Dodaj do ulubionych

Wyjazd na długo bez dziecka

12.04.09, 20:35
wyjezdzamy z moim M daleko hen daleko do Japonii. Turystycznie ale podjeliśmy decyzję juz jakiś czas temu że małą zostawiamy tutaj w Polsce. Moja mama się na to zgodziła. Mała jest u niej kiedy ja pracuje przez ok 9 godzin dziennie, zna ją, widać że jest przywiązana (czasami jak przychodzę to "w nosie" ma mamę tylko siedzi u babci czy u mojej siostry na kolanach). Tylko że teraz kiedy córcia zrobiła się juz coraz bardziej kumata coraz bardziej się boję co to będzie.
CO do wyjazdu: przelot 16 godzin (moje dziecko jest z tych wiercących się non stop), przestawienie czasu (7 godzin!) i co najważniejsze jedzenie (mała jest alerkigiem) to były podstawowe powody naszej decyzji. jeszcze kwestia tłoku, zachowania w świątyniach etc etc.
wyjazd jest na miesiąc i mam pytanie czy któraś z Was zostawiła na podobny czas dziecko i jak to było - zachowanie kiedy nie ma rodziców i jak po przyjeździe - bardzo jest to stresujące dla obu stron?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jklk Re: Wyjazd na długo bez dziecka 12.04.09, 20:47
      A ile ma Twoja córka?
      Ja zostawiałam córkę trzy razy, za każdym razem na miesiąc. Raz
      miała niecałe 3 lata, potem 3 lata i kilka miesięcy, no i teraz
      ostatnio - 8 lat. Ale zostawała trochę z tatą, a trochę z babcią.
      Nic się szczególnie złego nie stało przez te wyjazdy.
      Ho ho, zazdroszczę Japoni!
      • lipsmacker Re: Wyjazd na długo bez dziecka 12.04.09, 21:24
        Na miesiac, nigdy w zyciu. Co najwyzej na tydzien, a i to
        niechetnie. Nalezymy z mezem do tej mniejszosci ktora nie lubi
        spedzac urlopow bez dzieci ani osobno. Jestesmy rodzina,
        wypoczywamy jako rodzina. Uprzedze krytyke ktora zaraz mnie
        zakrzyczy ze pisze za meza - to on musial wyjechac rok temu na 2
        miesiace sam na drugi koniec swiata i bardzo cierpial z tego powodu,
        powiedzial ze juz nigdy w zyciu. Ja przez wiele lat mialam czeste
        przymusowe sluzbowe wyjazdy po kilka dni do tygodnia i bylo to
        jednym z decydujacych powodow dla ktorych zostawilam te prace i
        poszlam na swoje.
        • phantomka Re: Wyjazd na długo bez dziecka 12.04.09, 21:35
          Szczerze? Nigdy. Rozumiem wyjazdy kilkudniowe bez dziecka, natomiast
          m-c to juz przegiecie. Wlasnie w sobote rozmawialam z mama mojej
          szkolnej kolezanki, ktora wziela do siebie roczna wnuczke na 5
          tygodni. Mowi, ze juz nigdy tego nie zrobi (i mama tej dziewczynki
          tez juz jej nie odda) Mala po przebudzeniu od razu pokazuje na
          komputer, bo tam widzi mame i non stop wgapialaby sie w jej obrazek.
          To jest jednak zbyt dlugi czas. Ja mialam juz 3 krotnie mozliwosc
          poleciec do Chin (wielkie marzenie) Jednak sa to wyjazdy dlugie (tez
          w okolicach m-ca) i musze z tego zrezygnowac, bo wazniejsze jest
          jednak dziecko. Obserwuje corke, kiedy jej tata wyjezdza wlasnie do
          China na 2-3 tyg. I widze jaka to jest tesknota. No ale ojciec
          jezdzi sluzbowo, wiec wielkiego wyboru nie mamy.
    • mathiola Re: Wyjazd na długo bez dziecka 12.04.09, 22:02
      a ile mała ma lat/ miesięcy?
      Jestem z matek, które poświęcają dla swoich dzieci wiele, ale potrafią też
      poświęcić dzieci dla siebie samych.
      Zresztą ja wiem, czy to poświęcenie - jesli dziecko zostawia się w środowisku,
      które zna i akceptuje?
      Kiedy byłam w ciąży z bliźniakami, wylądowałam w szpitalu, na oddziale patologii
      (bardzo niespodziewanie). Syn miał wtedy niecałe 4 lata, był ze mną związany
      bardzo przez duże B (totalny ,maminsynek). Spędziłam tam całe 5 tygodni, w
      dodatku wróciłam z dwoma tobołkami, które przewróciły jego świat do góry nogami
      (łączie z moim 5-tygodniowym niebytem to było wywrócenie dwukrotne). Dzisiaj ma
      prawie 7 lat i żyjemy, mamy się świetnie. To była sytuacja przymusowa, ale
      świetnie obrazuje że jednak można jakoś sobie z takim ekstremum poradzić.
      Reasumując: w takim przypadku bardziej rozpatrywałabym problem: czy ja sobie
      poradzę z tak długotrwałą rozłąką.
    • agama77 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 12.04.09, 22:37

      W jakim wieku jest Twoje dziecię?
      Mojej rocznej córeczki nie zostawiłabym nawet na tydzień i to
      głównie dlatego, że ja nie poradziłabym sobie z tęsknotą za nią.
      Może gdybym faktycznie nie miała innego wyjścia i musiałabym dać
      radę, dałabym.
      W przypadku wakacji niewiem, czy potrafiłabym cieszyć się tymi
      wakacjami w pełni.
      No ale moje dziecko ma dopiero rok, przy cycu stale, więc to chyba
      inna sytuacja niż Twoja.
      Znam kobitę, która swoje 4letnie dziecko wywiozła do babci dziecka
      na całe 4msce.
      Niewiem jak dziecko to przeżyło, niewiem jak babcia, ale mama na
      luzie dała radę.
      Różnie więc bywa.
    • macca4 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 12.04.09, 22:54
      My zostawiliśmy młodego na 2 tygodnie (miał 16 miesięcy). Zniósł to świetnie
      (gorzej babcia wink )My też nie najgorzej. Od 3 miesiąca wyjeżdża z nami bliżej
      (polskie morze) i dalej (Szkocja, Chorwacja) ale wtedy się nie dało (rejs).
      Teraz ma prawie 2 lata i w tym wieku taka rozłąka byłaby duuużo bardziej
      bolesna. Na 2-5 dni zostawiamy go bez problemu.
    • lila1974 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 01:12
      Jestem w stanie sobie wyobrazić, że staję oto w obliczu WYJAZDU SWOJEGO ŻYCIA -
      co dla mnie oznaczałoby rejs do krajów Ameryki: Brazylia, Meksyk, Urugwaj i mimo
      wszystkich rozterek podjęłabym decyzję na tak.

      Moja główna rozterka - żal, że umknąłby mi MIESIĄC życia mojego dziecka i
      ewentualnie - jak psychicznie zniesie naszą nieobecność.

      Gwarancja jaką MUSIAŁABYM mieć - możliwość powrotu do kraju wręcz NATYCHMIAST,
      jeśli z dzieckiem działoby się coś niepokojącego lub dopadłaby mnie przeogromna
      tęsknota.
    • siasiunia1 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 10:33
      dzieć ma 1,5 roku.
      ciężko mi z jednej strony ale z drugiej wiem że umęczylibyśmy ją. gdyby była starsza to wzielibyśy ją z sobą.
      miesiąc to strasznie długo - wiem. tyle że okazja na ten wyjazd w przyszłych latach raczej się nie trafi. sama pamietam jak byłam zostawiana na 2 miesiące na wakacje u dziadków ale nie wspominam tego jako jakąś traumę (co prawda byłam starsza) a córcia podobno charakter ma w mamę.
      zawsze mamy furtkę zamówienia wcześniejszego biletu powrotnego..
      • xxe-lka Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 10:59
        Ja zostawiłam 8 miesięczniaka na 16 dni dokładnie. Ale został z
        ojcem. Taką podjęliśmy decyzję, że na ślub koleżanki hen hen daleko
        pojadę tylko ja choć byliśmy zaproszeni oboje.
        Dużo zależy od dziecka - nasz młodsza jest bardziej wrażliwa i ze
        mną związana i wiem, że z nią taki numer by nie przeszedł bez
        poważnych konsekwencji.
        Jak do tej pory została na 6 dni z babcią (miała 1,5 roku wtedy) bez
        mamy i taty i zniosła to dobrze. W październiku zostanie na tydzień
        z babcią. Starszy (4 lata) pod tym względem jest bezproblemowy,
        uwielbia babcię, wie, że rodzice czasem wyjeżdżają i mimo, że na
        pewno tęskni jakoś się z tym godzi
        Nie znam Towjego dziecka, ale miesiąc wydaje mi się okropnie długim
        okresem czasu na zostawienie 1,5- roczniaka. W pełni za to rozumiem
        decyzję, że nie zabieracie jej ze sobą.
      • analist73 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 20:20
        A czy już ją zostawiałaś samą u babci na noc?
      • lila1974 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 21:23
        W takim przypadku, szala przeważałąby raczej na tak.
    • driadea Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 10:53
      Zostawiłam na 3 tygodnie. Stresu zero, i dla mnei i dla małej (wtedy 2,5 latki)
      • siasiunia1 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 20:37
        i było bez problemów potem jak wróciłaś?
        • driadea Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 23:01
          Pewnie! Wyściskałyśmy się i poszłyśmy się bawić smile
    • fajka7 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 13:58
      Powtorze za psychologiem - choc pewnie psychologowie tez sie roznia
      w opiniach - ze 1,5 roku to za male dziecko, zeby zostalo opuszczone
      przez rodzicow na tak dlugo bez konsekwencji dla psychiki.
      Pytanie jakie konkretnie te konsekwecje beda w tym indywidualnym
      przypadku, bo zasadniczo wszystko co sie dzieje przynosi jakis owoc.
      Szczerze mowiac jest we mnie na tyle duzo egoizmu, ze prawdopodobnie
      wybralabym sie w taka miesieczna podroz zycia pomimo konsekwencji
      wlasnie liczac na to, ze potem bede miala kilkanascie lat, zeby je
      ewentualnie zminimalizowac.
      No ale nie oszukiwalabym sie, ze jest to dla dziecka bez znaczenia,
      bo zostanie z babcia. Fajnie, ze babcie uwielbia, ale jeszcze nigdy
      nikomu zadna babcia matki nie zastapila w sensie takim, ze dziecku
      bylo wszystko jedno. A miesiac dla takiego dziecka, to jak rok.
      Mysle, ze wziecie tej swiadomosci na klate mimo wszystko uprosci
      stres zwiazany z wyjazdem i paradoksalnie bedzie Wam latwiej, niz
      gdyby stosowac uniki, racjonalizowanie na sile i w ogole
      udowadnianie, ze tak bedzie lepiej. Nie bedzie, ale to tez nie
      znaczy, ze dziecko zostanie unieszczesliwione na reszte zycia.
      • zuzanna56 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 20:26
        Dziecka w tym wieku nie zostawiłabym na dłużej niż 4-5 dni.
      • siasiunia1 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 20:36
        nie oszukuję sie ze dla dziecka to bez znaczenia. raczej się pocieszam. córcia jest z takich że jak dzisiaj na chwile jechaliśmy gdzieś z M i zostawilismy siostrze ciotecznej która córa widzi 3 razy do roku może to dziecko pomachało rodzicom i poszło oglądać kwiatki. obawiam sie natomiast że po naszym powrocie może być trudniej z właśnei takimi sytuacjami.
        Córa spała juz u babci usypiana zresztą nie przez nas tylko przez babcię. bez problemów większych
        na szczęście ciepłe dni idą więc może rodzice się wybiorą na działke - zawsze to jakieś przeżycie i oderwanie się od codzienności dla malucha który właśnie najbardziej codzienność kojarzy z rodzicami. ..
        • staan2 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 13:07
          Ja jestem świeżo po tym jak zostawiliśmy naszego synka (1 rok i 7 miesięcy) na 9
          dni bo trafił się nam wyjazd do Brazylii. I dla mnie i dla niego było to za
          długo. Maluch został z dziadkami ale u siebie w domu. W trakcie naszej
          nieobecności wszystko było ok, radości jaką zobaczyłam na buzi gdy mnie zobaczył
          po powrocie nie zapomnę do końca życia. Oczywiście od tego czasu najlepiej cały
          czas chce mnie mieć na oku. Nic złego mu się nie stało - 9 dni to nie miesiąc
          ale kolejny wyjazd jak dziecię będzie starsze i to nigdy na tak długo. Życzę
          powodzenia i podjęcia tej najwłaściwszej dla Was decyzji.
        • syska241 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 15.04.09, 23:55
          nie zostawilabym tak malego dziecka,dla mnie to egoizm,glupota...Nie
          rozumiem,jak mozna na miesiąc zostawić tak mełe dziecko,koszmar...
    • marghe_72 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 20:28
      JA bym nie zostawiła.
      Wakacje lubię spędzać rodzinnie smile
    • memphis90 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 22:06
      Mnie i siostrę rodzice zostawili na 2 m-ce i pojechali na saksy. Ale miałam
      wtedy 6 czy 7 lat. Nie powiem, żeby przeszło to zupełnie obojętnie, bo tęskniłam
      bardzo, ale też gigant- traumy nie było. Niemniej jednak nie zostawiłabym
      dziecka 1.5 rocznego. Mnie czekają 5 dniowe wyjazdy na szkolenia i już mam obawy
      co będzie z Lilą, pewnie w końcu zapakujemy się wszyscy (mąż pracuje zdalnie) i
      pojedziemy do tej stolicy...
      • alfa36 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 22:47
        A ja bym pojechala i zostawila dziecko na ten miesiac. Doświadczenia nie mam dużego. W czerwcu ubieglego roku, kiedy mlody mial prawie 3 lata, bylismy na wycieczce w Paryżu, ale dziecko zupelnie za nami nie tęsknilo, najbardziej uradowany byl z prezentu a nie z nas... Dodam, ze synek jest przyzwyczajony do dziadków.
      • alfa36 I jeszcze 13.04.09, 22:50
        Moja siostra z kolej zostawiala swoją córkę od maleńkosci u dziadkow na cale wakacje . Dziweczynka ma 11 lat i niespecjalnie pamięta te coroczne wakacje, natomiast do dzis bardzo chętnie przyjeżdża na wakacje do dziadkow (odwiedziana byla co tydzien, dwa).
    • jkk74 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 22:53
      Skoro mała zna babcię, już sama zostawała tam na noc, wy macie możliwość
      wcześniejszego powrotu - to lećcie i dobrze się bawcie.
      smile
    • kudlata.pl Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 23:16
      nie zostawiłabym

      moze dlatego, ze sama jestem dzieckiem podrzuconym babci (bardzo
      zresztą kochanej), co - niestety - pamietam do dziś
    • lena_madzia Re: Wyjazd na długo bez dziecka 13.04.09, 23:55
      szczerze? ja bym okropnie tęskniła za swoim synkiem
      Była taka sytuacja że mąż z synkiem zostali w Danii a ja musiałam
      jechać na trzy dni do Polski- nie sadziłam ze to tylko głupie trzy
      dni a ja stale myślałam o synku-zastanawiałam sie co teraz robi itd.
      nie mogłam sie doczekac kiedy go zobacze, mimo że już nie jest taki
      mały bo ma 5 lat
    • pamelia Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 00:13
      Zostawiłam syna na tydzień, gdy miał półtora roku. Za wyniki w pracy
      grupa pracowników dostała w nwgrodę wycieczkę do Włoch - wraz z
      osobami towarzyszącymi. Pojechałam z mężem, bo stwierdziliśmy że
      miło byłoby wyjechać we dwoje, pozwiedzac spokojnie - a okazja
      idealna. Młody uwielbiał Babcię z wzajemnością, spędzał u niej wiele
      czasu. Na wyjeździe gorzej było ze mną, jak tylko mogłam to
      dzwoniłam, dziecko podobno ok, bawi się,nie płacze, je i spi bez
      problemów. Jak wróciliśmy synek podszedł, przytulił się i wrócił do
      zabawy jakbyśmu widzieli się ledwo godzinę wcześniej. Obudził się za
      to ze strasznym płaczem w nocy i do rana nie chciał nas opuścic.
      Nigdy nie był bardzo odważnym dzieckiem ale spokojnie mogłam
      zostawic go z kims z rodziny kogo lubił. Po naszym powrocie stało
      się to koszmarem. Te zachowania przybierały na sile i po miesiącu od
      powrotu osiągnęły chyba swoje apogeum sad Pozostawianie u babci
      okupione było odtąd histerycznym płaczem, nawet w domu nie mógł mnie
      stracić z oczu... nie chciał zostawać nawet z tata... Moje wyjście
      po zakupy = histeria. Trwało to prawie rok! Możliwe, że to rozstanie
      zbiegło się w czasie z jakimś etapem rozwojowym co spowodowało u
      niego taki straszny lęk przed straceniem mnie z oczu - nie wiem. Ale
      z drugim maluchem nie odważyłabym się tego próbować - 1,5 roczniak
      to maluch bez poczucia czasu - nie rozumie że mama wróci. To co
      odpoczęłam przez ten tydzień, nie było warte tego "psychicznego
      więzienia" przez następny rok. Być może Twoje dziecko jest inne (mam
      nadzieję smile) ale zapytałaś o doświadczenia - więc opisuję swoje. I
      nikomu takich nie życzę wink
    • demonii.larua Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 08:12
      Nie. Nie na tak długo. Zbyt dobrze pamiętam wyjazdy męża (dłuższe niż miesiąc) i
      negatywną reakcję dzieci. Brak dwojga rodziców przez tak długi okres czasu u nas
      nie wchodzi w rachubę, nawet teraz gdy najmłodszy ma 3 lata.
    • alba27 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 08:24
      Nie zostawiłabym tak małego dziecka na dłużej niż tydzień!! Nigdy w
      życiu. Tak długi wyjazd wchodzi tylko w grę wtedy kiedy dziecko jest
      już bardziej kumate, można mu wytłumaczyć, ze rodzice wyjeżdżają ale
      napewno wrócą, można wtedy zadzwonic i porozmawiać z dzieckiem, jak
      dla mnie dziecko musi mieć przynajmniej 5lat żebym zdecydowała się
      wyjechać na miesiąc. nam swoimi czasy też jedna super wycieczka
      przeszła koło nosa ale dla nas było oczywiste, że nie jedziemy.
      • hermion-a Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 10:30
        Roczne dziecko mojej koleżanki po jej miesięcznej nieobecności
        przestało jeść i wylądowało w szpitalu pod kroplówkami.
        Nie polecam
    • an_ni Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 10:42
      w tym wieku to jeszcze tak, (na przykladzie mojego dziecka), twoja
      corka podobnie jak moja jest "babcina" - pod opieka babci, wiec
      podejrzewam ze dosc gladko by to przeszlo
      moje dziecko ma teraz ponad 3 lata i teraz juz bym nie zostawila, bo
      dziecko mam zbyt wrazliwe i zbyt "mamine" mimo ze, albo wlasnie
      dlatego, tez pracuje i cale dnie mnie nie ma
      ale np tygodniowy wyjazd ojca przezyla bez wiekszej tesknoty a on
      nie wyjezdza prawie w ogole
      na pewno nie bedziesz miala luzu na tym wyjezdzie a po powrocie
      mozesz miec tez troche stresu, ale mysle ze nie takie to straszne
      jak pisze wiekszosc forumowiczek i warto spelniac swoje marzenia
    • nombrilek Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 10:49

      Moje dziecie ma niecały roczek, ale bym go nie zostawiła na miesiac
      w życiu, chocby to miałabyc podróż życia, na tydz może tak, choc z
      ciężkim sercem ale na miesiac napewno nie
    • count_zero Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 11:02
      Najdłużej zostawiłam dziecko z babcią na trzy tygodnie (też w celach
      wakacyjnych, a co!). Miała wtedy półtora roku. Ona oczywiście
      zniosła to doskonale, co akurat było do przewidzenia, bo jest badzo
      śmiałym, wesołym i otwartym dzieckiem, bez skłonności do histerii.

      Natomiast muszę przyznać, że ostatnie kilka dni wyjazdu było
      trudne... dla nas. Już okropnie tęskniliśmy i chcieliśmy wracać.
      Dlatego uznaliśmy, że dwa tygodnie to taki optymalny czas na wakacje
      bez dziecka.
    • muszka31 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 11:19
      Nie zostawiłabym małego dziecka na tak długo. Wynika to z moich doświadczeń jako dziecko, gdzie przez rok byłam ciągle u babci. Odbiło się to mocno na mojej psychice: lęk przed odrzuceniem.
      Stąd swoje własne dziecko nie zostawiałam u babć na noc, pierwszy raz dopiero na sylwestra, gdy mały miał prawie 2 lata.
      Życie lubi zaskakiwać i miałam taką próbę że musiałam zostawić dziecko na miesiąc pod opieką taty i babci. Ale był już znacznie starszy: 6 lat. W tym wieku dziecko umie już określić swoje emocje, wypowiedzieć je, stąd wiemy że bardzo tęsknił. Nawet teraz , gdy ma 10 lat, tęsknił mocno za tatą gdy go nie było tydzień.
      1,5 roku to za małe dziecko, tym bardziej że na codzień i tak za Wami tęskni bo jesteście w pracy.
      Wyjazd jest atrakcyjny, ale ja bym zastanowiła się co może być ważniejsze: miłe przeżycia dla Was, czy nieprzyjemne dla córki.
      Nie zakładaj że nie będzie więcej okazji takiego wyjazdu, ja bym nastawiła sie pozytywnie, że jak córka podrośnie, pojedziecie razem.
      • mika77ka Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 11:50
        ,,Mała jest u niej kiedy ja pracuje przez ok 9 godzin dziennie, zna
        ją, widać że jest przywiązana (czasami jak przychodzę to "w nosie"
        ma mamę tylko siedzi u babci czy u mojej siostry na kolanach),,

        -Nie boisz się, że będzie Cię miała jeszcze bardziej w nosie?
    • insomnia0 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 12:00
      nie wybrałabym sie na tak długo bez dziecka.. nie dałabym rady ze sobą.. bardzo
      bym teskniła... a z tym wyjazdem poczekałabym jak dziecko bedzie wieksze.
      • mariolka55 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 12:06
        nie zostawiłabym dziecka na tak długo nigdy.
    • bacha1979 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 12:13
      O nie, tak małego dziecka nie zostawiłabym w sumie nawet chyba na kilka dni- nie
      mówię o sytuacjach koniecznych, typu szpital.
      W ogóle jestem przeciwnikiem "wakacji" od rodziców dzieci poniżej 2 lat nawet u
      najbardziej ukochanych dziadków.
      • phantomka Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 12:52
        Ja dodam jeszcze tylko, ze takie pozostawianie dziecka nie odbija
        sie na nim juz i teraz. To moze byc proces, rysa, ktora odezwie sie
        za kilka-kilkanascie lat. Znam doroslych, ktorzy nie potrafia
        wybaczyc swoim rodzicom "porzucenia", bo tak to odczuwaja. To, czy
        twoje dziecko to odczuje czy nie jest wielka niewiadoma. Bedac
        rodzicem, czasem trzeba zrezygnowac z takich marzen, ktore moga miec
        negatywny wplyw na czlonkow rodziny, bo jednak w jakims celu ta
        rodzine do zycia sie powoluje.
        • muszka31 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 13:25
          phantomka napisała:
          Znam doroslych, ktorzy nie potrafia
          > wybaczyc swoim rodzicom "porzucenia", bo tak to odczuwaja.

          Dobrze to ujęłaś. Ja dopiero teraz jako dorosła osoba odkryłam skąd u mnie lęk
          przed odrzuceniem. Nie mówię że ta jedyna sytuacja to spowodowała, ale wszystkie
          one wiązały się z oddaleniem fizycznym od rodziców.
          Autorko posta, uwierz nie warto by dziecko cierpiało (nawet dużo później), choć
          to może być mało namacalne dla Ciebie.
    • siasiunia1 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 20:39
      no cóż decyzja i tak jest podjęta a wyjazd tuż tuż
      dziękuje za posty.
      wynika mi z nich że pół na pół reakcje były. Mam nadzieje że u nas będzie tak jak w tych pozytywnych sytuacjach.
      Wyjazdu przesunąć się nie da - to nie jest wycieczka do Włoch którą można ot tak sobie pyknąć. a okazja jest gdyż właśnie w tym roku nie pokrywalibyśmy kosztów noclegów i mamy względne oszczędnosci.
      Co do opisywanych traum po latach - sorry ale nie wierzę. nie wierzę że jeden wyjazd spowoduje taką traumę. nei wierzę bo ja pamiętam przebłyski jakiś wspomnień z wieku lat 2-3. to jeszcze musiałoby wiele wiele innych czynników żeby po latach bać się odrzucenia.
      Argumenty typu - założyłaś rodzinę więc rezygnuj z wyprawy marzeń też do mnei nie przemawiają. to już na całe życie jestem uwiązana w domu, przy dzieciach? bo przeciez jak już odchowam dzieci to potem spadnie na mnie obowiązek opiekowania się wnukami tak? zostawiam dziecko właśnie u rodziny.
      tego czego się boje z rzeczy negatywnych tutaj opisanych to właśnie jakiegoś ataku histerii (chociaż dziecko raczej z tych niehisteryzujących), braku apetytu i tego że będzie się bała potem zostawać na krócej....
      pozdrawiam
      • phantomka Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 20:51
        To po kiego grzyba pytasz, skoro ty znasz odpowiedz, bo wazniejsze
        jest dla ciebie ograniczenie kosztow materialnych niz ew. problemy
        dziecka. Lec i baw sie setnie.
        • xxe-lka Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 21:17
          też nie rozumiem po co w takim razie zakładac wątek skoro wszystko
          wiesz najlepiej
          Aha a nie widzisz subtelnej różnicy między "jak mam dziecko to już
          tylko gary i dom" a zostawienie 1,5 - rocznego dziecka na miesiąc?

          Wiesz wszystko mozna zrobić, ale z rozsądkiem i glową a nie na hura
          jedziemy na miesiąc bo sie akurat trafiło

          ja stosunkowo czesto wyjeżdżam bez dzieci, ale Twojego podejścia nie
          rozumiem
        • kudlata.pl Autorko... 14.04.09, 21:20
          cóż, nie wierzysz, trudno

          i nie było pół na pół, nie oszukuj się smile

          to przykre, ze zostawiasz dziecko na tak długo
          a jesli chcesz naprawdę znać konsekwencje swojej decyzji - nic
          prostszego - zapytaj dziecięcego psychloga. Masz odwagę?
          • siasiunia1 Re: Autorko... 14.04.09, 22:35
            było pół na pół. mówię o osobach które pisały o faktycznym zostawieniu dziecka na długo a nie "nigdy bym nie zostawiła" to po pierwsze
            po drugie ja sie pytałam o reakcje dziecka oraz rodziców w czasie tego rozstania a nie czy mam zostawić czy nie bo napisałam juz w pierwszym poście że jedziemy
            mam odwagę zapytać sie - ile lekarzy tyle opinii - tak jechać z, nie lepiej bez dziecka bo się umeczy bo jest za małe, nie jechać wogóle, jechać ale na krócej, jechać bez problemu etc etc etc. zapytałam sie o doświadczenia matek które FAKTYCZNIE zostawiły dzieci na dość długi okres czasu.
            • kudlata.pl Re: Autorko... 14.04.09, 22:47
              znam osobiście takich matek trzy, żadna z nich nie zrobiłaby tego
              ponownie ze względu na bardzo przykre dowiadczenia zwiazane z
              rozstaniem i reakcjami na nie

              jako matka, która zostawia dzieci z nianią/babcią na 1-2 dni, posyła
              dzieci do przedszkola, nie trzęsie się nad nimi... bardzo Ci się
              dziwię, nie popieram Twojej decyzji o tak długim rozstaniu, uważam
              że jest krzywdząca dla dziecka.
              • driadea Re: Autorko... 14.04.09, 22:50
                kudlata.pl napisała:

                > znam osobiście takich matek trzy, żadna z nich nie zrobiłaby tego
                > ponownie ze względu na bardzo przykre dowiadczenia zwiazane z
                > rozstaniem i reakcjami na nie

                No widzisz. Ale są też takie, które mają bardzo dobre doświadczenia. I ich
                dzieci także.
                Nie mierz ludzi swoją miarką, po co ci to?
                • kudlata.pl Re: Autorko... 14.04.09, 22:55
                  driadea napisała:
                  > Nie mierz ludzi swoją miarką, po co ci to?

                  a po co tobie odgrywanie roli adwokata?

                  moje zdanie jest poparte kilkoma przykładami bardzo przykrych,
                  dłuższych rozstań i z tego powodu bym nie zaryzykowała. ty lubisz
                  ryzykować poczuciem bezpieczeństwa własnego dziecka? po co ci to?
                  • driadea Re: Autorko... 14.04.09, 23:02
                    Po prostu rozumiem, że ktoś może mieć odmienne zdanie. Ale nie lubię, jak je
                    komuś narzuca, ot co.
                    Ja wyjechałam na 3 tygodnie (tak, wyjechałam, a nie "zostawiłam dziecko"), i ja
                    i moje dziecko zniosłyśmy to bardzo dobrze.
                    Dodam tylko, że częściej matki nie są przygotowane do rozstania, niż ich dzieci.
                    Poparte badaniami, ale wystarczy prześledzić ten wątek ("nie dałabym rady", nie
                    mogłabym", "zapłakalabym się na śmierć" itd.)
                    • kudlata.pl Re: Autorko... 14.04.09, 23:04
                      driadea napisała:


                      > i moje dziecko zniosłyśmy to bardzo dobrze.

                      mów za siebie
                      • driadea Re: Autorko... 14.04.09, 23:07
                        Duża już jest. I znam się na tym smile
    • intuicja77 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 21:22
      mój syn wyjechał do dziadków pierwszy raz na 3 tygodnie jak miał 10
      miesięcy.
      Potem jak miał 2 lata , w tym roku tez jedzie.
      Moim zdaniem duzo zależy od dziadków , charakteru dziecka.
      Ja bym pojechała smile
      • kudlata.pl Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 21:24
        intuicja77 napisała:

        > mój syn wyjechał do dziadków pierwszy raz na 3 tygodnie jak miał
        10
        > miesięcy.
        > Potem jak miał 2 lata , w tym roku tez jedzie.
        > Moim zdaniem duzo zależy od dziadków , charakteru dziecka.
        > Ja bym pojechała smile



        a odpowiedź dostaniesz za lat kilka

        warto ryzykowac?
        • driadea Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 21:40
          Jasne. Dzieci nie można zostawiać. W ogóle to nie powinni po porodzie odcinać
          pępowiny. Nigdy nie można nigdzie wyjechać, do kibla też musisz iść z dzieckiem.
          Bo tak każe domorosły psycholog na forum emama. A jak nie wierzysz, to nie
          dostaniesz argumentu, tylko pogrozi ci palcem, że zobaczysz za kilka(naście)
          lat. Albo się spieni i wklei jakiś cytat z, ekhm, "Charakterów". Bo dzieci
          trzeba kochać, a nie podrzucać dziadkom i jechać gdzieś myśląc o sobie (jak
          jedziesz, to znaczy, że jesteś wyrodna i nie kochasz). O!
          ROTFL smile
          • travka1 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 22:05
            bylismy w marcu na nartach "tylko" we Wloszech i "tylko" na 10
            dni...2-latek zostal u nas w domu z babciami, z ktorymi czesto
            zostaje na kilka godzin, zostawal na kilka weekendow wiec
            tlumaczylam sobie ,ze fajnie bedzie...Niestety...lzy mi lecialy z
            gdy mowil do sluchawki-kocham mame... maly w miare dobrze to
            przeszedl(chyba) ale ja? czas mi sie dluzyl-bo dopiero wtorek,
            przerazala mnie odgleglosc,ze nie bede mogla dotrzec w miare szybko
            na miejsce gdyby byla taka potrzeba i zwyczajnie tesknilam, dlatego
            byl to nasz pierwszy i ostatni tak dlugi wyjazd bez dziecka.Weekendy
            owszem ale nie dluzej, a juz miesiac nie miesci mi sie w glowie, bo
            okazja? O nie, okazje sa rozne w zyciu...Moze jest Ci latwiej bo
            chyba jestes slabo zwiazana z dzieckiem, skoro mala ma Cie w nosie?!
            Wybacz ale matka jest dla dziecka calym swiatem...

            • driadea Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 22:26
              O, już się zaczyna. Jesteś słabo związana z dzieckiem, które do tego ma cię w
              nosie... Czyli innymi słowy: jesteś wyrodną matką i skoro zamierzasz wyjechać,
              to w ogóle nie powinnaś mieć dzieci!

              Litości, kobity, wiadomo, że niektóre z was nie są w stanie (tak, tak, wy, nie
              wasze dzieci) niczego zrobić bez dziecka pod pachą, ale są też takie matki
              (naprawdę z dziećmi związane i naprawdę niewyrodne. Ot, normalne matki
              kochające, związane z dziećmi. INNE NIŻ WY, po prostu), które mogą wyjechać i
              cieszyć się wyjazdem. Bez szkody ani dla siebie ani dla dziecka. Tak, to się zdarza!
              • travka1 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 22:56
                ale o tym zwiazaniu to sama autorka napisala i maniu w nosiesmile mi
                tam nic do tego, ale wiem jak sie czulam na takim wyjezdzie chociaz
                jestem zimna sucz i czesto bym malego sprzedala cyganomwinkdo tego
                wiecej dzieci nie planuje bom cholera za wygodna , a jednak w tym
                moim wielkim lbie nie miesci sie fakt,ze mozna dziecko zostawic na
                miesiac i nie "zglupiec" ale przyjmuje do wiadomosci ,ze mozna
                tyle,ze uwazam -JA-uwazam,ze z matka jest cos nie halo jak jest w
                stanie zostawic dziecko na tak dlugo, ot!i mozesz mi pisac zem
                glupia i durna i ok.Autorka pyta-odpowiadam-Ja bym nie
                zostawila...tylko w jakim celu pytala to nie wiem?Bo ja to ja, a ona
                to nie ja:]
                • kudlata.pl Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 23:00
                  travka1 napisała:

                  tyle,ze uwazam -JA-uwazam,ze z matka jest cos nie halo jak jest w
                  > stanie zostawic dziecko na tak dlugo


                  masz absolutna rację!
                  • driadea Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 23:06
                    kudlata.pl napisała:

                    > travka1 napisała:
                    >
                    > tyle,ze uwazam -JA-uwazam,ze z matka jest cos nie halo jak jest w
                    > > stanie zostawic dziecko na tak dlugo
                    >
                    >
                    > masz absolutna rację!


                    Może po prostu nie ma zgąbczenia mózgu, które niektórym zostaje po ciąży?
                    Nie halo, że tak powiem, to jest z matką, która wyrzuca dziecko na śmietnik,
                    anie taką, która jedzie na wakacje, z dziecku zapewnia na ten czas troskliwą opiekę.
                    No ale obawiam się, że nie uda ci się tego zrozumieć, dla ciebie taki ktoś jest
                    albo nie halo albo wyrodny, popraw mnie, jeśli się mylę smile
                    • kudlata.pl Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 23:15
                      ale po co mamy cię poprawiać? sama zostawiłaś dziecko i
                      usprawiedliwiasz się broniąc autorki. ot i tyle wink
                    • travka1 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 23:15
                      wydaje mi sie,ze zgabczenia mozgu nie mam, mam za to poczucie
                      odpowiedzialnosci za moje dziecko i chyba to powinno wystarczec,
                      pomijam,ze opieka nad takim maluchem przez miesiac 24 h to dosyc
                      duze obciazenie dla dziadkow, ale co tam dziecko, co tam dziadkowie,
                      jest okazja i tylko frajer jej nie wykorzystasmile no basta, zdanie mam
                      takie jakie mam , a autorka jak dla mnie to i na rok moze
                      jechac,brocha nie moja i tylko dalam sie wciagnac w rozmowe, w
                      ktorej i tak nie mam racji(podobno)...;p
                      • driadea Re: Wyjazd na długo bez dziecka 14.04.09, 23:17
                        No właśnie, tak sądziłam, że nie zrozumiesz. Ja o jedym, ty o czym innym, no
                        pacz pani smile
                        Pozdrawiam.
                      • siasiunia1 Re: Travka1 15.04.09, 22:01
                        Travka ja Cię bardzo proszę o poszerzenie umiejętnosci czytania z zrozumieniem. Ja wiem że w wir dyskusji łatwo jest wpaść, szczególnie jak się przeczyta tylko początek tematu a resztę pobieżnie.
                        po pierwsze nie pytałam CZY ZOSTAWIĆ tylko pytałam czy któraś z forumek zostawiła. (piszę to już po raz drugi)
                        po drugie - pisalam w pierwszym poście że moja mama jak się dowiedziała że mamy szansę pojechać to powiedziała że zaopiekuje się małą. więc ups! opcja wrzucenia na siłę dziadkom odpada.
                        po trzecie - jeżeli jest coś napisane w cudzysłowiu to może warto by się zastanowić nad sensem zdania co? "Miała w nosie" tzn że nie wisi na mnie jak tylko przyjdę po nią ale też potrafi i się do cioci czy do babci przytulić. jezeli to dla Ciebie jest oznaką braku dobrych relacji między matką a córką to cóż .. współczuję.

                        poza tym wszystkim ja nie wiem dlaczego większości z Was wydaje się że do podróż do Japonii to taka wycieczka do Włoch. I tylko przez własne wygodnictwo nie chcemy zabierać dzieciaka oraz jechać w innym terminie. Przeciez tam jedzie średnio co drugi Polak co roku na wakacje nie? Każdego prawie zawsze stać na to prawda? przeciez wiadomo że polskim krezusom wszystko jedno czy mają szansę na nocleg u znajomych przez ten czas czy wydac fortunę na noclegi.
                        A poza tym wyrodna matka zostawia dziecko zamiast zabrać je z sobą, narażać na 16 godzin podróży z przesiadkami, jet lag, tłum ludzi na ulicach, świątyniach i środkach lokomocji, jedzenie średnio znanego pochodzenia co przy alergii dziecka na pewno by mu wyszło na zdrowie. A poza tym jakby się coś stało to przeciez to że rzadko który Japończyk mówi po angielsku bardzo biegle to pikuś nie? a jak zapisze coś co małą uczuli to co tam ryzyk fizyk. Bo czego to się dla dziecka nie robi, prawda?
                        I powtarzam w razie bezsensownych pytan po co wątek zakładam - zalożyłam żeby dowiedzieć się coś na temat doswiadczeń matek ktore zostawiły dzieci na dłużej.

                        a takie pytanie - jeżeli zdarzyłaby się okazja że babcia postanowiłaby wziąć wasze dziecko nad morze. wy nie możecie pojechać bo akurat tak sie w pracy ułożyło. dodam ze mieszkacie w duzej odleglosci. wyjazd na 2 tygodnie... puscilybyście?
        • gryzelda71 Re: Wyjazd na długo bez dziecka 15.04.09, 12:59
          kudlata.pl napisała:
          > a odpowiedź dostaniesz za lat kilka
          >
          > warto ryzykowac?

          Tak przypomniałam sobie jak pewna forumka pisała,ze ona nigdy,przenigdy i nawet
          do szpitala nie bo nie zostawi córy samej.I pech,czy jak to tam zwał,urodziła
          synka i poleżeć w tym szpitalu musiał dłużej niż tradycyjne 3 doby.
          Córka po powrocie nie do poznania z baranka w wilka przeistoczyła się.
          I jestem pewna,że lepiej by zniosła całą sytuację z nieobecnością matki,gdyby ta
          dała jej szansę na takie sytuację troszkę wcześniej.
          • lena_madzia Re: Wyjazd na długo bez dziecka 15.04.09, 23:20
            gryzelda71 napisała:

            > kudlata.pl napisała:
            > > a odpowiedź dostaniesz za lat kilka
            > >
            > > warto ryzykowac?
            >
            > Tak przypomniałam sobie jak pewna forumka pisała,ze ona
            nigdy,przenigdy i nawet
            > do szpitala nie bo nie zostawi córy samej.I pech,czy jak to tam
            zwał,urodziła
            > synka i poleżeć w tym szpitalu musiał dłużej niż tradycyjne 3 doby.
            > Córka po powrocie nie do poznania z baranka w wilka przeistoczyła
            się.
            > I jestem pewna,że lepiej by zniosła całą sytuację z nieobecnością
            matki,gdyby t
            > a
            > dała jej szansę na takie sytuację troszkę wcześniej.



            o nie, tu powodem złego zachowania było pojawianie sie nowego
            członka rodziny, anie rozdzielenie. Akurat wiele dzieci kiepsko to
            znosi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka