Dodaj do ulubionych

Zjadł garnek zupy

01.04.09, 18:10
Wstałam dzisiaj wcześnie rano z myślą ugotuje na szybko jaką zupę, wyjdę z
małą na spacer przed pracą (na 12). Wróciłyśmy do domu 11,45 więc od razu
zebrałam się do roboty. Dzwonię przed chwilą do chłopa pytam się czy dał
dzieciom jeść a on mówi: że zupy już nie ma, małej coś tam dał, starsza po
przedszkolu się już nie załapała. Pytam się więc go: co na obiad zjem ja???
Wnerwa mam!! W tym tygodniu poza gorącym kubkiem nie jadłam nic na ciepło a on
mi całą zupę zeżarł. Garnek co najmniej 4,5 litrowy. Do tego jeszcze chudy
jak patyk a żre 5 razy tyle co ja. buuuuuuuuuuu
mówi, że kanapkę może mi zrobić jak wrócę a ja w d.. mam te jego kanapki
Obserwuj wątek
    • rudakoza Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 18:25
      He, he mój mąż też by wszysto zeżarł jakby mógłwink
      Najgorzej jest z winogronami, kupi okolo 1,5 kg a ja i dziecko nie
      załapiemy sie jak nie odłożymy częsci dla siebie.
      Na twoim miejscu bym zamówiła jakąś super pizze.
      • jodi20l Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 18:27
        > Na twoim miejscu bym zamówiła jakąś super pizze.

        myślałam o tym no ale przecież też się na nią rzuci, więc dostanie nagrodę,a ja
        taka głodna jestemsad( a ogórkowa wyszła pycha buuuuuuuuuuuuu
    • fajka7 Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 18:27
      Szczerze mowiac na takie zagranie zareagowalabym agresywnie i to
      bardzo. Wykluczam takie zachowanie wsrod domownikow, ze ktos nie
      myslac o innych w ogole nie moze sie opanowac do tego stopnia, ze
      pozbawia ich normalnego posilku.
    • agao_72 Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 18:30
      kazałabym ugotować wyżeraczowi garnek zupy. i za każdym razem jakby coś wyżarł i
      nie pomyślał o innych bym pilnowała, żeby ugotował/ kupił wyżartą rzecz. trening
      do skutku.
    • maga_luisa Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 18:31
      A ja nie bardzo wierzę w zjedzenie 4 l zupy.
      Zwyczajnie, z medycznego punktu widzenia nie jest to w ciągu kilku godzin
      możliwe wink
      • hellious Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 18:49
        maga_luisa napisała:

        > A ja nie bardzo wierzę w zjedzenie 4 l zupy.
        > Zwyczajnie, z medycznego punktu widzenia nie jest to w ciągu kilku godzin
        > możliwe wink

        Ar ju siur? bo mnie sie wydaje inaczej smile
        • jodi20l Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 18:57
          jest to możliwe, jak mój chłop jedzie do pracy na 12 godzin to zabiera torbę
          (taką średnią) podróżną pełną żarcia, jak idzie na 24 godziny to jest problem bo
          po pierwsze co on weźmie na tyle godzin do jedzenia a po drugie w co się
          spakuje. Niesprawiedliwe jest to że waży ok 80 kg i tyle je. Ogólnie niech sobie
          je, ale czemu właśnie dziś nie pomyślał o mnie??
    • 18_lipcowa1 fajny maz 01.04.09, 18:59
      super ze mysli w ogole o Tobie
      • jodi20l Re: fajny maz 01.04.09, 19:13
        18_lipcowa1 napisała:

        > super ze mysli w ogole o Tobie

        brakowało mi Ciebie w tym wątku, dobrze, że znasz mojego męża w ogóle
        • 18_lipcowa1 Re: fajny maz 01.04.09, 19:42
          jodi20l napisała:

          > 18_lipcowa1 napisała:
          >
          > > super ze mysli w ogole o Tobie
          >
          > brakowało mi Ciebie w tym wątku, dobrze, że znasz mojego męża w
          ogóle


          Nie trzeba znac ,zeby wiedziec ze ostatnia faja zezre gar zupy i nie
          pomysli o zonie
          ale bron go kochana! bron!
          • jodi20l Re: fajny maz 01.04.09, 21:56
            18_lipcowa1 napisała:

            > jodi20l napisała:
            >
            > > 18_lipcowa1 napisała:
            > >
            > > > super ze mysli w ogole o Tobie
            > >
            > > brakowało mi Ciebie w tym wątku, dobrze, że znasz mojego męża w
            > ogóle
            >
            >
            > Nie trzeba znac ,zeby wiedziec ze ostatnia faja zezre gar zupy i
            nie
            > pomysli o zonie
            > ale bron go kochana! bron!
            >


            rzecz tyczy się wyrażenia w ogóle, nie masz pojęcia co on--> w ogóle
            więc ja piszę do ciebie---> w ogóle. musiałam o tym ci napisać żebyś
            zakumała ehhhhhhh
          • igusiak Re: fajny maz 02.04.09, 20:17
            jodi20l, piszesz nam, że twój facet wpierd***ił pięciolitrowy gar
            zupy, nie dał ani dzieciom, ani Tobie, ma zerowe wyrzuty sumienia i
            na co liczysz??? że będziemy pisać "oh-oh-oh nie przejmuj sie, matka
            polka musi sobie jakos radzić, chłop królem!"
            przykro mi, ale pisząc takie rzeczy musisz się liczyć, że raczej
            opinie nie będa przychylne Twojemu męzowi! ja piernicze czy to tak
            trudno zrozumieć>>>???
            a Ty w dodatku zmieniasz fronty- najpierw się jawisz jako wygłodzona
            żonka męża-żarłoka, a teraz jako lojalny obrońca... kogo Ty chcesz
            przekonac, że takie egoistyczne zachowanie jest w porządku??
            siebie?
            nas?

            uncertain
        • olinka20 Re: fajny maz 01.04.09, 20:17
          Rzako zgadzam sie z Lipcowa- jak wiekszosc zapewne, ale ma rację.
          Trzeba być ostatnim fiu...zeby zeżreć cały gar zupy i nie
          zainteresować sie czy szanowna małzonka ma co jeść na ciepło.
          I jaki pan łaskawca, ze choć jedno dziecko nakarmił.
          • madami Re: fajny maz 02.04.09, 14:07
            Tu się podpiszę.
    • beatrycze123 Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 20:13
      Powiedz mu, żeby ci coś ugotował, a nie kanapkę zrobił. Jak nie ogórkową to inny
      odpowiedni ekwiwalent.
    • myga Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 20:22
      Napisz, co to za zupe ugotowalas, ze taka dobra byla??
    • kitka20061 Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:00
      Nie ma innej rady, musisz gotować więcej zupy, albo lepiej drugie danie, bo zupką facetowi raczej trudno się najeść.
      • olinka20 Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:02
        Tiaaa najlepiej od razu w garze 10 litrowym...
        • emilly4 Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:08
          E tam! Ja pamietam jak bylam w ciazy i chodzilam do pracy na dwie
          zmiany tzn 09:00-12:00, i od 17:00-19:00, dojedzdzalam autobusem, po
          tej 19:00, glodna padalam na pysk, wracalam do domu, a tu? Nic,
          zero...nawet zapachu nie bylo, a moj ukochany wyliczal co by mi tu
          ugotowac..parowke...czy moze jajecznice??..ecdh faceci!
      • mama_kotula Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:11
        kitka20061 napisała:

        > Nie ma innej rady, musisz gotować więcej zupy, albo lepiej drugie danie, bo zupką facetowi raczej trudno się najeść.

        No ba, pewnie. Trudno się facetowi zupką najeść, zatem musi dać żonie nauczkę i wpie.dolić 4 litry, nie zostawiając jej nic. Może nastepnym razem nieużyta głupia kobieta pomyśli trochę. Nie? wink
        • kitka20061 Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:35
          mama_kotula napisała:
          > No ba, pewnie. Trudno się facetowi zupką najeść, zatem musi dać żonie nauczkę i
          > wpie.dolić 4 litry, nie zostawiając jej nic. Może nastepnym razem nieużyta głu
          > pia kobieta pomyśli trochę. Nie? wink
          >
          A moze on z głodu też nie pomyślał, ze dla żony trzeba zostawić, może ta zupka jakaś cieniutka była?
          • aetas Ty lepiej dawaj przepis na tę zupę! ;-) 01.04.09, 22:40
            może i mojego przekonam, który zup właściwie nie jada, bo nie lubi?

            ale fakt faktem, zachował się paskudnie, strasznie musiał głodny
            być, jak zapomniał o wszystkich... uncertain
          • greenadela77 Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:50
            Tak, żona napracowała się i ugotowała zupę dla całej rodziny, a mąż egoista
            zeżarł wszystko myśląc tylko o sobie, ale to oczywiście wina żony, no bo to ona
            pewnie "cieniutką" zupkę ugotowała, która nie starczyła chłopu. Następnym razem
            powinna ugotować 20 l, a nawet jak znowu rodzina wszystko zje to dobrze,
            przecież kobieta nie musi jeść, ważne, że rodzina najedzona.
          • mama_kotula Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 23:01
            CytatA moze on z głodu też nie pomyślał, ze dla żony trzeba zostawić, może ta zupka jakaś cieniutka była?

            LOL, niezłe to było Kitka smilesmile
            • jodi20l Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 23:08
              złe, niezłe nieważne. ogórkowa to jego najulubieńsza zupa
              • kitka20061 Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 23:13
                jodi20l napisała:

                > złe, niezłe nieważne. ogórkowa to jego najulubieńsza zupa

                No i wszystko się wyjaśniło. Zupa ulubiona, a do tego cienka bo na jednym udku, to chłopina zjadł całą. A to udko chociaż Ci zostawił?
                • jodi20l Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 23:19
                  całe szczęście udkiem się z malutką podzielił
                  • mama_kotula Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 23:21
                    jodi20l napisała:

                    > całe szczęście udkiem się z malutką podzielił

                    No złoty człowiek po prostu...!
      • premeda Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 08:29
        O przepraszam, zupa jest najbrdziej sycącym posiłkiem, dlatego
        zaleca się ją wszystkim odchudzającym się. Ja bym powiedziała, że
        ten pan to odebrał typowe polskie wychowanie, samemu się najeść a
        jak coś zostanie to podzielić się z resztą rodziny, Autorka też
        zapewne chowana po polsku, najpierw myśli żeby najpierw nakarmić
        dzieci i chłopa, a jak coś zostanie to może sama zjeść,ewentualnie
        nie zje, a innych nakarmi. Tak czy siak chłopa, należy uświadomić,
        że posiłek został przyrządzony dla wszystkich członków rodziny, a on
        go egoistycznie zeżarł, niech chociaż przeprosi!
        • truscaveczka Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 15:31
          Zupy sa bardzo kaloryczne (chyba że z kostki rosołowej, bleee) i odchudzającym
          sie ich się nie zaleca.
        • rita75 Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 20:19
          Ja bym powiedziała, że
          > ten pan to odebrał typowe polskie wychowanie, samemu się najeść a
          > jak coś zostanie to podzielić się z resztą rodziny, Autorka też
          > zapewne chowana po polsku, najpierw myśli żeby najpierw nakarmić
          > dzieci i chłopa, a jak coś zostanie to może sama zjeść,ewentualnie
          > nie zje, a innych nakarmi

          Typowo polskie...powiadasz- a jakie jest typowo rosyjskie albo
          jeszcze lepiej- typowo niemieckie wychowanie? Do czego porownujesz
          to wychowanie, ze jest dla ciebie typowo polskie?
          • maroco1977 Re: Zjadł garnek zupy 03.04.09, 13:31
            Typowo niermieckie wychowanie ma moj mazNiemiec i mozesz byc pewna, ze on nie
            zostawia mnie glodnej i nie wyzera wszystkiego co nadaje sie do tego.Wybaczcie,
            ale taka sytuacja jak opsana w watku jest okropna, toz to czysty egoizm.
        • mallard Re: Zjadł garnek zupy 03.04.09, 10:39
          premeda napisała:

          > [...] chłopa, należy uświadomić, że posiłek został przyrządzony
          > dla wszystkich członków rodziny.

          No to swojego nakarmił.
          A więcej, to zdaje się w rodzinie nie ma? wink
          • moofka Re: Zjadł garnek zupy 03.04.09, 11:05
            mallard napisał:


            > No to swojego nakarmił.

            lol big_grinbig_grinbig_grin
    • sloooneczko Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:07
      jak on tyle je, jak napisałaś, a chudy jak patyk i głodny chyba
      wiecznie, to ja bym go chyba do lekarza wysłała
      • jodi20l Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:10
        i wyobraź sobie że wszystko w najlepszym porządku po prostu tak ma sad
        • olinka20 Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:14
          Nie do konca wszystko w porzadku jeśli jest skończonym chamem...
          Ugotował Ci cos czy zostalaś o kanapce?
          • jodi20l Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:18
            wyszłam lepiej na tym niżbym tą zupę zjadła big_grin
            • jodi20l Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:21
              tę?
            • olinka20 Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:22
              Wybacz, ale dla mnie to załośnie brzmi...
              Zjadł wielki gar zupy, nie podzielił sie ani z dzieckiem ani z tobą
              a ty zadowolona jak skowronek napierd Lipcową.
              • jodi20l Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:28
                piszę o dzisiejszym incydencie a lipcowa wyjeżdża z ocenianiem tego
                co mój małżon w ogóle do mnie albo czego nie, bardzo subiektywne.
                Jak to w ogóle nie myśli? Albo tokiem myślenia lipcowej powinien non
                stop o mnie myśleć? jakiś bezsens. no ale skoro ona wie, to luz
                • olinka20 Re: Zjadł garnek zupy 01.04.09, 22:32
                  Ale myśli wg Ciebie?
                  Nie bylo Cie w domu jak zrozumialam od 12 do 18 i nie jadłas nic
                  ciepłego.
                  On przyszedł, wrąbał gar zupy nie dając nic nawet dziecku i ty naal
                  uwazasz, ze on mysli? Zwłaszcza o Tobie??
                • maroco1977 Re: Zjadł garnek zupy 03.04.09, 13:33
                  Tokiem myslenia kazdej normalnej kobiety, maz powinien zawsze myslec o zoie, a
                  zona o mezu, po to sie kuzwa dobrali, by to robic. Jesli ktos nie chce o nikim
                  myslec to sie nie zeni, nie wychodzi za maz i tyle.
    • myga Ponawiam pytanie: co to za super zupa, co to tak 01.04.09, 22:43
      smakowala?
      • olinka20 Re: Ponawiam pytanie: co to za super zupa, co to 01.04.09, 22:45
        Przeczytaj cały watek to nie będziesz musiała go zaśmiecać.
        • aetas Re: Ponawiam pytanie: co to za super zupa, co to 01.04.09, 22:49

          no wiem, że ogórkowa, ale co tam jeszcze opróćz ogórków dać i w
          jakich proporcjach i kolejności? wink

          zarzuty zaśmiecania wątków mnie rozśmieszają, tym bardziej, że wiele
          dyskusji tutaj toczy się na tak ważkie tematy, że doprawdy same
          zdania, co w kamieniu je ryć można, się tu pisze... wink
          • olinka20 Re: Ponawiam pytanie: co to za super zupa, co to 01.04.09, 22:52
            Przepraszam smile
            Po prostu pytanie brzmialo tak, jakby autorka pytala uporczywie CO
            to za zupa a nie JAkie dodatki miała, ze była taka pyszna smile
        • myga [...] 01.04.09, 22:53
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • jodi20l Re: Ponawiam pytanie: co to za super zupa, co to 01.04.09, 22:58
            udko, 1/2 kg ogórków z folii, marchew, pietruszka, ziemniaki.
            marchewka, pietruszka i ogórki zetrzeć na grubych oczkach. ziemniaki
            w dużą kostkę, vegety, pieprzu do smaku i co ważne w zależności od
            tego jak ogórki kwaśne od pół do całej torebki wody z ogórków a
            raczej tego co po nich zostało big_grin
            • lola211 Re: Ponawiam pytanie: co to za super zupa, co to 01.04.09, 23:07
              Ogorkoiwa na udku cienka dosc,moja tesciowa robi rewelacyjna, na
              wieprzowinie.
            • fajka7 Re: Ponawiam pytanie: co to za super zupa, co to 02.04.09, 00:19
              Na 1 udku i 1/2kg ogorkow 4,5 litra zupy?
              • moofka Re: Ponawiam pytanie: co to za super zupa, co to 02.04.09, 07:03
                fajka7 napisała:

                > Na 1 udku i 1/2kg ogorkow 4,5 litra zupy?

                moze dlatego biedaczysko tyle wciagnal wink
                • jodi20l Re: Ponawiam pytanie: co to za super zupa, co to 02.04.09, 09:35
                  garnek 4,5 litrowy
                  • fajka7 Re: Ponawiam pytanie: co to za super zupa, co to 02.04.09, 17:41
                    To mow od razu, ze to pojemnosc garnka, a samej zupy bylo polowe i
                    biorac pod uwage jej sklad, facet wciagnal ja jednym haustem jako
                    napoj ogorkowy i to zmienia postac rzeczy. Nastepnym razem niech
                    rozleje napierw do szklaneczek, i 2 odstawi na bok dla Ciebie i
                    dziecka smile
                  • rita75 Re: Ponawiam pytanie: co to za super zupa, co to 02.04.09, 20:30
                    > garnek 4,5 litrowy

                    Po co o tym piszesz? chwalisz sie, ze masz garnek o takiej pojmnosci?

                    a zupy w nim ile? z jednego udka to raptem na dwa talerze raczej.
            • rita75 nie dziwota, ze facet chudy jak patyk...nt 02.04.09, 20:24
              > udko, 1/2 kg ogórków z folii, marchew, pietruszka, ziemniaki.
              • jodi20l Re: nie dziwota, ze facet chudy jak patyk...nt 02.04.09, 20:31
                no no, a jak już zjadł to dolał wody,opłukał garnek i była zupa na
                drugi dzień
                • rita75 Re: nie dziwota, ze facet chudy jak patyk...nt 02.04.09, 20:33
                  > no no, a jak już zjadł to dolał wody,opłukał garnek i była zupa na
                  > drugi dzień

                  wlasnie to chcialam napisac, w sumie zupna nie mniej tresciwa niz ta
                  Twoja, sadzac z opisusmile)))
                  • fajka7 Re: nie dziwota, ze facet chudy jak patyk...nt 03.04.09, 00:10
                    To ja Wam powiem, ze slyszalam o sztuce gotowania w mysl ktorej
                    peczek wloszczyzny starcza na 3 zupy, bo to co w nim jest sie
                    wszystko dzieli- np taki plaster selera co tam daja mozna spokojnie
                    przekroic na czesci, to samo z pietrucha, nie mowiac o tym jaki
                    szał, gdy w peczku zalapia sie dwie.
                    A- i to nie z biedy ten patent ani nie na 1 porcje, nie nie, taki
                    przepis po prostu.
                    • moofka Re: nie dziwota, ze facet chudy jak patyk...nt 03.04.09, 07:30
                      > A- i to nie z biedy ten patent ani nie na 1 porcje, nie nie, taki
                      > przepis po prostu.

                      no ja w to wierze, bo w zupie akurat wloszczyzna najtansza big_grin
                      moze boja sie metali ciezkich? surprised
                      ja slyszalam tez o mezu ktory mial sloninke na nitce i wrzucal zonie do zupy na
                      okreslony czas, a jak naciagnela to wyciagal i trzymal do nastepnej
                      u mnie cienka zupa to tez raczej nie obiad ;/
    • aetas no to ja jutro uogórkowom robie... ;-) nt. 01.04.09, 23:00

      dzięki! smile
    • annabetka Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 01:07
      Szkoda że dzieciom nie zostawiłsmile ale bez przesady! zjadł i pewnie mu ością w
      gardle stanietongue_out skoro taką aferę zrobiłaśsmile
      • kubek0802 Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 08:45
        Ale garnek po zupie chyba umył, czy to już nie jego broszka?
        • jodi20l Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 09:36
          ze strachu całą kuchnię wysprzątał big_grin
          • kitka20061 Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 10:18
            CZyli nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. A tak wszystkie na niego najechałyście.
    • triss_merigold6 Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 08:46
      Urocze. Wzruszające i jakie pozytywne, tak panu smakowało, że zjadł
      wszystko, tylko jedno dziecko się rzutem na taśmę załapało na miskę.
      Wściekłabym się. Za niemyślenie i brak szacunku.
    • smerfetka8801 Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 10:54
      pomijając to ,że facet mógłby użyć mózgownicy i coś ci zostawić ty mogłabyś
      zrobić to samo-skoro wiesz jaki ma apetyt gotuj więcej
      • triss_merigold6 Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 11:00
        A panu ręce urwało? Najlepiej niech kupi kuchnię polową z garem na
        50 litrów.
        • kropkacom Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 11:12
          > A panu ręce urwało?

          Chyba urwało smile Mój by sobie na szybko coś zrobił. Jajecznice chyba każdy umie
          przyrządzić.
        • rita75 Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 20:22
          > A panu ręce urwało? Najlepiej niech kupi kuchnię polową z garem na
          > 50 litrów.

          a moze po prostu zacznie serwowac bardziej sycace posilki? Chyba, ze
          to jedno udko na 5 litrow wody - to indycze.
    • betty_julcia Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 11:09
      Eeee chyba gorszy humor się dzisiaj trafiłsmile albo bardzo pyszna ta zupka byłasmile
      u nas jedzenie nie jest problemem. Najczęściej gotuję ja i staram się codziennie coś na szybko przygotować. Ale zasada u nas jest jedna, każdy je to co chce i ile chce i nie patrzy na to żeby komuś zostawiać. Jak patrzymy żeby zostala porcja bo moze ktoś jeszcze będzie mial ochotę to ta porcja zwykle się psuje. Ja z kolei nie znoszę jak ktoś mi coś zostawia na później. Jak najedzony to i dobry humor masmile Gorzej jeżeli macie inne zasady i sytuacja się powtarza ze twój mąż nei patrzy na nikogo, a zaznaczyłaś że zupa jest dla wszystkich. Ale jeżeli nei wiedział i zjadł bo mu bardzo samkowała to ja na twoim miejscu machnęłabym ręką i ugotowała drugi gar takiej samej żeby sie tym razem wszyscy najedli ze smakiemsmile
      • kropkacom Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 11:14
        > wiedział i zjadł bo mu bardzo samkowała to ja na twoim miejscu machnęłabym r
        > ęką i ugotowała drugi gar takiej samej żeby sie tym razem wszyscy najedli ze sm
        > akiemsmile

        Misio był głodny a żona po pracy niech sobie drugą zupkę szybko robi. Bez sensu.
    • alexandra74 Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 12:11
      zachował się bezmyślnie i egoistycznie - kolejny z
      typu "roztrzepanych misiów" (określenie Lipcowej). I bez znaczenia
      jest tutaj, czy jest gruby czy chudy.

      Ale co tam, misiowi zupka smakowała, to ja zjadł. Bossssszzzz,
      chwilami dziękuję sobie (i opatrznościwink za mojego męża, który
      ideałem nie jest, ale zawsze pamięta o potrzebach innych.
      • agusia79-dwa Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 14:04
        nieważne co to było- jeśliby mój mąż nie pomyślał o mnie i małej, że
        też chciałybyśmy zjeść coś ciepłego to byłby (jak to ładnie Lipcowa
        napisała w którym wątku) burakiem pszennym. Widać, że nie jest
        nauczony, że należy się dzielić.
      • jodi20l Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 15:34
        małe sprostowanie
        mąż mój pierwszy raz nie zostawił mi nic


        alexandra74 napisała:

        > zachował się bezmyślnie i egoistycznie - kolejny z
        > typu "roztrzepanych misiów" (określenie Lipcowej). I bez znaczenia
        > jest tutaj, czy jest gruby czy chudy.


        owszem dla mnie ma znaczenie. Nie jest dla mnie nowością, że mój chłop lubi
        zjeść. Zawsze gotuję znacznie więcej co by sobie pojadł. Zupa wczoraj mu
        wyjątkowo smakowała stąd z rozpędu zjadł wszystko nie myśląc o mnie.
        A, że ja rzucam palenie i dosyć często myślę o jedzeniu ostatnio, np. wczoraj o
        tej ogórkowej przepysznej, to się mocno zbulwersowałam, że zeżarł cały garnek i
        jeszcze nie przytyje, a mi ku.. zawsze w d... wszystko włazi.
        • alexandra74 Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 16:12
          jak można zjeść wszystko "z rozpędu"?? Z bezmyślności i egoizmu
          raczej. Od wczoraj ma rodzinę? Czy nie przyszło mu do głowy, że żona
          i dziecko też czasami coś ciepłego lubią zjeść?

          A skoro wszystko jest ok to po licho sie bulwersujesz? Mamy sie
          bulwersować z Tobą czy uchachać z bezmyślnej chudzinki?
          • jodi20l Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 16:34
            musiałam się wygadać
          • kali_pso Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 17:46


            A skoro wszystko jest ok to po licho sie bulwersujesz? Mamy sie
            bulwersować z Tobą czy uchachać z bezmyślnej chudzinki?



            he,he..dobre pytaniewink
            Tuż obok jest wątek pani, której mężuś zaprzepaścił szansę na
            atrakcyjny wyjazd rodziny na wakacje i na sugestię, że bezmyślne
            stworzenie ma w domu, rogi pokazała- jak to, ktoś będzie jej
            niefrasobliwego mężusia oceniał?
            Tutaj, jak widać podobnie...dobre chłopy z nich są przecież..do
            następnego razu i następnej wpadkiwinkP
            • jodi20l Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 18:11
              > Tutaj, jak widać podobnie...dobre chłopy z nich są przecież..do
              > następnego razu i następnej wpadkiwinkP


              i zaraz powiesz, że tobie się wpadki nie zdarzają, większe, mniejsze po prostu
              żadne.
              Jest buła z mego chłopa czasem, ale to nie upoważnia lipcowej do pisania o nim,
              że w ogóle o mnie nie myśli. "w ogóle" to zbyt szerokie określenie.
              • alexandra74 Re: Zjadł garnek zupy 03.04.09, 13:20
                określenie - szerokie czy wąskie - tutaj pasuje jak ulał. Bo gdyby
                zupy zjadł talerz, dwa talerze, ale cały czero-i-półlitrowy gar???
                Tu nie o zdrowo dopisujący misiowi apetyt chodzi tylko właśnie o
                myślenie o innych domownikach. I nie tłumacz go tutaj, że lichorotka
                fizyczna bo to go nie upowaznia do wtrącania całego żarcia bez
                pomyślunku. Czy może liczył, że w lodówce/spiżarni na 100% stoi
                drugi gar zupy?
    • madami Re: Zjadł garnek zupy 02.04.09, 14:06
      Idź na porządny objad do knajpy wink i dzieci zabierz.
    • lena_madzia Re: Zjadł garnek zupy 03.04.09, 09:46
      o Dżizas!!! nie przypuszczałam ze o garnku zupy może powstać wątek
      na prawie 80 postów!!!big_grin
      • mallard Re: Zjadł garnek zupy 03.04.09, 10:47
        lena_madzia napisała:

        > [...] nie przypuszczałam ze o garnku zupy może powstać wątek
        > na prawie 80 postów!!!big_grin

        Na tym forum, to pikuś! wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka