somebody1234
05.03.09, 14:58
Kurcze dziewczyny no zła jestem....
Zacznę od początku...mam znajomą i jakiś czas temu umówiłyśmy się że jak się
rozwiąże pewna ważna sprawa dam jej znać (sprawa dotyczyła znajomej i to ona
jest główną zainteresowaną) no i sprawa się rozwiązała więc wysyłam jej smsa
że jest tak i tak...potem drugie i trzeciego (wiadomo smsy nieraz nie
dochodzą) więc dwa maile posłałam, sobie myślę kurde...no to dzwonię dwa razy
(nie odbiera ale sygnał jest czyli tel włączony)...nadal cisza...sobie myślę
no cóż zrobiłam co do mnie należało...no po 3 dniach odzywa się (wysyłał mi
smsa z darmowego serwisu smsowego) z tekstem że owszem wszystkie wiadomości
otrzymała, ale była u ojca parę dni, a tam nie ma netu więc nie mogła mi
wysłać smsa a z komórki mi nie wyśle bo jej kasy szkoda...a tel nie odbierała
bo akurat w tym czasie nie mogła, ale widziała kto dzwonił no ale nie mogła
oddzwonić bo jej kasy szkoda...więc kurde dopiero jak wróciła do domu i
dopadła neta to mi wysyła tą wiadomość...z darmowego serwisu...no ja
pierd...kurde to ja tu się wysilam żeby jej dobrze zrobić, żeby sobie kobieta
sprawy dalej pociągnęła a tej kurde na smsa szkoda...aha dodam że ona jest w
ogóle mega oszczędna (myślę że nie będzie przesadą jak napiszę że skąpa) ale
kurde już to dla mnie przegięcie...