wieczna-gosia Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 19.04.09, 08:42 jesli nie sprobuja studiowac to ciezko sie zdziwie Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 19.04.09, 09:04 Jasne ze bym chciala - najlepiej medycyne albo prawo. Ale bardziej bym chciala by bylo szczesliwym czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 19.04.09, 09:07 Lipcowa-dobrze napisane. Nie mam nic więcej do dodania Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 19.04.09, 10:43 Nie musi. Ja będę szczęsliwa, jak on będzie szczęśliwym człowiekiem, dobry, pełnym szacunku, radosnym, jak po prostu będzie dobrze wychowanym człowiekiem, a czy przed nazwiskiem będzie tytuł mgr (??) to juz będzie jego wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka-23 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 19.04.09, 10:56 Trudno byłoby mi przyjąć do wiadomości, że nie będzie studiował, nie mogę sobie tego wyobrazić. Jednak postaram się wychować go tak, by chciał i miał taką potrzebę, a nie musiał. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 19.04.09, 11:10 Witam, Moja córka chce studiować weterynarię, ale ma osiem lat, więc jeszcze może zrezygnować z tych studiów w międzyczasie;-D Ten jej pomysł bardzo mi leży. Oby tylko, była dobrym wetem;-D Jak nie będzie chciała studiować, to trudno, nękać nie będę, ale skakać z radości też nie. Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 19.04.09, 11:25 a co teraz kazdy musi studia skonczyc i miec mgr przed nazwiskiem? moj syn jak bedzie chcial to pojdzie na studia a jak nie bedzie chcial to nie pojdzie i tez bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
jusytka Oczywiście, że tak :) 19.04.09, 12:17 Dlaczego miałabym ich nie wykształcić? W dzisiejszych czasach studiowanie nie jest już tak elitarne jak kiedyś, nawet jak dziecko jest mniej zdolne lub nie garnie się do nauki to i tak ma szansę skończyć jedną z licznych prywatnych uczelni (nie twierdzę że każdą). To czy wykształcenie przyda mu się w wykonywaniu przyszłego zawodu, czy nie to już inna sprawa, ale osobom wykształconym jest łatwiej, chociażby z tego powodu, że nie muszą mieć na tym tle kompleksów Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Oczywiście, że tak :) 19.04.09, 12:38 > W dzisiejszych czasach studiowanie nie jest już tak elitarne jak kiedyś Powiedzmy sobie szczerze, że w dzisiejszych czasach studia się zdewaluowały. Nie wiem, co daje teraz prestiż - dr co najmniej przed nazwiskiem, podyplomowe MBA? Nie wiem, co będzie dawać podobny prestiż za 10-20 lat, anyway, na dziecko-magistra trudno będzie się snobować. Co do moich to uparłam się tylko na maturę - tak, wiem, że też jest teraz g... warta, ale zawsze otwiera jakieś drzwi. Za 5 lat zdam Wam pierwszy raport co do edukacyjnych wyborów moich dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: echtom- zaintrugowalas mnie 19.04.09, 16:12 jakiez to drzwi otwiera matura? skoro tylko matura dobrze rokuje to i moze ja porzuce marzenia o studiach syna w przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
karra-mia Re: echtom- zaintrugowalas mnie 19.04.09, 20:54 wiesz lilka ty sobie marzyć możesz, a nie lepiej, żeby wychowac syna tak, żeby i on o tym marzył, a nie na siłę go pchać gdzieś tam? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: echtom- zaintrugowalas mnie 19.04.09, 21:16 Matura otwiera drzwi na studia, gdyby dzieć na jakimś etapie życia zatęsknił za dalszą edukacją Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Oczywiście, że tak :) 19.04.09, 14:55 jusytka napisała: > osobom wykształconym jest łatwiej, chociażby z tego powodu, że nie > muszą mieć na tym tle kompleksów Ja tam bym sie raczej nie przyznawała do dyplomy wyzszej szkoly tanca i rozanca. Tym bardziej, ze on raczej drzwi nie otwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Oczywiście, że tak :) 19.04.09, 16:27 No chyba, że ma się znajomości tam, gdzie się chce pracować, to taki dyplom wystarczy w zupełności(przy niewielkim poparciu cioci Krysi z księgowościP a ten z prestiżowej uczelni, w tym wypadku, też drzwi nie otworzy.... Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Oczywiście, że tak :) 19.04.09, 16:48 Mowiac szczerze, odsetek osob, ktore moga liczyc na tego typu wsparcie jest jednak nie tak wielki. Za to osob bez znajomosci, za to tylko z kiepskim dyplomem sporo wiecej. I widze, jak im 'idzie' szukanie pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
xxe-lka Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 19.04.09, 13:30 nie nie muszą, ale bardzo bym chciała żeby poszły bo pomijając aspekty edukacyjne to bardzo fajny okres w życiu, człowiek wiele się uczy i nie mówię to wyłącznie o wiedzy podręcznikowej, poznaje nowych ludzi, poszerza horyznoty i niekoniecznie tylko na imprezach choć to też aha jesli zdecydują się nie studiować to do roboty wtedy bo utrzymywac dorosłych dzieci bez pomysłu na życie nie zamierzam Odpowiedz Link Zgłoś
malgra Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 19.04.09, 13:39 nie muszą ale postaram się,żeby chciały. Odpowiedz Link Zgłoś
kicia031 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 19.04.09, 20:59 Nie wyobrazam sobie, by moje dzieci nie studiowaly na studiach dziennych na prestizowej uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
maroco1977 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 19.04.09, 22:20 nie ma jak ambitni rodzice:/moj syn nic nie musi, ale dobrze jesli bedzie mial glowe do interesow jak my, bo czeka na niego firma studia mu do tego nie za specjalnie potrzebne, oczywiscie jesli bedzie chcial to ok, jak nie bedzie chcial firmy prowadzic tez ok, jego zycie, jak sobie poscieli tak sie wyspi. U ludzi cenie czy ktos cos potrafi, a nie jaki papierek ma w CV . Mamy 64pracownikow i zaden nie moze poszczycic sie ukonczeniem Jagielonki co nie wyklucza tego, ze sa swietnymi fachowcami i klienci naszej firmy sa zadowoleni.Lilka mi sie w twoje studia wierzyc nie chce, bo masz takie samo parcie na papierek jak wiekszosc niewyksztalconych rodzicow co to chca swoje marzenia zrealizowac za pomoca potomstwa.W mojej rodzinie jest duzo mgr , ale z pokolenia mojej mamy. Nie uwazam za wstyd, ze moja babcia jest pielegniarka, moj dziadek zolnierzem zawodowym, prababcia krawcowa, pradziadek kowalem, a ze wzgledu na wojne zolnierzem AK odznaczonym Virtuti Militari. Jestem dumna z mojej rodziny choc nie pokonczyli prestizowych uczelni. Sa lub byli dobrzy w tym co robili i to sie liczy. Za paierek orderu nie dostaniesz wyrazy wspolczucia dla wszystkich dzieci, na ktore rodzice przelewaja swoje ambicje. lilka co z tymi Twoimi pradziadkami, bo raczej wczasie wojny ciezko bylo uczelnie konczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
selavi2 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 20.04.09, 16:36 Tak lila. I wybierz mu jeszcze kierunek studiów, a potem żonę, koniecznie brunetkę, z doktoratem, potem kup im mieszkanie, z takim metrażem i i w takiej dzielnicy oraz w takim miescie jakie Ci pasuje, a nastepnie każ spłodzić dwójkę dzieci - koniecznie chłopca i dziewczynkę,no bo jakże to tak- jedno tylko mieć. A juz najlepiej przezyj zycie za swoje dziecko, bo tylko wtedy jest największa szansa na to, ze bedzie tak, jak sobie wyobrazasz. A tak na marginesie, to zyczę bujniejszej wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
odzim22 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 18:59 Smiejesz się ale u mnie w rodzinie taki występuje taki typ. Tata zorganizował życie synowi (mojemu kuzynowi) od przedszkola po specjalizację na studiach. Nawet towarzystwo i imprezy mu w liceum dobierał. Miał też jakiś wpływ na wybór przyszłej żony. Dla mnie niewyobrażalne... Odpowiedz Link Zgłoś
flavilla Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 11:15 Wbijcie sobie do głowy raz na zawsze, mamuśki z przedmieścia, że nie każdy musi studiować. Nie każdy nawet musi mieć maturę. Dzięki nadmiernym ambicjom co poniektórych mamy w tej chwili żenujący poziom studentów, szczególnie z tzw. "uczelni prywatnych", służących głównie za fabryki pieniędzy i nic nie wartych licencjatów i magistrów. Im mniej waszych dzieci na uczelniach, tym lepiej dla nich i dla uczelni. Potem taki syn, co "musi studiować" przychodzi z dyplomem, którego nie potrafi nawet przesylabizować, nie mówiąc o przeczytaniu ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 11:23 Mamo z centrum miasta, wyraznie wiekszosc pisze o porzadnych studiach na dobrej uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Moje zdecydowanie nie muszą. 21.04.09, 11:31 Zależy co będą chciały robić w życiu. Jeśli do tego co wymyślą będą potrzebne studia to mam nadzieję że pójdą. Jestem wrogiem myślenia że lepsze jakiekolwiek studia niż żadne - to strata czasu. O wiele bardziej chciałabym żeby moje dzieci wiedziały czego chcą i miały pomysł na życie i jakąś pasję/zainteresowania które będą rozwijać. Nie życzę im aby poszły na studia "bo tak trzeba" Jeśli wybiorą inną sensowną drogę życiową/zawodową - będę jak najbardziej "za" Odpowiedz Link Zgłoś
cartman71 Musi bo inaczej się udusi? 21.04.09, 11:27 Jak studiować to tylko na prestiżowej uczelni czyli może dwie w kraju takowe są. Twoje musi tzn. jesteś tym rodzicem co niespełnione ambicje leczy dzieckiem. Dodać do tego "co ludzie powiedzą" i rodzic idiota wypisz wymaluj. P.S. Po naszych uczelniach jest tylu niedouczonych palantów, ze aż zatyka. W tej krainie studiuje sie dla papierka niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Musi bo inaczej się udusi? 21.04.09, 11:34 Przesadzasz. Dobrych uczelni w Polsce jest sporo. Ja tez chce, zeby moj syn studiowal na dobrej uczelni, a kompleksow/niespelnionych ambicji nie mam. Po prostu na wlasnej skorze doswiadczam, ile znaczy dobre wyksztalcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
cartman71 Re: Musi bo inaczej się udusi? 21.04.09, 12:05 Przesadzam? A jaki poziom wiedzy mają ludzie z "dyplomem" uczelni gdzieś z zadupia kraju? Mało takich szkółek niedzielnych? To są studia? Raczej żart ponury. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Musi bo inaczej się udusi? 21.04.09, 12:10 Przesadzasz z dwoma dobrymi szkołami w Pl. Uwazam, ze jednak jest ich nieco wiecej. Z tym, ze jest mnostwo szkol tanca i rozanca nie dyskutuje, bo to oczywista oczywistosc Odpowiedz Link Zgłoś
michalinka75 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 11:50 Tak sobie czytam jak psy wiszacie na prywatnych uczelniach i rózne refleksje mnie nachodzą. Oczywiscie, najlepiej by było gdyby kazdy konczył dobrą uczelnię w trybie stacjonarnym, ale sa takie sytuacje ze się nie da, i nie chodzi tu tylko o mozliwosci intelektualne studenta. Po prostu organizacyjnie nie jest to mozliwe. Znam całą masę osób które zaczynajac pracę np pielegniarki czy pracownika socjalnego nie musiały miec dyplomu studiów wyzszych. Teraz, po kilkunastu latach pracy tego się własnie od nich wymaga. Maja juz rodziny, pracuja i nie wyobrażam sobie żeby ktokolwiek w takiej sytuacji mógł sobie pozwolic na studia dzienne. Konczy się wtedy studia po najmniejszej linii oporu, w uczelni która jest najblizej miejsca zamieszkania i najczesciej sa to szkoły wyzsze prywatne...Boli mnie jak się ludzi po takich uczelniach traktuje jak przygłupów, bo godzenie nauki z pracą i wychowywaniem dzieci jest ciężką pracą i wymaga jednak sporych wyrzeczeń oraz potencjału intelektualnego.. Zresztą ile w tym kraju jest naprawde dobrych uczelni??? Cała reszta jet podobna, nawet wykladowcy najczesciej ci sami... mama czterech synów kraina.hipp.pl/?id=8894 Dominiś Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 11:56 michalinka75 napisała: > Znam całą masę osób które zaczynajac pracę np pielegniarki czy > pracownika socjalnego nie musiały miec dyplomu studiów wyzszych. > Teraz, po kilkunastu latach pracy tego się własnie od nich wymaga. To jest jednak nieco inna sytuacja - jesli ktos je fachowcem i tak naprawde tylko papier mu potrzebny, bo takie sa formalne wymagania, to pewnie, ze nie ma co szalec. Tak jest m.in. z wieloletnimi dyrektorami szkol, ktorzy dopiero od jakiegos czasu musza miec 'zarzadzanie oswiata' - mimo, ze praktyczne umiejetnosci maja w malym palcu. A na 'kursach i studiach' ucza sie teorii nieprzystajacej czesto do rzeczywistosci. My mowimy jednak o mlodych ludziach, zaraz po maturze - ktorym dobre studia ulatwic moga robienie tego, na co maja ochote, na najwyzszym poziomie. Jesli moje dziecko mialoby studiowac informatyke na jakims TWP, to ja dziekuje - bo tym kwitem sobie bedzie mogl toalete wytapetowac. Za to informatyka na UW/politechnice - super, ukonczenie tej uczelni gwarantuje pracodawcy jakis okreslony poziom wiedzy. > godzenie nauki z pracą i wychowywaniem dzieci jest ciężką pracą i > wymaga jednak sporych wyrzeczeń oraz potencjału intelektualnego.. Czyli jednak - sama stwierdzasz, ze czesto osoby konczace jakiekolwiek szkoly po prostu niekoniecznie powinny byc magistrem. Owszem, na wlasnej skorze przetestowalam prace+studia dzienne na dobrej uczelni+dziecko. Teraz sie zastanawiam, jak dalam rade - wtedy bylo to dla mnie oczywiste. I zbieram mile owoce swoich wyrzeczen. Odpowiedz Link Zgłoś
michalinka75 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 12:15 Tobie się udało. Podziwiam i gratuluję. Mieszkałas w tej samej miejscowosci w której studiowałas? To wiele ułatwia. Mnie chodzi po prostu o to, że nie mozna do jednego worka wrzucać wszystkich po prywatnych uczelniach. Moja kolezanka po informatyce w prywatnej uczelni w Polsce pracy nie znalazła, ale mieszka teraz we Włoszech i pracuje w zawodzie Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 12:21 michalinka75 napisała: > Mieszkałas w tej samej miejscowosci w której studiowałas? To wiele > ułatwia. Przy studiach dziennych to raczej koniecznosc, nie ulatwienie. > Mnie chodzi po prostu o to, że nie mozna do jednego worka wrzucać > wszystkich po prywatnych uczelniach. Tutaj jest dyskusja o mlodych ludziach, jak juz napisalam. W ich przypadku nie mozna zastosowac zazwyczaj odstepstwa 'studia dla papierka, bo doswiadczenie ma ogromne' . Odpowiedz Link Zgłoś
zywiolak Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 12:03 Twoje dziecko nic nie musi. W czasie rekrutacji na studia juz dawno będzie pełnoletnie i może ci pokazać środkowy palec. I wcale bym się nie zdziwił bo (pisze to jako absolwent UJ) obecna forma szkolnictwa wyższego to jakieś kuriozum, masowe wyrobnictwo bezrobotnych, których nauczano rzeczy nieprzydatnych na rynku pracy. Niech lepiej zdobedzie jakiś konkretny zawód np.: operator koparki bedzie zarabiał z 2-3x tyle niż większość magistrów na kasie w Tesco albo w CapGemini na stanowisku młodszego konsultanta do spraw spłuczek toaletowych. Radze poczytać artykuł "Ksero studia, ksero studenci" - i kilka innych z nim związanych. Na gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 12:08 Powiem tak: dla mnie pójście na dobre studia na dobrej uczelni było oczywiste jak oddychanie. Mam nadzieję, że kiedyś dla moich dzieci też będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
prinspolo Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 12:38 Może przejść przez myśl... Mój syn nie musi stuiować! Odpowiedz Link Zgłoś
rob1979 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 13:04 lilka69 napisała: > czy moze wam przejsc przez mysl, ze nie beda studiowaly? mnie nie! > > moj syn musi studiowac! > Za jakiś czas do elit należeć będą ludzie, którzy samodzielnie potrafią wkręcić sobie żarówkę, otynkować ścianę czy wybudować ceglanego grilla... a tysiące tumanów po studiach będą grube pienądze płacić nielicznym, prawdziwym fachowcom za remont mieszkania czy naprawę samochodu... Wy - prawdziwe emamy naprawdę jesteście tak ograniczone, żeby skazywać swoje dzieci na życie bez jakiegokolwiek fachu ale za to "dyplomem" Przecież prawdziwy dobrobyt zapewni im to czego tak się panicznie boicie! Zdajecie sobie sprawę ile zarabia zdun a ile "wykształciuch" ? Prawda jest taka, że nie wszyscy mają taki sam potencjał intelektualny więc najzwyczajniej w świecie większość eMGieeRów niz w życiu nie osiągnie... a mogli zostać murarzami - kafelkarzami... ale nie... to wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Rozwaliłaś mnie tą wizją :D Zrewanżuję się 21.04.09, 15:13 dowcipem z "Metra": Facet po studiach podjął pierwszą pracę w hipermarkecie. Pierwszego dnia kierownik mówi: - Weź miotłę i pozamiataj tu trochę. - Ależ, proszę pana, ja skończyłem SGH! - A, to przepraszam, nie wiedziałem. Więc tak: to jest miotła, a tak się zamiata. Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 15:22 > Za jakiś czas do elit należeć będą ludzie, którzy samodzielnie potrafią wkręcić > sobie żarówkę, otynkować ścianę czy wybudować ceglanego grilla... nie, tacy ludzie nigdy nie będą elitą, zesztą w czym problem być po studiach i umieć wymienione przez Ciebie rzeczy? (ja kończę doktorat a rózne półeczki i inne ścianki z płyty g-k robiłem w swoim mieszkaniu sam...) > a tysiące > tumanów po studiach będą grube pienądze płacić nielicznym, prawdziwym fachowcom > za remont mieszkania czy naprawę samochodu... hmm... to właśnie chyba jest cel - zarabiać tyle żeby można było płacić (nawet grube pieniądze)za zrobienie tych wszystkich rzeczy, a nie martwić się tym samemu... > Przecież > prawdziwy dobrobyt zapewni im to czego tak się panicznie boicie! Zdajecie sobie > sprawę ile zarabia zdun a ile "wykształciuch" ? no Ty chyba sobie nie zdajesz - jak kogoś będzie lekką ręką stać na wydanie grubej kasy na zduna czy innego tynkarza, to chyba nie zarabia mniej od niego > większość eMGieeRów niz w życiu nie osiągnie... a mogl > i > zostać murarzami - kafelkarzami... ale nie... to wstyd! a to byłoby osiągnięcie gdyby zostali??? Odpowiedz Link Zgłoś
selavi2 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 15:44 a mogli zostać murarzami - kafelkarzami... ale nie... to wstyd! > > a to byłoby osiągnięcie gdyby zostali???" NIe ma dla mnie znaczenia zawód - moze byc profesor UJ, może byc kafelkarz. Ważne by każda z tych osób wykonywala swój zawód profesjonalnie, z pasją, byla zadowolona z tego, co robi i kim jest - to byłoby WIELKIE OSIĄGNIECIE! A "wymęczenie" tytułu magistra na siłe nie uwazam za zadne osiagniecie. Odpowiedz Link Zgłoś
rob1979 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 16:05 > > Przecież > > prawdziwy dobrobyt zapewni im to czego tak się panicznie boicie! > Zdajecie sobie > > sprawę ile zarabia zdun a ile "wykształciuch" ? > > no Ty chyba sobie nie zdajesz - jak kogoś będzie lekką ręką stać na > wydanie grubej kasy na zduna czy innego tynkarza, to chyba nie > zarabia mniej od niego A skąd ten optymizm? Wielu ludzi po studiach (a nawet nie wielu tylko większość) zarabia mniej od tynkarzy, zdunów czy dobrych mechaników a mimo wszytko MUSI korzystać z ich usług... Możesz zarabiać mniej niż fryzjer ale skorzystasz z jego usług bo sam się nie ostrzyżesz... jak na przyszłego doktora to z wyobraźnią kiepsko... Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 23:14 rob1979 napisał > > A skąd ten optymizm? Wielu ludzi po studiach (a nawet nie wielu tylko większość) > zarabia mniej od tynkarzy, zdunów czy dobrych mechaników oj oj oj tutaj to pojechałeś... mimo wszystko zdun czy mechanik kokosów chyba jednak nie zarabiają - ile wyciąga mechanik??? 3-4 tys miesięcznie góra... to ma być ta kupa kasy??? >a mimo wszytko MUSI > korzystać z ich usług... nie muszą tylko MOGĄ, mogą bo ich stać,,, > Możesz zarabiać mniej niż fryzjer ale skorzystasz z > jego usług bo sam się nie ostrzyżesz... ale na Boga dlaczego mam zarabiać mniej??? po to kończyłem studia żeby zarabiać więcej... jak na przyszłego doktora to z > wyobraźnią kiepsko... chyba z Twoją wyobraźnią odnośnie zarobków to kiepsko - pensja 7 na rękę w moim zawodzieto standar - pokaż mi mechanika który tyle wyciąga... Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Bambusi 22.04.09, 01:16 > oj oj oj tutaj to pojechałeś... mimo wszystko zdun czy mechanik > kokosów chyba jednak nie zarabiają - ile wyciąga mechanik??? 3-4 tys > miesięcznie góra... to ma być ta kupa kasy??? Jeśli pracowałabym 8-10 godzin każdego dnia roboczego czyli tyle, ile zwykle pracuje ktoś w jakiejkolwiek firmie, te 3-4 tysiące byłyby wyciągane z tzw. palcem wiesz gdzie. Tak się składa, że mamy warsztat samochodowy i wiem ile zarabia się mniej więcej na godzinę. Jak ktoś przyjeżdża z duperelkiem który przyniesie mi 20 zł. dochodu, to mówimy, że nie ma czasu, bo dwa samochody na kanale. Zwyczajnie nie opłaca się przebierać w robocze ciuchy i wskakiwać do kanału, żeby duperelek naprawić. Fakt, że bywają takie martwe miesiące jak luty np. kiedy nie gardzi się duperelkami, bo miesiąc jest kiepski (nawet złomem z blachy się nie gardzi wtedy) czyli według powiedzenia "na bezrybiu i rak ryba". Jesteśmy jednak dość leniwi i pracujemy tyle, aby mieć czas na normalne życie i jeszcze trochę więcej czasu na zwyczajne lenistwo, oraz pieniądze na życie. Mówiąc szczerze, wolę tydzień zaiwaniać przy samochodach, a dwa tygodnie ewentualnie wyskakiwać na trochę i to nie codziennie, zamiast zaiwaniać do upadłego i biegać po salonach z tą kasą którą wydam na rzecz mi zbędną przez brak czasu. Można też zrywać się tak jak mój kumpel - 15 lat nie dosypiania, jeżdżenia po targach z rybami, jeżdżenia po ryby i z wybrzeża na Kujawy, na targ bez snu (teraz już się nie zrywa, bo ma kilkanaście własnych stawów i tylko kasuje za dniówki od wędkarzy - nie on, a dozorca). Kumpel ma wykształcenie zasadnicze zawodowe i muszę przyznać, że zazdroszczę mu jego samozaparcia i pracowitości, bo ja odrestaurowanego pałacyku za mieszkanie nie mam i teraz nie bawię się w księgowego, który z księgowym ma wspólnego tyle, że kasę pracownikom wylicza. Ryby sprzedaje nadal - ups. nie on, tylko jego pracownicy. On też pracuje, czyli na koniec dnia wypłaca dniówki (u niego nie ma miesięcznej wypłaty, są dniówki wypłacane od ręki bo jak twierdzi, tak jest prościej). Mam kolegę o studiach w Warszawie. Informatyk z wykształcenia. Pracuje w firmie zakładającej neta i ciężko u niego z finansami. Mam koleżankę biologa embriologa. Prowadzi badania nad robakami i rybkami (nad embrionami w Polsce zabronione) oraz wykłada biologię na uniwersytecie i na moje hasło "zawieź kompa do serwisu jak Ci się wiesza" odpowiada "to nie takie proste. Takie wydatki muszę zaplanować" - wydatki hmmmm... ile to 70-100 zł. ? Mam też oczywiście kumpla stomatologa po studiach rzecz jasna, z rywatnym gabinetem i on na kasę nie narzeka. Jak widać, dobrze zarobić można wszędzie, tylko chęci trzeba i nie można mieć noża na gardle, czyli łapać wszystko bo dają pracę i nie mieć czasu na szukanie lepszej. Kumpel informatyk opowiada "robiliśmy z kolegą strony dla dużej firmy, zajęło nam to dwa dni, skasowaliśmy 2,5 tysiąca". Pytam się go, dlaczego więc nie pracuje w tej firmie i dostaję odpowiedź, że do tego aby tyle zarabiać trzeba mieć dobre plecy i takie projekty to nie jest codzienność. Kumpel mieszka i pracuje w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: Bambusi 22.04.09, 09:05 tylko widzisz, ile osób pracujących fizycznie posiada własny warsztat, staw czy w ogóle własną firmę??? większość z nich pracuje najemnie, np. za dniówkę, o której sam napisałeś - podajesz przykłady tych, którym się z różnych powodów (chociażby musieli mieć na start, a nie każdy ma) się udało i ok, super, tylko trzeba pamiętać że nie każdemu się udaje (inaczej kto by pracował na kasach w biedronkach itp.) a skoro nie każdemu się udaje (tak samo nie udaje się i tym po studiach) to zawsze lepiej ten papier mieć, niż nie mieć (nigdy nie wiadomo kiedy się przyda) zresztą jedno drugiemu nie przeszkadza - mój szwagier ma salon fryzjersko-kosmetyczny i jest jednocześnie magistrem chemii - zawsze powtarza że jak coś się rypsnie to z głodu nie umrze bo przynajmniej do szkoły za 1000 zł pójdzie (co do końca nie jest prawdą bo chyba potrzebne jest jeszcze jakieś studium pedagogiczne) zawsze można podać takie czy inne skrajności, chodzi mi o to, że ZASADNICZO ludzie z wyższym wykształceniem mimo wszystko zarabiają lepiej (i naprawdę większość z nich nie zajmuje się patrzeniem przez mikroskop na mnożące się bakterie czy innym równie fascynującym finansowo zajęciem) Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Bambusi 22.04.09, 09:52 > tylko widzisz, ile osób pracujących fizycznie posiada własny > warsztat, staw czy w ogóle własną firmę??? > > większość z nich pracuje najemnie, np. za dniówkę, o której sam > napisałeś Jestem kobietą wbrew pozorom, choć w warsztacie pracuję Nie powiem, aby ciągłe grzebanie przy samochodach to było to, co sobie wymarzyłam, ale z całą pewnością wolę samochody niż pracę przy biurku. Największą radość sprawia mi nie sama praca w warsztacie, a widoczne efekty mojej pracy - to właśnie daje mi satysfakcję. Nie każdy oczywiście ma swój warsztat, zakład fryzjerski, firmę budowlaną. Aby mieć coś swojego trzeba chcieć i się nie bać, że się wtopi i zacznie biedować. Do inicjatywy papier potrzebny nie jest, aczkolwiek masz rację, że z papierkiem możliwości w razie czego są większe (choć paradoksalnie bywa, że i mniejsze). Świetny fachowiec malarz-tynkarz pracuje na "domowe zlecenia" czyli na czarno i bez ubezpieczenia. Nie założy własnej firmy, bo boi się, że może wtopić. Mieszkam w małym miasteczku i tu o pracę naprawdę trudno. Sąsiadka dwa lata po studiach z stażem w ośrodku opieki społecznej ma ogromne problemy z jej znalezieniem. Składała podanie do Biedronki na kasę właśnie i odpadła niestety, gdyż podania dziewczyn po zawodówkach dla Biedronki były bardziej atrakcyjne. Kiedy zapytała się dla czego, dostała prostą odpowiedź - potrzebują pracowników na stałe, a nie rotacyjnie. Ona ma za wysokie wykształcenie, aby nie musieli się obawiać, że któregoś dnia zrezygnuje z tej pracy, bo z wyższym wykształceniem znajdzie sobie lepszą. Oni potrzebują pracowników których nie będą musieli przyuczać, a po jej odejściu musieliby przyjąć kogoś nowego i tą nową osobę wdrażać w pracę. Paradoks niestety. Dziewczyna wynajmuje mieszkanie i pracuje na czarno w hurtowni farmaceutycznej (pakuje leki do kartonów), bo nie miałaby czym za wynajem i życie zapłacić. Sąsiadki mieszkające po drugiej stronie ulicy - starsza siostra po handlówce (nawet w zasadniczej uczyła się "tak sobie"), młodsza po studiach jest ratownikiem medycznym na kontrakcie (większe zarobki na kontrakcie). Starsza siostra dostała pracę przy stoisku mięsnym w budynku Biedronki. Pracuje od czterech miesięcy. Dziewczyna jest obrotna, wie o co chodzi i od dwóch tygodni jest kierowniczką której do pensji podstawowej dochodzi jeszcze dodatek funkcyjny i premia. Dostaje 1800zł. na rękę - dla Ciebie pewnie mało, ale dla niej bardzo dużo, bo to małe miasteczko z dużym bezrobociem i większość pracuje za najniższą krajową. Młodsza siostra na kontrakcie w Bydgoszczy jako ratownik medyczny - zarabia tyle samo co siostra, ale więcej pracuje (bierze więcej dyżurów aby zarobić) i traci na dojazdy (40 kilometrów x2) - w rezultacie na czysto ma mniej niż siostra. Jedna i druga robi to, co lubi - starsza lubi rządzić, decydować, młodsza lubi pomagać, ale pieniądze podobne mimo dużo większego nakładu pracy tej młodszej. Jak najbardziej jestem za tym, aby dzieciaki studiowały o ile oczywiście studia będą celem który chcą osiągnąć, a nie zaspokojeniem chorych ambicji rodziców. Moje dzieci mają same wybrać swoją drogę. Córka chce studiować na własne życzenie. Jeśli takie życzenie będą mieli synowie, będę robić wszystko, aby im to umożliwić. Jeśli będą uważali, że całe życie chcieliby kłaść glazurę czy robić przepiękne torty w cukierni, również zrobię wszystko, aby im to umożliwić nie rozpaczając nad brakiem "prestiżu" w postaci studiów. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Bambusi 22.04.09, 10:17 > Dostaje 1800zł. na rękę Zarabiam tyle samo po studiach i 15 latach pracy. Dla Bambussiego pewnie śmiech na sali, a ja nie narzekam, bo praca lajtowa, a drugie tyle mogę dorobić zleceniami. W samej budżetówce jest sporo zawodów, gdzie wymaga się wyższego wykształcenia, a płaci poniżej średniej krajowej. Nie każdy też może być właścicielem firmy, bo jeszcze ktoś w tych firmach musi pracować za dniówkę. -- "W okolicach poziomu 20 do 40 gracze wstępują w formalne związki, po czym mogą zespawnować kolejnego użytkownika. Jest to etap opcjonalny, przez wielu w ogóle niepodejmowany z racji stopnia trudności. Istnieją także cheaty, powszechnie zwane kondomami, które nie dopuszczają nowych użytkowników do tej gry." Odpowiedz Link Zgłoś
rob1979 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 22.04.09, 08:21 bambussi napisał: > rob1979 napisał > > > > A skąd ten optymizm? Wielu ludzi po studiach (a nawet nie wielu > tylko większość) > > zarabia mniej od tynkarzy, zdunów czy dobrych mechaników > > oj oj oj tutaj to pojechałeś... mimo wszystko zdun czy mechanik > kokosów chyba jednak nie zarabiają - ile wyciąga mechanik??? 3-4 tys > miesięcznie góra... to ma być ta kupa kasy??? Znajomy zdun (a przy okazji kafelkarz, murarz itd., itp.) w ciągu 2 lat wybudował dom bez kredytu - miał działkę), znajoma fryzjerka zarabia 2 razy lepiej niż moja żona - psycholog, pracująca jako terapeuta z uzależnionymi... To nie są odosobnione przypadki bo sytuacja wygląda dokładnie tak jak pisałem wcześniej - coraz więcej jest tumanów po studiach a coraz mniej ludzi do pracy fizycznej - z tak zwanym "fachem w ręku" - tacy ludzie w większości są w wieku przedemerytalnym i nie bardzo ma ich kto zastępować (no bo kto teraz będzie chodził do zawodówki?) > > Możesz zarabiać mniej niż fryzjer ale skorzystasz z > > jego usług bo sam się nie ostrzyżesz... > > ale na Boga dlaczego mam zarabiać mniej??? po to kończyłem studia > żeby zarabiać więcej... Ale przestań patrzeć na sprawę z punktu widzenia twojej skromnej osoby... Gratuluję dobrego zawodu ale uwierz mi, że nie reprezentujesz większości ludzi po studiach... > jak na przyszłego doktora to z > > wyobraźnią kiepsko... > > chyba z Twoją wyobraźnią odnośnie zarobków to kiepsko - pensja 7 na > rękę w moim zawodzieto standar - pokaż mi mechanika który tyle > wyciąga... Oj, joj... widać, że obracasz się w kręgach nie mających styczności z ludźmi "bez wykształcenia". Po prostu mało wiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 22.04.09, 14:24 > chyba z Twoją wyobraźnią odnośnie zarobków to kiepsko - pensja 7 na > rękę w moim zawodzieto standar - pokaż mi mechanika który tyle > wyciąga... mój syn w czasie studiów(na indywidualnym toku), prowadząc własną firmę, jako przedstawiciel handlowy i wówczas z wykształcenia technik elektronik(pracował w innej branży) wyciągał 13,5 tys. na miesiąc..nie potrzebował własnego warsztatu, samochodu, laptopa komórki..bo zapewniała to firma z która współpracował..pokrywała też noclegi w hotelach, koszty paliwa oraz część kosztów wyżywienia.. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 16:48 > no Ty chyba sobie nie zdajesz - jak kogoś będzie lekką ręką stać na > wydanie grubej kasy na zduna czy innego tynkarza, to chyba nie > zarabia mniej od niego to chyba Ty nie masz pojęcia ile zabiają fachowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 23:18 tak się składa że wiem w zasadzie z pierwszej ręki dobry fachowiec od wykańczania mieszkań, z doświadczeniem, kierujący ekipą, robiący nowoczesne aranże, wyciąga na wykańczaniu ekskluzywznej willi jakieś 5 na rękę (jego robotnicy ok 3) no jeśli dla Ciebie to duża kasa to ja przepraszam, nie dogadamy się Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 23:24 To bardzo przyzwoita kasa. Zejdź na ziemię, nie wszyscy po studiach tyle zarabiają. Nie każdy może być notariuszem czy informatykiem programistą. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 22.04.09, 08:54 Nie trzeba byc notariuszem czy programista, zeby miec 5 tys na reke. To nie jest kasa nie do zdobycia. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 22.04.09, 10:19 Podałam dwa pierwsze przykłady z brzegu. Nie spodziewałaś się chyba pełnej listy zawodów, w których zarabia się powyżej 5 tys.? Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 16:21 > Za jakiś czas do elit należeć będą ludzie, którzy samodzielnie potrafią wkręcić > sobie żarówkę, otynkować ścianę czy wybudować ceglanego grilla... a tysiące > tumanów po studiach będą grube pienądze płacić nielicznym, prawdziwym fachowcom > za remont mieszkania czy naprawę samochodu... Obawiam się, że masz rację. Przypomniał mi się wątek o remoncie mieszkania, gdzie ekipa remontowa zwyczajnie któregoś dnia olała sobie mieszkanie które remontowała. Ktoś w innym wątku szukał dobrego fachowca do kładzenia płytek, ktoś inny nie mógł dokończyć remontu, bo remontujący wyjechał sobie bez pardonu za granicę, a innego fachowca ze świeczką trzeba by szukać. Skaczę sobie dom-warsztat. Właśnie dokończyłam malować drzwi od Vito i myślę sobie - za materiał zapłacił właściciel samochodu, za gaz po materiał ja, za prąd ja. Suma czasu mojej pracy to jakieś 2 godziny (wszystko z przerwami - szlifowanie rdzy, zabezpieczanie tych miejsc - schnięcie, uszczelnienie, położenie szpachli - schnięcie, wygładzenie, odtłuszczenie, tryśnięcie podkładem - schnięcie, wygładzenie, odtłuszczenie, lakier. Zarobię na czysto 100 zł. na godzinę bez wyższego wykształcenia Gdybym była strasznie pracowita, byłabym krezusem, bo samochody mamy umówione na terminy, a klientom się spieszy. Jestem za leniwa niestety Mój facet w tym samym czasie robił "cienkiego" - płaci ubezpieczalnia (OC) - nie będę pisać ile z tego będzie i ile czasu trzeba będzie poświęcić na jego zrobienie Cztery dni w warsztacie, trzy dni luzu, tydzień w warsztacie, dzień luzu, cała doba w warsztacie - różnie bywa. Mam zaledwie maturę, ale to nie szkoła dała mi praktykę. W okolicy nie ma lepszego ode mnie w operowaniu szlifierką kątową przy delikatnej blacharce (kobieca ręka, kobieca delikatność). Córka startuje na dwa kierunki. Jeden ma jej dać pracę gdyby w jej wymarzonym kierunku pracy nie było, drugi jest z pasji (ale tu praca niepewna). Szkoda tylko, że przez lata nauki i tak może nie osiągnąć tego, co naprawdę chciałaby robić. Odpowiedz Link Zgłoś
panistrusia Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 13:05 A co w sytuacji, gdy studia przeszkadzają robić karierę? Starsze dziecko po studiach rozpoczęło pracę w trybikach korporacyjnych za bardzo duże jak na 'studenta bez doświadczenia' pieniądze. Młodsze dziecko uroiło sobie doktorat, choć po mgr mogłoby w korporacji zaczynać na wyższym szczeblu ze względu na ukończenie węższej specjalizacji. Matka tych dzieci strasznie cierpi z powodu wyboru młodszego. Odpowiedz Link Zgłoś
panasonic10 czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 14:04 Tak duzo piszecie o "dobrych studiach, dobrych kierunkach" , ale powiedzcie mi co macie na mysli? Kierunki po ktorych jest dobra praca? Czyli jaka? Dobrze platna? Mysle, ze operator koparki i tak zarabia wiecej A moze macie na mysli studia dajace prestiz spoleczny typu medycyna, fizyka jadrowa?NO, ale co z tego prestizu jesli nie ma z tego pieniedzy? Jesli o to chodzi to niezle musicie byc zakompleksieni... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 absolutnie nie musza 21.04.09, 14:12 natomiast jesliby chciały to bede je w tym wspierac z całej mocy.ale jesli zdazy sie sytuacja ze studiowanie nie bedzie szczytem ich aspiracji czy tez mozliwosci to wyprawke w swiat od nas dostana na tyle wystarczajaca by mogły godnie zyc nawet i po szkole zawodowej Odpowiedz Link Zgłoś
odzim22 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 19:03 Hehe te prestiżowe kierunki przypomniały mi jak moja mama nieśmiało zasugerowała żebym poszedł na.... astronomię. Ktoś wie czy można po tym dobrze zarobić Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 20:58 odzim22 napisał: > Ktoś wie czy można po tym dobrze zarobić Biorąc pod uwagę znikomy odsetek osób kończących ten kierunek - owszem, można. Chociaż niekoniecznie w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 21:25 znam dwoch astronomow i jednego geologa planetarnego, a raczej geolozke planetarna, cala trojka na kase nie narzeka odcinkow z pensja nie widzialam, ale poziom zycia widze Odpowiedz Link Zgłoś
lilith_dclxvi Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 20:58 Taa...Bardzo ciekawe studia, świetni studenci i wykładowcy. Tylko na doktorat na UW przyjmują średnio jedną osobe na rok (czasem dwie, a czasem nikogo), więc trzeba być wybitnym.Reszta idzie z reguły na programistów (podobno bardzo cenieni), tylko że to można osiągnąc mniejszym nakładem pracy studiując informatykę na politechnice (więcej konkretów, mniej teorii). Odpowiedz Link Zgłoś
sleepysheep Ważny jest pomysł na życie... 21.04.09, 14:39 Studia przestały być już wyznacznikiem pozycji społecznej. Mamy takie czasy, że tysiące ludzi po studiach nie mogą liczyć na pracę i nie wiedzą, co zrobić ze swoim życiem, a są też tacy, którzy świetnie radzą sobie w zawodowej sferze mimo braku tytułu mgr przed nazwiskiem. Jak się chce, żeby dziecko do czegoś w życiu doszło, to nie ma co wymuszać na nim decyzji o studiach, a trzeba za to starać rozwijać się dziecko w różnych dziedzinach, otwierać mu różnorodne furtki, z których kiedyś będzie mogło skorzystać wedle własnego uznania. Odpowiedz Link Zgłoś
bambussi w sumie racja tylko, że 21.04.09, 15:35 prawo zmienia się co chwilę i na którymś etapie życia może się okazać, że to mgr przed nazwiskiem jest (z przyczyn formalnych) niezbędne do tego żeby robić to, co się dotychczas robiło i wtedy klops - więc moim zdaniem lepiej skończyć studia niż ich nie skończyć - daje to mimo wszystko więcej możliwości dalszego rozwoju niż komuś komu się nie chciało tych 5 lat przebalować (bo umówmy się, że dzisiaj skończyć studia to żaden wysiłek...) Odpowiedz Link Zgłoś
sleepysheep Re: w sumie racja tylko, że 21.04.09, 16:07 Ale jeśli prawo się zmienia, to jednocześnie daje Ci ono czas na to, by wykształcenie uzupełnić - o ile masz taką potrzebę. Z resztą to sie tyczy nie tylko osób z brakiem wyższego wykształcenia, ale także i tych, których wykształcenie nie jest związane z wykonywanym zawodem (a takich osób jest na pęczki). Nadal więc jestem zdania, że studia nie są niezbędne, a to czy lepiej je mieć, niż nie mieć, zależy od obranej drogi zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
mario_189 Wolna wola 21.04.09, 15:02 A nie pomyślałaś, żeby robił co chce i do czego ma 'smykałkę', może będzie świetnym glazurnikiem ? a może doskonałym spawaczem i będzie zarabiał 3 razy tyle co po studiach ? A może będzie świetnym kierowcą autobusu i jego praca będzie sprawiała mu przyjemność ? Nie, lepiej na siłę pchać na studia skończy jakiś beznadziejny kierunek na beznadziejnej uczelni, byle papier był, i nic z tego miał nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
somebody1234 Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 15:33 teraz studia to nie studia (no może ze 20% to normalne studia) reszta jak dla mnie to szkółki szczęścia zdrowia pomyślności. Nie to co kiedyś gdzie żeby się dostać na studia trzeba było przebrnąć liceum, zdać maturę a potem całkiem skomplikowane egzaminy na studia...no i potem naginać na studiach coby nie wywalili. Teraz jak się ma trochę kasy to można zostać studentem...porażka. W Odpowiedz Link Zgłoś
turysta86 Nikt nic nie musi! 21.04.09, 19:33 A może wasze dzieci nie będą chciały studiować, bo zamiast tracić 5 lat chcą np. założyć firmę? Wiele osób tak robi. Ale oczywiście nadopiekuńcza mamusia zmusi do wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: czy wasze dzieci musza isc na studia? 21.04.09, 19:37 Moja córka nie musi iść na studia. Dam jej całe wsparcie, jakiego będzie potrzebowała, ale ona sama wybierze. Zależy mi żeby była dobrym i szczęśliwym człowiekiem, wykształcenie i stan majątkowy są drugorzędne, choć nie powiem, będę się cieszyć, jeśli na studia pójdzie i jeśli będzie się jej powodziło. Ale chciałabym, żeby miała świadomość, że największa jej wartość tkwi w tym, że jest, dopiero potem, w tym jaka jest, a wykształcenie, pieniądze, uroda, to już gdzieś na trzecim miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Pracuję nad tym 22.04.09, 09:44 i gdy dziewczynki pytają jak długo trzeba się uczyć, to odpowiadam, że po podstawówce będzie gimnazjum, potem jeszcz liceum lub technikum, a na koniec pójdą na studia Mam cichą nadzieję, że im się taki model wdrukuje. Mnie moi rodzice nie pchali na studia, dali wolną wolę ... teraz trochę żałuję. W efekcie mam za sobą 5 lat studiów tyle, że rok na ekonomii, rok na pedagogice i 3 na prawie ... i dopiero teraz jako 35 letnia baba kończę turystykę. Macie pojęcie, jakie masz szerokie horyzonty? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Pracuję nad tym 22.04.09, 10:01 alez oczywiscie ze masz- po prostu nie mialas przed soba oczywistego wyboru i tyle. Skonczylam Geologie, w tym roku ide na cos jeszcze i wlasnie nie wiem na co Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Pracuję nad tym 22.04.09, 10:49 Gosia, ale ja po dziś dzień nie mam do końca sprecyzowanych zainteresowań. Tyle mnie rzeczy interesuje, fascynuje, tyle się jeszcze można dowiedzieć ... a i praktycznie warto by było spojrzeć ... Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Pracuję nad tym 22.04.09, 13:58 oj gosia gosia, taka stara jesteś i jeszcze ci się wydaje, że ci horyzonty cokolwiek poszerzy do roboty ci się nie chce iść, wieczna studentko Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Pracuję nad tym 23.04.09, 09:00 a pewnie ze mi sie nie chce- szukam pretekstu by powisiuec na mezu a studia tansze niz kolejne dziecko Odpowiedz Link Zgłoś