Dodaj do ulubionych

list polecony czy pech?

17.04.09, 19:20

Dziewczyny czekałam na list polecony z Sądu. Do innych osób tej sprawy
przyszedł we wtorek a do mnie w pt, ale nie o to chodzi.
Problem jest taki że list polecona na mnie a listonosz zostawia awizo na
teścia, po czym pani w okienku nie wydaje bo to do żony teścia niby- nie wie ,
nie pyta o imię( nazwisko to samo).
W końcu teściowa!!! odbiera ów list polecony za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
Moje pytanie czy iść do naczelnika poczty i zgłosić niekompetencje listonosza
i pani z okienka?
dodam ze cały dzień byłam w domu, awizo w skrzynkę wrzucone.
dodam ze w grudniu zginął mi list z ZUS-u na tej poczcie- niby nie dotarł do
nich ale nie wierzę bo od koleżanki też nie dostałam listu a wysłała na 100%.
wtedy skargi nie złożyłam bo mogłam to odkręcić ,ale teraz to pismo jest
poleconym za potwierdzeniem odbioru i takie cyrki robią.
Nasz listonosz jest na urlopie i zastępują go inni, ale czy to powód do takich
uchybień?
Czekam na Wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: list polecony czy pech? 17.04.09, 19:23
      Oczywiscie, ze nie napisac skarge. Przede wszystkim na wypisywanie
      awizo na osobe inna, niz adresat listu.
    • gacusia1 Re: list polecony czy pech? 17.04.09, 20:41
      Czesto mialam takie przypadki,ze listonoszowi nie chcialo sie na 4
      petro wedrowac i pomimo tego,ze bylam w domu,zostawial awizo. W
      koncu sie wkurzylam i zlozylam skarge do naczelniczki poczty(poczte
      mialam 50m od domu). Od tamtej pory listonosze latali na
      skrzydelkach na 4 pietro .-DDDD<br />
      Polecam zlozenie skargi.
      • elske Re: list polecony czy pech? 17.04.09, 21:11
        Jesl zlozyc skarge,to na zle wypisane awizo.Skoro list byl adresowany do
        Ciebie,dlaczego awizo wypisano na tescia.
        A na poczcie,przykro mi,ale prawidlowo nie wydano Tobie listu,skoro na awizo
        widnial tesc.Listy polecone na poczcie, moze odebrac tylko adresat lub jego
        malzonek (ale to i tak nie kazdy).Na rejonie listonosz moze zostawic list
        polecony innemu czlonkowi rodziny,jesli ta osobe zna osobiscie (niektorzy
        listonosze maja ten sam rejon 10-20 lat ,znaja ludzi i moga sobie na to pozwolic).

        I jeszcze jedna rzecz,jesli chodzi o nie przynoszenie listow do domu.Listonosze
        maja taki przepis,ze jesli dzwonia domofonem do mieszkania i nikt nie odbiera
        (pomimo ze jest w domu) jest to rownoznaczne z nieobecnoscia adresata i awizo
        laduje do skrzynki.A jesli w bloku z winda jest brak pradu i windy nie
        dzialaja,listonosz nie ma obowiazku zanosic listow i przekazow powyzej 4
        pietra.Wchodzi tylko na 4 pietro i idzie w dol,reszte awizuje i wrzuca do skrzynki.

        Ale wiem ze zdarza sie,ze niektorzy idzia sobie na skroty i awizuja sporo
        listow,zeby szybciej skonczyc prace.

        Wiem tez ,ze sa takie dni w miesiacu (dni platnosci:renty,emerytury),kiedy w
        rejon zabierane sa tylko przekazy i listy polecone,a zwykla poczta najczesciej
        roznoszona jest 2-3 dni pozniej.Jest tego tyle,ze nie wyrabiaja sie z
        czasem,nawet jesli maja kogos do pomocy (moja mam i siostra sa
        listonoszkami,kiedy bylam w grudniu w Pl, codzinnie pomagalam im rozniesc zwykla
        poczte).
    • mama-sloneczka do elske 18.04.09, 10:12
      List odebrała teściowa nie ja na poczcie także i na 2 panie z okienka mam
      złożyć skargę?( jedna wprowadziła w błąd teścia że to do teściowej a druga
      wydała nie tej osobie co trzeba)
      List do mnie awizo na teścia- na poczcie nikt mu nie dał bo do żony- (naprawdę
      do synowej). Paranoja, zastanawiam się czy listonosz umie czytać i pisać. Swoja
      droga to skargę złożę też na poczcie głównej w rejonie, bo mnie zdenerwowali. A
      gdyby tak teściowa była jak z dowcipów i listu nie oddała mi to miała bym
      problemy z sądem prze z niekompetencje pracowników poczty,Jedno wiem ze jak
      mamie zginął list polecony do ZUS-u to dostała odszkodowanie z poczty, nie
      liczę na kasę ale żeby sie takie cyrki nie działy.
      PS.Awizo wypisał dał drugi list polecony do teścia babci a 1 awizo do skrzynki,
      nawet nie spytał czy pani xxx jest w domu, bo widocznie czytać nie umie.
    • niiikaa Re: list polecony czy pech? 18.04.09, 12:29
      U mnie na poczcie jest tak:

      List polecony może odebrać każdy zameldowany pod tym samym adresem co adresat. Także polecony z sądu.

      Jak list z sądu jest za potwierdzeniem odbioru to musi adresat osobiście się pofatygować.

      Jak chodzi o dostarczanie poleconych - kiedyś przynosili (11 pieto z windą). Niestety mają permanentne braki kadrowe i aktualnie brakuje im 1,5 listonosza ( tak mi powiedziano na poczcie jak się zapieniłam z tego samego powodu co mama-słoneczka) i już nie noszą. A szkoda.

      Na twoim miejscu złożyłabym skargę na nieprawidłowe wypisanie awizo.
    • jowita771 Re: list polecony czy pech? 18.04.09, 14:45
      U mnie nagminnie zostawia awizo w drzwiach mieszkania, nawet, jak jestem w domu.
      Mam tak małe mieszkanie, że nie jest możliwe, żebym nie usłyszała pukania czy
      dzwonka. Niedawno mnie rozwaliła listonoszka zupełnie. Przyniosła mi zwykły list
      i nic więcej. Czekałam na polecony już dość długo, więc postanowiłam dowiedzieć
      się na poczcie. Pani w okienku mówi mi, że tego dnia był awizowany powtórnie, bo
      nikogo nie było w domu. Mówię, że byłam w domu, z listonoszką się widziałam
      awiza nie dostałam ani powtórnego, ani wcześniejszego. Polecony odebrałam bez
      awiza, dopytałam się o możliwość złożenia skargi, a następnego dnia dostałam
      awizo ze wsteczną datą. Gdybym nie poszła dowiedzieć się na poczcie, mój list by
      odesłali do nadawcy.
    • bloopsar Re: list polecony czy pech? 18.04.09, 17:29
      To ja sie podlacze smile
      Jakis czas temu byla moja sprawa w sadzie i nie dotarlo do mnie wezwanie. Przez
      moja nieobecnosc sprawa sie nie odbyla. I teraz nie wiem jak bedzie na
      nastepnej, czy sedzina sie nie wkurzyla, bo w koncu nieusprawiedliwiona
      nieobecnosc a akurat wazne byly moje zeznania a to sprawa o odszkodowanie dla
      mnie (a wlasciwie zwrot kosztow leczenia, sporych sad ). I teraz sie boje co
      bedzie. Co mam powiedziec sedzinie na nastepnej rozprawie? Ze nie dotarlo
      wezwanie? Da sie to jakos udowodnic? Z tego co wiem sad dostaje taka informacje
      zwrotna od poczty ze wezwanie doreczone ale nie wiem czy teraz dostali. Jak
      dostali to znaczy ze albo listonosz oszukal (ale po co??) albo wezwanie odebral
      np. portier w moim budynku (ale czy listonosz dalby mu wezwanie z sadu??).
      Zapytany listonosz mowi ze nie daje portierowi takich waznych pism ale nie on
      jedyny tu pracuje. Poradzcie co robic, jak sie tlumaczyc w sadzie, bo sie boje,
      ze sedzina sie wkurzy ze mnie nie bylo i juz mam sprawe przegrana. A moze jakos
      na poczcie dzialac?
      • mama-sloneczka do bloopsar 18.04.09, 22:58
        Czy złożyłaś skargę na poczcie pisemną? Jeśli tak ich do urzędu i poproś o ksero
        jak nie będą chcieli dać nastrasz ich mediami i ich poczta nadzorującą.
        Dziś powiedziałam mamie o tej sytuacji i u nich listonoszka jest
        lepsza.Zostawiła awizo pani K. na emeryturę- oczywiście pani K. była w domu
        wyszła do listonoszki, która była u sąsiadki pani K. i listonoszka mówi że
        emerytury i tak jej nie da bo niema jeszcze na poczcie- śmiać się czy płakać.
        Może zróbmy ranking "sumienny i uczciwy listonosz"czyli doręczyciel który
        zawsze doręcza jak się należy przesyłki - myślicie że będzie taki w Polsce?
        Ja mam wątpliwościsad
    • mama-sloneczka Re: list polecony czy pech? 18.04.09, 22:49
      Widzę że zostawianie awizo przez listonoszy mimo obecność odbiorcy w
      domu/mieszkaniu jest nagminne w poniedziałek biorę dziecko pod pachę" i idę
      robić zadymę.
      Mało tego najpierw spytam naczelnika gdzie mieści się urząd ich nadzorujący,
      spytam o obowiązki listonosza i pań w okienkach i wyłuszczę swoją sprawę, na
      koniec dodam że osobiście jadę na skargę na ów pracowników.
      Aha skargę napiszę w 4 kopiach 2 dla mnie z pieczątka naczelnika poczty ów i
      pieczątkę w urzędzie ich nadzorującym a dwie dla ów pocztowych urzędów, właśnie
      po to by mieć podkładkę w razie czego jak działa poczta.
      • jklk Re: list polecony czy pech? 19.04.09, 21:46
        A ja muszę napisać, że nie mam z naszym listonoszem takich
        problemów. Nigdy nie zostawił awiza, jeśli byłam w domu. Zawsze
        przynosi przesyłki polecone na moje drugie piętro. Jedynie w
        przypadku zdecydowanie ciężkich listów i paczek dostaję awizo, bo
        one są z definicji do odebrania na poczcie. I tu się zaczynają
        schody, bo na poczcie, kiedy by nie przyjść, z a w s z e jest
        kolejka i trzeba swoje odstać. Jesli jest mniej ludzi w kolejce, to
        czynne tylko dwa okienka, żeby czasem się nie udało komuś załastwić
        sprawy w krócej niż 20 minut! Czy u Was też tak jest? Czy ta nasza
        poczta taka badziewna. Do tego ostatnio czynna jest dopiero od 10.00!
        Ale listonosz porządny smile
    • osa551 Re: list polecony czy pech? 19.04.09, 23:02
      U mnie swego czasu listonoszka zostawiała paczki z książkami i DVD z amazonu na
      klapie od śmietnika. Raz znalazłam jedną kiedy poszłam wynieść śmieci w strugach
      deszczu - książki ledwie ocalały. Na zwróconą uwagę, że mogłaby przynajmniej
      zadzwonić do bramy - obruszyła się.

      Jak zaczęliśmy remont i przez jakiś czas było przekierowanie - listonosz zaczął
      odsyłać całą naszą korespondencję z powrotem do nadawców z adnotacją "adresat
      wyprowadził się". Miałam problem z bankiem, sądem, ZUS-em, zaocznie NIE
      zaprotestowałam przeciwko pozwoleniu na budowę sąsiada. Byłam tak wkurzona, że
      złożyłam skargę w centrali poczty. Odpowiedzieli, żebym się bujała, bo
      przeprowadzili kontrolę pracy listonosza i jest w porządku a ja nie mam numeru
      budynku na budynku, co nie pozwala listonoszowi stwierdzić, jaki to adres.
      Pomijam fakt, że pomiędzy domem 55A i 55C raczej trudno o inny niż 55B a
      listonosz od wczoraj tam nie pracuje tylko dłużej, to numer na domu był, tyle
      tylko, że ktoś go ukradł na dzień przed inspekcją w nocy - ciekawe kto?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka