powiedzcie mi proszę, czy tylko ja tak mam? posprzątam chałupę, ogarnę
wszystko, a za chwilę znów to samo...ja już nie mam siły. czuję się jak Syzyf,
niemalże! najgorzej jest z zabawkami, one chyba żyją już własnym życiem i mimo
moich starań rozłażą się wszędzie! czekam tylko kiedy dzieciaki podrosną i
będzie można je włączyc w domowe obowiązki...