Dodaj do ulubionych

Do palących ematek

23.03.09, 22:07
Co robicie/mówicie jak ktoś publicznie tzn np. na ulicy widząc was
z papierosem głośno to komentuje. Ja dzisiaj tak miałam że starsza
kobieta widząc że palę stwierdziła że jak facet pali, to jeszcze,
ale żeby kobieta...To tego dorzuciła wymowną minę. Jak zapytałam
jaka to różnica -kto pali, to focha strzeliła i odeszła. No
zirytowała mnie po maksach. Ja wiem że palenie szkodliwe, że to
nieładnie itd ale takie teksty obcych ludzi mnie do szau
doprowadzaja. Tylko prosze nie piszcie że na ulicy nie palicie.
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: Do palących ematek 23.03.09, 22:15
      ja to już z posiadam dziesieciolecia lat wprawy..i mnie żadne takie
      nawet nie śmią zaczepić, gdy akurat mam silną i wewnetrzna
      potrzebę..na przystankach nie bywam, bo poruszam się własnym
      transportem, do knajp tylko tych dopuszczajacych palaczy i
      wydzielajacych dla nich miejsca, najczęściej własny spory ogródek z
      miejsc widocznych, więc nikogo raczej nie zmuszam do biernego
      palenia.. z tym wiekszą przyjemnoscią pozwalam sobie czynić uwagę w
      takiej sytuacji, ze guzik osobę pytającą lub czyniącą uwagi
      obchodzi..
    • mama-maxa Re: Do palących ematek 23.03.09, 22:22
      eh pieprzę to! Palę bo lubię i gó... innym do tego. Nie palę nikomu
      w twarz, nie palę w miejscach, gdzie palić nie wolno, nie gaszę
      papierosa ot tak na chodniku, więc niech się ode mnie odwalą. Raz mi
      taka pańcia zwróciła uwage na ten temat w momencie, kiedy jej pies
      własnie srał na ulicę, więc miałam dziką satysfakcję, jak zobaczyłam
      jej minę na moje słowa: że ja zgaszę tego papierosa na jej prośbe,
      ale pod warunkiem, że ona teraz tą kupę pozbiera i schowa/wyrzuci
      cokolwiek. Mina pani - bezcenna.
    • deela Re: Do palących ematek 23.03.09, 22:24
      zalezy od kalibru komentarza
      > kobieta widząc że palę stwierdziła że jak facet pali, to jeszcze,
      > ale żeby kobieta...
      na to to bym odpowiedziala
      "a co cie to obchodzi babsztylu jeden?", nienawidze jak ktos mi sie naprasza ze
      swoim "widzimisie"
    • semida Re: Do palących ematek 23.03.09, 22:27
      Palę a ulicy,w domu(kuchia-okno.Mąż nie pozwala bo nie palący),w pubach gdzie można palić.
      Nie tłumaczę się z tego,natrętne baby ignoruę i odchodzę na bezpieczną odległość coby im dym nie przeszkadzał.
    • lilka69 Re:a ja nie pale ale 23.03.09, 22:29
      palacych nie zamierzam smazyc na stosie.
      palcie do woli gdzie tylko chcecie.
      • gryzelda71 Re:a ja nie pale ale 24.03.09, 11:19
        lilka69 napisała:

        > palcie do woli gdzie tylko chcecie.

        W twojej sypialni tez?
        • lilka69 Re:a ja nie pale ale 24.03.09, 17:26
          niemadry komentarz.
          przeciez nikt z mam na emamie nie wejdzie mi do sypialni bo sie nie znamy i NIE
          ZAPRASZAMY.

          poza tym, moi znajmi palac wychodza na taras lub do ogrodka wiec tez mi to nie
          przeszkadza.
          • iwles Re:a ja nie pale ale 24.03.09, 17:39


            a pewna jesteś, że sąsiadom też nie przeszkadza ?
            • lilka69 Re:iwles 25.03.09, 10:08
              nie , na pewno bo mam duzy taras i niemaly ogrodek( jak na warunki budynku
              wielorodzinnego). nad nim nie ma sasiadow.
    • fajka7 Re: Do palących ematek 23.03.09, 22:31
      "Tylko prosze nie piszcie że na ulicy nie palicie"

      Hmm, jakby to ujac.. nie pale na ulicy. smile
      Pale na balkonie, na wlasnej dzialce, w knajpach w miejscach
      wyznaczonych, ale nigdy podczas jedzenia. Tak poza tym, to chyba
      nigdzie wiecej nie pale. Jakies takie stanie przed sklepem z faja
      czy cos, to w ogole odpada.
      • protozoa Re: Do palących ematek 24.03.09, 15:48
        A niepalący sąsiad musi szybko zamykac okno, zeby nie czuć Twojego smrodu w
        mieszkaniu.
        • fajka7 Re: Do palących ematek 24.03.09, 17:41
          Ale nie twierdze wcale, ze moje palenie nigdy i nikomu z pewnoscia
          nie wadzi.
    • whiteczeremcha Re: Do palących ematek 23.03.09, 22:51
      Strach pomyśleć,gdyby wszyscy palacze palili na ulicy...smog
      byłby,że hej a niepalący musieli by się poruszać w maskachsmile
      • deela Re: Do palących ematek 23.03.09, 22:52
        prawie sie przejelam
    • lola211 Re: Do palących ematek 23.03.09, 23:01
      Ja wiem że palenie szkodliwe, że to
      > nieładnie itd ale takie teksty obcych ludzi mnie do szau
      > doprowadzaja

      A niepalacych do szalu doprowadza wszedobylski smród.Bo to cholernie
      smierdzacy nałog jest.
      • mamaemmy Re: Do palących ematek 23.03.09, 23:03
        Nie palę juz od kilku lat,ale wczesniej paliłam nałogowo-UWIELBIAŁAM palic i
        strasznie denerwowały mnie takie teksty-choc teraz je rozumiem...Ciagle tylko
        słyszałam:taka ładna dziewczyna a tak brzydko z papierosem wygląda lub cos w tym
        stylu..

        Mimo,ze przewaznie jestem pyskata,udawałam wtedy ze ich nie słysze..
        • babcia47 Re: Do palących ematek 23.03.09, 23:27
          byłam wielokrotnie na szkoleniach, gdzie palacy mieli wyznaczone
          miejsca..w które niepalący nie musieli przychodzić
          i "wdychać"..panowała tam szczególna atmosfera i prawdę mówiąc
          2/3 "kursantów" jak najbardziej palacych spedzało wiekszość wolnego
          od zajęć czasu..i niepalących też..tak wyszło, że jakos woleli z
          nami spedzac ten czas niz tzw. czyste, wolne od wyziewów i dymu,
          pachnące powietrze..nie będe sie spierać, ze palacze "pachną"..ale
          mniejszym jest dla mnie dyskomfortem ich zapach niz jednej pani,
          która stojąc obok mnie w wietrzny (!!!!) dzień na ulicy przyprawiła
          mnie o ból głowy nadmiernym zapachem swoich perfum..współczuję tym,
          którzy musieli z nią przebywać w zamkniętym pomieszczeniu. Gdy byłam
          dzieckiem, jeszcze niepalacym, łatwiej i z pewną przyjemnością
          znosiłam zapach palacego dziadka czy chrzestnego niz
          zaperfumowionych nadmiernie cioć, szczególnie gdy uzywały w
          nadmiarze..a o niedomytych egzemplarzach w komunikacji miejskiej
          chyba nie mam co pisać..
          • gryzelda71 Re: Do palących ematek 24.03.09, 07:26
            babcia47 napisała:
            Gdy byłam
            > dzieckiem, jeszcze niepalacym, łatwiej i z pewną przyjemnością
            > znosiłam zapach palacego dziadka czy chrzestnego niz
            > zaperfumowionych nadmiernie cioć, szczególnie gdy uzywały w
            > nadmiarze..a o niedomytych egzemplarzach w komunikacji miejskiej
            > chyba nie mam co pisać..

            Bo ludziska dzielą się na pachnących papierosami i śmierdzący tanimi wodamismile
            Z doświadczenia powiem,że nie ma nic gorszego,niż palący którzy zapach fajek
            tuszują perfumą(jak to laski na forum piszą)
            • alesio23 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:24
              Ja palę tylko kiedy męża nie ma bo on nie wie, na ulicy w szkole, w
              knajpie itd. Jakby ktokolwiek coś skomentował to bympowiedziała, że
              nie jego interes, bąsż też,że ma wypie...ć. Słuchanie komentarzy
              obcych ludzi to coś czego szczerze nienawidzę.
              • kotbehemot6 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:26
                alesio23 napisała:

                > Ja palę tylko kiedy męża nie ma bo on nie wie,


                ??????? a komentarza własnego męża nie jestes ciekawa????? A może tez cię wkurzy
                i co wtedy?????
                • alesio23 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:32
                  Komentarza w jakiej sprawie? Palenia? Zanam jego zdanie i nie pale
                  jak on jest w domu.
                  • kotbehemot6 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:33
                    to brawo!!!!smile))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • alesio23 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:34
                      szczerze mówiąc jego zdanie na ten temat mam w pompie.
                      • kotbehemot6 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:35
                        a on twoje też?? jak tak, to stanowicie zgrana parę-tylko pogratulowac.
                        • alesio23 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:38
                          Mam w pompie jego zdanie dotyczace fajek. On nie pozawalsjąc mi
                          palić ma tez zapewne w pompie, ze ja palić lubię.
                      • iwles Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:39

                        alesio23 napisała:

                        > szczerze mówiąc jego zdanie na ten temat mam w pompie.



                        to dlaczego przy nim nie palisz ?
                        • alesio23 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:40
                          bo on nie chce czuć fajek odemnie. Dla mnie to układ idealny
                          • iwles Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:51


                            No to łatwo powinnaś zrozumieć, że ludzie na ulicy też nie chcą czuć
                            fajek od ciebie ? I dymu, który, gdy palisz na ulicy - leci na tych
                            wszystkich, którzy idą za tobą nawet kilka metrów ?
                            • alesio23 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:56
                              A czy ja gdzieś napisałam, że tego nie rozumiem?
          • lola211 Re: Do palących ematek 24.03.09, 14:17
            Takich pań o osbliwym zapaszku taniej wody jest zdecydowania mniej
            niz palaczy.
            Na klatce schodowej smierdzi, na ulicy gdy sie za takim palaczem
            idzie- smierdzi, w parku smierdzi, bo na ławce popalaja.Wysiadam z
            auta na parkingu- smierdzi, bo laski tu spedzaja przerwy na
            papierosa.I tak jest wszedzie.
      • deela Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:28
        > A niepalacych do szalu doprowadza wszedobylski smród.Bo to cholernie
        > smierdzacy nałog jest
        dobrze ze ktos cie pytał
        • kotbehemot6 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:30
          a czy ktos pyta niepalących czy chca wąchac smród śmierdzieli??? Smród to smród-
          niewazne czy z braku higieny czy z powdu nikotyny-jako taki zasługuje na
          potępienie.
          • phantomka Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:33
            kotbehemot6 zdecyduj sie, czy jestes palaca czy niepalaca, bo watek
            dot. kobiet palacych, wiec swoje konstruktywne uwagi zachowaj na
            lepsza okazje.
            Ja tam lubie jak mi to mowia, bo z reguly komentarz jest taki "taka
            mloda i pali" albo "taka ladna i pali" No to jak tego nie lubic?big_grin
            • kotbehemot6 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:34
              A czy w mojej uwadze jest słowo nieprawdy??????
              • karolciaa23 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:41
                ja nie palę, ale nie lubię jak ktoś mi uwagę zwraca, trzeba jej było powiedzieć,
                że jak jej się nie podoba to niech z domu nie wychodzi
                • memphis90 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:59
                  > ,
                  > że jak jej się nie podoba to niech z domu nie wychodzi
                  Sorry, ale co to w ogóle za tekst? To może ja komuś napierdzę w twarz i powiem,
                  że jak się nie podoba, to niech nie wącha? Czytałam ostatnio na bashu o dresie,
                  który tak zrobił w odpowiedzi na podobny tekst, he, he...
          • deela Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:44
            powiem szczerze
            taka opinie mam w de
            i co mi zrobisz?
            • olamaj29 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:48
              deela napisała:

              > powiem szczerze
              > taka opinie mam w de
              > i co mi zrobisz?

              O wlasnie!!!! Popieram!!!
              Pale bo lubie i nikt mnie wąchac nie musi a tym komentować!
              • iwles Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:57



                to może naucz się połykać dym, a nie wypuszczasz go w powietrze,
                którym oddychają też niepalący, co ?
                • blackja Re: Do palących ematek 24.03.09, 09:09
                  Postaram sie smile
                  • iwles Re: Do palących ematek 24.03.09, 09:31

                    O !
                    ktoś się nie przelogował ? wink
                    • deela Re: Do palących ematek 24.03.09, 14:57
                      chyba sobie zarujesz
                      posiadanie dwoch nickow jest ponizej moje godnosci, kolezanka sie po prostu
                      pomylila a ja nic lykac nie bede
                      jak tobie sie nie podoba to kolo mnie nie przechodz i tyle
                      • iwles Re: Do palących ematek 24.03.09, 17:36

                        Ty Deela, nerwowa chyba jesteś.
                        Jak popatrzysz dobrze na drzewko, to dojrzysz, że to nie było do
                        Ciebie tylko do olamaj29, która odpowiedziała mi jako
                        blackja.
                        • deela Re: Do palących ematek 24.03.09, 22:07
                          ups
                          smile
            • kotbehemot6 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:49
              teraz nic, jak wejdzie ustawa która ma wejśc to cię np. wywalę z knajpki i
              śmierdź sobie w domu.teraz nie mam zamiaru nic Ci robic, w końcu to Ty
              śmierdzisz, bylebyś mi nie smrodziła.
              • deela Re: Do palących ematek 24.03.09, 09:14
                och jak wejdze TA ustawa to ja do zadnych knajpek chodzic nie bede
                bede robic dzikie imprezy w swoim wlasnym ogrodku, chmura sie ebdzie unosic nad
                okolica
                a antynikotynowe mochery beda mogly mi skoczyc
                • kotbehemot6 Re: Do palących ematek 24.03.09, 09:39
                  alez jestes dzielna. Niesamowicie. Pomniczek sobie machnij w tym ogródku.
                  • deela Re: Do palących ematek 24.03.09, 14:56
                    wyczesz mocherek bo ci sie skoltunil
        • lola211 Re: Do palących ematek 24.03.09, 14:13
          dobrze ze ktos cie pytał


          Nie musiał.Nie jestem w szkole, zeby odzywac sie tylko wowczas, gdy
          starszy ranga pozwoli.
      • vibe-b Re: Do palących ematek 24.03.09, 09:09
        lola211 napisała:


        >
        > A niepalacych do szalu doprowadza wszedobylski smród.Bo to
        cholernie
        > smierdzacy nałog jest

        Zgodze sie z Lola.
        Palacze to smierdziele, krotko mowiac. Smierdza im ubrania, smierdza
        im wlosy, smierdzi im z ust. Mam w pracy sporo palaczy, oczywiscie
        pala na zewnatrz ale jak wroci taki z macha a ja akurat mam cos do
        zalatwienia z gostkiem/gosciowa to najpierw nabieram powietrza i
        wstrzymuje oddech zanim jestem gotowa by podejsc i nachylic sie nad
        tym czlowiekiem. Kiedys skorzystalam z telefonu kolezanki palacej i
        pass. Nigdy wiecej.
        • vibe-b Re: Do palących ematek 24.03.09, 09:12
          a ja akurat mam cos do
          > zalatwienia z gostkiem/gosciowa to najpierw nabieram powietrza i
          > wstrzymuje oddech zanim jestem gotowa by podejsc i nachylic sie
          nad
          > tym czlowiekiem.


          powinni mi placic dodatek za prace w smrodzie smile
    • clk Pale ale.. 24.03.09, 08:46
      Tak w ogole zakupilam TABEX i postaram sie rzucic w cholere za 2
      tygodnie... smile

      A inna sprawa - nie pale na przystankach, bo mam wlasne auto. W
      knajpach pale tam, gdzie wolno. Staram sie nikomu nie przeszkadzac,
      czasem zapale na ulicy itd.

      Jakiekolwiek komentarze ucinam, nie podobaja mi sie psy sikajace na
      ulice/trwaniki jak i wiele innych rzeczy i nic nie mowie smile
    • 18_lipcowa1 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:53
      No wlasnie jak palilam to rzadko na ulicy, bo w ogole malo
      palilam,wiec najczesciej mi sie zdarzalo na przerwach w pracy albo
      wieczorem w domu.
      Ale jakby mi ktos zwrocil uwage , ktos obcy to bym zbluzgala chyba.
    • iwles Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:53

      > Co robicie/mówicie jak ktoś publicznie tzn np. na ulicy


      a ja już nie mogę się doczekac, kiedy wejdzie w zycie ustawa o
      zakazie palenia w miejscach publicznych, szczególnie na ulicy.
      • alesio23 Re: Do palących ematek 24.03.09, 08:58
        Och to strasznie fajnie
      • deela Re: Do palących ematek 24.03.09, 09:16
        o nie oszukujmy sie
        ta ustawa nie wejdzie bo lamie moje konstytucyjne prawo do korzystania z
        legalnej uzywki ktora nie powoduje otumanienia jak alkohol
        wiec mozecie sobie pomarzyc
        • aluc Re: Do palących ematek 24.03.09, 09:34
          he he jasne
          a ci wszyscy, którzy już skarżą pracodawców o odszkodowanie za lata
          biernego palenia, z pewnością hurtowo poprzegrywają
          marz dalej
        • iwles Re: Do palących ematek 24.03.09, 09:39


          E..... az taka dobra ta ustawa to nie bdzie smile
          Będzie mogła używać ulubionych używek, nawet w miejscach
          publicznych, ale tylko wyznaczonych.
          • deela Re: Do palących ematek 24.03.09, 14:55
            no i tak jest: nie wolno palic w urzedach, w firmach w pokojach (jak zreszta
            nakazuje dobry obyczaj) itd itd
            ale palenia na ulicy nikt mi nie zabroni :o
        • paolka_82 Re: Do palących ematek 24.03.09, 09:41
          deela napisała:

          > o nie oszukujmy sie
          > ta ustawa nie wejdzie bo lamie moje konstytucyjne prawo do
          korzystania z
          > legalnej uzywki ktora nie powoduje otumanienia jak alkohol
          > wiec mozecie sobie pomarzyc
          Deela - boska jesteś smile
      • malila Re: Do palących ematek 24.03.09, 11:14
        A mnie się marzą altanki dla palaczy. Takie zamknięte, z
        odzyskiwaniem świeżego powietrza. Żeby móc z niej skorzystać, trzeba
        by było wrzucić monetę ;-P
      • protozoa Re: Do palących ematek 24.03.09, 15:48
        Ja też.
    • memphis90 Re: Do palących ematek 24.03.09, 09:06
      Jak ktoś pali na ulicy- to ja nie komentuję, w sumie- wolno. Drażni mnie, jak
      matki na spacerkach siedzą na ławeczkach i dmuchają dzieciom dymem w twarz,
      wkurzające jest też, że ja co chwilę muszę zmieniać ławkę, żeby nie siedzieć w
      cudzych wyziewach. Obowiązkowo opieprzam palaczy na dworcu, bo tam jest zakaz
      palenia, ale niektórych przerasta zrozumienie prostego obrazka. Wkurza mnie też,
      że nie da się wyjść spokojnie np. z kina, żeby nie wejść w obłok dymu palaczy,
      którzy stoją w samych drzwiach. Ale najbardziej wkur... mnie, że nie mogę iść z
      dzieckiem do kawiarni czy restauracji- albo jest jedna sala, w tym dla palących
      i jedząc musz wąchać czyjeś smrody, albo jestem traktowana jak osobnik drugiej
      kategorii. Palacze- skórzane sofy, świece na stołach, niepalący- plastikowe
      krzesła przy obskurnych stoliczkach na zewnątrz. Palacze- obrusy, specjalny
      wystrój na pięterku knajpy, niepalący- znów najprostsze meble, bez obrusów czy
      serwetek- normalnie jak w barze mlecznymuncertain
    • smerfetka8801 Re: Do palących ematek 24.03.09, 10:42
      nie ważne kto pali facet czy kobieta jak ustawia się koło mnie albo nie daj Boże
      gdy jestem z dzieckiem to w mało delikatny sposób daję do zrozumienia ,że ma
      się z tym papierosem przenieść jak najdalej od ludzi niepalących.sama jednak
      świata nie zbawiam i nie poluje na palaczy by ich umoralniać jak widzę kogoś
      palącego ustawiam się jak najdalej i tyle.sama kiedyś paliłam ale starałam się
      to robić tak by ludziom w twarz nie dmuchać
      • phantomka Re: Do palących ematek 24.03.09, 11:39
        W jednym przyznaje przeciwnikom racje, nie znosze jak ktos dmucha
        komus w twarz dymem. I nie wazne, czy to jest w lokalu, domu czy na
        ulicy. To po prostu niekulturalne. Na ulicy pale, ale staram sie
        robic to tak, zeby nikomu nie smrodzic, tzn. nie wchodzic wsrod
        ludzi z papierosem. Mimo ze pale, tez tego nie lubie doswiadczac.
        • lola211 Re: Do palących ematek 24.03.09, 14:20
          Na ulicy pale, ale staram sie
          > robic to tak, zeby nikomu nie smrodzic,

          Tak sie nie da.Kazdy, kto idzie za toba, bedzie czuł ten dym i smród.
    • uullaa Re: Do palących ematek 24.03.09, 12:35
      Paolka, ja to czekam na taką sytuację z utęsknieniem. Mogłabym się w
      końcu wyżyć smile Jakoś niestety nikt mnie nie zaczepia, bom choć
      drobnej postury mord w oczach mam widoczny.
    • pszczolaasia Re: Do palących ematek 24.03.09, 14:28
      jak jeszcze palilam..(jednak mi tego brak trochu) to nikt mi odwagi nie
      zwrocilwink za to kiedys jedna Pani odniosla sie dosc nieprzyjemnie do kolorow
      moich ubran. zaczela sie wydzierac ze ja jakas satanistka jestem skoro tak na
      czarno. i ze napewno jak bedzie trwoga to do Boga a teraz sie baweie w
      satanistke. powiedzialam jej ze lepszy moj czarny niz jej pudrowo rozowy i zeby
      sie pałowała. troche sie wtedy wscieklam. w ciazy bylam i hormony mi wtedy ostro
      graly...
    • jodi20l Re: Do palących ematek 24.03.09, 15:43
      ja mówię tak: ja zaraz papierosa zgaszę i będę znów ładna i urocza a
      pan/pani nadal pozostanie wścibska/i
    • protozoa Re: Do palących ematek 24.03.09, 15:57
      Jesli do gabinetu wchodzi mi smierdzący palacz to...otwieram okno. Jeszcze nie
      osmielił się zaprotestować.
      Wypisując recepty nie sprawdzam cen leków, a co więcej staram sie nie używać
      generyków - ma pieniądze na fajki, niech płaci za leki.
      • gryzelda71 Re: Do palących ematek 24.03.09, 17:42
        Ty to lubisz się bawić w Boga co?
      • jodi20l Re: Do palących ematek 24.03.09, 19:56
        > Wypisując recepty nie sprawdzam cen leków, a co więcej staram sie
        nie używać
        > generyków - ma pieniądze na fajki, niech płaci za leki.


        i całe szczęście farmaceuci mają obowiązek informować o możliwości
        nabycia tańszych odpowiedników więc pisz tam sobie co chcesz.
      • niutaki Re: Do palących ematek 24.03.09, 21:49
        protozoa napisała:
        > Wypisując recepty nie sprawdzam cen leków, a co więcej staram sie nie używać
        > generyków - ma pieniądze na fajki, niech płaci za leki.
        ale masz nasrane we łbie....
        • joanna35 Re: Do palących ematek 25.03.09, 10:19
          A dlaczego ma cyt."nasrane we łbie"? Bo my , pacjenci, pozwalamy się
          tak traktować. To my ich traktujemy jak Bogów, więc nic dziwnego, że
          po jakimś czasie sami się za takich uważają. A to jest taki sam
          zawód jak każdy inny.
        • to.ja.kas Re: Do palących ematek 25.03.09, 10:27
          Nie palę, czasem na imprezie popalam ale rzadko. Oczywiście, ze
          czuję smród papierosów ale mogę zwrócic uwage i poprosic o
          niepalenie w windzie, na przystanku czy w miejscu w którym palic nie
          można,ale nie w przedziale dla palących czy na dworzu. Jeszcze
          bardziej wnerwiaja mnie biegajace bez smyczy i kagańców psy
          zasrywajace trawniki, smierdzące wydzieliny z diesli (rany na to ma
          alergie, jak mnie to drażni)i te tanie perfumy maskujace przepocone
          ciuchy...błeeeee, albo czosnek z cebula i wczorajszy
          alkohol...masakra. To dopiero smierdzi. No ale cóż, nie moja broszka
          co wczoraj ktos jadł na kolacje, jak mi smierdzi to sie odwracam ,
          jak ktos pali na ulicy to raka od tego nie dostanę idac za nim 2
          metry po powietrzu, co najwyzej odwracam głowe. Ja mam prawo
          siedziec w ogródku piwnym i pic szklaneczkę łyskacza czy lampkę wina
          i zajadac sie sałatka z czosnkiem i krewetami na lunch a koleżanka
          ma prawo isc zapalic. Taki lajf. Na bank ja tez jej smierdze, bo ona
          ani cebulki, ani czosnku ani browara wink Mi też smierdzi sałatka z
          cebulka jak je ktos inny smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka