Takiego wątku chyba jeszcze nie było

Jakiś czas temu na Naszej Klasie dostałam zaproszenie od mojej
ciotki, zaakceptowałam, bo czemu by nie.
Parę tygodni temu dostałam wierszyk o serduszku, zignorowałam.
Wczoraj jakiś pseudofilizoficzny tekst z charakterystyczym
poleceniem rozesłania komu się da (łańcuszek).
Ciotkę widuję ze trzy razy do roku. Poza dodaniem się do listy
znajomych oraz tymi łańcuszkami nie utrzymujemy kontaktów na NK,
także w "realu" o tym nie rozmawiałyśmy.
Prawda, że nie muszę być asertywna i że mogę przemilczeć temat
łańcuszków, mimo że uważam je za durnotę i staram się rugować?