powodu slabej jakosci plemnikow. i niestety odciecie sie od stresu nic tu nie pomoze. mieszkamy w niemczech, gdzie kosciol, tez katolicki, nie pietnuje na kazdym kroku sztucznego zaplodnienia, wrecz przeciwnie, ksieza ida z duchowa pomoca jesli taka jest potrzebna. do tych ktorzy uwazaja ze dzieci zaplodnione metodami in-vitro sa bardziej podatne ne choroby, niedorozwiniete itp.: nie wiecie o czym mowicie. trzeba cos takiego przezyc zeby zrozumiec. caragena: trzymaj sie, my probujemy 4 raz. Ja mysle o tym tak: nie ma takich wyrzeczen ktorych nie jestesy w stanie poniesc, aby byc rodzicami. pozdrawiam Cie cieplo. gryzli napisał: > znowu sponsorowany artykuł..... może ktoś w końcu napisze prawdę o > tych dzieciach po urodzeniu? Mam na mysli, choroby, anemie mniejsza > wage, niedorozwój... Odpowiedz Link Zgłoś
tomi135 Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 18:05 > Ja mysle o tym tak: nie > ma takich wyrzeczen ktorych nie jestesy w stanie poniesc, aby byc > rodzicami. pozdrawiam Cie cieplo. Ciekawy czy jak bralas pigulki to stac cie bylo na wyrzeczenie by ich nie brac. Ciekawe czy potrafilas sie wyrzec czasu i isc pocwiczyc, czy potrafilas wtedy wyrzec sie przyjemnych smakolykow na rzec zdrowego jedzenia. Czy kariery robionej na szybko i za wszelka cene tez byliscie sie w stanie wyrzec? To sa przyczyny nieplodnosci! (pomijajac tych prawdziwie nieszczesliwych ktorych dosieglo to pierwotnie - tym naprawde wspolczuje, tyle ze ich jest marginalnie malo). Polak jest jak zwykle, madry po szkodzie. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, w ktorym pokoleniu po tym ktore rozpoczelo ere tabletek hormonalnych dla kazdego i rozmnazanie sie jednostek ktore sie do tego nie nadaja, ewolucja sprawi ze niemal wszyscy bedziemy bezplodni... Bo jak wiadomo organizm przystosowuje sie do nowych warunkow. A aktualne sa takie by zrezygnowac z miesiaczki u kobiet (tabletki) i pomnazac ilosc osob majacych problemy z plodnoscia (in vitro). Robmy tak dalej... Sami sie w koncu wykonczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
bajgla Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 19:42 ag-ai napisał: > my > jestesmy skazani na metode ICSI. i to nie z powodu problemow mojej > zony zwiazanych z antykoncepcja, zlym stylem zycia itp. tylko z > powodu slabej jakosci plemnikow. a tomi135 odpowiedział: > Ciekawy czy jak bralas pigulki to stac cie bylo na wyrzeczenie by ich nie brac. > Ciekawe czy potrafilas sie wyrzec czasu i isc pocwiczyc, czy potrafilas wtedy > wyrzec sie przyjemnych smakolykow na rzec zdrowego jedzenia. Czy kariery robion > ej na szybko i za wszelka cene tez byliscie sie w stanie wyrzec? > > To sa przyczyny nieplodnosci! To nawet nie jest brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. To świadczy po prostu o nieprzeczytaniu wypowiedzi, na którą się odpowiada i/lub zakodowaniu sobie, że za niepłodność odpowiada tylko kobieta, bo brała pigułki. Jeśli fakty mówią co innego, tym gorzej dla faktów... Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 22:34 Masz jakies zle zrodla : statystyki mowia ze najwiecej przypadkow nieplodnosci ze strony kobiety zwiazana jest z: brakiem owulacji, niedroznoscia jajowodow, endometrioza, problemamy z macica (malformacja, slabe endometrium itp) lub szyjka macicy (w uproszczeniu). Od lat wiadomo ze pigulki nie sa przyczyna nieplodnosci, ba hormony slusza do leczenia nieplodnosci to co piszesz to manipulacja i proba wmowienia ludziom ze sa winni wlasnej niepkodnosci. A tak nie jest kotek. Tak samo nikt nie jest winny ze ma nizsze IQ i daje soba manipulowac >Ciekawy czy jak bralas pigulki to stac cie bylo na wyrzeczenie by ich nie brac. > Ciekawe czy potrafilas sie wyrzec czasu i isc pocwiczyc, czy potrafilas wtedy > wyrzec sie przyjemnych smakolykow na rzec zdrowego jedzenia. Czy kariery robion > ej na szybko i za wszelka cene tez byliscie sie w stanie wyrzec? > > To sa przyczyny nieplodnosci! (pomijajac tych prawdziwie nieszczesliwych ktoryc > h dosieglo to pierwotnie - tym naprawde wspolczuje, tyle ze ich jest marginalni > e malo). Odpowiedz Link Zgłoś
magdapaw4 Re: Spełnione oczekiwanie 11.02.09, 13:02 a czym spowodowany jest trwały brak owulacji? moze powstrzymywaniem jej przez całe lata hormonami?A co do leczniczych wlasciwosci pigułek jestem baaardzo sceptyczna. Kiedys lekarze mnie nimi leczyli. koszmar. wyzdrowiałam dopiero gdy sie sama za siebie wzielam i przetałam szukac pomocy w rozwiazaniach czysto MECHANICZNYCH Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Spełnione oczekiwanie 11.02.09, 13:13 Np. hiperprolaktynemia, hipogonadyzmem hipogonadotropowym lub hipogonadyzmem normogonadotropowym, rakiem przysadki, PCOS Trwaly brak owulacji to chyba brakiem jajnikow? bo wszystkie powyzsze mozna wyleczyc mniej lub brdziej skutecznie > całe lata hormonami?A co do leczniczych wlasciwosci pigułek jestem baaardzo > sceptyczna. Kiedys lekarze mnie nimi leczyli. Jedna jaskolka wiosny nie czyni. Nie daj soba manipulowac: antykoncepcja nie jest przyczyna nieplodnosci (no wkladki wewnatrzmaciczne moga ale nie pigulka) Odpowiedz Link Zgłoś
asiek06 Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 22:38 > Ciekawy czy jak bralas pigulki to stac cie bylo na wyrzeczenie by ich nie brac. > Ciekawe czy potrafilas sie wyrzec czasu i isc pocwiczyc, czy potrafilas wtedy > wyrzec sie przyjemnych smakolykow na rzec zdrowego jedzenia. Czy kariery robion > ej na szybko i za wszelka cene tez byliscie sie w stanie wyrzec? Co Ty za bzdury wypisujesz!!Mam wiele znajomych i koleżanek, które w którymś momencie swojego życia brały pigułki antykoncepcyjne i są szczęśliwymi mamami jednego lub więcej dzieci. Znam wiele ludzi, kobiet i mężczyzn, którzy nie uprawiają żadnego szczególnego sportu w wolnym czasie i nie ćwiczą wcale regularnie - Ci ludzi są rodzicami! I znam wiele ludzi, którzy uwielbiają jeść słodycze-i Ci ludzie mają dzieci - także nie wiem skąd Twoje przekonanie o tym, że właśnie to są przyczyny prowadzące do niepłodności...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
otterly Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 23:14 Mam 24 lata, od 5 lat regularnie praktykuję jogę, nigdy nie brałam tabletek antykoncepcyjnych, odżywiam się zdrowo, nie jem sztucznych słodyczy, nie jem wędliny i mięsa niewiadomego pochodzenia (tzn. z supermarketu). Nie mam stresującej pracy, bo uważam, że dobre samopoczucie i zdrowie są ważniejsze od jakichkolwiek pieniędzy. Od trzech lat staramy się z mężem o dziecko. Nic z tego. I co? mamy jeść więcej sałaty? Błagam, ludzie, nie wypowiadajcie się na tematy, o których nie macie zielonego pojęcia. Marzyłam o dziecku od zawsze nie dlatego, że jestem egoistką, tylko dlatego, że chciałabym poznać człowieka, który powstanie z tego co najlepsze we mnie i w moim mężu. Marze o tym, żeby czuć ruchy dziecka pod sercem. Jeśli nie potraficie tego zrozumieć, wyobraźcie sobie potężny głód. To jest sprawa instynktu, natury. Nie da się tego opanować. Odpowiedz Link Zgłoś
milka1st Re: Spełnione oczekiwanie 11.02.09, 13:01 już za chwileczkę , już za momencik ..) Głowa do góry , wszystkim nam starającym się przyszłym rodzicom w końcu się uda ! Odpowiedz Link Zgłoś
ag-ai Re: Spełnione oczekiwanie 11.02.09, 10:56 zastanow sie co piszesz albo przeczytaj dokladnie co ktos inny pisze: Z moja zona nie ma problemow. A ja jako mezczcyzna nigdy nie bralem tabletek antykoncepcyjnych ani innych hormonalnych. czy wy durni ludzie nigdy nie zrozumiecie, ze na invitro w wiekszosci decyduja sie ludzie ktorzy nie maja innego wyboru? zareczam Ci i wam ktorzy myslicie podobnie, ze to nie dla szpanu, albo z wygody etc. czekam tez az dzieci (corki) tych wszystkich rodzicow ktorzy tak sie oburzaja na tabletki, zajda w ciaze w wieku 17-18 lat, czyli w czasie gdy dzisiejsza mlodziez zaczyna sie interesowac na powaznie seksem. wtedy kochani zrzedna wam miny, gdy bedziecie w wieku 40 lat dziadkami, a dzieci stana sie rodzicami. Czekam wtedy na wasze komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
mmena Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 17:50 znowu sponsorowany artykuł..... może ktoś w końcu napisze prawdę o tych dzieciach po urodzeniu? Mam na mysli, choroby, anemie mniejsza wage, niedorozwój... To napisz te "prawde". I nie zapomnij tym razem podac zrodel na jakie sie powolujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
yulek_cezar dziecko jako sposób na lans w środowisku 10.02.09, 22:10 "a kolejne koleżanki zachodziły w ciążę" - koleżanki mają, ja też muszę mieć, bo jak nie, to co? Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 Dokłądnie tak 11.02.09, 00:13 yulek_cezar napisał: > "a kolejne koleżanki zachodziły w ciążę" - koleżanki mają, ja też > muszę mieć, bo jak nie, to co? Szczera prawda. Tu chodzi tym co już mają wszystko - willę, sportowy samochód i wczasy na malediwach - im chodzi tylko o prestiż. Sytuację opisałem dokłądnie tutaj: placebo99.blox.pl Trafiłeś w sedno "yulek_cezar"! Dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
nabu-cco Nie jesteś kobietą, to nie zrozumiesz 11.02.09, 08:50 Ale zamiast tego adoptuj dziecko menela, jak krytykujesz walczących z niepłodnością. Odpowiedz Link Zgłoś
yulek_cezar Hmmm... 11.02.09, 09:20 Tu nie chodzi o krytykę walczących z niepłodnością - niepłodność to choroba którą należy leczyć. Tutaj chodzi o zaznaczenie problemu z którym boryka się wielu fanatycznie walczących z losem ludzi - o problem z samookreśleniem. Jest jeden jedyny schemat szczęśliwego małżeństwa, wbity w głowę w dzieciństwie: ślub, praca, dzieci, dom. W momencie kiedy któryś z elementów tego schematu coś wypada, albo co się częściej zdarza, nie jest tak różowo jakby się wydawało, wtedy zaczyna się polowanie na czarownice niepłodności. Warto zauważyć, że często ciąża i dziecko jest remedium na problemy w związku (będzie dziecko - on się zmieni) - z kochanej istoty staje się smyczą na partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 yulek_cezar 11.02.09, 11:01 hehe, nic tylko go laska na dziecko złapała i biedak zgorzkniał po tym doświadczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
yulek_cezar Re: yulek_cezar 11.02.09, 11:19 He, he, niezła teoria - ale, niestety, pudło. Każdy widzi innych przez pryzmat siebie - nie zakładaj, że każdy ma tak źle jak ty. Uświadom sobie tę prawdę, może zaczniesz wydawać lepsze osądy. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: yulek_cezar 11.02.09, 11:55 ...i do tego pewnie dziecko nie jest jego Te baby to są, dajcie spokój Odpowiedz Link Zgłoś
yulek_cezar Re: yulek_cezar 11.02.09, 13:17 Jak Ci to sprawi przyjemność to mogę Cię usynowić, albo ucórczyć - jak Ci wygodnie. Mogę Cię też upupić, wybór należy do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mondego1 Re: Nie jesteś kobietą, to nie zrozumiesz 14.02.09, 20:44 a co dzieci meneli to do eksterminacji sa wedlug Ciebie????Cooo???? Czy one sobie wybraly rodzine w ktorej sie urodzily?Wez sie walnij w leb...Slow brakuje!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sharoon55 Re: Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 22:34 Gryzli, uważam, że w takich tematach powinieneś bardziej dobierać słowa ... pokaż mi wyniki badań, które wskazują, że dzieci po invitro są 'gorszej jakości' ... jak pokażesz, uchylę czoła. Technika jest dosyć młoda z tego co wiem, ale za kilka lat takim tekstem uraziłbyś sporo grono osób - dzieci z invitro będzie więcej i one potem też bedą czytały nasze posty ... Zgadzam sie, ze mogli popytac do tego tekstu przedstawicieli roznych klinik .. aby było elegancko Odpowiedz Link Zgłoś
karaimka Spełnione oczekiwanie 10.02.09, 22:51 Zadalam sobie trud, żeby przeczytać wszytkie dzisiejsze wypowiedzi i przyznam szczerze, że trochę jestem zażenowana poziomem większości z nich. Jak czytam w linku załączonym do którejś z wypowiedzi iż leki antykoncpecyjne powodują: " Poczynając od wynaturzeń fizycznych typu parchatość, wszawica, pękniecię odbytnicy, a kończąc na dewiacjach psychicznych, schizofrenii, padaczki, ataków czkawki i ogólnego opętania." to naprawdę żal mi się robi autora - nawet jak na żart to jest on bardzo niskiego lotu. To człowiek zaczął rozwijac taką dziedzine nauki jak medycyna i czemu nie ma teraz korzystac z jej osiągnięć. Szanujmy różne poglądy i uczucia. Niech każdy w swoim sumieniu rozstrzyga dotyczące go dylematy. A wszelkim fanatykom mówmy STOP. Taka zapalczywość jest równie niebezpieczna jak zabójvy polskiego geologa Odpowiedz Link Zgłoś
kukuryku20 Moja połowinka jest w ciąży!!! :) :) :) 11.02.09, 06:08 Serio, wczoraj tak wskazał baby-test Zostanę tatusiem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madame_charmante Re: Moja połowinka jest w ciąży!!! :) :) :) 11.02.09, 08:53 .. Gratulacje!! Niech się chowa zdrowo Odpowiedz Link Zgłoś
kukuryku20 Re: Moja połowinka jest w ciąży!!! :) :) :) 11.02.09, 09:23 Dziękuję, dziękuję serdecznie i pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vharia wielkie aja-waja 11.02.09, 07:05 Jakie "tabu", jaka nietolerancja- histeria dobrze wypada w gazecie? Wśród moich znajomych kilka par (dokładnie 6) nie ma dzieci i dokładnie o tych parach wiem, że sie starają lub starali, wiem, kiedy jadą do kliniki i z jakim skutkiem. Ludzie nie robią z tego cyrku, wszyscy ich wspierają i nikt się nie pyta "no to kiedy wreszcie dzidziuś". Wszyscy to traktują NORMALNIE. Tak samo ich rodzina, gremialnie zbierajaca forsę i biorąca kredyty na zabiegi. A ci w artykule RODZICOM mieli problem powiedzieć?! Wybrali do analizy wyłącznie takich z zabitej dechami wsi z pogranicza z Ukrainą czy wojujących aktywistów PIS?! Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: wielkie aja-waja 11.02.09, 11:08 To fakt, robią z ludzi niedojrzałych matołków " Nie pwoiedziliśmy Rodzicom". Jakim rodzicom??? Z rodzicami robia sobie dziecko, rodzice ich "soasorują"? Co to za tekst "płakałam w rękaw w Wigilię". Taka jest Polska? Wigilia ślicznie wygląda u Mostowiaków, a w rzeczywistości kazdy sobie przywala? I co, "młodzi" są tak bardzo mentalnie młodzi, ze nie są w stanie powiedzieć: "nie wasza sprawa", jesli nie chca z jakiegoś powodu mówić o niepłodności? Z drugiej strony, nie róbcie z niepłodności trypra. To ani wstydliwa choroba, ani kara za grzechy. Nauczcie się mówić "Spier...ć" wszystkim niezyczliwym i ciekawskim. Odpowiedz Link Zgłoś
equinox1976 Re: wielkie aja-waja 11.02.09, 12:06 > To fakt, robią z ludzi niedojrzałych matołków " Nie pwoiedziliśmy > Rodzicom". Jakim rodzicom??? Z rodzicami robia sobie dziecko, > rodzice ich "soasorują"? Co to za tekst "płakałam w rękaw w > Wigilię". Taka jest Polska? Wigilia ślicznie wygląda u Mostowiaków, > a w rzeczywistości kazdy sobie przywala? I co, "młodzi" są tak > bardzo mentalnie młodzi, ze nie są w stanie powiedzieć: "nie wasza > sprawa", jesli nie chca z jakiegoś powodu mówić o niepłodności? > Z drugiej strony, nie róbcie z niepłodności trypra. To ani wstydliwa > choroba, ani kara za grzechy. Nauczcie się mówić "Spier...ć" > wszystkim niezyczliwym i ciekawskim. no i w końcu ktoś coś sensownego napisał. ja jestem bezpłodny i wiem że biologicznym ojcem już nie będę. Tyle ze to akurat najmniejszy problem bo po chorobie mam i tak mam ich dośc dużo. jak czytam ze ktoś się uzala nad sobą że przez kilka mc ma kurację hormonalną to cóż... ja mam taką kurację od 15 lat i wiem jak człowiek się czuje a mimo wszystko nie załamuję rąk i nie prosze o specjalne traktowanie tylko dlatego ze sa momenty kiedy jestem kompletnie wypalony. I co z tego? Takie jest życie - mi się ułożyło tak a nie inaczej i po prostu to wiem bo życie każdego z nas wyglada inaczej. jeden jest bogaty ale bezpłodny drugi biedny ale ze stadem przychówku. Trzeciemu jeszcze nie wychodzi nic. Najgorzej nie znosze gdy ktos mi podpowiada jak mam sobie zycie układać i generalnie wkładac mi do głowy zyciowe mądrosci rodem z tych poje..nych Mostowiaków czy jak im tam. Coś zauwazyłem ze od kiedy te produkcje rozpleniły sie w tevu to mam coraz wiecej wokół siebie mądralińskich - aniołów stróżów mówiacych mi jak żyć i generalnie... zachowujacych sie jakby sami nigdy nie mieli 20-30 lat. Czekam tylko jak ktoś mi powie ze powinienem zamknąc się u kamedułów w celi. Takie to wszystko nobliwe się porobiło a gdzie nie spojrze w kalendarz to wpadka przed ślubem. To po kiego wała lezą co niedziele na msze? życzyłbym każdemu z takim (niepłodnosci) problemem szybkiego rozwiazania ale też wiekszej odporności na otaczajacą nas "życzliwosć" i "podejrzliwosć" bo po prostu pewne rzeczy trzeba zostawiac z tyłu głowy a jednocześnie nie histeryzować tylko z tego powodu ze nie mozna miec dziecka - wiem co to znaczy ale cóż... C'est la vie. Są gorsze rzeczy w zyciu. Niepłodność nie czyni kogoś gorszym - to niestety ludzie patrzą na nas tak a nie inaczej. Zastanawiam się wtedy kto tu jest zdrowy tak naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatta_82 Długie oczekiwanie na dziecko 11.02.09, 11:17 A dlaczego nikt nie pomyśli o adopcji zamiast o in vitro, może czasem lepiej zrobić coś dla innych a nie myśleć tylko o sobie... Jest tyle dzieci, które czekają na dom i na to ze staną się dla kogoś ważne. W Polsce brakuje promocji tej formy starania się o dziecko, o in vitro trąbi każdy, a o adopcji się zapomina. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Długie oczekiwanie na dziecko 11.02.09, 11:56 > A dlaczego nikt nie pomyśli o adopcji zamiast o in vitro, może czasem lepiej > zrobić coś dla innych a nie myśleć tylko o sobie.. A ile dzidzi już adoptowałaś, że się tak mądrzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatta_82 Re: Długie oczekiwanie na dziecko 11.02.09, 12:23 Poważnie się zastanawiam nad adopcją i to niekoniecznie supermałego bobasa tylko takiego dzieciaka, który już nie będzie miał szans na adopcję. Uważam(ale to moje zdanie i nie narzucam go nikomu)że najpierw powinnam się zająć tymi dziećmi, które już są gdzieś w domach dziecka a nie tworzyć nowe...Te dzieci tez chcą mieć swoją rodzinę i na pewno nie są gorsze od tych , które się samemu urodzi (nie ważne w jaki sposób poczęte) Odpowiedz Link Zgłoś
vharia Re: Długie oczekiwanie na dziecko 12.02.09, 18:28 Geny warunkujące takie zachowania jak Twoje (zakładając 100% szczerość i realność a nie chciejstwo i pobożne życzenia)eliminują się same z populacji o typie powszechnym we współczesnym świecie. Miały jakieś szanse w społeczeństwach żyjących w izolacji i krzyżujących się, powiedzmy, w pewnym zakresie wsobnie. Obecnie nie mają, więc długo nie pociągną. @led POZDRAWIAM! Odpowiedz Link Zgłoś