nikolett2
30.03.09, 10:25
prosze przeczytajcie to i doradzcie bo niemam już siły, nie spie ,
nie jem jestem kłębkiem nerwow i nie mam gdzie szukać pomocy...
Dusze się pępowiną mojego męża i jego mamy i nie ma już siły
walczyć. Maż silnie uzależniony od matki , emocjonalnie, psychicznie
Słowa złego nie da na nia powiedzieć bo przecież mamusia
A ona uzależniła go od siebie robi z siebie ofiarę co w domu nic
zrobić nie umie we wszystkim trzeba pomagać mamusia tylko wspomni a
synuś już leci pomagać. Wie że ma go po swojej stronie i to
wykorzystuje, coraz bardziej zacieśniając pępowinę.
Niby nic złego, że pomaga matce, ale w domu ma męża.
Sytuacja staje się coraz gorsza on ciągle czuje się winny że ją
zostawił, ze ona się dla niego poświęcała całe życie i dalej to
robi (mimo że ma żonę nadal się dla niego poświęca) i on czuje się
zobowiązany wobec niej.
Moim zdaniem zrobił mu straszną krzywdę i dalej to robi nie
pozwalając mu dorosnąć a ja pomiędzy nimi koszmar gdyby nie dziecko
dawno bym się rozwiodła.