Dodaj do ulubionych

Ukulturalnienie:P

12.03.09, 13:39
Kurde, jestem zla na moje miasto, i to juz nawet nie dlatego, ze tu matki na spacery nie wylazatongue_out, tylko dlatego, ze tu nie ma miejsc typu kino, teatr, o operze czy operetce nawet nie smiem marzyc.. Czy w innych nadmorskich "kurortach" porownywalnych wielkoscia do mojej miesciny tez jest tak smetnie? I w ogole w innych miastach? Raz na pol roku jakas przejezdna grupa wystawi cos w sali MDK ale z teatrem ma to niewiele wspolnego... W kinie zas zrobili wojskowa kaplice. Jest tu ktos, kto ma do kina 120km? Czy tylko mnie udupilo na wygwizdowie?
Obserwuj wątek
    • free-yayco Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 13:44
      120 km do kina ?? żartujesz chyba
      • hellious Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 13:46
        Nie no, moze bym jakies wiejskie znalazla po drodze, ale takie z prawdziwego zdarzenia dopiero w szczecinie, a do niego mam 120 km. blizej mam do kina w niemczech, ale niemieckiego nie kumam tongue_out
        • free-yayco Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 13:48
          hehe ja też w niemieckim nie bardzo bym się czuła, ja z przykrościa stwierdzam
          ze kino mam pod nosem ale nie pamiętam kiedy byłam ostatnio. Za to do centrum
          rozrywki moje dziecko mogłoby codziennie odwiedzać
        • echtom Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 13:48
          Ale się uczysz, więc to kwestia czasusmile Niemcy zresztą wyraźnie
          mówią. Na razie zostaje DVD i ściąganie z neta.
    • mama-maxa Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 13:44
      u mnie wszystkiego w brud. Mieszkam na śląsku, wszędzie blisko, kin
      na zatrzęsienie, Teatr Rozrywki w moim mieście, a ostatnio otwarli
      Centrum Kultury, w którym co chwila się coś dzieje - raz dla
      dorosłych, raz dla dzieci - także mamy co robic, jak za oknem tak
      brzydko, jak terazsmile
    • agusia79-dwa Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 13:46
      ha na mojej prowincji jest kino i lecą w nim hiciory (nowość to
      film, który jest już jakieś 2 miesiące na ekranach).Poza tym też nie
      ma co robić,nie ma gdzie wyjść. Ale może jestem dziwna jednak wolę
      moje wygnajewo niż wielkie miasto- do kina czy operetki (szkoda
      tylko, że mąż nie lubi) mogę pojechać te 50km do Poznania.
      • tabakierka2 Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 13:47
        nie będę Cię dołować hellioustongue_out ale może jednak się przejedź do tych
        Niemiectongue_out może nie skumasz, ale przynajmniej się poduczysz
        niemieckiegowink
    • echtom Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 13:47
      Zaraz, to Świnoujście leży 120 km od Szczecina? (nie chce mi się na
      mapie wirtualnej sprawdzać). Czy w Szczecinie też kin nie ma?wink
      • tabakierka2 Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 13:48
        aha...a opera to i tak po włosku będzietongue_out
      • hellious Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 13:48
        Swinoujscie lezy 120 km od szczecina, w szczcinie jest kin w brod, jest nawet teatr i moja ukochana operetka...
    • anias29 Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 14:37
      Też mieszkam w małym nadmorskim "kurorcie" hihi, ale dzięki jego umiejscowieniu
      między dwoma większymi miastami mam do kultury dostęp sporywink
      • hellious Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 14:40
        no Ty to faktycznie masz rzut beretemsmile W takiejh sytuacji bym nie marudzilatongue_out
      • cudko1 ematki z kururtów 12.03.09, 14:47
        jakieś propozycje tanich pensjonatów, kwater na wakacje z
        dzieckiem?????????? proszu proszu o info
        • hellious Re: ematki z kururtów 12.03.09, 14:49
          Zalezy co masz na mysli piszac "tanich"? U nas pelno kwater prywatnych, z lazienkami ( mikre, bo mikre ale tylko wasze:tongue_out) i napewno wychodzi sporo taniej niz hotel.
          • cudko1 Re: ematki z kururtów 12.03.09, 14:52
            a jakie są przedziały cenowe?? nie hotel odpada nie stać mnie na to
            absolutnie, ale tak myślę że gdybym znalazła coś w cenie 50 zł za
            dobę w warunkach pozwalających na zabranie rocznego stwora to może
            pojechałabym nad morze a nie tu u mnie w okolicy siedziała nad
            rzeką.
            • hellious Re: ematki z kururtów 12.03.09, 14:56
              Mysle ze spokojnie cos takiego znajdziesz. I rocznego stwora spokojnie mozna brac. w zeszlym roku byli z takim rocznym wlasnie u mojej babci i nawet sie chodzic na plazy nauczyl smile wyjatkowo sprawny byl, bo jak juz umial, to zapitalal jak glupi tongue_out
              • cudko1 Re: ematki z kururtów 12.03.09, 18:40
                no to do zobaczenia w wakacje - pewnie lipcubig_grinbig_grin
        • anias29 Re: ematki z kururtów 12.03.09, 15:00
          > jakieś propozycje tanich pensjonatów, kwater na wakacje z
          > dzieckiem?????????? proszu proszu o info

          U nas w wakacje raczej drogo niestety.
    • pszczolaasia Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 14:48
      a gdzie Cie wywialo?wink
      u mnie opery ze o operetce nie wspomne nie ma. na teatr nie mam czasu, ale na
      kino raz na pol roku sobie czas wyskrobie. wole sie walnac na dlugiiii spacer z
      gdyni do sopotu i z powrotem, albo na kaszuby sie gdzies kopsnac... pospacerowac
      po lasach, gorach i dolinkachwink
      • hellious Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 14:50
        Wywialo mnie na polnocno-zachodni kraniec, na wyspe dokladniej tongue_out
        • ala_bama1 Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 15:12
          Trochę z innej beczki. mam pytanie Hellious: jak tam 'u was" z praca? czym się
          trudnicie? Latem owszem turyści, a poza sezonem? Z tego co wiem na razie nie
          pracujesz, ale pewnie jak maly podrośnie... Ja mieszkam na bardzo
          uprzemysłowionym terenie, w kolo same duże miasta a z pracą tez nie jest rożowo.
          Pytam, bo przeczytawszy o kinie, a raczej jego braku próbuje wyobrazić sobie
          inne aspekty życia w niewielkiej mieścinie
          • hellious Re: Ukulturalnienie:P 12.03.09, 15:15
            Pracy fizycznej dla facetow jest sporo, bo budowy rosna w oczach, do tego troche w porcie, powstaly firmy zagraniczne ( pakpowanie boczku w kartony, jak to sobie potocznie nazywamy i dunska firma produkujaca metalowe elementy maszyn), poza tym hotele czynne caly rok, ze wzgledu na "kuracjuszy" przyjezdzajacych na zabiegi i niemcow/szwedow/dunczykow. wiecej nie ma nic ciekawego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka