net79
18.02.09, 14:17
Kiedyś leżałam na Oddziale ginekologicznym, nadszedł "dzień przyjęć", do mojej
sali doszły trzy starsze Panie, każda z nich miała mieć dnia następnego jakiś
planowy zabieg ginekologiczny pod narkozą. Jak to często bywa w "pełnym
poszanowaniu prywatności" lekarz przeprowadzał wywiad z kobietami, jedno z
pytań było o wykonanych zabiegach usunięcia ciąży... i każda z Pań przyznała
sie do choć jednego dzieści lat temu... mój wniosek, dostęp był powszechny i
chyba legalny...