gaskama
02.03.09, 11:47
Natchnął mnie oczywiście wąteczek o ateistach. Uwiebiam uogólnienia.
Wiadomo, że wszystkie blondynki są głupie, każdy zamożny człowiek to
Żyd, czarnuch śmierdzi i każdy katolik to wie.
(Mam nadzieję, że wątek nie zostanie uzunięty, jako obrazoburczy,
piszę ironcznie, tylko nie chce mi się wstawiać tych zółtych
mordeczek.)
A jacy są katolicy. Wiele znanych mi osób wierzących i
praktykujących notorycznie kłamie, oszukuje, jest homofobami, ludźmi
nienawistnymi, zazdrosnymi. Znam osobę, która dyma co niedzielę do
kościola i do spowiedzi. Równocześnie kłamie, oszukuje swojego
pracodawcę (lewe zwolnienia, lewe nadgodziny itd.). Na moje pytanie,
czy się z tego spowiada zareagowała wieldniową obrazą.
Niedaleko mojego domu jest katolicka szkoła. Legendy chodzą o tym,
jakie łapówki należy zapłacić siostrą prowadzącym, by dostało się do
niej dziecko. Chodziłam kilka lat na oazę, jeździlam na pielgrzymki,
wolę nie pisać, co się działo na tych wyjazdach, bo niejeden ateista
by się zgorszył.
A więc jacy są polscy katolicy?