Dodaj do ulubionych

chrzest dziecka w szpitalu - pytania

30.03.09, 10:17
Jezeli dziecko zostaje ochrzczone z roznych nagłych powodów w
szpitalu czy to znaczy ze potem już się go nie chrzci w kościele?

Czy też się powtarza sakrament?

Co z rodzicami chrzestnymi. Dziecko ich nie ma? Bo raczej w nagłej
potrzebie jak się chrzści to tych chcrzestnych chyba nie ma?
Obserwuj wątek
    • gku25 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:28
      Szwagierka chrzciła, ale nie wiem czy było to spowodowane koniecznością czy
      bardziej faktem, że moja rodzina uwielbia takie imprezy:/(ku temu powodowi
      bardziej się skłaniam).
    • matysiaczek.0 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:28
      moja mama kiedyś w szpitalu pracowała, mówi, ze chrzciły dzieci wszystkie, miały nawet wodę w buteleczce święcona. Powiedziała, ze za rodziców chrzestnych one sie podawały, chrzest w kosciele i tak był powtarzany. W szpitalu im kiedyś dawno temu dziecko zdrowiusieńkie zmarło, nie było ochrzczone przez pielęgniarki, od tamtej pory już wszystkie były chrzczone.
      • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:34
        > wno temu dziecko zdrowiusieńkie zmarło, nie było ochrzczone przez pielęgniarki,
        > od tamtej pory już wszystkie były chrzczone.
        ze skory bym obdarla
        idiotki jede
        • montechristo4 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:44
          deela, a za co? i dlaczego pielęgniarki to idiotki? Chrzcić
          wszystkich dzieci nie mają obowiązku.

          Mój syn był chrzczony, urodził się wieczorem - wcześniak - i w nocy
          przyszła pilęgniarka zapytać, jak chcę mu dać na imię, bo jest
          bardzo źle i może nie przeżyć do rana.
          Chrzest powtórzyliśmy później w kościele, nie było żadnego
          problemu smile
          • neospasmina Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:52
            chrzciły dzieci bez wiedzy rodziców?
            niewiarygodne!
        • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:51
          Dlaczego???
          Co to, komu szkodzi?
          • neospasmina Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:53
            bo któs sobie może nie życzyć chrztu dziecka;
            jest np. innego wyznania
            albo niewierzący
            • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:55
              Więc dla niego ten obrzęd nic nie znaczy, równie dobrze mogłyby
              uroki odczyniać, więc, w czym problem?
              • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:56
                w tym ze z jakiej qwa racji?????
                • maurra Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:19
                  no nie mogębig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
              • neospasmina Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:57
                problem w tym, że się rozporządza dzieckiem bez wiedzy rodziców;
                gdyby nad dzieckiem katolików odczyniano uroki, to nie miałoby to
                dla niego żadnego znaczenia? pozwalałby na to bez mrugnięcia okiem?
                • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:59
                  Wielkie mi ale, bo przez to że go pokropią wodą to dziecko od razu
                  katolikiem zostanie wink Bez obawy
                  • mama_kotula Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:01
                    No więc dokładnie tak.
                    Potraktowałabym to nie jako chrzest, tylko jako oblanie wodą i wypowiedzenie jakiejś formułki. Dziecko nie jest dla mnie ochrzczonym katolikiem, tylko po prostu mokrym dzieckiem nad którym pielęgniarki coś wyrecytowały w przestrzeń. Tyle.

                    Fakt, że pielęgniarki powinny spytać rodzica o zgodę, jest niezaprzeczalny. Ale pewnie jakby mnie nie spytały, to nie byłby to dla mnie problem życiowej wagi, o który warto kruszyć kopie.
                  • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:01
                    siasiuczek daj no tu swojego dzieciaka
                    odczynie cos nad nim
                    pomacham zdechla kura
                    skropie w imie balego mzimu, szatana, swiatowida, zeusa i kali
                    i obejrzymy szczesliwy usmiech na twoim bezmyslnym pyszczku
                    • mama_kotula Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:03
                      Na moich tak możesz zrobić tongue_out
                      Będzie niezła zabawa.
                      Ba, ja moje nawet przez spódnicę przeciągałam tongue_out
                      • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:04
                        z twoimi sie tak nie bede bawic
                        zabralyby mi kurczaka indifferent
                    • neospasmina Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:04
                      oczywiście, że nie stanie katolikiem;
                      niemniej jednak sytuacji "pokropienia wodą" pielęgniarki nadają
                      jakąś wartość i cel, prawda?
                      no i tego właśnie nie maja prawa robić bez wiedzy i zgody rodziców
                      dziecka;
                      swoje własne dzieci mogą kropić choćby i codziennie
                    • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:04
                      Nie ma problemu, nie wierze w to, więc sobie możesz nad moim
                      dzieckiem gadać, co tam ci się podoba, dopóki przynajmniej tego nie
                      rozumie i nie nauczysz go brzydkich wyrazów.
                      No chyba ze bym w to wierzyła to byłby problem
                      • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:05
                        ty jestes taka glupia czy tylko udajesz?
                        po prostu NIKT NIE MA PRAWA chrzcic mi dzieciaka bo ja sobie tego CHOLERNIE
                        BARDZO nie zycze
                        kumasz?
                        • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:08
                          Tak strasznie się boisz?? Skoro nie wierzysz??? Ja się nie boje
                          • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:09
                            cycki mi opadly :o :o :o
                            • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:12
                              Proponuje dobry stanik, koleżanki na forum zdaje się mają
                              doświadczenie i ci coś dobiorą wink
                              • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:20
                                to z przyczyn roznych mi nie pomoze
                            • pan_i_wladca_mx Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 13:15
                              deela napisała:

                              > cycki mi opadly :o :o :o

                              trzymaj sie kobieto! i cycki tez trzymaj smile przerazacie mnie zwolenniczki
                              chrzecia "na wypadek", jakby wam po porodzie chlopaczkow poskracali w pewnych
                              miejscach bo tak na wypadek a i higieniczniej to byscie byly szczesliwe? chrzest
                              nawet prowizoryczny to obrzadek religijny a nie podstawowy element narodzin
                              dziecka do jasnej cholery, ja mi jakas dzieciaka skropi to lepiej zebym sie o
                              tym nie dowiedziala...
          • zefirekk Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:55
            nie każdy w tym kraju jest katolikiem - choćby dlatego.
        • mama_kotula Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:54
          deela napisała:

          > > wno temu dziecko zdrowiusieńkie zmarło, nie było ochrzczone przez pielęgn
          > iarki,
          > > od tamtej pory już wszystkie były chrzczone.
          > ze skory bym obdarla
          > idiotki jede

          Wiesz, Deela, jakby mi zaraz miało umrzeć dziecko, to ostatnią rzeczą o której bym myślała to robienie rabanu dlatego, ze pielęgniarki je ochrzciły z wody.
          • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:57
            a nie mowie o tym co ma zaraz umrzec tylko o chrzczeniu cichcem kazdego
            noworodka jaki wpadnie pielegniarom w lapy
          • a.nancy Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:10
            > Wiesz, Deela, jakby mi zaraz miało umrzeć dziecko, to ostatnią rzeczą o której
            > bym myślała to robienie rabanu dlatego, ze pielęgniarki je ochrzciły z wody.

            ale one chrzcily jak leci a nie tylko umierajace
          • sanciasancia Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:16
            > Wiesz, Deela, jakby mi zaraz miało umrzeć dziecko, to ostatnią rzeczą o której
            > bym myślała to robienie rabanu dlatego, ze pielęgniarki je ochrzciły z wody.
            Ale dlaczego? Czy jest umierające czy nie, ochrzczenie go bez zgody rodziców
            jest niedopuszczalne.
            • mama_kotula Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:21
              CytatAle dlaczego? Czy jest umierające czy nie, ochrzczenie go bez zgody rodziców jest niedopuszczalne.

              Kwestia priorytetów na daną chwilę. Tyle.

              Już wyżej napisałam, że powinny były zapytać o zgodę i że to jest niezaprzeczalne. Jak również napisałam, że nie byłoby to dla mnie problemem, bo ja w magiczne formułki nie wierzę, i mogą mi pielęgniarki kropić, Deela może mi zdechłą kurą nad dzieckiem machać a afrykański kapłan odprawiać swoje obrzędy tudzież przeciągać przez półhalkę i jajko nad głową przelewać.
              Mnie to gila. Ale jestem w stanie zrozumieć, że dla kogoś ma to duże znaczenie.
              • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:27
                A mnie ciągle zadziwia, że ludzie, którzy nie wierzą jednak wierzą;-
                ) Bo jak to inaczej wytłumaczyć. Jednak kultura chrześcijańska ma na
                nich ogromny wpływ i na wszelki wypadek boją się kilku kropel wody.
                Bo o ile mogłabym zrozumieć oburzenie jakimś obrzezaniem lub inna
                ingerencją w ciało dziecka, to zupełnie nie rozumiem oburzenia
                kilkoma kroplami wody i jakaś tam formułka bez żadnego znaczenia.
                • maurra Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:35
                  pitolisz
                  chrzest to sakrament włączający dziecko do wspólnoty KK a nie nieszkodliwe
                  srety- bzdety

                  • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:40
                    A jak ci powiem hymmm no „Nich cię szatan pochłonie” lub „Bądź w
                    mocy szatana” cos takiegowink to cię włączy do wspólnoty szatana?
                    Zabawne wink
                    • maurra Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:58

                      najpierw pielęgniarka zrobi pokrapianie, za dwa dni ksiądz na szpitalnym etacie
                      poprosi po koleżeńsku o listę dzieci, które skropiła "na wszelki wypadek" a za
                      15 lat moje córki zostaną spisane przez nadgorliwego katechetę w szkole (jak
                      niedawno w pewnym gdańskim LO) i napiętnowane z ambony jako "ochrzczone a
                      niechodzące"
                      A ja nie chcę, żeby ktokolwiek moimi dziećmi gębę sobie wycierał.
                      Nie mam do kk zaufania za grosz. Wolno mi tongue_out
                      • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:09
                        Acha, więc to jest spisek, trzeba było mówić tak od razu big_grin
                        • maurra Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:13
                          to jest proceder uzasadniający nieustanne golenie owieczek i baranówtongue_out
                • sanciasancia Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:13
                  Bo to nie jest formułka wyklepana nad moim dzieckiem. To jest gwałt na moich
                  przekonaniach i pogwałcenie moich konstytucyjnych praw.
                  I nie chodzi o to, czy wierzę, że ten chrzest cokolwiek zmienia.(abstrahując od
                  tego, że wpisany do akt powoduje, że moje dziecko staje się wiernym (i za bardzo
                  nie może się wypisać z kościoła), a co za tym idzie, między innymi proboszcz ma
                  prawo gromadzić informacje na mój temat - vide ustawa o ochronie danych
                  osobowych art 27 pkt. 4. Ale to już materiał na inną dyskusję.)
                  • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:19
                    Z tego, co się orientuje, to chrzest wykonany prze jakieś tam
                    pielęgniarki nie powoduje żadnego wpisu do żadnych ksiąg
                    kościelnych. Drogie panie zapominają również, że chrzest jako taki
                    nie jest domena tylko katolików, ale również wielu odłamów
                    chrześcijańskich.
                    Dobra ja już kończę, bo właściwie mam to w dalekim poważaniu czy
                    chrzczą czy nie chrzczą, jedyne, co mnie zastanawiało to ogromne
                    oburzenie u osób niewierzących i ciekawość, z czego ono tak
                    właściwie wynika. big_grin
                    • sanciasancia Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 20:40
                      > Z tego, co się orientuje, to chrzest wykonany prze jakieś tam
                      > pielęgniarki nie powoduje żadnego wpisu do żadnych ksiąg
                      > kościelnych.
                      Liczę na to. Acz jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której taki chrzest
                      zostanie wpisany do ksiąg.
                      > Drogie panie zapominają również, że chrzest jako taki
                      > nie jest domena tylko katolików, ale również wielu odłamów
                      > chrześcijańskich.
                      No i? Dla niewierzącego wszystkie tak samo interesujące (w ustawie jest mowa o
                      kościołach i zw. wyznaniowych). A mogę sobie wyobrazić chrześcijan, w których
                      obrządku, człowiek chrzci się po osiągnięciu dorosłości, jak nie są zachwyceni
                      przedwczesnym chrztem dziecka.
                      > Dobra ja już kończę, bo właściwie mam to w dalekim poważaniu czy
                      > chrzczą czy nie chrzczą, jedyne, co mnie zastanawiało to ogromne
                      > oburzenie u osób niewierzących i ciekawość, z czego ono tak
                      > właściwie wynika. big_grin
                      Dostałaś już kilka wyczerpujących odpowiedzi i ciągle nie kumasz? Może czas
                      wrócić do szkoły?
                      • syriana Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 21:24
                        > Dobra ja już kończę, bo właściwie mam to w dalekim poważaniu czy
                        > chrzczą czy nie chrzczą, jedyne, co mnie zastanawiało to ogromne
                        > oburzenie u osób niewierzących i ciekawość, z czego ono tak
                        > właściwie wynika. big_grin


                        ja odpowiem zgrabnie i podsumowująco

                        oburzenie wynika z tego, że wbrew powszechnemu mniemaniu, niewierzący nie znaczy
                        "taki, któremu jest obojętne i można go zagospodarować duchowo"

                        moja niewiara jest mocno uporządkowana i ściśle określone są reguły tego, co
                        jestem w stanie zaakceptować w imię niewyraźniej niekiedy granicy między
                        folklorem a religią, a na co nigdy zgody nie wyrażę nie tylko dlatego, że nie
                        wierzę, ale że uznaję za szkodliwe czy sprzeczne z moją wizją świata, ale przede
                        wszystkim - jak w tym kuriozalnym przypadku - gwałcące moje prawo do wychowania
                        dziecka zgodnie z moim światopoglądem

                        jest jeszcze druga możliwość taka mianowicie, że osoba nieżycząca sobie chrztu
                        jest wyznawcą Kultu Płaczącej Wierzby, którego to pierwsze przykazanie brzmi:
                        pod żadnym pozorem nie bierz udziału w ceremoniach innych wyznań

                        ciężkie do pojęcia jak się żyje w zaścianku, wiem
                        ale się zdarzają takie kurioza w przyrodzie, co zrobić
                    • mamand Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 31.03.09, 10:53
                      siasiuszek napisała:

                      > Drogie panie zapominają również, że chrzest jako taki
                      > nie jest domena tylko katolików, ale również wielu odłamów
                      > chrześcijańskich.

                      ???????????????????

                      a ja myślałam, że chrzest jest domeną wszystkich chrześcijan ;|

                      i, że to właśnie katolicyzm jest odłamem chrześcijaństwa

                      no ale jak widać, człowiek uczy się całe, życie
                • angazetka Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:50
                  > A mnie ciągle zadziwia, że ludzie, którzy nie wierzą jednak
                  wierzą;- ) Bo jak to inaczej wytłumaczyć.

                  Np. tak, że przez szacunek do sakramentów KK nie życzyłabym sobie,
                  by ktoś nimi rozporządzał bez sensu.
                • zebra12 A ja wierzę i dlatego bym sobie nie życzyła! 30.03.09, 14:10
                  Jestem osobą wierzącą i uważam, ze rytuały religijne, to sprawy duchowe. Nie
                  życzyłabym sobie, gdyby ktoś odprawiał nad moim dzieckiem rytuały voo doo ani
                  żadne inne. Chrzest, czy jego brak to też moja decyzja.
                  Na pewno tak bym tego nie zostawiła. Zgłosiłabym sprawę do NFZ.
                  Szpital to instytucja świecka i nikt nie ma prawa wchodzić tam z jakąkolwiek
                  religią, bez zgody zainteresowanych!
              • sanciasancia Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:07
                > Kwestia priorytetów na daną chwilę. Tyle.
                Jaby Ci to powiedzieć. W tamtej chwili było to dla mnie mimo wszystko dość
                ważne, że pracownicy szpitala robiąc wiele rzeczy wbrew rodzicom, przynajmniej
                dziecka mi nie ochrzcili (acz się spytali, czy pamiętamy, że jest nieochrzczone).
        • azile.oli Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:55
          Wszystko zależy od okoliczności. Jeśli np dziecko jest przed
          operacją, a jest czas ochrzcić może w szpitalu ksiądz, są też
          chrzestni i rodzice. Natomiast gdy dziecko rodzi się w stanie
          krytycznym i liczą się minuty na prośbę matki ochrzcić może
          pielęgniarka, nawet zwykłą wodą, dziecku jest nadane imię , podane
          przez matkę. Tego pierwszego chrztu nie ma sensu powtarzać w
          kościele. W drugim przypadku, jeśli dziecko przeżyje można powtórzyć
          chrzest w kościele. Zazwyczaj się tak robi, bo wtedy dziecko ma
          rodziców chrzestnych, metrykę itd. Oczywiście można też zgłosić w
          parafii, że dziecko zostało już ochrzczone ''z wody'' w szpitalu
          przez pielęgniarkę. Taki chrzest jest oczywiście ważny, natomiast
          ksiądz chrzczący dziecko w szpitalu może wystawić metrykę chrztu i
          ponowny chrzest jest zbędny. Kilkoro moich znajomych chrzciło dzieci
          w szpitalu, ponieważ miały być operowane, chrzest odbył się z
          księdzem, rodzicami i chrzestnymi i oczywiście nie był później
          powtarzany. Natomiast dzieci ochrzczone przez pielęgniarkę miały
          później chrzest w kościele.
        • hermiona37 [...] 30.03.09, 12:01
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • jowita771 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:21
            Ty jesteś idiotką, jeśli nie rozumiesz, że zgodnie z własnym sumieniem proszę
            bardzo, ale na własnych dzieciach, a nie na cudzych wbrew woli rodziców.
          • angazetka Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:52
            > każdy robi zgodnie z własnym sumieniem

            Uszczęsliwiając kogoś na siłę?
          • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 15:15
            powiem ci tak
            jakbys wbrew moej woli ochrzila dziecko w szpitalu to bym doprowadzila do twojeo
            zwolnienia a najpierw poprzetracalabym ci twoje wszystkowiedzace kato-lapy
      • kammik Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 10:56
        matysiaczek.0 napisała:

        > moja mama kiedyś w szpitalu pracowała, mówi, ze chrzciły dzieci wszystkie

        Mamunia się z powołaniem nie minęła? Łeb przy samym tyłku bym oberwała i
        dopilnowała, żeby poniosła konsekwencje służbowe. Chociaż może i po oberwaniu
        łba nie byłyby potrzebne.
        • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:02
          Wielkie oburzenia jakby im, co najmniej do tego krew upuszczać
          musiaływink to tylko pokropienie wodą, nic wielkiego, dla tego, co w
          to nie wierzy to i tak bez znaczenia.
          • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:04
            ale ty prosta baba jestes
            powiedz mi ale tak prosto bo ja prosta kobieta jestem
            Z JAKIEJ RACJI?????????????
            > dla tego, co w
            > to nie wierzy to i tak bez znaczenia.
            owszem ma, bo natykam sie na zdurnialego katolika ktoremu za duzo sie wydaje
            • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:07
              He he skarbie ja nawet katolikiem nie jestemwink nie wierze w to,
              więc żadne czary mary ani chrzty na mnie nie działają, to ty masz
              problem to ty się tego boisz.
              • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:08
                taaa ze wypali blizne na skorze mojego malego antychrysta
                moje dziecko mam prawo decydowac na razie o nim i nie zycze sobie zeby ktos go
                mi chrzcil
                proste jak konstrukcja cepa
                • siasiuszek Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:10
                  Anie mnie to grzeje ani ziębi, nie jest to dla mnie żaden problem
                  • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:11
                    a dla mnie jest
                    wolalalabym zeby to uszanowac
                    • w_miare_normalna Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:49
                      deela napisała:

                      > a dla mnie jest
                      > wolalalabym zeby to uszanowac

                      a skad taki pomysl w ogole,ze niby pieleniarki chrzcza sobie dzieci
                      kiedy i jakie chca.
                      gdy moja corka lezala w inkubatorze w ciezkim stanie po pani doktor
                      po prostu mi powiedziala,ze mala moze nie przezyc drugiej doby,wiec
                      czy zgadzam sie na chrzciny i tyle.
                      • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 17:24
                        przeczytaj sobie post matysiaczka, chyba drugi w tym watku smile
          • neospasmina Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:05
            siasiuszek napisała:

            > Wielkie oburzenia jakby im, co najmniej do tego krew upuszczać
            > musiaływink to tylko pokropienie wodą, nic wielkiego, dla tego, co
            w
            > to nie wierzy to i tak bez znaczenia.

            nie wypowiadaj się w imieniu tych, co nie wierzą;
            wypowiadaj sie w swoim własnym
          • angazetka Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:54
            > to tylko pokropienie wodą, nic wielkiego, dla tego, co w
            > to nie wierzy to i tak bez znaczenia.

            Nie, to nie jest pokropienie wodą, tylko chrzest. Można w to nie
            wierzyć, ale nie znaczy to, że należy sakramentowi odbierać
            znaczenie. Nie wyobrażam sobie chrzcenia dziecka bez wiedzy jego
            rodziców - bo to niepoważne podejście i do woli rodziców, i do
            religii, w której to dziecko się chrzci.
        • matysiaczek.0 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:05
          odpierdziel się od mojej mamy..nie napisałam czubku, ze ona chrzciła, tylko, ze jakieś tam inne chrzciły, a nawet gdyby ona, to tobie nic do tego..postukaj się w swoją główkę, moze cos polata, bo ja tam mózgu nie widze
          • jowita771 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:35
            > jakieś tam inne chrzciły, a nawet gdyby ona, to tobie nic do tego..

            Czyli jakby ona chrzciła cudze dzieci bez zgody rodziców, to jej prawo i
            potencjalnym rodzicom takich dzieci nic do tego? Ale jej dużo do tego, czy inni
            są w ogóle chrztem zainteresowani?
            Hmmm, pokrętna logika.

            Gdyby trafiło na moje dziecko, złożyłabym skargę na piśmie i skończyłoby się
            chrzczenie noworodków taśmowo.
            • matysiaczek.0 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:40
              obraziła moją mamę, tylko o to mi tu chodzi, wasza sprawa co myślicie nt chrzczenia czy ktoś chce czy nie, mozecie sobie krytykować, ale nie obrażać moja mamę..won!
              • jowita771 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:47
                Ja się odniosłam tylko do tego, co Ty napisałaś, że gdyby nawet Twoja mama
                chrzciła dzieci bez zgody i wiedzy rodziców, to Kammik nic do tego. Ja się z tym
                nie zgadzam. Kammik (i inne forumowiczki) są potencjalnymi rodzicami takich
                dzieci. Ja się nie zgadzam, aby pielęgniarka, ba, nawet oddziałowa chrzciła moje
                dziecko. I jak ktoś pisze, że mnie nic do tego, to się po prostu nie zgadzam.
                Mnie bardziej coś do tego, czy moje dziecko będzie czy nie będzie ochrzczone,
                niż całemu oddziałowi pielęgniarek. A ludzie, którzy chrzczą w taki sposób cudze
                dzieci, są dnem.
              • lolinka2 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:54
                tiaaaaa... największa obelga normalnie
                Tu chodzi o złamanie prawa, o odebranie rodzicom praw do stanowienia
                o wychowaniu (lub nie) dziecka w obrządku tego czy innego wyznania.

                Nie wiem, kto w tym szpitalu złamał prawo, twoja mama, matysiaczku.0,
                czy jej koleżanki - ale wiem, że osoba, która się tego dopuszcza(ła)
                to po prostu przesądna dewota.
                Gdyby sprawa dotyczyła mojego dziecka, a dowiedziałabym się o tym
                post factum, zorganizowałabym dewocie zieloną trawkę. Z premedytacją
                i całą rozkoszą.
                • azile.oli Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 31.03.09, 09:20
                  Aby chrzest był ważny musi być wyrażona wola rodziców, bądź
                  rodzica,opiekuna w kwestii ochrzczenia dziecka, chyba, że chrzci się
                  osoba dorosła, wówczas wystarczy jej wola. Nawet, jeśli pielęgniarka
                  ochrzci dziecko nie pytając (czego robić nie powinna i nie jest to
                  żadna powszechna praktyka w szpitalach) to dziecko ochrzczone wbrew
                  woli rodziców nie staje się członkiem KK, bo chrzest jest nieważny.
                  Nie macie się co kłócić, bo dzieci nie są hurtowo chrzczone w
                  szpitalach.
                  Natomiast zdziwiłybyście się, zwłaszcza te z was, które nie są
                  ochrzczone, że w czasach zamierzchłej komuny noworodki w wielu
                  szpitalach na śląsku były chrzczone na wszelki wypadek. Pielęgniarki
                  wychodziły z założenia, że wszystkie kobiety są wierzące. Nikt na
                  nie nie donosił, bo w tamtych czasach wyleciałyby z roboty.
                  • syriana Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 31.03.09, 09:27
                    ja rozumiem, że taki "chrzest" nie spełnia wymogów formalnych, ale chodzi o
                    uświadomienie szerszemu ogółowi, któremu zdarza się sądzić że to przecież nic
                    nie szkodzi, że jednak są rodzice, którym szkodzi i którzy bardzo sobie nie
                    życzą takich praktyk
                  • angazetka Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 31.03.09, 21:32
                    > Nikt na nie nie donosił, bo w tamtych czasach wyleciałyby z roboty.

                    Mam nadzieję, że dzisiaj też by wyleciały. Poza tym, robienie z
                    sakramentu zabobonu jest mocno nie w porządku.
              • chicarica Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:11
                A ja sobie obrażę. Obrażę wszystkie które chrzciły, w tym i twoją matkę, jeśli
                brała w tym udział. Moim zdaniem to idiotki i gdybym się dowiedziała że robiły
                coś takiego, to użyłabym wszystkich możliwych sposobów żeby rozkręcić z tego
                aferę i żeby kretynki poniosły konsekwencje służbowe.
              • angazetka Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:56
                Twoja mama także może się mylić. Napisałas o czymś tak
                zadziwiającym, że nie dziw się emocjonalnym reakcjom.
        • braktalentu Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:22
          Wiesz Kammiku, niepotrzebnie się tak uniosłaś. Przecież taki rytuał
          religijny dla rodziców innego wyznania lub ateistów nie ma
          znaczenia, a dziecko zabezpieczone na "wszelki wypadek". Gdyby jakaś
          pielęgniarka na wszelki wypadek ośmieliła się odprawiać czary mary
          nad moim dzieckiem, to ja bym "na wszelki wypadek", "dla dobra Jej
          dzieci" poddała je rytualnemu obrzezaniu.
          Wdzięczność Kammiku by przeze mnie przemawiała. Wdzięczność, a nie
          negatywne emocja zatruwające duszę.
          • mama_kotula Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:27
            CytatGdyby jakaś pielęgniarka na wszelki wypadek ośmieliła się odprawiać czary mary nad moim dzieckiem, to ja bym "na wszelki wypadek", "dla dobra Jej dzieci" poddała je rytualnemu obrzezaniu.

            Śmiem nadmienić, że rytualne obrzezanie - oprócz tego że jest obrzędem religijnym - jest poza tym naruszeniem cielesnym.
            Więc analogia imho chybiona.
            • braktalentu Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:57
              "jest poza tym naruszeniem cielesnym"

              Co prawda to prawda, ale jak mawiał ks. T. prawdy są trzy.
              Moja prawda, która zakłada, że zetknięcie skóry noworodka, z wodą
              przed umoczeniem w niej lewego palca u nogi matki czyni je niegodnym
              w oczach mojego boga, a tym samym skazuje na wieczne potępienie -
              bolesne nieprawdaż?
              Twoja prawda, która zmusiłaby mnie do zapłacenia mecenasowi de
              Virion za udowodnienie, że działałam pod wpływem szoku poporodowego
              i wogóle ten tępy nóż to położył tam mój mąż, bo normalnie to w tym
              miejscu trzymamy sztućce plastikowe.
              I gó... prawda, bo oczywiście, że urywanie łba przy samej dupie
              zostawiłabym sobie na później, o ile wogóle po śmierci dziecka
              miałoby to dla mnie jakiekolwiek znaczenie.

              Przecież wicie kolażanko, że nie o te parę machnięć łapami i kroplę
              wody tu chodzi, ale o zasadę i ustalanie granic ratowania niewinnych
              duszyczek. Dla Ciebie ta granica leży tam gdzie przelano krew
              (zresztą w imię tego samego boga-smile) i gdzie wkracza prokurator. Dla
              mnie wystarczy przelana bez mojej zgody woda, bo nie mam zaufania do
              personelu medycznego, który wykonuje MOJEMU dziecku jakiekolwiek
              zabiegi bez mojej zgody (z określonymi prawem wyjątkami), a już tym
              bardziej nie mam zaufania do personelu, który swoje prywatne
              praktyki religijne realizuje w czasie pracy zawodowej. Płacę za inny
              rodzaj usług i jak mam ochotę na wartości dodane, to wybieram
              szpital prywatny.
              • jowita771 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:07
                AmenT
              • maurra Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 12:14
                ament jeszcze raz
              • pan_i_wladca_mx Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 13:23
                braktalentu napisała:

                a już tym
                > bardziej nie mam zaufania do personelu, który swoje prywatne
                > praktyki religijne realizuje w czasie pracy zawodowej. Płacę za inny
                > rodzaj usług i jak mam ochotę na wartości dodane, to wybieram
                > szpital prywatny.
                >

                o to sie wlasnie rozchodzi, ucieszylybyscie sie gdyby pielegniarki odprawialy
                szamanizmy jakiegos ludu cargo? przeciez wy w to nie wierzycie, to bez znaczenia
                fakt, zupelnie..
    • mamaady Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 11:08
      W szpitalu ochrzczono z wody, i jest to ważny element chrztu, ale
      kościół zalca żeby uroczystośc przyjęcia dziecka do kościoła odbyła
      sie normalnie. Wybieracie chrzestnych, idziecie do księdza,
      tłumaczycie co i jak. I sa dwie wersje(takie widziałam w swojej
      rodzinie i u znajomych)
      1. normalny cały chrzest
      2. dziecko jest na mszy, ale nie ma ponownie polewanej głowy
      Nie słyszałam, zeby wystarczył tylko chrzest w szpitalu z wody, i ic
      dalej z tym nie zrobiono.
      A o szczegóły pytaj w parafii, tam w kazdym razie proboszcz
      zadecyduje.
      • wimperga Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 13:24
        ochrzciłam moją starszą córę -wcześniaka w szpitalu z wody. Potem miała chrzest
        tradycyjny.
        • hermiona37 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 13:52
          Takie nawiedzone i niewyżyte mamusie to pewnie tylko tu na forum dziobami
          kłapią, a w szpitalu na pewno żadna by gęby nie otworzyła zadowolona że dziecko
          zdrowe i wszystko oksmile
          A przypuszczam,ze pielegniarki pewnie robiły to po cichu i połowie nawiedzonych
          mamusiek sie nie przyznawały i takie przemądrzałe ateistki jak deela mogły wyjść
          ze szpitala z czystym sumieniem że ich dziecko nie zostało dotknięte swięconą
          wodąsmile))

          A przypuszczam nawet ze gdyby ktos zrobił awanturę z tego powodu to zadnej
          pielegniarki ani położnej nie wyrzucono by z tego powodu z pracy uznając to za
          błahe i nieszkodliwe społeczniesmile A osobe awanturującą się z tego powodu uznano
          by za niezrównoważoną psychicznie co najmniej.

          I nie porównujmy chrztu wodą do obrzezania bo to naprawdę niewiele ma wspólnegosmile

          Pozdrawiamsmile
          • jowita771 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 13:58
            Nie rozumiesz, ja bym nie zrobiła awantury, tylko napisała skargę powołując się
            na konstytucję, napisałabym do jakiejś gazety. Krótko mówiąc uprzykrzyłabym
            paniom życie na tyle, że więcej by tego nie robiły w obawie o posadę.
          • angazetka Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 14:00
            > A przypuszczam,ze pielegniarki pewnie robiły to po cichu

            No mam nadzieję, że się tym nie chwaliły, bo nie ma czym.

            > A osobe awanturującą się z tego powodu uznano
            > by za niezrównoważoną psychicznie co najmniej.

            Bo jest wiary innej niż katolicka albo niewierząca? Zaiste - to
            zbrodnia.
          • syriana Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 14:05
            > A przypuszczam nawet ze gdyby ktos zrobił awanturę z tego powodu to zadnej
            > pielegniarki ani położnej nie wyrzucono by z tego powodu z pracy uznając to za
            > błahe i nieszkodliwe społeczniesmile A osobe awanturującą się z tego powodu uznano
            > by za niezrównoważoną psychicznie co najmniej.


            szczerze wątpię
            krew by mnie zalała jakby mnie taki numer wycięto

            dzieci w zagrożeniu pokropione jeszcze rozumiem, ale takie święcenie z automatu
            to już pod podszywanie się pod nie swoją funkcję mi mocno podpada

            jak mi kiedyś rodzić przyjdzie, to zbzikuję chyba przed wyborem normalnego szpitala
            • agusia79-dwa Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 14:13
              w szpitalu jest chrzest z wody. Moja mała miała. Pielęgniarka
              spytała czy chcę ochrzcić bo mała jest w krytycznym stanie. nie było
              rodziców chrzestnych, tylko mój mąż. Otrzymaliśmy zaświadczenie, że
              mała otrzymała chrzest. Z tym zaświadczeniem udaliśmy się później do
              księdza i mała miała tylko dopełnienie chrztu- namaszczenie olejami.
              Na chrzcie w kościele byli już obecni rodzice chrzestni.
          • chloe30 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 14:07
            hermiona37 napisała:
            > A przypuszczam,ze pielegniarki pewnie robiły to po cichu i połowie
            nawiedzonych
            > mamusiek sie nie przyznawały i takie przemądrzałe ateistki jak
            deela mogły wyjś
            > ć
            > ze szpitala z czystym sumieniem że ich dziecko nie zostało
            dotknięte swięconą
            > wodąsmile))

            A możesz mi wytłumaczyć czemu cię to tak raduje??
          • deela Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 15:33
            > A przypuszczam,ze pielegniarki pewnie robiły to po cichu i połowie nawiedzonych
            > mamusiek sie nie przyznawały i takie przemądrzałe ateistki jak deela mogły wyjś
            > ć
            > ze szpitala z czystym sumieniem że ich dziecko nie zostało dotknięte swięconą
            > wodąsmile))
            nie sadze zeby robily bo nie kazdy jest taki durniem zeby wpasc na podobny pomysl
            i tu nie chodzi o swiecona wode, tylko o brutalne wlazenie z kopytami w moje
            poglady i moj sposob wychowywania dziecka, tylko dlatego ze katolikom sie wydaje
            ze ONI maja recepte na szczesliwosc i wybawienie wszelakie
            jesli tego nie rozumiesz to juz nie zrozumiesz
            > A przypuszczam nawet ze gdyby ktos zrobił awanturę z tego powodu to zadnej
            > pielegniarki ani położnej nie wyrzucono by z tego powodu z pracy uznając to za
            > błahe i nieszkodliwe społeczniesmile
            nie zakladalabym sie bo na szczescie prawo sie zmienia
            w USA za cos takiego placilabys mi milionowe odszkodowania
            ale coz mieszkamy w KATOpolsce gdzie katolik z misja moze sobie robic co chce
            tlumaczac sie jak debil ze to "nie zaszkodzi" bo w jego ciasnym umysliku nie
            tyle nie zaszkodzil co wrecz ocalil niewinna duszyczke przed zlem i potepieniem
            echhhhh
    • anik0987 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 14:29
      Kiedyś słyszałam od księdza,że chrzest w kościele musi być powtórzony. A tak na
      marginesie, jakiś czas temu biskupi uznali, że dusze dzieci zmarłych bez chrztu
      i tak idą do niebasmile
      • asiaiwona_1 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 14:40
        Nasz synek został ochrzczonu w szpitalu przez pielęgniarki na
        OIOMie. Przy chrzcie był mąż. Dostaliśmy potem karteczkę, że dziecko
        zostało ochrzczone w chwili zagrożenia życia. Po niecałej dobie
        umarł. Przy formalnościach pogrzebowych ksiądz nie pytał się nawet o
        ten chrzest. I nie było takiego "normalnego" pogrzebu z
        nabożeństwem, bo jak mówił ksiądz tak małę dzieci nie mają żadnego
        grzechu. Był po prostu zwykły pochówek na cmentarzu, prowadzony
        oczywiście przez księdza.
        • majenkir Re: 30.03.09, 15:27
          asiaiwona_1 napisała:
          > I nie było takiego "normalnego" pogrzebu z
          > nabożeństwem, bo jak mówił ksiądz tak małę dzieci nie mają
          żadnego grzechu.

          To nabozenstwo przysluguje tylko grzesznikom?
          Ciekawa logika....

          Asiaiwona, wspolczuje.... sad
          • asiaiwona_1 Re: 30.03.09, 15:37
            majenkir napisała:
            >
            > To nabozenstwo przysluguje tylko grzesznikom?
            > Ciekawa logika....

            To chyba wynika z tego, że e nabożeństwo ma na celu odpuszczenie
            grzechów i prośba o przyjęcie do nieba. A takie małe Aniołki od razu
            trafiają do nieba...
            >

            > Asiaiwona, wspolczuje.... sad

            Dziękuję...
          • pieskuba Re: 30.03.09, 15:44
            majenkir napisała:

            > asiaiwona_1 napisała:
            >>
            > To nabozenstwo przysluguje tylko grzesznikom?
            > Ciekawa logika....


            Jak najbardziej oczywista logika. Nie trzeba modlić się w intencji
            kogoś, kto z całą pewnością nie zgrzeszył. To raczej ten ktoś mógłby
            nam udzielić wsparcia.
    • pieskuba Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 15:11
      Troszkę przepisów :o) I jeszcze jestem ciekawa jakie imiona nadawały
      dzieciom owe panie chrzczce dzieci bez wiedzy rodziców i czy o
      nadaniu imienia informowały kogokolwiek :o) Może moja osobista córka
      wcale nie ma na imię Karolina tylko na przykład Agnieszka bo ją ktoś
      ochrzcił bez mojej wiedzy...

      Kan. 877 - § 1. Proboszcz miejsca udzielenia chrztu powinien
      bezzwłocznie i dokładnie zapisać w księdze ochrzczonych nazwisko
      ochrzczonego, czyniąc wzmiankę o szafarzu, rodzicach, chrzestnych
      oraz o świadkach, jeśli występują, jak również o miejscu i dacie
      udzielonego chrztu, podając również datę i miejsce urodzenia.

      Kan. 878 - Jeśli chrzest nie był udzielony przez proboszcza ani też
      w jego obecności, wtedy szafarz chrztu, kimkolwiek jest, ma
      obowiązek powiadomić proboszcza parafii, na terenie której udzielono
      chrztu, aby mógł zapisać chrzest, zgodnie z kan. 877, § 1.

      Gdy dziecko zostało ochrzczone w niebezpieczeństwie śmierci i
      pozostało przy życiu w kościele uzupełnia się te obrzędy, które nie
      zostały odprawione. Nazywa się to...

      31. 3) Obrzęd przyniesienia do kościoła dziecka już ochrzczonego
      (nry 186-206) został ułożony jedynie na wypadek, gdy dziecko zostało
      ochrzczone z powodu niebezpieczeństwa śmierci. Można go jednak
      dostosować i do innych sytuacji, np. gdy dzieci zostały ochrzczone w
      czasie prześladowania religii albo czasowej niezgody między ich
      rodzicami.

      www.kkbids.episkopat.pl/wprowadzeniedowkl/rutulal/chrzestdzieci.htm
      • pieskuba Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 15:15
        Ja oczywiście nie miałabym nic przeciwko temu, żeby ktoś ochrzcił
        dziecko, chciałabym jednak być o tym fakcie poinformowana.
        • emilly4 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 17:18
          Ale jakim prawem, pani pielegniarka bez wiedzy rodzica/opiekuna dokonuje
          chrztu?? W glowie mi sie to nie miesci!
          Mam pomysl! Moze niech panie pielegniarki zrobia taka liste "rzeczy do ktorych
          sa zdolne za naszymi plecami", zebysmy wiedzieli czego sie spodziewac...skoro
          dzieci niekatolikow sa juz chrzczone!
          ...moze to te same pielegniarki, ktore wyciagaly wczesniakow z inkubatorow i
          robily sobie z nimi fotki?!!
    • mamaolenki25 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 30.03.09, 20:35
      My z mężem sami ochrzciliśmy naszą córkę w szpitalu, powiedzieliśmy o
      tym księdzu i chrzest był normalny tylko bez polewania wodą i na
      samym początku ksiądz powiedział coś tego typu "rodzice
      przynieśliście ochrzczone z wody dziecko".
    • alexandra74 Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 31.03.09, 15:27
      nie wiem jak jest, ale przy najmłodszym (odma płucna, zapalenie
      płuc, niewydolność oddechowa=inkubator i leczenie 9 dni) teściowa
      zaproponowała takie rozwiązanie.

      Mąż się wkurzył, stanął naprzeciw mojej panice i ogólnemu zagubieniu
      i postanowił, że ochrzcimy Michała NORMALNIE, tzn. godnie z
      tradycją. Bardzo mi pomogła jego siła i wiara w wyzdrowienie synka.
      • halloduda Re: chrzest dziecka w szpitalu - pytania 01.04.09, 13:16
        alexandra74 napisała:
        >
        > Mąż się wkurzył, stanął naprzeciw mojej panice i ogólnemu
        zagubieniu
        > i postanowił, że ochrzcimy Michała NORMALNIE, tzn. godnie z
        > tradycją.
        godnie??? chyba, ze mialas na mysli zgodnie z tradycja? Moje
        dziecko bylo ochrzczone w szpitalu i nie uwazam zeby to bylo
        niegodne. Dziecko chrzcil ksiadz, modlil sie za nie, namscil je
        olejkiem, oboje z mezem bylismy przy chrzcie obecni. Bylysmy
        zrozpaczeni stanem zdrowia dziecka, chrzest byl bardzo smutny, ale
        jednak uroczysty. Dziecko przezylo i ma sie bardzo dobrze, jednak
        chrztu nie powtarzalismy w kosciele i nie zamierzamy.

        >Bardzo mi pomogła jego siła i wiara w wyzdrowienie synka.

        chrzest w szpitalu nie odebral mi wiary w wyzdrowienie dziecka, dla
        mnie osobiscie to nie bylo pozegnanie ani poddanie sie, ale wiem ze
        niektorzy tak wlasnie to widza.

        Co to pielegniarek chrzcacych tasmowo dzieci bez wiedzy rodzicow,
        to tez uwazam to za czyn niedopuszalny, z prostych powodow: rodzice
        moga i maja prawo sobie tego nie zyczyc, a jak chca ochrzcic
        dziecko jeszcze w szpitalu, to maja prawo zadecydowac kto ma je
        ochrzcic, a przede wszystkim maja prawo przy tym byc.
        Jakby mi ktos ochrzcil dziecko bez mojej wiedzy, to tez bym sie
        wsciekla. Mnie zapytal lekarz, czy chemy ochrzcic dziecko, bo jest
        z nim bardzo zle.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka