tabakierka2 17.02.09, 07:31 www.dziennik.pl/kobieta/article320682/Tesciowa_chce_pensji_za_opieke_nad_wnukiem.html Czy zatem synowa (córka?), opiekująca się teściową na starość ma również prawo żądać pensji za opiekę? Jak to widzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
attiya Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 07:42 w obie strony powinno to działać... Odpowiedz Link Zgłoś
niebieska.biedronkaa Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 07:56 Dokładnie. Jak Kuba Bogu - tak Bóg Kubie... Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 08:04 super opis ak jakiegos cyborga "Babcia to osoba, która otacza dziecko czasem większą troską niż zabiegani rodzice malucha. Ma ocean wolnego czasu, nie wiadomo skąd bierze się jej cierpliwość, poza tym rozumie i wybacza dziecku dosłownie wszystko" a w sumie czemu ma sie zajmowac wnukiem gratis? Odpowiedz Link Zgłoś
niebieska.biedronkaa Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 08:10 > a w sumie czemu ma sie zajmowac wnukiem gratis? Jak nie chce, to się musi zajmować się wnukiem gratis, ale jak będzie stara i niedołężna niech nie oczekuje, że wnuk lub jego rodzice zapewnią jej opiekę gratis... Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 08:18 no wybacz moje zloto ale ona swoje dzieci juz wychowala i dzieciowym psim obowiazkiem jest zajac sie rodzicem w razie czego a czemu ma sie zajmowac jeszcze wnukiem? wszak wnuk ma SWOICH rodzicow i to ich OBOWIAZKIEM jest zajac dziekciem, a babci WOLĄ jest zajmowac sie wnukiem a ta ewole mozna gratyfikowac i nie widze w tym nic zlego Odpowiedz Link Zgłoś
niebieska.biedronkaa Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 09:04 > no wybacz moje zloto ale ona swoje dzieci juz wychowala i dzieciowym psim > obowiazkiem jest zajac sie rodzicem w razie czego Dzieci się wychowuje po to, żeby szczęśliwe poszły w świat, a nie żeby mieć opiekunów na starość. Uważam, że rodzinie i przyjaciołom pomaga się bezinteresownie - i zawsze działa to w obie strony. Moja mama opiekowała się moim synem przez 4 lata (teraz chodzi do przedszkola) i była zbulwersowana, jak moja teściowa (ona natomiast zarządała zapłaty) miała do niej pretensje, że robi to gratis. Moi rodzice niezależnie do wszystkiego mogą zawsze na nas liczyć, choćby nie wiem co się stało - zawsze im pomożemy (nie tylko materialnie) nie dlatego, że musimy (?), tylko dlatego, że CHCEMY. Co do teściowej: nic od niej nie dostaliśmy (i wcale nie uważam, że musieliśmy coś od niej dostać), zawsze była wyrachowana i uważała, że "jej się wszystko należy" - więc niech sobie radzi. Nie czujemy się moralnie zobowiązani zapewnić jej "spokojną starość" Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 09:11 > Moja mama opiekowała się moim synem przez 4 lata (teraz chodzi do > przedszkola) i była zbulwersowana, jak moja teściowa (ona natomiast > zarządała zapłaty) miała do niej pretensje, że robi to gratis. > Moi rodzice niezależnie do wszystkiego mogą zawsze na nas liczyć, > choćby nie wiem co się stało - zawsze im pomożemy (nie tylko > materialnie) nie dlatego, że musimy (?), tylko dlatego, że CHCEMY. ale czy za chceniem pomocy musi isc ofiara i bycie stratnym? ten czas planowala wykorzystac na dorobienie a oni jej to rekompensuja Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 09:41 niebieska.biedronkaa napisała: > Uważam, że rodzinie i przyjaciołom pomaga się bezinteresownie - i > zawsze działa to w obie strony. > Co do teściowej: nic od niej nie dostaliśmy (i wcale nie uważam, że > musieliśmy coś od niej dostać), zawsze była wyrachowana i uważała, > że "jej się wszystko należy" - więc niech sobie radzi. > Nie czujemy się moralnie zobowiązani zapewnić jej "spokojną starość" Ale to raczej nie jest w twoim przypadku bezinteresowna pomoc. Raczej działanie na zasadzie barteru, wymiana usługi na usługę. Bezinteresowna pomoc, jak sama nazwa wskazuje, zakłada udzielania pomocy bez żadnego interesu. A ty pomagasz tylko wtedy, gdy tobie też pomagają. Jesli nie, jak w wypadku teściowej, to nie pomagasz. Czyli musisz otrzymać ekwiwalent za swoją pomoc w postaci cudzej pomocy. Twoja pomoc jest wzajemna, ale z pewnością nie bezinteresowna. Formą zapłaty za nią są co prawda nie pieniądze, tylko inna usługa, taka mała różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieska.biedronkaa Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:17 A czy w porządku jest ciągłe żądanie i korzystanie pomocy innych? A ze swojej strony oferowanie tylko "odpłatnej" pomocy? Uważam, że w pewnym momencie trzeba być asertywnym i nie dać się wykorzystywać. Nawet jak to się komuś nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:48 A ja myślę, że w takim przypadku znaczenie ma więź, jaką ktoś sobie wypracuje z własnym dzieckiem, jego partnerem/-ką, wnukami. Nie sądzę, żeby teściowa której się wszystko należy, była w przeszłości kochającą matką. I na starość będzie mieć to, na co sobie pracowała całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 08:07 wiesz co - to zalezy jezeli to okazjonalne zakupy i odwiedziny w niedziele no to raczej niekoniecznie jezeli w ramach pelnoetatowego zajecia po 8 godzin dziennie - ktore uniemozliwia dorobienie - to czemu nie, a tak jest tutaj oni i tak musieliby kogos znalezc ona rozgladala sie za praca mi by taki uklad pasowal nikt niomu laski nie robi, babcia zajmuje sie wnukiem z miloscia, a zapewne nie zedrze wiecej niz obca nianka Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 08:28 No ja bym była skłonna odpalić jakiś grosz, tym bardziej teściowej, nie musiałabym potem być jej jakoś szczególnie wdzięczna, ani prosić o nic. A tak jest zdrowiej. Zresztą mojej mamie też bym coś płaciła, chociażby zwrot kosztow dojazdu, no i jeśli chodzi o mamę to sumienie by mnie gryzło, że ją trochę wykorzystuję ,a przecież ma swoje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 08:32 moofka napisała: > nikt niomu laski nie robi, a w temacie - babcia chciala dorobic, skoro syn i synowa widzieli, powinni sami zaproponowac jakis grancik. tym bardziej, ze ten koszt mieli juz wliczony w plany i bylo ich stac na opiekunke. co innego, gdyby nie bylo ich stac. z drugiej jednak strony nie wyobrazam sobie takiej sytuacji w naszej rodzinie. moi tesciowie bardzo czesto opiekuja sie naszym synkiem i nigdy nie chca wziac pieniedzy nawet na zakup pampersow dla niego, chociaz sami z kasa sa na bakier, bo buduja dom. dlatego zawsze staramy sie robic im takie zakupy, a w ramach podziekowan kupujemy drozsze prezenty urodzinowo/imieninowe. mysle jednak, ze gdybym poszla do pracy, a oni mieliby sie zajmowac w tym czasie moim przychowkiem, nie wyobrazam sobie nie zaproponowac im rekompensaty za czas. chociaz jak ich znam, popukali by sie po glowie na takie pomysly. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 08:53 no ale czym innym jest okazjonalne zajecie sie wnukiem, tu wiadomo, ze babcia kasy nie wezmie, a jeszcze wnuczkowi slodyczynakupi, a czym innym pelnoetatowa badz co badz praca i dyspozycyjnosc tylko dla wnuka w okreslonych godzinach ja nie widze nic zlego w tym, ze rezygnujac z mozliwosci zarobienia gdzie indziej zajmuje sie wnukiem, a oni jej to zrekompensuja, tym bardziej ze\z kosztem nianki badz co badz sie liczyli i wprost o tym pisza mamuska z artykulu histeryczna nieco poza tym pisze ze maz dobrze zarobi, a matka ma mala emeryture co innego jakby im sie miesiac z miesiacem nie domykal a babcia by zawolala, jakies kolosalne pieniadze, ale o tym w artykule slowa nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: moofka 17.02.09, 08:57 dokladnie to samo, slowo w slowo mialam na mysli Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: moofka 17.02.09, 09:03 to ja sie zgadzam bo umiesz o niebo lepiej niz ja wyartykulowac moje wlasne mysli Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 08:34 Czy zatem synowa (córka?), opiekująca się teściową na starość ma > również prawo żądać pensji za opiekę? chyba żartujesz. Córka ma zobowiązania wobec matki, z uwagi, że ta kobieta JĄ wychowała, a nie jej dzieci.. Jak sobie poza tym wyobrażasz sytuację, kiedy rodzice chcą, aby babcia opiekowała się wnukami, pozbawiając ją jednocześnie możliwości zarobkowania? Chcą babci? Niech płacą. Babcia może oczywiście nie chcieć zajmować się wnukami, bo ma pracę, która daje jej więcej satysfakcji i jest bardziej dochodowa. Ale to powinno być ustalane w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 09:17 A co w takiej sytuacji, jeśli to wnuki muszą zająć sę babcią, bo rodzice np nie żyją, są ciężko chorzy? Taka hipotetyczna sytuacja, aczkolwiek osobiście znam parę przypadków, gdy opieka spadła na wnuki właśnie? Teraz tak : osobiście nie podoba mi się sytuacja, gdy babcia odpłatnie opiekuje się wnukiem, sama bym w życiu od dziecka grosza nie wzięła. Wyjątkiem jest dla mnie sytuacja, gdy babcia pracuje i z tej pracy rezygnuje, aby zająć się wnukiem, lub gdy babcia rzeczywiście chce dorobić i szuka pracy. Wtedy jerst to dość logiczne. Nie może sobie dorobić - otrzymuje rekompensatę. Nie podoba mi się natomiast układ, gdy babcia siedzi na zasłużonej emeryturze, nie zamierza dorabiać, ale podejmuje się opieki nad wnukiem za pieniądze. Jeśli chce mieć czas dla siebie, nie czuje się na siłach, ma własne plany -niech odmówi i tyle. Ma do tego prawo. Wychowała już własne dzieci, wnuków nie musi. Ma prawo nie czuć się na siłach i powinna to jasno powiedzieć, bo opieka nad dzieckiem to duża odpowiedzialność. Bardzo dziwnie bym się czuła, biorąc pieniądze od syna czy córki za opiekę nad własnym wnukiem. W takim wypadku, prosząc dzieci o cokolwiek, czułabym się zobowiązana im zapłacić. To chora sytuacja. Ja wiem, że dzieci sąś prawnie zobowiązane do opieki nad rodzicami, ale urodziłam dzieci, bo chciałam, wychowywałam je sama z mężem, to normalne, że zajmowałam się nimi najlepiej , jak umiałam. Nie widzę powodu, aby miały mi okazywać za to szczególną wdzięczność. To był mój obowiązek i tyle. Ich dzieci to ich decyzja i ich obowiązek, ale to przecież moje najdroższe wnuki. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieska.biedronkaa Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 09:25 Azile.oli, zgadzam się z Tobą w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 09:58 A co w takiej sytuacji, jeśli to wnuki muszą zająć sę babcią, bo rodzice np nie żyją, są ciężko chorzy A ja myślę, że jeżeli była dobrą, kochającą babcią to pomimo, że za wycieranie im tyłka brała pieniądze, dla wnuków po latach będzie to miało małe znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:55 A dobry, kochający wnuczek, dobrej , czy kochającej córki lub syna nie może liczyć, że babcia zajmie się nim z miłości, tylko za pieniądze? Pomijam sytuacje, gdy ta babcia musi pracować. Albo chce dorobić. Ale np w takiej sytuacji, gdy babcia od kilku lat siedzi w domu i nagle, gdy pojawia się wnuk rwie się do pracy są raczej podejrzane. Pewnie, że tej babci wolno. Tylko , czy jeśli zajmie się wnukami z wyrachowania, to te wnuki tego nie wyczują? Szczerze wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 09:01 Blad byl jeden- tesciowa rozmowe powinna odbyc PRZED rozpoczeciem pracy a nie po pierwszym dniu. Czy ja moge sie domagac forsy za opieke nad matka- jesli bede to robic w takim wymiarze jak niania ergo jesli moja matka bedzie tak bezradna jak niemowle- bede wpolwlascicielem jej konta i nie bede sie musiala domagac niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: pensja dla teściowej 18.02.09, 06:44 > Blad byl jeden- tesciowa rozmowe powinna odbyc PRZED rozpoczeciem pracy a nie p > o > pierwszym dniu. tu tylko teściowa postąpiła niezbyt elegancko-co do reszty to dziwię się zdziwieniu syna i synowej. Co się tyczy opieki nad potrzebującymi jej rodzicami to dzieci mają taki obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 09:43 A wyjasnijcie mi dlaczego ona przeplakala ta cala noc.Dlaczego jak by placila obcej moze nie angazujacej sie tak jak babcia babie to byloby ok ale jak trzeba babci to rozdarte szaty? Przeciez w tej sytuacji sa same plusy.Nie musi rano wybudzac malucha ubierac go i ciagac po jakis złobkowych wylegarniach chorob.Zwolnienia lekarskie tez nie sa jej straszne. Przyznam ze idac do pracy dalabym sporo wlasnie za taka jasna i klarowna sytuacje. Okropni. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 09:57 Dlaczego jak > by placila obcej moze nie angazujacej sie tak jak babcia babie to > byloby ok ale jak trzeba babci to rozdarte szaty? No bo myślała, tak jak jedna z pań w tym wątku, że w rodzinie to może spotkać się wyłącznie z bezintersownością, która tak naprawdę bezintersownością nie jest, ale dobrze się pooszukiwać, a tutaj dostała obuchem w głowę.. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:00 > No bo myślała, tak jak jedna z pań w tym wątku, że w rodzinie to > może spotkać się wyłącznie z bezintersownością, no tak i najchetniej zeby ta bezinteresownosc szla w jednym wylacznie kierunku która tak naprawdę > bezintersownością nie jest, ale dobrze się pooszukiwać, a tutaj > dostała obuchem w głowę.. > Odpowiedz Link Zgłoś
filipianka Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 09:57 dlaczego przepłakała? myślę że ją zabolało, zabolało że babcia kocha jak dostanie za to pieniądze (w rozumieniu kocha syna-swoje dziecko więc mu pomoże; kocha wnuczka więc przyjemnością będzie spędzić z nim czas i w pewnym stopniu go kształtować) ehhhh... mam taką płatną babcią w rodzinie. Żyła latami z renty i nagle jak miała się zająć wnuczkiem to stwierdziła, że wtedy akurat właśnie miała się rozglądać za pracą, więc mają jej płacić. Babcia jest traktowana jako pracownik bo jej płacą, ale rodzice nie są traktowani jako pracodawca, bo zgadzają się na warunki babci. Dziecko jest co dzień rano wożone do babci, przebywa nie w swoim domu w którym czuje się bezpiecznie i ma swoje zabawki, babcia w ciągu dnia załatwia swoje sprawy, zajmuje się domem, robi zakupy, itp. Chyba od płatnej opiekunki wymagałoby się wyłącznie poświęcanie czasu dziecku? Aha, w weekendy też nie może być babcią. Nadal trzeba jej płacić jak rodzice chcą wyskoczyć do kina. Byłam kiedyś świadkiem załatwiania takiego wyjścia, padło pytanie - czy chcesz zarobić? i babcia odpowiedziała - chcę. Nie wiem czy to z chęci pomocy własnemu dziecku czy zarobku, ale gdyby to było z chęci pomocy to chyba obyłoby się bez kasy? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:01 myślę że ją zabolało, zabolało że babcia kocha jak dostan > ie za to pieniądze (w rozumieniu kocha syna-swoje dziecko więc mu pomoże; kocha > wnuczka więc przyjemnością będzie spędzić z nim czas i w pewnym stopniu go ksz > tałtować) A babcia nie może kochać POMIMO, że dostanie pieniądze? Skąd w ogóle takie wnioski, że kocha jak dostanie pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:04 ale tu nie chodzi o kochanie, tylko o pelnoetatowa robotee mozna kochac wnuka calym sercem, brac go do siebie kiedy pasuje i rozpiezczac ile wlezie ale tu juz jest kwestia zobowiazan bo jak matka ma robote, to sorry - ale od do babcia MUSI sie wnukiem zajac i nie moze miec innych planow i za to ja sadze sie placi a nie za spotkania z babcia w ogole Odpowiedz Link Zgłoś
filipianka Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:09 tak myślę, że to był powód rozpaczy, nie wiem, po prostu przypuszczam żeby wiedzieć na pewno trzeba by zapytać autorki tych słów jak najbardziej babcia może kochać pomimo że dostaje pieniądze Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:08 Naprawde myslisz ze miłosc i zaangazowanie mozna kupic?!?!?! Czyli jak z milosci to pupe sudokremem by nie posmarowala (wystarczy ze wytarta) a jak jej placa to juz to zrobi?.. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 09:59 e.logan napisała: > A wyjasnijcie mi dlaczego ona przeplakala ta cala noc.Dlaczego jak > by placila obcej moze nie angazujacej sie tak jak babcia babie to > byloby ok ale jak trzeba babci to rozdarte szaty? no wlasnie tego ja tez nie rozumiem sama calkiem chetnie zaplacilabym babci nie mniej niz niani, a bylabym spokojna ze dziecko jest pod najlepsza opieka, pewnosc ktorej w przypadku niani nie ma, chociaz sie buli > Przeciez w tej sytuacji sa same plusy.Nie musi rano wybudzac > malucha ubierac go i ciagac po jakis złobkowych wylegarniach > chorob.Zwolnienia lekarskie tez nie sa jej straszne. > Przyznam ze idac do pracy dalabym sporo wlasnie za taka jasna i > klarowna sytuacje. > > > Okropni. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyrobal Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:13 Nie widzę w tej sytuacji nic złego, ani niestosownego. Babcia jest _z_a_t_r_u_d_n_i_o_n_a_ przez cały dzień przy wnuczku, pracuje jak pełnoetatowa niania, więc dlaczego nie ma wymagać zapłaty. W tym czasie mogłaby podjąć dodatkowe zajęcie i dorobić sobie do emerytury. Pani jest zraniona i zrozpaczona, bo liczyła na darmochę a tu chała. Dla mnie artykuł obnażył cały cynizm tej pani. Opieka i wychowanie dzieci to obowiązek rodziców a nie babć Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:00 Może dlatego, że jest różnica między babcią a nianią, która to różnica polega na tym, że niani możesz coś kazać: pokazać co dziecko ma zjeść, zabronić grzebać po szafkach, kazać spędzać na spacerach minimum 3 godziny dziennie. Niania nie będzie też krytykowała np. czystości w Twoim domu, sposobu w jaki żywisz rodzinę, nie będzie przestawiała Ci mebli, udzielała tysiąca nieocenionych rad jak żyć itp. Dla mnie sprawa jest prosta: albo-albo. Albo babcia jest babcią, wtedy pieniędzy za pracę nie dostaje, albo jest pracownicą i wtedy dostaje pieniądze, ale musi się podporządkować pracodawcy. A niestety takie sytuacje powodują różne niejasności. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:10 zgadzam się z Logan - skąd te szlochy - co najmniej jakby tragedyja straszna się zdarzyła.... Odpowiedz Link Zgłoś
adas03 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:08 powiem jak to wygląda u nas : mamy 2 dzieci - synek 5,5 roku, córeczka 1 rok. Adam chodzi do przedszkola, mała jest w domu. Mieszkamy z teściami w domu jednorodzinnym - piętro my, parter oni. Gdy mały miał się urodzic, teściowej pierwszą reakcją było stiwrdzenie, że ona więcej dzieci chowała nie będzie (wychowała szwagierce dziewczynkę do 4 lat, a potem jeszcze synka). I cool - gdy miałam wrócic do pracy zaczęliśmy szukac opiekunki - i tu babcia z hasłem, że po co jakaś obca baba itd., że ona z nim chętnie zostanie. I tu my sami zaproponowaliśmy, że będziemy jej płacic - coby uniknąc głupiego gadania, że babcia nma dzieciaka za darmo chowa itd. Tym bardziej, że same wiecie jaka to radośc siedziec z maluchem parę godzin non stop, codziennie. Gdy mały dorósł babcia bardzo przeżyła fakt, że idzie do przedszkola - a po co, niech lepiej będzie jeszcze z nią w domu (wcale ni e zpowodu kasy, broń Boże!). Poszedł i widziała, jak ta kobieta odżyła, jak odpoczęła. Rok temu urodziłam Baśkę - teściowa nie do końca była przekonana do opieki nad nią, ale koniec końców jest z maludą - codziennie ok. 5 - 6 godzin (pracuję w szkole, stąd tak krótko). Też jej płacę. Ponadto babcia jest tak naprawdę na każde nasze "gwizdnięcie", gdy tylko zachodzi taka potrzeba (popołudnia - rada pedagog., zebranie z rodzicami, szkolenia w weekendy) jeszcze się nie zdażyło, aby nam odmówiła. Co więcej - w weekendy staram się ją odciążyc - tzn. zabieram maluchy na spacer, na basen itp. i ograniczam ich pzresiadywanie u babci na dole, a babcia sama się dopomina aby przyszli bo tak jakoś za cicho i spokojnie. Dlaczego płacę? Bo uważam, że tak jest uczciwie - są dni gdy ja sama mam serdecznie dośc moich dzieciaków i chętnie by od nich odpoczęła, a co dopiero mówic o kobiecie w wieku 61 lat ... Odpowiedz Link Zgłoś
jkk74 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:09 Ogólnie jestem za klarownymi układami, zwłaszcza w rodzinie. Mojej mamie powiedziałam wprost, że jeśli ew dojdzie do sytuacji, że wrócę do pracy i ona by zajmowała się moim dzieckiem/dziećmi, to jej będę płacić jak niani (no dobra dobra wiem że wzięła by mniej ale jednak Dla wyjaśnienia - moja mama jest na rencie, nie pracuje od lat, nie dorabia ani nie planuje dorabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:29 Ekhm,no więc... Nie,nie zszokowało mnie to,że płacą babci pensję. To raz. Dwa.Tak,analogicznie synowa powinna pobierać opłaty od babci,kiedy (jeśli) bedzie się nią opiekowała.Musi być fair. Trzy, ten stereotyp na początku: "babcia zajmuje się troskliwiej, jest cierpliwsza niż rodzice"...skąd się to wzięło? Może w 1 przypadku na 10 znanych mi to się sprawdziło,ale to taki sam wymysł jak ten,że blondynki są głupie itepe. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:33 sanna.i napisała: > Dwa.Tak,analogicznie synowa powinna pobierać opłaty od babci,kiedy (jeśli) > bedzie się nią opiekowała.Musi być fair. No tak, ale fair bedzie jeśli to wnuki miałyby pobierać opłatę za opiekę nad babcią bo babcia nie pobierała opłaty za opiekę nad własnymi dziećmi od tychże dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:50 A czy synowa jest jej dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
miss_akryl Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:32 Tak jak wiele tu przedmówczyń, nie uważam, że ktoś ma się _moim_ dzieckiem zajmować za darmo - z jakiej to racji niby? Niechby babcia w tym czaie dorabiała, albo i leżała do góry brzuchem - ma do tego prawo, a ja uważam, że nie mam prawa obarczać kogoś swoimi dziećmi. Nie mówię oczywiście o tzw. niedzielnej wizycie czy zakupach raz na jakiś czas. To ja się decydowałam na dziecko, a nie moja mama czy teściowa. Płacić babci jak najbardziej, także dlatego, że można wtedy trochę więcej wymagać ("idźcie na spacer", "ugotuj jej zupę" etc.). A jak się nie płaci, to babcia rówinie dobrze może dzieciaka posadzić przed tv na cały dzień, a sama czytać gazetę. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:39 MOja teściowa wychowała dziecko swojej córki i dwójkę dzieci syna ( dzieci w wieku 9, 6 i 2) - za darmo, jednocześnie pracujac w domu (ma taką możliwość, ale jest to praca absorbująca i męcząca)+ zajmując się domem. Oczywiście cierpi na ciągłe zmęczenie i migreny - trudno się dziwić. Teraz ma się jeszcze zajmować synem córki ( 3miesiące) - dodam, że całą czwórką ma opiekować się w TYM SAMYM CZASIE! (najstarsza - odbieranie ze szkoly i pomoc w lekcjach). Mówiłam mężowi, że takie wspieranie niewolnictwa jest dla mnie chore i nie na miejscu. On nie widział problemu. Teraz dopiero zdał sobie sprawę z nienormalności tej sytuacji. Po rozmowie z siostrą, szwagierka z mężem zaproponowali teściowej, że będą jej płacić jak z opiekunkę...a teściowa obrażona. I badź tu mądry. Ja już mężowi oznajmiłam, że ja na pewno nie zgodzę się na wyzysk ani rodziców ani teściów, ale widać ludziom się nie dogodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:52 To jej migreny i jej zmęczenie. Ludziom się dogodzi tylko jeżeli dogadza się im wg osobistej woli a nie zgodnie z własnymi wyobrażeniami, na siłę. To, że dla Ciebie jest to niewolnictwo, to nie znaczy, że babci opieka nad wnukami przeszkadza. Może jest wielozadaniowa i spełnia się we wszystkich tych czynnościach. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:57 kra123snal napisała: Może jest > wielozadaniowa i spełnia się we wszystkich tych czynnościach. Może. Ale gdyby tak było nie trzęsłaby sie tak, kiedy jej synowa ( ta druga, rzecz jasna, nie ja) narzeka jak to dzieci ją męczą i jaka to ona zmęczona. Teściowa nic nie mówi...nam, ale teściu ma dłuuugi i niewyparzony język i często chlapnie coś, co jednak świadczy o tym, że teściowa nie jest zadowolona z takiego wyzysku. Nie jest już 20- 30 latką jak za czasów kiedy wychowywała własna czwórkę dzieci. Z resztą sama mówi, że nie ma sił...ale syn i synowa głusi jak zwykle na jej potrzeby Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 12:07 Pewnie ma typowe wpojone zachowanie, że kobieta każdemu musi pomóc, kosztem swojego zdrowia, czasu i zadowolenia. Jakby dzieckiem zajęła się niania, to czułaby się źle, bo pewnie ona źle się zajmowała, popsuje stosunki itp. Może spytać by się trzeba było babci co by jej pasowało. Przemyślałaby i w efekcie byłaby zadowolona. Może troszkę bardziej niż teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 12:13 kra123snal napisała: > Pewnie ma typowe wpojone zachowanie, że kobieta każdemu musi pomóc, > kosztem swojego zdrowia, czasu i zadowolenia. Ja mam inną koncepcję - jej córka jest świetną osobą - wyrozumiałą, empatyczną i ma fajne dzieciaki ( przynajmniej strasza, bo mały ma 3 m-ce, wiec trudno powiedzieć), syn natomiast ( i synowa również) to osoby bardzo roszczeniowe, ciągle mające jakieś pretensje...(np. do mnie i męża, że powinniśmy zrobić wesele na 15, żeby ich 1,5 roczny wówczas syn mógł dłużej sie bawić zaznaczam, ze wzięli go na wesele wbrew naszej woli)szczególnie pretensje do matki o nierówne traktowanie ( w czasach, które znam tylko z opowieści - generalnie chodzi o jakieś prezenty slubne od rodziców), więc podejrzewam, że teraz teściowa nie chce żeby syn i synowa czuli, że ona faworyzuje córkę. Tak typuję. > Jakby dzieckiem zajęła się niania, to czułaby się źle, bo pewnie ona > źle się zajmowała, popsuje stosunki itp. Tak, ale ta prawidość dotyczy tylko dziecka córkiwięc może coś jest na rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:51 A dlaczego niby synowa miałaby mieć jakieś zobowiązania wobec teściowej? Obowiązek opieki nad starzejącymi się rodzicami spoczywa na ich dzieciach, a nie na zięciach i synowych. I to własnym dzieciom można pomóc, opiekując się ich potomstwem - matka żony pomaga swojej córce, matka męża pomaga swojemu synowi, a nie synowej. Synowa, jeśli chce, to może się teściową zaopiekować z własnej, dobrej woli. MOŻE. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 10:59 Tak,dokładnie,ale jak to wygląda w praktyce? Miałam niejeden taki przypadek w szeroko pojętej rodzinie.Jeśli staruszka miała córkę,to ona na ogół przejmowała opiekę nad matką.Jesli miała syna,opieka spadała...na synową właśnie. Bo facet nie ugotuje dla mamusi, nie zmieni jej pampersa, nie umyje itepe. Znam sporo takich przypadków.Dlatego w tej konkretnej sytuacji,gdyby teściowa zniedołężniała i liczyła na opiekę z strony synowej,powinny się podobnie rozliczać.Chyba,że synowa z góry uprzedzi,że nawet palcem nie kiwnie.Wierzysz w to? Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:03 chicarica napisała: > A dlaczego niby synowa miałaby mieć jakieś zobowiązania wobec teściowej? a jeśli teściowa ma jedno dziecko? syna? trudno oczekiwać, żeby syn ( mężczyzna) miał bez skrępowania wykonywać czynności pielęgnacyjne kobiecie ( nawet jeśli to jest jego matka). Ponadto należy założyć, że syn jeszcze pracuje i nie ma możliwości poświęcenia swojego czasu dla matki. A poza tym opieka teściowej nad dzieckiem syna i synowej, to w pewnym sensie pomoc dla synowej ( bo np. dzięki temu może pójść do pracy), prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:08 poza tym opieka teściowej nad dzieckiem syna i synowej, > to w pewnym sensie pomoc dla synowej ( bo np. dzięki temu może pójść > do pracy), prawda? > No ale moment,moment.Przecież to jest PŁATNA opieka. Analogicznie,synowa też mogłaby oczekiwać pensji. >trudno oczekiwać, żeby syn > ( mężczyzna) miał bez skrępowania wykonywać czynności pielęgnacyjne > kobiecie ( nawet jeśli to jest jego matka). Ponadto należy założyć, > że syn jeszcze pracuje i nie ma możliwości poświęcenia swojego czasu > dla matki. No,a synowa mogłaby rzec: A co mnie to wszystko obchodzi? Wszak teściowa nie jest jej matką,nie wychowywała jej, nie poświęcała się dla niej,więc w imię czego ona miałaby to robić?I wiesz co? Też miałaby swoją rację. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieska.biedronkaa Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:23 No właśnie. Dlaczego synowa teściowej za opiekę nad swoim dzieckiem (a jej wnukiem ma płacić), ale za x lat tą samą, ale niedołężną teściową opiekować się za darmo?? Zatrudnienie opiekunki do dziecka jest płatne, a do starszej osoby nie? Zastanawiam się też, co czuje wnuk, który wie, że babcia się nim zajmuje, bo rodzice jej płacą, a jak nie będzie kasy, to babcia nie będzie się opiekować? Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:23 popieram - dlaczego przed synową miałaby mniej czuć się skrępowana niż przed synem....w końcu jak chodzi do lekarza to rozbiera się przed facetem często gęsto.... Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:27 attiya napisała: > popieram - dlaczego przed synową miałaby mniej czuć się skrępowana niż przed > synem... nie ona miałaby się czuć mniej/bardziej skrępowana, ale syn miałby się czuć bardziej skrępowany niż synowa, bo kobieta zwykle lepiej radzi sobie z pielęgnacją innej kobiety niż mężczyzna z pielęgnacją kobiety ( i do tego matki) Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:41 tabakierka2 napisała: > attiya napisała: > > > popieram - dlaczego przed synową miałaby mniej czuć się skrępowana > niż przed > > synem... > > nie ona miałaby się czuć mniej/bardziej skrępowana, ale syn miałby > się czuć bardziej skrępowany niż synowa, bo kobieta zwykle lepiej > radzi sobie z pielęgnacją innej kobiety niż mężczyzna z pielęgnacją > kobiety ( i do tego matki) > no wszystko dobrze....ale to jednak mimo wszystko matka syna a nie synowej....szczególnie jak stosunki między nimi były powiedzmy do tej pory nie teges... Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:25 tabakierka2 napisała: > trudno oczekiwać, żeby syn > ( mężczyzna) miał bez skrępowania wykonywać czynności pielęgnacyjne > kobiecie ( nawet jeśli to jest jego matka). Yyyy, chcesz powiedzieć, że synowa będzie wykonywać te czynności z mniejszym skrępowaniem niż syn?? Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:31 malila napisała: > > Yyyy, chcesz powiedzieć, że synowa będzie wykonywać te czynności z > mniejszym skrępowaniem niż syn?? Myślę, że tak. Przynajmniej tak było w przypadku mojej mamy i mojej ś.p babci, a teściowej mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieska.biedronkaa Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:45 tabakierka2 napisała: > malila napisała: > > > > > > Yyyy, chcesz powiedzieć, że synowa będzie wykonywać te czynności z > > mniejszym skrępowaniem niż syn?? > > Myślę, że tak. Zdecydowanie tak. I wydaje mi się, że teściowa, wolałaby, żeby te czynności wykonywała inna kobieta, w tym przypadku synowa, z którą wcześniej stworzyły dobre relacje. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:46 niebieska.biedronkaa napisała: w tym przypadku synowa, z którą wcześniej stworzyły > dobre relacje. oczywiście. Dobre relacje zawsze można stworzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:48 Tylko czy w ten sposób,jak teściowa z artykułu? Bo o niej przecież tu mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:54 sanna.i napisała: > Tylko czy w ten sposób,jak teściowa z artykułu? Bo o niej przecież tu mowa. Ja jednak wolałabym w inny sposób, ale cóż... Przypomina mi się sytuacja kiedy z mężem zawieźliśmy babcię z dziadkiem chyba na cmentarz ( chcieli odwiedzić groby) i babcia dała nam za to pieniądze ( "na herbatę"jak to mówi babcia), a ilekroć do niej jedziemy, czy to na Dzień Babci czy bez okazji, babcia daje nam pieniadze - nie jakieś duże sumy, 100, czasem 200zł. Zawsze tak było - kiedyś dawała pieniądze "na herbatę" rodzicom, mi, a teraz także mojemu męzowi. To jakoś bardziej 'babcine' niż "wołanie" pieniędzy za opiekę nad wnukiem - IMO oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 12:02 Ja nie uważam , że synowa będzie wykonywała te czynności z mniejszym skrępowaniem. Mojej mamie szło dobrze, bo była pielęgniarką. Poza tym synowa nie jest zobowiązana do opieki nad teściową. W takim przypadku, gdyby patrzeć tylko na kwestię obowiązku, to matki synów miałyby przerąbane. Syn się nie zajmie, bo skrępowany, synowa zapamięta, że teściowa za pilnowanie dziecka kasę brała, więc palcem nie kiwnie, a emerytura teściowej starczy na leki i jedzenie dla niej, więc opiekunkę musiałby opłacić syn. Nie podoba mi się taki system przeliczania na pieniądze wszystkiego w najbliższej w końcu rodzinie. Czy takiej babci nie przyjdzie do głowy, że kiedyś może sama potrzebować pomocy? A jej własne, zobligowane do tego dziecko może nie być w stanie jej tej pomocy udzielić. I wtedy najbliższą rodzoiną staje się synowa czy zięć, który jeśli nie jest bez serca to się tą kobietą zajmie, ewentualnie ( w przypadku zięcia) opłaci pielęgniarkę? Różnie się w życiu plecie. Jestem w stanie zrozumieć babcię, która odmówi opieki nad wnukiem, bo nie czuje się na siłach (chodzi przecież o bezpieczeństwo dziecka), za to zostanie z tym dzieckiem na krótko, okazjonalnie, jako babcia właśnie. Teraz wracając do tej opieki na starość wzamian za trud wychowawczy : przypominam, że dziecko się na świat nie prosi i rodzice, opiekując się nim, wypełniają tylko swoje obowiązki. Ja absolutnie nie miałam dzieci po to, aby mieć opiekę na starość. Staram się zapewnić sobie to w inny, nie obciążający je sposób. Jednocześnie myślę, że pomogą mi bezinteresownie, jeśli będą w stanie, podobnie jak ja bezinteresownie zajmę się wnukami, jeśli mi zdrowie pozwoli i tych wnuków doczekam. Dzieci są dla mnie najbliższymi na świecie osobami, a wnuki to niejako ich przedłużenie. Dlaczego mam się nie zająć dzieckiem syna, jeśli synowa chciałaby wrócić do pracy? Pomagam obojgu, ale robię to dla syna, nie uważam , że synowa zaciąga u mnie dług wdzięczności, będzie mi za to bardzo miło, jeśli zrobi ona dla mnie coś bezinteresownie. Zrozumiem też, jeśli nie będą chcieli mojej pomocy, ja nie powierzyłam swoich dzieci ani mojej mamie, ani teściowej, co prawda z zupełnie różnych powodów. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:27 Otóż jedna z moich babć miała tylko synów. Przez wiele lat wymagała stałej opieki , mycia, zakładania pampersów. Mój ojciec, jako, że mieszkaliśmy z babcią musiał się , niestety przełamać i opiekować matką. Moja mama robiła to razem z nim, mimo, że nie zaznała od teściowej niczego dobrego. Sama p[o prostu fizycznie nie dałaby rady, a ojciec nie dałby rady logistycznie, bo pracował na zmiany. Mama też zresztą pracowała. Babcią zajmowałam się też ja. Tak ze zwykłego poczucia przyzwoitości. Babcia nigdy się mną nie zajmowała, nie pomagała itp. Wcale bym się nie dziwiła mojej matce, gdyby nie kiwnęła palcem przy teściowej, zwłaszcza, że z ojcem byli w separacji. Ale trzeba być człowiekiem. Dlatego dziwi mnie, że babcia nie chce się bezinteresownie zaopiekować ponoć kochanym wnukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:39 Żeby mieć pewność,że ktoś potraktuje się po przyzwoicie i po ludzku,trzeba samemu na to pracować zazwyczaj,a nie liczyć tylko na litość innych, nawet jeśli wcześniej nie miało się dla nich litości. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:58 A może to syn teściowej dzięki temu może pójść do pracy? Synowa sama sobie dziecka nie zrobiła i nie jest to tylko jej dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 12:03 chicarica napisała: > A może to syn teściowej dzięki temu może pójść do pracy? faceci siedzący i opiekujący się dziećmi oraz gospodarstwem domowym i ich kobiety utrzymujące rodzinę z własnej ( jednej!) pensji to jednak wciąż rzadki model w polskiej rodzinie To raczej kobieta częściej po porodzie siedzi w domu z maluchem niż jej mąż, prawda? > Synowa sama sobie dziecka nie zrobiła i nie jest to tylko jej dziecko. > otóż to, otóż to!jesli jest to również dziecko syna, to tym bardziej w wychowanie/ opiekę nad dzieckiem może być zaangażowana zarówno mama jak i teściowa - może, ale NIE MUSI. Odpowiedz Link Zgłoś
purpurowa_komnata Re: pensja dla teściowej 18.02.09, 06:59 > a jeśli teściowa ma jedno dziecko? syna? trudno oczekiwać, żeby syn > ( mężczyzna) miał bez skrępowania wykonywać czynności pielęgnacyjne > kobiecie ( nawet jeśli to jest jego matka). Ale już łatwo oczekiwać aby kobieta bez skrępowania miała wykonywać czynności pielęgnacyjne przy ojcu albo teściu...Czas porzucić domniemane skrępowanie-wygodne nie ukrywajmy. Nie rozumiem sytuacji jeśli się kogoś kocha to czuje się skrępowanie przy zmianie pampersa np. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 18.02.09, 07:19 purpurowa_komnata napisała: > Ale już łatwo oczekiwać aby kobieta bez skrępowania miała wykonywać > czynności pielęgnacyjne przy ojcu albo teściu...> przy zmianie pampersa np. Cały czas mówimy o skrępowaniu "pacjenta", a nie "opiekuna". Mój dziadek nigdy nie pozwolił mojej zobaczyć stopy, która mu się babrała - nie wyobrażam sobie, żeby pozwolił na zmianę np. pampersa. Ale to u mnie. A argument, że jak się kocha, to nie czuje się skrępowania...cóż...nie zgodzę się. Prawo do intymności ma każdy. Gdyby moja mama była położną i chciała mnie "pielęgnować" po porodzie - nie zgodziłabym się. Wolałabym, żeby zrobiła to obca osoba. Myślę, że podobnie działa w przypadku ludzi straszych, którzy często mogą się czuć upokorzeni zależnością od własnych dzieci (mówię o "zmianie pampersa", umyciu części intymnych itp). Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:05 troche malo zrownowazona autorka tej opowiesci, plakac cala noc bo ? no wlasnie tego nie rozumiem. Albo babcia jest babcia - z doskoku, weekendowo, raz na jakis czas albo niania na pelnym etacie - wtedy wynagrodzenie sie w sposob oczywisty nalezy. Ciekawe czy autorka chcialaby byc zatrudniona w firmie np. tescia za free bo przeciez jest rodzina. Wspieranie sie rodziny to wszystko piekne i fajne tylko dlaczego chciec wymagac od tesciowej porzucenia pasji jaka jest malowanie na rzecz opieki nad wnukiem za friko? Opieka na starosc to inna bajka po pierwsze przecistawiasz tabakierko dwa pokolenia rozne, po drugie jesli juz patrzec na kase, to jesli ktos na starosc wymaga, az takiej opieki - calodniowej - to opiekujacy ma do dyspozycji emeryture rodzica albo zatrudnia pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:12 Faq,moja mama opiekowała się tak moją babcią.Emerytura to ci wystarczy na zatrudnienie opiekunki na- powiedzmy - 7 godzin.Wykupujesz jeszcze leki,wizyty u lekarzy, żywnosć + po powrocie do pracy tyrasz jak wół,bo taką osobą trzeba się dalej opiekować,24 na dobę.Nie mówiąc o uwiązaniu,bo twoje życie towarzyskie praktycznie nie istnieje.Takie są realia,smutne to.Ale tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:20 oczywiscie, ze tak jest, wiem bo babcia z nami mieszkala ostatnich pare lat zycia, ale chodzi o inny rodzaj relacji jednak. To dziecko opiekuje sie rodzicem nie wnuk. Proste odwrocenie - rodzice zajmuja sie dzieckiem 24 h na dobe, niedosypiaja, brakuje im czasu dla siebie itp itd W prezdstawionej sytuacji autorka nie jest skazana na pomoc tesciowej. Normalnie zatrudnia zamiast obcej osoby badz zlobka. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:36 Ja się tylko odnoszę do tego,że synowa NIE MA OBOWIĄZKU opiekować sie teściową,kiedy ta zniedołężnieje.I w sytuacji,gdy teściowa decyduje się na opiekę nad wnukiem ZA PIENIĄDZE, nie powinna oczekiwać od SYNOWEJ (syna tu pomijam),że ta będzie na starość jej darmową opiekunką. Zaś gdyby zaistniała sytuacja,że teściowa opiekuje się wnukami za darmo,to zwykła ludzka przyzwoitość wymaga,żeby synowa się odwdzięczyła.Mówię tu konkretnie o relacji synowa-teściowa a nie teściowa - syn. Fakt,teściową powinien zająć się jej syn,ale jak już wyżej argumentowałam,w praktyce spada to często na synową i wobec niej są wymagania i roszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:35 A tak abstrahując - myślę, że moi rodzice czuliby się upokorzeni gdybym zaproponowała, że będę im płacić za opiekę nad wnukiem/wnukami - ja sama nie miałabym odwagi obarczać rodziców czy teściów własnymi dziećmi. Wolałabym obcą opiekunkę. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:42 Ja bym na pewno zaproponowała pensję,ale wątpię szczerze,czy by została przyjęta.Absolutnie nie potępiam tej babci.Chciałam tylko zwrócić uwagę na fakt,że potem nie powinna oczekiwać darmowych poświęceń od synowej czy wnuków.Przyjęła takie a nie inne zasady i teraz musi być konsekwentna.Przynajmniej powinna. Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:51 Zdaje się, że w którymś kraju skandynawskim jest przyjęty system, że państwo częściowo opłaca babcię. Można by i tu jakoś o tym pomyśleć: rodzice opłacają babci podatki, jest legalnie zatrudniona, w zamian państwo płaci jej pensję z tych podatków. Wilk syty i owca cała Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 11:45 Na przestrzeni dziejów ukształtował się model opieki rodzinnej, stąd może nie oczekiwania, a wyobrażenie o takiej opiece. Bezinteresownej, na zasadzie wzajemności, gdzie nie trzeba wykazywać się altruizmem a normalnym człowieczeństwem. Rozumiem, że dziadkowie mogą mieć inne wyobrażenie o swojej emeryturze i mogą odmówić opieki nad wnukiem, ale jest coś niemiłego w przykładzie z artykułu. Choćby zapewnienie o chęci opieki nad wnukiem przez babcię. W domyśle bezinteresownej i bezwynagrodzeniowej. Pytanie było dlaczego dziewczyna przepłakała noc? Bo się nakręcała pewnie dobrocią, wyrażoną chęcią pomocy przez babcię (gloryfikowanie teściowej), nakręcili się znaczniejszą poprawą warunków finansowych. No kurczę, oczywista oczywistość Może sami by wpadli na pomysł dawania babci jakiś pieniędzy, ale to by była ich dobra wola w odpowiedzi na dobrą wolę babci. Jest różnica. Oni od babci niczego nie oczekiwali, dostali zapewnienie pomocy i to runęło. Gdyby moja mama, albo teściowa chciała pieniędzy za opiekę, to bym się dziwnie poczuła. Inna sprawa, że tej opieki nie oczekuję, ale w rodzinie, przynajmniej mojej, pomagamy sobie bez oczekiwania na rewanż. Jeżeli proponuję pomoc, to nie wystawiam za nią rachunku. Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 12:34 a bo wszystko sie rozbija o podstawowa nieumiejetnosc mowienia i sluchania. Pewnie gdyby babcia jasno od poczatku mowila, ze chce kase za opieke to wszystkim bylo by prosciej. Autorka zyje wyobrazeniami podobnie, jak i reszta rodziny a potem zonk, bo jednak ktos mysli inaczej. portalwiedzy.onet.pl/4870,1471,1530491,1,czasopisma.html pokoleniami sie ciagnie taka dysfunkcja.. Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 12:13 Reasumujac , to co tesciowa robila dla meza/żony do czasu az zostal waszym malzonkie wogole sie nie liczy .(opieka, wyksztalcenie, jakis start).Na starosc i opieke podczas niejj pracuje dopiero do czasu gdy dziecko wchodzi w zwiazek . I kazdej obcej babie placi sie za pelnoetatowa opieke ale matka ma byc zobligowana bo to kochany wnuk. I nic ze ma ciezka sytuacje ,ze i tak miala sobie dorabiac, a tu syn z synowa szukaja opiekunki.Obcym mozna placic od babki wymaga sie darmoszki. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 12:17 Obcą babą będziesz się potem zajmowała,jak zniedołężnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 12:23 Ale zanim zostalas zona pana x ona nic nie robila dla niego?..Liczy sie tylko to ze za pelnoetatowa opieke chce by jej placona? To ciezka praca.Chodzby na podstawie postow zmeczonych matek jakie sa na tym forum . I nic innego w ten rachunke nie wchodzi jak to ze prosi by jej placic ta pensje jaka chcieli dac obcej babie. Bardzo wybiurcze odejscie. czyli ta mamuska ktora wogole sie nie wyrwala do opieki, jest lepsza chociaz nie chciala sie opiekowac na pelen etat ale i kasy nie chciala. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 12:29 Powtarzam jak w sklerozie : jeśli babcia ustanawia takie a nie inne zasady w rodzinie,to niech te zasady obowiązują we wszystkie strony. > Ale zanim zostalas zona pana x ona nic nie robila dla niego? Dla niego,nie dla mnie.Ja nie jestem zrośnięta z panem x, nie jesteśmy jednym organizmem, jego zobowiązania niekoniecznie są moimi, jego wrogowie czy przyjaciele nie muszą od razu stać się wrogami/przyjaciółmi dla mnie.Pan x ma zobowiązania wobec własnej matki.Zgoda.Synowa nie.I finito.Chyba,że ta matka opiekuje się wnukami (za darmo).Jeśli bierze za to pieniądze,synowa też może nie chcieć poświęcać swoich sił/czasu za darmo.Jak Kuba Bogu... Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 12:38 ja bym powiedziala, ze niech sobie te zasady wreszcie ustala, bo inaczej niejedna noc przeplakana jeszcze widze a synowa moze miec inny poglad i ona na starosc zajmie sie tesciowa za friko z porywu serca, powtarzam tu jest zderzenie oczekiwan roznych stron Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 12:51 Ale tutaj to ona chce im pomoc. POzwala im pozbyc si e klopotu z poszukiwaniem przedszkola, opiekunki.JAk pisza nie skutecznymi. Bo opiekunki nie , bo przedszkolu , złobku nie ma miejsca. Ale w zamian chce by ta pensje jak przeznaczyli dla opiekunki by dawano jej bo własnie szuka pracy, pogorszyla sie jej sytuacja materialna.Etat jest u syna i jesli sprawdzila sie (a winko swiadczy ze sprawdzila sie) to dlaczego nie mozna sobie swiadczyc wzajemnej pomocy? ja wam opieke nad dzieckiem , domem wy mi kase? Z pelnymi tego konsekwencjami.Przeciez nie kaze im zglaszac tego w US , czy odprowadzac skladki na zus i nie wyskakuje na tychmiast na chorobowe.Chce im pomoc liczac na pomoc materialna od nich co w tym bulwersujacego. Lepiej by bylo zeby podala syna do sadu bo ma on obowiazek alimentacyjny wzgledem niej. obowiązek taki powstaje wówczas, gdy rodzice znajdują się w niedostatku. Lubie swoja tesciowa i nie wyobrazam sobie bym miala na niej zerowac. Gdyby przez to ze ja chce sie dorabiac jej status mialby obnizyc sie. Wiem ile ma emerytury i ile kosztuaj ja cieple obiadki , kotleciki i suweniry slodkie. I chodzi o to ze ona pomaga mi w okreslony sposob wiec ja jej tez. Dla mnie zerowanie jest nie do przyjecia. dla innych widze ze jest ok. Bo to babcia.Ale w druga strone pomozmy jej bo matka meza, ma ciezko bo chce sobie dorobic do emerytury bysmy nie musieli jej placic alimentow to juz zle. Praca to praca, placa to placa. JAkos dziwnie wychodzi z tego watku ze jakby tesciowa nie zaproponowala pomocy, olala ich i zostawila w klopocie a matka co ranek zrywala malucha albo znosila panie do opieki, to bylaby dobra tesciowa. Nie moze nie pomaga bo musi zarobic na zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
faq Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 12:57 rzecz w tym, ze pewne sprawy omawia sie 'przed' w tym wydaje mi sie jest klopot. Moze nie bylo by lez calonocnych gdyby babcia powiedziala: chetnie wnukiem sie zajme, ale poniewaz zezre mi to caly bozy dzien to chce normalana pensje. co do reszty wpisow nie wiem jaki sie obraz rysuje, bo nie prezczytalam. Jednak nikt chyba przy zdrowych zmmyslach nie twierdzi, ze babcia orac ma 8 godzin za usmiech czy flache wina. Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 13:05 Rezcz tez w tym jak sie na sprawe spoglada, jakie ma sie oczekiwania.Gdyby autorka z gory liczyla sie z tym ze owszem babcia ale jak sie sprawdzi trza pomowic o kasie , to by nocnych szlochow nie bylo. JAk dla mnie byla poprostu zaskoczona i z placeniem jej sie nie liczyla bo inaczej nie byloby lez. Pomoc , pomoc , pomoc.. a dlaczego babcia ma pomagac przy dziecku a oni nie moga jej pomoc materialnie?.. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 13:04 Po pierwsze - babcia sama zaproponowała pomoc.Nikt nie chciał na niej "żerować",jak to mówisz.Po drugie - tak,masz rację, opieka nad dzieckiem to ciężka praca i w porządku, babcia ma prawo żądać za to pieniędzy.Dyskusja wytworzyła się z innego powodu: czy potem,ta sama babcia,będzie oczekiwała od synowej opieki nad sobą ZA DARMO? Czy też za pieniądze? Opieka nad starszym,schorowanym człowiekiem to również bardzo ciężka i często niewdzięczna praca. Tak,myślę,że te panie powinny to ze sobą ustalić.My teraz płacimy babci pensję -w porządku.Ale pomyślmy o przyszłości - czego babcia będzie oczekiwała od nas? Pomocy od syna za te wszystkie lata,kiedy go wychowywała.Ale od synowej i wnuków to chyba w tym układzie już nie powinna? Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 13:07 A jesli oni zaloza ze nie placa jej a pomagaja finansowo za pomoc w opiece nad dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 13:13 A nie będzie to to samo??? Poza tym z artykułu wyraźnie wynika,że babcia zażądała pensji.Nie wiem już jak to ująć,żeby to było zrozumiałe...Można wymagać pieniędzy za opiekę nad wnukami,bo to odpowiedzialna i trudna robota - po stokroć tak.Ale trzeba wszystko przemyśleć,zwłaszcza relacje w przyszłości.Bo jeśli taka babcia myśli sobie: ja teraz będę brała od nich pensję za opiekę nad wnukami,a potem synowa będzie mnie niańczyć za darmochę,to cos jest nie halo.Tak? Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 13:26 życie to nie tylko te pare lat gdy babka bedzie im bawic dziecko. Zanim zostalam zona pana X jego rodzice placili mu za szkoly, kursy, wyjazdy edukacyjne. Dzieki temu pan X jest teraz dobrze zarabiajacym przedsiebiorca a ja nie mysle jak upchnac sie w kawalerce tylko jak odwiesc meza od budowy 2 domu dla dzieci. CZy w ten rozwoj mojego X miala wplyw jego rodzina , matka ojciec ktorzy lozyli na ten rozwoj?Przeciez on odszedl z domu jest moim mezem ale to ja synowa spijam pianke z jego edukacji.Ich status sie nie poprawil przez to ze X zostal tym kim zostal. Ale z wielu rzeczy wtedy rezygnowali by oplacic studia , kolejne kursy czy cos tam cos tam.. POdobnie jest z moimi znajomymi.Pan XX dostal dom po rodzicach. Dom dostal pan XX ale synowa i ch dzieci tez tam mieszkaja wiec nie musi odkladac , na budowe, oplacac czynszu czy wynajmowac mieszkania.I w takiej sytuacji wdzieczny ma byc tylko syn czy i synowa czerpiaca korzysci . Prosciej sie nie da wyjasnic. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 13:43 A jeśli pan x nie jest świetnie zarabiającym i wykształconym przedsiębiorcą,to żona pana x ma całować po nogach teściową,za to,że mu w ogóle jeść dawała? Na litość, decydujemy się na dzieci,dbanie o nie,kształcenie ich z własnej nieprzymuszonej woli,a nie po to,żeby w przyszłości mąż/żona tego dziecka czuli się zobligowani do opieki nad nami.W imię czego? Nie przemawia do mnie ten argument. Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 13:48 No pewnie my nie musimy byc zobligowani wzgledem nich ale oni do konca swoich dni musza nam swiadczyc uslugi. Takie spojrzenie wiele wyjasnia. Dzieki . Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 14:00 Nie muszą.Jak najdalsza jestem od tego,sama z pomocy dziadków nie korzystam.W pełni świadomie podjęłam taką decyzję,pomimo tego,że teściowie namawiali mnie do czegoś innego.Po pierwsze,nikt mi się nie wtrąca we wszystko.Po drugie, sama odpowiadam za wychowanie dziecka i podjęte decyzje i nie mam do nikogo pretensji w razie porażki.Po trzecie,uważałam,że za opiekę nad dzieckiem (niełatwą) musiałabym płacić,a to wymagałoby relacji pracodawca-pracownik.Nie wyobrażam sobie,że teściowa traktowałaby mnie jako pracodawcę,który ma prawo wymagać...Teraz układ jest czysty.Dziadkowie są tylko dziadkami,spotykają się z wnukiem w weekendy. Ale nie może być tak,że jedna strona żąda zapłaty,a druga ma być bezinteresowna.Taki układ (jak w artykule) niesie za sobą pewne konsekwencje i tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 13:48 Do mnie również nie. Jak kiedyś powiedział mój tata, rodzice dopóki mogą i są w stanie powinni pomagać swoim dzieciom...a te dzieci swoim dzieciom...Bo po to dzieci mają rodziców. A to, czy dzieci zajmą się tymi rodzicami na starość tak zwaną, w dużej mierze zależy od relacji między rodzicami a dziećmi, a podobno za te relacje odpowiadają głównie rodzice - bo od poczatku powinni je kształtować odpowiednio. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 13:55 e.logan napisała: > Przeciez on odszedl z domu jest moim mezem ale > to ja synowa spijam pianke z jego edukacji.Ich status sie nie > poprawil przez to ze X zostal tym kim zostal. Ale z wielu rzeczy > wtedy rezygnowali by oplacic studia , kolejne kursy czy cos tam > cos tam.. Mój mąz wyszedł z domu: - bez znajomości żadnego języka - bez choćby prawa jazdy - będąc na zaocznych studiach za które płacił SAM wszystkie te braki nadrabialiśmy juz wspólnie, za wspólne pieniądze. Moi teściowe wychowanie syna ograniczyli do dania mu jeść. To mam nadzieję, że nie musi być za nic wdzięczny? Bo jak czytam o zmienianiu pampersów teściowej (już nieważane przez kogo) to mnie oblewa zimny pot - tej kobiecie nie należy się NIC. > Odpowiedz Link Zgłoś
kasulka79 Re: pensja dla teściowej 17.02.09, 14:02 Gdybym miała płacić teściowej za opiekę nad dzieckiem, to wolałabym dołożyć i powierzyć dziecko profesjonalnej opiekunce: 1. zawsze i na wszystko mogę opiekunce zwrócić uwagę, bez obawy że rzuci fochem stulecia 2. zalecając jej określone postępowanie wobec dziecka mam kilkakrotnie większe prawdopodobieństwo, że posłucha a nie zrobi coś tam po swojemu (tu w przypadku teściowej 90% że za plecami zrobi jak będzie chciała) 3. opiekunka nie pozwoli sobie na dokoarmianie dziecka wg własnego uznania i czym kolwiek (w sensie słodyczy itp frykasów) z obawy że naprawdę może zaszkodzić i będzie się musiała tłumaczyć, no i nie będzie poświęcać własnych środków na takie rzeczy a z powierzonych będzie się musiała rozliczyć - w przeciwieństwie do teściowej, która wątpię, żeby do jakichkolwiek rozliczeń czuła się zobowiązana 4. mam 98% pewności, że opiekunka cały czas za który ma płacony poświęci dziecku, teściowa natomiast na 98% w tak zwanym międzyczasie będzie załatwiać swoje sprawy 5. w razie dziwnych lub niepokojących zachowań czy historii w wykonaniu opiekunki krótka piłka "do widzenia", z teściową tak łatwo nie pójdzie nigdy, chyba że ma się w nosie relacje rodzinne 6. lepiej żeby babcia pozostała babcią i opiekowała się wnukiem kiedy ma na to ochotę w wymiarze okazjonalnym, niż miałaby się stać etatową - płatną opiekunką na 8 godz dziennie Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: pensja dla teściowej 18.02.09, 01:11 Nie czulabym sie uczciwie zatrudniajac babcie pelnoetatowo gratis i dla wlasnego komfortu z pewnoscia bym sie z nia rozliczala w takiej czy innej formie, chocby w naturze. Gdyby w gre wchodzila babcia, ktora sie z tego powodu mialaby obrazic, nie zgodzilabym sie na zatrudnienie w pelnym wymiarze, gdyz liczy sie dobre samopoczucie obu stron. Nie widze nic zdroznego w placeniu babci, ale uwazam, ze sprawa jest o tyle skomplikowana, ze w kazdym przypadku warunki i oczekiwania jednak sie roznia. Uklady w rodzinie, poziom zycia, poziom dochodow, stan zdrowia, rodzaj pracy, stopien dobrej woli, charaktery czlonkow rodziny itd. I dlatego nie ma 1 dobrego scenariusza dla wszystkich. I tak jak napisalam wyzej- JA nie zgodzilabym sie na darmowa opieke, ale to ja i biore pod uwage moja obecna sytuacje finansowa oraz naszych rodzicow, a takze szereg innych czynnikow. Zupelnie nie widze zwiazku z ewentualna opieka nad zniedoleznialymi rodzicami. Po 1 chcialabym obecnie wynagradzac (w ten czy inny sposob) babci i dziadkowi opieke nad wnukiem, natomiast gdy beda starzy pokrywac koszt opieki nad nimi jesli ich dochody okaza sie zbyt niskie. A po 2 bez wzgledu na uklad z opieka nad wnukiem, ja nie podejmuje sie osobistej opieki nad starsza osoba chora, w tym ktorymkolwiek z moich rodzicow. Ja sie po prostu do tego nie nadaje. Chetnie sfinansuje, ale w pampersy nie wchodze i nie uwazam, ze w ogole powinnam to rozwazac. Uwazam, ze jakiekolwiek etapy opieki czlonkow rodziny nad soba wzajemnie powinny byc rozpatrywane odrebnie i calosciowo jakby zamykane same w sobie. Nie podoba mi sie konstruowanie scenariusza na cale zycie kto z kim co i kiedy, ktory bedzie nade mna wisial jak wyrok w postaci licznych niezdefiniowanych blizej zobowiazan. Musialabym byc w wyjatkowo tragicznej sytuacji, zeby dac sie wkrecic w takie bledne kolo i postrzegalabym taki uklad jako swego rodzaju porazke, a nie wyjscie z sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś