croyance
01.04.09, 12:53
Probuje odpisywac Rybce Marcowej w innym religijnym watku, ale dwa
razy zjadlo mi juz post, wiec pomyslalam, ze zaloze odrebny watek to
i Wy sie posmiejecie.
Moja sytuacja

D
Moj maz, ktory jest Zydem, wzial sobie slub cywilny z anglikanka.
Potem sie rozwiodl.
Wedlug synagogi, jest wolny i moze sie ozenic 'religijnie' w kazdej
chwili.
Ale, wedlug KK, osoba nieochrzczona + cywilny slub = zwiazek
sakramentalny.
Czyli, maz moj biedny traktowany jest przez KK jako pozostajacy w
zwiazku sakramentalnym, i nie moze wziac ze mna slubu koscielnego
jako strona niewierzaca/swiadek.
(osoba nieochrzczona = osoba niewierzaca)
I wisienka na torcie:
byla zona mojego meza, ktora TEZ miala tylko slub cywilny, ale jest
ochrzczona, moze sobie wyjsc za maz w kosciele anglikanskim za kogo
tylko chce, bo ona - tez wedlug KK - jest wolna.
Czyli mamy cywilny slub anglikanki i Zyda, w wyniku ktorego
anglikanka jest osoba wolna, a Zyd zwiazany jest sakramentem

DDDD