Dodaj do ulubionych

Mikołaje chodzą stadami :-)

28.11.03, 15:47
Zbliża się czas, gdzie ulice, markety, telewizja pełne będą Mikołajów.
Jak tłumaczycie dzieciakom, że to "sztuczne Mikołaje"?
Obserwuj wątek
    • abakus2 Re: Mikołaje chodzą stadami :-) 28.11.03, 15:50
      Za szybki wysłałam. Jeszcze jedno zdanie.
      Skłaniałabym się do wersji, że to pan przebrany za Mikołaja i wytłumaczenie
      pojęcia reklamy, ale w przedszkolu też będzie taki pan, więc jak udowodnić
      że to akurat ten jest prawdziwy?wink
      • aniadr70 Re: Mikołaje chodzą stadami :-) 28.11.03, 21:04
        Też długo się nad tym zastanawiałam. Oto co wymyśliłam: prawdziwy Mikołaj
        mieszka w niebie, przynosi prezenty w nocy i nikt nie może go zobaczyć.
        Ponieważ ma dużo pracy ludzie się przebierają i mu pomagają w roznoszeniu
        prezentów. Więc ten w przedszkolu też będzie przebrany - prawdziwy przyniesie
        prezenty w nocy.
        Faktycznie coraz więcej Mikołajów i trudno to dzieciom wytłumaczyć. A może
        jakaś mama ma lepsze wytłumaczenie ?
    • abakus2 Re: Mikołaje chodzą stadami :-) 01.12.03, 08:52
      Naszego Świętego Mikołaja już nie ma. Zdymisjonowano go. Na jego miejsce
      zatrudniono Santa Klausa, który Mikołajowi nie sięga do pięt! Rozdaje cukierki
      w supermarketach, każdemu, kto się nawinie, wszystko go cieszy i ogólnie,
      zachowuje się jak kawał frajera. Jak tu mieć do kogoś takiego szacunek?
      Mikołaj, to co innego - to był gość: pogroził palcem, postraszył rózgą, a
      jednak każdemu dawał jakiś prezent. Zwykle dyskretnie, uciekając zanim zdążyło
      się wejść do pokoju. Santa tymczasem pokazuje się wszem i wobec, zatrudnia się
      na stanowisku hostessy, a banda rozbuchanych reniferów robi masę zamieszania.
      Gdzie tu aura tajemniczości i świąt?!

      Tak patrzę na to, co się dzieje i tak sobie myślę, że przez 40 lat Rosjanie
      usiłowali nam zastąpić Mikołaja Dziadkiem Mrozem - bezskutecznie. Amerykanom
      wystarczyło 10 lat, żeby NASZEGO MIKOŁAJA zastąpił ktoś, kto ma aparycję
      ogrodowego krasnala.

      • aniask_mama Re: Mikołaje chodzą stadami :-) 01.12.03, 11:01
        A wiecie, że ja jakoś tego problemu nie mam? Sama się kiedyś zdziwiłam, bo mój
        koleś widzi takich przebierańców i zupełnie nie łaczy ich ze Św. Mikołajem. Nie
        wiem, czy to przpadkiem nie w ostatnim numerze "Dziecka" pani psycholog tego
        nie wyjaśniała wink
        • adzia_a Re: Mikołaje chodzą stadami :-) 01.12.03, 11:16
          Haha, ja podobnie, tylko że moja córeczka jakoś bez problemu akceptuje fakt, że
          Mikołaj wystepuje w liczbie mnogiej wink Tu Mikołaj, tam Mikołaj - no i fajnie,
          przynajmniej coś się dzieje smile))
    • judytak Re: Mikołaje chodzą stadami :-) 02.12.03, 12:54
      Prosto.
      Przecież Święty Mikołaj jest jeden, i przynosi prezenty póżno wieczorem do
      wystawionych w okno bucików. Zresztą robi to w nocy z 5-go na 6-ty grudnia, a
      nie w Wigilii! To jest inne święto! I nie można go zobaczyć. Nie można go też
      zobaczyć, jak na kilka tygodni przed obserwuje dzieci, czy są grzeczne. Bo
      Święty Mikołaj przynosi prezenty tylko grzecznym dzieciom, a niegrzecznym
      wielką rózgę... (a na Gwiazdkę dostaje się prezenty ot po prostu z miłości - to
      jest inne święto!)
      A pan w czerwonym płaszczu jest przebierańcem, czy to w przedszkolu, czy w
      supermarkecie, czy w telewizji. I służy temu, żeby było nam wesoło. Jak
      teatrzyk.
      Pozdrawiam
      Judyta
      (przepraszam za wykrzykniki, ale nie znoszę pomieszania Świętego Mikołaja z
      Bożym Narodzeniem, mimo że nie jestem wierząca, tylko taki purysta kulturowy)
      • monika_d_edziecko Re: Mikołaje chodzą stadami :-) 02.12.03, 21:42
        nie zgadzam się z Tobą. W mojej rodzinie 6 grudnia nocą zostawia prezenty mały
        Mikołaj a w Wigilę przychodzi duży Mikołaj. Wszystko zależy skąd jesteś. Wiem,
        ze w niektórych województwach w Wigilię przychodzi Aniołek, w innych Gwiazdor i
        wcale mi to nie przeszkadza ani nie denerwuje. Najważniejsze, że to wesołe
        święta a w szczególności dla dzieci. Więcej wyrozumiałości.

        pozdrawiam
        Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka